Dodaj do ulubionych

LEWIATAN - a prawa konsumenta, kilenta

20.06.05, 17:58
Hej. Byłem dziś w Lewiatanie (przepraszam za podanie nazwy ale ma ona
znaczenie) i mnie już zdenerwowała firma po raz drugi. Pierwszym razem
przeglądałem gazety i przyszedł do mnie ochroniarz, że.. za długo je
czytam!! Poklocilem się, ale odpuscilem. Tym razem (dzisiaj) potrzebowalem
kupić jakiś kosmetyk (jakiś dezodorant) i wodę po goleniu. Ok - do wód były
próbki, jednak do dezodorantów nie - więc próbowałem kilku bezpośrednio tych
do sprzedaży. Strażnik Texasu przyszedł i mnie opierniczył, za to, że ich
próbuję!! Mówię, że nie moja wina, że nie ma wsytawionych do prób, a on na
to, że to jego praca tylko i musi tak mówić, a ja mu na to, to niech zmieni
pracę skoro się na niej nie zna. Otóż moje pytanie dotyczy tego, czy on miał
rację? Czy klient może sobie próbować kosmetyki przed sprzedażą? I czy jest
to odgórnie określone czy też jedynie wewnętrznie w sieci lewiatan?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka