gosc.z.korony
12.05.05, 08:12
Jako, że jestem zwolennikiem demokracji, to pewnie gdybym żył w Jego czasach
byłbym Mu przeciwny. Perspektywa tak długiego czasu pozwala mi jednak
spojrzeć na tę postać z dystansem i... docenić Jego integrującą dla Nas rolę.
Pomyślmy, gdyby nie było Tego Naszego ,,Dziadka'', to nie było by legionowej
legendy, nie było by osoby skupiającej wokół siebie patriotów przed i w tych
gorących czasach, kiedy to wracał z Magdeburga i... ,,jak inni, sam nie
wiedział co ma robić, ale że zachował milczenie, to wszyscy pomyśleli że wie
co zrobić należy...'' i zaufano mu... I tak zaczął się Jego walny wpływ na
kształtowanie polskiej państwowości w tamtych przełomowych i nowatorskich
czasach. Kiedy to od podstaw trzeba było budować państwo i przeciwstawiać się
ówczesnej ,,niewolniczej'' mentalności. Kiedy trzeba było przeciwstawić się
bolszewickiej nawale i ratować kraj. Tak zaczęła się Jego polityka trzymania
równego dystansu między Berlinem a Moskwą. Trzeźwa politka międzynarodowa i
twarde postępowanie względem rodzimych oszołomów.
Tak jak już mówiłem, gdybym żył w Jego czasach, pewnie byłbym przeciwko
zamachowi majowemu i ,,takim metodom''. Widząc jednak dzisiejszych
spadkobierców Jego ówczesnych przeciwników i ich obecne wyczyny, wcale się
nie dziwię ,,irytacji'' Józefa Piłsudskiego i Jego próbie zaprowadzenia
porządku.
Wszyskich Rodaków Bardzo Serdecznie Pozdrawiam!