strajker
22.06.05, 21:03
Powiedział w Prześwietleniu, że pół roku temu pytał Belkę czy ten
coś podpisywał; Belka odpowiedział, że podpisał
tylko zobowiązanie, że nikomu nie powie o kontakcie z sb.
No to Nizieński pokazał mu sławetne już zobowiązanie
do współpracy. Przypomniało się profesorowi niezależnemu
naszemu premierowi, że jednak podpisał. Przed komisją
najwyraźniej... znowu mu się zapomniało.
żałosne, po prostu żałosne