Dodaj do ulubionych

JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT...

09.04.05, 02:23
Najpierw proszę o przeczytanie wywiadu z Marco Politim:
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2645010.html
Ciekawe prawda???
Dalej zobaczmy co jest w Testamencie:
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34280,2642961.html
a konkretniej w tym fragmencie:

5.III.1982.

Ps. W związku z ostatnim zdaniem testamentu z 6.III.1979 (: O miejscu m.inn.
pogrzebu) «niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy » - wyjaśniam, że
mam
na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną Episkopatu Polski -
Kolegium
Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym prośbom w miarę możności uczynili
zadość.

1.III.1985 (w czasie rekolekcji):

Jeszcze - co do zwrotu «Kolegium Kardynalskie i Rodacy » : «Kolegium
Kardynalskie » nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie «Rodaków » , może
jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.

JPII

Widzimy słowa: "(podczas rekolekcji)"???
Od kiedy to "podczas rekolekcji" wyjaśnia się i doprecyzowuje własny
testament??? Czy jak znamy papieża miał skłonności do takich osobistych
wycieczek "podczas rekolekcji"?
Co to oznacza? To oznacza, że wpis pierwotny zostawia kwestię wyboru miejsca
pochówku Metropolicie Krakowskiemu lub Radzie Głównej Episkopatu Polski, A
NASTĘPNIE... DODANO jakiś (rzekomy) fragment rekolekcji po których pewnie nie
ma nawet śladu i zinterpretowano to jako "ustną dyspozycję" i dołączono do
tekstu przekazanego dziennikarzom... Wpis drugi jest sprzeczny z ostatnim
zdaniem wpisu pierwszego tego z 5 marca 1982... Zmienia znaczenie i sens
poprzedniego wpisu, ponownie powierzając ostateczną decyzję Kolegium
Kardynalskiemu... To wszystko jest NIEWIARYGODNE. To się w głowie nie mieści
żeby Papież zaprzeczał sam sobie... A to że to nie jest tekst pisany świadczy
tylko o tym, że ten tekst początkowo nie był wewnętrznie sprzeczny...

Pytanie czy w ogóle były jakieś rekolekcje 1 marca 1985 pozostaje otwarte...

Popatrz jednak dalej, jak się traktuje wolę Papieża...

"Grób w ziemi, bez sarkofagu. 13.III.1992"
A teraz poszukamy ziemi:
serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,2645204.html?x=1
serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,2645204.html?x=2
serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,2645204.html?x=3
serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,2645204.html?x=4
Prawda, że staje się oczywiste czemu nie było transmisji z katakumb??? Dziwne
tylko, że zdjęcia upubliczniono... Ale przecież teraz nikt nie
zakrzyknie: "Tak nie wolno!", teraz jest już "po ptokach"...

TESTAMENT NIE JEST TEKSTEM JEDNOLITYM. JEST KOMPILACJĄ ZROBIONĄ EX POST...
Zrobioną przez kogoś i z jakiegoś bardzo konkretnego powodu. Nie znajduję
innego powodu niż ten że komuś strasznie zależy na utrzymaniu AUTORYTETU
PAPIESTWA zamiast jego autorytet budować na uszanowaniu woli Człowieka...
I to boli, boli bo tu nie chodzi o to czy Watykan czy Polska tu chodzi o
poszanowanie WOLI drugiego człowieka, niezależnie czy był Papieżem czy nie.
Załóżmy więc, że kard. Ratzinger powiedział kard Macharskiemu i bp
Dziwiszowi: "NIE, Papież zostanie pochowany w Rzymie". Czy były możliwości
negocjacji? Ludzie w płaczu na ulicach... A tutaj otwarty konflikt...Więc
toczyły się TWARDE NEGOCJACJE. Wielkie faux pas... Navarro Valls mówi światu
że w testamencie NIC nie ma o miejscu pochówku...
Wersji polskiej też nie można było opublikować wcześniej? Czekano na
tłumaczenie czy... na efekt negocjacji-na dopiski? A może testament pisał po
Polsku żeby nikt go NIE UMIAŁ ZMIENIĆ, nawet jeśliby chciał? Czy którykolwiek
z polskich purpuratów zdobyłby się na sprzeciw??? NIE. I całe szczęście...
Dzięki temu godnie pożegnaliśmy naszego Papieża. Godnie jako naród.

Niech nikt nie mówi, że było inaczej, bo te ciągnące się negocjacje... dni do
opublikowania testamentu...() "Osservatore Romano" publikujące "przypadkowo"
tekst bez jednego zdania, Navarro Valls kłamiący w żywe oczy czyli działający
metodą faktów dokonanych- "powiedziano, koniec dyskusji"... To wszystko
układa się niestety w bardzo ponurą całość. Trudno tego nie zauważyć...
KTOŚ "UMACNIA" AUTORYTET PAPIESTWA... O materialnej stronie nekroturystyki
już nawet nie wspominając.

Piszę ten tekst tylko dlatego, że jest to ogromnie smutne... Nie dlatego,
żebym a priori uważał, że miejsce Papieża jest w Polsce, tylko dlatego, że
prawda nie powinna zostać nie zauważona...

Obserwuj wątek
    • olewin Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 02:29
      tak .. coś w tym jest ..
      Nie ma ani kopii oryginału po polsku a powinna być dostępna przed tłumaczeniem
      na włoski a nawet i po .. czemu to szkodziło ..
      • mikronezja Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 11.04.05, 14:43
        A ja mam przykre wrażenie, że Papież "zaniemógł" dużo wcześniej niż to podano
        oficjalnie - wskazuje na to różnica zachowań Navarro Vallsa (wyglądał i
        zachowywał się jak człowiek z lufą pistoletu pod żebrami) i duchownych na
        zewnątrz budynku (o. Hejmo np. , który był raczej pełen nadziei na polepszenie
        się Ojcu Świętemu i nie był tak przeraźliwie smutny i rozedrgany jak rzecznik
        Watykanu). Wyglądał jak człowiek, który musi mówić nieprawdę a jednocześnie
        jest strasznie poruszony systuacją (raczej nie tylko sama choroba mogła go tak
        poruszyć, bo przecież Papież chorował od lat, praktycznie od zamachu)
        Wydaje mi się, że rozwój sytuacji kogoś zaskoczył, próbowano fastrygować na
        prędce i stąd masę sprzecznych wiadomości (a to, że Papież jest w śpiączce a to
        znów, że w tym samym czasie KONCELEBROWAŁ (a nie wysłuchał) mszę.
        Poza tym informacje o stałym polepszaniu się stanu zdrowia O. Ś, który podawano
        kilka dni przed smutnymi wydarzeniami też jakoś przeczy nagłemu zakażeniu
        (albo ktoś był niedoinformowany, dezinformowany albo lekarze coś przeoczyli jak
        to lekarze (mimo nawet tego, że Papież był podobno trudnym pacjentem).
    • t324911 Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 02:32
      Sugerujesz ze gdyby Serce Papieza spoczelo na Wawelu to gwaltownie wzrosla by
      turystyka do Krakowa ??. Badz realista chcialbys miec dwa konkurencyjne
      pogrzeby jeden w Polsce jeden w Rzymie ??. Moze jeszcze w tym samym czasie ??.
      • vice_versa Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 02:47
        Primo:
        NIE WYPOWIADAŁEM SIĘ i nie wypowiadam się na temat gdzie Papież WG MNIE
        POWINIEN spocząć. Ja tylko układam fakty i subiektywnie je interpretuję.
        Gratuluję tym którzy potrafią obiektywnie.

        Secundo:
        Nie wypowiadałem się w kwestii: "co by było lepiej" bo to nierozsądne, skoro
        lepiej niż jest NIE BĘDZIE.

        Tertio:
        t324911 napisał:
        >Badz realista chcialbys miec dwa konkurencyjne
        > pogrzeby jeden w Polsce jeden w Rzymie ??.
        A nie byłem realistą? Czy nie napisałem, że purpuraci NIE MIELI POLA DO
        NEGOCJACJI? Wydaje mi sie, że nie nadążasz nie tylko za moimi intencjami, ale i
        za słowami, które napisałem. Dzięki jednak za tchnący absurdem post.

        Więc jeszcze raz: pisze o tym co miało miejsce i czego wszyscy byliśmy
        świadkami, a czego nie było widać i o czym to świadczy. Daję wyraz swojemu
        zdegustowaniu, bo jestem tendencyjny i stronniczy. Nie stawiam jednak wniosków
        o "wyrywanie Serca" czy ekshumację co zapewne zarzucone mi zostanie w
        następnych postach...
        • t324911 Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 03:53
          Tat tak ty sie nie wypowiadasz ty tylko testujesz czy juz czas wyskoczyc z
          teoria spiskowa czy moze jeszcze troche poczekac . W reku nie masz nic poza
          artykulami GW i juz masz swoja teorie jak to znowu Polske zrobiono w konia .
          Poczekaj na wersje oficjalna w "Nie" . Bedziesz mial wiecej argumentow .
        • t324911 Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 03:53
          Tat tak ty sie nie wypowiadasz ty tylko testujesz czy juz czas wyskoczyc z
          teoria spiskowa czy moze jeszcze troche poczekac . W reku nie masz nic poza
          artykulami GW i juz masz swoja teorie jak to znowu Polske zrobiono w konia .
          Poczekaj na wersje oficjalna w "Nie" . Bedziesz mial wiecej argumentow .
          • vice_versa Jak Ci się udało wysłać ten sam post 09.04.05, 05:16
            z jednego formularza?
            Nie żadna teoria spiskowa, tylko konkretni ludzie i przeciwne dążenia.

            Wszystkie cytaty i tak będą takie same: pochodzą z komunikatów Watykanu, nie z
            dotępnych dokumentów źródłowych.Wszędzie są takie same teksty Testamentu.
            Rozumiesz różnicę??? Zdjęcia podobnie.
            Drugi tekst Marco Politiego przypomina FAKTY: błąd Osservatore Romano, mijanie
            się z prawdą przez Navarro Vallsa, czas jaki zajęło tłumaczenie. To jest do
            sprawdzenia we wszystkich agencjach prasowych świata.

            Zarzut o braku obiektywizmu potwierdzam, tak, wygłaszam tylko subiektywny i
            tendencyjny pogląd na sprawę. Zarzut złego doboru źródeł jest nie tylko
            nietrafny i niesprawiedliwy ale i komiczny skoro wszystkie informacje napływają
            z tego źródła, które z prawdą się mijało.

            Od siebie dodaję tylko tyle: wpis z 5 marca 1985 r. jest niespójny z
            bezpośrednio poprzedzającym go drugim zdaniem wpisu z 1982 r. Czekam więc na
            wyjaśnienia i publikację fotokopii dokumentu. W kwestii miejsca pochówku
            twierdzę, że tak się musiało stać i że dobrze, że tak się stało. Stało się tak
            jak Papież napisał "zadecydowało Kolegium Kardynalskie i Rodacy" tyle, że
            pozycja negocjacyjna "Rodaków" była dramatycznie trudna i jakikolwiek sprzeciw
            ze strony Kardynałów musiał doprowadzić do zaakceptowania ich woli, nawet z
            częściowym pominięciem woli Papieża... Twierdzę w zasadzie tylko tyle co
            Politi: on dyplomatycznie nazywa to "dziwnym" ja nazywam "sporem nad trumną"...
            Chciałbym więc tylko:
            1. opublikowania tekstu oryginalnego
            2. sprawdzenia czy 1 marca 1985 Papież mógł wygłaszał jakiekolwiek rekolekcje
            3. przedstawienia prawdziwej wersji wydarzeń przez uczestników tych wydarzeń, w
            tym Navarro Vallsa, kard. Ratzingera, kard Macharskiego i bp Dziwisza.
            Czy to dużo?
            Być może. Nawet na pewno. Stawiam więc tezę, że tekst oryginalny NIGDY W
            CAŁOŚCI NIE ZOSTANIE sfotografowany i opublikowany. Testament zostanie
            potraktowany jako "notatki" i zgodnie z testamentem spalony. Po prostu muszą
            tak zrobić, bo inaczej okazałoby się ze wpisu z 5 marca 1985 NIE MA.
            Jeśli racji nie mam, to chwała Bogu, nawet wolałbym się mylić, nic nowego...

            Jakbyś się powołał na jakieś księgi mądrościowe czy strategiczne to bym się
            zastanawiał nad Twoją argumentacją, ponieważ jednak Twoje argumenty sprowadzają
            się do tego że "Nie" mam racji to przestaję Cię rozumieć: czy gdziekolwiek
            napisałem że ją mam? Twierdziłem tak? Nie, od początku piszę że przedstawiam
            subiektywną wersję rzeczywistości. Prawdopodobną, nie jedyną...

            P.S. To nie ma nic wpólnego z teorią spiskową, nie twierdzę że "Polskę zrobiono
            w konia" a tym bardziej, że "znowu". Z uwagi na nadmiar twórczych interpretacji
            mojego tekstu nie będę się już więcej do podobnych wyskoków intelektualnych
            odnosił zostawiając to krytycznemu osądowi czytelników.
    • jack20 Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 02:32
      Typy jak ty, a jest tu ich nadproporcja na tym forum zawsze beda weszyc
      podteksty w slowie pisanym.
      • vice_versa Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 02:52
        Napisałem odwrotnie: SŁOWO NIE BYŁO PISANE... dokąd go dziennikarzem napisanym
        nie dostali... Rozumiesz róznicę???

        Twojej "typologii" nie znam. Zaszufladkuj się sam.
        • jack20 Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 03:24
          A czym wobec tego to bylo jak nie slowem napisanym rekami JPII?
          To byly 3 wpisy, ktore swiadczyly o rozterce papieza w czasie co do miejsca
          spoczynku. Ostatni wpis nie zostal nigdy pozniej zmieniony a wczesniejsze
          zostaly zachowane. Jest to jednoznaczne co do jego woli.
          • vice_versa Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 10.04.05, 16:04
            jack20 napisał:

            > A czym wobec tego to bylo jak nie slowem napisanym rekami JPII?
            > To byly 3 wpisy, ktore swiadczyly o rozterce papieza w czasie co do miejsca
            > spoczynku. Ostatni wpis nie zostal nigdy pozniej zmieniony a wczesniejsze
            > zostaly zachowane. Jest to jednoznaczne co do jego woli.

            To jest tylko Twoje przekonanie. Nie poparte żadnymi faktami, i nie tłumaczące
            innych dziwnych faktów... Moje tezy zweryfikuje czas: Testament nigdy w całości
            nie zostanie sfotokopiowany. Nie będzie bo wpis z 1985r. jest sprzeczny z
            ostatnim zdaniem 1982 r. Sprzeczny z intencją Papieża by Kolegium Kardynalskie
            uszanowało prośbę Rodaków. Jest dodane przez tych którym dziś zależy na
            autorytecie papiestwa instytucjonalnego.
    • bladatwarz Powiem wprost 09.04.05, 03:19
      Cytaty z gazety Wyborczej jako jedyne zrodlo informacji mnie nie
      satysfakcjonuja.

      Co do reszty, to czysta spekulacja.

      Jestem przeciwna krojeniu Papieza, ale jezeli wyrazil taka swoja wole wobec
      machrskiego lub Dziwisza, to nalezy ja uszanowac, nawet jesli nie zostala
      zapisana w testamencie.

      Zreszta cytowanie tego testamentu (pisanego i zmienianego w ciagu dwudziestu
      kilku lat) nie ma sensu. Mozna sie w niem dopatrzec zwyklych niekonsekwencji, a
      przeciez nie o to chodzi.
      • neceser Re: Powiem wprost 09.04.05, 05:23
        a papiez jest w krypcie w watykanie. a ty nic nie wniesiesz do sprawy. Po
        ptokach.
    • witek.bis Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 10:15
      Wypadnięcie jednego zdanie z wersji włoskiej wydaje się skandalicznym
      niedbalstwem. Ale chyba tylko niedbalstwem, skoro zdanie to pozostało w wersji
      polskiej, a we włoskim tłumaczeniu zostaje zacytowane w części szóstej. Druga
      sprawa to czas potrzebny na dokonanie przekładu. Na pierwszy rzut oka wydaje
      się się, że w zupełności wystarczyłoby parę godzin. I pewnie tyle właśnie
      wystarczyło. Ale zwłoka wynikała prawdopodobnie z czegoś zupełnie innego. Jeśli
      testament miał formę luźnych i w żaden sposób nieuwierzytelnionych notatek
      (zdaje się, że znajdował się w posiadaniu abpa Dziwisza), to wydaje się dość
      oczywiste, że przed upublicznieniem trzeba było zbadać jego autentyczność.
      Podejrzewam więc, że zwłokę zawdzięczamy nie tyle tłumaczom co grafologom.

      Piszesz:
      „Widzimy słowa: "(podczas rekolekcji)"???
      Od kiedy to "podczas rekolekcji" wyjaśnia się i doprecyzowuje własny
      testament??? Czy jak znamy papieża miał skłonności do takich osobistych
      wycieczek "podczas rekolekcji"? „

      Pewnie nie znałem papieża tak dobrze jak Ty, ale wydaje mi się, że zbyt wąsko
      rozumiesz termin „rekolekcje”. Ten zapis nie oznacza wcale, że papież wplótł
      uwagi na temat swojego testamentu do jakichś wygłaszanych przez siebie nauk
      rekolekcyjnych. Chodzi wyłącznie o to, że notatka ta została sporządzona
      w „okresie rekolekcji”, który – jak sądzę – sprzyja takim właśnie rozważaniom.

      Piszesz:
      „Wpis drugi jest sprzeczny z ostatnim
      zdaniem wpisu pierwszego tego z 5 marca 1982... Zmienia znaczenie i sens
      poprzedniego wpisu, ponownie powierzając ostateczną decyzję Kolegium
      Kardynalskiemu...”

      Na mój gust nie zmienia sensu tylko precyzuje pierwotny, bardzo lakoniczny
      zapis.

      Piszesz:
      ""Grób w ziemi, bez sarkofagu. 13.III.1992"
      A teraz poszukamy ziemi:"

      Chyba znowu zbyt wąsko interpretujesz. Dzisiejsze groby „ziemne” prawie zawsze
      są wymurowane. (Zazdroszczę Ci, że nie miałeś okazji tego zauważyć.)
      Sformułowanie „w ziemi” oznaczało prawdopodobnie to, że papież nie życzył sobie
      naziemnego sarkofagu. A poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, by wnętrze
      komory grobowej zostało wypełnione ziemią. Np. tą z Wadowic.

      Piszesz:
      „Prawda, że staje się oczywiste czemu nie było transmisji z katakumb??? Dziwne
      tylko, że zdjęcia upubliczniono...”

      Transmisji nie było z kilku powodów. Po pierwsze - groty watykańskie nie są
      salą widowiskową i tam po prostu nie mam miejsca na dla ekip telewizyjnych. Po
      drugie – ta część ceremonii miała w pewnym sensie charakter „techniczny”. Moim
      zdaniem to bardzo dobrze, że uroczystości pogrzebowych nie zakończyła
      bezpośrednia transmisja ze spawania papieskiej trumny.
      • walgierz Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 15:50
        To rzeczywiście jest zagadkowe sformułowanie ''(w czasie rekolekcji)'' kto to 20 lat temu to zapisał np. czy sam papież?, czy ewentualnie dziś to dopisano z pamięci, bo jeżeli dwa poprzenie zapisy się nie wykluczają to ten quazi ostatni całkowicie podważa te pierwsze 2.

        ''1 III 1985 (w czasie rekolekcji)

        Jeszcze - co do zwrotu "Kolegium Kardynalskie i Rodacy": "Kolegium Kardynalskie" nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie "Rodaków", może jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.

        JPII''

        A fałszerstwo w tłumaczeniu jest ewidentne i akurat usuwa najbardziej jednoznaczny fragment testamentu, no i jeszcze te niejasne co do pochodzenia dopiski zwłaszcza ten z 1985 roku.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22526309
        • witek.bis Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 17:15
          Nie bardzo rozumiem co takiego tajemniczego kryje się w sformułowaniu „w czasie
          rekolekcji”. Na czas rekolekcji wielkopostnych papież zawieszał swoją bieżącą
          działalność i pewnie dlatego miał trochę więcej czasu na zajęcie się własnym
          testamentem. (Ale i tak nie miał serca do rozważań na temat swojego pochówku,
          o czym świadczy lakoniczność zapisów). Zupełnie też nie rozumiem dlaczego
          ostatni zapis miałby podważać pierwsze dwa.
          1)O miejscu pochówku zadecyduje kolegium kardynalskie i „Rodacy”
          2)„Rodacy” to metropolita krakowski lub Rada Główna Episkopatu Polski
          3)Kolegium kardynalskie nie ma obowiązku pytać „Rodaków”
          To wszystko układa się w logiczną całość. O tym czy papież zostanie pochowany w
          bazylice ma zadecydować kolegium kardynalskie, ale gdyby z jakichś przyczyn
          postanowiło ono inaczej, to głos decydujący będą mieć „Rodacy”, bo tylko oni
          mogą prozstrzygnąć, czy Jan Paweł II ma być pochowany na Wawelu, na Skałce, w
          Wadowicach czy na Cmentarzu Rakowickim.
          A co do „ewidentnego fałszerstwa” to byłbym trochę bardziej powściągliwy, bo
          zupełnie nie wiem co Watykan chciałby osiągnąć produkując fałszywkę i
          natychmiast się na niej przyłapując. Wersja pozbawiona tego jednego zdania
          zaczerpnięta była z prasy włoskiej, która – jak widać – w dziedzinie
          niechlujstwa naszej prasie nie ustępuje, a nawet ją przewyższa. Wersja
          oficjalna jest dostępna na stronie Watykanu, a jej odpowiedni fragment brzmi:

          Per quanto riguarda il funerale, ripeto le stesse disposizioni, che ha dato il
          Santo Padre Paolo VI. (qui nota al margine: il sepolcro nella terra, non in un
          sarcofago, 13.3.92). Del luogo decida il Collegio Cardinalizio e i Connazionali.
          • witek.bis Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 17:19
            Wersja oryginalna i włoskie tłumaczenie są tutaj:
            www.vatican.va/gpII/bulletin/198.pdf
            • jagnieszkaa Czemu JPII testamentu przed laty nie upublicznił? 09.04.05, 17:40
              Po prostu?
              Jak Pan sądzi, jak Pan przypuszcza?
              • witek.bis Re: Czemu JPII testamentu przed laty nie upublicz 09.04.05, 17:47
                jagnieszkaa napisał:

                > Po prostu?
                > Jak Pan sądzi, jak Pan przypuszcza?

                W dziedzinie testamentów nie czuję się specjalnie oblatany, ale wydaje mi się,
                że ich cały urok polega właśnie na tym, że są publikowane pośmiertnie. Dzięki
                temu testator ma do ostatniej chwili szansę na dokonywanie zmian, uzupełnień
                itp. i nie musi za każdym razem informować o tym opinii publicznej.
                • jagnieszkaa Urok - tak. Szansa - nie. 09.04.05, 20:08
                  Zapewne zauważył Pan, że JPII skończył pisać testament pięć lat temu.
                  W sensie prawnym NIC nie stoi na przeszkodzie, aby do dokumentu już
                  upublicznionego dodać W DOWOLNYM MOMENCIE tajny kodycyl, który zostaje
                  ujawniony po śmierci.
                  JPII po prostu nie chciał tego. Takie jest moje zdanie.
                  • witek.bis Re: Urok - tak. Szansa - nie. 09.04.05, 20:22
                    jagnieszkaa napisał:

                    > Zapewne zauważył Pan, że JPII skończył pisać testament pięć lat temu.
                    > W sensie prawnym NIC nie stoi na przeszkodzie, aby do dokumentu już
                    > upublicznionego dodać W DOWOLNYM MOMENCIE tajny kodycyl, który zostaje
                    > ujawniony po śmierci.
                    > JPII po prostu nie chciał tego. Takie jest moje zdanie.

                    Zapewne zauważyła Pani w tym (i nie tylko w tym) wątku ile kontrowersji
                    powstało w związku z pominięciem jednego zdania w tłumaczeniu testamentu
                    papieża (założę się, że Dan Brown zdążył już napisać na ten temat parę
                    rozdziałów). Tajny kodycyl - to dopiero byłaby gratka!
                    Ale nie bardzo rozumiem co miała Pani na myśli pisząc: "JP II po prostu nie
                    chciał tego". I o jaką "szansę" chodzi?
                    • jagnieszkaa Re: Urok - tak. Szansa - nie. 09.04.05, 21:29
                      Miałam na myśli dosłownie to, co napisałam. Że JPII nie chciał skorzystać z
                      możliwości bieżącego uzupełniania jawnego testamentu niejawnymi uzupełnieniami.
                      Taka była jego wola.
                      Co zaś szansy się tyczy, to z kolei ja Pana nie rozumiem. To Pan był łaksaw
                      pierwszy o niej napisać.
                      • witek.bis Re: Urok - tak. Szansa - nie. 09.04.05, 21:49
                        jagnieszkaa napisał:

                        > Miałam na myśli dosłownie to, co napisałam. Że JPII nie chciał skorzystać z
                        > możliwości bieżącego uzupełniania jawnego testamentu niejawnymi
                        uzupełnieniami.
                        >
                        > Taka była jego wola.
                        > Co zaś szansy się tyczy, to z kolei ja Pana nie rozumiem. To Pan był łaksaw
                        > pierwszy o niej napisać.

                        Co do jednego zgoda - gdyby chciał postąpić inaczej, to pewnie by tak zrobił.
                        Niepotrzebnie dopatrywałem się jakiegoś podtekstu w tej jakże głębokiej myśli.
                        Nie rozumiem jednak tego upodobania do ogłaszania testamentów za życia ,
                        szczególnie w sytuacji, gdy testator nie dysponuje żadnym majątkiem, a jego
                        ostatnia wola sprowadza się do wygłoszenia słów POŻEGNANIA. Nie wiem jak Pani,
                        ale ja nie mam zwyczaju żegnać się z nikim na 20, 10, a nawet 5 lat przed
                        wyjazdem. Robię to rzeczywiście byle jak i w ostatniej chwili.
                        A co do "szansy", to rzeczywiście "byłem łaskaw" użyć tego słowa, ale zupełnie
                        nie rozpoznałem go w tytule Pani postu. Taraz, kiedy wiem o co chodzi,
                        proponuję taki kompromis "Urok-tak. Szansa-również (ale nie zapominajmy o
                        tajnych kodycylach).
                        • jagnieszkaa Re: Urok - tak. Szansa - również. 09.04.05, 22:17
                          :-)
          • vice_versa Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 10.04.05, 15:37
            witek.bis napisał:
            >>>Zupełnie też nie rozumiem dlaczego
            ostatni zapis miałby podważać pierwsze dwa.
            1)O miejscu pochówku zadecyduje kolegium kardynalskie i „Rodacy”
            2)„Rodacy” to metropolita krakowski lub Rada Główna Episkopatu Polski
            3)Kolegium kardynalskie nie ma obowiązku pytać „Rodaków”
            To wszystko układa się w logiczną całość.<<<<

            Pierwszy wpis z dopiskiem na marginesie jest abyt ogólny. Drugi uściśla:
            decydujące zdanie ma mieć Metropolita Krakowski i Rada Episkopatu Polski i
            jasno i wyraźnie PROSI Kolegium Kardynalskie o zastosowanie się do zdania
            Rodaków(ostatnie zdanie z 1982r.). Czyli w razie wątpliwości, KTÓRE PAPIEŻ
            MUSIAŁ PRZEWIDYWAĆ, decydować mieli Rodacy. Trzeci wpis idzie DOKŁADNIE W
            ODWROTNYM KIERUNKU: to Rodacy mają pogodzić się ze zdaniem Kolegium
            Kardynalskiego.

            Twoje punkty są nieścisłe:
            1) O miejscu pochówku zadecyduje kolegium kardynalskie i „Rodacy”
            -OK
            2) „Rodacy” to metropolita krakowski lub Rada Główna Episkopatu Polski
            TU JEST JESZCZE COŚ WIĘCEJ: Prośba do Kardynałów o USZANOWANIE TEJ DECYZJI!!!
            3) Kolegium kardynalskie nie ma obowiązku pytać „Rodaków”
            - więc stoi to w rażącej sprzeczności z tym co tak wdzięcznie przemilczałeś,
            czyli ostatnim zdaniu z 1982 r i co dopisałem wyżej.

            Dodam jeszcze tylko że na początku Navarro Valls mówił że W OGÓLE NIE MA
            TESTAMENTU!!! To co, mam uwierzyć że bp. Dziwisz nie chciał go pokazać???

            Wszystkim zbulwersowanym moim postem piszę jeszcze raz: możecie równie dobrze
            zarzucać bp. Dziwiszowi to, że nie ujawnił przed Navarro Vallsem tego że
            Testament istnieje. A możecie w ogóle nie zawracać sobie głowy tym czemu
            rzecznik Watykanu dwukrotnie oszukał cały świat. Ale nie możecie pisać że nie
            oszukał, bo wtedy mówicie, że to bp. Dziwisz oszukiwał Navarro Vallsa...
            • witek.bis Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 10.04.05, 21:39
              vice_versa napisał:
              > Pierwszy wpis z dopiskiem na marginesie jest abyt ogólny. Drugi uściśla:
              > decydujące zdanie ma mieć Metropolita Krakowski i Rada Episkopatu Polski i
              > jasno i wyraźnie PROSI Kolegium Kardynalskie o zastosowanie się do zdania
              > Rodaków(ostatnie zdanie z 1982r.). Czyli w razie wątpliwości, KTÓRE PAPIEŻ
              > MUSIAŁ PRZEWIDYWAĆ, decydować mieli Rodacy.

              Nie widzisz w swoim wywodzie pewnej niekonsekwencji? Najpierw piszesz, że
              papież PROSI (twoje własne podkreślenie), aby kolegium uszanowało wolę Rodaków,
              a zaraz potem twierdzisz, że to Rodacy mieli decydować. Otóż żaden z tych
              trzech zapisów nie odbiera kolegium kardynalskiemu głosu decydującego.

              Trzeci wpis idzie DOKŁADNIE W
              > ODWROTNYM KIERUNKU: to Rodacy mają pogodzić się ze zdaniem Kolegium
              > Kardynalskiego.

              Wcale nie idzie w odwrotnym kierunku. Rodacy ZAWSZE musieliby pogodzić się z
              decyzją kolegium kardynalskiego, bo to ono ( a nie metropolita krakowski albo
              Rada Główna Episkopatu Polski)jest najwyższą władzą w Kościele Katolickim.
              Trzeci zapis podkreśla tylko dość oczywisty fakt, że kolegium kardynalskie NIE
              MUSI brać pod uwagę opinii Polaków (choć przecież w dalszym ciągu jest o to
              proszone, bo zapis 3 wcale nie anuluje dyspozycji zapisów 1 i 2)W sytuacji, gdy
              papież nie wskazał żadnego konkretnego miejsca swojego pochówku kardynałowie
              mieli wolną rękę w podejmowaniu decyzji. Byli jedynie PROSZENI o wzięcie pod
              uwagę opinii Rodaków. A skąd się ci "Rodacy" wzięli? Ano pewnie stąd, że
              papież - nie znając dnia ni godziny - nie wiedział w jakich okolicznościach
              politycznych przyjdzie mu rozstać się ze światem. Wszystkie trzy zapisy
              powstały w czasach, gdy w Polsce rządziła komuna. Być może (podkreślam - być
              może)papież uznał, że jeśli umrze w najbliższym czasie, a jego Rodacy zwrócą
              się do Rzymu z prośbą o pochowanie go w kraju, to będzie to rozwiązanie
              korzystne zarówno dla koścoła powszechnego jak i polskiego. Piamiętajmy o tym,
              że na początku lat 80-tych Rzym leżał o wiele dalej od Polski niż teraz. Gdyby
              papież wtedy został pochowany w grotach watykańskich, to szansę na odwiedzenie
              jego grobu mieliby tylko nieliczni Polacy. Na dodatek ci, którym zezwoli na to
              władza ludowa. Poza tym na pewno nie byliby to ludzie skromni, prości,
              niezamożni, bo ich na taką podróż nigdy nie byłoby stać. Natomiast sprowadzenie
              zwłok papieża do kraju i pochowanie ich np. na Wawelu na pewno byłoby
              czynnikiem wzmacniającym polski kościół i polskie dążenia wolnościowe.

              > Dodam jeszcze tylko że na początku Navarro Valls mówił że W OGÓLE NIE MA
              > TESTAMENTU!!! To co, mam uwierzyć że bp. Dziwisz nie chciał go pokazać???

              Bdź tak dobry i podrzuć link do wypowiedzi NV, w której kwestionuje on
              istnienie testamentu. Musiałem ją przegapić. Pamiętam tylko taką, w której NV
              twierdzi, że papież nie wskazł w testamencie miejsca swojego pochówku. No, ale
              akurat wtedy NV nie kłamał.
      • jack20 Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 17:26
        Mysle, ze raczej zwloke spowodowala analiza wpisow dotyczacych miejsca
        pochowania JPII a nie badania grafologiczne.
        Navarro-Valls najpierw stwierdzil jednoznacznie, ze nie ma w testamencie zapisu
        o miejscu spoczynku papieza. Potem zamilkl na kilka dni.
        Prawdopodobnie byla roznica pogladow: czy wciagnac strone polska w ta decyzje
        kolegium kardynalskiego czy nie.
        • witek.bis Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 17:34
          jack20 napisał:

          > Mysle, ze raczej zwloke spowodowala analiza wpisow dotyczacych miejsca
          > pochowania JPII a nie badania grafologiczne.
          > Navarro-Valls najpierw stwierdzil jednoznacznie, ze nie ma w testamencie
          zapisu
          >
          > o miejscu spoczynku papieza. Potem zamilkl na kilka dni.
          > Prawdopodobnie byla roznica pogladow: czy wciagnac strone polska w ta decyzje
          > kolegium kardynalskiego czy nie.

          To raczej potwierdzałoby mojej domysły. Od samego początku nie było wątpliwoći
          co do treści dokumentu. Trzeba było tylko potwierdzić jego autentyczność, a to
          musiało trochę potrwać. Można sobie wyobrazić co by się działo, gdyby
          oficjalnie opublikowano tekst, który potem okazałby się nieautentyczny.

          • p.smerf Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 17:57
            Jest być może jeszcze jeden problem. Ten testament wygląda raczej jak zapiski
            pamiętnikowe. Z dodatkowymi przypisami na marginesie. A więc wymagał zapewne
            interpretacji co jest czym i jak to należy rozumieć:
            Tutaj jest obrazek pierwszych stron tego "testamentu?"

            www.spiegel.de/panorama/0,1518,grossbild-456573-350219,00.html
            • witek.bis Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 18:06
              p.smerf napisał:

              > Jest być może jeszcze jeden problem. Ten testament wygląda raczej jak zapiski
              > pamiętnikowe. Z dodatkowymi przypisami na marginesie. A więc wymagał zapewne
              > interpretacji co jest czym i jak to należy rozumieć:
              > Tutaj jest obrazek pierwszych stron tego "testamentu?"
              >
              > www.spiegel.de/panorama/0,1518,grossbild-456573-350219,00.html

              Każdy testament (i w ogóla każdy tekst) wymaga interpretacji,nawet wtedy, kiedy
              jest pieczołowicie zredagowany i zapisany równym pismem maszynowym. Ten
              testament rzeczywiście bardziej przypomina brulion niż czystopis, ale to w
              najmniejszym stopniu nie umniejsza jego mocy prawnej. A ta jego dość chaotyczna
              i niedbała forma dość dobrze ilustruje stosunek Jana Pawła II do spraw
              doczesnych.
              • walgierz Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 21:00
                <<<<<5.III.1982.
                Ps. W związku z ostatnim zdaniem testamentu z 6.III.1979 (: O miejscu m.inn. pogrzebu) ?niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy ? - wyjaśniam, że mam na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną Episkopatu Polski - Kolegium Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym prośbom w miarę możności uczynili zadość.>>>>>
                Tu Papież praktyczne po śmierci dalej jedzie do Polski, mimo, że w Polsce trwa stan wojeny i morduje się ludzi, zależy to tylko od polskiego episkopatu.

                ''Zamach generala Jaruzelskiego 13 grudnia 1981 roku zaskoczyl niemal wszystkich. (...) Na pewno zaskoczyl przywodcow "Solidarnosci", z ktorych wiekszosc aresztowano podczas pierwszej nocy stanu wojennego. Polacy obudzili sie rankiem trzynastego, by zobaczyc czolgi na ulicach, patrole wojskowe na kazdym skrzyzowaniu i obwieszczenie o stanie wojennym (wydrukowane wczesniej w Zwiazku Radzieckim) rozplakatowane na kazdym rogu. W ciagu nastepnego tygodnia wiekszosc zywiolowych strajkow protestacyjnych w kopalniach, stoczniach, i fabrykach zlamaly oddzialy ZOMO (Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej), operujace pod oslona wojska. (...) W kilku kopalniach na Slasku, m.in. w kopalni "Wujek" i "Piast", trwaly przedluzajace sie strajki okupacyjne pod ziemia; w kopalni "Wujek" w czasie szturmu zabito szesciu gornikow (na skutek odniesionych ran zmarlo jeszcze trzech gornikow - ed.fial.). Ale na ogol opor predko zlamano. Moment zaskoczenia dzialal skutecznie. Z koncem roku sily zbrojne sprawowaly wylaczna kontrole nad krajem. W ciagu roku 1982 Polska rzadzila Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (WRON), powszechnie nazywana "wrona". (...) Dziesiatki tysiecy niewinnych obywateli zatrzymano. Szesc czy siedem tysiecy odosobniono w 49 obozach internowania. Mowilo sie o pobiciach i przypadkach smierci.''

                Czyli wiadomo czemu zamiast na ogólnie rodaków zdał się na polski episkopat.

                <<<<1.III.1985 (w czasie rekolekcji):
                Jeszcze - co do zwrotu ?Kolegium Kardynalskie i Rodacy ? : ?Kolegium Kardynalskie ? nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie ?Rodaków ? , może jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.
                JPII>>>>
                To ostanie zdanie jest sprzeczne z poprzednimi zapisami, rodacy nic nie mają do gadania, taktowani są z góry, wręcz arogancko, jest w ogóle napisane przez jakby innego człowieka, jest zdanniem wydziedziczajacym rodaków, tu wręcz ma ich za hetkę i pętelkę, gdyby to napisał jakiś xsiążę Boguś Radziwił z czasów Potopu, to by psychologicznie pasowało, ale to według powszechnej opini był bardzo skromny, taktowny i już święty człowiek, a nie członek snobistycznego klubu kardynałów.
                Watykan puścił wersję pierwszą bez ''kardynałowie i rodacy'' powtórzyły to za Watykanem światowe media, które tam miały setki swoich reporterów, zwalanie tego na włoską prasę jest nieuzasadnione, zresztą przypomnieć trzeba bełkot Nawarowalca, który kręcił na ten temat, są to dowody, że ktoś tu nieczysto zagrywa.

                Wygląda to po prostu na podważanie testamentu przez zeznanie świadków, Rzym nie chce się pozbyć ikony praktycznie popkultury znoszącej mu złote jajka w postaci setek tysięcy pielgrzymów zostawiajachy w kasach watykanu miliony dolarów dochodu, jaką stał się Papież.
                Złota przyczyna rządza złota... jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze.
                • witek.bis Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 09.04.05, 21:31
                  Nie jestem pewien, kto odpowiada za puszczenie tego niekompletnego tłumaczenia,
                  ale nie do końca jest prawdą ,że „Watykan puścił wersję pierwszą
                  bez ''kardynałowie i rodacy'', bo to nieszczęsne zdanie zachowało się w
                  oryginalnej, polskiej wersji, a w wersji włoskiej było cytowane w dalszej
                  części dokumentu. Gdyby to miało być fałszerstwo, to chyba porównywalne z
                  wprowadzaniem do obiegu dolarów z wizerunkiem Kaczora Donalda.
                  Jeśli dobrze odczytuję Twoje intencje, to my Polacy padliśmy właśnie ofiarą
                  zuchwałej kradzieży, a rzymscy kardynałowie przywłaszczyli sobie naszą kurę
                  znoszącą złote jaja. To dla nas dobra nauczka na przyszłość. Już im więcej
                  żadnego arcybiskupa w leasing nie oddamy. Choćby nas na kolanach prosili.
                  • walgierz dlaczego nie chcecie prochów Papieża w Polsce? 09.04.05, 23:45
                    witek.bis napisał:
                    > Jeśli dobrze odczytuję Twoje intencje, to my Polacy padliśmy właśnie ofiarą
                    > zuchwałej kradzieży, a rzymscy kardynałowie przywłaszczyli sobie naszą kurę
                    > znoszącą złote jaja. To dla nas dobra nauczka na przyszłość. Już im więcej
                    > żadnego arcybiskupa w leasing nie oddamy. Choćby nas na kolanach prosili.

                    Mi tam JPII, robiący ni stąd ni zowąd w 1985 jakiś dziwny ukłon wobec kardynałów zapisem którego oryginału nikt publicznie nie widział, wyrzekający się Polski, oraz rozpadający się w pył w lochach Watykanu nawet pasuje, nie ma sprawy niech wam będzie.
                    Ale nie rozumim postawy polskich katolików którzy prochów Papieża Polaka w Polsce nie chcą, fragment zapisu z 1985 jest do podważenia bo nawet gdyby był napisany przez papieża, to tylko świadczy o zdaniu się na wolę kardynałów w tej sprawie, a nie o tym że chce być pochowany w Watykanie.
                    Dwa wcześnijsze zapisy zaś mówią wyraźnie by owi kardyanłowie respektowali wolę Polaków co do pochówku papieża w Polsce.
                    • witek.bis Re: dlaczego nie chcecie prochów Papieża w Polsce 10.04.05, 00:27
                      walgierz napisał:

                      > Mi tam JPII, robiący ni stąd ni zowąd w 1985 jakiś dziwny ukłon wobec
                      kardynałó
                      > w zapisem którego oryginału nikt publicznie nie widział, wyrzekający się
                      Polski
                      > , oraz rozpadający się w pył w lochach Watykanu nawet pasuje, nie ma sprawy
                      nie
                      > ch wam będzie.

                      Byłoby łatwiej z tobą polemizować, gdybyś się zdecydował na jedną z tych
                      wersji. Albo „fałszerstwo” albo „Papież, który się wyrzekł Polski”. Ale nie
                      fatyguj się, bo żadna z tych wersji nie zasługuje na polemikę. Pierwsza jest
                      śmieszna, a druga – nikczemna.

                      > Ale nie rozumim postawy polskich katolików którzy prochów Papieża Polaka w
                      Pols
                      > ce nie chcą,

                      Skoro nie ”rozumisz” to postaram się wyjaśnić. Może polscy katolicy nie są tak
                      bardzo pazerni ma prochy jak ty. Może są dumni i szczęśliwi z faktu, że ich
                      Rodak będzie spoczywał przy boku św. Piotra, którego sam Chrystus wybrał do
                      kierowania swoim Kościołem. Może nie uważają zwłok Papieża za swoją prywatną
                      własność, którą mogliby korzystnie „ulokować” albo nią „obracać”. Katolicy już
                      tak mają. To bardzo niepraktyczni ludzie są.

                      fragment zapisu z 1985 jest do podważenia bo nawet gdyby był napis
                      > any przez papieża, to tylko świadczy o zdaniu się na wolę kardynałów w tej
                      spra
                      > wie, a nie o tym że chce być pochowany w Watykanie.
                      > Dwa wcześnijsze zapisy zaś mówią wyraźnie by owi kardyanłowie respektowali
                      wolę
                      > Polaków co do pochówku papieża w Polsce.
                      >

                      Mylisz się. Dwa pierwsze zapisy nie nakazują kardynałom respektowania woli
                      Polaków. A nawet jeśli by tak było, to weź pod uwagę, że w testamentach liczą
                      się nie te najstarsze ale te najnowsze dyspozycje. A tak na marginesie –
                      testament ani słowem nie wspomina o „pochówku papieża w Polsce”.
                      • walgierz Re: dlaczego nie chcecie prochów Papieża w Polsce 10.04.05, 06:54
                        Wyżej podałm link w którym napisałem jak niżej

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22526309
                        ps. mi osobiście katolicyzm jest obojętny, a nawet mi się nie podoba, więc chodzi mi tylko o stan formalny i faktyczny w tym testamencie.

                        Więc nie chodzi mi o ocenianie katolików, ale moge jak chcesz

                        witek.bis napisał:
                        > Skoro nie ?rozumisz? to postaram się wyjaśnić. Może polscy katolicy
                        > nie są tak
                        > bardzo pazerni ma prochy jak ty. Może są dumni i szczęśliwi z faktu, że ich
                        > Rodak będzie spoczywał przy boku św. Piotra, którego sam Chrystus wybrał do
                        > kierowania swoim Kościołem. Może nie uważają zwłok Papieża za swoją prywatną
                        > własność, którą mogliby korzystnie ?ulokować? albo nią ?obrac
                        > ać?. Katolicy już
                        > tak mają. To bardzo niepraktyczni ludzie są.

                        Pewnie stąd te pełne złota wasze śwątynie. No powód jest jasny dlaczego nie chcecie, to Peter, jakbyście tak wszyscy wyjechali do Rzymu lub Petra;) i nie powrócili, to byłby w Polsce Raj, jak dla mnie w Rzymie mogliby Turcy, minarety przy bazylice wybudować jak zrobili to w Bizancjum.
                        Z tego co słyszałem z przemówień Papieża to raczej chciał on do Marii a nie Petra, czyli stosowniesze by było jakieś miejsce z rozbudowanym kultem maryjnym.
                        > Mylisz się. Dwa pierwsze zapisy nie nakazują kardynałom respektowania woli
                        > Polaków. A nawet jeśli by tak było, to weź pod uwagę, że w testamentach liczą
                        > się nie te najstarsze ale te najnowsze dyspozycje. A tak na marginesie ?
                        > testament ani słowem nie wspomina o ?pochówku papieża w Polsce?.

                        Mylę się?, niezobowiązywały?, to musiało być nas więcej w tym mylnym poglądzie tzn. ja, i albo Papież albo domniemany fałszerz bo inaczej po co dopisano by taki kwitek ("Kolegium Kardynalskie" nie ma żadnego obowiązku).
                        <<<<1.III.1985 (w czasie rekolekcji):
                        Jeszcze - co do zwrotu "Kolegium Kardynalskie i Rodacy" : "Kolegium Kardynalskie" nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie
                        "Rodaków" , może jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.
                        JPII>>>>
                        Jeśli dopisał to JPII, to jako nieomylny przyznałby mi rację absolutną, bo w istocie tym zapisem, anuluje się obowiązek brania pod uwagę zdania Rodaków, przez kardynałów, obowiazek wynikajacy z dwóch pierwszych zapisów.

                        Niżej mały test na czytanie ze rozuminiem kontekstu;)) jakiego słowa brakuje;)))

                        Gdyby .... była lżejsza od powietrza, to niektórzy katolicy dokonaliby wniebowstąpienia.

                        ps. Papież przez te dwadziescia lat po 85, np. podczas pielgrzymek do Polski może robił jakieś aluzje co do tego czy tu powróci w trumnie czy nie, czy żartował na ten temat, nie śledziłem tego na bieżąco, ale pewnie są tacy co to śledzili.
                    • sawa.com To wie arcybiskup Dziwisz 10.04.05, 19:54
                      Sądzę, ze arcybiskup Dziwisz - arcywierny sługa nie dopuściłby do łamania woli
                      Papieża. I tu jestem spokojna. Myslę, że Jan Paweł II im dłużej przebywał w
                      Watykanie, to mimo, że pozostawał gorącym patriotą polskim, miał coraz głębsze
                      poczucie odpowiedzialności za Kościół Powszechny. MIał poczucie, ze jest
                      Papieżem wszystkich ludów. Dlatego decyzję o miejscu pochówku pozostawił
                      kardynałom.
                      Dla mnie najbardziej wstrząsające w testamencie było to, że jego zapisy
                      rozpoczynają się w 79 r. Ten człowiek od początku swojego pontyfikatu żył w
                      cieniu śmierci. I oto niebawem - zamach 13 maja - brutalna próba zakończenia
                      jego misji.
                      • the.bill.europy Re: To wie arcybiskup Dziwisz 11.04.05, 11:22
                        Myślę, że skoro Dziwisz milczy, to nie możemy byc do końca pewni. Myślę, że ktos
                        powinien mu pytanie o testament zadać. Wtedy będzie to sprawdzian dla jego
                        wierności. Moim zdaniem najważniejsza przy odpowiedzi powinna być lojalnośc
                        wobec papieża. Zobaczymy.
                        • walgierz arcybiskup Dziwisz nie jest kardynałem a to oni 11.04.05, 17:36
                          decydują co mówić i jaka jest ostatecznie opublikowana wersja testamentu, kropekuk coś tam smali o bałwochwalstwie, schizmie, jak Dziwisz w takie bzdury uwierzy pewnie kardynałowi Szczurkowskiemu;)(Ratz) to nic nie pisnie, zresztą pewnie obowiązuje go klauzula milczenia.
    • tyta.nic1 Wstyd mi za Was!!! 10.04.05, 00:28
      Przejrzałem ten wątek z obrzydzeniem!

      Jakiś pismak, (Siekielsko-Morozowski!), kryjący się za nikiem vice_versa,
      podrzuca wam prowokacyjny tekst, a wy jak wygłodniałe hieny podejmujecie temat i
      wzajemnie się szarpiecie.
      O ile rozumiem jego - Siekielsko-Morozowskiego - intencje, o tyle waszych pojąć
      nie mogę. Z jednej strony deklarujecie miłość do papieza właśnie za jego
      bezpośredniość i prostolinijność, a z drugirj poddajecie w wątpliwość jego
      testament. Czyżbyście uważli, że nie miał swobody wypowiedzi? Że był w tym
      Watykanie cenzurowany? Że gdyby chciał być pochowany np. w Pcimiu Dolnym, to
      nienapisałby o tym w swoim testamencie? Co w was ludzie(?) wstąpiło?
      Zarzuczcie FAŁSZERSTWO Kolegium Kardynalskiemu! Czyli co, Nowy Papież wg. was
      jest JUŻ pospolitym oszustem - niezależnie kto nim zostanie!
      Wstyd mi za was!!!

      Ps.
      vice_versa, jak już uporasz się z tym tematem, tzn. nasiejesz tyle zamieszania
      ile sobie załozyłeś, skłócisz dodatkowo kolejnych współobywateli, weżmiesz
      odpowiednią kasiorę za artykuły, felietony i komentaże, mam dla ciebie nowe
      "dziennikarsko-śledcze" zadanie: zwróć uwage na sposób w jaki śp. Papież
      traktował dzieci. Twój przenikliwy umysł napewno podsunie ci jakieś skojarzenia.
      Napisz o tym koniecznie!
      • vice_versa Re: Wstyd mi za Was!!! 10.04.05, 15:18
        To, że niektórym myślenie szkodzi na dobre samopoczucie, to jeszcze nie jest
        żaden powód żeby przestać myśleć. Smacznego obrzydzenia.

        >Z jednej strony deklarujecie miłość do papieza właśnie za jego
        > bezpośredniość i prostolinijność, a z drugirj poddajecie w wątpliwość jego
        > testament.

        Czytać się Pan naucz. Najlepiej prostolinijnie a nie przypisując mi najgorsze
        intencje. Widzę że z wyobraźnia Pana ponosi:

        >Że gdyby chciał być pochowany np. w Pcimiu Dolnym, to
        > nienapisałby o tym w swoim testamencie?

        Proszę częściej pić miętę, melisę i walerianę...

        > vice_versa, jak już uporasz się z tym tematem, tzn. nasiejesz tyle zamieszania
        > ile sobie załozyłeś, skłócisz dodatkowo kolejnych współobywateli,weżmiesz
        > odpowiednią kasiorę za artykuły, felietony i komentaże, mam dla ciebie nowe
        > "dziennikarsko-śledcze" zadanie: zwróć uwage na sposób w jaki śp. Papież
        > traktował dzieci. Twój przenikliwy umysł napewno podsunie ci jakieś
        skojarzenia

        Tak jak Ty potraktowałeś w swoim poście mnie. Kup sobie lizaka.

        • tyta.nic1 Re: Wstyd mi za Was!!! 10.04.05, 17:14
          vice_versa napisał:

          > To, że niektórym myślenie szkodzi na dobre samopoczucie, to jeszcze nie jest
          > żaden powód żeby przestać myśleć.

          A myśl Pan sobie do woli! Nikt Ci nie zabrania!
          Ale weż też odpowiedzialność za skutki takich publicznuch przemyśleń! Jako
          dziennikarz powinieneś wiedzieć (i na pewno wiesz), że takie Twoje dywagacjie
          nic konstruktywnego do sprawy nie wniosą, a tylko ją pogorszą! Rozpęta się
          kolejna, nikomu nie potrzebna ogólnonarodowa dyskusja "o wyższości świąt ...",
          która jedynie skłóci jeszcze nie skłóconych, a której konsekwencje mogą sięgnąć
          daleko poza granice RP.
          Ale czy nie o to Ci chodzi. Zadyma medialna, szum, to woda na Twój młyn! Przez
          kilka tygodni będzie o czym pisać, a te wywiady, komentaże... itd.
          Poza tym, jaki inny cel Ci przyświecał? Prawda? A skąd możesz wiedzieć jaka ona
          jest? Masz dowody na poparcie swoich rewelacji, czy są to jak zwykle same
          przypuszczenia i spekulacje - w czym jesteś niestety mistrzem?!
          A może to tylko zwykłe sondowanie, jak temat się sprzeda w oficjalnch mediach?
          Czy warto się tym zająć i cjągnąć - jak to było z innymi aferami - do bólu?!

          Cytując fragment, który nie był skierowany pod Twoim adresem:

          > Z jednej strony deklarujecie miłość do papieza właśnie za jego
          > bezpośredniość i prostolinijność, a z drugirj poddajecie w wątpliwość jeg
          > o
          > testament.
          radzisz mi:

          > Czytać się Pan naucz. Najlepiej prostolinijnie a nie przypisując mi najgorsze
          > intencje.

          A więc czytam, jak tylko umiem "prostolinijnie":

          > Co to oznacza? To oznacza, że wpis pierwotny zostawia kwestię wyboru miejsca
          > pochówku Metropolicie Krakowskiemu lub Radzie Głównej Episkopatu Polski, A
          > NASTĘPNIE... DODANO jakiś (rzekomy) fragment rekolekcji po których pewnie nie
          > ma nawet śladu i zinterpretowano to jako "ustną dyspozycję" i dołączono do
          > tekstu przekazanego dziennikarzom...

          i dalej:

          > To wszystko jest NIEWIARYGODNE. To się w głowie nie mieści
          > żeby Papież zaprzeczał sam sobie... A to że to nie jest tekst pisany świadczy
          > tylko o tym, że ten tekst początkowo nie był wewnętrznie sprzeczny...


          Jeżeli więc moje "prostolinijne" rozumowanie mówiące mi, że pow. fragmenty są
          tylko domysłami, przyuszczeniami, spekulacjami a co za tym idzie, są zwykłymi
          pomówieniami władz Watykanu - jset błędne, to proszę oświeć minie!

          Wrócę jeszcze do fragmentu:

          > To się w głowie nie mieści
          > żeby Papież zaprzeczał sam sobie...

          A w mojej się mieści! Tylko krowa nie zmienia zdania, bo go nie ma!
          I tylko ten, który nie pije mięty, melisy i waleriany, tego nie rozumie i węszy
          w tym niezdrową sensacje!

          Itd. itd. - do końca!
          Cały Twój post, to jedna wielka spekulacja i niezależnie od tego, czy Twoje
          podejrzenia są słuszne czy nie - niestety bardzo szkodliwa. Nic nie wyjaśniająca
          a rozpalająca niepotrzebne emocje - ale o tym już wspominałem.
          Jak więc tłumaczyć Twoje intencie. Jeżeli to nie zła wola i pogoń za tanią
          sensacją, to...? Odpowiedz sobie sam.

          Na koniec pozwól, że do uwag o mięcie, melisie, rumianku i lizaku się nie
          odniosę - bo jakieś miałkie są!!!


    • alina1 Re: testament jak królik z kapelusza 10.04.05, 22:23
      A ja także uważam, że nad tym testamentem pracował Watykan.
      Po pierwsze dlatego, że najpierw mówiono, że go nie ma, później że jest i jutro będzie przeczytany. Czekaliśmy na niego chyba dwa dni.
      Uważam, że tam dzieją się przeróżne historie i wcale mnie nie zdziwi jeśli kiedyś okaże się, że to nie jest oryginalny tekst.
      • walgierz jeszcze jeden ślad fałszerstwa? inny podpis 11.04.05, 09:15
        Trzy razy Papież podpisał się Jan Paweł pp. II, a tylko raz i co oczywiste w wątpliwym zapise JPII, co jest poszlaką wskazujacą na fałszerstwo, chyba, że Papież zaczął się od 1985 kosekwentnie podpisywać JPII.

        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        ?Apud Dominum Misericordia et copiosa apud Eum redemptio ?
        Jan Paweł pp. II
        Rzym, 6.III.1979.
        Niczego więcej nie pragnę dopisać do tego, co napisałem przed rokiem - tylko wyrazić ową gotowość i ufność zarazem, do jakiej niniejsze rekolekcje ponownie mnie usposobiły.
        Jan Paweł pp. II
        5.III.1982
        W ciągu tegorocznych rekolekcji przeczytałem (kilkakrotnie) tekst testamentu z 6.III.1979. Chociaż nadal uważam go za prowizoryczny (nie ostateczny), pozostawiam go w tej formie, w jakiej istnieje. Niczego (na razie) nie zmieniam, ani też niczego nie dodaję, gdy chodzi o dyspozycje w nim zawarte.
        Zamach na moje życie z 13.V.1981 w pewien sposób potwierdził słuszność słów zapisanych w czasie rekolekcji z 1980 r. (24.II - 1.III).
        Tym głębiej czuję, że znajduję się całkowicie w Bożych Rękach - i pozostaję nadal do dyspozycji mojego Pana, powierzając się Mu w Jego Niepokalanej Matce (Totus Tuus).
        Jan Paweł pp. II
        5.III.1982.
        Ps. W związku z ostatnim zdaniem testamentu z 6.III.1979 (: O miejscu m.inn. pogrzebu) ?niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy ? - wyjaśniam, że mam na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną Episkopatu Polski - Kolegium Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym prośbom w miarę możności uczynili zadość.
        >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>


        <<<<<<<<<<<<
        1.III.1985 (w czasie rekolekcji):
        Jeszcze - co do zwrotu ?Kolegium Kardynalskie i Rodacy ? : ?Kolegium Kardynalskie ? nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie ?Rodaków ? , może jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.

        JPII
        >>>>>>>>>>>>>
        Różnica w podpisie jest oczywista, tak jak w znaczniu podpisywanych różnymi podpisami zapisów, oczewiście ślepi i analfabeci dalej bedą twierdzić, że wszystko jest cacy.
        • witek.bis Re: jeszcze jeden ślad fałszerstwa? inny podpis 11.04.05, 09:39
          Teraz wreszcie rozumiem skąd wzięła się ta zwłoka w publikacji testamentu.
          Kardynałowie, jak tylko podjęli decyzję o dokonaniu fałszerstwa, rozpoczęli
          długotrwałe poszukiwania najgłupszego i najbardziej nieudolnego fałszerza na
          świecie. Chcieli mieć stuprocentową gwarancję, że ich fałszerstwo natychmiast
          zostanie odkryte. Gotów jestem się nawet założyć, że fragment sygnowany JP II
          został napisany zupełnie innym charakterem pisma, a kto wie, czy nie na kartce
          wyrwanej z kalendarza Playboya. Niestety wszystkie te wysiłki i tak poszły na
          marne, bo „ślepi i analfabeci” w dalszym ciągu nie zauważają tego, co od dawna
          jest oczywiste dla przenikliwego umysłu Walgierza.
          • walgierz Re: jeszcze jeden ślad fałszerstwa? inny podpis 11.04.05, 10:31
            witek.bis napisał:

            > Teraz wreszcie rozumiem skąd wzięła się ta zwłoka w publikacji testamentu.
            > Kardynałowie, jak tylko podjęli decyzję o dokonaniu fałszerstwa, rozpoczęli
            > długotrwałe poszukiwania najgłupszego i najbardziej nieudolnego fałszerza na
            > świecie. Chcieli mieć stuprocentową gwarancję, że ich fałszerstwo natychmiast
            > zostanie odkryte. Gotów jestem się nawet założyć, że fragment sygnowany JP II
            > został napisany zupełnie innym charakterem pisma, a kto wie, czy nie na kartce
            > wyrwanej z kalendarza Playboya. Niestety wszystkie te wysiłki i tak poszły na
            > marne, bo ?ślepi i analfabeci? w dalszym ciągu nie zauważają tego,
            > co od dawna
            > jest oczywiste dla przenikliwego umysłu Walgierza.

            A ja widzę w tym rękę Króla Ducha czy jak Go zwiecie Ducha Świętego, który uniemożliwił fałszerzom perfekcyjne sfałszowanie woli zmarłego.
          • vice_versa Witku, trochę więcej faktów, trochę mniej polemik. 11.04.05, 14:16
            Dobrze Witku, że masz inne zdanie. Pragniesz nas przekonać o swojej racji czy
            po prostu z naszymi spostrzeżeniami się nie zgadzasz??? Niczym nie
            wytłumaczyłeś zwłoki i braku polskiego tekstu testamentu. Możesz w swój twórczo-
            prześmiewczy sposób, rozwinąć pytania które postawiłem w pierwszym poście?
            Widzisz nie wszyscy są olśnieni spójnością Twojej wizji. Zauważyłeś, że sam nie
            znasz wytłumaczenia podstawowych faktów?
            Pozdrawiam

            P.S.
            Prosisz mnie o link do Navarro Vallsa, który mówił że testamentu nie było??? Ja
            Ci zadania nie będę ułatwiał, wklep sobie w googla "nie sporządził testamentu"
            albo szukaj sam po komunikatach watykańskich. To się nazywa tzw. wiedza ogólnie
            dostępna. Dając mi takie zadanie po prostu dowodzisz ogromnych zaległości w
            kwestii podstawowych FAKTÓW...A szukając w góglu możesz się przekonać że
            komunikaty były sprzeczne i takich co się dziwili sprzecznym komunikatom było
            już wcześniej bardzo dużo... Rzecz w uważności, a nie dążeniu do czczej
            polemiki.
            • witek.bis Re: Witku, trochę więcej faktów, trochę mniej pol 11.04.05, 15:11
              vice_versa napisał:

              > Dobrze Witku, że masz inne zdanie. Pragniesz nas przekonać o swojej racji czy
              > po prostu z naszymi spostrzeżeniami się nie zgadzasz??? Niczym nie
              > wytłumaczyłeś zwłoki i braku polskiego tekstu testamentu. Możesz w swój
              twórczo
              > -
              > prześmiewczy sposób, rozwinąć pytania które postawiłem w pierwszym poście?
              > Widzisz nie wszyscy są olśnieni spójnością Twojej wizji. Zauważyłeś, że sam
              nie
              >
              > znasz wytłumaczenia podstawowych faktów?
              > Pozdrawiam

              „Niczym nie wytłumaczyłem zwłoki i braku polskiego tekstu testamentu”?! Zwłokę
              próbowałem wytłumaczyć:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=22524510&a=22527167
              ale widocznie nie zadajesz sobie trudu czytania odpowiedzi na swoje posty.
              Swoją wersję podtrzymuję w całej rozciągłości. Nie rozumiem natomiast co masz
              na myśli pisząc o „braku polskiego tekstu testamentu”, bo o ile mi wiadomo, to
              tekst polski został opublikowany razem z włoskim tłumaczeniem i nie było w nim
              żadnych opuszczeń. Przypominam uprzejmie, że w tym nieszczęsnym włoskim
              tłumaczeniu opuszczone zdanie jest cytowane w części szóstej.
              Poza tym wydaje mi się, że w swojej odpowiedzi na Twój pierwszy post
              ustosunkowałem się do Twoich „pytań”. Być może opuściłem jedno, które
              brzmi: „Pytanie czy w ogóle były jakieś rekolekcje 1 marca 1985 pozostaje
              otwarte...”. Śpieszę więc nadrobić to niedopatrzenie i odpowiadam: Skoro w roku
              1985 była „jakaś Wielkanoc”, to prawdopodobnie były też „jakieś rekolekcje”.

