marcus_crassus 17.05.05, 07:11 hehe-kto sie spodziewal rok temu ze kwachu wpadnie w takie guano? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
t324911 Re: Komisja ds. Orlenu. Kwaśniewska wezwana 17.05.05, 08:21 Wszyscy sie spodziewali ale nikt nie wiedzial ze tak szybko . :))) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Jolka bez aureoli... 17.05.05, 10:35 www.dziennik.krakow.pl/public/?Kraj/c01/c01.html Skrót: "Prezydentowa bez aureoli Czarne chmury zbieraja sie nad Jolanta Kwasniewska. Wczoraj komisja sledcza ds. PKN Orlen wiekszoscia glosow postanowila wezwac zone prezydenta na przesluchanie. Przeciwny wezwaniu byl - jako jedyny - posel SLD Andrzej Rozanski, ktory jeszcze przed kilkoma dniami glosil, iz dla dobra sprawy szefowa fundacji "Porozumienie bez Barier" powinna stanac przed komisja sledcza. (...) Jolanta Kwasniewska nie jest uosobieniem spokoju. Kilka lat temu odbywala sie konferencja prasowa, ktorej tematem byl zjazd 12 waznych kobiet - krolowych i zon glow panstw. Mialy rozmawiac o pomocy dzieciom. Dziennikarka Radia Zet zapytala wtedy prezydentowa, czy pieniedzy wydanych na podjecie wszystkich pan nie byloby lepiej wydac wlasnie na potrzebujace dzieci. Kwasniewska bardzo sie zdenerwowala. Zaczela krzyczec do dziennikarki, ze jesli nie wie, co ona robi dla dzieci, to ma sprawdzic u prezesa swojego radia. Pare dni pozniej napisala skarge do jej przelozonych, argumentujac, ze ich podwladna deprecjonuje jej dzialania na rzecz Polski. Szefowie radia Zet staneli po stronie dziennikarki. W latach 80. Jolanta Kwasniewska podjela prace w polsko-szwedzkiej firmie polonijnej PAAT, ktora zajmowala sie przede wszystkim handlem z przedsiebiorstwami ze Zwiazku Sowieckiego. Po 1989 r. zalozyla agencje nieruchomosci "Agencja Royal Wilanow". W 1995 r., przed wyborami prezydenckimi, panstwo Kwasniewscy rozdzielili swoj majatek. Podczas kampanii prezydenckiej w 1995 r. Jolanta Kwasniewska zapewniala, ze jej maz jest magistrem. Twierdzila, ze czekala na niego pod drzwiami, gdy skladal egzamin magisterski. Dzis wiadomo, ze klamala. Pod koniec kampanii wyborczej w 1995 r. wyszlo na jaw jeszcze jedno klamstwo Kwasniewskich. Obecny prezydent, a wtedy kandydat na ten urzad, sklamal w deklaracji majatkowej, ktora - zgodnie z ustawa antykorupcyjna - wypelnial jako posel. Powinien byl podac wszystkie skladniki majatku posiadanego przez niego i zone, ale nie ujawnil pakietu 31.332 akcji Towarzystwa Ubezpieczeniowo-Reasekuracyjnego "Polisa", ktorych wlascicielka byla Jolanta Kwasniewska. Kwasniewska nawet po latach nie przyjela do wiadomosci, ze w sprawie "Polisy" jej maz sklamal. W 2000 r. uznala afere "Polisy" za "majstersztyk propagandy" ze strony przeciwnikow. (...) Na poczatku lutego 1998 r. ukazala sie reklama mebli "Forte" z wizerunkiem Aleksandra Kwasniewskiego i podpisem: "Prezydent powinien byc zadowolony". W dniu ukazania sie tej reklamy prezydent bronil sie, ze polityk moze wspierac dobre przedsiebiorstwa prowadzace eksport na rynki azjatyckie. Zaprzeczal, by cokolwiek laczylo go z reklamowana firma. Tydzien pozniej wyszlo na jaw, ze salon meblowy "Forte" w Gdansku prowadzi szwagier Jolanty Kwasniewskiej. Serce jak Himalaje Od kilku lat pani prezydentowa kojarzona jest przede wszystkim ze swoja dzialalnoscia charytatywna. Rozpoczela ja jednak malo delikatnie. Gdy jeszcze nie istniala fundacja "Porozumienie bez barier", wystosowala list do wojewodow podlegajacych wowczas premierowi z SLD. Poprosila o spis firm, do ktorych moglaby sie zwrocic o wsparcie materialne dla potrzebujacych. (...) Pierwszym znaczacym sponsorem fundacji "Porozumienie bez Barier" byl Andrzej Golota, znany bokser, ktory wplacil na jej konto duza sume. W tym samym czasie prezydent wystawial mu list zelazny na powrot do kraju, bo Golota byl w Polsce scigany za pobicie. (...) Czlonkow komisji zapewne beda interesowaly kontakty prezydentowej m.in. z Andrzejem Kuna, Aleksandrem Zaglem, Edwardem Mazurem, Markiem Dochnalem i Arturem Kawalcem, "baronem" mafii paliwowej, ktory rowniez finansowal fundacje. Jolanta Kwasniewska przyznala sie tylko do kontaktow z Dochnalem. Kilkanascie miesiecy temu, gdy Jolanta Kwasniewska zdecydowanie prowadzila w sondazu prezydenckim, w krakowskim "Klubie pod Jaszczurami" tak mowila o sobie: - Mam serce wielkie jak Himalaje. (...) Gdyby zgaslo swiatlo, to zobaczylibyscie nad moja glowa aureole". WLODZIMIERZ KNAP Odpowiedz Link Zgłoś
adalberto3 Co się będzie tam działo ? 17.05.05, 23:55 "W tej konfrontacji komisja może mieć kłopoty - skomentował Aleksander Kwaśniewski" - czy w przypadku zagrożenia Jola krzykiem wezwie do pomocy mężusia i dalej razem będą tańczyć ? Odpowiedz Link Zgłoś