perla.roztocza
23.06.26, 08:01
A sytuacja na wojnie wygląda tak, że resztki ukraińskiego Donbasu padają od ruskiej artyrierii.
Moskale mają przewagę w ilości żołnierzy, sprzęcie i amunicji.
Co prawda Ukraińcy potrafią uderzyć punktowo dronami ale na froncie to Rosjanie zwyciężają.
Nie wiadomo kiedy ta wojna się skończy i w jakich granicach.
A to znaczy, że nie jest znany obszar do odbudowy bo to co zajmą Ruscy to już nieoddadzą.
Poza tym, samo rozminowanie Ukrainy zajmie 20-30 lat, jak mówia wojskowi.
No i nie wiadomo kiedy i jak ten pokój będzie wyglądał, na jakich warunkach.
Kto będzie pilnował pieniędzy bo wiadomo, że Ukraina to państwo upadłe, skorumpowane, rządzone przez mafie.
I najważniejsze, czy ta odbudowa nie będzie wymagała zgody Ruskich.
Bo wiadomo jak Ruskim coś się nie spodoba to niechcący wyślą rakietę w jakąś odbudowującą firmę, zginie kilku pracowników, i wtedy wszyscy pozostali się zwiną z Ukrainy.
I tyle będzie z tej całej odbudowy.
Słowem, w Gdańsku będzie dzielenie skóry na niedźwiedziu właśnie.