              >
              > P.S.
              > Prosisz mnie o link do Navarro Vallsa, który mówił że testamentu nie było???
              Ja
              >
              > Ci zadania nie będę ułatwiał, wklep sobie w googla "nie sporządził
              testamentu"
              > albo szukaj sam po komunikatach watykańskich. To się nazywa tzw. wiedza
              ogólnie
              >
              > dostępna. Dając mi takie zadanie po prostu dowodzisz ogromnych zaległości w
              > kwestii podstawowych FAKTÓW...A szukając w góglu możesz się przekonać że
              > komunikaty były sprzeczne i takich co się dziwili sprzecznym komunikatom było
              > już wcześniej bardzo dużo... Rzecz w uważności, a nie dążeniu do czczej
              > polemiki.

              Dziękuję za krótki kurs posługiwania się wyszukiwarką internetową. Nie miałem
              pojęcia, że coś takiego w ogóle istnieje. Z przykrością jednak donoszę, że moje
              Google nie odsyłają do ŻADNEJ wypowiedzi pana NV. Odsyłają za to do kilku
              gazetowych notek, których autorom wydawało się, że wiedzą co pan NV powiedział.
              Poza tym owe notki powołują się wzajemnie na siebie, a nie na konkretne źródła
              watykańskie. Szkoda, że nie chcesz ułatwić mi zadania i wskazać konkretnej
              wypowiedzi papieskiego rzecznika, bo wtedy dopiero mielibyśmy szansę
              porozmawiać o FAKTACH a nie o FAKTACH PRASOWYCH.
              Bezspornym faktem jest to, że włoska prasa opublikowała tłumaczenie testamentu,
              z którego wypadło jedno zdanie. I to jest fakt godny pożałowania i oficjalnego
              wyjaśnienia. Cała reszta natomiast to jeden wielki zbiór przekręceń,
              przeinaczeń, niedopowiedzeń i – co najważniejsze – DOMYSŁÓW, które nie mają
              ŻADNEGO odbicia w faktach.
    • the.bill.europy WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 11.04.05, 11:16
      Całości testamentu. proszę zwrócic uwagę, że pokazuja tylko dwie strony. A gdzie
      reszta?
      • catarina1 Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 11.04.05, 11:58
        Ja też mam poważne wątplwości czy ostatnia wola JPII została uszanowana. To, że
        rzecznik Watykanu oficjalnie informuje, że testamentu żadnego nie ma (słyszałam
        to na własne uszy), potem, że owszem jest ale nie ma tam nic o miejscu
        pogrzebu, wreszcie tłumaczenie trwające kilka dni, wersja włoska, która pomija
        najważniejszy fragment -to wszystko nazywacie zbiegiem okoliczności?
        Pomijam już sam fakt ewentualnego fałszerstwa. Niestety dla mnie jest to, czy
        tego chcę czy nie, niewiarygodne i nieuczciwe. A najgorsze jest to, że tacy
        chrześcijanie (kardynałowie) mają śmiałość tak się zachować? A my udajemy, że
        tego nie zauważyliśmy....
        • walgierz Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 11.04.05, 13:52
          catarina1 napisała:
          > Pomijam już sam fakt ewentualnego fałszerstwa. Niestety dla mnie jest to, czy
          > tego chcę czy nie, niewiarygodne i nieuczciwe. A najgorsze jest to, że tacy
          > chrześcijanie (kardynałowie) mają śmiałość tak się zachować? A my udajemy, że
          > tego nie zauważyliśmy....

          No pasuje tu sformułowanie milczenie owiec, a raczej owczarni która nie może uwierzyć, że niektórzy pasterze to przebrane wilki...
          Co do fałszerstwa, to nie tylko podpis się różni, ale całe te wątpliwe zdanie to dysonas tonu, stylu pisania, do reszty tekstu testamentu, jest apodyktyczne i kategoryczne w przciwiństwie do spolegliwego i zawierjącego prośby wcześnijszego tekstu Papieża.

          ''zaś proszę'',''ewentualnym prośbom w miarę możności'' kontra ''nie ma żadnego obowiązku pytać'' i tu z całkim innej bajki ''uzna za stosowne'', przepraszam ale to drugie to mogła napisać, księżniczka z wyższej ''kardynalskiej'' sfery, a nie bardzo ludowy Papież, gdyby to było, ''uzna za wskazane'',''uzna za konieczne'', mniej by raziło dysonasem stylu wobec wcześniejszego tekstu.

          <<<<<<<<<<<<<<
          Jan Paweł pp. II
          5.III.1982.
          Ps. W związku z ostatnim zdaniem testamentu z 6.III.1979 (: O miejscu m.inn.pogrzebu) ?niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy? - wyjaśniam, że mam na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną Episkopatu Polski ? Kolegium Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym prośbom w miarę możności uczynili zadość.
          ***
          1.III.1985 (w czasie rekolekcji):
          Jeszcze ? co do zwrotu ?Kolegium Kardynalskie i Rodacy?: ?Kolegium Kardynalskie? nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie ?Rodaków?, może jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.
          JPII
          Rekolekcje jubileuszowego roku 2000(12.-18.III.)
          >>>>>>>>>>>>>>>>>
          Co więcej Papież zmienia przekreśla całkowicie testament niby pisząc,praktycznie w znaczeniu ''kardynałowie zróbcie ze mną co chcecie, a rodacy nie mają nic do gadania''.
          I w ogóle tego nie uzasadnia!!!!, korekta z marca 82 jest uzasdniona, wydarzeniami stanu wojennego w Polsce. Co zdarzyło się w 1985, że Papież miałby się odwrócić od Rodaków.
          • vice_versa Celne spostrzeżenie...ZUPEŁNIE INNY STYL n/t 11.04.05, 14:42
          • witek.bis Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 12.04.05, 09:47
            walgierz napisał:
            [...]
            > Co do fałszerstwa, to nie tylko podpis się różni, ale całe te wątpliwe zdanie
            t
            > o dysonas tonu, stylu pisania, do reszty tekstu testamentu, jest apodyktyczne
            i
            > kategoryczne w przciwiństwie do spolegliwego i zawierjącego prośby wcześnijsze
            > go tekstu Papieża.
            >
            > ''zaś proszę'',''ewentualnym prośbom w miarę możności'' kontra ''nie ma
            żadnego
            > obowiązku pytać'' i tu z całkim innej bajki ''uzna za stosowne'', przepraszam
            > ale to drugie to mogła napisać, księżniczka z wyższej ''kardynalskiej''
            sfery,
            > a nie bardzo ludowy Papież, gdyby to było, ''uzna za wskazane'',''uzna za
            konie
            > czne'', mniej by raziło dysonasem stylu wobec wcześniejszego tekstu.

            A więc zwroty „uzna za konieczne”, „uzna za wskazane” pasują do papieża,
            natomiast zwrot „uzna za stosowne” nie pasuje ani trochę? To chyba najciekawsze
            i najważniejsze Twoje spostrzeżenie, bo odkrywa aferę o wiele poważniejszą niż
            Ci się początkowo wydawało. Otóż zwrot „uznać za stosowne” można znaleźć w
            wielu tekstach przypisywanych Janowi Pawłowi II (zarówno w dokumentach
            oficjalnych jak i listach prywatnych), co prowadzi do dość oczywistego wniosku,
            że nie tylko testament ale i duża część jego pism została perfidnie sfałszowana.

            PS
            Czy jesteś pewien, że wiesz co znaczy słowo „spolegliwy”?
            • walgierz Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 12.04.05, 10:29
              witek.bis napisał:
              > A więc zwroty ?uzna za konieczne?, ?uzna za wskazane? p
              > asują do papieża,
              > natomiast zwrot ?uzna za stosowne? nie pasuje ani trochę? To chyba
              > najciekawsze
              > i najważniejsze Twoje spostrzeżenie, bo odkrywa aferę o wiele poważniejszą niż
              > Ci się początkowo wydawało. Otóż zwrot ?uznać za stosowne? można zn
              > aleźć w
              > wielu tekstach przypisywanych Janowi Pawłowi II (zarówno w dokumentach
              > oficjalnych jak i listach prywatnych), co prowadzi do dość oczywistego wniosku,
              >
              > że nie tylko testament ale i duża część jego pism została perfidnie sfałszowana
              > .

              Zabawny jesteś ale użyteczny, czy uważasz, że wszytkie swoje pisma osobiście redagował papież, ofccjalne, grzecznościowe itp, że nie miał swojej kancelari, ale wielkie dzięki wskazujesz nam na kogoś z tej kancelarii jako na potencjalnego fałszerza, może to ktoś z aksamitnego lobby, które ma być wyrzucone z Rzymu.
              Zmieniając testament, i zostawiając tam truchło Papieża ktoś może liczy na to, że w związku z tym zostaną tam jego Rodacy jako opiekunowie grobu, nie koniecznie Włosi musieli mataczy...
              Pytanie kto ma w tym interes pozostaje aktualne.

              ps. okazałeś się znawcą oficjalnych i prywatnych pism Papieża, czy tę wiedzę masz po konsultacji z kimś czy może pracowałeś w kancelari hehe i jesteś z aksamitnego lobby,.
              Znasz powiedzenie uderz w stół...
              • witek.bis Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 12.04.05, 10:54
                walgierz napisał:
                > Zabawny jesteś ale użyteczny, czy uważasz, że wszytkie swoje pisma osobiście
                re
                > dagował papież, ofccjalne, grzecznościowe itp, że nie miał swojej kancelari,
                al
                > e wielkie dzięki wskazujesz nam na kogoś z tej kancelarii jako na
                potencjalnego
                > fałszerza, może to ktoś z aksamitnego lobby, które ma być wyrzucone z Rzymu.
                > Zmieniając testament, i zostawiając tam truchło Papieża ktoś może liczy na
                to,
                > że w związku z tym zostaną tam jego Rodacy jako opiekunowie grobu, nie
                konieczn
                > ie Włosi musieli mataczy...
                > Pytanie kto ma w tym interes pozostaje aktualne.

                Może i jestem "zabawny" (choć raczej mało "pożyteczny"), ale Ty z całą
                pewnością nie jesteś "spolegliwy" (a propos - czy sprawdziłeś już co znaczy to
                słowo?). Masz rację, że to niezwykle intrygujące, który z "aksamitnych
                lobbystów" pisywał prywatne listy papieża do jego najbliższych przyjaciół:
                www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050409/plus_minus_a_14.html
                Jeśli nie pisał ich sam papież, to powstaje uzasadnione podejrzenie, że nigdy
                niczego osobiście nie napisał. Wydaje mi się, że jesteś o krok od zdemaskowania
                nieźle zakonspirowanego analfabety. Gratuluję! Dan Brown może ci co najwyżej
                buty czyścić.
                • walgierz Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 12.04.05, 12:05
                  witek.bis napisał:
                  > Może i jestem "zabawny" (choć raczej mało "pożyteczny"), ale Ty z całą
                  > pewnością nie jesteś "spolegliwy"
                  Zgadzam się nie jestem, trudno by zwolennik boga wojny był, wiemy zajrzałeś do słownika, więc jaki masz problem z tym słowem, źle i nieadekwatnie zostało użyte, czyli Papież też nie był spolegliwy, co wychodziło w jego wojowniczych wypowiedziach.
                  Nie jestem znawcą wypowiedzi Papieża na piśmie, pierwszym przeczytanym pismem był testament;)
                  Po prostu mnie to nie interesowało, czytuję głównie teksty historyczne, i innych dziedzin wiedzy niż wiedza okołoreligijna.
                  Fajne
                  ''Jeśli uznasz za stosowne, możesz ten list publicznie odczytać. Serdecznie Cię pozdrawiam ''
                  To zdanie wyżej jest ciepłe spolegliwe i serdeczne.

                  <<<<<<<<?Kolegium Kardynalskie ? nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie ?Rodaków ? , może jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.JPII >>>>>>>>>>
                  To zdanie wyżej jest kategoryczne, a zdanie podrzędne jeszcze podkreśla jego kategoryczność, jest to zdanie zimnie wobec rodaków, widzimisię kardynałów nie jst niczym ograniczone, mogą najwyżej zrobić nam łaskę.

                  Jednak mają obowiązek pochować Go w ziemi i bez sakofagu. Czyli do czegoś trzeciorzędnego ich jednak zobowiązuje.

                  Odpowiedz co się stało w 1985, że wobec rodaków Papież stał się lodowaty.
                  Nic nie dzieje się bez przyczyny, podaj tę przyczynę!!!
                  • witek.bis Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 12.04.05, 12:31
                    A więc jednak nie sprawdziłeś :( Szkoda. Może w przyszłości uniknąłbyś
                    wypisywania bredni.

                    Piszesz:
                    "Zgadzam się nie jestem, trudno by zwolennik boga wojny był, wiemy zajrzałeś do
                    słownika, więc jaki masz problem z tym słowem, źle
                    i nieadekwatnie zostało użyte, czyli Papież też nie był spolegliwy, co
                    wychodziło w jego wojowniczych wypowiedziach."

                    Nie wiem dlaczego „zwolennik boga wojny” nie może być człowiekiem godnym
                    zaufania i takim, na którym można polegać, ale to na szczęście nie mój problem.

                    Piszesz:
                    "Nie jestem znawcą wypowiedzi Papieża na piśmie, pierwszym przeczytanym pismem
                    był testament;)"

                    Co do tego, to akurat nie miałem żadnych wątpliwości. Toteż bardzo mnie
                    dziwiło, że osoba, która nigdy nie czytywała pism papieża, wzięła się za
                    analizę niuansów jego stylu.

                    Piszesz:
                    "Odpowiedz co się stało w 1985, że wobec rodaków Papież stał się lodowaty.
                    Nic nie dzieje się bez przyczyny, podaj tę przyczynę!!!"

                    :)))
                    Daruj, ale nie będę Ci podawał przyczyn tego, że w roku 1985 „Papież stał się
                    lodowaty” wobec rodaków, bo moim zdaniem to jest całkowita brednia. Sam to
                    wymyśliłeś, to i sam sobie szukaj przyczyn. Powodzenia.
                    • walgierz Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 12.04.05, 13:36
                      witek.bis napisał:
                      > Piszesz:
                      > "Zgadzam się nie jestem, trudno by zwolennik boga wojny był, wiemy zajrzałeś do
                      >
                      > słownika, więc jaki masz problem z tym słowem, źle
                      > i nieadekwatnie zostało użyte, czyli Papież też nie był spolegliwy, co
                      > wychodziło w jego wojowniczych wypowiedziach."
                      >
                      > Nie wiem dlaczego ?zwolennik boga wojny? nie może być człowiekiem
                      > godnym
                      > zaufania i takim, na którym można polegać, ale to na szczęście nie mój problem.

                      Bóg wojny niesie konflikt, kłótnie, spór, niesie wojnę i zniszczenie, wrogowie na pewno na nim polegać i zaufać mu nie mogą, chyba że chodzi o ich zgubę, widzisz Ty nie rozumisz kontekstu i istoty znacznia słow, bo słowa znaczenie mają w kontekście.

                      To Ty twierdziłeś, że sfałszowali to chyba amatorzy, ja z historii wiem, że KrK na przestrzeni co najmniej 1600 okazał się mistrzem w fałszowaniu, przeinaczaniu i zacieranu śladów prawdy, choćby np. prawdy religijnej zniszcozno wszytkie pogańskie światynie też w Polsce, zawłaszczono ich miejsca kultu, perfidnie zmieniono święta i obrzędy w katolickie tak, że tylko znawcy wiedzą dlaczego tzw. boże narodzenie odbywa się w nocy 25 grudnia, i że, pierwotnie było to boże narodzenie ale Mitry.

                      Dalej nie wiesz dlaczego się wypowiadam w tym temacie...
                      • witek.bis Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 12.04.05, 13:55
                        walgierz napisał:
                        > Bóg wojny niesie konflikt, kłótnie, spór, niesie wojnę i zniszczenie,
                        wrogowie
                        > na pewno na nim polegać i zaufać mu nie mogą, chyba że chodzi o ich zgubę,
                        widz
                        > isz Ty nie rozumisz kontekstu i istoty znacznia słow, bo słowa znaczenie mają
                        w
                        > kontekście.

                        Wybacz, ale tych "wrogów" to Ty dodałeś. Ja nic o "wogach" nie pisałem. Chyba
                        bóg wojny i jego wyznawcy miewają czasem sojuszników? Jeśli tak to przynajmniej
                        wobec nich powinni być "spolegliwi". Ale cieszy mnie to, że wreszcie
                        sprawdziłeś znaczenie tego słowa. Prędko go nie zapomnisz.

                        > To Ty twierdziłeś, że sfałszowali to chyba amatorzy [..]

                        No wiesz... Tym razem to przeszedłeś samego siebie! A gdzie, jeśli łaska,
                        twierdziłem coś takiego?

                        • walgierz Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 12.04.05, 14:21
                          witek.bis napisał:
                          > wobec nich powinni być "spolegliwi". Ale cieszy mnie to, że wreszcie
                          > sprawdziłeś znaczenie tego słowa. Prędko go nie zapomnisz.
                          >
                          > > To Ty twierdziłeś, że sfałszowali to chyba amatorzy [..]
                          >
                          > No wiesz... Tym razem to przeszedłeś samego siebie! A gdzie, jeśli łaska,
                          > twierdziłem coś takiego?

                          A co mnie tak epatujesz tym czechizmem spolehliwy, zaimportowanym za pośrdnctwem gwary ślaskiej sprwadź czy to znajdziesz w jakimś słowniku. Skoro go zapisałem pierwszy w tym wątku to do Ciebie na pewno się go nie nauczyłem;)))))))
                          ad.''sfałszowali to chyba amatorzy''. Nie wiesz gdzie sprawdz swoje krotochwilne posty, w tym naszym bierzącym wątku tyczącym pogrzebu, i tu mi pasuje fraza ''nie stosowne'' żarty.
                          • witek.bis Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 12.04.05, 14:34
                            walgierz napisał:
                            > A co mnie tak epatujesz tym czechizmem spolehliwy, zaimportowanym za
                            pośrdnctwe
                            > m gwary ślaskiej sprwadź czy to znajdziesz w jakimś słowniku. Skoro go
                            zapisałe
                            > m pierwszy w tym wątku to do Ciebie na pewno się go nie nauczyłem;)))))))

                            :)))
                            To nawet sprawdziłeś etymologię?! Zuch! Niedługo z czciciela Aresa zmienisz się
                            w wyznawcę Ateny!

                            > ad.''sfałszowali to chyba amatorzy''. Nie wiesz gdzie sprawdz swoje
                            krotochwiln
                            > e posty, w tym naszym bierzącym wątku tyczącym pogrzebu, i tu mi pasuje
                            fraza '
                            > 'nie stosowne'' żarty.

                            A to ci nowina! To ten nasz "bierzący" wątek dotyczy pogrzebu? A ja byłem
                            święcie przekonany, że dotyczy pewnych absurdalnych teorii wygłaszanych przez
                            niedoważonych naśladowców Dana Browna. I tylko dlatego ośmielałem się żartować.
                            Z nich, a nie z pogrzebu.
                            Żegnam ozięble.
                            • walgierz Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 12.04.05, 17:53
                              witek.bis napisał:
                              > To nawet sprawdziłeś etymologię?! Zuch! Niedługo z czciciela Aresa zmienisz się
                              > w wyznawcę Ateny!

                              Zwolennik to nie czciciel, sprawdź w słowniku, my Go zwaliśmy Liadem alias Nii...

                              > A to ci nowina! To ten nasz "bierzący" wątek dotyczy pogrzebu? A ja byłem
                              > święcie przekonany, że dotyczy pewnych absurdalnych teorii wygłaszanych przez
                              > niedoważonych naśladowców Dana Browna. I tylko dlatego ośmielałem się żartować.
                              >
                              > Z nich, a nie z pogrzebu.
                              > Żegnam ozięble.

                              Dla mnie wątek jest, o wątliwym (podejrzanym o sfałszowanie) zapisie w testameńcie przesądzającym o miejscu pochówku zmarłego, co też nie powinno być przedmiotem niestosownych żartów.
                              Jak ktoś nie wie jaki zapis;
                              ''1.III.1985 (w czasie rekolekcji):
                              Jeszcze - co do zwrotu ?Kolegium Kardynalskie i Rodacy ? : ?Kolegium Kardynalskie ? nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie ?Rodaków ? , może jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.''
                              JPII>>>>>>
                              1. inny jest podpis gdzie indziej 3 razy podpis Jan Paweł pp. II
                              2. zapis jest chłodny emocjonalnie i niczym nie uzasadniony, ani w piśmie ani wydarzeniami zewnętznymi.
                              3. inny jest w stylu mi. kategoryczny i pełen dystansu wobec Rodaków wziętch jak zauważono też niżej w cudzysłów, co normalnie w piśmiennictwie oznacza zapis z przekąsem,dystansowniem się, nawet ma znaczenie typu pseudorodacy.
                              4. zapis całkowicie przekreśla wcześniejszy testament, i na dodatek jest zamaskowany dość długim tekstem retrospektywnym z 2000 roku.
                              Co jest sztucznym zabiegiem technicznym.
                              5. Ten wątpliwy zapis, jest też sprzeczny emocjonalnie z poniższym tekstem kończącym testament.

                              Tekst ten kończy się
                              ''W miarę, jak zbliża się kres mego ziemskiego życia, wracam pamięcią do jego początku, do moich Rodziców, Brata i Siostry (której nie znałem, bo zmarła przed moim narodzeniem), do wadowickiej parafii, gdzie zostałem ochrzczony, do tego miasta mojej młodości, do rówieśników, koleżanek i kolegów ze szkoły podstawowej, z gimnazjum, z uniwersytetu, do czasów okupacji, gdy pracowałem jako robotnik, a potem do parafii w Niegowici, i krakowskiej św. Floriana, do duszpasterstwa akademickiego, do środowiska ... do wielu środowisk ... w Krakowie, w Rzymie ... do osób, które Pan mi szczególnie powierzył -wszystkim pragnę powiedzieć jedno: ?Bóg Wam zapłać ?

                              Praktycznie cały ten tekst powrotu''wracam pamięcią'' odnosi się do Polski, a Rzym wygląda jakby był wspomniany przez grzeczność.

                              Czy na pewno Jan Paweł pp. II, chciał zostać w Rzymie, który jak świadzy powyższy cytat, był mu dość obojętny emocjonalnie.


                              ps. przez 2 godziny miałem problem z zalogowaniem na fora prawdopodobnie to przypadek;) stąd ta późna odpowiedź.

                              Równe lodowato żegnam.(do witek.bis)
                            • vice_versa Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 13.04.05, 00:50
                              Witku, Dana Browna znam jedynie z plakatów w metrze. Nie czytałem jego
                              książki.Wiem mniej niż wieść gminna niesie, czytelniczka Pani Domu będzie o nim
                              wiedziała więcej niż ja. NIC nie wiem na jego temat. Ja się po prostu
                              testamentami zajmowałem kiedyś zawodowo. Kapujesz? Było tu już jakieś cielę na
                              tym forum które robiło ze mnie dziennikarza. Daj sobie już spokój z tym
                              wątkiem, i tak NIGDY nie dowiesz się czemu FOTOKOPII całości nie zobaczymy...
                              Kwestionowanie przez Ciebie faktu wypowiedzi Navarro Vallsa przeczącego faktowi
                              istnienia testamentu jest żałosne. Odesłałem Cię do gógla bo mi się nie chce
                              szukać po internecie wypowiedzi którą na własne uszy słyszałem. To nie musiało
                              być opublikowane w biuletynie watykańskim. Ta wypowiedz była, i tego nie jesteś
                              w stanie zmienić, ilość postów na różnych portalach i cytatów które ją
                              przywołują jest tak duża że nikt rozsądny faktu takiej wypowiedzi kwestionował
                              nie będzie. Jeszcze raz zamiast tu piórczyć nie wiadomo o czym prześledz sam
                              dla siebie FAKTY.
                              • witek.bis Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 13.04.05, 11:14
                                vice_versa napisał:

                                > Witku, Dana Browna znam jedynie z plakatów w metrze. Nie czytałem jego
                                > książki.Wiem mniej niż wieść gminna niesie, czytelniczka Pani Domu będzie o
                                nim
                                >
                                > wiedziała więcej niż ja. NIC nie wiem na jego temat. Ja się po prostu
                                > testamentami zajmowałem kiedyś zawodowo. Kapujesz?

                                Kapuję. Wierzę, że Browna nie czytałeś i że kiedyś zawodowo zajmowałeś się
                                testamentami. Biorąc pod uwagę to, co byłeś uprzejmy napisać w swoim pierwszym
                                poście, domyślam się nawet dlaczego tymi testamentami już się nie zajmujesz.

                                Było tu już jakieś cielę na
                                > tym forum które robiło ze mnie dziennikarza.

                                Słowo daję, że to nie byłem ja. Ja nigdy nie posunąłbym się do takiej
                                insynuacji.


                                Daj sobie już spokój z tym
                                > wątkiem, i tak NIGDY nie dowiesz się czemu FOTOKOPII całości nie zobaczymy...

                                Z wątkiem rzeczywiście mam zamiar dać sobie spokój, ale z zupełnie innych
                                powodów. I wcale nie nurtuje mnie pytanie "czemu nigdy nie zobaczymy fotokopii
                                całości", bo mam przeczucie, że jednak zobaczymy. Skoro Watykan natychmiast
                                opublikował dwie pierwsze strony, demaskując tym samym swoje "fałszerstwo", to
                                pewnie okaże się wystarczająco "nierozsądny" by opublikować resztę.

                                > Kwestionowanie przez Ciebie faktu wypowiedzi Navarro Vallsa przeczącego
                                faktowi
                                >
                                > istnienia testamentu jest żałosne.

                                Żałosne wydaje się raczej wmawianie komuś czegoś, czego nigdy nie powiedział.
                                Ja nie kwestionowałem i nie kwestionuję faktu wypowiedzi Navarro Vallsa.
                                Prosiłem tylko o link do dokumentu, albo cytatu, bo tej wypowiedzi nie znałem.

                                Odesłałem Cię do gógla bo mi się nie chce
                                > szukać po internecie wypowiedzi którą na własne uszy słyszałem.

                                Zauważyłem, że Ci się nie chce. Chciało Ci się wyłącznie rozpocząć tę dyskusję
                                przez rzucenie paru insynuacji. Kiedy odpowiedziałem na Twój post wyjaśniając
                                Twoje "wątpliwości", to też odpowiadać Ci się nie chciało.

                                To nie musiało
                                > być opublikowane w biuletynie watykańskim. Ta wypowiedz była, i tego nie
                                jesteś
                                >
                                > w stanie zmienić, ilość postów na różnych portalach i cytatów które ją
                                > przywołują jest tak duża że nikt rozsądny faktu takiej wypowiedzi
                                kwestionował
                                > nie będzie.

                                Jakie to szczęście, że nie zajmujesz się już testamentami. Rzesze obecnych i
                                przyszłych nieboszczyków oddychają z ulgą. Jeśli "posty na różnych portalach"
                                są dla Ciebie koronnym dowodem na istnienie lub nieistnienie czegoś, to dobrze
                                zrobiłeś zmieniając zawód. Ja doskonale wiem, że to nie musiało być publikowane
                                w biuletynie watykańskim. Zresztą gdyby było, to bym tę wypowiedź bez trudu
                                znalazł. Ja prosiłem o link do cytatu, bo mimo usilnych prób nie udało mi się
                                do niego dotrzeć. Notki prasowe i posty dotyczące tej wypowiedzi czytałem. Sęk
                                w tym, że nie zawierały one niczego, co można by nazwać cytatem. Podkreślam raz
                                jeszcze – ja nie kwestionuję istnienia tej wypowiedzi Navarro-Vallsa. Ja
                                chciałbym się z nią po prostu zapoznać. Mój pech polega na tym, że Ty wiesz
                                gdzie można znaleźć cytat z tej wypowiedzi, ale akurat nie chce Ci się mi go
                                wskazać.

                                Jeszcze raz zamiast tu piórczyć nie wiadomo o czym prześledz sam
                                > dla siebie FAKTY.

                                Chętnie skorzystam z Twojej rady choć wątpię czy tak samo rozumiemy słowo
                                FAKTY. Ale skoro nalegasz to proszę uprzejmie. FAKTEM jest, że fałszywie
                                interpretujesz słowo "rekolekcje" co prowadzi Cię do formułowania fałszywych
                                wniosków. FAKTEM jest, że niewłaściwie interpretujesz zapis "Grób w ziemi, bez
                                sarkofagu" i sugerujesz, że sprzeniewierzono się ostatniej woli Zmarłego.
                                FAKTEM jest, że insynuujesz, iż transmisji z grot watykańskich nie było właśnie
                                dlatego, by ukryć ten fakt przeniewierstwa. FAKTEM jest, że dziwisz się
                                dlaczego opublikowano zdjęcia, ale FAKTEM jest również, że nie zadajesz sobie
                                całkiem uzasadnionego pytania "po co Watykan miałby publikować fotoreportaż
                                demaskujący swoje własne szalbierstwa?". FAKTEM jest, że formułujesz
                                arcyinteligentną myśl: "Pytanie czy w ogóle były jakieś rekolekcje 1 marca 1985
                                pozostaje otwarte...", choć "zamknięcie" tego pytania wymaga przecież tak mało
                                zachodu. Wystarczyłoby po prostu sprawdzić, czy w roku 1985 dzień 1 marca
                                wypadał między pierwszą a drugą niedzielą Wielkiego Postu. FAKTEM jest również,
                                że udało Ci się sformułować jedno prawdziwe zdanie, które brzmi: "TESTAMENT NIE
                                JEST TEKSTEM JEDNOLITYM." Sęk w tym, że jest to zdanie mało odkrywcze, bo to
                                akurat wie każdy, kto zapoznał się z tym tekstem, składającym się z odrębnych
                                zapisków powstających na przestrzeni wielu lat. FAKTEM jest także to, że
                                najwyraźniej wiesz coś o jakichś "TWARDYCH NEGOCJACJACH" między dostojnikami
                                kościelnymi. Wiesz nawet wystarczająco dużo, by podawać nam "cytaty" z tych
                                negocjacji. FAKTEM jest, że kiedy ktoś odpowiada na sformułowane przez Ciebie
                                pytania, to Ty taką odpowiedź całkowicie ignorujesz i w żaden sposób się do nie
                                odnosisz (bo pewnie akurat Ci się "nie chce"). Ale niesłusznie zarzucać
                                rozmówcom, że nie ustosunkowują się do Twoich pytań, to Ci się już chce.
                                Ale rzeczywiście najwyższy czas przestać już "piórczyć" i zająć się czymś
                                innym. Podejmowanie dyskusji z kimś, kto swoje "wywody" konkluduje
                                stwierdzeniem "Niech nikt nie mówi, że było inaczej..." rzeczywiście mija się z
                                celem. Tym bardziej jeśli się nie wie, czy temu komuś akurat "będzie się
                                chciało".

                  • walgierz teraz w radiu powiedzieli 95 tys stron tekstów 12.04.05, 12:47
                    pozostawił Papież nie wierzę, że wszytko sam zredagował i napisał bo to fizycznie nie możliwe, blisko 200 pięćset stronicowych tomów!!!!
        • kropekuk Wykonawca testamentu jest DZIWISZ. Czy i jego 11.04.05, 14:20
          o machlojki posadzasz?
          • vice_versa Kropekuk... o czym Ty piszesz? 11.04.05, 14:57
            kropekuk, przeczytaj mój pierwszy post... Nie mówimy tu o tym że Dziwisz
            mataczył. Mówimy o tym, że Polacy NIE MIELI WYBORU!!! Że zostali postawieni pod
            ścianą, przed faktami dokonanymi, że jeśli byłby sprzeciw wobec Testamentu,
            to "Rodacy" byli z góry na przegranej pozycji, NIE DAŁO SIĘ prowadzić
            negocjacji i wykonać testamentu zgodnie z wolą Papieża, tak samo jak nie dało
            się dobitniej wyrazić swojego sprzeciwu...
            Przy najlepszych intencjach bp. Dziwisza On NIE MIAŁ WYBORU. Nawet teraz nie
            będzie o tym mówił, bo to bolesne i wg. niego mogłoby podważyć w oczach "ludu"
            autorytet Papiestwa i Kurii Rzymskiej. Nie widzę najmniejszego powodu by z
            nabożną czcią wysłuchiwać kłamstw Navarro Vallsa. Wolę słuchać milczenia
            bp.Dziwisza.

