Dodaj do ulubionych

21 zarzutow za LAPOWKI LEKARSKIE

30.06.05, 16:17
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,2794357.html

" W czwartek do sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko Heliodorowi K.


Małgorzata Czajkowska 30-06-2005 , ostatnia aktualizacja 30-06-2005 15:13

Prokuratura postawiła lekarzowi 21 zarzutów. Grozi mu do 10 lat więzienia



- Oskarżamy Heliodora K. o przyjmowanie łapówek, ich wymuszanie i oszustwo -
mówi prokurator Wiesław Giełżecki z wydziału do walki z przestępczością
zorganizowaną Prokuratury Okręgowej.

Przypomnijmy, że Heliodor K., profesor neurochirurgii Szpitala
Uniwersyteckiego w Bydgoszczy, został zatrzymany w styczniu tego roku przez
policjantów z wydziału do walki z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji,
którzy w kopercie, w jego gabinecie, znaleźli 4 tys. złotych łapówki.

Profesor trafił od razu do aresztu, ale po trzech miesiącach opuścił celę ze
względu na stan zdrowia. Biegli orzekli, że musi być operowany. Dziś jest na
zwolnieniu lekarskim. Poddaje się rehabilitacji po operacji kręgosłupa.
Dochodzi do siebie w sanatorium w Busku Zdroju.

Podczas półrocznego śledztwa policjanci i prokuratorzy znaleźli dowody na to,
że Heliodor K. od maja 1995 roku do stycznia 2005 roku brał łapówki od
pacjentów. Jak podliczyli śledczy, medyk wziął lub zażądał prawie 70 tys.
złotych. Zarzuty potwierdzają pacjenci - świadkowie oskarżenia. Według nich
profesor chciał pieniędzy za przyjęcie na oddział i wykonanie operacji.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, Heliodor K. przyznał się prokuratorowi
do niektórych zarzutów. Twierdzi jednak, że nigdy nie żądał łapówek, a ludzie
sami wciskali mu koperty z pieniędzmi. Poza tym nie zabierał gotówki dla
siebie, tylko kupował dla oddziału kawę lub herbatę oraz inne potrzebne
rzeczy.

- Zarzucamy profesorowi także oszustwo - wyjaśnia Giełżecki. Prokuratura ma
dowody, że w styczniu 1999 roku profesor, wówczas szef kliniki
neurochirurgii, polecił swemu pacjentowi Stanisławowi R., aby kupił implanty
warte ponad 5 tys. złotych. Ich wszczepienie miało znacznie poprawić stan
zdrowia leczonego. - Mamy dowody na to, że profesor nie musiał narażać na
wydatek pacjenta, bowiem takie implanty miał na oddziale. Poza tym później
okazało się, że Heliodor K. nie użył tych zakupionych przez pacjenta, a
wszczepił Stanisławowi R. dużo tańsze i gorsze - wyjaśnia prokurator
Giełżecki.


51800

złotych - to suma przyjętych przez lekarza łapówek



17000

złotych - tyle pieniędzy według prokuratorów Heliodor K. jeszcze zażądał, ale
nie zdążył już wziąć od swych pacjentów



21

przestępczych czynów, tzn. wzięcie i żądanie łapówek oraz popełnienie
oszustwa, polegającego na wyłudzeniu od pacjenta implantów, a wszczepieniu mu
tańszych i gorszych prokuratura zarzuca Heliodorowi K.



4

paragrafy kodeksu karnego wykorzystała prokuratura w akcie oskarżenia. Chodzi
o art. 286 par 1., art. 288 par. 3, art. 228 par. 3. Dotyczą przyjmowania
łapówek i oszustwa



10 lat więzienia grozi oskarżonemu za zarzucane mu czyny"
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka