oborovy
14.06.05, 15:33
Odwiedziłem ją po raz pierwszy w życiu....ciocia jest proboszczem w wiejskiej
parafii w jednej z podkępińskich wsi (pogranicze wjewództw WIELKOPOLSKIEGO
łÓDZKIEGO I OPOLSKIEGO)...wieś jest połozona wsród lasów i pól uprawnych, na
ktorych wiesniacy uprawiaja role i placa dziesiecine czarnym..wieś ta ma
tysiac mieszkańców w większości bardzo biednych, ludzie tu zyją z rolnictwa
oraz..z importu samochodów uzywanych z zachodu czyli..kościółek jest
drewniany, zabytkowy pochodzący z XIV wieku..powietrze czyste, cisza, spokój
a tutejsza
ludność nad wyraz pobożna. Parafia jest uboga, dobrze zę udało się ją
zabezpieczyć przed złodziejami (system alarmowy bezp podł z policją)..ciocia
ma fajny wuzek Mercedes z zaciemnionymi szybami...jeździ nim i chodzi od lat
w tej samej w mocno wytartej sukience..tak więc między bajki należy włożyć te
opowieści ateuszy i wszelkiej maści lewaków iż duchowni w Pol,sce jeżdżą
drogimi luksusowymi autami..system alarmowy zasponsorowała rada gminy a
dołozył się tez do tego sejmik wojewódzki na wniosek LPR....zresztą LPR jest
tu bardzo popularna bowiem wielu rolnikow potracilo wszystkie swoje
oszczednosci w aferze WBR ...