            P.S.
            Papież nigdy nie był tak bardzo jak niektórzy z nas przekonani o świętości
            papiestwa... On w tę "świętość" nie wierzył, sam dobrze pamiętał w jak
            bardzo "nieświetych" okolicznościach go wybrano. Pamiętajmy też jak bardzo
            Papież był zdegustowany tym co się działo na konklawe. Wystarczy poczytać
            Domini Gregis by zauważyć ile wysiłku włożył w to by NIKT się nie dowiedział co
            się podczas konklawe wyrabia, wszystko dlatego, że dobrze pamiętał jaka tam
            żenująca atmosfera walki i kłótni panowała...
            • kropekuk Alez ci "rodacy" TO NIE TY. Chyba ze jestes Kuria 11.04.05, 18:01
              Krakowska...
              • vice_versa ??? 11.04.05, 18:10
                Abp. Dziwisz to też nie Kuria Krakowska.
                Naprawdę wykładu z tożamości nie musisz mi robić, kropekuk. Nie wiem tylko o
                czym piszesz, bo nikt tu nie wyskakiwał z podejrzeniami abp. Dziwisza o
                matactwa.
                Jak mniemam, to, że piszesz po polsku to też nie znaczy że to jest "nasz"
                język, bo każdy ma swój język za własnymi zębami... tak??? Baaaaardzo mądre
                postaram się zapamietać i pisać do Ciebie po arabsku. Tymczasem, czy jakiś Arab
                nie mógłby Ci tego przetłumaczyć na Twój język? Czy to nie nadmiar ekumenizmu
                tak kochać się w Arabach tak an public? A w ogóle to co oni Cię obchodzą, czy
                Twoja sygnaturka oznacza, że Ty jesteś Arabem? Więc widzisz, ja też nie jestem
                Kuria Krakowska...
                • kropekuk Arabowie wladaja zazwyczaj lepiej mym jezykiem,niz 11.04.05, 19:14
                  Polacy - mowa o angielskim: jestem Anglikiem i anglikaninem (bylym
                  korespondentem jednego z tutejszych dziennikow w Warszawie) i...swietnie sie
                  bawie posadzaniem Watykanu przez Polakow-ponoc katolikow, ze ten sfalszowal
                  testament Wojtyly, by im, Polakom, cialo ich papieza bezczelnie ukrasc, a i
                  Jego serca wyrwac nie pozwolil! Bo o to wam chodzi, nieprawdaz, czy tez sie
                  tutaj myle?
                • kropekuk A propos DZIWISZA: to wykonawca tego testamentu 11.04.05, 19:15

              • the.bill.europy RODACY czy "RODACY" 12.04.05, 10:09
                Czemu najpier słowo Rodacy nie ma , a potem ma cudzysłów?
                iez Papiez takich rzeczy by nie robił....
                Ktoś z dziennikarzy musi zadać to pytanie Dziwiszowi, a rzecznika Watykanu
                dodatkowo spytać czemu mówima żadnych dyspozycji a propos pochówku, a potem
                okazało się, że jest, ale nie ma go w tłumaczniu włoskim......!!!!!!!!!!!!
            • kropekuk PS: Ja tez nie wierze w "swietosc" papiestwa - jak 11.04.05, 18:04
              Jan Pawel II. Ani w "swietosc" papieza jako takiego - podobnie jak Jan Pawel
              II. Podejrzewalbym Watykan o machlojki, gdyby chodzilo o dobra ziemskie
              Wojtyly, ale nie o jego CIALO... Bo Watykan tez jest daleki od balwochwalstwa ;)
              • vice_versa Bałwochwalstwo? 11.04.05, 18:21
                Czy ja pisałem o balwochwalstwie? Pisałem o umacnianiu autorytetu Kurii
                Rzymskiej i Papiestwa. Nie o bałwochwalstwie,cokolwiek pod tym terminem
                rozumiesz.
                Tu chodzi o bardzo nomen omen "przyziemną" sprawę: o MIEJSCE pochówku. I o
                władzę: do kogo należy decydujący głos, czyj głos jest ostateczny. Jakie więc
                bałwochwalstwo? Tu chodzi o ostatnie słowo. Z Watykanu po śmierci papieża
                wypłynął b. jasny sygnał: dość już mamy Was, Polaków, wasz czas się
                skończył.Dzisiejsza "La Republica" właśnie o tym pisze. Słychać takie
                gromkie: "Polaków kochamy w Polsce?" To rozumowanie powinno być Ci bliskie :)
                Po 26 latach każdy normalny Niemiec miałby dość. Z Włochami to się jeszcze przy
                winie można dogadać...
                • kropekuk Decydujacy glos nalezal do Jana Pawla II w jego 11.04.05, 19:21
                  KONSTYTUCJI APOSTOLSKIEJ - UNIVERSI DOMINICI GREGIS Z 1996 ROKU, Rozdział V:
                  Pogrzeb Biskupa Rzymskiego (a takze w innych rozdzialach)
                  www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/konstytucje/universi_dominici_22021996.html

                  Tego w kanonie, podobnie jak przebiegu Konklawe, nie reguja testamenty, majace
                  charakter PRYWATNY i zupelnie niewiazace dla KK (w przeciwienstwie do
                  Konstytucji Apostolskiej).
                  Nie wiedziales? Konstytucje stworzyl PAPIEZ, BISKUP RZYMSKI, NAMIESTNIK
                  CHRYSTUSA NA ZIEMI. Testament napisal "tylko" Karol Wojtyla...
                  • walgierz Re: Decydujacy glos nalezal do Jana Pawla II w je 11.04.05, 19:39
                    kropekuk napisał:
                    > Nie wiedziales? Konstytucje stworzyl PAPIEZ, BISKUP RZYMSKI, NAMIESTNIK
                    > CHRYSTUSA NA ZIEMI. Testament napisal "tylko" Karol Wojtyla...

                    A widziałeś podpisy, pod testamentem z tego co piszesz, to chya nie;)))

                    Dyspozycja szczegółowa (przepis szczegółowy) jest zawsze przed ogólną w prawie,
                    a taka jest w testamencie w akapicie aktualizowanym 13.III.1992.

                    ''28. Jeśli złożenie do grobu ma miejsce w Bazylice Watykańskiej, zostanie
                    sporządzony przez Notariusza Kapituły tejże Bazyliki lub Kanonika Archiwistę
                    odpowiedni dokument, stwierdzający autentyczność tego aktu. Następnie delegat
                    Kardynała Kamerling i delegat Prefekta Domu Papieskiego sporządzą oddzielnie
                    dokumenty potwierdzające wiarygodność dokonanego złożenia do grobu; pierwszy w
                    obecności członków Kamery Apostolskiej, drugi w obecności Prefekta Domu
                    Papieskiego.''
                    Zdanie niżej;
                    ''Jeśli złożenie do grobu ma miejsce w Bazylice Watykańskiej...''
                    Nie jest obligatoryjne tylko warunkowe czyli nie musi być pochowany
                    w Watykanie, bo brzmiałby -
                    ''Złożenie do grobu Papieża odbywa się zawsze w Bazylice Watykańskiej...''

                    To, że jakieś obrzędy pogrzebowe powinny się odbyć najpierw w Watykanie
                    też jest oczywiste, Papież to formalnie monarcha
                    państwa Watykan, samo złożenie do grobu i dodakowe
                    obrzędy pogrzebowe mogą być zupełnie gdzie indziej...
                  • vice_versa Kropekuk CZYTAJ UWAŻNIEJ... 11.04.05, 20:02
                    Kropekuk, jeśli sugerujesz że w Watykanie nie obowiązuje żadne prawo cywilne to
                    pozostaje Ci pogratulować rozległej wiedzy. Tylko i tak nie oznacza to że w
                    Watykanie można podpie..ć brewiarze... Żadne konstytucje tego nie zmienią,
                    nawet jeśli żadna tego nie reguluje... Bez sensu powołujesz się na konstytucję
                    Universi Domini Gregis, bo sama odwołuje się do tych dokumentów prywatnych
                    papieża:
                    Rozdz.II pkt 13. ust f) nakazuje: przeczytać dokumenty, jeżeli by takie były,
                    zostawione przez zmarłego Papieża dla Kolegium Kardynałów;
                    Rozdz.V pkt 32 Jeśli zmarły Papież rozporządził w testamencie swoimi rzeczami,
                    zostawiając listy i dokumenty prywatne, oraz wyznaczył wykonawcę swego
                    TESTAMENTU, to na nim spoczywa ustalenie i wypełnienie, według zlecenia
                    otrzymanego od testatora, tego, co dotyczy dóbr prywatnych i pism zmarłego
                    Papieża. Taki wykonawca zda sprawę z tego, co uczynił, jedynie nowemu Papieżowi

                    Twoje enuncjacje, że są to dokumenty prywatne i niewiążące są zatem absurdalne
                    skoro sama konstytucja do nich się odwołuje. Trudno przecież żeby Papież
                    zaordynował swój pochówek w Polsce w konstytucji Watykańskiej, to byłby zupełny
                    nonsens. Konstytucja dotyczy PAŃSTWA i nie wygasa wraz ze śmiercią, może się
                    więc zdarzyć że i następne pogrzeby i konklawe będzie się wg niej odbywał.
                    Zastanów sie kropekuk co piszesz, bo to że żadne prawo cywilne w Watykanie nie
                    obowiązuje ociera się o zupełne pomieszanie zmysłów...
        • vice_versa Re: WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!!!!! 11.04.05, 14:40
          Zgadzam się z Tobą catarino! Właśnie: UDAJEMY że nie zauważyliśmy!!! Pozwalamy
          na tę grę, jesteśmy traktowani jako "lud" a nie jak ludzie myślący. Skoro taki
          sygnał wychodzi z Watykanu, to tam się bardzo źle dzieje...Tam Papież naprawdę
          UMARŁ. Razem ze swoim sposobem myślenia, w duchu szacunku dla drugiego
          człowieka, znowu zamiast podmiotowego traktowania prasy i ludzi traktuje się
          ich przedmiotowo, gra się faktami dokonanymi, komunikatami Navarro Vallsa etc.

          A my Polacy mówimy: powinien być pochowany w Rzymie, bo jest papieżem
          wszystkich katolików... Co za nonsens! Równie dobrze można twierdzić, że jak
          leży w Rzymie to jest Włochów! A jak by był pochowany w Wadowicach to nie byłby
          Papieżem Polaków tylko Wadowiczan? Jest pewien poziom absurdu w argumentacji,
          po który sięgać nie należy.
          Pisałem tylko o tym, że polscy biskupi robili co mogli by stało się inaczej, by
          papież do Polski wrócił... Że za kulisami toczyła się gra... Gra nierówna od
          samego początku, bo z góry wiadomo, że Polacy postawić się nie mogli... Dodanie
          w komunikacie prasowym tego fragmentu z 1985r. jest zabiegiem technicznym,
          wynikiem negocjacji. Dlatego fotokopii całości nie będzie.

          > A najgorsze jest to, że tacy
          > chrześcijanie (kardynałowie) mają śmiałość tak się zachować?

          Na ich usprawiedliwienie można dodać, że oni to robią w celu umocnienia
          znaczenia Rzymu i umocnienia rangi Kościoła. To nie jest zła wola, tylko licząc
          na to, że sami będą następni muszą ten autorytet umacniać... Kard Ratzinger
          bardzo chce być papieżem. Mówi światu "Pójdź za mną"... To niemiecka szkoła
          pragmatyzmu. A kard. Macharski nawołuje do modlitwy w intencji wyboru nowego
          papieża... Smutne to i tyle...



        • maksimum WYSTARCZY POKAZAĆ FOTOKOPIE CAŁOŚCI!!! AVIGNON?? 13.04.05, 02:28
          catarina1 napisała:

          > Ja też mam poważne wątplwości czy ostatnia wola JPII została uszanowana.

          To nie ma znaczenia,czy byl testament czy go nie bylo i to ze miejsce pochowku
          bylo w testamencie okreslone.
          Jesli testament zaczal byc pisany w 1979 i dopisywany w 1985 ,to realia 2005
          roku,moga zmienic wczesniejsze zapisy.
          Czas sie zmienia i czas nas zmienia i dlatego doglebne przemyslenia sprzed 5 lat
          po 5 latach moga sie okazac nieistotne.
          Czym dluzej papiez przewodzil kosciolowi,tym bardziej stawal sie zwiazany z
          Rzymem,a coraz mniej z Krakowem.
          Gdyby JPII zginal w zamachu majowym,to z pewnoscia kardynalowie nie mieliby nic
          przeciwko temu by byl pochowany w Polsce i sluzyl Polakom jako martyr,ale po
          26 letnim maratonie caly swiat utozszamia papieza JPII z Rzymem.
          www.newadvent.org/cathen/02158a.htm
          9 papiezy urzedowalo w Avignon,ale byly to inne czasy i trzeba oddac Rzymowi co
          rzymskie.

          > To, że rzecznik Watykanu oficjalnie informuje, że testamentu żadnego nie ma
          (słyszałam
          > to na własne uszy), potem, że owszem jest ale nie ma tam nic o miejscu
          > pogrzebu, wreszcie tłumaczenie trwające kilka dni, wersja włoska, która
          >pomija najważniejszy fragment -to wszystko nazywacie zbiegiem okoliczności?

          Ja nie widze tu zadnego spisku.Sprawa oczywista jest ,ze JPII powinien byc
          pochowany w Rzymie,ale gdyby Polacy zaczeli rewolucje robic z tego powodu,to ze
          wzgledow dyplomatycznych trzebaby bylo im ustapic.
          Okazalo sie,ze Polacy ucywilizowali sie w czasie pontyfikatu JPII i rozruchow
          nie bedzie,wiec sprawy moga potoczyc sie normalna droga.

          > Pomijam już sam fakt ewentualnego fałszerstwa. Niestety dla mnie jest to, czy
          > tego chcę czy nie, niewiarygodne i nieuczciwe. A najgorsze jest to, że tacy
          > chrześcijanie (kardynałowie) mają śmiałość tak się zachować? A my udajemy, że
          > tego nie zauważyliśmy....

          Jest w Tobie ten zapal i ogien na rewolucje,albo przynajmniej przewrot palacowy.
      • kropekuk A ty MUSISZ wiedziec, ktorej z siostr zakonnych 11.04.05, 14:19
        przeznaczyl swoj modlitewnik, ktorej zas rozaniec? TESTAMENT PAPIEZA MA
        CHARAKTER PRYWATNY. I zapewne sa w nim i tego typu zapisy.
    • antidotumm Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 11.04.05, 12:44
      Ja tez jestem wstrzasnieta! Co do testamentu to bylo szokujace: klamstwa (w
      poniedzialek Navarro-V mowil, ze go nie ma)- na tym poziomie,potem krecenie,
      przekladanie, we wloskiej wersji jezykowej wogole pominieto zdanie o tym, ze
      wspoldecydowac mieli Rodacy.
      Wstyd!
      • kropekuk JACY "rodacy"? Kuria Krakowska? Nie martw sie, bo 11.04.05, 14:22
        napewno decydowala. A i wykonawca testamentu jest ks.Dziwisz.
        Bogu dziekujcie, ze Kuria i Watykan przed balwochwalstwem, schizma i grzechem
        narodowej pychy was ustrzegl!
        • mikronezja Co do testamentu ... 11.04.05, 14:52
          A propos, na stronach amerykańskich gdzie streszczano treść testamentu podano,
          że Papież w 2000 roku rozważał abdykację - tego nie ma w polskim tekscie (no
          chyba, że coś przeoczyłem). GDZIE ONI TO MOGLI WYCZYTAĆ ?
          • kropekuk Nie wiem czy bylo w testamencie, ale to jest znane 11.04.05, 18:05
            OD 2000 ROKU. Zapewne polskie media to przed Polakami utajnily, by nie psuc
            ludowi igrzysk.
        • walgierz Bałwochwalstwo, schizma i grzech ???? 11.04.05, 17:20
          kropekuk napisał:
          > Bogu dziekujcie, ze Kuria i Watykan przed balwochwalstwem, schizma i grzechem
          > narodowej pychy was ustrzegl!
          Bałwochwalstwo, schizma i grzech narodowej pychy,?????O^O sugerujesz, że jacyś paranoicy sfałszowali testament, w obawie przed bałwochwalstem oraz schizmą, oraz by ukarać Polaków za pychę.
          Mógłbyś rozwinąć, urealnić i uzasdnić wątek bałwochwalstwa i schizmy, bo inaczej do Watykanu to pschiatrzy i pielegniarze powinni się udać.

          ps. Była by to jakaś odpowiedż dlaczego sfałszowano. Oszustwem jest ukrywanie oszustwa. Popieranie oszustawa też...
          • kropekuk Teraz grzeszycie przeciwko osmemu przykazaniu... 11.04.05, 18:08
            JAKIE macie podstawy do oskarzania Watykan o DO NICZEGO MU NIE POTRZEBNE (bo i
            do czego?) falszowanie testamentu Wojtyly? Przeciez ma on charakter czysto
            prywatny, a wiec nie dotyczy np. POCHOWKU BISKUPA RZYMSKIEGO (to reguluje
            kanon, scislej: Konstytucja Apostolska, ostatnia, a wiec samego Jana Pawla)
            • walgierz Re: Teraz grzeszysz przciwko logice;) 11.04.05, 19:28
              kropekuk napisał:

              > JAKIE macie podstawy do oskarzania Watykan o DO NICZEGO MU NIE POTRZEBNE (bo i
              > do czego?) falszowanie testamentu Wojtyly? Przeciez ma on charakter czysto
              > prywatny, a wiec nie dotyczy np. POCHOWKU BISKUPA RZYMSKIEGO (to reguluje
              > kanon, scislej: Konstytucja Apostolska, ostatnia, a wiec samego Jana Pawla)

              Czy czytasz co sam piszesz w notce wyżej napisałeś ''Bogu dziekujcie, ze Kuria i Watykan przed balwochwalstwem, schizma i grzechem narodowej pychy was ustrzegl!'' czy to nie jest powód by sfałszować testament.

