douglasmclloyd
20.06.02, 17:12
W TVN informowano niedawno o pacjencie ubiegajacym sie o odszkodowanie za
dolegliwosci wywolywane pozostawiona przez lekarzy w jego glowie igle. Dzisiaj
sad przyznal odszkodowanie poszkodowanemu przez lekarzy chlopcu. Wydaje sie, ze
nasza sluzba zdrowia rzeczywiscie wyglada jak placowka z filmu "Szpital
Dzieciatka Jezus".
"Ponad 120 tys. zł odszkodowania od Skarbu Państwa zasądził Sąd Okręgowy w
Lublinie dla chłopca z Niemiec za błąd lubelskich lekarzy. Przebywający w 1997
r. w Polsce 10-letni Fryderyk H. uległ nieszczęśliwemu wypadkowi. Zranioną rękę
chłopca operowano w jednym z lubelskich szpitali. Pooperacyjna rana nie goiła
się, zrobiła się na niej torbiel. W Niemczech stwierdzono, że przyczyną tych
dolegliwości jest pozostawiony w ranie przez lubelskich lekarzy tampon. W
trakcie jego usuwania w niemieckim szpitalu doszło do uszkodzenia nerwu
(zdaniem biegłych, było to nieuniknione), co spowodowało niedowład ręki
chłopca. Lubelski sąd uznał, że istnieje związek przyczynowy między zabiegiem
wykonanym w Polsce i w Niemczech, ale uszkodzenia nerwu nie można uznać za błąd
lekarzy niemieckich."