              A o Konstytucji Apostolskiej bardziej szczegółowo rozprawiałem już z visitor5,patrz niżej...

              DlACZEGO WATYKAN FAŁSZUJE TESTAMENT TEŻ JEST OCZYWISTE!!!!!

              Bowiem zapis na tzw. marginesie koryguje datę tego zapisu na
              ostatnią wolę w tym względzie czyli to jest ostni zapis
              ''Co do pogrzebu, powtarzam te same dyspozycje, jakie wydał
              Ojciec Święty Paweł VI. (dodatek na marginesie: Grób w ziemi,
              bez sarkofagu. 13.III.1992). O miejscu niech zdecyduje
              Kolegium Kardynalskie i Rodacy.

              ?Apud Dominum Misericordia et copiosa apud Eum redemptio ?

              Jan Paweł pp. II''

              A te z czasów stanu wojennego są starsze więc nie aktualne,
              to jest prowizroryczny testament!!!!!

              visitor5 napisał:

              > jeżeli podchodzić do tego datami, to najpóźniejszym dokumentem dot. miejsca
              > pochówku Papieża jest Konstytucja Apostolska z 22 lutego 1996 r. Mówi ona:
              >
              > 28. Jeśli złożenie do grobu ma miejsce w Bazylice Watykańskiej, zostanie
              > sporządzony przez Notariusza Kapituły tejże Bazyliki lub Kanonika Archiwistę
              > odpowiedni dokument, stwierdzający autentyczność tego aktu. Następnie delegat
              > Kardynała Kamerling i delegat Prefekta Domu Papieskiego sporządzą oddzielnie
              > dokumenty potwierdzające wiarygodność dokonanego złożenia do grobu; pierwszy w
              > obecności członków Kamery Apostolskiej, drugi w obecności Prefekta Domu
              > Papieskiego.
              >
              > 29. Jeśli śmierć Papieża nastąpiłaby poza Rzymem, do Kolegium Kardynałów należy
              > podjęcie decyzji odnośnie wszystkiego, co konieczne dla godnego i uroczystego
              > przeniesienia zwłok do Bazyliki św. Piotra w Watykanie.
              >
              > Dla mnie to jednoznacznie określa miejsce pochówku Papieża.

              Konstytucja może dotyczyć ogólnie ''Papieży'' szczegółowo konkrtnego
              papieża dotyczy tylko gdy ten nie zostawi testamentu,
              a jeśli jest testament to on jest wążniejszy niż konstytucja, chyba,
              że szczątki papieskie to własność państwa Watykan,
              i wola (nie mówiąc o prawach) człowieka jest tu nie ważna.

              visitor5 napisał:

              > może i ogólnie, ale JPII pisał Konstytucję przede wszystkim myśląc o sobie,
              > jako o pierwszym Papieżu który będaie chowany zgodnie z nią. Stąd zapis, co
              > robić jeśli Papież umrze poza Watykanem - wcześniej papieże rzadko opuszczali
              > Watykan.

              Dyspozycja szczegółowa (przepis szczegółowy) jest zawsze przed ogólną w prawie,
              a taka jest w testamencie w akapicie aktualizowanym 13.III.1992.

              ''28. Jeśli złożenie do grobu ma miejsce w Bazylice Watykańskiej, zostanie
              sporządzony przez Notariusza Kapituły tejże Bazyliki lub Kanonika Archiwistę
              odpowiedni dokument, stwierdzający autentyczność tego aktu. Następnie delegat
              Kardynała Kamerling i delegat Prefekta Domu Papieskiego sporządzą oddzielnie
              dokumenty potwierdzające wiarygodność dokonanego złożenia do grobu; pierwszy w
              obecności członków Kamery Apostolskiej, drugi w obecności Prefekta Domu
              Papieskiego.''
              Zdanie niżej;
              ''Jeśli złożenie do grobu ma miejsce w Bazylice Watykańskiej...''
              Nie jest obligatoryjne tylko warunkowe czyli nie musi być pochowany
              w Watykanie, bo brzmiałby -
              ''Złożenie do grobu Papieża odbywa się zawsze w Bazylice Watykańskiej...''

              To, że jakieś obrzędy pogrzebowe powinny się odbyć najpierw w Watykanie
              też jest oczywiste, Papież to formalnie monarcha
              państwa Watykan, samo złożenie do grobu i dodakowe
              obrzędy pogrzebowe mogą być zupełnie gdzie indziej...
              narodowej pychy was ustrzegl!
    • tyta.nic1 Ja się powiedziało "A", powiedzmy i "B".Czyli... 12.04.05, 11:31
    • tyta.nic1 Ja się powiedziało "A", powiedzmy i "B".Czyli... 12.04.05, 12:52
      ...z teorii spiskowej, jeszcze bardziej spiskowe wniski!!!

      Teorie już znamy!
      W skrócie: Watykan sfałszował testament, żeby - w celu podniesienia autorytetu
      papiestwa - OGRABIĆ NAS - POLAKÓW z Papieża!

      Przejdżmy zatem do wniosków.
      I. WATYKAN
      1.
      Watykan, to nic innego jak zbór wszelkiej maści "przekrętaczy", niczym nie
      różniączych się od zwykłych polityków, a nawet politykierów.
      2.
      Przez blisko 27 lat, na czele tych "przekrętaczy" stał nasz rodak. Stosując
      zasady odpowiedzialności znane w państwach demokratycznych, ponosi on pełną
      odpowiedzialność za to, co się tam wyrabiało i wyrabia - a upraszczając - był
      jednym z nich!
      3.
      Okazał się hipokrytą, pisząc testament sprzeczny z konstytucją, którą sam
      zresztą napisał!
      4.
      Jeżeli był hipoktytą, to czy można poważnie traktować jego nauki?
      5.
      Przyszły Papież to też oszust - jako kardynał z Kolegium, musiał barać udział w
      spisku.
      6.
      Kto w takim razie powinien zostać następnym Papieżem?

      II. EPISKOPAT POLSKI
      1.
      To taka sama zgraja oszustów jak ci z Watykanu. Pozwolili na ograbienie NAS z
      Papieża i nic NAM nie powiedzieli, bo...
      2.
      ...sami uczestniczyli w tym spisku!

      III. "RODACY"
      1.
      "Rodacy" to nie Episkopat - bo jak wykazano wyżej - cały dopisek wyjaśniający
      znaczenie tego słowa, to fałszerstwo! Zatem "rodacy" to MY. Każdy z nas!
      Jeżeli tak, to ja się nie zgadzam ani na Rzym/Wtatykan/Krypty, ani na
      Kraków/Wawel/Katedra, ani na Wadowice, ani na żadne inne miejsce!
      Ja żądam, aby Papież został pochowany na MOJEJ działce, pod jesionem. Tu
      wubuduję Mu na własny koszt, piękne mauzoleum.
      2.
      W przypadku, gdyby byli inni chętni "rodacy", gotów jestem stanąć do przetargu!

      IV. PAŃSTWO POLSKIE
      1.
      Powołać specjalną komisję śledczą!
      2.
      W związku z tak jaskrawym naruszeniem NASZYCH-POLSKICH dóbr, na drodze
      dyplomatycznej podjąć kroki mające na celu wyjaśnienie całej sprawy.
      3.
      Pod grożbą zerwania konkordatu i stosunków dyplomatycznych, wymódż na stronie
      watykańskiej zwrot zawłaszczonego ciała papieża!


      To tyle wstępnych uwag i wniosków, które nasunęły mi sie, po wnikliwej analizie
      Waszej dyskusji. Moje stanowisko w tej sprawie przedstawiłem wyżej.
      A moje wnioski?
      Myślę, że mimo celowej złośliwości z jaką je sformuowałem - godne są chociaż
      przemyślenia!

      Urażonych i obrażonych - PRZEPRASZAN!!!
      Nie taki był mój zamiar!!!

      Pozdrawiam i owocnej dalszej dyskusji życzę!
      • witek.bis Re: Ja się powiedziało "A", powiedzmy i "B".Czyli 12.04.05, 13:07
        :)))
        Widzę, że kolega jest bardzo zdolnym "brownoidą" ;) Szkoda, że dopiero teraz
        włączył się kolega do "dyskusji", bo z pomocą kolegi zdemaskowalibyśmy dwa razy
        więcej szalbierstw tego podłego Watykanu.
        Pozdrawiam
        • walgierz "B".Czyli bank Ambrozja;))))) 400 milonów dolców 12.04.05, 14:02
          po wykryciu jego fałszerswt spłacał dłużnikom, Watykan i JPII.
        • tyta.nic1 Re: Ja się powiedziało "A", powiedzmy i "B".Czyli 12.04.05, 17:29
          witek.bis napisał:

          > :)))
          > Widzę, że kolega jest bardzo zdolnym "brownoidą" ;)

          A gdzież tam? Daleko nmi!

          > Szkoda, że dopiero teraz
          > włączył się kolega do "dyskusji",

          Włączyłem się wcześniej. Sprawdż wyżej!

          > bo z pomocą kolegi zdemaskowalibyśmy dwa razy
          > więcej szalbierstw tego podłego Watykanu.

          Nic nie stoi na przeszkodzie, aby do "wniosków" do których ja nie doszedłem,
          doszedł ktoś inny! Nie zastrzegam sobie praw autorskich! ;-)))

          Pozdrawiam
      • tyta.nic1 Re: Jak się powiedziało "A", powiedzmy i "B".Czyli 12.04.05, 17:36
        WNIOSWK z... "wniosków"

        Nie szargajmy tej "Świętości", bo nic innego już nie mamy!!!
      • snajper55 Re: Ja się powiedziało "A", powiedzmy i "B".Czyli 13.04.05, 01:03
        tyta.nic1 napisał:

        > 3.
        > Pod grożbą zerwania konkordatu i stosunków dyplomatycznych, wymódż na stronie
        > watykańskiej zwrot zawłaszczonego ciała papieża!

        Ja uważam, że zwrot tego, co nam się słusznie należy to zdecydowanie za mało.
        Jako rekompensatę powinni nam do naszego Papieża dorzucić jeszcze ze trzy czy
        cztery ciała poprzednich papieży. Glemp wskaże których.

        S.
        • kagan_sodanus Re: Ja się powiedziało "A", jak Aleksander VI 13.04.05, 09:19
          snajper55 napisał:

          > tyta.nic1 napisał:
          >
          > > 3.
          > > Pod grożbą zerwania konkordatu i stosunków dyplomatycznych, wymódż na str
          > onie
          > > watykańskiej zwrot zawłaszczonego ciała papieża!
          >
          > Ja uważam, że zwrot tego, co nam się słusznie należy to zdecydowanie za mało.
          > Jako rekompensatę powinni nam do naszego Papieża dorzucić jeszcze ze trzy czy
          > cztery ciała poprzednich papieży. Glemp wskaże których.

          Globalistyczne eurolewctwo widzę wspiera hihy czcicieli Watykanu...

          Może pogrzeb gdzieś między tymi świętobliwymi.

          Innocenty VIII - papież od 29 VIII 1484 - 25 VII 1492. 5 grudnia 1484 wydał bullę Summis desiderantes affectibus, która zainicjowała palenie na stosach "przeciwników" wiary chrześcijańskiej. Oficjalnie zezwolił w niej na torturowanie ludzi i skazywanie na spalanie żywcem osób podejrzanych o "czarownictwo". Papieża tego nazywano powszechnie ?ojcem ojczyzny?, ponieważ miał aż 16 nieślubnych dzieci.

          Aleksander VI, właściwe Rodrigo de Borgia. Urodził się w 1431 koło Walencji w Hiszpanii. .. Był bratankiem papieża Kaliksta III (Alfons de Borgia), który mianował go kardynałem, a następnie podkanclerzem Kościoła. W 1492 wybrano go papieżem. Okazał się dobrym dyplomatą i politykiem. Prowadził jednak bardzo niemoralne życie i dbał przede wszystkim o swoją rodzinę. Od 1462 roku urodziło mu się kilkanaścioro dzieci. Obsadził je na wysokich stanowiskach w Państwie Kościelnym i zapewnił dobrobyt. Zarzucano mu nadmierny przepych dworu papieskiego, symonię, nikolaizm i nepotyzm. Większość z tych zarzutów była prawdą. Podzielił świat kolonialny między Hiszpanię i Portugalię. Zmarł w 1503 roku (być może został otruty). Ocenia sie go jako jednego z najgorszych papieży w historii Kościoła.
    • vice_versa Re: JAK KOMPILOWANO PAPIESKI TESTAMENT... 05.06.05, 21:07
      Trochę czasu już minęło... Dziś przemówił arb.Dziwisz

      "Abp Dziwisz nie spalił notatek Papieża
      IAR, kid 05-06-2005, ostatnia aktualizacja 05-06-2005 20:36

      Arcybiskup Stanisław Dziwisz, wykonawca testamentu Jana Pawła II, ujawnił, że
      nie spalił niczego z prywatnych pism Ojca Świętego.

      Papież napisał w testamencie w 1979 roku: "Rzeczy codziennego użytku, którymi
      się posługiwałem, proszę rozdać wedle uznania. Notatki osobiste spalić".

      Dziwisz powiedział, że wszystkie prywatne zapiski Papieża Polaka zostały
      złożone w Domu Pielgrzyma w Rzymie. Czekają tam na "poważne naukowe
      opracowanie". On sam ma 27 tomów dziennika, w którym dzień po dniu zapisywał
      wszystkie wydarzenia pontyfikatu - dokument zostanie przekazany historykom.

      Arcybiskup Dziwisz zastąpi na stanowisku metropolity krakowskiego kardynała
      Franciszka Macharskiego."

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2749646.html
      Wszystkim moim adwersarzom życzę Wesołych Świąt i dalszej wiary w Świętego
      Mikołaja zamiast wiary w to, że ludzie mają własne interesy i im
      podporządkowują swoje działania. Oczywiście arb Dziwisz też jest jak z Dona
      Browna, co??? Dodam że książki nie czytałem, ludzi jednak rozumiem trochę
      lepiej niż przeciętna owca czy baran w stadzie bożym. W niczym więc nie zmienię
      swojego zdania, że ten testament jest uzupełniony, bo interes Kurii Rzymskiej i
      Kościoła Powszechnego tego wymagał, co ustalili między sobą Ratzinger i polscy
      hierarchowie. Po prostu niczego się Towarzysze Władzy sprawowanej przez Mistyka
      od Mistyka nie nauczyli. Uznali że nieobecni nie mają racji i nie należy ich
      słuchać w imię wyższych celów. I jak, zasiali zgorszenie tak się wyśpią.
      Szczęść im Boże.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka