Dodaj do ulubionych

Definicja antysemityzmu

02.08.02, 14:57
`Antysemityzm’ – na ogol blednie rozumiany jako “wrogosc i nienawisc do
Zydow” (Encyklopedia Powszechna PWN, 1959), jako ze oparty jest na blednym
zalozeniu, ze Zydzi, i tylko Zydzi sa semitami (faktem jest, ze po pierwsze
olbrzymia wiekszosc obecnie zyjacyh Zydow nie jest semickiego pokolenia, i po
drugie, ze najwiecej semitow mozna spotkac obecnie wsrod Arabow i
Abisynczykow). W PRL antysemityzm byl w niektorych okresach okreslany jako
“nie tylko ruch zntyzydowski, lecz w niemniejszym stopniu – antywolnosciowy,
antypostepowy, antydemokratyczny i antysocjalistyczny“ (Encyklopedia
Powszechna PWN, 1959). Jednakze wedlug ksiazki Arthur’a Koestler’a The 13th
Tribe (13te plemie): “jest faktem, ze olbrzymia wiekszosc Zydow, ktora
przezyla Holocaust, jest pochodzenia wschodnioeuropejskiego, a wiec glownie
chazarskiego (tureckiego). Oznacza to, ze ich przodkowie przybyli nie znad
Jordanu, ale znad Wolgi, nie z Kanaanu, ale z Kaukazu, ktory jest uwazany za
kolebke rasy aryjskiej; i ze genetycznie sa oni bardziej zblizeni do Hunow,
Uigurow czy tez plemion wegierskich niz do potomkow Abrahama, Izaaka i
Jakuba. Jesli to jest prawda, to termin “antysemityzm”nalezaloby uznac za
pozbawiony jakiegokolwiek znaczenia”.
Obserwuj wątek
    • Gość: nik Re: Definicja antysemityzmu IP: *.216-194-7-92.nyc.ny.metconnect.net 02.08.02, 20:23
      I każdy logicznie myslący człowiek, musi sie z tym zgodzić.
      Ale chyba nie zgodzą sie syjonisci, bo "antysemita" - syjonistyczna Baba Jaga -
      jest swietnym materiałem propagandowym.
      • Gość: +++IGNOR Żydzi to antysemici IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.02, 22:55
        Witam!

        To znaczy, że Żydzi mordujący Arabów są jedynymi antysemitami...

        Pozdrawiam!
        Ignorant
        +++
        • Gość: OzRM Re: Żydzi to antysemici IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 03.08.02, 07:26
          Gość portalu: +++IGNOR napisał(a):

          > Witam!
          >
          > To znaczy, że Żydzi mordujący Arabów są jedynymi antysemitami...
          >
          > Pozdrawiam!
          > Ignorant
          > +++
          NA TO wychodzi!
          Pozdr.
        • Gość: nik Re: Żydzi to antysemici IP: *.216-194-3-196.nyc.ny.metconnect.net 03.08.02, 19:15
          Wydaje sie, że prawdziwi rasowi antysemici wymarli razem z Himmlerem.
          Teraz został tylko spadkobierca moralny faszyzmu na Bliskim Wschodzie.
          • Gość: Kagan Re: Żydzi to antysemici IP: *.vic.bigpond.net.au 04.08.02, 14:56
            Gość portalu: nik napisał(a):

            > Wydaje sie, że prawdziwi rasowi antysemici wymarli razem z Himmlerem.
            > Teraz został tylko spadkobierca moralny faszyzmu na Bliskim Wschodzie.
            Oraz jego poplecznicy typu Michnika-Szechtera... :(
            • serwal Re: Żydzi to antysemici 29.08.02, 09:10
              Uwaga, bo Michnik wymyśli nowy termin "antyizraelizm" lub coś w tym stylu.
      • Gość: OzRM Re: Definicja antysemityzmu IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 03.08.02, 07:25
        Gość portalu: nik napisał(a):

        > I każdy logicznie myslący człowiek, musi sie z tym zgodzić.
        > Ale chyba nie zgodzą sie syjonisci, bo "antysemita" - syjonistyczna Baba
        Jaga - jest swietnym materiałem propagandowym.
        Ala jak prawie kazda propaganda, jest klamstwem...
      • Gość: Jura Re: Definicja antysemityzmu IP: *.acn.waw.pl 09.09.02, 10:03
        Antysemityzm to dziś wszystko co oznacza nie dla "Unii Europejskiej"
    • Gość: snajper Re: Definicja antysemityzmu IP: *.acn.waw.pl 03.08.02, 19:32
      oszolom_z_rm napisał:

      > `Antysemityzm’ – na ogol blednie rozumiany jako “wrogosc i nienawisc do Zydow
      > (Encyklopedia Powszechna PWN, 1959),

      Nie jest to żadne >błędne rozumienie<, tylko definicja tego określenia.
      • Gość: Kagan Re: Definicja antysemityzmu IP: *.vic.bigpond.net.au 04.08.02, 14:55
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > oszolom_z_rm napisał:
        >
        > > `Antysemityzm’ – na ogol blednie rozumiany jako “wrogosc
        > i nienawisc do Zydow
        > > (Encyklopedia Powszechna PWN, 1959),
        >
        > Nie jest to żadne >błędne rozumienie<, tylko definicja tego określenia.
        Widzisz, wspolczesni zydzi NIE sa semitami...
        Semitami sa obecnie tylko Arabowie i niektorzy Abisynczycy...
        Wiec antysemita to wrog arabstwa, a nie zydostwa...
        • Gość: patolog Re: Definicja antysemityzmu IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 04.08.02, 19:30
          Ze wam sie to nie znudzi. W patologii nazywa sie to " mysli przylepne" i zdarza sie w
          zaawansowanych przypadkach padaczki. Dlaczego nie piszecie o ostanich kupeczkach
          czy o nieudanej masturnacji, stonce ziemniaczanej, zycie seksualnym Ojca Dyrektora i
          nowej technice kastracji kangurow itd., itd/. A wy ciagle- Zydzi i antysemityzm. To
          zupelnie jak ten kapral przed plutonem rekrutow " wy jak te dzieci - ciagle tylko wodka i
          dziwki"
      • Gość: nik Problemy z definicjami IP: *.216-194-22-17.nyc.ny.metconnect.net 05.08.02, 18:21

        > Nie jest to żadne >błędne rozumienie<, tylko definicja tego określenia.



        Taka definicja została wykoncypowana przez szowinizm żydowski. Potrzebował on
        bowiem swojej własnej Baby Jagi, którą mógłby straszyć małe żydowskie dzieci,
        a nawet całkiem dorosłych. W ten sposób można łatwiej kontrolować lud.
        Zawsze potrzebna jest taka Baba Jaga dla szowinistycznych ideologii. W CCCP
        takową był "wróg ludu".


        Ale trzeba jeszcze powiedzieć , że jest to definicja idiotów i dla
        idiotów.Każdy ma obowiązek do zachowywania zasad logiki i racjonalizmu.

        Jeżeli jakiś nowy żydowski inteligent wymysli, że słowo "filologia"
        to "zamiłowanie do logowania sie w internecie", to należy biedaka wyprowadzić z
        błędu. Dla jego własnego dobra.
        • indris Problemy z definicjami 05.08.02, 18:39
          Definicja jest ZAWSZE kwestią pewnej umowy. Zjawisko niechęci do Żydów jako
          takich istnieje i jakoś musiało być nazwane. Nazwa "antysemityzm" - choć
          istotnie nienajbardziej logiczna składniowo przyjęła się, jest powszechnie
          zrozumiała. Podobnie było kiedyś z nazwą "sinus" na oznaczenie znanej funkcji
          trygonometrycznej. Po łacinie to słowo oznacza zatokę, a sama nazwa powstała
          na skutek błędu łacińskiego tłumacza arabskiego tekstu dzieła Ptolomeusza. Ale
          wszyscy (pamiętający trygonometrię...) wiedzą, co to jest sinus i nie próbują
          wprowadzać nowej nazwy. O definicje jest może sens spierać sie w momencie ich
          wprowadzania ale nie po kilkuset latach użycia. W końcu definicja - to tylko
          skrót dłuższego zwrotu. Por. angielski termin "software".
          • Gość: nik Re: Problemy z definicjami IP: *.216-194-22-17.nyc.ny.metconnect.net 05.08.02, 19:46
            Sinus jest nazwą abstrakcyjnego tworu, który równie dobrze mógłby sie nazywać
            inaczej. Ale było by głupie nazwać funkcję sinus "antysemityzmem". Nazwy mogą
            być sensowne lub zupełnie głupie

            Nazwa "sinus" nie jest definicją! Na Logikę!
            Nie mieszajmy piernika z wiatrakiem. Nazwa i definicja to dwa różne obiekty.
            Poza tym definicja nie jest umową (choć może być umowna)!


            >W końcu definicja - to tylko skrót dłuższego zwrotu. Por. angielski
            termin "software".

            Doprawdy?
            Jaki to zwrot?
            • Gość: patolog Re: Problemy z definicjami IP: 155.139.68.* 05.08.02, 19:49
              Ludzie! Puknijcie sie w glowki. Czy wy naprawde nie macie wiekszych problemow.
              Jak juz poprzednio pisalem,to naprawde jest chorobowe.
          • Gość: Kagan Re: Problemy z definicjami IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 05:40
            indris napisał:
            Definicja jest ZAWSZE kwestią pewnej umowy. Zjawisko niechęci do Żydów jako
            takich istnieje i jakoś musiało być nazwane.
            K: OK! Ale czemu podciagnieto pod te definicje takze Arabow, czyli wrogow
            zydow?
            To tak, jakby zdefiniowac Murzyna jako mieszkanca Afryki, czyli ze Murzynem
            bylby i Arab z Libii i Afrykaner z RPA. Jesli definicja jest z zdecydowanie
            nietrafna i mylna, to nalezy ja zmienic, a terminy tak wieloznaczne i mylace
            jak `antysemityzm' zastapic przez bardziej precyzyjne, np. 'antysyjonizm'...

            Nazwa "antysemityzm" - choć istotnie nienajbardziej logiczna składniowo
            przyjęła się, jest powszechnie zrozumiała. Podobnie było kiedyś z nazwą "sinus"
            na oznaczenie znanej funkcji trygonometrycznej. Po łacinie to słowo oznacza
            zatokę, a sama nazwa powstała na skutek błędu łacińskiego tłumacza arabskiego
            tekstu dzieła Ptolomeusza. Ale wszyscy (pamiętający trygonometrię...) wiedzą,
            co to jest sinus i nie próbują wprowadzać nowej nazwy.
            K: Wybrzeze morskie ma czesto kszalt podobny do sinusoidy, wiec nie jest to
            deficja specjalnie mylaca. Poza tym jest w 100% apolityczna. Ostatecznie
            kwarki tez nie maja nic wspolnego z serem (cala praktycznie materia zawiera
            kwarki, ser wiec tez, ale to wszystko)... Co innego def. w naukach scislych, a
            co innego w spolecznych, gdzie dochodza wielkie emocje...

            O definicje jest może sens spierać sie w momencie ich wprowadzania ale nie po
            kilkuset latach użycia. W końcu definicja - to tylko skrót dłuższego zwrotu.
            Por. angielski termin "software".
            K: J.w. To jest slowo apolityczne, i niejako ponadczasowe. Zas antysemityzm
            byl czyms zupelnie innym tysiace lat temu, gdy zydzi byli semitami, a jest
            czyms zupelnie innym dzisiaj, gdy semitami sa glownie Arabowie, a tzw, zydzi
            to mieszanka chazarsko-slowiansko-germanska, czyli "aryjska".
            To tak, jakby na Litwinow mowic wciaz "'sowieci", mimo, ze ZSRR sie rozpadlo...
            W naukach spolecznych zmiany w spoleczenstwie wymuszaja zmiany w definicjach i
            terminologii! Co innego w fizyce: atomy, elektrony czy kwarki istnieja w tej
            samej postaci prawie od Big Bangu, sa wiec niejako uniwersalne i ponadczasowe,
            podczas gdy 'antysemityzm' zmienia swoj sens i znaczenie w miare uplywu czasu...
            Kagan
    • Gość: Iwona Definicja antysemityzmu z ONZ z 1975 roku IP: *.dialsprint.net 05.08.02, 23:44
      Prawodastwo miedzynarodowe na forum ONZ w 1975 ruku NA ZADANIE samych Zydow
      ustalolo definicje terminu tzw. antysemityzmu i przyjelo rezolucje-kanon ze
      antysemityzm jest rownowazny z rasizmem.
      Wedlug prawodastwa miedzynarodowego „antysemita” to ten osobnik, ktory
      przejawia wrogosc do Zyda ZE WZGLEDU na srodziemnomorski FIZYCZNY WYGLAD (czyli
      harakterestyczne rysy twarzy, kolor skury, itp) oraz nienawisc do osob, ktore
      mowia i POSLUGUJA sie jezykiem hebrajskim.

      Przyjeta rezolucje ONZ Zydzi w 100% UPOLITYCZNILI ten termin na wlasna reke i
      ten termin tzw. "antysemita" BARDZO SKUTECZNIE wykozystuja do walki
      politycznej - nazywajac tzw. "antysemita" WSZYSTKICH, ktozy sa ich
      PRZECIWNIKIEM POLITYCZNYM w ich bezparodonowej ZBORCZEJ walce o WLDZE i
      polityczna DOMINACJE w swiecie.

      Czolowe organizacje zydowskie calkowicie dokonali CALKOWITEJ dewaulacji tego
      terminu, dajac ten SMIESZNY przydomek kazdemu, na swiecie, kto prubuje OBALIC
      jakies BZDURNE i niczym nie uzasadnine tezy czy nawet probujacym polemizowac z
      agresywnoscia Zyda, ktory opera swoje rozumowanie na na RASISTOWSKIM talmudzie
      lub torah w kwestiach polityki, dzialalnosci gospodarczej, kulturalnej,
      publicystyki, tworczosci w kazdej dziedzinie NAZYWANY jest przez
      zydostwo „antysemita”.

      Zydzi usiluja ZMUSIC caly swiat, aby interpretowac WSZYSTKIE zjawiska i
      historie swiata w taki sposob, aby SLUZYLA TYLKO ich zydowskiemu narodowi z
      POMINIECIEM prawdy empirycznej i autentycznych faktow historycznych.

      Ze w ostatnim dziesiecileciu po dojsciu do wladzy i po przejeciu kontroli nad
      operacjami finansowymi swita oraz po przejeciu przez Zydow, kontroli w
      zarzadzaniu instytucjami inetelektualnymi jak uniwersytety, sponsoruja
      tzw. „badania naukowe”, ktore maja na celu FABRYKOWANIE faktow histori swiata w
      taki sposob, aby udowodnic ze Zydzi byli tworcami tej histori i kultury
      swiatowej.
      Obecnie, na wszystkich czolowych uniwersytetach w USA jest prowadzona
      zydowska "CZYSTKA" tzn. sa MASOWO wyzucane do smietnika wszystkie wczesniej
      wydane ksiazki z dziedziny nauk historycznych i zastepowane nowymi ksiazkami z
      FABRYKOWANA HISTORIA swiata wg. ktorej JAKOBY Zydzi odegrali czolowa role w
      rozwoju wszystkich cywilizacji, o istnieniu MITYCZNEGO Izraela i inne temu
      podobne brednie wg. stalinowskiej zasady:

      "kto ma wladze ten pisze i ustala nowa historie"

      Przecietni Zydzi NAZYWAJA tzw. antysemita KAZDEGO kogo SAMI NIE LUBIA
      uogulniajac ten falszywy termin (zgodnie z OBECNA PROPAGANDA zydowska) do
      calych grup spolecznych lub narodow, ktore stoja zydom na przeszkodzie w
      realizacji uzaleznienia ekonomicznego lub uzyskania materialnego zysku lub
      politycznych okreslonych zamierzonych celow.

      • Gość: Diabeł Polsce antysemityzm jest unikalnym zjawiskiem IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 11:35
        Wreszcie ktoś nazwał rzeczy po imieniu.
        Psychoza związana z polowaniem na "antysemitów" szeroko rozprzestrzenia się
        w Polsce i wielu ludzi jej ulega.
        Zgpdnie z definicja ONZ w Polsce antysemityzm jest unikalnym zjawiskiem.
      • Gość: Ryszard Re: Definicja antysemityzmu z ONZ z 1975 roku IP: *.abo.wanadoo.fr 06.08.02, 15:09
        A to squrwysyny te Zydy! Nie dosc ze dali sie zagazowac i to nie skutecznie to
        jeszcze rezulucyje ONZ maja i wykorzystuja! Tluka biednych Arabow,
        niezbrukanych zadna praca oprocz majstrowania przy bombach a do autobusow tez
        sie nie pchaja bo nie lubia rozrywek. Na dodatek zajmuja glowki i raczki
        dobrotliwej plowoglowej nacji znad Wisly, ktrora dniami i nocami roztrzasa kto
        jest Zydem, kto jest semita a kto nie i dochodzi do wniosku ze to Zydzi sa anty
        semitami. I to kiedy???? W przeddzien wizyty dostojnego goscia z Watykanu! I
        tak ta religia upada.... Zgroza. R.
        P.S. A po czemu to drzewko na oltarz z bronzu, wagi 3 ton? Kto wybulil? Mozna
        takie kupic? Odpadla by pielengnacja i podlewanie...
        • Gość: diabeł Re: Definicja antysemityzmu z ONZ z 1975 roku IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 16:36
          Gość portalu: Ryszard napisał(a):

          > A to squrwysyny te Zydy! Nie dosc ze dali sie zagazowac i to nie skutecznie
          to
          > jeszcze rezulucyje ONZ maja i wykorzystuja! Tluka biednych Arabow,
          > niezbrukanych zadna praca oprocz majstrowania przy bombach a do autobusow tez
          > sie nie pchaja bo nie lubia rozrywek. Na dodatek zajmuja glowki i raczki
          > dobrotliwej plowoglowej nacji znad Wisly, ktrora dniami i nocami roztrzasa
          kto
          > jest Zydem, kto jest semita a kto nie i dochodzi do wniosku ze to Zydzi sa
          anty
          >
          > semitami. I to kiedy???? W przeddzien wizyty dostojnego goscia z Watykanu! I
          > tak ta religia upada.... Zgroza. R.
          > P.S. A po czemu to drzewko na oltarz z bronzu, wagi 3 ton? Kto wybulil? Mozna
          > takie kupic? Odpadla by pielengnacja i podlewanie...


          Nie ma co sie emocjonowac. Kazdy ma cos na swoim sumieniu i Zydzi i Polacy i
          Katolicy i Niemcy i Syjonisci. Nie sadze, zeby ta religia upadala, raczekj sie
          umacnia. To,ze sa głosy krytyczne to tylko efekt totalnego dostepu do
          wyrażania własnych opinii.
          Sa Zydzi, ktorzy mają bardzo krytyczne stanowisko wobec postawy wiekszosci
          Zydow : Noam Chomsky, Norman Finkelstein.... i inni.
          Jesli sie wkołko mowi o antysemityzmie to kazdy ma prawo ustalic o co w tym
          wszystkim chodzi................
        • Gość: Ania Re: Definicja antysemityzmu z ONZ z 1975 roku IP: *.upc.chello.be 06.08.02, 16:45
          Gość portalu: Ryszard napisał(a):

          > A to squrwysyny te Zydy! Nie dosc ze dali sie zagazowac i to nie skutecznie
          to
          > jeszcze rezulucyje ONZ maja i wykorzystuja! Tluka biednych Arabow,
          > niezbrukanych zadna praca oprocz majstrowania przy bombach a do autobusow tez
          > sie nie pchaja bo nie lubia rozrywek. Na dodatek zajmuja glowki i raczki
          > dobrotliwej plowoglowej nacji znad Wisly, ktrora dniami i nocami roztrzasa
          kto
          > jest Zydem, kto jest semita a kto nie i dochodzi do wniosku ze to Zydzi sa
          anty
          >
          > semitami. I to kiedy???? W przeddzien wizyty dostojnego goscia z Watykanu! I
          > tak ta religia upada.... Zgroza. R.
          > P.S. A po czemu to drzewko na oltarz z bronzu, wagi 3 ton? Kto wybulil? Mozna
          > takie kupic? Odpadla by pielengnacja i podlewanie...



          No to prosze sie cieszyc panie Ryszardzie,ze Judaizm sie trzyma.

          no i z rego,ze duzo jeszcze jest takich nad Wisla i nie tylko co sobie bez
          przerwy trudza glowki nad tym ilu to tych antysemitow w Polsce.
    • Gość: Synciu Re: Definicja antysemityzmu IP: AWA1PRX* / *.chello.pl 06.08.02, 12:06
      drogi LK, kup sobie nowsze wydanie encyklopedii,
      zobaczysz ile sie zmieniło od 1959 r.

      • Gość: Kagan Re: Definicja antysemityzmu IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 05:53
        Gość portalu: Synciu napisał(a):

        > drogi LK, kup sobie nowsze wydanie encyklopedii,
        > zobaczysz ile sie zmieniło od 1959 r.

        Wiele sie zmienilo, ale deficja antysemityzmu nie za bardzo.
        www.pwn.pl
        ANTYSEMITYZM
        Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA
        ANTYSEMITYZM, wynikająca z różnego rodzaju uprzedzeń postawa niechęci,
        wrogości wobec Żydów i osób pochodzenia żyd.; prześladowania i dyskryminacja
        Żydów jako grupy wyznaniowej, etnicznej lub rasowej oraz poglądy uzasadniające
        takie działania. W świecie staroż. wyrażał się w pogromach (np. w Aleksandrii)
        i wyszydzaniu religii żydowskiej. Do XIX w. antysemityzm miał gł. charakter
        rel. (antyjudaizm): wyznawcom judaizmu zarzucano odpowiedzialność za śmierć
        Jezusa Chrystusa, wysuwano wobec nich oskarżenia o mord rytualny; przejawiał
        się w dyskryminujących przepisach prawnych (w średniowieczu od XII w.),
        wyznaczaniu odrębnych terenów pobytu (getta), zakazywaniu wstępu do
        niektórych miast, zabranianiu nabywania i uprawiania ziemi, a w skrajnych
        przypadkach, w pogromach, przymusowej chrystianizacji (Hiszpania 1492) oraz
        wypędzaniu ludności żyd. z poszczególnych miast i terytoriów (z Anglii 1290, z
        Francji 1306, 1394, z Hiszpanii i Portugalii 1492–97; w Rosji zakaz
        osiedlania się Żydów obowiązywał od XV w. do 1772). W XIX w., w okresie
        likwidowania w Europie krępujących Żydów przepisów stanowych, pojawił się
        nowy typ antysemityzmu — antysemityzm gospodarczy i polit. wymierzony
        przeciwko Żydom jako konkurentom w społeczeństwie kapitalistycznym.
        Odwoływał się on do stereotypów Żyda — wyzyskiwacza, wywrotowca, obskuranta;
        często posługiwał się rasistowską frazeologią. Wzmożenie antysemityzmu
        spowodowały rozpowszechniające się od końca XIX w. idee → syjonizmu . W
        ostatnich dekadach ubiegłego wieku na terenie Niemiec i Austro-Węgier
        powstały efemeryczne partie antysemickie mające reprezentację parlamentarną;
        wtedy też (ok. 1880) pojawił się termin antysemityzm. Nastroje antysemityzmu
        były wykorzystywane do rozładowywania napięć społ. i do walki polit., np. we
        Francji w czasie kampanii prowadzonej wokół tzw. sprawy Dreyfusa, w której
        aktywną rolę odegrała Action Française. W Rosji odgórnie sterowany antysemityzm
        (prawa majowe 1882, numerus clausus w szkołach i wyższych uczelniach),
        ułatwiający odwracanie uwagi społeczeństwa od ludzi rzeczywiście
        odpowiedzialnych za stan kraju, owocował falami pogromów, zwł. 1881 i
        1903–06, oraz masową emigracją Żydów do Europy Zach. i USA; 1881–1914 z
        Europy Wsch. wyjechało ok. 2 mln Żydów. Opracowany przez ochranę antysemicki
        pamflet Protokoły Mędrców Syjonu (1 wyd. ros. 1905, wiele wydań w różnych
        krajach w okresie międzywojennym), oskarżający Żydów o potajemne dążenie do
        władzy nad światem, stał się uzasadnieniem dla nowocz., rasistowskiego
        antysemityzmu — drastycznych form zwalczania Żydów. W Polsce w okresie
        międzywojennym nasiliły się oskarżenia Żydów o związki z komunizmem (stereotyp
        żydokomuny) i o monopolizowanie życia gosp., niektóre ugrupowania polit.
        (endecja, część chadecji, ruchu lud.) lansowały hasła bojkotu gosp. Żydów;
        bojówki młodzieżowych organizacji związanych z ONR wymuszały stosowanie getta
        ławkowego na terenie wyższych uczelni. Do rangi ideologii państw. awansował
        antysemityzm w Niemczech po dojściu do władzy Hitlera. Antysemityzmowi w latach
        30. uległy Rumunia i Węgry, a jego nasilenie nastąpiło w anektowanych do
        Niemiec krajach: Austrii i Czechosłowacji. Rasistowskie Ustawy Norymberskie
        z 1935, wymierzone w Żydów niem., zapoczątkowały realizację planów
        „radykalnego rozwiązania kwestii żydowskiej” zarysowanych w Mein Kampf. „Noc
        kryształowa” (listopad 1938), getta na obszarach okupowanych i wreszcie
        konferencja w Wannsee (styczeń 1942), gdzie zapadły ostateczne decyzje o
        likwidacji Żydów (Endlösung), wyznaczały kolejne etapy dojrzewania i
        rozszerzania planów zorganizowanego, metodycznego ludobójstwa. W hitl.
        obozach zagłady i obozach koncentracyjnych zginęła większość Żydów ze środk. i
        wsch. Europy (holocaust, szoah). Antysemityzm maskowany jako antysyjonizm
        występował również w praktyce polit. ZSRR i krajów satelickich (1953 tzw.
        sprawa lekarzy kremlowskich, 1952 proces R. Slansky'ego i in. w Czechosłowacji,
        wydarzenia marcowe w Polsce 1968). Jako jedna z najdrastyczniejszych form
        szerzenia nienawiści rasowej i narodowej, antysemityzm jest potępiany przez
        społeczność międzynarodową. Istotny wkład w zwalczanie antysemityzmu wnosi
        również, poczynając od Soboru Watykańskiego II, Kościół katol. (deklaracja
        Nostra aetate).
        H. ARENDT Korzenie totalitaryzmu, t. 1–2, Warszawa 1989;
        J.J. LIPSKI Antysemityzm ONR „Falangi”, w: Tunika Nessosa, Warszawa 1992;
        J.P. SARTRE Rozważania o kwestii żydowskiej, Łódź 1992;
        I. BIBÓ Kwestia żydowska, Warszawa 1993;
        L. POLIAKOV Histoire de l'antisemitisme, t. 1–2, Paris 1991.
        • Gość: Kagan Re: Definicja antysemityzmu IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 05:58
          Gość portalu: Kagan napisał(a):
          > Gość portalu: Synciu napisał(a): Drogi LK, kup sobie nowsze wydanie
          encyklopedii, zobaczysz ile sie zmieniło od 1959 r.
          K: Wiele sie zmienilo, ale deficja antysemityzmu nie za bardzo.
          encyklopedia.pwn.pl/0_3.htmlhttp://encyklopedia.pwn.pl/3134_1.html
          ANTYSEMITYZM
          Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA
          ANTYSEMITYZM, wynikająca z różnego rodzaju uprzedzeń postawa niechęci,
          wrogości wobec Żydów i osób pochodzenia żyd.; prześladowania i dyskryminacja
          Żydów jako grupy wyznaniowej, etnicznej lub rasowej oraz poglądy uzasadniające
          takie działania. W świecie staroż. wyrażał się w pogromach (np. w Aleksandrii)
          i wyszydzaniu religii żydowskiej. Do XIX w. antysemityzm miał gł. charakter
          rel. (antyjudaizm): wyznawcom judaizmu zarzucano odpowiedzialność za śmierć
          Jezusa Chrystusa, wysuwano wobec nich oskarżenia o mord rytualny; przejawiał
          się w dyskryminujących przepisach prawnych (w średniowieczu od XII w.),
          wyznaczaniu odrębnych terenów pobytu (getta), zakazywaniu wstępu do
          niektórych miast, zabranianiu nabywania i uprawiania ziemi, a w skrajnych
          przypadkach, w pogromach, przymusowej chrystianizacji (Hiszpania 1492) oraz
          wypędzaniu ludności żyd. z poszczególnych miast i terytoriów (z Anglii 1290, z
          Francji 1306, 1394, z Hiszpanii i Portugalii 1492–97; w Rosji zakaz
          osiedlania się Żydów obowiązywał od XV w. do 1772). W XIX w., w okresie
          likwidowania w Europie krępujących Żydów przepisów stanowych, pojawił się
          nowy typ antysemityzmu — antysemityzm gospodarczy i polit. wymierzony
          przeciwko Żydom jako konkurentom w społeczeństwie kapitalistycznym.
          Odwoływał się on do stereotypów Żyda — wyzyskiwacza, wywrotowca, obskuranta;
          często posługiwał się rasistowską frazeologią. Wzmożenie antysemityzmu
          spowodowały rozpowszechniające się od końca XIX w. idee → syjonizmu . W
          ostatnich dekadach ubiegłego wieku na terenie Niemiec i Austro-Węgier
          powstały efemeryczne partie antysemickie mające reprezentację parlamentarną;
          wtedy też (ok. 1880) pojawił się termin antysemityzm. Nastroje antysemityzmu
          były wykorzystywane do rozładowywania napięć społ. i do walki polit., np. we
          Francji w czasie kampanii prowadzonej wokół tzw. sprawy Dreyfusa, w której
          aktywną rolę odegrała Action Française. W Rosji odgórnie sterowany antysemityzm
          (prawa majowe 1882, numerus clausus w szkołach i wyższych uczelniach),
          ułatwiający odwracanie uwagi społeczeństwa od ludzi rzeczywiście
          odpowiedzialnych za stan kraju, owocował falami pogromów, zwł. 1881 i
          1903–06, oraz masową emigracją Żydów do Europy Zach. i USA; 1881–19
          14 z Europy Wsch. wyjechało ok. 2 mln Żydów. Opracowany przez ochranę
          antysemicki pamflet Protokoły Mędrców Syjonu (1 wyd. ros. 1905, wiele wydań w
          różnych krajach w okresie międzywojennym), oskarżający Żydów o potajemne
          dążenie do władzy nad światem, stał się uzasadnieniem dla nowocz.,
          rasistowskiego antysemityzmu — drastycznych form zwalczania Żydów. W Polsce w
          okresie międzywojennym nasiliły się oskarżenia Żydów o związki z komunizmem
          (stereotyp żydokomuny) i o monopolizowanie życia gosp., niektóre ugrupowania
          polit. (endecja, część chadecji, ruchu lud.) lansowały hasła bojkotu gosp.
          Żydów; bojówki młodzieżowych organizacji związanych z ONR wymuszały stosowanie
          getta ławkowego na terenie wyższych uczelni. Do rangi ideologii państw.
          awansował antysemityzm w Niemczech po dojściu do władzy Hitlera.
          Antysemityzmowi w latach 30. uległy Rumunia i Węgry, a jego nasilenie nastąpiło
          w anektowanych do Niemiec krajach: Austrii i Czechosłowacji. Rasistowskie
          Ustawy Norymberskie z 1935, wymierzone w Żydów niem., zapoczątkowały realizację
          planów „radykalnego rozwiązania kwestii żydowskiej” zarysowanych w Mein
          Kampf. „Noc kryształowa” (listopad 1938), getta na obszarach okupowanych i
          wreszcie konferencja w Wannsee (styczeń 1942), gdzie zapadły ostateczne decyzje
          o likwidacji Żydów (Endlösung), wyznaczały kolejne etapy dojrzewania i
          rozszerzania planów zorganizowanego, metodycznego ludobójstwa. W hitl.
          obozach zagłady i obozach koncentracyjnych zginęła większość Żydów ze środk. i
          wsch. Europy (holocaust, szoah). Antysemityzm maskowany jako antysyjonizm
          występował również w praktyce polit. ZSRR i krajów satelickich (1953 tzw.
          sprawa lekarzy kremlowskich, 1952 proces R. Slansky'ego i in. w Czechosłowacji,
          wydarzenia marcowe w Polsce 1968). Jako jedna z najdrastyczniejszych form
          szerzenia nienawiści rasowej i narodowej, antysemityzm jest potępiany przez
          społeczność międzynarodową. Istotny wkład w zwalczanie antysemityzmu wnosi
          również, poczynając od Soboru Watykańskiego II, Kościół katol. (deklaracja
          Nostra aetate).
          ZNOW ZYDZI PISZA WIELKA ENCYKLOPEDIA POWSZECHA PWN!
      • Gość: Kagan Re: Definicja antysemityzmu IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 06:10
        Gość portalu: Synciu napisał(a): drogi LK, kup sobie nowsze wydanie
        encyklopedii, zobaczysz ile sie zmieniło od 1959 r.
        http://encyklopedia.pwn
        ŻYDZI, początkowo nazwa członków plemienia Judy, należącego do wspólnoty
        plemiennej pochodzenia semickiego (12 plemion izrael.), następnie
        zamieszkujących starożytną → Judę; nazwa Żydzi wywodzi się od hebr. Jehudi
        [‘Judejczyk’] i została stopniowo rozszerzona na wszystkich wyznawców →
        judaizmu ; wskutek wielokrotnych migracji nastąpiło przemieszanie się Żydów z
        ludnością krajów osiedlenia, co doprowadziło do powstania wśród nich kilku grup
        etniczno-kulturowych, z których najważniejsze tworzyli → Sefardyjczycy i →
        Aszkenazyjczycy ; gł. czynnikiem spajającym społeczność żyd. i pozwalającym jej
        zachować odrębną tożsamość (zwł. w warunkach diaspory) była religia.
        Dzieje Żydów były związane pierwotnie z obszarem → Palestyny, dokąd przybyli w
        XIII w. p.n.e., tworząc w XI w. p.n.e. królestwo → Izraela ; swój rozwój
        zawdzięczało ono królom: Dawidowi (jego panowanie zostało uznane w tradycji
        żyd. za złoty wiek w historii narodu) oraz Salomonowi (zbudował w Jerozolimie
        Świątynię), po którego śmierci (ok. 922 p.n.e.) konflikty międzyplemienne
        doprowadziły do rozpadu królestwa na część pn. (Izrael) i pd. (Juda); w VIII w.
        p.n.e. Izrael został podbity przez Asyrię, natomiast Judę w VI w. p.n.e.
        zniszczyła Babilonia, a ludność wysiedlono (→ babilońska niewola ); po upadku
        państwa babilońskiego Palestyna weszła w skład imperium pers., a w IV w. p.n.e.
        — monarchii Aleksandra III Wielkiego; w II w. p.n.e. zamieszkane przez Żydów
        obszary Palestyny uzyskały niepodległość (rządy Machabeuszy), od 63 r. p.n.e.
        podlegały Rzymowi jako państwo sprzymierzone, zaś w 6 r. n.e. stały się rzym.
        prowincją (Judea); w tym okresie w Palestynie żyło ok. 2,5 mln Żydów, w innych
        krajach ok. 5,5 mln. Panowanie Rzymian wywoływało protesty ludności żyd., która
        dwukrotnie wystąpiła przeciw obcej władzy; Rzymianie, tłumiąc powstanie 66–73,
        zburzyli Świątynię Jerozolimską (co spowodowało przekształcenie judaizmu, m.in.
        zanik hierarchii kapłańskiej), a po klęsce kolejnego powstania 132–135 prawie
        całą ludność żyd. wygnali z Judei.
        W okresie trwającego odtąd „wielkiego rozproszenia”, zw. też diasporą (hebr.
        galut ), życie Żydów rozwijało się w różnych krajach Bliskiego Wschodu i basenu
        M. Śródziemnego w utworzonych przez nich (lub istniejących przedtem) żyd.
        koloniach; w codziennej egzystencji decydującego znaczenia nabrały sprawy
        religii, jako wyróżnika odrębności Żydów, rosła też rola duchowych przywódców
        tej społeczności (→ rabin). Centrum życia umysłowego stała się od V w. gmina w
        dawnej Babilonii, gdzie powstała jedna z wersji → Talmudu, tzw. Talmud
        babiloński — zbiór zawierający doktrynę rel.-prawną judaizmu. Status polityczny
        Żydów w krajach muzułm. został uregulowany edyktem kalifa Umara I (637), który
        uznawał ich za tolerowanych niewiernych (podobnie jak chrześcijan); w
        niektórych rejonach pod panowaniem islamu Żydzi znaleźli dogodne warunki
        różnych form aktywności społ. i zaw., co spowodowało odrodzenie żyd. kultury. W
        państwach chrześc. we wczesnym średniowieczu ich sytuacja przedstawiała się na
        ogół pomyślnie, mieli jednak utrudniony dostęp do ziemi, zajmowali się więc gł.
        handlem, ułatwiając wymianę między Zachodem a Wschodem; wobec potępienia przez
        Kościół katol. pożyczek na procent, domeną Żydów stała się lichwa. Władcy
        świeccy przeważnie doceniali ekon. działalność Żydów i zapewniali im opiekę;
        zmiana nastąpiła od końca XI w., gdy w okresie wypraw krzyżowych nasilił się
        fanatyzm rel.; na szerszą skalę antyżyd. wystąpienia miały m.in. miejsce w
        trakcie przygotowań do kolejnych krucjat (pod hasłami zwalczania „morderców
        Chrystusa”) oraz w czasie zarazy 1348–51 (Żydów pomawiano o zatruwanie
        studzien); do wzrostu nastrojów antyżyd. przyczyniła się działalność inkwizycji
        (oskarżanie Żydów o znieważanie religii katol., mordy rytualne itp.), miały one
        również podtekst ekon. (reakcja na działalność żyd. lichwiarzy);
        prześladowaniom towarzyszyło wprowadzanie ograniczeń prawnych (m.in. nakazy
        zamieszkiwania w wyodrębnionych → gettach i noszenia strojów odróżniających
        Żydów od chrześcijan, nadawanie miastom przywileju De non tolerandis Judaeis —
        prawa usuwania Żydów poza mury miasta). W XIII–XV w. Żydzi zostali wygnani z
        Anglii (1290), Francji (1306 i 1394), Hiszpanii (1492), Portugalii (1496–97), a
        także z niektórych księstw niem.; ich gł. miejscem zamieszkania stała się
        Polska i imperium osmańskie; u schyłku średniowiecza Żydzi zostali zepchnięci
        do duchowego i fiz. getta i przestali brać udział w rozwoju kult. i ekon.
        Europy; społeczność żyd. skupiła się na problemach własnego życia, tworząc
        tolerowane przez państwo formy samorządu (rządzące się własnymi prawami gminy
        posiadały m.in. w swej gestii kwestie podatków, opieki społ., szkolnictwa i
        części sądownictwa).
        W czasie reformacji Żydzi stali się obiektem ataków zarówno luteran, jak i
        kalwinów, w okresie kontrreformacji Paweł IV upowszechnił (1555) system gett w
        miastach papieskich, uznając judaizm za śmiertelne zagrożenie chrześcijaństwa.
        Korzystniej przedstawiała się sytuacja Żydów orientalnych oraz Żydów w środk. i
        wsch. Europie. Z pocz. XVI w. nastąpił wzrost znaczenia Żydów w życiu gosp.
        ziem pol., litew. i ukr.; Żydzi polscy zaczęli zajmować przodującą pozycję
        wśród Aszkenazyjczyków; w XVII w. kryzys polit. i gosp., towarzyszące im
        prześladowania i pogromy zahamowały jednak ten proces; powolna poprawa ich
        położenia nastąpiła w XVIII w., co wiązało się m.in. z przekształceniami gosp.
        o charakterze kapitalist. i oddziaływaniem idei oświecenia; życie żyd.
        koncentrowało się nadal w gettach, zwł. we wsch. Europie, gdzie rozwijały się
        nowe prądy umysłowe i duchowe (np. → chasydyzm ); jednocześnie kolejne państwa
        zaczęły znosić ograniczenia wobec Żydów (m.in. 1786 Szwecja, 1787 USA); część
        społeczeństwa żyd. w XVIII w. (zach. i środk. Europa), inicjując ruch
        asymilacyjny, zdecydowała się uczestniczyć w życiu kult. krajów osiedlenia (→
        haskala ). Rewolucja franc. 1789, a następnie kodyfikacje napoleońskie,
        przyczyniły się do upowszechnienia idei równouprawnienia Żydów, którzy w XIX w.
        w środk. i zach. Europie otrzymali pełnię praw obywatelskich (Francja 1791,
        Belgia 1830, Włochy 1870, Niemcy 1871, Szwajcaria 1874); wyemancypowani Żydzi
        stanowili jednak niewielki odsetek ich społeczności; w XIX w. w Europie żyło
        ok. 7 mln Żydów, a w Azji i Afryce ok. 750 tys.; większość ludności żyd.,
        mieszkająca w Rosji (mogli tam zamieszkiwać jedynie w tzw. strefie osiedlenia)
        i Rumunii, podlegała nadal dyskryminacji prawnej i prześladowaniom (pogromy);
        przyczyniło się to do emigracji (od 1881) Żydzi, którzy wyjeżdżali gł. do
        Stanów Zjedn. (społeczność żyd. wzrosła tam z 250 tys. w 1879 do ponad 3 mln w
        okresie I wojny świat.), a także do Palestyny.
        W zach. Europie emancypacja znacznej części ludności żyd. szła w parze z
        konwersją rel. i asymilacją nar.-kult.; we wsch. i środk. Europie dominowali
        gł. zwolennicy judaizmu, spierający się m.in. o kwestię wyboru języka (jidysz,
        hebr. czy język kraju osiedlenia), w jakim rozwijająca się bujnie w XIX w.
        kultura żyd. miała wyrażać swe istnienie. W sferze polit. dążenie Żydów do
        uzyskania statusu odrębnego narodu wyraziło się w powstaniu ruchu
        syjonistycznego (→ syjonizm ); aktywizacji Żydów i ich nasilającej się
        obecności w życiu polit. oraz we wszystkich dziedzinach kultury, sztuki i nauki
        towarzyszył jednocześnie rozwój → antysemityzmu . I wojna świat. dotkliwie
        zakłóciła ich egzystencję: setki tysięcy Żydów przesiedliły władze ros., a 1917–
        20 stali się oni obiektem krwawych prześladowań na ogarnię
        • Gość: Kagan Re: Definicja antysemityzmu cd. IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 06:11
          W zach. Europie emancypacja znacznej części ludności żyd. szła w parze z
          konwersją rel. i asymilacją nar.-kult.; we wsch. i środk. Europie dominowali
          gł. zwolennicy judaizmu, spierający się m.in. o kwestię wyboru języka (jidysz,
          hebr. czy język kraju osiedlenia), w jakim rozwijająca się bujnie w XIX w.
          kultura żyd. miała wyrażać swe istnienie. W sferze polit. dążenie Żydów do
          uzyskania statusu odrębnego narodu wyraziło się w powstaniu ruchu
          syjonistycznego (→ syjonizm ); aktywizacji Żydów i ich nasilającej się
          obecności w życiu polit. oraz we wszystkich dziedzinach kultury, sztuki i nauki
          towarzyszył jednocześnie rozwój → antysemityzmu . I wojna świat. dotkliwie
          zakłóciła ich egzystencję: setki tysięcy Żydów przesiedliły władze ros., a 1917–
          20 stali się oni obiektem krwawych prześladowań na ogarniętych działaniami
          wojennymi ziemiach ukr., pol. i białorus. (na Ukrainie 1917 zamordowano ok. 70
          tys. Żydów). Po zwycięstwie rewolucji październikowej Żydzi rosyjscy uzyskali
          równouprawnienie, a 1934 władze sowieckie ustanowiły w pd.-zach. części Kraju
          Chabarowskiego → Żydowski Obwód Autonomiczny ; otrzymane prawa nie dotyczyły
          jednak praktykowania religii oraz swobody wyrażania aspiracji nar.; Żydzi
          uchodzili za zwolenników komunizmu; argumentem na rzecz tej opinii był udział
          działaczy pochodzenia żyd. wśród przywódców rewolucji ros., a następnie w
          aparacie władzy ZSRR, choć jednocześnie system stalinowski niejednokrotnie
          zajmował postawę antysemicką. Pod wrażeniem rozwoju nastrojów
          nacjonalistycznych we wsch. i środk. Europie reprezentacja żyd. na konferencji
          pokojowej w Paryżu (1919) przeforsowała projekt międzynar. ochrony praw
          mniejszości nar., co nie zapobiegło aktom dyskryminacji i pogromom Żydów (m.in.
          w Polsce i Rumunii). Od 1933 gł. źródłem rasistowskiego antysemityzmu stała się
          III Rzesza, w której Żydzi, w większości zasymilowani, stanowili ok. 0,6%
          ludności kraju (w tym okresie ogólna liczba Żydów wynosiła ok. 18 mln); za
          przykładem Niemiec ustawy antyżyd. wprowadzono również m.in. w Rumunii (1937),
          we Włoszech (1938), na Węgrzech (1938), a także w Austrii po Anschlussie (1938)
          oraz w Protektoracie Czech i Moraw (1939), Słowacji (1940) i innych państwach;
          pełnię swych zbrodniczych zamiarów wobec Żydów ujawnili hitlerowcy po wybuchu
          II wojny świat. (podrozdział Zagłada Żydów). Pogarszanie się sytuacji Żydów w
          Europie umocniło determinację ruchu syjonistycznego, który 1917 uzyskał od W.
          Brytanii obietnicę utworzenia w Palestynie „żydowskiej siedziby narodowej”
          (tzw. deklaracja Balfoura), co było sprzeczne z niepodl. dążeniami ludności
          arab.; pod wpływem tragedii Holocaustu ONZ uchwaliła rezolucję o podziale
          Palestyny, umożliwiając utworzenie 1948 państwa → Izrael . Palestyna
          przekształciła się ponownie, po ponad 2 tys. lat, w centrum polit. i kult.
          życia żyd., choć ponad 70% tej społeczności zamieszkuje nadal inne rejony
          świata: 1993 na ogólną liczbę ponad 13 mln Żydów w Ameryce znajdowało się ok.
          6,5 mln (w USA ok. 5,8 mln), w samym Izraelu — 4,3 mln; 1989 w ZSRR było 1,4
          mln Żydów.
          K: Ani slowa o Chazarach...
        • Gość: Kagan Zydzi w Polsce w/g PWN (1) IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 06:15
          Żydzi w Polsce. Obecność Żydów w Polsce od X w. poświadczają źródła hist.,
          m.in. Ibrahim Ibn Jakub, autor pierwszego opisu państwa Mieszka I, wzmiankuje
          kupców żyd. odwiedzających Polskę; od końca XI w. nasilił się napływ ludności
          żyd. z zach. Europy (spowodowany gł. prześladowaniem jej tam w dobie wypraw
          krzyżowych), który trwał, z różnym nasileniem, do poł. XVII w.; w rezultacie
          Rzeczpospolita stała się największym w Europie skupiskiem Żydów; należeli oni
          do grupy Aszkenazyjczyków, sporadycznie przebywali także Sefardyjczycy.
          Specjalny status ludności żyd. określiły przywileje władców, zwł. statut
          kaliski ks. Bolesława Pobożnego (1264), potwierdzony przez króla Kazimierza III
          Wielkiego (1334, 1364, 1367); ze względu na korzyści fiskalne brały one Żydów
          pod opiekę panującego (traktując ich jako własność władcy i jego skarbu) i
          zapewniały im bezpieczeństwo osobiste, samorząd, swobodę uprawiania handlu;
          Żydzi stopniowo zdominowali działalność kredytową (lichwę), a także dzierżawę
          różnych opłat państw., z czasem również karczem. Podstawą samorządu żyd. była
          gmina wyznaniowa (→ kahał ), decydująca w sprawach rel., oświat. (własne
          szkolnictwo), posiadająca ograniczoną autonomię sądowniczą i reprezentację na
          zewnątrz; w XVI w. istniały przejściowo, jako wyższa forma samorządu żyd., tzw.
          senioraty generalne dla Małopolski i Wielkopolski, a 1580–1764 ogólnokrajowe
          zjazdy żyd., → waady; dzięki otrzymanym prawom Żydzi uzyskali pozycję zbliżoną
          do odrębnego stanu.
          Wzrost znaczenia gospodarczego Żydów, szczególnie w czasach Kazimierza
          Wielkiego, był przyczyną napięć społ. między nimi a ludnością chrześc., gł. w
          miastach (m.in. pogromy 1349 na Pomorzu, 1407 w Krakowie), wypierania ich do
          gett (przesiedlenie krakowskich Żydów na Kazimierz 1495); miasta dążyły do
          likwidacji konkurencji żyd. rzemiosła i handlu także przez uzyskanie przywileju
          De non tolerandis Judaeis , w XVI w. wywalczyło go ok. 20 ośr., szersze jego
          rozpowszechnienie przypadło na XVII w.; władcy pol., ze względu na podatki
          płacone przez Żydów, zajmowali nadal przychylne wobec nich stanowisko. W
          czasach rozkwitu Rzeczypospolitej szlacheckiej (XVI–1. poł. XVII w.) silna
          pozycja gosp. ludności żyd. i swoista symbioza jej interesów z interesami
          szlachty i magnatów (zwł. różne formy dzierżawy dochodów dworskich, zw. arendą)
          szły w parze z przejawami dyskryminacji; jednak w porównaniu z sytuacją Żydów w
          innych krajach eur. warunki ich życia w Polsce były korzystne; liczba ludności
          żyd. szybko powiększała się, szacuje się, że w końcu XV w. wynosiła ok. 30
          tys., a w poł. XVII w. sięgała od 350 do 500 tys.(?). Od 2. ćwierci XVII w.,
          wraz z narastającym kryzysem polit. i gosp. Rzeczypospolitej oraz w wyniku
          prowadzonych przez nią wojen (z Kozakami, Tatarami, Rosją, Szwecją, Turcją),
          następował upadek miast, ubożała także ludność żyd.; jej część przeniosła się
          na Ukrainę, gdzie znajdowała zatrudnienie w dużych majątkach ziemskich, m.in.
          przy organizacji eksportu produktów rolnych; na tych obszarach, zwł. dla
          chłopów zrujnowanych działaniami wojennymi, Żyd-lichwiarz i Żyd-arendarz stali
          się synonimami zła; dochodziło do wystąpień antyżyd.; w czasie powstania B.
          Chmielnickiego (1648) zamordowano ok. 100–125 (?) tysięcy Żydów (okres ten zw.
          jest w literaturze żyd. Wielką Katastrofą — Gezerah), 1768, w trakcie →
          koliszczyzny — ok. 50 tys. (m.in. rzeź humańska). W wyniku prześladowań i
          pogarszającej się sytuacji ekonomicznej Żydów pojawiły się wśród nich ruchy
          mistyczno-rel.: 1755 rozpoczął w Polsce działalność J. Frank (założyciel →
          frankistów), w XVIII w. rozwinął się → chasydyzm, zwalczany od końca stulecia
          przez zwolenników → haskali (żyd. ruchu oświec.); Polska stała się centrum
          ortodoksyjnego judaizmu rabinicznego i mistycyzującego chasydyzmu. Nasilenie
          się prześladowań Żydów w Polsce w XVIII w. zwróciło uwagę na problem żyd.
          ówczesnych pol. elit polit.; w okresie Sejmu Czteroletniego (1788–92)
          rozpoczęto prace nad reformą położenia ludności żyd., a 1792 objęto Żydów
          prawem nietykalności osobistej (→ neminem captivabimus nisi iure victum ). W
          chwili upadku Rzeczypospolitej jej terytoria zamieszkiwało ok. 800 tys. Żydów;
          2/3 żyło w miastach, ponad 1/3 utrzymywała się z handlu, 1/3 z rzemiosła, a ok.
          14% z arendy i szynkarstwa (wśród wiejskich arendarzy stanowili oni 80%).

        • Gość: Kagan Zydzi w Polsce (2) IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 06:17
          Zaborcy wprowadzali różnorodne regulacje prawne, przeważnie o charakterze
          dyskryminacyjnym. W Prusach dążono do asymilacji kulturowej Żydów i ich
          germanizacji; 1797 zniesiono samorząd żyd., pozostawiając kahałom jedynie
          kompetencje w sprawach rel., zakazano Żydom handlu na wsi, popierano ich
          emigrację (w ciągu pierwszych 70 lat XIX w. Poznańskie opuścili prawie wszyscy
          Żydzi). Również władze austr. popierały emigrację Żydów i inspirowały procesy
          germanizacyjne; 1776 zakazano Żydom handlu artykułami stanowiącymi monopol
          państwa. Na ziemiach wcielonych do Rosji 1804 wprowadzono liczne ograniczenia
          swobód osobistych, np. obowiązek osiedlania się Żydów jedynie na terenach
          należących dawniej do Rzeczypospolitej oraz w pd.-zach. guberniach Imperium,
          zakaz nabywania dóbr ziemskich; od 1823 przenoszono Żydów ze wsi do miast,
          wyznaczając im tam ściśle określone rejony zamieszkania. Praw polit. odmówiono
          Żydom także w Rzeczypospolitej Krak. (stanowili w niej 13% mieszk.) oraz w
          Królestwie Pol. (1816 — 8,7% mieszk.), gdzie na 450 miast i miasteczek 90
          korzystało z dawnych przywilejów o „nietolerowaniu Żydów”, a 30 pozwalało
          osiedlać się Żydom tylko w wydzielonych gettach.
          Zmiany w położeniu ludności żyd. nastąpiły w 2. poł. XIX w.; w Europie wraz z
          rozwojem kapitalizmu następowała modernizacja życia, poszerzała się sfera
          wolności obywatelskich; pod koniec stulecia Żydzi w Niemczech i Austro-Węgrzech
          uzyskali pełne równouprawnienie. W Królestwie Pol. reformy A. Wielopolskiego
          (1862) uchylały prawie wszystkie obowiązujące Żydów ograniczenia, dotyczące
          miejsca ich zamieszkiwania, nabywania nieruchomości, pełnienia funkcji publ.,
          kasowały też odrębne podatki dla Żydów. Po upadku 1864 powstania styczniowego
          ponownie ograniczono ich prawa; nie dopuszczano Żydów do służby państw. (z
          wyjątkiem służby zdrowia), od 1887 limitowano ich odsetek w szkolnictwie
          średnim i wyższym, 1891 zakazano nabywania i dzierżawienia gruntów wiejskich; w
          Rosji władze nie tylko przeciwstawiały się emancypacji Żydów, ale posługiwały
          się oficjalnym państw. antysemityzmem przy próbach rozwiązywania narastających
          wewn. napięć społecznych.
          Dążenia Żydów do emancypacji i równouprawnienia objęły również próby
          zasadniczej przebudowy tradycyjnych norm rel. i społ.; ludność żyd.
          zamieszkująca ziemie pol. w przeważającej części była ortodoksyjna, kultywowała
          obyczaje i zasady postępowania płynące z religii mojżeszowej. Pojawiające się
          tendencje asymilacyjne miały różne odcienie — od dążenia do pełnego
          utożsamiania się z kulturą pol. bądź niem. (rzadko ros.), poprzez różne formy
          łączenia asymilacji z zachowaniem związku z własną tradycją; w zaborze ros.
          zjawisko to objęło gł. część powstającej żyd. inteligencji, polonizowali się
          także przedstawiciele bogatej burżuazji przem.-handl.; szerzej wystąpiło w
          zaborze austr., a zwł. prus. (utożsamienie się z kulturą niem.); liczebnie
          jednak asymilacja na ziemiach pol. miała niewielkie rozmiary, hamował ją bowiem
          zarówno opór części pol. społeczeństwa, jak i przeciwdziałanie tradycjonalistów
          żyd. — w rezultacie nastąpiło wzmocnienie poczucia żyd. świadomości narodowej.
          W końcu XIX w. powstał żyd. ruch zw. → syjonizmem , traktujący Żydów jako
          odrębny naród i dążący do jego laicyzacji, który zasadnicze rozwiązanie
          problemu żyd. widział w utworzeniu w Palestynie nar. państwa żyd.; już na pocz.
          XX w. na ziemiach pol. (gł. w zaborze austr.) działały struktury → Światowej
          Organizacji Syjonistycznej ; dużą popularność wśród części społeczności żyd.
          zdobyły hasła socjalist.; politycy pochodzenia żyd. byli aktywni we wszystkich
          odłamach pol. ruchu robotn.; 1897 powstał Powszechny Żyd. Związek Robotn.
          działający na ziemiach litew., pol. i w Rosji (→ Bund ). Pod koniec XIX w.
          Żydzi byli nadal społecznością gł. miejską; ziemie Królestwa Pol. zamieszkiwało
          ok. 1,3 mln Żydów (14% ogółu mieszk.), Galicję ok. 800 tys. (11% ogółu
          mieszk.), a Poznańskie i Pomorze ok. 50 tys.; duże skupisko ludności żyd.
          istniało w tzw. strefie osiedlenia (15 zach. guberni Imperium Ros.,
          przylegających do ziem Królestwa Pol.); w pocz. XX w. liczebność ludności żyd.
          na ziemiach Królestwa Pol. zwiększyła się znacznie w wyniku napływu tzw. →
          Litwaków — Żydów z zach. Rosji, Litwy i Białorusi (często zrusyfikowanych),
          uciekających przed pogromami, a także administracyjnie usuwanych przez ros.
          władze.
        • Gość: Kagan Zydzi w Polsce (3) IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 06:18
          W odrodzonym państwie pol. ludność żyd. liczyła (1921) ok. 2,8 mln osób (ponad
          10% ogółu mieszk.); w miastach zamieszkiwało 76% (stanowiąc tam 30% ludności),
          przy czym 25% skupiało się w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Lwowie i Wilnie;
          źródłem utrzymania ponad 1/3 liczby Żydów był handel, 42% pracowało w rzemiośle
          i drobnym przemyśle; dużą rolę odgrywali wśród pracujących w tzw. wolnych
          zawodach. Szczególnie skomplikowana była sytuacja Żydów na ziemiach wsch.,
          gdzie zostali wciągnięci w konflikty pol.-ros. i pol.-ukr.; oskarżanie ich o
          sympatie proukr. i probolszewickie doprowadziło do licznych wystąpień antyżyd.
          (m.in. pogromy: we Lwowie 1918 i Pińsku 1919); wypadki te skłoniły polityków
          żyd. do wystąpienia z inicjatywą stworzenia międzynar. gwarancji dla praw
          mniejszości nar. w Polsce; rezultatem był tzw. mały traktat wersalski (28 VI
          1919), który gwarantował m.in.: swobodę wyznania i równość praw wszystkich
          obywateli, wolność posługiwania się językiem ojczystym w życiu prywatnym, w
          drukach i na zebraniach publicznych; Żydzi otrzymali też prawo do zakładania
          własnych organizacji, szkół itp. z pomocą finansową państwa i samorządów
          terytorialnych; najważniejsze postanowienia tego traktatu włączono do
          konstytucji 1921 i 1935. W II Rzeczypospolitej działało wiele żyd. ugrupowań
          polit.: gł. organizacją tradycjonalistów była partia Związek Izraela, tzw. →
          Agudat Israel; nurt syjonistyczny reprezentowały m.in. → Organizacja
          Syjonistyczna w Polsce oraz Centrum Duchowe → Mizrachi; w ruchu robotn.
          dominował Bund, a także Żyd. Socjaldemokr. Partia Robotn. Robotnicy Syjonu (→
          Poalej Syjon ); 1921–26 politycy żyd. współpracowali blisko z przedstawicielami
          innych mniejszości nar. (wspólny blok wyborczy). Po przewrocie majowym (1926)
          władze pol. zadeklarowały poparcie dla celów ruchu syjonistycznego, jednakże,
          wobec braku realizacji wielu istotnych postulatów żyd., syjoniści przechodzili
          stopniowo do opozycji; w pocz. lat 30. partie żyd. szczególną uwagę poświęcały
          narastającej fali wystąpień antyżyd., których podłożem był przede wszystkim
          pogłębiający się kryzys ekon.; ludność żyd., źle znoszącą wszelkie zjawiska
          kryzysowe w gospodarce (m.in. z powodu jednostronnej struktury zaw. i braku
          kapitału na inwestycje), szczególnie dotknęła przebudowa systemu podatkowego w
          okresie reform W. Grabskiego w latach 20. (co pociągnęło za sobą falę
          emigracji, zw. aliją Grabskiego, → alija ) oraz wielki kryzys gosp. 1929–35,
          podczas którego wystąpiło zjawisko antysemityzmu gosp. (m.in. bojkot sklepów
          żyd.); pojawił się wówczas w ruchu syjonistycznym odłam zw. rewizjonistycznym,
          domagający się energiczniejszej walki o niepodległe państwo żyd. w Palestynie;
          jego przywódca, W. Żabotyński, utworzył → Nową; Organizację Syjonistyczną
          (1935) i ogłosił 10-letni plan emigracji z Polski 750 tys. Żydów, co zyskało mu
          poparcie i pomoc pol. władz. W 2. poł. lat 30. podjęto próby wprowadzania
          ustawodawstwa dyskryminującego Żydów, jak 1936 ustawa o ograniczeniu uboju
          rytualnego, 1937 rozporządzenie zezwalające rektorom wyższych uczelni na
          wprowadzanie tzw. getta ławkowego. Pomimo tych utrudnień intensywnie rozwijało
          się życie umysłowe w 3 nurtach językowych: hebr., jidysz i pol.; działało
          kilkaset stowarzyszeń nauk., charytatywnych, sport. itp.; 1928 ukazywały się
          193 tytuły prasy; dynamicznie rozwijała się literatura, teatr (m.in. Trupa
          Wileńska), film, sztuki plast. (ok. 500 malarzy i rzeźbiarzy). Większość dzieci
          żyd. uczęszczała do bezpłatnych szkół publ. z pol. językiem nauczania, w
          prywatnych szkołach (1937 było ich 1237 z ponad 180 tys. uczniów) jidysz lub
          hebr. były językami nauczania bądź jednym z wykładanych przedmiotów; działały
          instytuty nauk. oraz uczelnie m.in.: Inst. Nauk Judaistycznych w Warszawie,
          Jesziwa Mędrców Lublina, → Żydowski Instytut Naukowy.
          W 1939 na zajętych przez Niemcy terenach Polski władze hitl. rozpoczęły
          politykę dyskryminacji ludności żyd. (podrozdział Zagłada Żydów). Po wojnie w
          ramach repatriacji z ZSRR wróciło do Polski ok. 137 tys. Żydów (w kraju
          przeżyło ok. 50–80 tys.); zachodzące w Polsce przemiany ustrojowe poparła część
          lewicowego środowiska żyd., już w okresie międzywojennym związana z ruchem
          komunist. i socjalistycznym. Podjęte próby odbudowy życia żyd. w Polsce nie
          powiodły się, pamięć o świeżo dokonanej zagładzie, bieżące wydarzenia (m.in.
          pogrom w Kielcach 1946) oraz powstanie państwa Izrael skłaniały do emigracji;
          1946–50 wyjechało z Polski do Palestyny ok. 120 tys. osób; kolejne fale
          emigracji żyd. miały miejsce po 1956 oraz 1967–68 (→ marzec 1968 ); grupa
          zachowująca świadomie pamięć swego pochodzenia jest szacowana w latach 90. na
          nie więcej niż 15 tys., w tym ok. 2 tys. zrzeszonych w Związku Gmin
          Wyznaniowych Żyd. w Rzeczypospolitej Polskiej; posiada ona własne organizacje,
          m.in.: → Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce, tygodnik społ.-kult.
          „Fołks-Sztyme”, działają → Teatr Żydowski im. Ester Rachel Kamińskiej w
          Warszawie oraz placówka nauk. → Żydowski Instytut Historyczny.
          • Gość: Synciu Re: Zydzi w Polsce (3) IP: AWA1PRX* / *.chello.pl 07.08.02, 09:18
            Nihil novi.
            Już to cztałem, sądziłem że mie zaskaczysz czymś nowym.
            dzieki i za to.
            pozdrawiam
            • Gość: Kagan Re: Zydzi w Polsce (3) IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 09:26
              Gość portalu: Synciu napisał(a):

              > Nihil novi.
              > Już to cztałem, sądziłem że mie zaskaczysz czymś nowym.
              > dzieki i za to.
              > pozdrawiam
              Wiem. Ale nie wszyscy to czytali...
              Pozdr. tez! :)

        • Gość: Kagan Chazarzy w WEP PWN IP: *.vic.bigpond.net.au 07.08.02, 06:25
          Chazarzy, Chazar
          Nie znaleziono haseł pasujących do pytania
          ALE...
          CHAZAROWIE
          Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA
          CHAZAROWIE, koczowniczy lud tur. przybyły z Azji w 2. poł. IV w. (w ślad za
          Hunami); po zajęciu stepów między dolną Wołgą a Kaukazem żyli z pasterstwa i
          łupiestwa; po 560 uznali zwierzchnictwo kaganatu tur.; w VI–VIII w. utworzyli
          państwo (kaganat chazarski) między M. Kaspijskim a pn. wybrzeżem M. Czarnego i
          rozbudowali je po Dniepr na zach. i Kamę na pn.: stol. Semender n. Terdżem, od
          ok. 800 — Itil (przy ujściu Wołgi); wyznawali judaizm; podlegały im lub płaciły
          daninę różne plemiona tur., ugrofińskie i słow.; rozkwitał handel (pośrednictwo
          między arab. Wschodem i bałtycką Północą); w końcu IX w. po przybyciu na stepy
          naddnieprzańskie Pieczyngów, w kaganacie kryzys; 965, po wyprawie ks. ruskiego
          Świętosława, państwo chazarskie uległo rozpadowi.
          K: Ani slowa o tym, skad sie u nich wzial Judaizm i co sie z nimi pozniej
          stalo... Trzeba dopiero szukac pod KARAIMI:
          KARAIMI, wyznawcy → karaizmu ; etnicznie i językowo dzielą się na 2 grupy: 1)
          Karaimi pochodzenia tur., mieszkają gł. na Ukrainie, Litwie, w Polsce; język
          karaimski; wywodzą się od → Chazarów, zamieszkiwali Krym (gł. Eupatoria);
          stamtąd część Karaimów pod koniec XIV w. przesiedliła się na Litwę (Troki,
          Poniewież) i Ruś (Halicz, Łuck); w XX w. Karaimi europejscy ulegli
          rozproszeniu; 2) semicka gałąź Karaimów z gł. ośrodkiem w Kairze; po 1957
          wyemigrowali do Izraela; 10–20 tys. (1992).
          Karaimi w Polsce. Osadnictwo Karaimów w Polsce datuje się od XIV w.; z
          początkowo licznych osad zachowały się w latach międzywojennych 3 stare gminy:
          Łuck, Halicz i Troki oraz czwarta, powstała później, w Wilnie; w Trokach
          znajdowała się siedziba chachama (zwierzchnik duchowy Karaimów) — był nim
          wybitny orientalista Seraja Szapszał; w Łucku ukazywało się pismo „Karaj Awazy”
          [‘głos Karaima’], w Wilnie — „Myśl Karaimska”. W 1935 liczbę Karaimów w Polsce
          szacowano na 900–1500 osób; obecnie jest ich ok. 200, zamieszkują woj.: mazow.,
          pomor., opol. i dolnośląskie; działa Karaimski Związek Wyznaniowy z siedzibą we
          Wrocławiu.


          KARAIZM
          Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA
          KARAIZM, karaimizm, odłam judaizmu, który wyodrębnił się w VIII w. wśród Żydów
          mieszkających w Mezopotamii; zapoczątkowany przez Anana ben Dawida z Basry (754–
          775); uznawał wyłącznie autorytet Starego Testamentu, odrzucając wszystkie
          późniejsze komentarze (m.in. → Talmud) i ustną tradycję; nazwa karaizm od kara
          [hebr. ‘czytać’, ‘recytować’]. W VIII–X w. karaizm rozszerzył się w
          Mezopotamii, Syrii, pn. Afryce, Bizancjum, Persji i państwie chazarskim, po
          którego upadku część ludności tur. (dawniej chazarskiej) pozostała przy
          karaizmie. Zob. też Karaimi.


          • Gość: Diabeł Re: Chazarzy w WEP PWN IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 10:50
            Jasno z tego wynika, ze Karaimowie, chociaz wyznaja judaizm nie sa Zydami.
            Poza tym jest to niezwykle mała grupa wyznaniowo-kulturowo-narodowosciowa.
            • oszolom_z_rm Re: Chazarzy w WEP PWN 07.08.02, 13:33
              Gość portalu: Diabeł napisał(a):

              > Jasno z tego wynika, ze Karaimowie, chociaz wyznaja judaizm nie sa Zydami.
              > Poza tym jest to niezwykle mała grupa wyznaniowo-kulturowo-narodowosciowa.
              Oczywiscie! Oni sa w Judaizmie odpowiednikiem Protestantow.
              Ale przeciez wspolczesni zydzi tez nie sa zydami, a (nie-semicka)
              mieszanka Chazarow z ludami germanskimi i slowianskimi...
              • Gość: Synciu Re: Chazarzy w WEP PWN IP: AWA1PRX* / *.chello.pl 07.08.02, 16:44
                Żydzi to Żydzi i koniec.
                Pochodzenie rasowo-etniczne nie ma tu znaczenia,
                dla mnie to mogą być nawet potomkami kosmitów.
                Ja tam osobiście nie lubie -izmów - są poprostu niebezpieczne dla zdrowia.


                • Gość: Kagan Re: Chazarzy w WEP PWN IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 08.08.02, 05:52
                  Gość portalu: Synciu napisał(a):

                  > Żydzi to Żydzi i koniec.
                  > Pochodzenie rasowo-etniczne nie ma tu znaczenia,
                  > dla mnie to mogą być nawet potomkami kosmitów.
                  > Ja tam osobiście nie lubie -izmów - są poprostu niebezpieczne dla zdrowia.
                  >
                  Z ostanim sie zgadzam w 100%! Ale ich pochodzenie jest istotne, bowiem potomkowie Turkow nie maja
                  zadnych specjalnych praw do Palestyny!
              • Gość: diabeł Re: Chazarzy w WEP PWN IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 16:47
                oszolom_z_rm napisał:

                > Gość portalu: Diabeł napisał(a):
                >
                > > Jasno z tego wynika, ze Karaimowie, chociaz wyznaja judaizm nie sa Zydami.
                > > Poza tym jest to niezwykle mała grupa wyznaniowo-kulturowo-narodowosciowa.
                > Oczywiscie! Oni sa w Judaizmie odpowiednikiem Protestantow.

                Karaimowie sa wlasnie wyjatkiem - jedynymi nizZydami wyznajacymi judaizm.
                I nie maja odpowiednika bo katolicyzm czy protestanctwo to formacje religijne
                ponadnarodowosciowe.

                > Ale przeciez wspolczesni zydzi tez nie sa zydami, a (nie-semicka)
                > mieszanka Chazarow z ludami germanskimi i slowianskimi...

                To co? Może prawdziwi Zydzi wyparowali?
                Własnie nie! Poniewaz zawsze się izolowali i nie poddawali wplywom jak
                Chińczycy,
                pomimo, ze sie rozlezli po calym swiecie nadal zachowali w wiekszosci swoja
                odrebnosc.
                • Gość: anioł Żydzi z Palestyny nie wyemigrowali na Ksieżyc! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 22:14
                  Gość portalu: diabeł napisał(a):

                  > oszolom_z_rm napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: Diabeł napisał(a):
                  > >
                  > > > Jasno z tego wynika, ze Karaimowie, chociaz wyznaja judaizm nie sa Zy
                  > dami.
                  > > > Poza tym jest to niezwykle mała grupa wyznaniowo-kulturowo-narodowosc
                  > iowa.
                  > > Oczywiscie! Oni sa w Judaizmie odpowiednikiem Protestantow.
                  >
                  > Karaimowie sa wlasnie wyjatkiem - jedynymi nizZydami wyznajacymi judaizm.
                  > I nie maja odpowiednika bo katolicyzm czy protestanctwo to formacje religijne
                  > ponadnarodowosciowe.
                  >
                  > > Ale przeciez wspolczesni zydzi tez nie sa zydami, a (nie-semicka)
                  > > mieszanka Chazarow z ludami germanskimi i slowianskimi...
                  >
                  > To co? Może prawdziwi Zydzi wyparowali?
                  > Własnie nie! Poniewaz zawsze się izolowali i nie poddawali wplywom jak
                  > Chińczycy,
                  > pomimo, ze sie rozlezli po calym swiecie nadal zachowali w wiekszosci swoja
                  > odrebnosc.
            • Gość: Kagan Re: Chazarzy w WEP PWN IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 08.08.02, 05:55
              Gość portalu: Diabeł napisał(a):

              > Jasno z tego wynika, ze Karaimowie, chociaz wyznaja judaizm nie sa Zydami.
              > Poza tym jest to niezwykle mała grupa wyznaniowo-kulturowo-narodowosciowa.
              Zgoda! Bo oni odrzucili Talmud, wiec moga mowic prawde!
              Ale co z 99.9% wyznawcow religgi mojzeszowej? czemu oni nas wciaz oszukuja co do swego
              pochodzenia?
          • Gość: diabeł Re: Chazarzy w WEP PWN IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 20:11
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Chazarzy, Chazar
            > Nie znaleziono haseł pasujących do pytania
            > ALE...
            > CHAZAROWIE
            > Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA
            > CHAZAROWIE, koczowniczy lud tur. przybyły z Azji w 2. poł. IV w. (w ślad za
            > Hunami); po zajęciu stepów między dolną Wołgą a Kaukazem żyli z pasterstwa i
            > łupiestwa; po 560 uznali zwierzchnictwo kaganatu tur.; w VI–VIII w. utwor
            > zyli
            > państwo (kaganat chazarski) między M. Kaspijskim a pn. wybrzeżem M. Czarnego
            i
            > rozbudowali je po Dniepr na zach. i Kamę na pn.: stol. Semender n. Terdżem,
            od
            > ok. 800 — Itil (przy ujściu Wołgi); wyznawali judaizm; podlegały im lub p
            > łaciły
            > daninę różne plemiona tur., ugrofińskie i słow.; rozkwitał handel
            (pośrednictwo
            >
            > między arab. Wschodem i bałtycką Północą); w końcu IX w. po przybyciu na
            stepy
            > naddnieprzańskie Pieczyngów, w kaganacie kryzys; 965, po wyprawie ks.
            ruskiego
            > Świętosława, państwo chazarskie uległo rozpadowi.
            > K: Ani slowa o tym, skad sie u nich wzial Judaizm i co sie z nimi pozniej
            > stalo... Trzeba dopiero szukac pod KARAIMI:
            > KARAIMI, wyznawcy → karaizmu ; etnicznie i językowo dzielą się na 2 grupy
            > : 1)
            > Karaimi pochodzenia tur., mieszkają gł. na Ukrainie, Litwie, w Polsce; język
            > karaimski; wywodzą się od → Chazarów, zamieszkiwali Krym (gł. Eupatoria);
            >
            > stamtąd część Karaimów pod koniec XIV w. przesiedliła się na Litwę (Troki,
            > Poniewież) i Ruś (Halicz, Łuck); w XX w. Karaimi europejscy ulegli
            > rozproszeniu; 2) semicka gałąź Karaimów z gł. ośrodkiem w Kairze; po 1957
            > wyemigrowali do Izraela; 10–20 tys. (1992).
            > Karaimi w Polsce. Osadnictwo Karaimów w Polsce datuje się od XIV w.; z
            > początkowo licznych osad zachowały się w latach międzywojennych 3 stare
            gminy:
            > Łuck, Halicz i Troki oraz czwarta, powstała później, w Wilnie; w Trokach
            > znajdowała się siedziba chachama (zwierzchnik duchowy Karaimów) — był nim
            >
            > wybitny orientalista Seraja Szapszał; w Łucku ukazywało się pismo „Karaj
            > Awazy”
            > [‘głos Karaima’], w Wilnie — „Myśl Karaimska”. W
            > 1935 liczbę Karaimów w Polsce
            > szacowano na 900–1500 osób; obecnie jest ich ok. 200, zamieszkują woj.: m
            > azow.,
            > pomor., opol. i dolnośląskie; działa Karaimski Związek Wyznaniowy z siedzibą
            we
            >
            > Wrocławiu.
            >
            >
            > KARAIZM
            > Nowa encyklopedia powszechna PWN © Wydawnictwo Naukowe PWN SA
            > KARAIZM, karaimizm, odłam judaizmu, który wyodrębnił się w VIII w. wśród
            Żydów
            > mieszkających w Mezopotamii; zapoczątkowany przez Anana ben Dawida z Basry
            (754
            > –
            > 775); uznawał wyłącznie autorytet Starego Testamentu, odrzucając wszystkie
            > późniejsze komentarze (m.in. → Talmud) i ustną tradycję; nazwa karaizm od
            > kara
            > [hebr. ‘czytać’, ‘recytować’]. W VIII–X w. karaiz
            > m rozszerzył się w
            > Mezopotamii, Syrii, pn. Afryce, Bizancjum, Persji i państwie chazarskim, po
            > którego upadku część ludności tur. (dawniej chazarskiej) pozostała przy
            > karaizmie. Zob. też Karaimi.
            >
            >

            No i prosze! Tyle sie Pan nawypisywał o tych Chazarach, a tu jest jasno :
            jedyna pozostałoscia po Chazarach na terenie Polski sa Karaimowie w liczbie
            poniszej 1000 osob i rzeczywiscie jest to lud pochodzenia tureckiego.
            Natomiast wszyscy Zydzi, niezaleznie czy syjonisci, komunisci czy wierzacy czy
            ateisci, zyjacy w Polsce przybyli do niej z Europy Zachodniej (do ktorej
            przybyli z Bliskiego Wszchodu głownie) oraz z Rosji ( do której wczesniej
            tez przybyli z Europy Zachodniej). I nie ma tu zadnej tajemnicy.

            • Gość: Kagan Re: Chazarzy w WEP PWN IP: *.its.monash.edu.au / *.arts.monash.edu.au 08.08.02, 05:50
              Gość portalu: diabeł napisał(a):
              No i prosze! Tyle sie Pan nawypisywał o tych Chazarach, a tu jest jasno :
              jedyna pozostałoscia po Chazarach na terenie Polski sa Karaimowie w liczbie
              poniszej 1000 osob i rzeczywiscie jest to lud pochodzenia tureckiego.
              Natomiast wszyscy Zydzi, niezaleznie czy syjonisci, komunisci czy wierzacy czy
              ateisci, zyjacy w Polsce przybyli do niej z Europy Zachodniej (do ktorej
              przybyli z Bliskiego Wszchodu głownie) oraz z Rosji ( do której wczesniej
              tez przybyli z Europy Zachodniej). I nie ma tu zadnej tajemnicy.
              K: Wez pod uwage, ze jest to kolejna Encyklopedia PWN pisana przez tzw. zydow!
              I skad sie wzielo tylu zydow w Rosji? Skad te ubiory "starozakonnych", pasujace do zimnych nocy
              stepowych, a nie goracego klimatu Palestyny? Skad te zupelnie niesemickie fizjonomie wiekszosci
              tzw. zydow? Umiej czytac miedzy wierszami.
              Niestety, na skutek syjonistycznej cenzury, ta umiejetnosc jest znow jakze przydatna... :(
              • Gość: diabeł Re: Chazarzy w WEP PWN IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 08:29
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                > No i prosze! Tyle sie Pan nawypisywał o tych Chazarach, a tu jest jasno :
                > jedyna pozostałoscia po Chazarach na terenie Polski sa Karaimowie w liczbie
                > poniszej 1000 osob i rzeczywiscie jest to lud pochodzenia tureckiego.
                > Natomiast wszyscy Zydzi, niezaleznie czy syjonisci, komunisci czy wierzacy
                czy
                > ateisci, zyjacy w Polsce przybyli do niej z Europy Zachodniej (do ktorej
                > przybyli z Bliskiego Wszchodu głownie) oraz z Rosji ( do której wczesniej
                > tez przybyli z Europy Zachodniej). I nie ma tu zadnej tajemnicy.
                > K: Wez pod uwage, ze jest to kolejna Encyklopedia PWN pisana przez tzw.
                zydow!

                Znajdz encyklopedie potwierdzajace twoje Tezy. Moze byc nawet chinska.



                > I skad sie wzielo tylu zydow w Rosji? Skad te ubiory "starozakonnych",
                pasujace
                > do zimnych nocy
                > stepowych, a nie goracego klimatu Palestyny? Skad te zupelnie niesemickie
                fizjo
                > nomie wiekszosci
                > tzw. zydow? Umiej czytac miedzy wierszami.

                Emigracja Zydow do Rosji z E.Zach. byla b. duża. Fizjonomiami sie nie zajmuje,
                ale Zydów o wyglądzie Mongołow jeszcze nie widziałem, w przeciwienstwie do
                Zydów czarnoskórych (notabene najpierw sprowadzonych do Izraela z Etiopii, a
                teraz skarzacych sie na przesladowania, ze strony ortodoksow, ktorzy ich nie
                uznaja..)



                > Niestety, na skutek syjonistycznej cenzury, ta umiejetnosc jest znow jakze
                przy
                > datna... :(

                Bardzo chetnie przeczytałbym jednak cos napisanego za pomoca zdan logicznych,
                przy podaniu zrodel historycznych etc., a nie fantazji i przypuszczen.Diabeł.
                • ania_z_belgii Re: Chazarzy w WEP PWN 08.08.02, 11:50
                  Gość portalu: diabeł napisał(a):

                  > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                  > > No i prosze! Tyle sie Pan nawypisywał o tych Chazarach, a tu jest jasno :
                  > > jedyna pozostałoscia po Chazarach na terenie Polski sa Karaimowie w
                  > > liczbie
                  > > poniszej 1000 osob i rzeczywiscie jest to lud pochodzenia tureckiego.
                  > > Natomiast wszyscy Zydzi, niezaleznie czy syjonisci, komunisci czy wierzacy
                  > > czy
                  > > ateisci, zyjacy w Polsce przybyli do niej z Europy Zachodniej (do ktorej
                  > > przybyli z Bliskiego Wszchodu głownie) oraz z Rosji ( do której wczesniej
                  > > tez przybyli z Europy Zachodniej). I nie ma tu zadnej tajemnicy.
                  K: Wez pod uwage, ze jest to kolejna Encyklopedia PWN pisana przez tzw.
                  zydow!
                  Znajdz encyklopedie potwierdzajace twoje Tezy. Moze byc nawet chinska.
                  K: Britannica ci nie wystarczy? Nawet w Encyclopedia Judaica mozna znalezc
                  sporo o Chazarach i ich zwiazkach z Aszkenazyjczykami...

                  K: I skad sie wzielo tylu zydow w Rosji? Skad te ubiory "starozakonnych",
                  pasujace do zimnych nocy stepowych, a nie goracego klimatu Palestyny? Skad te
                  zupelnie niesemickie fizjonomie wiekszosci tzw. zydow? Umiej czytac miedzy
                  wierszami.

                  > Emigracja Zydow do Rosji z E.Zach. byla b. duża. Fizjonomiami sie nie zajmuje,
                  > ale Zydów o wyglądzie Mongołow jeszcze nie widziałem, w przeciwienstwie do
                  > Zydów czarnoskórych (notabene najpierw sprowadzonych do Izraela z Etiopii, a
                  > teraz skarzacych sie na przesladowania, ze strony ortodoksow, ktorzy ich nie
                  > uznaja..)
                  K: Bo to nie byli potomkowie Chazarow, a semiccy Etiopczycy. A niesemiccy
                  Aszkenazyjczycy (czyli Chazarzy) nie lubia ludow semickich!
                  Nie masz tez zydow o wygladzie Mongolow, bo Mongol i Turek to zupelnie inne
                  ludy! Roznica mniej wiecej taka, jak miedzy Wlochem a Laponczykiem...

                  K: Niestety, na skutek syjonistycznej cenzury, ta umiejetnosc (czytania
                  miedzy wierszami) jest znow jakze przydatna... :(

                  > Bardzo chetnie przeczytałbym jednak cos napisanego za pomoca zdan logicznych,
                  > przy podaniu zrodel historycznych etc., a nie fantazji i przypuszczen.
                  > Diabeł.
                  K: Bogata literature przedmiotu zawiera ksiazka Koestlera THE THIRTEENTH TRIBE.
                  Badania na ten temat prowadzono w poznych latach 1940tych na Uniwersytecie
                  Wroclawskim. Niestety, zydzi uniemozliwili ich kontynuacje... :(
                  • Gość: diabeł Co się stało z Chazarami ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 12:52
                    Koestler i zydowscy historycy bardzo chcieliby udowodnic teze, ze wszyscy
                    Chazarzy przeszli na judaizm , stajac sie tym samym Zydami, a co za tym idzie
                    tworcami panstwa zydowskiego.
                    Niestety inni sa zdania, ze judaizm przyjela tylko wąska elita władzy
                    a ludnosc pozostała przy swoich dotychczasowych wierzeniach, czyli przy
                    szamanizmie. Podkreslic nalezy ze w państwie Chazarow miała miejsce tolerancja
                    religijna i nikogo nie nawracano sila, wiec nie mialo to nic wspolnego z np.
                    przyjeciem chrztu przez Polske w 966r.
                    Tolerancja religijna musiała istniec by utrzymac sie moglo tak
                    wielonarodowosciowe panstwo. Z terenow Iranu przybywali tez Zydzi,
                    przesladowani przez Bizancjum, ktorzy w panstwie Chazarow mogli cieszyc sie
                    swobodami religijnymi. Nie byli to jednak Chazarzy.
                    • Gość: Kagan Re: Co się stało z Chazarami ? IP: *.vic.bigpond.net.au 09.08.02, 07:06
                      Gość portalu: diabeł napisał(a):
                      Koestler i zydowscy historycy bardzo chcieliby udowodnic teze, ze wszyscy
                      Chazarzy przeszli na judaizm , stajac sie tym samym Zydami, a co za tym idzie
                      tworcami panstwa zydowskiego.
                      K: Nic podobnego! Poczytaj dokladnie Koestlera! I przeciez Mossad go z zona
                      zalatwil wlasnie za szerzenie wiedzy o Chazarach, ktorzy zastapili dawnych
                      Hebrajczykow jako wiekszosc wyznawcow Judaizmu! Bowiem jesli wiekszosc
                      wspolczesnych zydow pochodzi od Chazarow, to nie maja oni zadnych praw do
                      Palestyny i jej stolicy Jerozolimy!

                      Niestety inni sa zdania, ze judaizm przyjela tylko wąska elita władzy
                      a ludnosc pozostała przy swoich dotychczasowych wierzeniach, czyli przy
                      szamanizmie. Podkreslic nalezy ze w państwie Chazarow miała miejsce tolerancja
                      religijna i nikogo nie nawracano sila, wiec nie mialo to nic wspolnego z np.
                      przyjeciem chrztu przez Polske w 966r.
                      K: I tak, i nie! Owszem, nie bylo zamordyzmu zdrajcy Mieszka I, ale tez byly
                      silnie naciski ekonomiczne itp. aby przyjac wiare dworu i elity!

                      Tolerancja religijna musiała istniec by utrzymac sie moglo tak
                      wielonarodowosciowe panstwo. Z terenow Iranu przybywali tez Zydzi,
                      przesladowani przez Bizancjum, ktorzy w panstwie Chazarow mogli cieszyc sie
                      swobodami religijnymi. Nie byli to jednak Chazarzy.
                      K: Nik nie twierdzi, ze wspolczesni zydzi to w 100% Chazarzy. Niemniej maja
                      oni (tj. wspolczesni zydzi) glownie chazarskie pochodzenie. Na pewno jest w
                      nich domieszka krwi zydowskiej, ale nie wiecej niz np. wsrod wspolczesnych
                      Polakow, Rosjan czy Niemcow!
                      Pozdr.
                      Kagan
                      • Gość: diabeł Re: Co się stało z Chazarami ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 08:47
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                        > Koestler i zydowscy historycy bardzo chcieliby udowodnic teze, ze wszyscy
                        > Chazarzy przeszli na judaizm , stajac sie tym samym Zydami, a co za tym idzie
                        > tworcami panstwa zydowskiego.
                        > K: Nic podobnego! Poczytaj dokladnie Koestlera! I przeciez Mossad go z zona
                        > zalatwil wlasnie za szerzenie wiedzy o Chazarach, ktorzy zastapili dawnych
                        > Hebrajczykow jako wiekszosc wyznawcow Judaizmu!

                        TO TYLKO HIPOTEZA I TO DOŚĆ RYZYKOWNA. oczywiście wyraziłem sie niedokładnie:
                        Koestler i niektórzy żydowscy historycy (np. Kevin Alan Brook) pasjonuja sie
                        ideą państwa żydowskiego Chazarów. To, że się to niepodoba Mosadowi nie ma tu
                        nic do rzeczy.

                        Bowiem jesli wiekszosc
                        > wspolczesnych zydow pochodzi od Chazarow, to nie maja oni zadnych praw do
                        > Palestyny i jej stolicy Jerozolimy!

                        Na terenie Palestyny istniało wiele państw o róznym charakterze narodowościowym,
                        prawa to oni do tego maja bo im dał ONZ i Anglicy!


                        >
                        > Niestety inni sa zdania, ze judaizm przyjela tylko wąska elita władzy
                        > a ludnosc pozostała przy swoich dotychczasowych wierzeniach, czyli przy
                        > szamanizmie. Podkreslic nalezy ze w państwie Chazarow miała miejsce
                        tolerancja
                        > religijna i nikogo nie nawracano sila, wiec nie mialo to nic wspolnego z np.
                        > przyjeciem chrztu przez Polske w 966r.
                        > K: I tak, i nie! Owszem, nie bylo zamordyzmu zdrajcy Mieszka I, ale tez byly
                        > silnie naciski ekonomiczne itp. aby przyjac wiare dworu i elity!

                        Nie ma żadnych dowodów co stało sie z Chazarami-Zydami. Wiekszosc państwa
                        Chazarow była wieloplemienna-wielonarodowosciowa-wieloreligijna. jeszcze raz
                        powtarzam : nikt nikogo nie zmuszał do przyjmowania judaizmu. ponieważ była
                        tolerancja reloigijna innowiercy mieji rowne prawa nie było takiej koniecznosci.
                        Skad te silne naciski ekonomiczne itp.?????????????


                        >
                        > Tolerancja religijna musiała istniec by utrzymac sie moglo tak
                        > wielonarodowosciowe panstwo. Z terenow Iranu przybywali tez Zydzi,
                        > przesladowani przez Bizancjum, ktorzy w panstwie Chazarow mogli cieszyc sie
                        > swobodami religijnymi. Nie byli to jednak Chazarzy.
                        > K: Nik nie twierdzi, ze wspolczesni zydzi to w 100% Chazarzy. Niemniej maja
                        > oni (tj. wspolczesni zydzi) glownie chazarskie pochodzenie. Na pewno jest w
                        > nich domieszka krwi zydowskiej, ale nie wiecej niz np. wsrod wspolczesnych
                        > Polakow, Rosjan czy Niemcow!
                        > Pozdr.
                        > Kagan

                        Uwazam tą żydowską hipoteze mało prawdopodobna. Czy podoba Ci sie ona tylko
                        dlatego, ze w jej konsekwencji, Zydzi nie mieliby praw do Jerozolimy.....
                        Wiadomo, i jest to zapisane w wielu kronikach i zrodlach historycznych, ze
                        Zydzi przybywali do Polski od Xw. z Zachodniej Europy. Byc moze jakis procent
                        Rosyjskich Zydow to potomkowie Chazarów, ale rownie dobrze nawet oni mogli
                        pochodzic z Palestyny i przeniesc sie do państwa Chazarów w wyniku przesladowań
                        w np. Iranie. Nie istnieja żadne dowody dotyczące liczebnosci mieszkańcow
                        państwa Chazarskiego, ktorzy przeszli na judaizm i sa hipotezy, ze uczyniły to
                        tylko elity wladzy ( ktore nastepnie zgineły)[ nalezy pamiętac, ze wczesniej te
                        same elity dwukrotnie deklarowały przejscie na islam, i nic nie wiadomo by
                        reszta ludnosci uczyniła to samo]. Po co elicie wladzy , która przyjmuje
                        religię Zydowska, przyjmowanie tej religiii przez pospolstwo???????????
                        I jak uzyskac dobrowolnosc tego aktu? Rzecz prawie niemożliwa.
                        Jedyna sensowna teoria jaka znam dotyczaca przejscia elit Chazarów na judaizm
                        była chec manifestacji odrebnosci i niezależnosci wobec sasiadów. Diabeł.
                        • el_shaddai Re: Co się stało z Chazarami ? 11.08.02, 07:32
                          Gość portalu: diabeł napisał(a):
                          Koestler i zydowscy historycy bardzo chcieliby udowodnic
                          teze, ze wszyscy Chazarzy przeszli na judaizm , stajac
                          sie tym samym Zydami, a co za tym idzie tworcami panstwa
                          zydowskiego.
                          K: Nic podobnego! Poczytaj dokladnie Koestlera! I
                          przeciez Mossad go z zona zalatwil wlasnie za szerzenie
                          wiedzy o Chazarach, ktorzy zastapili dawnych Hebrajczykow
                          jako wiekszosc wyznawcow Judaizmu!

                          D: TO TYLKO HIPOTEZA I TO DOŚĆ RYZYKOWNA. Oczywiście
                          wyraziłem sie niedokładnie: Koestler i niektórzy żydowscy
                          historycy (np. Kevin Alan Brook) pasjonuja sie ideą
                          państwa żydowskiego Chazarów. To, że się to niepodoba
                          Mosadowi nie ma tu nic do rzeczy.
                          K: Ma bardzo wiele! Syjonizm to rasitowska ideologia,
                          zbudowana na klamstwie (ze wspolczesni zydzi maja tzw.
                          wiezy krwi z plemionami Abrachama i Mojzesza)!
                          Tyle, ze ich (zydow) jezyk (jidisz, niedawno dopiero
                          zastapiony w tzw. panstwie izrael pseudohebrajskim) i
                          wyglad sa absolutnie NIE-semickie, a tureckie (chazarskie)...
                          Bowiem jesli wiekszosc wspolczesnych zydow pochodzi od
                          Chazarow, to nie maja oni zadnych praw do Palestyny i jej
                          stolicy Jerozolimy!

                          D: Na terenie Palestyny istniało wiele państw o róznym
                          charakterze narodowościowym, prawa to oni do tego maja bo
                          im dał ONZ i Anglicy!
                          K: Anglicy, jako okupanci Palestyny, nie mieli zadnych
                          praw do tego! A ONZ wtedy nie reprezentowala wiekszosci
                          swiata (marionetka chinska zamiast rzadu ChRL, wiekszosc
                          krajow Afryki byla wtedy koloniami itp.).

                          D: Niestety inni sa zdania, ze judaizm przyjela tylko
                          wąska elita władzy a ludnosc pozostała przy swoich
                          dotychczasowych wierzeniach, czyli przy
                          szamanizmie. Podkreslic nalezy ze w państwie Chazarow
                          miała miejsce tolerancja religijna i nikogo nie nawracano
                          sila, wiec nie mialo to nic wspolnego z np. przyjeciem
                          chrztu przez Polske w 966r.
                          K: I tak, i nie! Religia elity wladzy zdobywa zawsze
                          wladze dusz! Po prostu oplaca sie miec te sama religie co
                          rzad! I religia przyjeta dobrowolnie zostaje na dluzej
                          niz narzucona sila (p. np. pseudo-chrzescijanska Polska).
                          Owszem, nie bylo w Chazarii zamordyzmu zdrajcy Mieszka I,
                          ale tez byly silnie naciski ekonomiczne itp. aby przyjac
                          wiare dworu i elity!

                          D: Nie ma żadnych dowodów co stało sie z
                          Chazarami-Zydami. Wiekszosc państwa Chazarow była
                          wielonarodowosciowa-wieloreligijna. Jeszcze raz
                          powtarzam : nikt nikogo nie zmuszał do przyjmowania
                          judaizmu. Ponieważ była tolerancja reloigijna innowiercy
                          mieji rowne prawa nie było takiej koniecznosci.
                          Skad te silne naciski ekonomiczne itp.?
                          K: Pamietasz to powiedzenie: "gospodarka, glupcze!"?
                          A Chazarow wygnal na zachod w XII w. n.e. niejaki
                          Dzyngis-Chan, tworca najwiekszego imperium w historii
                          swiata...

                          D: Tolerancja religijna musiała istniec by utrzymac sie
                          moglo tak wielonarodowosciowe panstwo. Z terenow Iranu
                          przybywali tez Zydzi,> przesladowani przez Bizancjum,
                          ktorzy w panstwie Chazarow mogli cieszyc sie
                          swobodami religijnymi. Nie byli to jednak Chazarzy.
                          K: Starozytny Rzym byl wielonarodowosciowy, ale jak
                          przyszlo tam chrzescijanstwo, to sie skonczyla
                          tolerancja...I nikt nie twierdzi, ze wspolczesni zydzi to
                          w 100% Chazarzy. Niemniej maja oni glownie chazarskie
                          pochodzenie. Na pewno jest w nich domieszka krwi
                          zydowskiej, ale nie wiecej niz np. wsrod wspolczesnych
                          Polakow, Rosjan czy Niemcow!

                          D: Uwazam tą żydowską hipoteze mało prawdopodobna. Czy
                          podoba Ci sie ona tylko dlatego, ze w jej konsekwencji,
                          Zydzi nie mieliby praw do Jerozolimy...
                          K: Nawet gdyby mieli, to juz je stracili na skutek swych
                          zbrodni na terenie Palestyny!

                          D: Wiadomo, i jest to zapisane w wielu kronikach i
                          zrodlach historycznych, ze Zydzi przybywali do Polski od
                          X w. z Zachodniej Europy. Byc moze jakis procent
                          rosyjskich Zydow to potomkowie Chazarów, ale rownie
                          dobrze nawet oni mogli pochodzic z Palestyny i przeniesc
                          sie do państwa Chazarów w wyniku przesladowań w np.
                          Iranie. Nie istnieja żadne dowody dotyczące liczebnosci
                          mieszkańcow państwa Chazarskiego, ktorzy przeszli na
                          judaizm i sa hipotezy, ze uczyniły to tylko elity wladzy
                          ( ktore nastepnie zgineły)[ nalezy pamiętac, ze wczesniej
                          te same elity dwukrotnie deklarowały przejscie na islam,
                          i nic nie wiadomo by
                          reszta ludnosci uczyniła to samo]. Po co elicie wladzy ,
                          która przyjmuje religię Zydowska, przyjmowanie tej
                          religiii przez pospolstwo?
                          K: Juz ci tlumaczylem profity z przejecia religii wladcy!

                          D: I jak uzyskac dobrowolnosc tego aktu? Rzecz prawie
                          niemożliwa. Jedyna sensowna teoria jaka znam dotyczaca
                          przejscia elit Chazarów na judaizm była chec manifestacji
                          odrebnosci i niezależnosci wobec sasiadów.
                          K: No coz, chazarskie pochodzenie aszkenayjczykow jest
                          bardzo niewygodne dla syjonistow... :(
                    • Gość: Synciu Re: Co się stało z Chazarami ? IP: AWA1PRX* / *.chello.pl 09.08.02, 10:08
                      A czy ktoś wie kto zyskał na upadku Kaganatu?
                      • Gość: diabeł Re: Co się stało z Chazarami ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 10:19
                        Gość portalu: Synciu napisał(a):

                        > A czy ktoś wie kto zyskał na upadku Kaganatu?

                        Ja wiem. My zyskalismy. Chazarowie kontrolowali tez m.in. Polan, czy tez Pra-
                        Polan i inne plemiona Słowiańskie. Zostali rozbici i zniszczeni przez
                        kijowskiego księcia Swiatosława w 965r.
                        Gdyby nie to byc moze nigdy nie powstalaby Polska?
                        Przyczyn upadku było duzo , plemiona wchodzące w skład kaganatu zaczely sie
                        uniezależniać np. Madziarowie, Bizancjum odebrało mu Krym.
                        nadchodziły nowe plemiona, które zaczeły im zagrażac....
                        Diabeł.
                        • Gość: Synciu Re: Co się stało z Chazarami ? IP: AWA1PRX* / *.chello.pl 09.08.02, 10:43
                          Jest jeszcze jeden plus.
                          Niejaki Bolesław zwany Chrobrym po śmierci Włodzimierza Wielkiego zapukał
                          do "złotych" bram Kijowa i ograbił do cna tamtejszy skarbiec także z
                          chazarskiego złota.
                          Podejrzewam, że dzięki kijowskiej kasie miedzy innymi został królem.
                          • el_shaddai Re: Co się stało z Chazarami ? 11.08.02, 07:14
                            Gość portalu: Synciu napisał(a):

                            > Jest jeszcze jeden plus.
                            > Niejaki Bolesław zwany Chrobrym po śmierci Włodzimierza
                            Wielkiego zapukał
                            > do "złotych" bram Kijowa i ograbił do cna tamtejszy
                            skarbiec także z
                            > chazarskiego złota.
                            > Podejrzewam, że dzięki kijowskiej kasie miedzy innymi
                            został królem.
                            K: Mozliwe! Mial sie czym oplacic zachodniemu ("rzymskiemu")
                            cesarzowi...
                            Tyle, ze pozniej przyszedl Dzyngis Chan i zaprowadzil w
                            XII wieku swoje" porzadki". To jemu glownie, a nie klesce
                            Chazarow w roku 965 (zwyciestwo Rusi Kijowskiej)
                            zawdzieczamy zazydzenie Polski i ten caly syjonizm... ;(
                    • Gość: Synciu Re: Co się stało z Chazarami ? IP: AWA1PRX* / *.chello.pl 09.08.02, 10:08
                      A czy ktoś wie kto zyskał na upadku Kaganatu?
                    • Gość: Synciu Re: Co się stało z Chazarami ? IP: AWA1PRX* / *.chello.pl 09.08.02, 10:08
                      A czy ktoś wie kto zyskał na upadku Kaganatu?
                      • el_shaddai Re: Co się stało z Chazarami ? 11.08.02, 07:11
                        Gość portalu: Synciu napisał(a):

                        > A czy ktoś wie kto zyskał na upadku Kaganatu?
                        1. Rus Kijowska - pozbyla sie najgrozniejszego konkurenta.
                        2. Dzyngis Chan - po podboju kaganatu mogl isc na Europe!

    • Gość: polishAM Re: Definicja antysemityzmu IP: *.nas34.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 09.08.02, 11:22
      Twierdzenie Diabla, ze Karaimowie nie sa Zydami jest bledne. To wlasnie Zydzi
      odeszli od religii Mojzeszowej, kiedy zastapili Stary Testament dokumentem
      ktory ma charakter kryminalny (antyspoleczny) i nazywa sie Talmudem.
      Najwazniejszym dokumentem jest jednak Kaballah i z niego pobieraja swe nauki
      Zydzi ortodoksyjni. Wyglad Zydow ma niewiele wspolnego z Semitami (podobny do
      bin Ladena), a bardziej przypominaja mieszkancow obecnego Dagestanu skad
      pochodzi zdecydowana wiekszosc dzisiejszych Zydow.
      • Gość: diabeł Skąd pochodzą Zydzi ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 13:06
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > Twierdzenie Diabla, ze Karaimowie nie sa Zydami jest bledne.

        A to czemu ???????????????????????????


        To wlasnie Zydzi
        > odeszli od religii Mojzeszowej, kiedy zastapili Stary Testament dokumentem
        > ktory ma charakter kryminalny (antyspoleczny) i nazywa sie Talmudem.

        Religia karaimów jest ODMIANA JUDAIZMU. Lud ten pochodzenia tureckiego
        sprowadzili na Litwe Litwini( Wielki KSiąże Litewski Witold). Karaimi uznaja
        tylko Stary Testament. Nie uznaja Talmudu i pózniejszych pism.


        > Najwazniejszym dokumentem jest jednak Kaballah i z niego pobieraja swe nauki
        > Zydzi ortodoksyjni. Wyglad Zydow ma niewiele wspolnego z Semitami (podobny do
        > bin Ladena), a bardziej przypominaja mieszkancow obecnego Dagestanu skad
        > pochodzi zdecydowana wiekszosc dzisiejszych Zydow.


        Dzisiejsi Zydzi pochodzą z DAgestanu ? Może z Wysk Kurylskich ?
        W wyniku wojen z Arabami Chazarowie utracili kontrole nad terenami Dagestanu
        ( swoimi ziemiami etnicznymi!!!)
        przed 740 r. i OD TEGO CZASU DO DZISIAJ TAMTEJSZE TERENY zamieszkuja wyznawcy
        ISLAMU!
        • Gość: polishAM Re: Skąd pochodzą Zydzi ? IP: *.nas34.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 09.08.02, 13:53
          Karaimowie byli blizsi oryginalnej religii zydowskiej poniewaz Zydzi z Ziemi
          Swietej dawno wtedy odsuneli sie od nauki Mojzeszowej Starego Testamentu na
          korzysc kryminalnego tworu zwanym Talmudem. Chazarowie wyznania zydowskiego
          opuscili teren Dagestanu we wczesnych latach osmego wieku i przybyli na tereny
          obecnej Ukrainy. Zostali wyparci przez zywiol muzulmanski. Byl to czas wedrowki
          ludow. Jakie bylo ich zdziwienie kiedy czterysta lat pozniej spotkali sie z
          Zydami, ktorych sprowadzil do Polski Kazimierz Wielki. Ci stanowili jednak
          zdecydowana mniejszosc i osiedlali sie glownie w centralnej Polsce. Ta
          zdecydowana wiekszosc Zydow polskich to ci pochodzenia chazarskiego. Ich wyglad
          mowi sam za siebie. W niczym nie przypominaja semickiego wygladu Osamy bin
          Ladena. Bo semitami nigdy nie byli.
          • Gość: diabeł Re: Skąd pochodzą Zydzi ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 14:28
            Gość portalu: polishAM napisał(a):

            > Karaimowie byli blizsi oryginalnej religii zydowskiej poniewaz Zydzi z Ziemi
            > Swietej dawno wtedy odsuneli sie od nauki Mojzeszowej Starego Testamentu na
            > korzysc kryminalnego tworu zwanym Talmudem.

            Po pierwsze Karaimowie sa tu nadal, w Polsce ok.200 osob.
            Po drugie sprowadzila ich Witold z Krymu.
            Nie wiem, która religia zydowska jest bardziej oryginalna....,
            ale judaizm w wersji Karaimskiej wyznaja tylko KAraimowie......



            Chazarowie wyznania zydowskiego
            > opuscili teren Dagestanu we wczesnych latach osmego wieku i przybyli na
            tereny
            > obecnej Ukrainy. Zostali wyparci przez zywiol muzulmanski.

            Owszem znam te teorie o załozeniu Kijowa itp. ale to tylko niepotwierdzone
            HiPOTEZY.


            Byl to czas wedrowki
            >
            > ludow. Jakie bylo ich zdziwienie kiedy czterysta lat pozniej spotkali sie z
            > Zydami, ktorych sprowadzil do Polski Kazimierz Wielki.

            Prosze, o zrodła historyczne dotyczące tego spotkania, chyba , ze to S-F.


            Ci stanowili jednak
            > zdecydowana mniejszosc i osiedlali sie glownie w centralnej Polsce. Ta
            > zdecydowana wiekszosc Zydow polskich to ci pochodzenia chazarskiego. Ich
            wyglad
            >
            > mowi sam za siebie.

            JA tam ich nie widziałem, zwłaszcza tych sredniowiecznych.
            Dlaczego wszystkie zrodła historyczne z tego okresu opisuja Polske jako kraj,
            do ktorego z calej Zach.Europy przyjezdzali Zydzi tam przesladowani ????




            W niczym nie przypominaja semickiego wygladu Osamy bin
            > Ladena. Bo semitami nigdy nie byli.

            Kto jest semitą a kto nie to juz inna bajka....
            • Gość: polishAM Re: Skąd pochodzą Zydzi ? IP: *.nas36.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 09.08.02, 15:30
              Bardzo dobre pytanie. Kazimierz Wielki, drugi po Lokietku krol po zakonczeniu
              rozbicia dzielnicowego, doskonale rozumial zasade ekonomii. Widzial korzysci
              idace z osadnictwa niemieckiego i Zakonu Krzyzackiego poprawnie rozumujac, ze
              imigracja wplynie na dodatkowe podatki. Taka polityka zaludniania stosowaly
              wszystkie kraje w centrum Europy. Nawet Krzyzacy namawiali polska ludnosc do
              przenoszenia sie na tereny Prus. Zydzi naplywali na tereny Cesarstwa
              Niemieckiego,do Polski, na Ukraine, Wegry, jednym slowem wszedzie. Szczescie
              znalezli jednak jedynie w Polsce poniewaz mieli szczegolne prawa. Oczywiscie
              Zydzi chazarscy z calej Rusi i Ukrainy najbardziej skorzystali z wolnosci
              religijnej oferowanej przez polskiego krola i do czasu powstania Chmielnickiego
              Polska byla jedynym krajem ktora oferowala im szczescie. Wlasnie te szczegolne
              prawa oraz wysoka liczba Zydow stala sie powodem wyjatkowosci tej grupy w
              naszym kraju. Zydzi z Hiszpani wedrowali jednak wszedzie, lacznie z Francja,
              Niemcami i Anglia. Polscy Zydzi byli w zdecydowanej wiekszosci pochodzenia
              Chazarskiego poniewaz liczbowo znacznie przewazali nad tymi przybywajacymi z
              zachodu. Ruch chasydzki powstal dopiero w Polsce siedemnastowiecznej.
              • Gość: diabeł Żydow-Chazarów napłyneła do Polski minimalna ilość IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 22:05
                Gość portalu: polishAM napisał(a):

                > Bardzo dobre pytanie... / Oczywiscie
                > Zydzi chazarscy z calej Rusi i Ukrainy najbardziej skorzystali z wolnosci
                > religijnej oferowanej przez polskiego krola i do czasu powstania
                Chmielnickiego Polska byla jedynym krajem ktora oferowala im szczescie. Wlasnie
                te szczegolne prawa oraz wysoka liczba Zydow stala sie powodem wyjatkowosci tej
                grupy w naszym kraju.../

                /... Polscy Zydzi byli w zdecydowanej wiekszosci pochodzenia Chazarskiego
                poniewaz liczbowo znacznie przewazali nad tymi przybywajacymi z zachodu./.../

                NA podstawie czego Pan tak twierdzi?
                PROSZE PODAĆ ZRODŁO TYCH DANYCH !

                oto cytat z książki "Historia Żydów w Europie Środkowej i Wschodniej" Heiko
                Haumanna (prof. historii na uniwersytecie w Bazylei):
                ".... Po pierwszych osiedleniach w Azji Mniejszej, w Babilonii, nastapiła
                migracja do Europy. Utworzyły sie przy tym dwa wielkie nurty. Jeden nurt
                migracyjny nadchodził z Mezopotamii i Egiptu przez Afrykę Północną do
                Hiszpanii, zwanej Sefardem, zgodnie z czym żydów tych nazywano pózniej
                sefardim. Zachowali oni czystość wymowy hebrajskiej, w przeciwieństwie do
                drugiej znaczącej grupy, która dotarła do Europy środkowej poprzez Turcje,
                Grecję i Włochy. Ponieważ Niemcy, łowny cel tego nurtu wędrówki, nazywano w
                średniowiecznej literaturze rabinicznej słowem Aszkenas, , Żydów tych określano
                mianem aszkenazim. STANOWILI ONI PÓZNIEJ NAJWIĘKSZY ODSETEK TAKŻE WŚRÓD ŻYDÓW
                EUROPY WSCHODNIEJ. Ich i tak juz niezbyt czysty hebrajski ograniczał sie coraz
                bardziej do sfery religii i nauki. Używano jednak nadal hebrajskiego pisma,
                także w odniesieniu do języki jidisz, który rozwinął się jako jezyk potoczny
                pod wpływem języka średnio-wysoko-niemieckiego.
                W XII w.rozróżniano w literaturze rabinicznej jeszcze dwa mniejsze obszary
                osiedlania sie Zydów, które pózniej stopiły sie z nurtem sefardyjskim i
                aszkenazyjskim, tzn. Jawan w cesarstwie bizantyjskim oraz w południowych
                Włoszech - gdzie obowiazywała greka - i w Kanaanie, krainie na wschód od
                Łaby./.../ Żydzi do słowiańskiego Kaananu przybyli z dwu stron. Z ZACHODU
                CIĄGNELI KUPCY KU SŁOWIAŃSKIM PLEMIONOM - pózniej ku pierwszym polskim osadom
                handlowym - i w strone Kijowa, a następnie dalej, na skraj Morza CZarnego, do
                Bizancjum i Arabii. Istnieja na to świadectwa z VIII w. CI ŻYDOWSCY KUPCY,
                OSIEDLAJĄCY SIĘ PO CZĘŚCI W SKROMNYCH OSADACH, NATRAFIALI NA OSIADŁYCH TU
                WCZESNIEJ ŻYDÓW, którzy dotarli tu z południowego Wschodu, z BIZANCJUM.
                ICh to wpływom należy chyba zawdzieczać nawrócenie się pod koniec VIIIw. na
                judaizm - po krotkim epizodzie około roku 730 - chana Chazarów Obadii I
                ZWIĄZANEJ Z NIM CZĘŚCI WARSTWY PANUJĄCEJ./.../
                -------------------------------------------------------------

                Z wielu dostepnych zrodeł jasno wynika :

                1. Zdecydowana wiekszość Żydów , ktora dotarła do Polski
                pochodziła z Palestyny, Zydów-Chazarów o ile jacyś przetrwali
                (zródła podają, ze judaizm przyjęly jedynie niektore, waskie grupy
                panujacej elity) była minimalna ilosc....

                2. Po Chazarach-Zydach pozostał : mesjanistyczny ruch Chazarów krymskich
                (jeszcze do XIIw.), cześć wycofała sie na Kaukaz zasilajac szeregi przybyłych
                tam wczesniej Zydów z Persji ( ci "Zydzi górscy" jeszcze do dziś żyja tam w
                tradycyjnych gminach) oraz na Ruś Kijowska i do Polski. [ trzeba jednak wziąsc
                pod uwage znikomą skale liczebną tej emigracji, do czasu wielkiego napływu
                Zydów do Polski z Europy Zachodniej było ich w Polsce BARDZO MAŁO!!! )

                NIe moge też zrozumieć popularności tak wątpliwej idei, zwłaszcza wobec braku
                zrodłowych materiałow historycznych potwierdzajacych pochodzenie
                wschodnioeuropejskich Zydów od Chazarów.
                Po co opowiadać się za tak wątpliwa teorią?
                DIABEŁ.













                • Gość: polishAM Re: Żydow-Chazarów napłyneła do Polski minimalna IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 10.08.02, 22:42
                  W Polsce do czasu Kazimierza Wielkiego Zydow bylo bardzo malo. Problem jest, ze
                  Zydzi byli tylko Polski nie bylo. Lokietek dwoil sie zeby przylaczyc Mazowsze
                  do panstwa polskiego. Kazimierz Wielki odzyskal wschodnie tereny. Wczesniej
                  przez prawie dwiescie lat bylo przeciez rozbicie dzielnicowe. Sprawa faktow
                  dotyczacych histori Zydow to oczywiscie sprawa interpretacji Zydow
                  aszkenazyjskich. Wygladem roznili sie od sefardyjskich(byli biali). Nie znali
                  hebrajskiego. Bajka, ze przybyli z Palestyny to oczywisty mit podpierany przez
                  propagande poniewaz zadne media nie podejmie sie otwartej polemiki w tej
                  sprawie. Ale byli historycy w Polsce i Austro-Wegrach ktorzy dowodzili
                  niesemicki charakter polskich Zydow. Kluczem do tej zagadki jest teren obecnego
                  Dagestanu skad wyruszyly plemiona Chazarskie wyznania mojzeszowego, ktorzy
                  przyjeli ta religie w celu zachowania odrebnosci. Udalo im sie to polowicznie
                  poniewaz sa niezalezni ale na terenie panstwa Izrael z ktorym nie mieli nigdy
                  nic wspolnego. Zydzi ortodoxyjni zreszta byli przeciwni powrotowi do Izraela
                  (oprocz Lubavitschow) i dopiero ruch zionistyczny otworzyl ten epizod. 24
                  sierpnia 1933 roku zydowski zdrajca Sam Cohen podpisal z Hitlerowcami Uklad
                  Haavara i w ten sposob zaczala sie podparta instytucjonalnie masowa emigracja
                  Zydow do Palestyny. W tym momencie w Palestynie zylo 200tys. Zydow (20%
                  populacji)
                • el_shaddai Re: Żydow-Chazarów napłyneła do Polski minimalna 11.08.02, 06:54
                  Gość portalu: diabeł napisał(a):
                  Z wielu dostepnych zrodeł jasno wynika :
                  1. Zdecydowana wiekszość Żydów , ktora dotarła do Polski
                  pochodziła z Palestyny, Zydów-Chazarów o ile jacyś
                  przetrwali(zródła podają, ze judaizm przyjęly jedynie
                  niektore, waskie grupy panujacej elity) była minimalna
                  ilosc....
                  K: Nie ilosc, ale jakosc zrodel sie liczy, oraz dowody
                  empiryczne! Skad np. te wyraznie niesemickie cechy wsrod
                  olbrzymiej wiekszosci tzw. polskich zydow? Skad jezyk
                  jidysz? Przeciez zydzi z Palestyny powini mowic po
                  hebrajsku badz aramejsku, a nie w jezyku germanskim
                  (jidysz), ktory zostal wytworzony przez Chazarow, dla
                  ktorych hebrajski to byl martwy jezyk Tory, a nie jezyk
                  codzienny...

                  2. Po Chazarach-Zydach pozostał : mesjanistyczny ruch
                  Chazarów krymskich (jeszcze do XIIw.), cześć wycofała sie
                  na Kaukaz zasilajac szeregi przybyłych tam wczesniej
                  Zydów z Persji ( ci "Zydzi górscy" jeszcze do dziś żyja tam w
                  tradycyjnych gminach) oraz na Ruś Kijowska i do Polski.
                  Trzeba jednak wziąsc pod uwage znikomą skale liczebną tej
                  emigracji, do czasu wielkiego napływu Zydów do Polski z
                  Europy Zachodniej było ich w Polsce BARDZO MAŁO!!! )
                  K: Zydzi nie przybyli do Polski z Europy Zachodniej, ale
                  przez Polske do Europy Zach. i z powrotem! Nie myl
                  sefradyjczykow, ktorych w Polsce praktycznie nigdy nie
                  bylo, z chazarskimi aszkenazyjczykami!

                  NIe moge też zrozumieć popularności tak wątpliwej idei,
                  zwłaszcza wobec braku zrodłowych materiałow historycznych
                  potwierdzajacych pochodzenie wschodnioeuropejskich Zydów
                  od Chazarów.
                  K: Koestlera "The Thirtenth Tribe" zawiera bardzo bogata
                  biliografie! Idea ta nie jest watpliwa, ale potwierdzona
                  przez liczne zrodla i empirie! Niemniej, nie jest po
                  drodze syjonistom, ktorzy ja zwalczaja za wszelaka cene,
                  w tym zamordowanie samego Koestlera!

                  Po co opowiadać się za tak wątpliwa teorią?
                  K: Najbardziej watpliwe sa teorie, ktore sluza
                  usprawiedliwieniu watpliwych praw tzw. zydow do Palestyny!
        • el_shaddai Re: Skąd pochodzą Zydzi ? 11.08.02, 07:09
          Gość portalu: polishAM napisał(a):
          Twierdzenie Diabla, ze Karaimowie nie sa Zydami jest bledne.
          Gość portalu: diabeł napisał(a): A to czemu ?
          K: Karaimowie sa wyznawcami najczystszego Judaizmu. To sa
          protestanci Judaizmu!

          P: To wlasnie Zydzi odeszli od religii Mojzeszowej, kiedy
          zastapili Stary Testament dokumentem ktory ma charakter
          kryminalny (antyspoleczny) i nazywa sie Talmudem.
          K: Oraz tez (pozniej) Kabala (Zohar).

          P: Religia karaimów jest ODMIANA JUDAIZMU. Lud ten
          pochodzenia tureckiego sprowadzili na Litwe Litwini
          (Wielki KSiąże Litewski Witold). Karaimi uznaja
          tylko Stary Testament. Nie uznaja Talmudu i pózniejszych
          pism.
          K: Tj. nie uznaja Talmudu i Zoharu.

          P: Najwazniejszym dokumentem jest jednak Kaballah i z
          niego pobieraja swe nauki Zydzi ortodoksyjni. Wyglad
          Zydow ma niewiele wspolnego z Semitami (podobny do bin
          Ladena), bardziej przypominaja mieszkancow obecnego
          Dagestanu skad
          pochodzi zdecydowana wiekszosc dzisiejszych Zydow.
          K: To jest oczywiste. Tylko syjonisci typu "diabla" tego
          nie sa w stanie zauwazyc!

          D: Dzisiejsi Zydzi pochodzą z DAgestanu ? Może z Wysp
          Kurylskich?
          K: Nie koniecznie Dagestanu! Panstwo Chazarow obejmowalo
          poludniowa Rosje i poludniowa Ukraine. Zajrzyj do
          lepszego atlasu historycznego!

          P: W wyniku wojen z Arabami Chazarowie utracili kontrole
          nad terenami Dagestanu ( swoimi ziemiami etnicznymi!!!)
          przed 740 r. i OD TEGO CZASU DO DZISIAJ TAMTEJSZE TERENY
          zamieszkuja wyznawcy ISLAMU!

          K: Imperium chazarskie przestalo istniec po klesce
          zadanej mu przez Rus Kijowska (xiaze Swiatoslaw w
          pamietnym i dla Polakow roku 965), ale dopiero Dzyngis
          Chan w wieku XII wygnal ich na dobre z terenow b. ZSRR, i
          wtedy sie owi chazarozydzi znalezli w wiekszych ilosciach
          w Polsce!

    • Gość: diabeł Chazarowie. Zydzi czy Muzułmanie ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 15:22
      Słownik chazarski (fragment)

      Milorad Pavić



      AL-BAKRI, „HISZPAN” (XI wiek) – główny arabski kronikarz dysputy chazarskiej.
      Jego tekst ukazał się nie tak dawno (Kunik and Rosen, 44), przełożył go z
      arabskiego Marquart (Osteuropäische und Ostasiatische Streifzüge, Leipzig 1903,
      7-8). Prócz tego zachowały się dwie inne relacje o dyspucie chazarskiej lub
      nawróceniu Chazarów, ale niekompletne, tak że nie zawsze wiadomo, czy dotyczą
      przejścia Chazarów na wiarę żydowską, chrześcijańską, czy na islam. Oprócz
      tekstu al-Istachriego, w którym interesująca nas część zaginęła, istnieje
      relacja Masudiego Starszego, autora Złotych łąk; uważa on, że Chazarowie
      odeszli od swej wiary za czasów Haruna ar-Raszida (786-809), kiedy to wielu
      Żydów wygnanych z Bizancjum i kalifatu spotkało się w Chazarii z życzliwym
      przyjęciem. Do kronikarzy dysputy należał też Ibn al-Asir; jego świadectwo nie
      zachowało się jednak w formie pierwotnej, ale w przekazie ad-Dimaszkiego.
      Najbardziej wyczerpującym i wiarygodnym kronikarzem dysputy chazarskiej jest al-
      Bakri; twierdzi on, iż Chazarowie po roku 731 i wojnach z kalifami przyjęli od
      Arabów islam na drodze pokojowej. Arabscy kronikarze Ibn Rusta i Ibn Fadlan
      wspominają o licznych w królestwie chazarskim meczetach. Mówią także
      o „podwójnym królestwie”, co by mogło znaczyć, że w państwie chazarskim
      przyjmowano w pewnym czasie islam i na równych prawach jakieś inne wyznanie;
      tak więc kagan wyznawał wiarę Mahometa, a król chazarski – judaizm. Według
      świadectwa al-Bakriego, Chazarowie przeszli potem na wiarę chrześcijańską,
      wreszcie zaś, w roku 763, po dyspucie za czasów kagana Sawriel-Owadii, przyjęli
      judaizm; w dyspucie zabrakło wówczas przedstawiciela islamu, którego po drodze
      otruto.
      Zdaniem Daubmannusa al-Bakri zakładał, że najważniejsza i decydująca była
      pierwsza zmiana wiary przez Chazarów i przejście na islam. Księga Boga jest
      wielowarstwowa – pisał – a świadczy o tym pierwszy imam mówiąc: „Ani jedno
      słowo w tej Księdze, przesłane za pośrednictwem Archanioła, nie przyszło z
      nieba inaczej, tylko tak, że mówił mi je do pióra; ani jedno słowo nie zostało
      napisane, póki go nie powtórzyłem na głos. A każde słowo Archanioł tłumaczył mi
      ośmiokroć: jego dosłowne znaczenie i sens duchowy; werset zmieniony przez
      poprzedni werset i werset, który zmienia następny; tajemnicę i dwuznaczność;
      to, co pojedyńcze, i co ogólne”. Idąc za wskazaniami medyka Zachariasza
      Rhazesa, al-Bakri uważał, że trzy wyznania – islam, chrześcijaństwo i judaizm –
      można uznać za trzy poziomy Księgi Boga. Każdy naród przyjmuje warstwy Księgi w
      kolejności, jaka mu najbardziej odpowiada, i w tym się wyraża jego najgłębsza
      natura. Pierwszej warstwy znaczeniowej al-Bakri nawet nie roztrząsał, jako że
      jest to warstwa dosłowna, zwana awamm, dostępna każdemu człowiekowi bez względu
      na wyznanie. Druga warstwa – warstwa aluzji, przesuniętych znaczeń, która zwie
      się chawass i zrozumiała jest dla elity – przedstawia wiarę chrześcijańską,
      pokrywa chwilę obecną i dźwięk (głos) Księgi. Trzecia warstwa, zwana aulija,
      obejmująca wiedzę okultystyczną, stanowi żydowską warstwę Księgi Boga, warstwę
      mistycznej głębi i liczb, warstwę litery Księgi. I wreszcie czwarta, anbija –
      warstwa proroczych emanacji i dnia jutrzejszego – przedstawia islam w jego
      najistotniejszym znaczeniu, ducha Księgi albo siódmą głębię. Przyjmując
      najpierw najwyższą warstwę, anbija, a potem dopiero pozostałe warstwy Księgi
      Boga, i to nie po kolei, Chazarowie dowiedli, że najbardziej im odpowiada
      islam. I choć przechodzili później z chrześcijaństwa na judaizm, od islamu w
      gruncie rzeczy nigdy nie odeszli. Dowodem tego jest fakt, że ostatni kagan,
      przed upadkiem królestwa chazarskiego, wrócił do pierwotnie przyjętej wiary i
      przeszedł na islam, jak zapisał Ibn al-Asir.


      • Gość: polishAM Re: Chazarowie. Zydzi czy Muzułmanie ? IP: *.nas36.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 09.08.02, 15:44
        Trzeba od razu stwierdzic, ze powodem opuszczenia terenow obecnego Dagestanu
        przez Chazarow byl napor Islamu. Inaczej nigdy nie znalezliby sie na terenach
        Rzeczypospolitej. Od poczatku Chazarzy zawziecie sprzeciwiali sie tej religii.
        Odmowili rowniez wyznawcom religii chrzescijanskiej z Gruzji i Armeni i chcac
        pozostac NIEZALEZNI przyjeli wlasnie Judaizm (Anana ben Dawida). Potem jednak
        napor Islamu spowodowal wedrowke ludow i wlasnie chazarzy chcac pozostac
        niezalezni, opuscili swoje stare strony. Ci ktorzy zostali przyjeli Islam.
        • Gość: diabelek Czy Einstein byl Chazarem? IP: *.netcom.ca 10.08.02, 05:57
          Skad sie wzieli Zydzi? Z "Annalow i Historii" Corneliusa Tacita wyczytac mozna:
          Book V, A.D.70.-..."Some say that the Jews were fugitives from the island of
          Crete , who settled on the nearest coast of Africa ... There is a famous
          mauntain in Cretecalled Ida; neighboring tribe, the Idei, came to be called
          Judei by a barbarous lenghtening of the national name. Others assert that in
          the reign of Isis the overflowing population of Egypt, led by Hierosolimus and
          Judas, discharged themselves to neighbouring countries. Many ,again,say they
          were a race of Etiopian origin..." itd.itd. ( tlum. Alfred J. Church).///
          Szperajac w ksiazkach historycznych mozna sie dowiedziec wiecej o pochodzeniu
          slow niz zywych ludzi , dlatego odpowiedzi na to pytanie trzeba szukac jeszcze
          gdzies indziej. Organizm ludzki ksztaltowany jest przez kod genetyczny, wiec
          zamiast badac slowa lepiej zbadac DNA. Kiedy organizm umiera jego kod
          genetyczny nie zmienia sie w proch. DNA przetrwa w dobrym stanie nawet tysiace
          lat gdy np. kosci przebywaja suchym miejscu. Tu jednak tez tkwi maly problem.
          Genetycy nie znalezli mutacji , ktora byla by obecna w 100% wjednej rasie czy
          grupie etnicznej ,a w 100% nieobecna w innej. Czystej rasy nie ma! Owszem
          istneje specyficzny chromosom Y AArona spotykany u niektorych Zydow ale
          wiekszosc to rozmaita mieszanka. Nie trzeba nawet grzebac sie w genach ,
          wystarczy sie przyjrzec ludziom (fizjonomia). Zydzi sefardyjscy : niscy, ciemna
          cera, aszkenazyjscy; wyzsi, biali. Oznacza to ze religijna zasada niemieszania
          sie z niezydami nie zawsze byla przestrzegana i niekoniecznie konczylo sie jak
          z panienka w filmie "Skrzypek na dachu". To co sprawia ze Zyd jest Zydem ,
          Polak Polakiem itp. to bardziej przywiazanie do tradycji czy ogolnie mowiac-
          kultura.
          • el_shaddai Re: Czy Einstein byl Chazarem? 11.08.02, 06:39
            K: Niezupelnie! Byl tzw. niemieckim zydem, czyli
            Aszkenazyjczykiem, mieszancem Chazarow z Germanami!

            Gość portalu: diabelek napisał(a):
            Skad sie wzieli Zydzi? Z "Annalow i Historii" Corneliusa
            Tacita wyczytac mozna: Book V, A.D.70.-..."Some say that
            the Jews were fugitives from the island of Crete , who
            settled on the nearest coast of Africa ... There is a
            famous mauntain (SIC) in Cretecalled Ida; neighboring
            tribe, the Idei, came to be called Judei by a barbarous
            lenghtening of the national name. Others assert that in
            the reign of Isis the overflowing population of Egypt,
            led by Hierosolimus and Judas, discharged themselves to
            neighbouring countries. Many ,again,say they were a race
            of Etiopian origin..." itd.itd.
            Szperajac w ksiazkach historycznych mozna sie dowiedziec
            wiecej o pochodzeniu slow niz zywych ludzi, dlatego
            odpowiedzi na to pytanie trzeba szukac jeszcze gdzies
            indziej. Organizm ludzki ksztaltowany jest przez kod
            genetyczny, wiec zamiast badac slowa lepiej zbadac DNA.
            Kiedy organizm umiera jego kod genetyczny nie zmienia sie
            w proch. DNA przetrwa w dobrym stanie nawet tysiace
            lat gdy np. kosci przebywaja suchym miejscu. Tu jednak
            tez tkwi maly problem. Genetycy nie znalezli mutacji,
            ktora byla by obecna w 100% wjednej rasie czy grupie
            etnicznej a w 100% nieobecna w innej. Czystej rasy nie
            ma! Owszem
            istnieje specyficzny chromosom Y AArona spotykany u
            niektorych Zydow ale wiekszosc to rozmaita mieszanka. Nie
            trzeba nawet grzebac sie w genach, wystarczy sie
            przyjrzec ludziom (fizjonomia). Zydzi sefardyjscy: niscy,
            ciemna
            cera, aszkenazyjscy; wyzsi, biali. Oznacza to ze
            religijna zasada niemieszania sie z niezydami nie zawsze
            byla przestrzegana i niekoniecznie konczylo sie jak z
            panienka w filmie "Skrzypek na dachu". To co sprawia ze
            Zyd jest Zydem, Polak Polakiem itp. to bardziej
            przywiazanie do tradycji czy ogolnie mowiac-kultura.
            K: Oczywiscie! Stad obecni tzw. zydzi NIE maja zadnych
            specjalnych praw do Palestyny! Takie same prawa (czyli
            zadne) ma bowiem kazdy, kto przejdzie na Judaizm!
            Tzw. rasa nie ma tu nic do rzeczy...

          • Gość: diabeł Kreta i Sąsiedzi II i Genetyka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 21:00
            Gość portalu: diabelek napisał(a):

            > Skad sie wzieli Zydzi? Z "Annalow i Historii" Corneliusa Tacita wyczytac
            mozna:
            >
            > Book V, A.D.70.-..."Some say that the Jews were fugitives from the island of
            > Crete , who settled on the nearest coast of Africa ... There is a famous
            > mauntain in Cretecalled Ida; neighboring tribe, the Idei, came to be called
            > Judei by a barbarous lenghtening of the national name. Others assert that in
            > the reign of Isis the overflowing population of Egypt, led by Hierosolimus
            and
            > Judas, discharged themselves to neighbouring countries. Many ,again,say they
            > were a race of Etiopian origin..." itd.itd. ( tlum. Alfred J. Church).///
            > Szperajac w ksiazkach historycznych mozna sie dowiedziec wiecej o
            pochodzeniu
            > slow niz zywych ludzi , dlatego odpowiedzi na to pytanie trzeba szukac
            jeszcze
            > gdzies indziej.

            TO BARDZO INTERESUJACE. Posiadam tekst badan genetycznych DNA ludów z obszaru
            Morza Srodziemnego. Jest tam przedstawiona teoria, ze PALESTYNCZYCY, w cześci
            też pochodza z KRETY. Powoli zaczyna układać sie to w logiczną całość.
            Nie ma sie teraz co dziwić, że spośrod narodów zamieszkujących ten region
            najbardziej spokrewnieni są PALESTYŃCZYCY I ŻYDZI!
            Jest materiał na książkę "SĄSIEDZI II" !




            Organizm ludzki ksztaltowany jest przez kod genetyczny, wiec
            > zamiast badac slowa lepiej zbadac DNA. Kiedy organizm umiera jego kod
            > genetyczny nie zmienia sie w proch. DNA przetrwa w dobrym stanie nawet
            tysiace
            > lat gdy np. kosci przebywaja suchym miejscu. Tu jednak tez tkwi maly problem.
            > Genetycy nie znalezli mutacji , ktora byla by obecna w 100% wjednej rasie czy
            > grupie etnicznej ,a w 100% nieobecna w innej. Czystej rasy nie ma! Owszem
            > istneje specyficzny chromosom Y AArona spotykany u niektorych Zydow ale
            > wiekszosc to rozmaita mieszanka. Nie trzeba nawet grzebac sie w genach ,
            > wystarczy sie przyjrzec ludziom (fizjonomia). Zydzi sefardyjscy : niscy,ciemna
            > cera, aszkenazyjscy; wyzsi, biali. Oznacza to ze religijna zasada
            niemieszania sie z niezydami nie zawsze byla przestrzegana i niekoniecznie
            konczylo sie jak z panienka w filmie "Skrzypek na dachu".

            W tYM WYPADKU NIE MOGĘ SIĘ Z PANEM ZGODZIĆ !
            BADANIA GENETYCZNE WSPÓŁCZESNYCH ŻYDÓW MIESZKAJĄCYCH W IZRAELU DOWODZA, ZE SO
            ONI GENETYCZNIE JEDNOLICI !!!!! DIASPORA PRZETRWAŁA W IZOLACJI !!!!!!
            Potwierdza to wiele zródeł.

            To co sprawia ze Zyd jest Zydem , Polak Polakiem itp. to bardziej przywiazanie
            do tradycji czy ogolnie mowiac- kultura.

            NIESTETY TO NIE TAKIE PROSTE Z ŻYDAMI. Wielu Żydów, którzy wrócili do IZraela z
            Polski lub z Rosji, nie miało wiele wspolnego z kulturą żydowska, DECYDOWAŁO
            POCHODZENIE. Np. BRUNO SCHULZ to pisarz żydowski czy polski ???????
            Najlepsze kryterium moim zdaniem to samookreślenie każdej jednostki.
            Sami Zydzi uwarzają np , ze ani RASA, ani NARÓD, ani WSPÓLNOTA RELIGIJNA
            to pojęcia , które nie określają Żydów w sposób adekwatny, a egzystencja
            żydowska stanowi szczegolny przypadek w dziejach.(H.J. Schoeps).

            Bardzo sprytne stanowiska i uniemozliwia ustalenie kto jest Zydem.Diabeł.
        • Gość: Diabeł Elity nie ingerowały w religię mas. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 22:26
          Gość portalu: polishAM napisał(a):

          > Trzeba od razu stwierdzic, ze powodem opuszczenia terenow obecnego Dagestanu
          > przez Chazarow byl napor Islamu. Inaczej nigdy nie znalezliby sie na terenach
          > Rzeczypospolitej. Od poczatku Chazarzy zawziecie sprzeciwiali sie tej
          religii.

          3 fragmenty artykułu Mateusza Ziarkiewicza "Chazarowie"
          -------------
          "Islam rozprzestrzeniał się w Chazarii najpierw przez podboje, a następnie
          przez infiltrację ludności muzułmańskiej na północ od Kaukazu i kontakty
          handlowe. Wojny chazarsko – arabskie zaowocowały islamizacją okolic Dagestanu i
          przejściowym przyjęciem Islamu przez kagana. Po raz drugi muzułmanie usiłowali
          narzucić Chazarom swą religię w 868 roku. Władca chazarski miał – według
          arabskiego historyka – przejść na Islam w zamian za pomoc Chorezmu w opanowaniu
          Oguzów. Zmiany te pozostawały powierzchowne i krótkotrwałe. Kupcy muzułmańscy
          mieli całkowitą swobodę poruszania się na terenie kaganatu. Doborowe oddziały w
          służbie kagana składały się z muzułmanów. Mieli oni swobodę wyznawania religii
          i gwarancję, że ich dowódca będzie zawsze spośród nich."
          ------------
          > Odmowili rowniez wyznawcom religii chrzescijanskiej z Gruzji i Armeni
          ---------------
          /.../Chrześcijaństwo promieniowało na tereny kaganatu z Kaukazu i z Krymu.
          Gruzja, Armenia i Albania od dawna były chrześcijańskie. Stamtąd przenikała na
          północ, przez Kaukaz, do księstewek będących lennikami Chazarii. Z „Historii
          Agwanów” (Albanów) wynika, że biskupowi Israelowi udało się w II poł. VII wieku
          nawrócić księcia Hunów (patrz „Ludy kaganatu”, odłam Hunów żył na Kaukazie
          długo po rozpadzie państwa Attyli) Ałp Ilitwera. Przystąpiono do likwidacji
          przedmiotów pogańskiego kultu. Ustanowiono huńskie biskupstwo. Nic niewiadomo
          niestety o jego dalszych losach. Jednak chrystianizacja czyniła dalsze postępy,
          skoro w X wieku w niedalekim Semenderze żyło wielu chrześcijan. Kościół
          rozprzestrzeniał się w kaganacie też od zachodu, bezpośrednio z bizantyjskiego
          Krymu. W VIII wieku utworzono biskupstwo w Doros (dziś Mangup na Krymie). W
          końcu VIII wieku wybuchło powstanie Joannesa Gockiego, biskupa w Doros.
          Zamieszki powstały prawdopodobnie wskutek sporu o obrazy[15], jednak obruciły
          się przeciwko Chazarom. Ci ostatni odpowiedzieli wysłaniem armii na Krym.
          Bizancjum utworzyło z Doros samodzielną metropolię, i pod pretekstem obrony
          praw chrześcijan, zajęło Krym. Polityka cesarstwa była więc jednoznaczna –
          religia służyła rozprzestrzenianiu wpływów. Podobna afera, aczkolwiek z
          przeciwnym skutkiem rozegrała się w Alanii. Od VII wieku władcy Alanii,
          położonej na północnych stokach Kaukazu na zachód od Hunów, trzymali się wiary
          chrześcijańskiej, jednak ludność pozostawała pogańska. W X wieku nastąpiła
          akcja nawracania Alanów, inspirowana przez Bizancjum. Cesarstwo chciało rozbić
          jedność wewnętrzną kaganatu wykorzystując kontrolę nad administracja kościelną
          w Alanii. Rzeczywiście, doszło do walk alańsko - chazarskich, które jednak
          potoczyły się niepomyślnie dla inspiratorów. Z kraju wygnano biskupów i księży,
          a król Józef ożenił się z księżniczką alańską.
          Pomimo małżeństw dynastycznych pomiędzy Chazarią a Bizancjum do przyjęcia
          chrześcijaństwa przez kagana nigdy nie doszło.../
          -------------
          >i chcac pozostac NIEZALEZNI przyjeli wlasnie Judaizm (Anana ben Dawida).
          ---------------
          /.../Kaganat był pod względem religijnym drugą wieżą Babel. Mieszały się tu
          wpływy Islamu, chrześcijaństwa, judaizmu i pogaństwa. Wyznania religijne często
          uzależnione były od siły i natarczywości odpowiednich protektorów. Ibn-Rosteh
          opisuje anegdotyczny przypadek władcy Seriru, lennika chazarskiego na północnym
          Kaukazie, który w piątek był muzułmaninem i odwiedzał meczet, w sobotę stawał
          się mozaistą, w niedzielę zaś uczęszczał do kościoła jako dobry chrześcijanin.

          Chazarowie, będąc Turkami, pierwotnie wyznawali religię animistyczną, której
          charakterystycznym przejawem był szamanizm. Czcili siły przyrody: ogień, który
          miał oczyszczającą moc, powietrze, wodę i ziemię, i co ciekawe, wielbili
          jedynego boga ‘tengri-chana’, który był stwórcą świata. Tradycję kultu boga
          jedynego potwierdzają źródła chrześcijańskie. „Żywot świętego Abo z
          Tyflisu”(Tbilisi) przedstawia Chazarów jako pijących krew barbarzyńców, którzy
          jednocześnie oddają cześć Bogu Stwórcy. Czczono drzewa, zwłaszcza stare dęby,
          dla których składano ofiary z koni, których krew rozlewano wokół drzewa, a
          skórę i głowę wieszano na gałęziach. Istniał zwyczaj zadawania sobie ran na
          znak żałoby. Noszono amulety chroniące przed złymi duchami. Za kapłanów uważano
          tych, którzy umieli przepowiadać przyszłość. Ciekawe jest, że kulty
          szamanistyczne utrzymały się w Chazarii przez cały okres istnienia państwa.
          Arabski historyk i geograf Al-Masudi informuje też o wyznawcach kultów typu
          słowiańskiego. Co więcej, wiemy z jego dzieła „Złote Łąki”, że poganie
          posiadali w stolicy specjalnego sędziego, rozpatrującego ich sprawy
          (patrz „System rządów”). Elity, które przyjmowały wyznania ze względów
          politycznych, nie ingerowały w religię mas, które pozostawały wierne tradycjom.
          Taka tolerancyjność była wówczas czymś wyjątkowym. Żydzi, muzułmanie i
          chrześcijanie mogli bez przeszkód wyznawać swoją wiarę. Często różne wyznania
          były ze sobą przemieszane, a szczególnie w stolicy, Itilu. Fale represji
          antyżydowskich w Bizancjum i kalifacie wywoływały masowe emigracje. Wygnańcy
          znajdowali schronienie właśnie w kaganacie. Z faktu, że Chazaria była krajem
          bardziej tolerancyjnym od swych sąsiadów nie wynika jednak, że tolerancja w
          kaganacie przypominała dzisiejszą. Zdarzały emigracje z przyczyn religijnych,
          na przykład podczas przyjmowania judaizmu (patrz „Judaizm”). Tolerancja
          najprawdopodobniej nie była przyczyną, lecz raczej skutkiem istnienia wielu
          religii w państwie, które graniczyło z ich możnymi protektorami. Kaganat
          potrzebował spokoju wewnętrznego, tym bardziej, że od połowy IX wieku na tyle
          osłabł, że nie sprostałby obronie granic.../
          -----------------





          • Gość: polishAM Re: Elity nie ingerowały w religię mas. IP: *.nas19.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 10.08.02, 22:52
            Dlatego wlasnie Diabel ja nie pisze o wszystkich Chazarach, ktorzy rzeczywiscie
            byli zroznicowani religijnie. Dzisiejsi Zydzi to ci Chazarowie, ktorzy
            pochodzili z terenu obecnego Dagestanu gdzie rzeczywistosc zmusila ich do
            przyjecia religii Judaizmu a potem do wedrowki. Gratuluje dobrych zrodel.
            • el_shaddai Re: Elity nie ingerowały w religię mas. 11.08.02, 06:26
              Gość portalu: polishAM napisał(a):
              Dlatego wlasnie Diabel ja nie pisze o wszystkich
              Chazarach, ktorzy rzeczywiscie byli zroznicowani
              religijnie. Dzisiejsi Zydzi to ci Chazarowie, ktorzy
              pochodzili z terenu obecnego Dagestanu gdzie
              rzeczywistosc zmusila ich do
              przyjecia religii Judaizmu a potem do wedrowki. Gratuluje
              dobrych zrodel.
              K: Oczywiscie, ze nie wszycsy Chazarowie przeszli na
              Judaizm. Nawet w Warszawskim gettcie byla grupka zydow
              (wl. chazarozydow) wyznania katolickiego, ktorzy
              uczeszczali co niedziela na msze w kosciele w okolicach
              Pl. Grzybowskiego! W naukach spolecznych i zyciu
              codziennym zawsze sa wyjatki od reguly!
              Pozdr.
              U know who... :)

          • el_shaddai Re: Elity nie ingerowały w religię mas. 11.08.02, 06:32
            Gość portalu: Diabeł napisał(a):

            > Gość portalu: polishAM napisał(a):
            Trzeba od razu stwierdzic, ze powodem opuszczenia terenow
            obecnego Dagestanu przez Chazarow byl napor Islamu.
            Inaczej nigdy nie znalezliby sie na terenach
            Rzeczypospolitej. Od poczatku Chazarzy zawziecie
            sprzeciwiali sie tej religii.
            3 fragmenty artykułu Mateusza Ziarkiewicza "Chazarowie"
            "Islam rozprzestrzeniał się w Chazarii najpierw przez
            podboje, a następnie przez infiltrację ludności
            muzułmańskiej na północ od Kaukazu i kontakty
            handlowe. Wojny chazarsko ? arabskie zaowocowały
            islamizacją okolic Dagestanu i przejściowym przyjęciem
            Islamu przez kagana. Po raz drugi muzułmanie usiłowali
            narzucić Chazarom swą religię w 868 roku. Władca
            chazarski miał ? według arabskiego historyka ? przejść na
            Islam w zamian za pomoc Chorezmu w opanowaniu Oguzów.
            Zmiany te pozostawały powierzchowne i krótkotrwałe. Kupcy
            muzułmańscy mieli całkowitą swobodę poruszania się na
            terenie kaganatu. Doborowe oddziały w służbie kagana
            składały się z muzułmanów. Mieli oni swobodę wyznawania
            religii i gwarancję, że ich dowódca będzie zawsze spośród
            nich."
            Odmowili rowniez wyznawcom religii chrzescijanskiej z
            Gruzji i Armeni /.../Chrześcijaństwo promieniowało na
            tereny kaganatu z Kaukazu i z Krymu.
            Gruzja, Armenia i Albania od dawna były chrześcijańskie.
            Stamtąd przenikała na północ, przez Kaukaz, do księstewek
            będących lennikami Chazarii. Z ?Historii Agwanów?
            (Albanów) wynika, że biskupowi Israelowi udało się w II
            poł. VII wieku nawrócić księcia Hunów (patrz ?Ludy
            kaganatu?, odłam Hunów żył na Kaukazie długo po rozpadzie
            państwa Attyli) Ałp Ilitwera. Przystąpiono do likwidacji
            przedmiotów pogańskiego kultu. Ustanowiono huńskie
            biskupstwo. Nic niewiadomo niestety o jego dalszych
            losach. Jednak chrystianizacja czyniła dalsze postępy,
            skoro w X wieku w niedalekim Semenderze żyło wielu
            chrześcijan. Kościół rozprzestrzeniał się w kaganacie też
            od zachodu, bezpośrednio z bizantyjskiego Krymu. W VIII
            wieku utworzono biskupstwo w Doros (dziś Mangup na
            Krymie). W końcu VIII wieku wybuchło powstanie Joannesa
            Gockiego, biskupa w Doros. Zamieszki powstały
            prawdopodobnie wskutek sporu o obrazy[15], jednak obruciły
            się przeciwko Chazarom. Ci ostatni odpowiedzieli
            wysłaniem armii na Krym.
            Bizancjum utworzyło z Doros samodzielną metropolię, i pod
            pretekstem obrony praw chrześcijan, zajęło Krym. Polityka
            cesarstwa była więc jednoznaczna ?; religia służyła
            rozprzestrzenianiu wpływów. Podobna afera, aczkolwiek z
            przeciwnym skutkiem rozegrała się w Alanii. Od VII wieku
            władcy Alanii, położonej na północnych stokach Kaukazu na
            zachód od Hunów, trzymali się wiary chrześcijańskiej,
            jednak ludność pozostawała pogańska. W X wieku nastąpiła
            akcja nawracania Alanów, inspirowana przez Bizancjum.
            Cesarstwo chciało rozbić jedność wewnętrzną kaganatu
            wykorzystując kontrolę nad administracja kościelną
            w Alanii. Rzeczywiście, doszło do walk alańsko -
            chazarskich, które jednak potoczyły się niepomyślnie dla
            inspiratorów. Z kraju wygnano biskupów i księży,
            a król Józef ożenił się z księżniczką alańską.
            Pomimo małżeństw dynastycznych pomiędzy Chazarią a
            Bizancjum do przyjęcia chrześcijaństwa przez kagana nigdy
            nie doszło.../
            ... i chcac pozostac NIEZALEZNI przyjeli wlasnie Judaizm
            (Anana ben Dawida).
            /.../Kaganat był pod względem religijnym drugą wieżą
            Babel. Mieszały się tu wpływy Islamu, chrześcijaństwa,
            judaizmu i pogaństwa. Wyznania religijne często
            uzależnione były od siły i natarczywości odpowiednich
            protektorów. Ibn-Rosteh opisuje anegdotyczny przypadek
            władcy Seriru, lennika chazarskiego na północnym
            Kaukazie, który w piątek był muzułmaninem i odwiedzał
            meczet, w sobotę stawał się mozaistą, w niedzielę zaś
            uczęszczał do kościoła jako dobry chrześcijanin.
            K: Polecam wspolczesnym Polakom! This is very good
            for business!
            Chazarowie, będąc Turkami, pierwotnie wyznawali religię
            animistyczną, której charakterystycznym przejawem był
            szamanizm. Czcili siły przyrody: ogień, który miał
            oczyszczającą moc, powietrze, wodę i ziemię, i co
            ciekawe, wielbili jedynego boga ?tengri-chana?, który był
            stwórcą świata. Tradycję kultu boga jedynego potwierdzają
            źródła chrześcijańskie. ?Żywot świętego Abo z
            Tyflisu?(Tbilisi) przedstawia Chazarów jako pijących krew
            barbarzyńców,
            którzy jednocześnie oddają cześć Bogu Stwórcy. Czczono
            drzewa, zwłaszcza stare dęby, dla których składano ofiary
            z koni, których krew rozlewano wokół drzewa, a skórę i
            głowę wieszano na gałęziach. Istniał zwyczaj zadawania
            sobie ran na znak żałoby. Noszono amulety chroniące przed
            złymi duchami. Za kapłanów uważano tych, którzy umieli
            przepowiadać przyszłość. Ciekawe jest, że kulty
            szamanistyczne utrzymały się w Chazarii przez cały okres
            istnienia państwa.
            Arabski historyk i geograf Al-Masudi informuje też o
            wyznawcach kultów typu słowiańskiego. Co więcej, wiemy z
            jego dzieła ?Złote Łąki?, że poganie posiadali w stolicy
            specjalnego sędziego, rozpatrującego ich sprawy
            (patrz ?System rządów?). Elity, które przyjmowały
            wyznania ze względów politycznych, nie ingerowały w
            religię mas, które pozostawały wierne tradycjom.
            Taka tolerancyjność była wówczas czymś wyjątkowym. Żydzi,
            muzułmanie i chrześcijanie mogli bez przeszkód wyznawać
            swoją wiarę. Często różne wyznania były ze sobą
            przemieszane, a szczególnie w stolicy, Itilu. Fale
            represji antyżydowskich w Bizancjum i kalifacie
            wywoływały masowe emigracje. Wygnańcy znajdowali
            schronienie właśnie w kaganacie. Z faktu, że Chazaria
            była krajem bardziej tolerancyjnym od swych sąsiadów nie
            wynika jednak, że tolerancja w kaganacie przypominała
            dzisiejszą. Zdarzały emigracje z przyczyn religijnych, na
            przykład podczas przyjmowania judaizmu (patrz ?Judaizm?).
            Tolerancja
            najprawdopodobniej nie była przyczyną, lecz raczej
            skutkiem istnienia wielu religii w państwie, które
            graniczyło z ich możnymi protektorami. Kaganat
            potrzebował spokoju wewnętrznego, tym bardziej, że od
            połowy IX wieku na tyle osłabł, że nie sprostałby obronie
            granic.../
          • Gość: diabelek Re: Elity nie ingerowały w religię mas. IP: *.netcom.ca 11.08.02, 15:52
            Twierdzenie: Elity nie ingerowaly w religie mas jest w swietle ogolnie uznanych
            faktow historycznych wielka bzdura. Najczesciej bywalo dokladnie odwrotnie.
            Cuius regio eius religio (czyja wladza tego religia) nie wzielo sie z wyobrazni
            wspolczesnie zyjacych.
            • Gość: diabeł Elity, które przyjmowały wyznania ze względów poli IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 17:00
              Gość portalu: diabelek napisał(a):

              > Twierdzenie: Elity nie ingerowaly w religie mas jest w swietle ogolnie
              uznanych
              >
              > faktow historycznych wielka bzdura.

              Ktorych ? katolickich ????????????


              Najczesciej bywalo dokladnie odwrotnie.
              > Cuius regio eius religio (czyja wladza tego religia) nie wzielo sie z
              wyobrazni
              >
              > wspolczesnie zyjacych.

              Prosze podac fakty odnośnie Chazarów. Nie w każdym okresie historycznym bywa
              identycznie. Wszystkie zrodła historyczne dotyczace Chazarów jakie znam
              potwierdzaja wielowyznaniowość i tolerancje religijna w panstwie Chazarów.
              Jesli ma Pan inne zrodła prosze podac.

              Twierdzenie o nieingerencji elit w wierzenia mas u Chazarów jest zaczerpniety z
              artykułu Mateusza Ziarkiewicza "Chazarowie" ( w internecie):

              /.../Chazarowie, będąc Turkami, pierwotnie wyznawali religię animistyczną,
              której charakterystycznym przejawem był szamanizm. Czcili siły przyrody: ogień,
              który miał oczyszczającą moc, powietrze, wodę i ziemię, i co ciekawe, wielbili
              jedynego boga ‘tengri-chana’, który był stwórcą świata. Tradycję kultu boga
              jedynego potwierdzają źródła chrześcijańskie. „Żywot świętego Abo z
              Tyflisu”(Tbilisi) przedstawia Chazarów jako pijących krew barbarzyńców, którzy
              jednocześnie oddają cześć Bogu Stwórcy. Czczono drzewa, zwłaszcza stare dęby,
              dla których składano ofiary z koni, których krew rozlewano wokół drzewa, a
              skórę i głowę wieszano na gałęziach. Istniał zwyczaj zadawania sobie ran na
              znak żałoby. Noszono amulety chroniące przed złymi duchami. Za kapłanów uważano
              tych, którzy umieli przepowiadać przyszłość. Ciekawe jest, że kulty
              szamanistyczne utrzymały się w Chazarii przez cały okres istnienia państwa.
              Arabski historyk i geograf Al-Masudi informuje też o wyznawcach kultów typu
              słowiańskiego. Co więcej, wiemy z jego dzieła „Złote Łąki”, że poganie
              posiadali w stolicy specjalnego sędziego, rozpatrującego ich sprawy
              (patrz „System rządów”). Elity, które przyjmowały wyznania ze względów
              politycznych, nie ingerowały w religię mas, które pozostawały wierne tradycjom.
              Taka tolerancyjność była wówczas czymś wyjątkowym. Żydzi, muzułmanie i
              chrześcijanie mogli bez przeszkód wyznawać swoją wiarę. Często różne wyznania
              były ze sobą przemieszane, a szczególnie w stolicy, Itilu. Fale represji
              antyżydowskich w Bizancjum i kalifacie wywoływały masowe emigracje. Wygnańcy
              znajdowali schronienie właśnie w kaganacie. Z faktu, że Chazaria była krajem
              bardziej tolerancyjnym od swych sąsiadów nie wynika jednak, że tolerancja w
              kaganacie przypominała dzisiejszą. Zdarzały emigracje z przyczyn religijnych,
              na przykład podczas przyjmowania judaizmu (patrz „Judaizm”). Tolerancja
              najprawdopodobniej nie była przyczyną, lecz raczej skutkiem istnienia wielu
              religii w państwie, które graniczyło z ich możnymi protektorami. Kaganat
              potrzebował spokoju wewnętrznego, tym bardziej, że od połowy IX wieku na tyle
              osłabł, że nie sprostałby obronie granic./.../


              podobnie pisze :Heiko HAumann "Historia Żydów w Europie środkowej i Wschodniej"
              ed: Monachium 1998,1990, Warszawa 1999 wyd, Adamantam.
              (Heiko HAumann urodzony 1 1945r. jest profesorem historii Europy Wschodniej
              i nowożytnej historii powszechnej na uniwersytecie w Bazyleii.)

              /.../Z ZACHODU CIĄGNELI KUPCY KU SŁOWIAŃSKIM PLEMIONOM - pózniej ku pierwszym
              polskim osadom handlowym - i w strone Kijowa, a następnie dalej, na skraj
              Morza CZarnego, do Bizancjum i Arabii. Istnieja na to świadectwa z VIII w. CI
              ŻYDOWSCY KUPCY,OSIEDLAJĄCY SIĘ PO CZĘŚCI W SKROMNYCH OSADACH, NATRAFIALI NA
              OSIADŁYCH TU WCZESNIEJ ŻYDÓW, którzy dotarli tu z południowego Wschodu, z
              BIZANCJUM. ICh to wpływom należy chyba zawdzieczać nawrócenie się pod koniec
              VIIIw. na judaizm - po krotkim epizodzie około roku 730 - chana Chazarów
              Obadii I ZWIĄZANEJ Z NIM CZĘŚCI WARSTWY PANUJĄCEJ./.../

              • Gość: diabelek Re: Elity, które przyjmowały wyznania ze względów IP: *.netcom.ca 11.08.02, 18:33
                Zgadzam sie z Pana wnioskiem dot. interpretacji historii Chazarow wg. M.
                Ziarkiewicza. Przypomne jednak, ze dyskusja ta jest rozwinieciem watku
                niejakiego Oszoloma z RM - definicja antysemityzmu. Dlatego pozwole sobie
                zadac inne "trudne" pytanie: "Kiedy zostala odkryta Ameryka? " W 1492 roku
                przez Kolumba brzmi oficjalna europocentryczna wersja odpowiedzi. Niektorzy
                dowodza, ze odkryta zostala znacznie wczesniej przez Wikingow. Dla mnie
                najciekawsza jest interpretacja historii odkrycia Ameryki wg. znajomego
                Indianina ze stacji benzynowej. Jego zdaniem Ameryka nigdy nie zostala odkryta,
                poniewaz dobrze znana byla przez jego pradziadkow na dlugo przed Wikingami...
                W miare rozwiniecia dyskusji pracowity Kagan stara sie dowiesc, ze Zydzi nie
                maja prawa do panstwa na Bliskim Wschodzie bo stamtad nie pochadza. Co zatem
                zrobic z Zydami zamieszkujacymi dzis panstwo Izrael? Przeniesc na Madagaskar?
                • Gość: polishAM Re: Elity, które przyjmowały wyznania ze względów IP: *.nas39.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 11.08.02, 18:58
                  Wprost przeciwnie. Marzeniem prawdziwego antysemity (ktorym zreszta jestem)
                  jest zeby Zydzi zamieszkiwali miedzy rzeka Jordan i M. Srodziemnym w miejscu
                  bez wody, z wrogami dookola i bez nadziei na przyszlosc. Nalezy jednak
                  zinterpretowac fakty historyczne takimi jakie one sa a nie jak je zydowska
                  propaganda przedstawia.
                  • Gość: diabeł Semicko-semickie porachunki. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 22:12
                    Gość portalu: polishAM napisał(a):

                    > Wprost przeciwnie. Marzeniem prawdziwego antysemity (ktorym zreszta jestem)
                    > jest zeby Zydzi zamieszkiwali miedzy rzeka Jordan i M. Srodziemnym w miejscu
                    > bez wody, z wrogami dookola i bez nadziei na przyszlosc. Nalezy jednak
                    > zinterpretowac fakty historyczne takimi jakie one sa a nie jak je zydowska
                    > propaganda przedstawia.

                    Problem w tym, ze ci wrogowie dookoła to sami prawie Semici !!!!
                    Czego chcesz od Semitów zamieszkujacych : Irak, Iran, Jordanie, Arabie
                    Saudyjską, Oman, Katar, Kuwejt, Liban, Palestyne, Egipt, Sahare Zachodnią,
                    Mauretanie, Algierie, Libie, Niger, Sudan, Czad, Etiopie, Jemen i
                    Senegal ????????????????????
                    To wojna wewnatrzrodzinna, miedzy Semitami , tak jak wojna polsko-czeska byłaby
                    wojna miedzy Słowianami.[ na poziomie etnicznym]
                • Gość: diabeł Badania DNA............ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 20:59
                  Gość portalu: diabelek napisał(a):

                  > Zgadzam sie z Pana wnioskiem dot. interpretacji historii Chazarow wg. M.
                  > Ziarkiewicza. Przypomne jednak, ze dyskusja ta jest rozwinieciem watku
                  > niejakiego Oszoloma z RM - definicja antysemityzmu. Dlatego pozwole sobie
                  > zadac inne "trudne" pytanie: "Kiedy zostala odkryta Ameryka? " W 1492 roku
                  > przez Kolumba brzmi oficjalna europocentryczna wersja odpowiedzi. Niektorzy
                  > dowodza, ze odkryta zostala znacznie wczesniej przez Wikingow. Dla mnie
                  > najciekawsza jest interpretacja historii odkrycia Ameryki wg. znajomego
                  > Indianina ze stacji benzynowej. Jego zdaniem Ameryka nigdy nie zostala
                  odkryta, poniewaz dobrze znana byla przez jego pradziadkow na dlugo przed
                  Wikingami...

                  Diabeł : Indianin ma racje.....
                  >
                  > W miare rozwiniecia dyskusji pracowity Kagan stara sie dowiesc, ze Zydzi nie
                  > maja prawa do panstwa na Bliskim Wschodzie bo stamtad nie pochadza.

                  I NA TYM POLEGA JEGO NAJWIĘKSZY BŁAD.I GONIENIE W PIĘTKĘ Z TYMI CHAZARAMI.
                  TRZEBA ZNALEZC inne powody stawiajac taka teze. Osobiscie uważam, ze maja
                  dokładnie takie same prawa jak Palestyńczycy....... ich najbliżsi krewni,
                  których przodkowie w tym miejscu też stworzyli państwo... o czym nikt nie raczy
                  pamietać.....

                  fragment pracy naukowej dot. badan genetycznych DNA , m.in. Zydów i
                  PAlestyńczykow, ZAKAZANA W IZRAELU, dowodzi pokrewieństwa Zydów i
                  PAlestyńczyków..........

                  /.../The Israelites, a confederation
                  of Hebrew tribes, finally defeated most of the Canaanites
                  (1125 BC) but found the struggle with the Philistines
                  (Palestinians) more difficult. Philistines had established
                  an independent state on the southern coast of Palestine
                  and also controlled the Canaanite town of Jerusalem.
                  The “sea people” contributed to the fall of the
                  Anatolian Hittites and other Middle East people by 1200
                  BC and apparently seriously threatened Egypt [5]. The
                  Philistines have been included among the “sea people”
                  invaders. However, it is doubtful that big amounts of
                  people entered nowadays Anatolia and Palestine; a new
                  iron technology probably was taken de novo by some
                  autochthonous Canaanite tribes that acquired superiority.
                  In fact, the Palestinians are nowadays thought to come
                  from the Egyptian garrisons that were abandoned to their
                  own fate on the Canaan land by 1200 years BC (Figure
                  1) and had to manage to construct or reinforce or rebuilt
                  some ancient Canaanite city-states, together with the old
                  autochthonous tribes [6]. Otherwise, the ancient
                  Palestinians might have come from Crete or its empire
                  [7]. Israelites could also stem from autochthonous
                  Canaanite tribes that were agglutinated by a group of
                  people led by Moses to fight against other Canaanites,
                  including Philistines and finally set up ancient Israel [6-
                  8]. By 1000 BC, and after warring with Philistines and
                  other Canaanites, an Israelite state was founded by king
                  Saul [6].Palestinians held five important city-states when the
                  fighting with Israel began (after 1200 BC): Gaza, Ash-
                  kelon, Ashod, Ekron and Gath (Figure 1). They won
                  several battles and the time that they were in control of
                  all Canaan, west to the Jordan river (about 100 years?)
                  has been enough to name the land as Palestine until after
                  World War II [9]. They probably had an iron technology
                  higher than Israelites, because they did not let Israelites
                  to work as blacksmiths when they were ruling over Israelites
                  [see Bible starting in Samuel 13 and 19; 5,7]./.../
                  [[[This work is dedicated to all Palestinians and Jews who are suffering war.
                  From de Department of Immunology and Molecular Biology (A.A.-V.,
                  C.S, J.M., E.G.-C., L.A., P.V., J.M.-L.), H. 12 de Octubre, Universidad
                  Complutense, Madrid, Spain, and Laboratories & Blood Bank (N.E., A.R.),
                  El-Shifa Hospital, Gaza, Palestine]]]
                  ------------
                  Co zatem
                  > zrobic z Zydami zamieszkujacymi dzis panstwo Izrael? Przeniesc na Madagaskar?

                  A co zrobic z Zydami mieszkającymi w USA ? Liczebnie jest ich tam więcej niż w
                  Izraelu. Diabeł.
                  • Gość: diabelek Re: Badania DNA............ IP: *.netcom.ca 12.08.02, 04:19
                    Gość portalu: diabeł napisał(a):

                    > Gość portalu: diabelek napisał(a):
                    >
                    > > Zgadzam sie z Pana wnioskiem dot. interpretacji historii Chazarow wg. M.
                    > > Ziarkiewicza. Przypomne jednak, ze dyskusja ta jest rozwinieciem watku
                    > > niejakiego Oszoloma z RM - definicja antysemityzmu. Dlatego pozwole sobie
                    >
                    > > zadac inne "trudne" pytanie: "Kiedy zostala odkryta Ameryka? " W 1492 rok
                    > u
                    > > przez Kolumba brzmi oficjalna europocentryczna wersja odpowiedzi. Niektorz
                    > y
                    > > dowodza, ze odkryta zostala znacznie wczesniej przez Wikingow. Dla mnie
                    > > najciekawsza jest interpretacja historii odkrycia Ameryki wg. znajomego
                    > > Indianina ze stacji benzynowej. Jego zdaniem Ameryka nigdy nie zostala
                    > odkryta, poniewaz dobrze znana byla przez jego pradziadkow na dlugo przed
                    > Wikingami...
                    >
                    > Diabeł : Indianin ma racje.....
                    > >
                    > > W miare rozwiniecia dyskusji pracowity Kagan stara sie dowiesc, ze Zydzi n
                    > ie
                    > > maja prawa do panstwa na Bliskim Wschodzie bo stamtad nie pochadza.
                    >
                    > I NA TYM POLEGA JEGO NAJWIĘKSZY BŁAD.I GONIENIE W PIĘTKĘ Z TYMI CHAZARAMI.
                    > TRZEBA ZNALEZC inne powody stawiajac taka teze. Osobiscie uważam, ze maja
                    > dokładnie takie same prawa jak Palestyńczycy....... ich najbliżsi krewni,
                    > których przodkowie w tym miejscu też stworzyli państwo... o czym nikt nie
                    raczy
                    >
                    > pamietać.....
                    >
                    > fragment pracy naukowej dot. badan genetycznych DNA , m.in. Zydów i
                    > PAlestyńczykow, ZAKAZANA W IZRAELU, dowodzi pokrewieństwa Zydów i
                    > PAlestyńczyków..........
                    >
                    > /.../The Israelites, a confederation
                    > of Hebrew tribes, finally defeated most of the Canaanites
                    > (1125 BC) but found the struggle with the Philistines
                    > (Palestinians) more difficult. Philistines had established
                    > an independent state on the southern coast of Palestine
                    > and also controlled the Canaanite town of Jerusalem.
                    > The “sea people” contributed to the fall of the
                    > Anatolian Hittites and other Middle East people by 1200
                    > BC and apparently seriously threatened Egypt [5]. The
                    > Philistines have been included among the “sea people”
                    > invaders. However, it is doubtful that big amounts of
                    > people entered nowadays Anatolia and Palestine; a new
                    > iron technology probably was taken de novo by some
                    > autochthonous Canaanite tribes that acquired superiority.
                    > In fact, the Palestinians are nowadays thought to come
                    > from the Egyptian garrisons that were abandoned to their
                    > own fate on the Canaan land by 1200 years BC (Figure
                    > 1) and had to manage to construct or reinforce or rebuilt
                    > some ancient Canaanite city-states, together with the old
                    > autochthonous tribes [6]. Otherwise, the ancient
                    > Palestinians might have come from Crete or its empire
                    > [7]. Israelites could also stem from autochthonous
                    > Canaanite tribes that were agglutinated by a group of
                    > people led by Moses to fight against other Canaanites,
                    > including Philistines and finally set up ancient Israel [6-
                    > 8]. By 1000 BC, and after warring with Philistines and
                    > other Canaanites, an Israelite state was founded by king
                    > Saul [6].Palestinians held five important city-states when the
                    > fighting with Israel began (after 1200 BC): Gaza, Ash-
                    > kelon, Ashod, Ekron and Gath (Figure 1). They won
                    > several battles and the time that they were in control of
                    > all Canaan, west to the Jordan river (about 100 years?)
                    > has been enough to name the land as Palestine until after
                    > World War II [9]. They probably had an iron technology
                    > higher than Israelites, because they did not let Israelites
                    > to work as blacksmiths when they were ruling over Israelites
                    > [see Bible starting in Samuel 13 and 19; 5,7]./.../
                    > [[[This work is dedicated to all Palestinians and Jews who are suffering war.
                    > From de Department of Immunology and Molecular Biology (A.A.-V.,
                    > C.S, J.M., E.G.-C., L.A., P.V., J.M.-L.), H. 12 de Octubre, Universidad
                    > Complutense, Madrid, Spain, and Laboratories & Blood Bank (N.E., A.R.),
                    > El-Shifa Hospital, Gaza, Palestine]]]
                    > ------------
                    > Co zatem
                    > > zrobic z Zydami zamieszkujacymi dzis panstwo Izrael? Przeniesc na Madagask
                    > ar?
                    >
                    > A co zrobic z Zydami mieszkającymi w USA ? Liczebnie jest ich tam więcej niż
                    w
                    > Izraelu. Diabeł.
                    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Jezeli chodzi o Pana opinie polityczne to nie widze
                    sprzecznosci ze zdrowym rozsadkiem i wlasciwie zgodzic sie moge. Natomiast,
                    jezeli chodzi o cytowany fragment "pracy naukowej" dot. badan genetycznych
                    podobno "ZAKAZANYCH W IZRAELU" to sprawy wygladaja inaczej. Genetyka operuje
                    takimi pojeciami jak np: Chromosomy, nukleodyty, adenina, guanina, cytozyna,
                    tymidyna itp. Nikt przy zdrowych zmyslach nie miesza do tego takich pojec jak w
                    cytowanym przez Pana tekscie. CO MA WSPOLNEGO z genetyka "independent
                    state", "southern coast", "Iron technology"? Czy w zelaznym mieczu mamy do
                    czynienia z DNA? Bardzo prosze sie nie wyglupiac! Co genetyka moze obchodzic
                    kto wygral bitwe? (they won several battles) albo jakies cytaty z Biblii: "in
                    Samuel 13 and 19; 5,7"). Caly ten cytat przypomina bardziej wypowiedz
                    archeologa amatora, zajmujacego sie tez studiowaniem Biblii niz
                    pracownika "department of Immunology and Molecular Biology". Jezeli jest
                    ta "praca naukowa" zakazana w Izraelu to chyba dlatego aby izraelscy naukowcy
                    nie pekli ze smiechu. >>>>>>P.S. A ja juz myslalem, ze kolega tez z piekla :)
                    • Gość: Kagan Re: Badania DNA............ IP: *.vic.bigpond.net.au 12.08.02, 05:36
                      Sprowadziliscie dyskusje na manowce!
                      1. Wspolczesni zydzi, co kazdy zreszta widzi, nie maja w
                      znakomitej wiekszosci cech semickich, w odrozniemiu od
                      praktycznie 100% semickich Palestynczykow. Tak wiec nie
                      maja oni (tj. zydzi) zadnych "ponadnaturalnych" praw do
                      Palestyny. Zgoda, Palestyna byla niegdys zamieszkiwana
                      przez plemiona zydowskie wyznajace Judaizm. Dzisiejsi
                      zydzi tez w znakomitej wiekszosci wyznaja Judaizm, i
                      tylko to ich laczy z tymi plemionami semickich
                      Hebrajczykow zamieszkujacych niegdys Palestyne.
                      2. Wspolczesni zydzi wywodza sie w wiekszosci od
                      niesemickich Chazarow, ktorzy przejeli Judaizm w VIII w.
                      n.e. Chazarzy byli narodem bitnym, niemniej zostali
                      pokonani najpierw w roku 965 n.e. przez Rus Kijowska, a w
                      XII w. n.e. wygnani ze swych siedzib nad dolna Wojga
                      przez hordy Dzyngis Chana, i tak sie znalezli w Europie,
                      dajac poczatek tzw. zydom aszkenazyjskim, ktorzy maja
                      przewaznie czysto niesemickie cechy i mowili do niedawna
                      jezykiem germanskim ze slowianskimi domieszkami (jidysz),
                      jako iz osiedlili sie oni na pograniczu
                      germansko-slowianskim.
                      3. Tak wiec wspolczesni zydzi maja podobne prawa do
                      Palestyny, jak np. Polacy do terenow b. NRD (tam tez
                      niegdys zamieszkiwaly plemiona zachodnio-slowianskie,
                      blisko spokrewnione z Polanami; stad te nazwy miast:
                      Berlin od berla, Lipsk od lipy, nie mowiac juz o
                      Budziszynie-Bautzen czy Chociebuzu-Cottbus) albo do
                      Rzymu, bo przeciez "prawdziwy Polak to rzymski katolik"...
                      4. Oczywiscie, ze wspolczesni Palestynczycy maja wiezy
                      krwi z dawnymi semickimi zydami. Ci zydzi, co zostali na
                      terenach dzisiejszej Palestyny zostali wczesniej raczej
                      niz pozniej "nawroceni" na Islam, religie do dzis
                      najbardziej prezna na tym (i nie tylko) terenie.
                      Stad np. w/g badan uczonych brytyjskich Jezus (wl. Jeszu
                      ben Miriam) wygladal mniej wiecej tak, jak Jaser Arafat.
                      5. Wniosek: tylko (i az) religia dzieli Palestynczykow
                      od pozostalych potomkow prawdziwych starozytnych zydow
                      (t.j. hebrajczykow). Niestety, za takowych potomkow
                      podaja sie glownie aszkenazyjczycy, ktorych z dawnymi
                      hebrajczykami laczy tylko religia, a nie wiezy krwi.
                      A sama religia nie wystarcza, aby zglaszac prawo do
                      danego terytorium...
                      • Gość: diabeł Dlaczego mamy być wyznawcami Koestlera? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 09:39
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > Sprowadziliscie dyskusje na manowce!

                        > 1. Wspolczesni zydzi, co kazdy zreszta widzi, nie maja w
                        > znakomitej wiekszosci cech semickich, w odrozniemiu od
                        > praktycznie 100% semickich Palestynczykow.

                        D :Niestety wg. badan genetycznych Żydzi z Izraela i Palestyńczycy są bardzo
                        blisko ze sobą spokrewnieni.............
                        Wyniki badan w całości znajdują sie w kilku e-mailach powzej.


                        Tak wiec nie
                        > maja oni (tj. zydzi) zadnych "ponadnaturalnych" praw do
                        > Palestyny. Zgoda, Palestyna byla niegdys zamieszkiwana
                        > przez plemiona zydowskie wyznajace Judaizm. Dzisiejsi
                        > zydzi tez w znakomitej wiekszosci wyznaja Judaizm, i
                        > tylko to ich laczy z tymi plemionami semickich
                        > Hebrajczykow zamieszkujacych niegdys Palestyne.

                        D:Co do tego wszystkiego zgoda, żadnych "ponadnaturalnych" praw nie mają!
                        Co by się zresztą stało, gdyby każdy Naród chciał wrócic w miejsce
                        zamieszkiwania sprzed
                        kilku tysiecy lat

                        > 2. Wspolczesni zydzi wywodza sie w wiekszosci od
                        > niesemickich Chazarow, ktorzy przejeli Judaizm w VIII w.

                        D: Bez dowodów w postaci zrodel historycznych nie bedzie na to zgody!
                        PROSZE PODAC HISTORYKÓW NIEŻYDOWSKICH !!!!!!!!!
                        JAkie dowody podaje Koestler, poza hipotezami ????!!!
                        I czy on wogóle posiadał wykształcenie historyczne ?????
                        Kagan ! Ile Zydów mieszkało w Polsce w okolicy roku 1500 ??????????
                        Wg. moich zródeł ok. 18.000. Większośc z nich przybyła do Polski
                        przez poprzednie sto lat.

                        /.../ Momentem zamykajacym proces izolacji było regularne wydalanie
                        Żydów.Poczatek zrobiły tu w 1290 r. Anglia i południowe Włochy (królestwo
                        Neapolu z wyjatkiem Sycelii), a po różnych zaczatkach tego procesu podążyły ich
                        śladem Francja (1349), Hiszpania (1492), Portugalia (1496-1497) i ponownie
                        Neapol (1503) oraz z nielicznymi wyjatkami PAństwo Kościelne (1593), do którego
                        dołączyły także dalsze kraje włoskie. SEFARDYJCZYCY PODĄŻYLI wówczas do Europy
                        Wschodniej, na Wołoszczyzne, czy na Węgry./.../ cyt: Heiko HAumann

                        D : KAgan, jesli uważasz inaczej podaj kraje do których wtedy wyemigrowali
                        Sefardyjczycy !!!!!!!

                        > n.e. Chazarzy byli narodem bitnym, niemniej zostali
                        > pokonani najpierw w roku 965 n.e. przez Rus Kijowska, a w
                        > XII w. n.e. wygnani ze swych siedzib nad dolna Wojga
                        > przez hordy Dzyngis Chana, i tak sie znalezli w Europie,
                        > dajac poczatek tzw. zydom aszkenazyjskim, ktorzy maja
                        > przewaznie czysto niesemickie cechy i mowili do niedawna
                        > jezykiem germanskim ze slowianskimi domieszkami (jidysz),
                        > jako iz osiedlili sie oni na pograniczu
                        > germansko-slowianskim.

                        Zrodła historyczne twierdza co innego o pochodzeniu Aszkaenazyjczyków. Jedyna
                        Twoja na to odpowiedzia jest
                        uznanie Heiko Haumanna, za Zyda ( krewnego Z. BAumana), no dobrze, ale Koestler
                        i Bloom to też Zydzi.........


                        > 3. Tak wiec wspolczesni zydzi maja podobne prawa do
                        > Palestyny, jak np. Polacy do terenow b. NRD (tam tez
                        > niegdys zamieszkiwaly plemiona zachodnio-slowianskie,
                        > blisko spokrewnione z Polanami; stad te nazwy miast:
                        > Berlin od berla, Lipsk od lipy, nie mowiac juz o
                        > Budziszynie-Bautzen czy Chociebuzu-Cottbus) albo do
                        > Rzymu, bo przeciez "prawdziwy Polak to rzymski katolik"...

                        Niestety maja prawa przyznane przez ONZ.......
                        I one obowiazuja......


                        > 4. Oczywiscie, ze wspolczesni Palestynczycy maja wiezy
                        > krwi z dawnymi semickimi zydami.

                        Spotkałem sie nawet z teorią, ze wspólczesni PAlestyńczycy sa bardziej
                        podobni do "prawdziwych żydów niż wspołczesni mieszkańcy Izraela"
                        cytat w emailu : "Diabeł do Diabełka"


                        Ci zydzi, co zostali na
                        > terenach dzisiejszej Palestyny zostali wczesniej raczej
                        > niz pozniej "nawroceni" na Islam, religie do dzis
                        > najbardziej prezna na tym (i nie tylko) terenie.
                        > Stad np. w/g badan uczonych brytyjskich Jezus (wl. Jeszu
                        > ben Miriam) wygladal mniej wiecej tak, jak Jaser Arafat.
                        > 5. Wniosek: tylko (i az) religia dzieli Palestynczykow
                        > od pozostalych potomkow prawdziwych starozytnych zydow
                        > (t.j. hebrajczykow).

                        To się zgadza. Palestyńczycy i dzisiejsi mieszkańcy Izraela to najbliżsi
                        krewnii....

                        Niestety, za takowych potomkow
                        > podaja sie glownie aszkenazyjczycy, ktorych z dawnymi
                        > hebrajczykami laczy tylko religia, a nie wiezy krwi.
                        > A sama religia nie wystarcza, aby zglaszac prawo do
                        > danego terytorium...

                        To sie nie zgadza..... Wszyscy Żydzi i ci z krajów Arabskich jak i Ci z Rosji
                        NIE wykazuja róznic w aspekcie genetycznym ( badania w całosci powyżej)Diabeł.
                    • Gość: diabeł Badania genetyczne Palestynczyków i Żydów 1 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 08:40
                      Gość portalu: diabelek napisał(a):

                      ) Gość portalu: diabeł napisał(a):
                      )
                      ) ) Gość portalu: diabelek napisał(a):
                      ) )
                      ) ) ) Zgadzam sie z Pana wnioskiem dot. interpretacji historii Chazarow wg.
                      ) M.
                      ) ) ) Ziarkiewicza. Przypomne jednak, ze dyskusja ta jest rozwinieciem watk
                      ) u
                      ) ) ) niejakiego Oszoloma z RM - definicja antysemityzmu. Dlatego pozwole
                      ) sobie
                      ) )
                      ) ) ) zadac inne "trudne" pytanie: "Kiedy zostala odkryta Ameryka? " W 149
                      ) 2 rok
                      ) ) u
                      ) ) ) przez Kolumba brzmi oficjalna europocentryczna wersja odpowiedzi. Nie
                      ) ktorz
                      ) ) y
                      ) ) ) dowodza, ze odkryta zostala znacznie wczesniej przez Wikingow. Dla mn
                      ) ie
                      ) ) ) najciekawsza jest interpretacja historii odkrycia Ameryki wg. znajome
                      ) go
                      ) ) ) Indianina ze stacji benzynowej. Jego zdaniem Ameryka nigdy nie zostal
                      ) a
                      ) ) odkryta, poniewaz dobrze znana byla przez jego pradziadkow na dlugo przed
                      ) ) Wikingami...
                      ) )
                      ) ) Diabeł : Indianin ma racje.....
                      ) ) )
                      ) ) ) W miare rozwiniecia dyskusji pracowity Kagan stara sie dowiesc, ze Zy
                      ) dzi n
                      ) ) ie
                      ) ) ) maja prawa do panstwa na Bliskim Wschodzie bo stamtad nie pochadza.
                      ) )
                      ) ) I NA TYM POLEGA JEGO NAJWIĘKSZY BŁAD.I GONIENIE W PIĘTKĘ Z TYMI CHAZARAMI
                      ) .
                      ) ) TRZEBA ZNALEZC inne powody stawiajac taka teze. Osobiscie uważam, ze maja
                      )
                      ) ) dokładnie takie same prawa jak Palestyńczycy....... ich najbliżsi krewni,
                      ) ) których przodkowie w tym miejscu też stworzyli państwo... o czym nikt nie
                      ) raczy
                      ) )
                      ) ) pamietać.....
                      ) )
                      ) ) fragment pracy naukowej dot. badan genetycznych DNA , m.in. Zydów i
                      ) ) PAlestyńczykow, ZAKAZANA W IZRAELU, dowodzi pokrewieństwa Zydów i
                      ) ) PAlestyńczyków..........
                      ) )
                      ) ) /.../The Israelites, a confederation
                      ) ) of Hebrew tribes, finally defeated most of the Canaanites
                      ) ) (1125 BC) but found the struggle with the Philistines
                      ) ) (Palestinians) more difficult. Philistines had established
                      ) ) an independent state on the southern coast of Palestine
                      ) ) and also controlled the Canaanite town of Jerusalem.
                      ) ) The “sea people” contributed to the fall of the
                      ) ) Anatolian Hittites and other Middle East people by 1200
                      ) ) BC and apparently seriously threatened Egypt [5]. The
                      ) ) Philistines have been included among the “sea people”
                      ) ) invaders. However, it is doubtful that big amounts of
                      ) ) people entered nowadays Anatolia and Palestine; a new
                      ) ) iron technology probably was taken de novo by some
                      ) ) autochthonous Canaanite tribes that acquired superiority.
                      ) ) In fact, the Palestinians are nowadays thought to come
                      ) ) from the Egyptian garrisons that were abandoned to their
                      ) ) own fate on the Canaan land by 1200 years BC (Figure
                      ) ) 1) and had to manage to construct or reinforce or rebuilt
                      ) ) some ancient Canaanite city-states, together with the old
                      ) ) autochthonous tribes [6]. Otherwise, the ancient
                      ) ) Palestinians might have come from Crete or its empire
                      ) ) [7]. Israelites could also stem from autochthonous
                      ) ) Canaanite tribes that were agglutinated by a group of
                      ) ) people led by Moses to fight against other Canaanites,
                      ) ) including Philistines and finally set up ancient Israel [6-
                      ) ) 8]. By 1000 BC, and after warring with Philistines and
                      ) ) other Canaanites, an Israelite state was founded by king
                      ) ) Saul [6].Palestinians held five important city-states when the
                      ) ) fighting with Israel began (after 1200 BC): Gaza, Ash-
                      ) ) kelon, Ashod, Ekron and Gath (Figure 1). They won
                      ) ) several battles and the time that they were in control of
                      ) ) all Canaan, west to the Jordan river (about 100 years?)
                      ) ) has been enough to name the land as Palestine until after
                      ) ) World War II [9]. They probably had an iron technology
                      ) ) higher than Israelites, because they did not let Israelites
                      ) ) to work as blacksmiths when they were ruling over Israelites
                      ) ) [see Bible starting in Samuel 13 and 19; 5,7]./.../
                      ) ) [[[This work is dedicated to all Palestinians and Jews who are suffering w
                      ) ar.
                      ) ) From de Department of Immunology and Molecular Biology (A.A.-V.,
                      ) ) C.S, J.M., E.G.-C., L.A., P.V., J.M.-L.), H. 12 de Octubre, Universidad
                      ) ) Complutense, Madrid, Spain, and Laboratories & Blood Bank (N.E., A.R.),
                      ) ) El-Shifa Hospital, Gaza, Palestine]]]
                      ) ) ------------
                      ) ) Co zatem
                      ) ) ) zrobic z Zydami zamieszkujacymi dzis panstwo Izrael? Przeniesc na Mad
                      ) agask
                      ) ) ar?
                      ) )
                      ) ) A co zrobic z Zydami mieszkającymi w USA ? Liczebnie jest ich tam więcej n
                      ) iż
                      ) w
                      ) ) Izraelu. Diabeł.
                      ) )))))))))))))))))))
                      ) 2Jezeli chodzi o Pana opinie polityczne to nie widze
                      ) sprzecznosci ze zdrowym rozsadkiem i wlasciwie zgodzic sie moge. Natomiast,
                      ) jezeli chodzi o cytowany fragment "pracy naukowej" dot. badan genetycznych
                      ) podobno "ZAKAZANYCH W IZRAELU" to sprawy wygladaja inaczej. Genetyka operuje
                      ) takimi pojeciami jak np: Chromosomy, nukleodyty, adenina, guanina, cytozyna,
                      ) tymidyna itp. Nikt przy zdrowych zmyslach nie miesza do tego takich pojec jak
                      w
                      )
                      ) cytowanym przez Pana tekscie. CO MA WSPOLNEGO z genetyka "independent
                      ) state", "southern coast", "Iron technology"? Czy w zelaznym mieczu mamy do
                      ) czynienia z DNA? Bardzo prosze sie nie wyglupiac! Co genetyka moze obchodzic
                      ) kto wygral bitwe? (they won several battles) albo jakies cytaty z Biblii: "in
                      ) Samuel 13 and 19; 5,7"). Caly ten cytat przypomina bardziej wypowiedz
                      ) archeologa amatora, zajmujacego sie tez studiowaniem Biblii niz
                      ) pracownika "department of Immunology and Molecular Biology". Jezeli jest
                      ) ta "praca naukowa" zakazana w Izraelu to chyba dlatego aby izraelscy naukowcy
                      ) nie pekli ze smiechu. ))))))P.S. A ja juz myslalem, ze kolega
                      ) tez z piekla :)

                      Nieporozumienie. Zacytowałem tylko ten fragment tej pracy ktory dotyczy tła
                      historycznego regionu i wzmiankuje o istnieniu panstwowosci pre-palestyńskiej!
                      Wobec czego teraz załączę cała prace !!!!!

                      (niestety bez map, tabel i rysunków)
                      -------------------------
                      The Origin of Palestinians and Their
                      Genetic Relatedness With Other
                      Mediterranean Populations
                      Antonio Arnaiz-Villena, Nagah Elaiwa, Carlos Silvera,
                      Ahmed Rostom, Juan Moscoso,
                      Eduardo Gómez-Casado, Luis Allende, Pilar Varela,
                      and Jorge Martínez-Laso



                      ABSTRACT: The genetic profile of Palestinians has, for
                      the first time, been studied by using human leukocyte
                      antigen (HLA) gene variability and haplotypes. The comparison
                      with other Mediterranean populations by using
                      neighbor-joining dendrograms and correspondence
                      analyses reveal that Palestinians are genetically very close
                      to Jews and other Middle East populations, including Turks
                      (Anatolians), Lebanese, Egyptians, Armenians and
                      Iranians. Archaeologic and genetic data support that both
                      Jews and Palestinians came from the ancient Canaanites,
                      who extensively mixed with Egyptians, Mesopotamian and
                      Anatolian peoples in ancient times. Thus, Palestinian-
                      Jewish rivalry is based in cultural and religious, but not in
                      genetic, differences. The relatively close relatedness of both
                      Jews and Palestinians to western Mediterranean
                      populations reflects the continuous circum-Mediterranean
                      cultural and gene flow that have occurred in prehistoric
                      and historic times. This flow overtly contradicts the demic
                      diffusion model of western Mediterranean populations
                      substitution by agriculturalists coming from the Middle
                      East in the Mesolithic-Neolithic transition. Human
                      Immunology 62, 889-900 (2001). ã American Society
                      for Histocompatibility and Immunogenetics, 2001.
                      Published by Elsevier Sciece Inc.
                      KEYWORDS: Palestinians; Macedonians; Greeks;
                      Mediterraneans; Berbers; Moroccans; Albanians; Turks;
                      Iranians; Egyptians; Jews; Lebanese.
                      ------------
                      • Gość: diabeł Re: Badania genetyczne Palestynczyków i Żydów 2 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 08:43

                        INTRODUCTION
                        The highly polymorphic human leukocyte antigen (HLA)
                        system has been validated as useful for distinguishing
                        and/or relating populations (and individuals) in many
                        research studies since the first International HLA
                        Anthropology Workshop [1] and in all the subsequent
                        International Workshops. HLA gene frequencies correlate
                        with geographically related populations. The existence
                        or absence of gene flow among neighbouring ethnic
                        groups may be assessed with the study of HLA
                        frequencies and the corresponding genetic distances and
                        haplotypes [2, 3].
                        Most ancient recorded inhabitants of Palestine are named
                        Canaanites (3rd millennium BC or more ancient). They
                        became urbanized and lived in city-states, one of which
                        was Jericho. Palestine’s location at the center of routes
                        linking three continents made it the meeting place for
                        religious and cultural influences from Egypt, Syria,
                        Mesopotamia, and Anatolia. During the second
                        millennium BC, Egyptian hegemony and Canaanite
                        autonomy were constantly challenged by such ethnically
                        diverse invaders as the Amorites, Hittites, and Hurrians
                        from Anatolia and the East. These invaders, however,
                        were defeated by the Egyptians and absorbed by the
                        Canaanites, who at that time may have numbered about
                        200,000. Egyptian power began to weaken, and new
                        invaders or autochthonous people appeared or made
                        themselves noticeable [4]. The Israelites, a confederation
                        of Hebrew tribes, finally defeated most of the Canaanites
                        (1125 BC) but found the struggle with the Philistines
                        (Palestinians) more difficult. Philistines had established
                        an independent state on the southern coast of Palestine
                        and also controlled the Canaanite town of Jerusalem.
                        The “sea people” contributed to the fall of the
                        Anatolian Hittites and other Middle East people by 1200
                        BC and apparently seriously threatened Egypt [5]. The
                        Philistines have been included among the “sea people”
                        invaders. However, it is doubtful that big amounts of
                        people entered nowadays Anatolia and Palestine; a new
                        iron technology probably was taken de novo by some
                        autochthonous Canaanite tribes that acquired superiority.
                        In fact, the Palestinians are nowadays thought to come
                        from the Egyptian garrisons that were abandoned to their
                        own fate on the Canaan land by 1200 years BC (Figure
                        1) and had to manage to construct or reinforce or rebuilt
                        some ancient Canaanite city-states, together with the old
                        autochthonous tribes [6]. Otherwise, the ancient
                        Palestinians might have come from Crete or its empire
                        [7]. Israelites could also stem from autochthonous
                        Canaanite tribes that were agglutinated by a group of
                        people led by Moses to fight against other Canaanites,
                        including Philistines and finally set up ancient Israel [6-
                        8]. By 1000 BC, and after warring with Philistines and
                        other Canaanites, an Israelite state was founded by king
                        Saul [6].
                        Palestinians held five important city-states when the
                        fighting with Israel began (after 1200 BC): Gaza, Ash-
                        kelon, Ashod, Ekron and Gath (Figure 1). They won
                        several battles and the time that they were in control of
                        all Canaan, west to the Jordan river (about 100 years?)
                        has been enough to name the land as Palestine until after
                        World War II [9]. They probably had an iron technology
                        higher than Israelites, because they did not let Israelites
                        to work as blacksmiths when they were ruling over Israelites
                        [see Bible starting in Samuel 13 and 19; 5,7].
                        Alexander the Great [9] surrendered Gaza after a long
                        siege about 333 BC. Later, Gaza became an important
                        Christian center [9] and afterwards an important Islamic
                        center because Palestine was converted to Islam by Arabic
                        troops and priests by 700 AD [9]. Ancient Canaan
                        (Palestine in Middle Age and modern times) has sequentially
                        belonged to the Roman-Byzantine empire, to
                        Egyptian Muslim Mammeluks, to the European crusaders
                        and finally to the Ottoman-Empire [9] since the XVI
                        century. In 1918 British led mixed Arab-British troops
                        seized the region. Palestine had 750,000 inhabitants in
                        1919 [9] and only 70,000 were Jewish. Immigration
                        rapidly increased the number of Jews (who had been
                        several times led to Diaspora, expelled, deported, and
                        massacred by ancient Iranians and Romans, most western
                        European countries, and finally Hitler [8,9]). There were
                        400,000 Jews present in Palestine by 1936 and 600,000
                        by 1947 when Palestine population amounted 2,000,000
                        inhabitants. The United Nations plan for Palestine
                        partition in 1947 is illustrated in Figure 2 [9]. Israel´s
                        self-proclaimed independent in 1948 and started a war
                        against Muslim Palestinians and other Muslim
                        neighbouring countries. After several regional wars,
                        Israel has taken more space and sized Jerusalem, as
                        illustrated in Figure 3. The present situation (April 2001)
                        is unstable.
                        Palestinians were about 5,000,000 at the beginning
                        of the last decade. Nowadays, they might reach 7,000,000
                        [9-11]. Three kind of Palestinians, according to their
                        status, may be defined as follows: (1) the inhabitants
                        under an autonomous Palestinian government (about
                        30%) that controls very little of the West Jordan Bank

                        .(inhabited by more than 1,500,000 Palestinians), but
                        controls more in the Gaza strip (about 1,000,000
                        Palestinians), where Palestinians have to lived mixed with
                        Jewish colonist in their theoretically own territories; (2)
                        the Diaspora Palestinians (occurred after 1947), who
                        have refugee status (about 40%, [9,10]), and live either
                        in concentration camps or are scattered in Jordan (38%),
                        Syria (12%) and Lebanon (13%). Saudi Arabia and
                        Kuwait gather about 500,000 Palestinians; Egypt, Iraq
                        and other Mediterranean, European and American
                        countries have more reduced communities; and (3) the
                        Israel Palestinians, who live within Israel (37%). Most
                        of Palestinians profess Muslim religion, but there are
                        also Druze and Christian minorities [10]. They speak
                        the Palestinian-Arab dialect [10].
                        The aim of the present study is to examine the genetic
                        relationships of Palestinians with their neighbours
                        (particularly the Jews) and other Mediterranean
                        populations in order to: (1) discover the Palestinian
                        origins, and (2) explain the historic basis of the present
                        day Middle East conflict between Palestinians and other
                        Muslim countries with Israelite Jews.
                        • Gość: diabeł Badania genetyczne Palestynczyków i Żydów 3 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 08:45
                          MATERIAL AND METHODS
                          Population samples
                          Samples from 165 unrelated Palestinians in Gaza
                          (Laboratories and Blood Bank, El-Shifa Hospital, Gaza)
                          were used for HLA genotyping and phylogenetic
                          calculations. All were selected in order that their ancestors
                          (eight grandparents) had a Palestinian origin. This sample
                          may be considered as representative of the Palestinian
                          population because many people have been forced to live
                          in the Gaza strip, coming from other parts of Palestine,
                          and the Gaza strip is now a relatively or totally (when
                          the ongoing conflict aggravates) secluded area. All other
                          populations used for comparisons are detailed in Table
                          1 and Figure 3.
                          HLA Genotyping, DNA Sequencing and Statistics
                          Generic HLA class I (A and B) and high resolution HLA
                          class II (DRB1 and DQB1) genotyping was performed
                          using a reverse dot-blot technique with the Automated
                          Innolipa system (Innogenetics N.V., Zwijndrecht,
                          Belgium). HLA-A, -B, -DRB1, and -DQB1 allele DNA
                          sequencing was only done when indirect DNA typing
                          (reverse dot-blot) yielded ambiguous results [12].
                          Statistical analysis was performed with Arlequin v1.1
                          software kindly provided by Excoffier and Slatkin [13].
                          In summary, this program calculated HLA-A, -B, -DRB1
                          and -DQB1 allele frequencies, Hardy-Weinberg
                          equilibrium and the linkage disequilibrium between two
                          alleles at two different loci. Linkage disequilibrium (D´;
                          also named LD, see Imanishi et al. [14]) and its level of
                          significance (p) for 2 x 2 comparisons were determined
                          using the formulae of Mattiuz and co-workers [15] and
                          the 11th International Histocompatibility Workshop
                          methodology [14].
                          In addition, the most frequent complete haplotypes
                          were deduced following a methodology used in the 11th
                          International Histocompatibility Workshop: (1) the 2, 3,
                          and 4 HLA loci haplotype frequencies [3,16-21]; (2) the

                          haplotypes previously described in other populations
                          [3,16]; and (3) haplotypes that were assigned if they
                          appeared in two or more individuals and the alternative
                          haplotype was well defined. In order to compare allelic
                          and haplotype HLA frequencies with other populations,
                          the reference tables used were those of the 11th and 12th
                          International HLA Workshops [3,16]; see also Table 1.
                          Phylogenetic trees (dendrograms) were constructed with
                          the allelic frequencies by applying the Neighbor-Joining
                          (NJ) method [22] with the genetic distances between
                          populations (DA, [23]) and using DISPAN software
                          containing the programs GNKDST and TREEVIEW
                          [24,25]. A three-dimensional correspondence analysis
                          and its bidimensional representation was carried out using
                          the VISTA v5.02 computer program ([26]; http:/
                          forrest.psych.unc.edu). Correspondence analysis
                          comprises a geometric technique that may be used for
                          displaying a global view of the relationships among
                          populations according to HLA (or other) allele
                          frequencies. This methodology is based on the allelic
                          frequency variance among populations (similar to the
                          classical principal components methodology) and on the
                          display of a statistical projection of the differences.

                          RESULTS
                          Characteristic HLA Allele Frequencies of the
                          Palestinian Population Compared With
                          Other Mediterraneans
                          The expected and observed gene allelic frequencies for
                          HLA-A, -B, -DRB1 and -DQB1 loci do not significantly
                          differ and the population sample is in Hardy-Weinberg
                          equilibrium. Table 2 illustrates the HLA allele
                          frequencies found in the Palestinian population.
                          Seventeen HLA-A and 26 different HLA-B alleles were
                          observed in the Palestinian population. Seven HLA-A
                          and seven HLA-B alleles had frequencies higher than
                          5% (A*01, A*02, A*03, A*23, A*24, A*30, A*32,
                          B*18, B*35, B*41, B*44 B*49, B*50, and B*51) and
                          these are characteristic of Mediterranean populations,
                          particularly from eastern Mediterranean regions [17,19-
                          21,27,28]. With regard to the HLA class II alleles, 31
                          different DRB1 alleles were found and only seven had
                          frequencies higher than 5% (DRB1*0301, *0403, *0406,
                          *0701, *1101, *1104, *1303) being also characteristic
                          of eastern Mediterranean populations. In particular,
                          DRB1*0403 is present in high frequency in Lebanese
                          [29], North African and Jewish populations [8,17];
                          DRB1*0406 is also present in North Africans
                          populations [17,28]. Besides, DRB1*0302 (allele
                          frequency 3.3%), characteristic of African Black
                          populations, is also present in North African Caucasians,
                          Jews and Lebanese [8,17,28,29]. DQ allele frequencies
                          reflect the DRB1 locus allele distribution due to the strong
                          linkage disequilibrium between these two loci.
                          Three types of analyses were carried out to compare
                          Palestinian HLA frequencies with other Mediterranean
                          population frequencies: (1) with DRB1-DQB1 data,
                          which is probably a more informative and discriminating
                          methodology; (2) with DRB1 data; and (3) with generic
                          (low resolution) DR-DQ data. These three types of
                          analysis were performed because some of the populations
                          used for comparison lacked HLA-A and -B data (Berbers
                          [from Souss, Agadir area], Jews [Ashkenazi], Jews
                          [Morocco], Jews [non-Ashkenazi], Lebanese [NS and
                          KZ], see Table 1), or high resolution HLA-DQ data
                          (Greeks [Attica], Greeks [Cyprus], Greeks [Attica-
                          Aegean], see Table 1), or only generic HLA-DR and –
                          DQ data were available (Portuguese, Turks, Iranians,
                          Armenians and Egyptians, see Table 1). These partially
                          HLA-typed populations should have been ignored, but
                          they could be analyzed conjointly taking into account
                          only either DRB1 or generic DR and DQ frequencies
                          (Table 3, Figsures 1, 2, 3, 4 and 5).
                          Analyses using DRB1 and DQB1 conjointly were
                          made but are not illustrated because only a few
                          populations could be used and the results are concordant
                          with the DRB1 analysis. Finally, it should be pointed
                          out that class I generic typing tends to homogenize the
                          comparisons based on DRB1 high resolution typing [28];
                          one class I allele obtained by generic DNA typing may
                          contain several class I alleles, whereas this is not the
                          case for most DRB1 alleles at present.
                          Figure 4 depicts an HLA class II “high-resolution”
                          (DRB1) NJ tree. Populations are grouped into three main
                          branches: the first one groups both eastern (including
                          Palestinians, Macedonians, Cretans, Jews, Lebanese) and
                          western Mediterranean populations (Europeans and
                          North Africans; Sardinians are included in the first
                          group). The second branch is formed by African Negroid
                          populations and Japanese (Mediterranean outgroups) and
                          the third one includes Greek and Ethiopian/sub-Saharan
                          populations. This distribution is also confirmed in the
                          correspondence analysis (Figure 5): the three groups are
                          clearly delimited and an smooth West to East
                          Mediterranean gradient is shown. The Palestinian
                          population reveals the closest genetic distance with Jews
                          (generic DR-DQ typing), Cretans (using DRB1-DQB1)
                          or Algerians (using DRB1) (see Table 3) and no
                          discontinuity is observed between eastern and western
                          Mediterranean populations reflecting the genetic
                          similarity among all these populations. It is evidenced
                          that Palestinians/Greeks distance is high and confirms
                          the different genetic background of the Greeks, who have
                          received a substantial sub-Saharan gene flow [3,20].
                          These results are confirmed using DR and DQ generic
                          typings (see Table 3 and Figure 6) which were used in

                          order to include other Mediterranean populations (Iranians,
                          Armenians, Egyptians and Turks, see Table 1). The
                          close relatedness of Palestinians (Table 3 first column,
                          Figure 6) to Iranians, Armenians, Egyptians and
                          Anatolians (Turks [21]) further support an autochthonous
                          Canaanite/Middle East origin for both Palestinians and
                          Jews. A DR-DQ neighbour-joining tree (not shown)
                          maintains the west and east Mediterranean groups and
                          also the group formed by Greeks and sub-Saharan populations.
                          Turks (old Anatolians), Armenians, Jews and
                          Lebanese are illustrated specifically to clus
                          • Gość: diabeł Badania genetyczne Palestynczyków i Żydów 4 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 08:47
                            Lebanese are illustrated specifically to cluster with Palestinians.
                            On the other hand, genetic distances obtained
                            by using DR-DQ generic typing allele frequencies (Table
                            3) illustate that Ashkenazi Jews, Iranians, Cretans, Armenians,
                            Turks and non-Ashkenazi Jews are the populations
                            closest to the Palestinians, followed by the other
                            Mediterraneans populations. Other analyses and genetic
                            distances confirm these results (Table 3, Figures 4 and 5).
                            HLA-A, -B, -DRB1, and -DQB1 Linkage
                            Disequilibria in Palestinians
                            Extended HLA haplotypes were defined in Palestinians
                            and compared with those previously reported in other
                            populations (Table 4).
                            HLA-A-B and DRB1*-DQB1* two-loci linkage
                            disequilibrium data (not shown) show that the most
                            frequent combinations are characteristic of Mediterranean
                            (western and eastern) populations (A*1-B*35, haplotype
                            Frequency (HF): 5.1; B*35-DRB1*1104, HF:
                            3.2; B*35-DRB1*0403, HF: 3.2; A*2-B*41, HF: 3.1;
                            A*2-B*51, HF: 2.9; B*18-DRB1*1104, HF: 2.8;
                            B*49-DRB1*0403, HF: 2.7; A*24-B*35, HF: 2.3;
                            A*23-B*44, HF: 2.3; A*24-B*18, HF: 2.1; B*14-
                            DRB1*0102, HF: 2.0; B*35-DRB1*1101, HF: 2.0;
                            A*33-B*14, HF: 1.7; B*49-DRB1*1001, HF: 1.6;
                            B*35-DRB1*1001, HF: 1.5; B*50-DRB1*0701,
                            HF:1.5; B*8-DRB1*0301, HF: 1.5). The combination
                            A*69-B*49 (HF: 2.7) has not been found in any of
                            the populations tested and it is included in an extended
                            haplotype (A*69-B*49-DRB1*0403-DQB1*0302,
                            see below) not previously described.
                            The HLA-A-B-DR-DQ extended haplotypes found
                            in the Palestinian population (Table 4) reflect common
                            characteristics with the other “older” Mediterranean
                            population mainly from eastern Mediterraneans and
                            North Africans (see footnote to Table 4), like Jews [8].
                            These haplotype results are concordant with those obtained
                            by the allele frequency analyses (genetic distances,
                            NJ trees and correspondence analyses, see above).
                            DISCUSSION
                            Palestinians and Jews
                            The genetic identity of Ashkenazi and non-Ashkenazi
                            Jews who now lives in Israel has already been reported
                            [8]. Babylonian and Roman-induced Diaspora, drove

                            Jews to many parts of Europe, Africa and Asia, which
                            occurred in 587 BC and 70 AD, respectively. Jews started
                            to come back to Palestine during the 19th and 20th centuries
                            [8]. However, religion and close communities have
                            kept Jews relatively isolated from the inhabitants of the
                            countries that hosted them during this long period of time.
                            Jews wrote the Bible, a religious and historical book that
                            is a continuous source of historical Middle East facts,
                            but that only tells the Jewish view [6]. It is now necessary
                            to rely on other sources, such as archaeology, linguistics,
                            etc, to establish a more objective history of Middle East
                            and particularly ancient Canaan [6,9].
                            Palestinians appeared in the Bible as coming from
                            Crete or its empire [7]. The present day concept based in
                            archaeology is that most original Palestinians were
                            already in Canaan and some tribes were agglutinated by
                            Egyptian garrisons, left to their own fate in Canaan [6];
                            but the input of one “elite” coming from Crete may not
                            be discarded. Also, the bulk of Jewish people probably
                            came from ancient autochthonous Canaanites [6]; this
                            is compatible with an input of foreign leaders and
                            their groups (Abraham, Moses) as described in the
                            Bible [7].
                            Both Jews and Palestinians share a very similar HLA
                            genetic pool (Table 3, Figures 4, 5 and 6) that support a
                            common ancient Canaanite origin. Therefore, the origin
                            of the long-lasting Jewish-Palestinian hostility is the fight
                            for land in ancient times. Religious and cultural have
                            enhanced the conflict in the last centuries, together with
                            the massive European, American, Asian and African Jews
                            settlements in the area, which has also caused a massive
                            displacement of Palestinians and wars. A difficult
                            problem has now been created between two communities
                            that are close genetic relatives.
                            Regarding Palestinian population identity, it is
                            clear that they spoke a language different to Arab or
                            Jewish in ancient times and only a few words have been
                            preserved. Palestinians named their leaders or princes
                            as “seren” (Basque, Zar = old man, en = the most important)
                            [7]. The study of this and other words suggests
                            that they spoke a Dene-Caucasian language like other
                            Mediterranean populations [30,31]. The typical Philistine
                            crest-hut already appeared in the Cretan Phaistos Disk
                            (1600 BC) and in the Ramses III-Medinet Habu temple,
                            Egypt (1200 BC, [5]).
                            The Eurocentric confusion “Arab = Muslim” has also
                            lowered the Palestinian identity by identifying the country
                            were Mohammed was born (Saudi Arabia) with the
                            Muslim religion; it also has artificially divided peoples
                            both coming from ancient Canaanites (Jews and Palestinians).
                            Palestinians and Other Middle East and
                            European People
                            Palestinians are close to Egyptians, Lebanese, Iranians,
                            Cretans, Macedonians and Sardinians, and also to
                            Algerians, Spaniards, French, Italians and Basques
                            (Table 3, Figures 4, 5, and 6). DRB1 genetic distances
                            (Table 1) are probably the most reliable ones due to the
                            higher polymorphism detected in this locus. The western
                            and eastern Mediteranean populations are intermingled
                            in this case; it supports the long-standing prehistoric and
                            historic circum-Mediteranean gene flow [32]. Jews,
                            Cretans, Egyptians, Iranians, Turks and Armenians are
                            probably the closest relatives to Palestinians and this
                            favors the hypothesis that most of the HLA Palestinian
                            genetic background comes from the Middle East (ancient
                            Canaan, [6]), ancient stock, i.e.: ancient Canaanites.
                            Canaan had received gene and cultural flow from
                            Mesopotamia, Anatolia and Egypt
                            • Gość: diabeł Badania genetyczne Palestynczyków i Żydów 5 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 08:48
                              Palestinians, Cretans and Greeks
                              The Biblical origin for Palestinians (Crete) cannot be
                              disregarded [7] because an “elite” group could have
                              joined to Canaanite proto-Palestinian tribes and made
                              themselves noticeable; this is supported by the ancient
                              Palestinians high war technology and the many
                              confrontations with the Jews after 1500 BC [6,7].
                              It is very unlikely that a massive immigration of
                              Palestinians came from Crete [6]. Egyptian garrisons in
                              Canaan abandoned to their fate by the Egyptian Kingdom
                              weakness may have catalyzed the union of some
                              Canaanite tribes to become the historical Palestinians,
                              according to Amelie Kuhrt [6].
                              By 1500-1200 BC the Greek presence was very scarce
                              in Canaan, according to archaeologic records [6]. In fact,
                              the “Mycaenian” Greeks attacked Crete by 1450 BC after
                              rendering tributes to Cretans by a relatively long period.
                              The Cretan Aegean Sea empire was destroyed and
                              continued by the Mycaenians. Greeks are found to have
                              a substantial HLA gene flow from sub-Saharan Ethiopian
                              and Black people [3,20]. This is why Greeks are
                              Mediterranean outliers in all kind of analyses [19-21,28].
                              This African genetic and cultural input was documented
                              by Herodotus [33] who states that the daughters of
                              Danaus (who were black) came from Egypt in great
                              numbers to settle in Greece. Also, ancient Greeks believed
                              that their religion and culture came from Egypt [33]. An
                              explanation of the Egypt-to-Greece migration may be
                              that a densely populated Sahara (before 5000 BC) may
                              have contained an admixture of Negroid and Caucasoid
                              populations, and some of the Negroid populations may
                              have migrated by chance or unknown causes towards
                              present day Greece [19,34-36].
                              This could have occurred when hyperarid Saharan
                              condition become established and large-scale migration
                              occurred in all directions out from the desert. In this
                              case, the most ancient Greek Pelasgian substratum would
                              come from a Negroid stock. A more likely explanation
                              is that at an undetermined time during Egyptian
                              pharaonic times a Black dynasty with their followers
                              were expelled and went towards Greece where they
                              settled [20, 30].
                              Once an African input to the ancient Greek genetic
                              pool is established, it remains to be determined what the
                              cultural importance of this input is for constructing the
                              classical Hellenistic culture. The reason why a sub-
                              Saharan admixture is not seen in Crete is unclear but
                              may be related to the influential and strong Minoan
                              empire, which hindered foreigners establishment if the
                              African invasion occurred in Minoan times [19, 20].
                              ACKNOWLEDGMENTS
                              We are grateful to Alberto Garcia for his help with art
                              design work on the computer. We also thank M. Nei for
                              providing the GNKDST and TREEVIEW programs
                              found on the DISPAN software. This work was supported
                              in part by grants from the Spanish Ministry of Education
                              (PM95-57 and PM96-21) and the Madrid Regional
                              Government (06/70/97 and 8.3/14/98).
                              • Gość: diabeł Badania genetyczne Palestynczyków i Żydów .end. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 08:51
                                REFERENCES
                                1. Dausset J, Colombani J: Histocompatibility Testing
                                1972. Copenhagen, Munksgaard, 1972.
                                2. Imanishi T, Wakisaka A, Gojorobi T: Genetic relationships
                                among various human populations indicated by
                                MHC polymorphisms. In Tsuji K, Aizawa M, Sasazuki
                                T (eds): HLA 1991. Vol 1. Oxford, Oxford University
                                Press, 627-32, 1992.
                                3. Clayton J, Lonjou C: Allele and Haplotype frequencies
                                for HLA loci in various ethnic groups. In Charron D
                                (ed): Genetic diversity of HLA, Functional and Medical
                                Implications. Vol 1. Paris, EDK, 665-820, 1997.
                                4. Encyclopaedia Britannica (1999) Sutton, Surney:
                                Encyclopaedia Britannica International Ltd.
                                5. Kienitz FK: Volker imm schatten. Die gegenspieter der
                                Griechen und Römer. Munchen, Beck’sche
                                Verlagsbuchhandlung, 1981.
                                6. Kuhrt A: The ancient Near East (3000-330 BC). Vol II.
                                Barcelona, Editorial Critica, 2001.
                                7. Biblia de Jerusalén. Desclee de Brouwer (ed): Bilbao,
                                Spain, 1998.
                                8. Martínez-Laso J, Gazit E, Gómez-Casado E, Morales P,
                                Martinez-Quiles N, Alvarez M, Martin-Villa JM, Fernandez
                                V, Arnaiz-Villena A: HLA DR and DQ polymorphism
                                in Ashkenazi and non-Ashkenazi Jews: comparison
                                with other Mediterraneans. Tissue Antigens 47: 63, 1996.
                                9. Sellier J, Sellier A: Atlas des Peuples d’Orient. Paris,
                                Editions La Dècouverte, 1993.
                                10. Gonem A: The encyclopaedia of the peoples of the
                                world. Jerusalem, Publishing House Ltd, 143-5, 1996.
                                11. El Estado del Mundo, 2000. Anuario geopolítico.
                                Madrid, Akal Editions, 2000.
                                12. Arnaiz-Villena A, Timón M, Corell A, Pérez-Aciego P,
                                Martín-Villa JM, Regueiro JR: Primary
                                immunodeficiency caused by mutations in the gene
                                encoding the CD3-gg subunit of the T-lymphocyte
                                receptor. N Eng J Med 327:529, 1992.
                                13. Excoffier L, Slatkin M: Maximum-likelihood estimation
                                of molecular haplotype frequencies in a diploid
                                population. Mol Biol Evol 12:921, 1995.
                                14. Imanishi T, Akaza T, Kimura A, Tokunaga K, Gojorobi
                                T: Estimation of allele and haplotype frequencies for
                                HLA and complement loci. In Tsuji K, Aizawa M,
                                Sasazuki T (eds): HLA 1991. Vol I. Oxford, Oxford
                                University Press, 76-9, 1992.
                                15. Mattiuz PL, Ihde D, Piazza A, Ceppelini R, Wodmer
                                WF. Histocompatibility Testing 1970. Copenhagen,
                                Munksgaard, 193-206, 1970
                                16. Imanishi T, Akaza T, Kimura A, Tokunaga K, Gojobori
                                T: Allele and haplotype frequencies for HLA and
                                complement loci in various ethnic groups. In Tsuji K,
                                Aizawa M, Sasazuki T (eds): HLA 1991. Vol 1. Oxford:
                                Oxford University Press, 1065-220, 1992.
                                17. Arnaiz-Villena A, Benmamar D, Álvarez M, Díaz-
                                Campos N, Varela P, Gomez-Casado E, Martinez-Laso
                                J: HLA allele and haplotype frequencies in Algerians.
                                Relatedness to Spaniards and Basques. Hum Immunol
                                43:259, 1995.
                                18. Arnaiz-Villena A, Martínez-Laso J, Gómez-Casado E,
                                Díaz-Campos N, Santos P, Martinho A, Breda-Coimbra
                                H: Relatedness among Basques, Portuguese, Spaniards,
                                and Algerian studied by HLA allelic frequencies and
                                haplotypes. Immunogenetics 47:37, 1997.
                                19. Arnaiz-Villena A, Iliakis P, González-Hevilla M,
                                Longás J, Gomez-Casado E, Sfyridaki K, Trapaga J,
                                Silvera-Redondo C, Matsouka C, Martínez-Laso J: The
                                origin of Cretan population as determined by
                                characterization of HLA alleles. Tissue Antigens
                                53:213, 1999.
                                20. Arnaiz-Villena A, Dimitroski K, Pacho A, Moscoso J,
                                Gomez-Casado E, Silvera C, Varela P, Martinez-Laso
                                J: HLA genes in Macedonians and the sub-Saharan
                                origin of the Greeks. Tissue Antigens 57:118, 2001.
                                21. Arnaiz-Villena A, Carin M, Bendikuze N, Gomez-
                                Casado E, Moscoso J, Silvera C, Pacho A, Allende L,
                                Guillén J, Martinez-Laso J: HLA alleles and haplotypes
                                in the Turkish population: relatedness to Kurds,
                                Armenians and other Mediterraneans. Tissue Antigens
                                57:308, 2001.
                                22. Saitou N, Nei M: The neighbor-joining method: a new
                                method for reconstructing phylogenetic trees. Mol Biol
                                Evol 4:406, 1987.
                                23. Nei M: Genetic distances between populations. Am Nat:
                                106:283, 1972.
                                24. Nei M: Analysis of gene diversity in subdivided
                                populations. Proc Natl Acad Sci USA 70:3321, 1973.
                                25. Nei M, Tajima F, Tateno Y: Accuracy of estimated
                                phylogenetic trees from molecular data II. Gene
                                frequency data. J Mol Evol 19:153, 1983.
                                26. Young FW, Bann CM: A Visual Statistics system. In
                                Stine RA & Fox J (eds): Statistical Computing
                                Environments for Social Researchers. New York, Sage
                                publications, 207-36, 1996.
                                27. Martínez-Laso J, De Juan D, Martínez-Quiles N,
                                Gómez-Casado E, Cuadrado E, Arnaiz-Villena A: The
                                contribution of the HLA-A, -B, -C and -DR, -DQ DNA
                                typing to the study of the origins of Spaniards and
                                Basques. Tissue Antigens: 45:237, 1995.
                                28. Gomez-Casado E, del Moral P, Martinez-Laso J, García-
                                Gómez A, Allende L, Silvera-Redondo C, Longas J,
                                González-Hevilla M, Kandil M, Zamora J, Arnaiz-
                                Villena A: HLA genes in Arabic-speaking Moroccans:
                                close relatedness to Berbers and Iberians. Tissue
                                Antigens 55:239, 2000.
                                29. Bias W, Gazit E: 12th International Histocompatibility
                                Workshop: Anthropology SWAS regional report. In Charron
                                D (ed): Genetic diversity of HLA, Functional and
                                Medical Implications. Vol 1. Paris, EDK, 353-363, 1997.
                                30. Arnaiz-Villena A, Martinez-Laso J, Alonso-García J:
                                The correlation between languages and genes: the usko-
                                Mediterranean peoples. Human Immunol (This issue)
                                31. Arnaiz-Villena A, Alonso-Garcia J: The Usko-Mediterranean
                                languages. In Arnaiz-Villena A (ed): Prehistoric
                                Iberia: Genetics, Anthropology and Linguistics. New
                                York, Kluwer Academic-Plenum Publishers, 2000.
                                32. Arnaiz-Villena A, Martinez-Laso J, Alonso-Garcia A.
                                Iberia: Population genetics, Anthropology, and
                                linguistics. Hum Biol 71:725, 1999.
                                33. Herodotus: History. Madrid, Ed. Gredos, 1989.
                                34. Arnaiz-Villena A, Alonso-García J: El origen de los
                                Vascos y otros pueblos Mediterraneos. Madrid, Editorial
                                Complutense SA, 1998.
                                35. Arnaiz-Villena A, Alonso-García J: Minoicos, Cretenses
                                y Vascos. Un estudio genético y lingüístico. Madrid,
                                Editorial Complutense SA, 1999.
                                36. Arnaiz-Villena A, Alonso-García J: Egipcios,
                                Bereberes, Guanches y Vascos. Madrid, Editorial
                                Complutense SA, 2000.
                                37. Grollemberg LH: The Penguin shorter Atlas of the Bible.
                                New York, Penguin Books Ltd, 1978.
                                38 Izaabel H, Garchon HJ, Caillat-Zucman S, Beaurain G,
                                Akhayat O, Bach JF, Sanchez-Mazas A: HLA class II
                                DNA polymorphism in a Moroccan population from
                                the Souss, Agadir area. Tissue Antigens 51: 106, 1998.
                                39. Roitberg-Tambur A, Witt CS, Friedmann A, Safirman
                                C, Sherman L, Battat S, Nelken D, Brautbar C:
                                Comparative analysis of HLA polymorphism at the
                                serologic and molecular level in Moroccan and
                                Ashkenazi Jews. Tissue Antigens 46: 104, 1995.
                                40. Mehra NK, Rajalingam R, Kanga U, McEnemy L,
                                Cullen C, Agarwal S, Middleton D, Pollack MS,
                                Amirzargar A, Singal DP: Genetic diversity of HLA in
                                the populations of India, Sri Lanka and Iran. In Charron
                                D (ed): Genetic diversity of HLA, Funcional and Medical
                                Implications. Vol 1. Paris, EDK, 314-20, 1997
                                --------------------------------------------------------------

                    • Gość: DIABEŁ DO DIABEŁKA. Kim są prawdziwi Żydzi? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 08:55
                      Gość portalu: diabelek napisał(a):

                      >>>>>>P.S. A ja juz myslalem, ze kolega
                      > tez z piekla :)


                      No dobrze. Jesli Pan tak bardzo chce to moge wystapic z teoria, ze Palestyńczycy
                      są prawdziwszymi Żydami niż Żydzi mieszkający w Izraelu.
                      ---------------------------------------------------------------------

                      --------------------------------------------------------------------------------

                      The Jewish heritage?

                      if after the flood, the earth was re-populated by Noah and his family who wrer
                      all Jews, aren't we all of Jewish heritage? Iwould like to think we christians
                      are still part of the chosen people … His remnant! j. webber — February 25, 2002

                      Answer:

                      According to the bible Noah ist the father of Sem. And he is the progenitor of
                      Semits. Abraham is a Semit and the great-grandfather of Juda, the progenitor of
                      the tribe of Jews. The earlier name aof Abraham was “Abaram” and that means
                      exactly “Father of Aramaeans. Whar are Arameans? First the people, who speaks
                      this Language, the “Aramaic”.

                      Today the Jews are not alone Semits. Semits are also Arabs, Syrians and
                      Palestinians. Both, Syriens and Palestinians speak Aramaic – the Palestinians
                      are not. The language of time of Jesus in the province “Judäa” was also Aramic
                      and not Hebrew, the language of “Israelis” today.

                      But the history is not fineshed. In the years 70/71 A. D. the Romain commander
                      Tito was in a war against the poeple of Judäa. Then a lot of this people must
                      flee. But not all. And precisely this is long forgotten so that hardly one
                      kmows the complete truth.

                      Who are the Jews? The earlier inhabitans of Judäa or the descendants of the
                      progenitor Juda, the son of Jacob with the new name “Israel”? Howsoever a lot
                      of the habitans and descendants of the Jewishs tribe was left in the country of
                      Judäa and adopted the belief of Islam. Therefore, fact is that the Palestinians
                      are Jews. In 70/72 the fleeing people was the rich part of habitans and that
                      was not the Jews as descendents of Juda but of Levi, called therefore “Levits”.
                      And therefore is fact also: The Palestinians are more Jewish than
                      the “Israelis”.

                      But today for all people in the world is valid the New Testament. Who beliefs
                      in Jesus Christ, the Son of God, who is member of the new chosen people. And
                      the Apostle Paul says: “This is what he says in the book of Hosea: ‘The people
                      who were not mine I will call My People.The nation that I did not love I will
                      call My Beloved. And in the very place where they were told, You are not my
                      people, there they will be called the children of the living God.’” (Romain
                      9.25-26 and cf. Hosea 2.23) – Remember that Paul was a descendent of the tribe
                      of Benjamin and therefore not in the literal sense a Jew.

                      Werner T. Huber


                • Gość: Kagan Re: Elity, które przyjmowały wyznania ze względów IP: *.vic.bigpond.net.au 12.08.02, 05:51
                  Gość portalu: diabelek napisał(a):
                  Zgadzam sie z Pana wnioskiem dot. interpretacji historii
                  Chazarow wg. M. Ziarkiewicza.
                  K: A czemu nie siegniecie po bardziej autarytatywne
                  zrodlo, czyli THE 13TH TRIBE A. Koestlera?

                  Przypomne jednak, ze dyskusja ta jest rozwinieciem watku
                  niejakiego Oszoloma z RM - definicja antysemityzmu.
                  Dlatego pozwole sobie zadac inne "trudne" pytanie: "Kiedy
                  zostala odkryta Ameryka? " W 1492 roku przez Kolumba
                  brzmi oficjalna europocentryczna wersja odpowiedzi.
                  Niektorzy dowodza, ze odkryta zostala znacznie wczesniej
                  przez Wikingow. Dla mnie najciekawsza jest interpretacja
                  historii odkrycia Ameryki wg. znajomego Indianina ze
                  stacji benzynowej. Jego zdaniem Ameryka nigdy nie zostala
                  odkryta, poniewaz dobrze znana byla przez jego
                  pradziadkow na dlugo przed Wikingami...
                  K: A skad sie wzieli Indianie w Ameryce? Kto ja
                  zamieszkiwal przed nimi?

                  > W miare rozwiniecia dyskusji pracowity Kagan stara sie
                  dowiesc, ze Zydzi nie maja prawa do panstwa na Bliskim
                  Wschodzie bo stamtad nie pochadza. Co zatem zrobic z
                  Zydami zamieszkujacymi dzis panstwo Izrael? Przeniesc na
                  Madagaskar?
                  K: To jest zmarwienie tych, co ich tam uniescili. Glownie
                  Brytyjczykow. Zachcialo sie im kiedys kolonii, to niech
                  teraz rozwiaza problemy przez nich stworzone. Bo na pewno
                  nie jest mozliwa pokojowa koegzystencja potomkow
                  Chazarow, wyznajacych Judaizm, z semickimi Palestynczykami,
                  wyznajacymi Islam. Podobnie jak nie moga zyc obok siebie
                  w Irlandii Pln. protestanccy Brytyjczycy i katoliccy
                  Irlandczycy... Problemy w Irlandii Pln. i Palestynie
                  stworzyl imperializm brytyjski, niech wiec brytyjscy
                  imperialisci je rozwiazuja... Przestrzegam wiec przed UE,
                  bo jeszcze zechca od nas, abysmy sie dolozyli do kosztow
                  przesiedlenia Chazarow z Palestyny i Brytyjczykow z Irlandii!
                  • Gość: Kagan Re: Elity, które przyjmowały wyznania ze względów IP: *.vic.bigpond.net.au 12.08.02, 06:54
                    Gość portalu: diabelek napisał(a):
                    Zgadzam sie z Pana wnioskiem dot. interpretacji historii
                    Chazarow wg. M. Ziarkiewicza.
                    K: A czemu nie siegniecie po bardziej autarytatywne
                    zrodlo, czyli THE 13TH TRIBE A. Koestlera?
                    The Thirteenth Tribe
                    The Khazar Empire and its Heritage
                    Arthur Koestler

                    This book traces the history of the ancient Khazar
                    Empire, a major but almost forgotten power in Eastern
                    Europe, which in A.D. 740 converted to Judaism. Khazaria,
                    a conglomerate of Aryan Turkish tribes, was finally wiped
                    out by the forces of Genghis Han, but evidence indicates
                    that the Khazars themselves migrated to Poland and formed
                    the craddle of Western (Ashkenazim) Jewry...
                    The Khazars' sway extended from the Black sea to the
                    Caspian, from the Caucasus to the Volga, and they were
                    instrumental in stopping the Muslim onslaught against
                    Byzantium, the eastern jaw of the gigantic pincer
                    movement that in the West swept across northern Africa
                    and into Spain.
                    Thereafter the Khazars found themselves in a precarious
                    position between the two major world powers: the Eastern
                    Roman Empire in Byzantium and the triumphant followers of
                    Mohammed. As Arthur Koestler points out, the Khazars were
                    the Third World of their day, and they chose a surprising
                    method of resisting both the Western pressure to become
                    Christian and the Eastern to adopt Islam. Rejecting both,
                    they converted to Judaism.
                    The second part of Mr. Koestler's book deals with the
                    Khazar migration to Polish and Lithuanian territories,
                    caused by the Mongol onslaught, and their impact on the
                    racial composition and social heritage of modern Jewry.
                    He produces a large body of meticulously detailed
                    research in support of a theory that sounds all the more
                    convincing for the restraint with which it is advanced.
                    Mr. Koestler concludes: "The evidence presented in the
                    previous chapters adds up to a strong case in favour of
                    those modern historians - whether Austrian, Israeli or
                    Polish - who, independently from each other, have argued
                    that the bulk of modern Jewry is not of Palestinian, but
                    of Caucasian origin. The mainstream of Jewish migrations
                    did not flow from the Mediterranean across France and
                    Germany to the east and then back again. The stream moved
                    in a consistently westerly direction, from the Caucasus
                    through the Ukraine into Poland and thence into Central
                    Europe. When that unprecedented mass settlement in Poland
                    came into being, there were simply not enough Jews around
                    in the west to account for it, while in the east a whole
                    nation was on the move to new frontiers" ( page 179, page
                    180).
                    "The Jews of our times fall into two main divisions:
                    Sephardim and Ashkenazim.
                    The Sephardim are descendants of the Jews who since
                    antiquity had lived in Spain (in Hebrew Sepharad ) until
                    they were expelled at the end of the fifteenth century
                    and settled in the countries bordering the Mediterranean,
                    the Balkans, and to a lesser extent in Western Europe.
                    They spoke a Spanish-Hebrew dialect, Ladino, and
                    preserved their own traditions and religious rites. In
                    the 1960s, the number of Sephardim was estimated at 500000.
                    The Ashkenazim, at the same period, numbered about eleven
                    million. Thus, in common parlance, Jew is practically
                    synonymous with Ashkenazi Jew." ( page 181).
                    In Mr. Koestler's own words, "The story of the Khazar
                    Empire, as it slowly emerges from the past, begins to
                    look like the most cruel hoax which history has ever
                    perpetrated."

                    Mr. Koestler was an Ashkenazi Jew and took pride in his
                    Khazar ancestry. He was also a very talented and
                    successful writer who published over 25 novels and
                    essays. His most successful book, Darkness at Noon, was
                    translated in thirty-three languages.
                    As expected, The Thirteenth Tribe caused a stir when
                    published in 1976, since it demolishes ancient racial and
                    ethnic dogmas...At the height of the controversy in 1983,
                    the lifeless bodies of Arthur Koestler and his wife were
                    found in their London home. Despite significant
                    inconsistencies, the police ruled their death a suicide...

                    Map of the Khazar Empire
                    The Lord's Prayer in the Khazar language

                    PART ONE: RISE AND FALL OF THE KHAZARS
                    I - RISE
                    II - CONVERSION
                    III - DECLINE
                    IV - FALL
                    PART II - THE HERITAGE
                    V - EXODUS
                    VI - WHERE FROM ?
                    VII - CROSS-CURRENTS
                    VIII - RACE AND MYTH
                    APPENDICES
                    APPENDIX I - A NOTE ON SPELLING
                    APPENDIX II - A NOTE ON SOURCES
                    APPENDIX III - THE "KHAZAR CORRESPONDENCE"
                    APPENDIX IV - SOME IMPLICATIONS - ISRAEL AND THE DIASPORA
                    REFERENCES
                    SELECTED BIBLIOGRAPHY
                    INDEX
                    • Gość: diabeł nie ma dowodów na poparcie hipotez Koestlera IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 09:41
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > Gość portalu: diabelek napisał(a):
                      > Zgadzam sie z Pana wnioskiem dot. interpretacji historii
                      > Chazarow wg. M. Ziarkiewicza.
                      > K: A czemu nie siegniecie po bardziej autarytatywne
                      > zrodlo, czyli THE 13TH TRIBE A. Koestlera?
                      > The Thirteenth Tribe
                      > The Khazar Empire and its Heritage
                      > Arthur Koestler
                      >

                      Z jakich powodów należy uznać ksiazke Koestlera za bardziej autorytatywne
                      żródło?
                      Nie ma żadnych dowodów na poparcie jego hipotez.
                      Wszystkie zródła historyczne przedstawiaja inne fakty.

                      oto jak wyglądały poczatki osadnictwa żydowskiego w Polsce
                      wg. PaweŁ Fujałkowski "Dzieje Żydów w Polsce. Wybór tekstów zródłowych XI-XVIII
                      w.
                      /.../ w IX-Xw. przez ziemie Polski przebiegał jeden z głownych szlaków
                      handlowych ówczesnej Europy./.../ Szlakiem tym podązali liczni kupcy, często
                      narodowości żydowskiej. Oni właśnie dali poczatek osadnictwu żydowskiemu na
                      terenach tworzącego się państwa polskiego. Wśród przybyszów znależli się także
                      uchodzcy poszukujący schronienia przed prześladowaniami, które zaczely sie po
                      ogłoszeniu pierwszej wyprawy krzyżowej. "W roku od wcielenia Pańskiego 1098 -
                      pisał KOsmas w "Kronice CZechów" - doniesiono księciu Brzetysławowi, że
                      niektórzyz Zydów uciekli, niektórzy potajemnie swe bogactwa przenoszą częścią
                      do Polski, częscią na Wegry". /.../ Żydowscy mieszkańcy średniowiecznej Polski
                      byli przede wszystkim kupcami. Przypuszczalnie dzierżawili również komory
                      celne, a z całą pewnością mennice.
                      /.../ XiV stulecie to okres napływu do Polski znacznej liczby żydowskich
                      uchodzców z Europy Zachodniej, prześldowanych w Hiszpanii, Francji i Niemczech.
                      /.../ Szacuje się, że u schyłku XV. wieku w Koronie mieszkało około 18.000 Zydów
                      i około 6000 na Litwie."


                      Diabeł : I jak tu uwierzyć, że 95% Żydów( wg Koestlera) w Polsce to potomkowie
                      Chazarów ???!
                      • sm_sj Re: nie ma dowodów na poparcie hipotez Koestlera 14.08.02, 11:21
                        Gość portalu: diabeł napisał(a):
                        > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                        > > K: A czemu nie siegniecie po bardziej autarytatywne
                        > > zrodlo, czyli THE 13TH TRIBE A. Koestlera?
                        > > The Thirteenth Tribe
                        > > The Khazar Empire and its Heritage
                        > > Arthur Koestler
                        >
                        > Z jakich powodów należy uznać ksiazke Koestlera za bardziej autorytatywne
                        > żródło?
                        Po prostu:
                        1. Reputacja autora.
                        2. Jakosc ksiazki Koestlera.
                        3. Opinia naukowcow na jej temat.
                        Kto jest bardziej godny zaufania: Chazar Koestler, pisarz
                        o swiatowej slawie i znakomitej reputacji, czy podrzedni
                        "historycy" piszacy oczywiste klamstwa na zalecenie organizacji
                        syjonistycznych?

                        > Nie ma żadnych dowodów na poparcie jego hipotez.
                        > Wszystkie zródła historyczne przedstawiaja inne fakty.
                        > oto jak wyglądały poczatki osadnictwa żydowskiego w Polsce
                        > wg. PaweŁ Fujałkowski "Dzieje Żydów w Polsce. Wybór tekstów zródłowych
                        > XI-XVIII w.
                        > /.../ w IX-Xw. przez ziemie Polski przebiegał jeden z głownych szlaków
                        > handlowych ówczesnej Europy./.../ Szlakiem tym podązali liczni kupcy, często
                        > narodowości żydowskiej. Oni właśnie dali poczatek osadnictwu żydowskiemu na
                        > terenach tworzącego się państwa polskiego. Wśród przybyszów znależli się
                        > także
                        > uchodzcy poszukujący schronienia przed prześladowaniami, które zaczely sie po
                        > ogłoszeniu pierwszej wyprawy krzyżowej. "W roku od wcielenia Pańskiego 1098 -
                        > pisał KOsmas w "Kronice CZechów" - doniesiono księciu Brzetysławowi, że
                        > niektórzyz Zydów uciekli, niektórzy potajemnie swe bogactwa przenoszą częścią
                        > do Polski, częscią na Wegry". /.../ Żydowscy mieszkańcy średniowiecznej
                        > Polski
                        > byli przede wszystkim kupcami. Przypuszczalnie dzierżawili również komory
                        > celne, a z całą pewnością mennice.
                        > /.../ XiV stulecie to okres napływu do Polski znacznej liczby żydowskich
                        > uchodzców z Europy Zachodniej, prześldowanych w Hiszpanii, Francji i
                        > Niemczech.
                        > /.../ Szacuje się, że u schyłku XV. wieku w Koronie mieszkało około 18.000
                        > Zydów i około 6000 na Litwie."

                        > Diabeł : I jak tu uwierzyć, że 95% Żydów( wg Koestlera) w Polsce to
                        potomkowie Chazarów ???!
                        Fujałkowski to bardzo marny historyk, skoro nic nie pisze o najezdzie
                        Dzyngis Chana na Eurazje, najezdzie, ktory spowodowal chyba najwieksze
                        wedrowki ludow w znanej nam dokladniej historii. Przeciez to wlasnie te
                        hordy Mongolow pod wodza Dzyngis Chana ostatecznie przepedzily Chazarow
                        znad Wolgi do Europy Srodkowej i Zachodniej, tworzac w ten sposob tzw.
                        osadnictwo zydowskie w Polsce.
                        Oczywiscie, tezy Koestlera sa bardzo niewygodne dla syjonistow,
                        ale to juz ich problem...
                        • Gość: diabeł nie ma dowodów i nie będzie... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 10:30
                          sm_sj napisał(a):

                          > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                          > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                          > > > K: A czemu nie siegniecie po bardziej autarytatywne
                          > > > zrodlo, czyli THE 13TH TRIBE A. Koestlera?
                          > > > The Thirteenth Tribe
                          > > > The Khazar Empire and its Heritage
                          > > > Arthur Koestler
                          > >
                          > > Z jakich powodów należy uznać ksiazke Koestlera za bardziej autorytatywne
                          > > żródło?
                          > Po prostu:
                          > 1. Reputacja autora.

                          Koestler nie był historykiem.Poza tym ksiązka jest w Polsce niedostępna i nie
                          można o niej dyskutowac wobec tego.


                          > 2. Jakosc ksiazki Koestlera.
                          > 3. Opinia naukowcow na jej temat.

                          jak sie można domyslać są zróżnicowane.


                          > Kto jest bardziej godny zaufania: Chazar Koestler, pisarz
                          > o swiatowej slawie i znakomitej reputacji, czy podrzedni
                          > "historycy" piszacy oczywiste klamstwa na zalecenie organizacji
                          > syjonistycznych?

                          Historycy uznawani za "antysemickich" pisza to samo. Nie ma mozliwości
                          udowodnienia,że Koestler jest chazarskim Żydem.



                          >
                          > > Nie ma żadnych dowodów na poparcie jego hipotez.
                          > > Wszystkie zródła historyczne przedstawiaja inne fakty.
                          > > oto jak wyglądały poczatki osadnictwa żydowskiego w Polsce
                          > > wg. PaweŁ Fujałkowski "Dzieje Żydów w Polsce. Wybór tekstów zródłowych
                          > > XI-XVIII w.
                          > > /.../ w IX-Xw. przez ziemie Polski przebiegał jeden z głownych szlaków
                          > > handlowych ówczesnej Europy./.../ Szlakiem tym podązali liczni kupcy, częs
                          > to
                          > > narodowości żydowskiej. Oni właśnie dali poczatek osadnictwu żydowskiemu n
                          > a
                          > > terenach tworzącego się państwa polskiego. Wśród przybyszów znależli się
                          > > także
                          > > uchodzcy poszukujący schronienia przed prześladowaniami, które zaczely sie
                          > po
                          > > ogłoszeniu pierwszej wyprawy krzyżowej. "W roku od wcielenia Pańskiego 109
                          > 8 -
                          > > pisał KOsmas w "Kronice CZechów" - doniesiono księciu Brzetysławowi, że
                          > > niektórzyz Zydów uciekli, niektórzy potajemnie swe bogactwa przenoszą częś
                          > cią
                          > > do Polski, częscią na Wegry". /.../ Żydowscy mieszkańcy średniowiecznej
                          > > Polski
                          > > byli przede wszystkim kupcami. Przypuszczalnie dzierżawili również komory
                          > > celne, a z całą pewnością mennice.
                          > > /.../ XiV stulecie to okres napływu do Polski znacznej liczby żydowskich
                          > > uchodzców z Europy Zachodniej, prześldowanych w Hiszpanii, Francji i
                          > > Niemczech.
                          > > /.../ Szacuje się, że u schyłku XV. wieku w Koronie mieszkało około 18.000
                          >
                          > > Zydów i około 6000 na Litwie."
                          >
                          > > Diabeł : I jak tu uwierzyć, że 95% Żydów( wg Koestlera) w Polsce to
                          > potomkowie Chazarów ???!
                          > Fujałkowski to bardzo marny historyk, skoro nic nie pisze o najezdzie
                          > Dzyngis Chana na Eurazje, najezdzie, ktory spowodowal chyba najwieksze
                          > wedrowki ludow w znanej nam dokladniej historii. Przeciez to wlasnie te
                          > hordy Mongolow pod wodza Dzyngis Chana ostatecznie przepedzily Chazarow
                          > znad Wolgi do Europy Srodkowej i Zachodniej, tworzac w ten sposob tzw.
                          > osadnictwo zydowskie w Polsce.

                          Rozumiem,że Zydzi, którzy dotarli do Polski z Europy Zachodniej i Bliskiego
                          Wschodu o których wspominają wszystkie dostępne zródła historyczne nagle
                          znikneli ??? Ta teoria o Chazarach to bardziej legenda i to dogmatyczna.
                          Poza tym nazywanie garstki elit Chazarów ( która prawdopodobnie nie przeżyła
                          upadku państwa ) Żydami to w rzeczywistości prawie tak jak nazywanie muzułmanów
                          Chińskich Arabami!



                          > Oczywiscie, tezy Koestlera sa bardzo niewygodne dla syjonistow,
                          > ale to juz ich problem...

                          Syjoniści maja napewno gdzieś te tezy. świat nie dzieli się na
                          Syjonistów i Chazarów. Zwłaszcza, że Chazarzy i ich judaizm to mogło być nic
                          nie znaczące zdarzenie , nagłaśniane tylko przez Żydów, chcących szczycić sie
                          istnieniem państwowości Żydowskiej. TYLE , ŻĘ TO I TAK KOLEJNA ŻYDOWSKA BZDURA
                          jeszcze wieksza niż SYJONISTYCZNA. Już to widze jak KAgan przechodzi przemiana
                          z Chazara w Żyda. Przyjeli judaizm i pozostali Chazarami .. co i tak im w
                          niczym nie pomogło... To Żydom się marzy jakieś wyimaginowane imperium
                          Żydowskie.

                        • Gość: diabeł autorytet IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 13:28
                          sm_sj napisał(a):

                          > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                          > > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                          > > > K: A czemu nie siegniecie po bardziej autarytatywne
                          > > > zrodlo, czyli THE 13TH TRIBE A. Koestlera?
                          > > > The Thirteenth Tribe
                          > > > The Khazar Empire and its Heritage
                          > > > Arthur Koestler
                          > >
                          > > Z jakich powodów należy uznać ksiazke Koestlera za bardziej autorytatywne
                          > > żródło?
                          > Po prostu:
                          > 1. Reputacja autora.
                          > 2. Jakosc ksiazki Koestlera.
                          > 3. Opinia naukowcow na jej temat.
                          > Kto jest bardziej godny zaufania: Chazar Koestler, pisarz
                          > o swiatowej slawie i znakomitej reputacji, czy podrzedni
                          > "historycy" piszacy oczywiste klamstwa na zalecenie organizacji
                          > syjonistycznych?
                          >
                          ex-komuniści nie moga mieć dobrej reputacji, a juz szczególnie nie moga być
                          autorytetami. nawet jeśli są wybitnymi Żydami.....
    • gandalph Re: Definicja antysemityzmu 13.08.02, 11:16
      oszolom_z_rm napisał:

      > `Antysemityzm’ – na ogol blednie rozumiany jako “wrogosc i ni
      > enawisc do
      > Zydow” (Encyklopedia Powszechna PWN, 1959), jako ze oparty jest na bledny
      > m
      > zalozeniu, ze Zydzi, i tylko Zydzi sa semitami (faktem jest, ze po pierwsze
      > olbrzymia wiekszosc obecnie zyjacyh Zydow nie jest semickiego pokolenia, i po
      > drugie, ze najwiecej semitow mozna spotkac obecnie wsrod Arabow i
      > Abisynczykow). W PRL antysemityzm byl w niektorych okresach okreslany jako
      > “nie tylko ruch zntyzydowski, lecz w niemniejszym stopniu – antywol
      > nosciowy,
      > antypostepowy, antydemokratyczny i antysocjalistyczny“ (Encyklopedia
      > Powszechna PWN, 1959). Jednakze wedlug ksiazki Arthur’a Koestler’a
      > The 13th
      > Tribe (13te plemie): “jest faktem, ze olbrzymia wiekszosc Zydow, ktora
      > przezyla Holocaust, jest pochodzenia wschodnioeuropejskiego, a wiec glownie
      > chazarskiego (tureckiego). Oznacza to, ze ich przodkowie przybyli nie znad
      > Jordanu, ale znad Wolgi, nie z Kanaanu, ale z Kaukazu, ktory jest uwazany za
      > kolebke rasy aryjskiej; i ze genetycznie sa oni bardziej zblizeni do Hunow,
      > Uigurow czy tez plemion wegierskich niz do potomkow Abrahama, Izaaka i
      > Jakuba. Jesli to jest prawda, to termin “antysemityzm”nalezaloby uz
      > nac za
      > pozbawiony jakiegokolwiek znaczenia”.
      "Definicje", "antysemityzm", "antyżydowskość", "antyjudaizm" to tylko takie
      igraszki słowne, którymi niektórzy usiłują zakamuflować fakt, że w wielu
      kręgach społeczeństwa polskiego (i nie tylko) występuje irracjonalna wrogość
      wobec Żydów. Czy to zjawisko nazwie się tak czy inaczej, to nie ma znaczenia.
      Fakt jest faktem. A czy Żydzi są semitami, czy nie, też nie ma żadnego
      znaczenia. To, że Kowalski zmieni nazwisko na Wiśniewski, wcale nie spowoduje,
      że stanie się inną osobą. Dlatego takie "klepanie" terminami może budzić co
      najwyżej politowanie.
      • sm_sj Re: Definicja antysemityzmu 14.08.02, 11:07
        gandalph napisał:
        > "Definicje", "antysemityzm", "antyżydowskość", "antyjudaizm" to tylko takie
        > igraszki słowne, którymi niektórzy usiłują zakamuflować fakt, że w wielu
        > kręgach społeczeństwa polskiego (i nie tylko) występuje irracjonalna wrogość
        > wobec Żydów. Czy to zjawisko nazwie się tak czy inaczej, to nie ma znaczenia.
        > Fakt jest faktem. A czy Żydzi są semitami, czy nie, też nie ma żadnego
        > znaczenia. To, że Kowalski zmieni nazwisko na Wiśniewski, wcale nie
        > spowoduje,
        > że stanie się inną osobą. Dlatego takie "klepanie" terminami może budzić co
        > najwyżej politowanie.
        A co powiesz na ponizsze:
        "Toledot Jeschu" czyli "Toledot Jeszu" (ksiega
        pochodzaca z pierwszych lat chrzescijanstwa)
        pisze o tym, ze:
        1. Miriam (Maryja) zdradzila swego meza Jana
        (Jochanna) z sasiadem Jozefem. Z tego to zwiazku
        cudzoloznicy Miriam i jej sasiada urodzil sie ow
        tytulowy Jeschu (Jeszu, czyli Jezus).
        2. Po urodzeniu Jeszu, jego matka Miriam zostala
        nierzadnica.
        Ksiadz Stanislaw Musial, SJ
        (Jezuita, byly sekretarz Komisji Episkopatu
        Polski do spraw Dialogu z Judaizmem)
        PS: Wiecej w moim artykule p.t. "Gora Izraela"
        we WPROST, Nr. 32 z 12 sierpnia 2001, str. 58-59
        • gandalph A co to ma do rzeczy? 23.08.02, 13:25
          sm_sj napisał(a):

          > gandalph napisał:
          > > "Definicje", "antysemityzm", "antyżydowskość", "antyjudaizm" to tylko taki
          > e
          > > igraszki słowne, którymi niektórzy usiłują zakamuflować fakt, że w wielu
          > > kręgach społeczeństwa polskiego (i nie tylko) występuje irracjonalna wrogo
          > ść
          > > wobec Żydów. Czy to zjawisko nazwie się tak czy inaczej, to nie ma znaczen
          > ia.
          > > Fakt jest faktem. A czy Żydzi są semitami, czy nie, też nie ma żadnego
          > > znaczenia. To, że Kowalski zmieni nazwisko na Wiśniewski, wcale nie
          > > spowoduje,
          > > że stanie się inną osobą. Dlatego takie "klepanie" terminami może budzić c
          > o
          > > najwyżej politowanie.
          > A co powiesz na ponizsze:
          > "Toledot Jeschu" czyli "Toledot Jeszu" (ksiega
          > pochodzaca z pierwszych lat chrzescijanstwa)
          > pisze o tym, ze:
          > 1. Miriam (Maryja) zdradzila swego meza Jana
          > (Jochanna) z sasiadem Jozefem. Z tego to zwiazku
          > cudzoloznicy Miriam i jej sasiada urodzil sie ow
          > tytulowy Jeschu (Jeszu, czyli Jezus).
          > 2. Po urodzeniu Jeszu, jego matka Miriam zostala
          > nierzadnica.
          > Ksiadz Stanislaw Musial, SJ
          > (Jezuita, byly sekretarz Komisji Episkopatu
          > Polski do spraw Dialogu z Judaizmem)
          > PS: Wiecej w moim artykule p.t. "Gora Izraela"
          > we WPROST, Nr. 32 z 12 sierpnia 2001, str. 58-59
      • Gość: nik Re: Definicja antysemityzmu IP: *.216-194-25-29.nyc.ny.metconnect.net 14.08.02, 20:31
        Politowanie to wzbudza we mnie brak logiki i racjonalizmu.
        Jeżeli te dwie rzeczy nie są dla kogoś ważne, to jest to żenujące.

        A rzeczywiscie to, czy zydzi są nadal semitami i w jakim stopniu są, nie ma
        znaczenia.
        W każdym przypadku "antysemityzm" nie jest tożsamy z "antyżydowskością".
        • gandalph Re: Definicja antysemityzmu 23.08.02, 13:30
          Gość portalu: nik napisał(a):

          > Politowanie to wzbudza we mnie brak logiki i racjonalizmu.
          > Jeżeli te dwie rzeczy nie są dla kogoś ważne, to jest to żenujące.
          >
          > A rzeczywiscie to, czy zydzi są nadal semitami i w jakim stopniu są, nie ma
          > znaczenia.
          > W każdym przypadku "antysemityzm" nie jest tożsamy z "antyżydowskością".
          Problem w tym, że samo pojęcie "antysemityzm" jest dość świeże, ale z tego
          bynajmniej nie wynika, że zjawisko opisywane tym terminem nie istniało
          wcześniej. Istotnie, czy Żydzi mogą być nazwani semitami, czy nie, nie ma
          żadnego znaczenia. Chodzi o wrogość wobec Żydów. Tymczasem autor wątku
          kwestionując "semickość" Żydów usiłuje dowieść, że nie ma "antysemityzmu".
          Świadczy to tylko o politowania godnym "bardzo małym rozumku" (to tylko cytat!).
          • Gość: nik Re: Definicja antysemityzmu IP: *.216-194-3-79.nyc.ny.metconnect.net 23.08.02, 20:31
            Autor pisze:
            "Jesli to jest prawda, to termin “antysemityzm”nalezaloby uznac za
            pozbawiony jakiegokolwiek znaczenia”."

            A najważniejsze jest to, że semickość lub jej brak u wiekszosci zydów nie ma
            znaczenia. I tak "termin “antysemityzm”nalezaloby uznac za
            pozbawiony jakiegokolwiek znaczenia”".
            Zjawisko niechęci do Zydów istnieje, ale nie ma ono nic wspólnego
            z "antysemityzmem".
    • Gość: eres Re: Definicja antysemityzmu IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 00:33
      Twoje wywody to mydlenie oczu z rodzaju ulubionych antysemickich pogadanek
      Kagana i polishAMa. Jak świetnie wiesz, określenie antysemityzm - w powszechnym
      tego słowa znaczeniu - można inaczej wyrazić jako niechęć, a lepiej, wrogość do
      Żydów. Czyż dla pałających nienawiścią do Żydów Twoich idoli z pod znaku LPR,
      czy też dla redaktorów-nienawistników z „ND” jakiekolwiek znaczenie ma rodowód
      Żyda? Dla Was Żyd to wróg i to bez względu na to, czy on z Chazarów, z
      Aszkenazim czy też ze śniadoskórych Sefardim.
      Wasze ustawiczne powracanie do sprawy „zdefiniowania antysemityzmu” idzie
      często w parze z przypisywaniem osobom Wam nieprzychylnym żydowskiego
      pochodzenia. Małpujecie w tym niemieckich nazistów, którzy każdemu
      opozycjoniście nadawali miano „der weisse Jude” („biały Żyd”). Tak określano
      każdą osobę bez względu na pochodzenie, ale „skażoną żydowskim duchem".
      Natomiast ci wszyscy, którzy w nin. forum podsuwali przez siebie wypocone
      definicje pojęcia „Żyd”, powinni zaprzestać trudu, bo już wcześniej uczynili to
      ich ideowi idole z pod znaku swastyki: w ustawach (tzw. norymberskich)
      p.t. „Ustawy o ochronie krwi i niemieckiego honoru” (z dn. 15.9.1935 r.).
      Uczyniły to także władze Generalnego Gubernatorstwa w podpisanym przez Hansa
      Franka „rozporządzeniu o definicji pojęcia <<Żyd>> w Gen. Gubernatorstwie” (z
      d. 24.7.1940).
      • Gość: nik Re: Definicja antysemityzmu IP: *.216-194-1-82.nyc.ny.metconnect.net 17.08.02, 23:26

        > Kagana i polishAMa. Jak świetnie wiesz, określenie antysemityzm - w
        powszechnym tego słowa znaczeniu - można inaczej wyrazić jako niechęć, a
        >lepiej, wrogość doŻydów.

        Tylko co to jest to "powszechne słowa znaczenie"?

        Dla inteligentnych ludzi definicji i logicznie odpowiadąjąca jej nazwa ma
        ogromne znaczenie.
        Myslący ludzie używają tylko jasno zdefiniowanych i poprawnie nazwanych pojęć.
        W mentalnosci baba jarmarcznej i szowinisty żydowskiego nie ma to oczywiscie
        znaczenia.
        Sam słyszałem słowa używane kompletnie błędnie. Usłyszane w TV albo gdzieś
        indziej nabrały błędnego znaczenia w pewnych srodowiskach.
        Mam nadzieję, że dyskutancji tutaj nie należą do tych srodowisk, a pretendują
        do miana osób myslących.
        • Gość: diabeł Re: Definicja antysemityzmu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.02, 00:03
          Gość portalu: nik napisał(a):

          >
          > > Kagana i polishAMa. Jak świetnie wiesz, określenie antysemityzm - w
          > powszechnym tego słowa znaczeniu - można inaczej wyrazić jako niechęć, a
          > >lepiej, wrogość doŻydów.
          >
          > Tylko co to jest to "powszechne słowa znaczenie"?
          >
          > Dla inteligentnych ludzi definicji i logicznie odpowiadąjąca jej nazwa ma
          > ogromne znaczenie.
          > Myslący ludzie używają tylko jasno zdefiniowanych i poprawnie nazwanych pojęć.
          > W mentalnosci baba jarmarcznej i szowinisty żydowskiego nie ma to oczywiscie
          > znaczenia.
          > Sam słyszałem słowa używane kompletnie błędnie. Usłyszane w TV albo gdzieś
          > indziej nabrały błędnego znaczenia w pewnych srodowiskach.
          > Mam nadzieję, że dyskutancji tutaj nie należą do tych srodowisk, a pretendują
          > do miana osób myslących.

          Niestety poszukiwacze antysemitów zajmuja się zaliczaniem do ich grona w
          wiekszości zupełnie niewłasciwych osób. Np. jeśli umysłowy margines typu
          kibice piłkarscy nazywaja piłkarzy drugiej drużyny Zydami, to juz mamy
          antysemityzm... Jedna wielka bzdura. Określanie mianem Żyda kogoś kto nim nie
          jest nie może byc antysemityzmem ! To ludzka głupota i nic wiecej.
          Najciekawsze w tym wszystkim jest jednak pytanie, które sie nieodparcie narzuca:
          CZy wystepująca tu i ówdzie niecheć do Żydów rzeczywiście nie ma żadnej
          racjonalnej przyczyny ?
      • gandalph Re: Definicja antysemityzmu 23.08.02, 13:37
        Gość portalu: eres napisał(a):

        > Twoje wywody to mydlenie oczu z rodzaju ulubionych antysemickich pogadanek
        > Kagana i polishAMa. Jak świetnie wiesz, określenie antysemityzm - w
        powszechnym
        >
        > tego słowa znaczeniu - można inaczej wyrazić jako niechęć, a lepiej, wrogość
        do
        >
        > Żydów. Czyż dla pałających nienawiścią do Żydów Twoich idoli z pod znaku LPR,
        > czy też dla redaktorów-nienawistników z „ND” jakiekolwiek znaczenie
        > ma rodowód
        > Żyda? Dla Was Żyd to wróg i to bez względu na to, czy on z Chazarów, z
        > Aszkenazim czy też ze śniadoskórych Sefardim.
        > Wasze ustawiczne powracanie do sprawy „zdefiniowania antysemityzmu”
        > idzie
        > często w parze z przypisywaniem osobom Wam nieprzychylnym żydowskiego
        > pochodzenia. Małpujecie w tym niemieckich nazistów, którzy każdemu
        > opozycjoniście nadawali miano „der weisse Jude” („biały Żyd&#
        > 8221;). Tak określano
        > każdą osobę bez względu na pochodzenie, ale „skażoną żydowskim duchem".
        > Natomiast ci wszyscy, którzy w nin. forum podsuwali przez siebie wypocone
        > definicje pojęcia „Żyd”, powinni zaprzestać trudu, bo już wcześniej
        > uczynili to
        > ich ideowi idole z pod znaku swastyki: w ustawach (tzw. norymberskich)
        > p.t. „Ustawy o ochronie krwi i niemieckiego honoru” (z dn. 15.9.193
        > 5 r.).
        > Uczyniły to także władze Generalnego Gubernatorstwa w podpisanym przez Hansa
        > Franka „rozporządzeniu o definicji pojęcia <<Żyd>> w Gen. Gub
        > ernatorstwie” (z
        > d. 24.7.1940).
        Autorzy owych "definicji Żyda" sami się sytuują w tym samym nurcie co autorzy
        apartheidu. Pamiętam dobrze, jak w latach 70-ych "ideolodzy" tego kierunku
        musieli dokonywac łamańców ideologicznych w związku z obywatelami Republiki
        Malawi, jedynego państwa "Czarnej Afryki", które utrzymywało stosunki
        dyplomatycznme z RPA. Problem istniał przez to, że przynajmniej oficjalnych
        przedstawicieli tego państwa należało uważać za białych, bo inaczej nie mogliby
        korzystać powiedzmy z tych samych środków transportu czy restauracji co biali.
        Wydany więc został specjalny dekret uznający obywateli Malawi za białych.
        Dokładnie to samo było z Chińczykami z Tajwanu i obywatelami Izraela. Ci też
        ustawowo zostali uznani za białych. Widać więc, że nieważne, czy ktoś jest
        Żydem, wystarczy, że przez odpowiednie CZYNNIKI zostanie za takiego uznany lub
        przeciwnie - jego "Zydowskość" zostanie "anulowana". Jasna sprawa, że w domyśle
        tymi CZYNNIKAMI mają być upoważnieni członkowie LPR, ND względnie ks. Rydzyk.
        • Gość: diabeł Re: Definicja antysemityzmu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 16:14
          gandalph napisał:

          > Gość portalu: eres napisał(a):
          >
          > > Twoje wywody to mydlenie oczu z rodzaju ulubionych antysemickich pogadanek
          >
          > > Kagana i polishAMa. Jak świetnie wiesz, określenie antysemityzm - w
          > powszechnym
          > >
          > > tego słowa znaczeniu - można inaczej wyrazić jako niechęć, a lepiej, wrogo
          > ść
          > do
          > >
          > > Żydów. Czyż dla pałających nienawiścią do Żydów Twoich idoli z pod znaku L
          > PR,
          > > czy też dla redaktorów-nienawistników z „ND” jakiekolwiek znac
          > zenie
          > > ma rodowód
          > > Żyda? Dla Was Żyd to wróg i to bez względu na to, czy on z Chazarów, z
          > > Aszkenazim czy też ze śniadoskórych Sefardim.
          > > Wasze ustawiczne powracanie do sprawy „zdefiniowania antysemityzmu&#
          > 8221;
          > > idzie
          > > często w parze z przypisywaniem osobom Wam nieprzychylnym żydowskiego
          > > pochodzenia. Małpujecie w tym niemieckich nazistów, którzy każdemu
          > > opozycjoniście nadawali miano „der weisse Jude” („biały
          > Żyd&#
          > > 8221;). Tak określano
          > > każdą osobę bez względu na pochodzenie, ale „skażoną żydowskim duche
          > m".
          > > Natomiast ci wszyscy, którzy w nin. forum podsuwali przez siebie wypocone
          > > definicje pojęcia „Żyd”, powinni zaprzestać trudu, bo już wcze
          > śniej
          > > uczynili to
          > > ich ideowi idole z pod znaku swastyki: w ustawach (tzw. norymberskich)
          > > p.t. „Ustawy o ochronie krwi i niemieckiego honoru” (z dn. 15.
          > 9.193
          > > 5 r.).
          > > Uczyniły to także władze Generalnego Gubernatorstwa w podpisanym przez Han
          > sa
          > > Franka „rozporządzeniu o definicji pojęcia <<Żyd>> w Gen
          > . Gub
          > > ernatorstwie” (z
          > > d. 24.7.1940).
          > Autorzy owych "definicji Żyda" sami się sytuują w tym samym nurcie co autorzy
          > apartheidu. Pamiętam dobrze, jak w latach 70-ych "ideolodzy" tego kierunku
          > musieli dokonywac łamańców ideologicznych w związku z obywatelami Republiki
          > Malawi, jedynego państwa "Czarnej Afryki", które utrzymywało stosunki
          > dyplomatycznme z RPA. Problem istniał przez to, że przynajmniej oficjalnych
          > przedstawicieli tego państwa należało uważać za białych, bo inaczej nie
          mogliby
          >
          > korzystać powiedzmy z tych samych środków transportu czy restauracji co
          biali.
          > Wydany więc został specjalny dekret uznający obywateli Malawi za białych.
          > Dokładnie to samo było z Chińczykami z Tajwanu i obywatelami Izraela. Ci też
          > ustawowo zostali uznani za białych. Widać więc, że nieważne, czy ktoś jest
          > Żydem, wystarczy, że przez odpowiednie CZYNNIKI zostanie za takiego uznany
          lub
          > przeciwnie - jego "Zydowskość" zostanie "anulowana".

          Nie! Zydem ktos jest albo nie i innej możliwości nie ma. Jesli Szwedowi lub
          Wegrowi ktoś nada miano Zyda to nic to nie zmienia, nie bedzie to miało nadal
          nic wspolnego z antysemityzmem tylko z głupotą. Szwed bedzie nadal Szwedem a
          Węgier Węgrem !
          Jesli ktoś uważa np. prezydenta kWAŚNIEWSKIEGO za Żyda TO myli się
          i nie ma to nic wspolnego z antysemityzmem - to jest błedna identyfikacja
          czyjejś przynależności narodowej. A jeśli jest Żydem, to tym bardziej ustalenie
          tego faktu nie może być antysemityzmem !

          Antysemityzm dotyczy Żydów a nie ludzi uważanych przez maniaków za Zydów.

          Diabeł.







          Jasna sprawa, że w domyśle
          >
          > tymi CZYNNIKAMI mają być upoważnieni członkowie LPR, ND względnie ks. Rydzyk.
          • gandalph Re: Definicja antysemityzmu 23.08.02, 21:15
            Gość portalu: diabeł napisał(a):

            > gandalph napisał:
            >
            > > Gość portalu: eres napisał(a):
            > >
            > > > Twoje wywody to mydlenie oczu z rodzaju ulubionych antysemickich poga
            > danek
            > >
            > > > Kagana i polishAMa. Jak świetnie wiesz, określenie antysemityzm - w
            > > powszechnym
            > > >
            > > > tego słowa znaczeniu - można inaczej wyrazić jako niechęć, a lepiej,
            > wrogo
            > > ść
            > > do
            > > >
            > > > Żydów. Czyż dla pałających nienawiścią do Żydów Twoich idoli z pod zn
            > aku L
            > > PR,
            > > > czy też dla redaktorów-nienawistników z „ND” jakiekolwiek
            > znac
            > > zenie
            > > > ma rodowód
            > > > Żyda? Dla Was Żyd to wróg i to bez względu na to, czy on z Chazarów,
            > z
            > > > Aszkenazim czy też ze śniadoskórych Sefardim.
            > > > Wasze ustawiczne powracanie do sprawy „zdefiniowania antysemity
            > zmu&#
            > > 8221;
            > > > idzie
            > > > często w parze z przypisywaniem osobom Wam nieprzychylnym żydowskiego
            >
            > > > pochodzenia. Małpujecie w tym niemieckich nazistów, którzy każdemu
            > > > opozycjoniście nadawali miano „der weisse Jude” („b
            > iały
            > > Żyd&#
            > > > 8221;). Tak określano
            > > > każdą osobę bez względu na pochodzenie, ale „skażoną żydowskim
            > duche
            > > m".
            > > > Natomiast ci wszyscy, którzy w nin. forum podsuwali przez siebie wypo
            > cone
            > > > definicje pojęcia „Żyd”, powinni zaprzestać trudu, bo już
            > wcze
            > > śniej
            > > > uczynili to
            > > > ich ideowi idole z pod znaku swastyki: w ustawach (tzw. norymberskich
            > )
            > > > p.t. „Ustawy o ochronie krwi i niemieckiego honoru” (z dn
            > . 15.
            > > 9.193
            > > > 5 r.).
            > > > Uczyniły to także władze Generalnego Gubernatorstwa w podpisanym prze
            > z Han
            > > sa
            > > > Franka „rozporządzeniu o definicji pojęcia <<Żyd>>
            > w Gen
            > > . Gub
            > > > ernatorstwie” (z
            > > > d. 24.7.1940).
            > > Autorzy owych "definicji Żyda" sami się sytuują w tym samym nurcie co auto
            > rzy
            > > apartheidu. Pamiętam dobrze, jak w latach 70-ych "ideolodzy" tego kierunku
            >
            > > musieli dokonywac łamańców ideologicznych w związku z obywatelami Republik
            > i
            > > Malawi, jedynego państwa "Czarnej Afryki", które utrzymywało stosunki
            > > dyplomatycznme z RPA. Problem istniał przez to, że przynajmniej oficjalnyc
            > h
            > > przedstawicieli tego państwa należało uważać za białych, bo inaczej nie
            > mogliby
            > >
            > > korzystać powiedzmy z tych samych środków transportu czy restauracji co
            > biali.
            > > Wydany więc został specjalny dekret uznający obywateli Malawi za białych.
            > > Dokładnie to samo było z Chińczykami z Tajwanu i obywatelami Izraela. Ci t
            > eż
            > > ustawowo zostali uznani za białych. Widać więc, że nieważne, czy ktoś jest
            >
            > > Żydem, wystarczy, że przez odpowiednie CZYNNIKI zostanie za takiego uznany
            >
            > lub
            > > przeciwnie - jego "Zydowskość" zostanie "anulowana".
            >
            > Nie! Zydem ktos jest albo nie i innej możliwości nie ma. Jesli Szwedowi lub
            > Wegrowi ktoś nada miano Zyda to nic to nie zmienia, nie bedzie to miało
            nadal
            > nic wspolnego z antysemityzmem tylko z głupotą. Szwed bedzie nadal Szwedem a
            > Węgier Węgrem !
            > Jesli ktoś uważa np. prezydenta kWAŚNIEWSKIEGO za Żyda TO myli się
            > i nie ma to nic wspolnego z antysemityzmem - to jest błedna identyfikacja
            > czyjejś przynależności narodowej. A jeśli jest Żydem, to tym bardziej
            ustalenie
            >
            > tego faktu nie może być antysemityzmem !
            >
            > Antysemityzm dotyczy Żydów a nie ludzi uważanych przez maniaków za Zydów.
            >
            > Diabeł.
            >
            >
            >
            >
            Niezależnie od tego, co myśli założyciel wątku (tzn. czy "antysemityzm" ma czy
            nie ma sensu"), istnieje od bardzo dawna wrogość do Żydów w wielu krajch, gdzie
            tylko się pojawiali, a nawet w tych, gdzie ich praktycznie nie ma. Jak się to
            zjawisko nazwie, to nie ma znaczenia - problem pozostaje. Dlatego łamańce wokól
            definicji antysemityzmu są zwykłym młóceniem słomy.
            Istotnie, nie stanie się Żydem ten, kogo jakiś tam palant nazwie Żydem ani na
            odwrót - Żydem być nie przestanie . W sprawach narodowości, przynależności
            narodowej, poczucia przynależności, identyfikacji czy jak tam to nazwiemy, jest
            tylko jedno sensowne kryterium - wybór moralny dokonany przez samego
            zainteresowanego. Bo też własna identyfikacja należy do materii wyborów
            moralnych właśnie. Wszelkie inne kryteria prowadzą na manowce intelektualne czy
            nawet wręcz do prostytucji umysłowej.
            > Jasna sprawa, że w domyśle
            > >
            > > tymi CZYNNIKAMI mają być upoważnieni członkowie LPR, ND względnie ks. Rydz
            > yk.
            • Gość: diabeł I co to za przekleństwo historii ? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 22:43
              gandalph napisał:

              Widać więc, że nieważne, czy ktoś
              > jest Żydem, wystarczy, że przez odpowiednie CZYNNIKI zostanie za takiego u
              > znany lub
              > > > przeciwnie - jego "Zydowskość" zostanie "anulowana".

              > > Nie! Zydem ktos jest albo nie i innej możliwości nie ma. Jesli Szwedowi lu
              > b
              > > Wegrowi ktoś nada miano Zyda to nic to nie zmienia, nie bedzie to miało
              > nadal
              > > nic wspolnego z antysemityzmem tylko z głupotą. Szwed bedzie nadal Szwedem
              > a
              > > Węgier Węgrem !
              > > Jesli ktoś uważa np. prezydenta kWAŚNIEWSKIEGO za Żyda TO myli się
              > > i nie ma to nic wspolnego z antysemityzmem - to jest błedna identyfikacja
              > > czyjejś przynależności narodowej. A jeśli jest Żydem, to tym bardziej
              > ustalenie
              > >
              > > tego faktu nie może być antysemityzmem !
              > >
              > > Antysemityzm dotyczy Żydów a nie ludzi uważanych przez maniaków za Zydów.
              > >
              > > Diabeł.
              > >



              > Niezależnie od tego, co myśli założyciel wątku (tzn. czy "antysemityzm" ma
              czy
              > nie ma sensu"), istnieje od bardzo dawna wrogość do Żydów w wielu krajch,
              gdzie
              >
              > tylko się pojawiali, a nawet w tych, gdzie ich praktycznie nie ma.

              Oczywiście, ze tak, dlatego warto wiedzieć skąd się wzieła i czym naprawde jest
              ta niechęć, a żeby to wiedzieć trzeba byc w stanie ją w jakiś sposób
              zdefiniowac.
              I definiowaniem antysemityzmu zajmował sie też na życzenie Izraela ONZ.....

              Po drugie : w wielu krajach istnieje wrogośc do innych narodowości :
              np. pamiętam do dzisiaj wrogośc wobec Rosjan w Polsce Komunistycznej
              znam też ludzi których krewni zgineli w dokonywanych przez Niemców podczas
              ostatniej wojny publicznych egzekucjach, i którzy do dzisiaj szczerze
              nienawidzą Niemców... takie przykłady mozna mnozyć w nieskończoność....
              wiec powstaje pytanie z jakiej racji trąbi się tylko o niecheci do
              Żydów ????????????? I co to za przekleństwo historii nad nimi ciąży, że
              tak ich nie lubią ( zwłaszcza, że to NAród Wybrany i nigdy niczym sobie na
              niechęć innych nie zasłużył...)





              Jak się to
              > zjawisko nazwie, to nie ma znaczenia - problem pozostaje. Dlatego łamańce
              wokól
              >
              > definicji antysemityzmu są zwykłym młóceniem słomy.

              NIe. Młoceniem słomy jest nazywanie antysemityzmem samego faktu wypowiedzenia
              słowa Żyd, samego pojawienia sie rozmowy o Zydach albo krytyki Izraela,
              która to praktyka w Polsce jest POSPOLITA.




              > Istotnie, nie stanie się Żydem ten, kogo jakiś tam palant nazwie Żydem ani na
              > odwrót - Żydem być nie przestanie . W sprawach narodowości, przynależności
              > narodowej, poczucia przynależności, identyfikacji czy jak tam to nazwiemy,
              jest
              >
              > tylko jedno sensowne kryterium - wybór moralny dokonany przez samego
              > zainteresowanego.

              Jest najwazniejszym kryterium, też tak uważam. Ale jak ktoś jest Norwegiem, a
              uważa sie za Chińczyka to i owszem, może w jakimś sensie być Chińczykiem
              (zwlaszcza jeśli identyfikuje sie z chińską kultura, żyje po chińsku, i np. ma
              chińskie obywatelstwo lub jakiegos chińczyka wśród przodków) ALE NORWEGIEM
              NIGDY NIE PRZESTANIE BYC.

              TAk, ze wpływ na to kim kto jest jest OGRANICZONY i to bardzo.
              To, ze ktoś miał rodziców Polaków powoduje, ze bedzie Polakiem czy chce czy
              nie, nawet jakby zwalczał wszystko co polskie przez całe zycie.



              Bo też własna identyfikacja należy do materii wyborów
              > moralnych właśnie. Wszelkie inne kryteria prowadzą na manowce intelektualne
              czy nawet wręcz do prostytucji umysłowej.


              Identyfikacja jako wybór moralny nie zmienia faktu pochodzenia od przodków
              konkretnej narodowości. Religie to i owszem mozna sobie wybrać, a nawet
              zmieniać ile razy komu sie podoba ( nikt sie nie rodzi np. katolikiem... na
              szczęscie), ale rodziców nikt nie wybiera.....

              Diabeł.
              • gandalph Re: I co to za przekleństwo historii ? 24.08.02, 12:36
                Gość portalu: diabeł napisał(a):

                > gandalph napisał:
                >
                > Widać więc, że nieważne, czy ktoś
                > > jest Żydem, wystarczy, że przez odpowiednie CZYNNIKI zostanie za takiego
                > u
                > > znany lub
                > > > > przeciwnie - jego "Zydowskość" zostanie "anulowana".
                >
                > > > Nie! Zydem ktos jest albo nie i innej możliwości nie ma. Jesli Szwed
                > owi lu
                > > b
                > > > Wegrowi ktoś nada miano Zyda to nic to nie zmienia, nie bedzie to mi
                > ało
                > > nadal
                > > > nic wspolnego z antysemityzmem tylko z głupotą. Szwed bedzie nadal Sz
                > wedem
                > > a
                > > > Węgier Węgrem !
                > > > Jesli ktoś uważa np. prezydenta kWAŚNIEWSKIEGO za Żyda TO myli się
                > > > i nie ma to nic wspolnego z antysemityzmem - to jest błedna identyfik
                > acja
                > > > czyjejś przynależności narodowej. A jeśli jest Żydem, to tym bardziej
                >
                > > ustalenie
                > > >
                > > > tego faktu nie może być antysemityzmem !
                > > >
                > > > Antysemityzm dotyczy Żydów a nie ludzi uważanych przez maniaków za Zy
                > dów.
                > > >
                > > > Diabeł.
                > > >
                >
                >
                >
                > > Niezależnie od tego, co myśli założyciel wątku (tzn. czy "antysemityzm" ma
                >
                > czy
                > > nie ma sensu"), istnieje od bardzo dawna wrogość do Żydów w wielu krajch,
                > gdzie
                > >
                > > tylko się pojawiali, a nawet w tych, gdzie ich praktycznie nie ma.
                >
                > Oczywiście, ze tak, dlatego warto wiedzieć skąd się wzieła i czym naprawde
                jest
                >
                > ta niechęć, a żeby to wiedzieć trzeba byc w stanie ją w jakiś sposób
                > zdefiniowac.
                > I definiowaniem antysemityzmu zajmował sie też na życzenie Izraela ONZ.....
                >
                Mnie interesuje wyłącznie problem historyczno-socjologiczny a nie definicje.
                Swego czasu próbowałem na tym forum dociec korzeni (w ujęciu historycznym
                właśnie) tego problemu, ale wygląda na to, że nikogo to nie zainteresowało.

                > Po drugie : w wielu krajach istnieje wrogośc do innych narodowości :
                > np. pamiętam do dzisiaj wrogośc wobec Rosjan w Polsce Komunistycznej
                > znam też ludzi których krewni zgineli w dokonywanych przez Niemców podczas
                > ostatniej wojny publicznych egzekucjach, i którzy do dzisiaj szczerze
                > nienawidzą Niemców... takie przykłady mozna mnozyć w nieskończoność....
                > wiec powstaje pytanie z jakiej racji trąbi się tylko o niecheci do
                > Żydów ????????????? I co to za przekleństwo historii nad nimi ciąży, że
                > tak ich nie lubią ( zwłaszcza, że to NAród Wybrany i nigdy niczym sobie na
                > niechęć innych nie zasłużył...)
                >
                >
                Wrogość wielu ludzi starszego pokolenia do Niemców jestem w stanie zrozumieć,
                ale nie rozumiem zupełnie irracjonalnej wrogości wobec Żydów.
                >
                >
                > Jak się to
                > > zjawisko nazwie, to nie ma znaczenia - problem pozostaje. Dlatego łamańce
                > wokól
                > >
                > > definicji antysemityzmu są zwykłym młóceniem słomy.
                >
                > NIe. Młoceniem słomy jest nazywanie antysemityzmem samego faktu wypowiedzenia
                > słowa Żyd, samego pojawienia sie rozmowy o Zydach albo krytyki Izraela,
                > która to praktyka w Polsce jest POSPOLITA.
                >
                >
                Samo wypowiedzenie słowa Żyd czy też skrytykowanie konkretnego Żyda za coś nie
                jest na pewno antysemityzmem. Jeśli ktoś tak uważa, to jest czubkiem. Natomiast
                próba definiowania antysemityzmu przypomina mi dążenia niektórych osób do
                skodyfikowania wszystkiego, co z góry jest skazane na niepowodzenie
                >
                > > Istotnie, nie stanie się Żydem ten, kogo jakiś tam palant nazwie Żydem ani
                > na
                > > odwrót - Żydem być nie przestanie . W sprawach narodowości, przynależności
                >
                > > narodowej, poczucia przynależności, identyfikacji czy jak tam to nazwiemy,
                >
                > jest
                > >
                > > tylko jedno sensowne kryterium - wybór moralny dokonany przez samego
                > > zainteresowanego.
                >
                > Jest najwazniejszym kryterium, też tak uważam. Ale jak ktoś jest Norwegiem, a
                > uważa sie za Chińczyka to i owszem, może w jakimś sensie być Chińczykiem
                > (zwlaszcza jeśli identyfikuje sie z chińską kultura, żyje po chińsku, i np.
                ma
                > chińskie obywatelstwo lub jakiegos chińczyka wśród przodków) ALE NORWEGIEM
                > NIGDY NIE PRZESTANIE BYC.
                Norwegiem przestanie być wtedy, kiedy przestanie się za niego uważać.

                >
                > TAk, ze wpływ na to kim kto jest jest OGRANICZONY i to bardzo.
                > To, ze ktoś miał rodziców Polaków powoduje, ze bedzie Polakiem czy chce czy
                > nie, nawet jakby zwalczał wszystko co polskie przez całe zycie.
                >
                NIE!! Posiadanie rodziców-Polaków o niczym nie przesądza. Może się
                odezwać "krew" dziadków. Narodowość jest sprawą wyboru moralnego, tylko i
                wyłącznie. Czy ten wybór jest (był) uczciwy, to jest rzecz sumienia takiego
                osobnika. Nikomu nic do osądzania. Możliwa jest zresztą sytuacja poczucia
                podwójnej przynależności narodowej (czy kulturowej - np. polskiej i
                niemieckiej) zwłaszcza w przypadku dzieci z małżeństw mieszanych.
                >
                > Bo też własna identyfikacja należy do materii wyborów
                > > moralnych właśnie. Wszelkie inne kryteria prowadzą na manowce intelektualn
                > e
                > czy nawet wręcz do prostytucji umysłowej.
                >
                >
                > Identyfikacja jako wybór moralny nie zmienia faktu pochodzenia od przodków
                > konkretnej narodowości. Religie to i owszem mozna sobie wybrać, a nawet
                > zmieniać ile razy komu sie podoba ( nikt sie nie rodzi np. katolikiem... na
                > szczęscie), ale rodziców nikt nie wybiera.....
                >

                Rodziców się nie wybiera, ale narodowość - tak! Wszelkie "więzy krwi" czy
                nawet "ius soli" nie mają istotnego znaczenia. Przy okazji, skoro zgadzamy się,
                że narodowść jest sprawą wyboru moralnego, to należy być konsekwentnym.
                > Diabeł.
                • Gość: diabeł dowolność wyboru narodowości IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 08:54
                  gandalph napisał:

                  > Gość portalu: diabeł napisał(a):
                  >
                  > > gandalph napisał:
                  > >
                  > > Widać więc, że nieważne, czy ktoś
                  > > > jest Żydem, wystarczy, że przez odpowiednie CZYNNIKI zostanie za tak
                  > iego u znany lub
                  > przeciwnie - jego "Zydowskość" zostanie "anulowana".
                  > >
                  > > > > Nie! Zydem ktos jest albo nie i innej możliwości nie ma. Jesli
                  > Szwedowi lub Wegrowi ktoś nada miano Zyda to nic to nie zmienia, nie bedzie
                  > to miało nadal nic wspolnego z antysemityzmem tylko z głupotą. Szwed bedzie
                  nadal Szwedem a Węgier Węgrem !

                  > > > > Jesli ktoś uważa np. prezydenta kWAŚNIEWSKIEGO za Żyda TO myli
                  > się
                  > > > > i nie ma to nic wspolnego z antysemityzmem - to jest błedna iden
                  > tyfik
                  > > acja
                  > > > > czyjejś przynależności narodowej. A jeśli jest Żydem, to tym bar
                  > dziej
                  > >
                  > > > ustalenie
                  > > > >
                  > > > > tego faktu nie może być antysemityzmem !
                  > > > > Antysemityzm dotyczy Żydów a nie ludzi uważanych przez maniaków
                  > za Zydów.
                  > > > >

                  > >
                  > > > Niezależnie od tego, co myśli założyciel wątku (tzn. czy "antysemityz
                  > m" ma
                  > >
                  > > czy
                  > > > nie ma sensu"), istnieje od bardzo dawna wrogość do Żydów w wielu kra
                  > jch,
                  > > gdzie
                  > > >
                  > > > tylko się pojawiali, a nawet w tych, gdzie ich praktycznie nie ma.
                  > >
                  > > Oczywiście, ze tak, dlatego warto wiedzieć skąd się wzieła i czym naprawde
                  >
                  > jest
                  > >
                  > > ta niechęć, a żeby to wiedzieć trzeba byc w stanie ją w jakiś sposób
                  > > zdefiniowac.
                  > > I definiowaniem antysemityzmu zajmował sie też na życzenie Izraela ONZ....
                  > .
                  > >
                  > Mnie interesuje wyłącznie problem historyczno-socjologiczny a nie definicje.
                  > Swego czasu próbowałem na tym forum dociec korzeni (w ujęciu historycznym
                  > właśnie) tego problemu, ale wygląda na to, że nikogo to nie zainteresowało.
                  >
                  > > Po drugie : w wielu krajach istnieje wrogośc do innych narodowości :
                  > > np. pamiętam do dzisiaj wrogośc wobec Rosjan w Polsce Komunistycznej
                  > > znam też ludzi których krewni zgineli w dokonywanych przez Niemców podczas
                  >
                  > > ostatniej wojny publicznych egzekucjach, i którzy do dzisiaj szczerze
                  > > nienawidzą Niemców... takie przykłady mozna mnozyć w nieskończoność....
                  > > wiec powstaje pytanie z jakiej racji trąbi się tylko o niecheci do
                  > > Żydów ????????????? I co to za przekleństwo historii nad nimi ciąży, że
                  > > tak ich nie lubią ( zwłaszcza, że to NAród Wybrany i nigdy niczym sobie na
                  >
                  > > niechęć innych nie zasłużył...)
                  > >
                  > >
                  > Wrogość wielu ludzi starszego pokolenia do Niemców jestem w stanie zrozumieć,
                  > ale nie rozumiem zupełnie irracjonalnej wrogości wobec Żydów.

                  CZyli sugerujesz , że jest to zagadnienie podobne do zjawisk paranormalnych lub
                  wiary w UFO : zbiorowy obłęd ? halucynacja ?
                  Niechęć do Żydów musi mieć racjonalne wytłumaczenie.



                  > >
                  > > Jak się to
                  > > > zjawisko nazwie, to nie ma znaczenia - problem pozostaje. Dlatego łam
                  > ańce
                  > > wokól
                  > > >
                  > > > definicji antysemityzmu są zwykłym młóceniem słomy.
                  > >
                  > > NIe. Młoceniem słomy jest nazywanie antysemityzmem samego faktu wypowiedze
                  > nia
                  > > słowa Żyd, samego pojawienia sie rozmowy o Zydach albo krytyki Izraela,
                  > > która to praktyka w Polsce jest POSPOLITA.
                  > >
                  > >
                  > Samo wypowiedzenie słowa Żyd czy też skrytykowanie konkretnego Żyda za coś
                  nie
                  > jest na pewno antysemityzmem. Jeśli ktoś tak uważa, to jest czubkiem.
                  Natomiast
                  >
                  > próba definiowania antysemityzmu przypomina mi dążenia niektórych osób do
                  > skodyfikowania wszystkiego, co z góry jest skazane na niepowodzenie


                  Zupełnie przesadzone porównanie. Czyzby antysemityzm miał być czymś tak trudnym
                  do ujęcia jak kosmos ? Jeśli powszechnie się uzywa tego słowa i rózni ludzie co
                  innego za antysemityzm uważają, to warto ustalić co antysemityzmem jest a co
                  nie jest. [ z drugiej strony zajęcie faktycznie trudne skoro nawet nie da się
                  ustalić kto jest Żydem a kto nie i czy każdy Żyd jest Semitą ]



                  > >
                  > > > Istotnie, nie stanie się Żydem ten, kogo jakiś tam palant nazwie Żyde
                  > m ani na odwrót - Żydem być nie przestanie . W sprawach narodowości, przynależ
                  > ności narodowej, poczucia przynależności, identyfikacji czy jak tam to nazw
                  > iemy,jest tylko jedno sensowne kryterium - wybór moralny dokonany przez
                  samego zainteresowanego.
                  > >
                  > > Jest najwazniejszym kryterium, też tak uważam. Ale jak ktoś jest Norwegiem
                  > , a
                  > > uważa sie za Chińczyka to i owszem, może w jakimś sensie być Chińczykiem
                  > > (zwlaszcza jeśli identyfikuje sie z chińską kultura, żyje po chińsku, i np
                  > .
                  > ma
                  > > chińskie obywatelstwo lub jakiegos chińczyka wśród przodków) ALE NORWEGIEM
                  >
                  > > NIGDY NIE PRZESTANIE BYC.
                  > Norwegiem przestanie być wtedy, kiedy przestanie się za niego uważać.

                  To byłby doprawdy straszny chaos, gdyba każddemu dać prawo decydować o tym
                  jakiej jest NArodowośći. CZy jak zacznę się uważać za Zyda to jest to
                  jednoznaczne , że nim jestem ? Nie sądze. Bez żadnych koligacji, przodków etc
                  takie deklaracje mają podobną wartość jak uważanie sie za NApoleona.
                  Jak ktoś sie urodził Polakiem to nie ma już na ten fakt żadnego wpływu.




                  >
                  > >
                  > > TAk, ze wpływ na to kim kto jest jest OGRANICZONY i to bardzo.
                  > > To, ze ktoś miał rodziców Polaków powoduje, ze bedzie Polakiem czy chce cz
                  > y
                  > > nie, nawet jakby zwalczał wszystko co polskie przez całe zycie.
                  > >
                  > NIE!! Posiadanie rodziców-Polaków o niczym nie przesądza. Może się
                  > odezwać "krew" dziadków. Narodowość jest sprawą wyboru moralnego, tylko i
                  > wyłącznie.

                  Jesli tylko kwestią wyboru moralnego to co ma to "odezwanie się krwii dziadków"
                  do rzeczy ? Niekonsekwencja.




                  Czy ten wybór jest (był) uczciwy, to jest rzecz sumienia takiego
                  > osobnika. Nikomu nic do osądzania. Możliwa jest zresztą sytuacja poczucia
                  > podwójnej przynależności narodowej (czy kulturowej - np. polskiej i
                  > niemieckiej) zwłaszcza w przypadku dzieci z małżeństw mieszanych.
                  > >
                  > > Bo też własna identyfikacja należy do materii wyborów
                  > > > moralnych właśnie. Wszelkie inne kryteria prowadzą na manowce intelek
                  > tualn
                  > > e
                  > > czy nawet wręcz do prostytucji umysłowej.
                  > >
                  > >
                  > > Identyfikacja jako wybór moralny nie zmienia faktu pochodzenia od przodków
                  >
                  > > konkretnej narodowości. Religie to i owszem mozna sobie wybrać, a nawet
                  > > zmieniać ile razy komu sie podoba ( nikt sie nie rodzi np. katolikiem... n
                  > a
                  > > szczęscie), ale rodziców nikt nie wybiera.....
                  > >
                  >
                  > Rodziców się nie wybiera, ale narodowość - tak! Wszelkie "więzy krwi" czy
                  > nawet "ius soli" nie mają istotnego znaczenia. Przy okazji, skoro zgadzamy
                  się,
                  >
                  > że narodowść jest sprawą wyboru moralnego, to należy być konsekwentnym.

                  Własnie problem w tym ,że się nie zgadzamy. Bez jakiegokolwiek powinowactwa
                  krwii taki wybór to nonsens. Uważam wybór moralny za najwazniejsze kryterium w
                  wypadku np.kiedy dziadek był Szwedem, Ojciec Polakiem, a matka Żydówką.
                  Diabeł.
        • Gość: nik Re: Definicja antysemityzmu IP: *.216-194-3-79.nyc.ny.metconnect.net 23.08.02, 20:41

          > Autorzy owych "definicji Żyda" sami się sytuują w tym samym nurcie co autorzy
          > apartheidu.

          Trafne spostrzeżenie. Jedynym panstwem, gdzie definicja "Zyda" jest potrzebna
          jest Izrael. Bo tylko Zydzi są w tym "żydowskim panstwie" pełnoprawnymi
          obywatelami.
          I tam w penych przypadkach doszukują sie pochodzenia od żydowskiego przodka do
          dziesiątego pokolenia.
          Apartheid w Izraelu zauważono już dawno. Nie jesteś pierwszy. Ale ten todzaj
          apartheidu jest mieszany - rasowo-religijno-narodowy.
          • gandalph Re: Definicja antysemityzmu 23.08.02, 21:16
            Gość portalu: nik napisał(a):

            >
            > > Autorzy owych "definicji Żyda" sami się sytuują w tym samym nurcie co auto
            > rzy
            > > apartheidu.
            >
            > Trafne spostrzeżenie. Jedynym panstwem, gdzie definicja "Zyda" jest potrzebna
            > jest Izrael. Bo tylko Zydzi są w tym "żydowskim panstwie" pełnoprawnymi
            > obywatelami.
            > I tam w penych przypadkach doszukują sie pochodzenia od żydowskiego przodka
            do
            > dziesiątego pokolenia.
            > Apartheid w Izraelu zauważono już dawno. Nie jesteś pierwszy. Ale ten todzaj
            > apartheidu jest mieszany - rasowo-religijno-narodowy.
            Kolego, w ogóle nie zrozumiałeś mojego postu! Przeczytaj jeszcze raz, bo
            piszesz nie na temat.
    • Gość: diabeł Koestler nie ma dowodów ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 18:51

      DID MODERN JEWS DESCEND FROM KHAZARS?


      Many anti-Semites complain that modern Jews are not the Biblical Jews but are
      descended from the Khazars. The Khazars converted to Judaism and thus modern
      day Jews, it is claimed, are imposters who have no claim on the Land of Israel,
      Eretz Yisrael. This claim will be discussed in the following sections.

      It is also interesting to note that the same anti-Semites who complain about
      the alleged contents of the Talmud, which was completed no later than 500 C.E.
      also claim that the Jews of today are "self-styled Jews" descended from the
      Khazars who converted to Judaism in 740 C.E. Some even claim that the "true"
      descendants of the Biblical Jews are the modern day "Aryans". So according to
      this "logic" the Talmud which they complain about would actually be an "Aryan"
      book and not that of the modern Jews!

      Its difficult to see how they can reconcile these two seemingly contradictory
      positions.

      David S. Maddison"maddison@connexus.net.au"

      RESPONSE (1)


      THE HISTORICAL EVIDENCE
      From: JGARBUZ@postoffice.worldnet.att.net
      Subject: Re: Jewish Filth Taking Over the World
      Date: 7 Aug 1998 01:51:14 GMT
      Message-ID: (35C9EC6D.7CFF@postoffice.worldnet.att.net)

      As for Ashkenazim being Khazars, for one thing there were Jews on the Rhine
      (who came with the Romans) long before there was a Khazaria and even before
      many Germanic tribes settled there. In fact, the word Ashkenaz means Germany in
      Hebrew. Second, even if a group of Khazars abandoned their own homeland and
      adopted Jewish peoplehood by conversion it still doesn't negate their right to
      the land of Israel. Even Moses's wives weren't born Hebrews and Ruth the
      Moabitess was a convert (see Book of Ruth). Unlike the Germans, membership in
      the Jewish peoplehood is not based soley on blood.

      • Gość: diabeł Re: Koestler nie ma dowodów 2 ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 12:25
        RESPONSE (2)


        DESCENDED FROM KHAZARS?
        The following article addresses the issues of the Khazars with reference to a
        particular anti-Semitic film where the same claim is made.

        From "The Other Israel - Is it Really Accurate", 1990 Dennis Green, Stuart
        Hayward, Phillip Woodfield Opposition to Anti-Semitism, Incorporated,
        Christchurch, New Zealand.

        In the film, Ted Pike makes the assertion (as have most anti-Semitic groups,
        including the Nazis) that the Jews of European origin, the "Askhenazim" (who
        comprise almost 80% of today's Jewry), are actually descended from a medieval
        people called the Khazars, who converted to Judaism in the 8th century. The
        logic of the argument goes something like this; if 80% of all the Jews in tile
        world are not really Jews, then, firstly, these Jews have absolutely no claim,
        biblical or otherwise, to the Land of Israel. Secondly, these Jews are in no
        way the people of God, and thus, have no place in the promises or plans of God.
        Thirdly, if the vast majority of present-day Jews are not Jews (therefore, not
        Semitic) at all, then it cannot be considered "anti-Semitic" to oppose them.

        Pike states that 'Today, the Askhenazim, or Khazars, form the majority, Around
        80 %, of those who call themselves Jews." He claims that the Mongols drove the
        Khazar-jews into Germany, Poland and Russia in the 13th century, and that
        these, not "real" Jews, are the people who now make up most of the population
        of Israel. Quite simply, this is not true, as the basic analysis below will
        show.

        The Khazars were a confederation of Turkish tribes who established a major
        commercial empire in the second half of the 6th century. As a trading nation,
        they were faced with a dilemma; tile Christians would not trade freely with
        Muslim nations, and the Muslim nations would not trade freely with the
        Christian nations. The Khazars did not want to be recognized as being more
        partial to one faith than the other. Therefore, around 740 C.E., King Bulan
        adopted Judaism, and thus, as a "neutral" people, the Khazars could trade more
        freely with both the Christian and Muslim nations that bordered Khazaria. It
        should be noted, however, that it was only the "ruling class" that adopted
        Judaism, not the general Khazar population, as Ted Pike and the other anti-
        Semites claim (1). These Khazar-Jews had little, if any, contact with the
        central Jewish organisation in Iraq, or with the Jews who still lived in
        Palestine (as the Romans had renamed the province of Judea in 135 C.E.). These
        Khazar-jews had, in fact, closer links with the (Christian) Byzantine Empire,
        as can been seen by the fact that several Byzantine emperors, including
        Justinian II (704) and Constantine V (732), had Khazarian wives.

        By the 10th century the Khazar empire, faced with the growing strength of the
        Pechenegs to their north and west, and of the Russians around Kiev, suffered a
        decline. Khazar power was crushed in 965 when the ruler of Kiev, Svyatoslav,
        launched a harsh military campaign against them. Many Khazars, including some
        of those who had converted to Judaism, moved into Bohemia, Russia, Germany, and
        the Ukraine.

        The main error with Pike's argument is his belief that the Khazar-jews are the
        ancestors of all those Jews who have lived in Northern or Eastern Europe, and
        therefore, the Askhenazim (Jews of European origin) are not really Jews at all.
        This argument can be demolished very simply, by showing that there were very
        large Jewish communities in Northern and Eastern Europe before the Khazar-Jews
        arrived there, and that these (with perhaps a tiny percentage of Khazar-jews)
        are the ancestors of the Askhenazim. Thus, these Jews are clearly descended
        from the Jews of the Bible.

        The first Jews to reach Germany were merchants who went there in the wake of
        the Roman legions, and settled in the Roman-founded Rhine towns. The earliest
        detailed record of a Jewish community in Germany, referring to Cologne, is
        found in imperial decrees issued in 321 and 331 C.E. (2)

        There were Jews in Russia from the first centuries C.E., although numbers there
        were small for several centuries. However, Jews emigrated to the Caucasus and
        beyond, and formed countless communities, at the time of the wars between the
        Muslims and Persians during the 7th century.(3)

        Jews arrived in Pannonia (Yugoslavia) and Romania in the Third Century(4), and
        in Hungary not long after. France also had large numbers of Jews living there
        from an early period; Objects identified as Jewish because of the menorah
        portrayed on them have been discovered around Arles (first, fourth and early
        fifth centuries) and Bordeaux and the neighboring region (third and early
        fourth centuries) Evidence of Jewish communities is abundant from 465 onwards.

        Jews were, of course, living in all Mediterranean countries for many centuries
        B.C.E. and, as has been shown, were living in most other European lands from a
        very early period. Thus, the claim of Ted Pike (and most other anti-Semitic
        groups) that the European Jews are from Khazar stock, falls flat on its face.
        There may be a tiny minority of present-day Jews who are descended from Khazar-
        Jews, but almost all European Jews are descended directly from the Jews of the
        Bible.

        (1) Encyclopaedia Judaica, Vol. 10, col. 944
        (2) Encyclopaedia Judaica, Vol. 7, col. 458
        (3) Encyclopaedia Judaica, Vol. 14, col. 433
        (4) Encyclopaedia Judaica, Vol. 16, col. 868

        • Gość: Kagan Re: Koestler nie ma dowodów 2 ! IP: *.vic.bigpond.net.au 21.08.02, 13:45
          Powolujesz sie na Encyclopedia Judaica, czyli "dzielo" napisane
          i sfinansowane przez syjonistow.
          A co z Koestlerem, ktory otwarcie przyznaje sie do chazarskiego
          pochodzenia? Czemu Mossad zamordowal go wraz z zona? Gdyby pisal
          wierutne bzdury, to nikomu by nie wadzil...
          I co np. powiesz o Robercie Kaganie?
          Powyższy artykuł (oryginalny tytuł: "Siła i słabość")
          www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,976761.html
          publikujemy z niewielkimi skrótami za "Policy Review"
          za zgodą autora. Robert Kagan jest amerykańskim
          politologiem i publicystą. Zajmuje się tematyką
          międzynarodową. Mieszka w Brukseli. Jest felietonistą
          "Washington Post" oraz współpracownikiem tygodników
          "Weekly Standard" i "New Republic". Publikuje także w
          "New York Times", "Wall Street Journal", "Foreign
          Affairs", "Foreign Policy", "Commentary". W latach
          1984-88 pracował w amerykańskim Departamencie Stanu.
          • Gość: diabeł Re: Koestler nie ma dowodów 2 ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 14:01
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Powolujesz sie na Encyclopedia Judaica, czyli "dzielo" napisane
            > i sfinansowane przez syjonistow.

            To prawda, ale wychodze z założenia, ze jeśli argumenty sa słuszne ( a te o
            braku dowodów historycznych za takie uwazam) to można cytowac nawet
            Biblie czy Mein KAmpf.



            > A co z Koestlerem, ktory otwarcie przyznaje sie do chazarskiego
            > pochodzenia? Czemu Mossad zamordowal go wraz z zona? Gdyby pisal
            > wierutne bzdury, to nikomu by nie wadzil...

            Niestety Mosadowi wadzą nawet wariaci co powszechnie wiadomo.
            Nie twierdze, ze pisał bzdury, ale uwazam, ze przedstawil jedynie
            nieudowodnione hipotezy, same w sobie interesujace , co nie znaczy ze widze
            jakis powód by je uznac za prawdziwe.



            > I co np. powiesz o Robercie Kaganie?
            > Powyższy artykuł (oryginalny tytuł: "Siła i słabość")
            > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,976761.html
            > publikujemy z niewielkimi skrótami za "Policy Review"
            > za zgodą autora. Robert Kagan jest amerykańskim
            > politologiem i publicystą. Zajmuje się tematyką
            > międzynarodową. Mieszka w Brukseli. Jest felietonistą
            > "Washington Post" oraz współpracownikiem tygodników
            > "Weekly Standard" i "New Republic". Publikuje także w
            > "New York Times", "Wall Street Journal", "Foreign
            > Affairs", "Foreign Policy", "Commentary". W latach
            > 1984-88 pracował w amerykańskim Departamencie Stanu.

            jeszcze nie czytalem o tym KAganie....
            Diabeł
            • Gość: Kagan Re: Koestler nie ma dowodów 2 ! IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 30.08.02, 06:41
              K: Powolujesz sie na Encyclopedia Judaica, czyli "dzielo" napisane i sfinansowane przez syjonistow.

              D: To prawda, ale wychodze z założenia, ze jeśli argumenty sa słuszne ( a te o braku dowodów historycznych za
              takie uwazam) to można cytowac nawet Biblie czy Mein KAmpf.
              K: Tyle, ze zawieraja one wiecej prawy niz syjonistyczna propaganda...

              K: A co z Koestlerem, ktory otwarcie przyznaje sie do chazarskiego pochodzenia? Czemu Mossad zamordowal go
              wraz z zona? Gdyby pisal wierutne bzdury, to nikomu by nie wadzil...

              D: Niestety Mosadowi wadzą nawet wariaci co powszechnie wiadomo. Nie twierdze, ze pisał bzdury, ale uwazam,
              ze przedstawil jedynie nieudowodnione hipotezy, same w sobie interesujace , co nie znaczy ze widze
              jakis powód by je uznac za prawdziwe.

              K: Widzisz, zawodowi historycy, z ktorymi sie spotykam na uniwerku, twierdza, ze Koestler napisal prawde.
              Zobacz tez: obszerna bibliografia 13tego Plemienia...

              K I co np. powiesz o Robercie Kaganie?
              www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,976761.html
              ... Robert Kagan jest amerykańskim politologiem i publicystą. Zajmuje się tematyką międzynarodową. Mieszka w
              Brukseli. Jest felietonistą "Washington Post" oraz współpracownikiem tygodników "Weekly Standard" i "New
              Republic". Publikuje także w "New York Times", "Wall Street Journal", "Foreign Affairs", "Foreign Policy",
              "Commentary". W latach 1984-88 pracował w amerykańskim Departamencie Stanu.

              D: jeszcze nie czytalem o tym KAganie....
              K: Czy jego nazwisko i wplywy nic ci nie mowi?

              > Diabeł
              • Gość: diabeł Nikt nie ma dowodów. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 09:31
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > K: Powolujesz sie na Encyclopedia Judaica, czyli "dzielo" napisane i
                sfinansow
                > ane przez syjonistow.
                >
                > D: To prawda, ale wychodze z założenia, ze jeśli argumenty sa słuszne ( a te
                o
                > braku dowodów historycznych za
                > takie uwazam) to można cytowac nawet Biblie czy Mein KAmpf.
                > K: Tyle, ze zawieraja one wiecej prawy niz syjonistyczna propaganda...

                każda propaganda ma inne cele niż prawde.


                >
                > K: A co z Koestlerem, ktory otwarcie przyznaje sie do chazarskiego
                pochodzenia?

                Ja tez sie moge przyznac i co ? Na co to dowód ?


                > Czemu Mossad zamordowal go
                > wraz z zona?

                Z tym pytaniem napewno nalezy sie zwrócic do Mossadu.
                Jeśli CIA zabije jakiegoś kreacjoniste to nie znaczy, że kreacjoniści maja
                racje.


                Gdyby pisal wierutne bzdury, to nikomu by nie wadzil...

                Mosadowi wielu wadzi, ale nie maja środkow by wszystkich likwidowac odrazu.
                Nie znam szczegółow śmierci Koestlera. Czy Mossad sie przyznał do jego
                likwidacji ? Napewno nie. Wiec to pewnie kolejna hipoteza.



                >
                > D: Niestety Mosadowi wadzą nawet wariaci co powszechnie wiadomo. Nie
                twierdze,
                > ze pisał bzdury, ale uwazam,
                > ze przedstawil jedynie nieudowodnione hipotezy, same w sobie interesujace ,
                co
                > nie znaczy ze widze
                > jakis powód by je uznac za prawdziwe.
                >
                > K: Widzisz, zawodowi historycy, z ktorymi sie spotykam na uniwerku, twierdza,
                z
                > e Koestler napisal prawde.

                To napisz wreszcie co sie stało z tymi Żydami, którzy dotarli do Polski
                z Europy Zachodniej i z Bliskiego Wschodu O CZYM WSZYSTKIE zRÓDŁA HISTORYCZNE
                ZGODNIE PISZĄ. Nie twierdzę, że wśród Żydów Polskich wogóle nie było Chazarów,
                ale ich liczbe należy oceniać racjonalnie na 10-15% populacji żydowskiej.
                Pozatym mały procent samych Chazarów przyjął judaizm. O czym już pisałem.
                Wiec teoria, że 90% Żydów to neochazarzy jest niewiarygodna!!!!!!!!!!!!
                Prędzej uwierzę, że kosmici ukierunkowali ewolucje małp tak, że powstał homo
                sapiens. Diabeł.



                > Zobacz tez: obszerna bibliografia 13tego Plemienia...

                Nie mam jak jej zobaczyć. Nie widzę ksiązek na odległość.
                Nauka wspólczesna jest tak prymitywna, że nie umożliwia jeszcze tak
                podstawowych rzeczy....



                >
                > K I co np. powiesz o Robercie Kaganie?
                > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,976761.html
                > ... Robert Kagan jest amerykańskim politologiem i publicystą. Zajmuje się
                temat
                > yką międzynarodową. Mieszka w
                > Brukseli. Jest felietonistą "Washington Post" oraz współpracownikiem
                tygodników
                > "Weekly Standard" i "New
                > Republic". Publikuje także w "New York Times", "Wall Street
                Journal", "Foreign
                > Affairs", "Foreign Policy",
                > "Commentary". W latach 1984-88 pracował w amerykańskim Departamencie Stanu.
                >
                > D: jeszcze nie czytalem o tym KAganie....
                > K: Czy jego nazwisko i wplywy nic ci nie mowi?

                NAzwisko to każdy może sobie kupić za kilkaset dolarów. Jest to stosunkowo łatwe
                w Australii też. Nie sugerujesz chyba, że to potomek ostatniego KAgana
                Chazarów? Diabeł


      • Gość: Kagan Re: Koestler nie ma dowodów ! IP: *.vic.bigpond.net.au 21.08.02, 13:48
        Gość portalu: diabeł napisał(a):

        >
        > DID MODERN JEWS DESCEND FROM KHAZARS?
        >
        >
        > Many anti-Semites complain that modern Jews are not the Biblical Jews but are
        > descended from the Khazars. The Khazars converted to Judaism and thus modern
        > day Jews, it is claimed, are imposters who have no claim on the Land of
        Israel,
        >
        > Eretz Yisrael. This claim will be discussed in the following sections.
        >
        > It is also interesting to note that the same anti-Semites who complain about
        > the alleged contents of the Talmud, which was completed no later than 500
        C.E.
        > also claim that the Jews of today are "self-styled Jews" descended from the
        > Khazars who converted to Judaism in 740 C.E. Some even claim that the "true"
        > descendants of the Biblical Jews are the modern day "Aryans". So according to
        > this "logic" the Talmud which they complain about would actually be an
        "Aryan"
        > book and not that of the modern Jews!
        >
        > Its difficult to see how they can reconcile these two seemingly contradictory
        > positions.
        >
        > David S. Maddison<a
        href="mailto:"maddison@connexus.net.au""target="_blank">"ma
        > ddison@connexus.net.au"</a>
        >
        > RESPONSE (1)
        >
        >
        > THE HISTORICAL EVIDENCE
        > From: JGARBUZ@postoffice.worldnet.att.net
        > Subject: Re: Jewish Filth Taking Over the World
        > Date: 7 Aug 1998 01:51:14 GMT
        > Message-ID: (35C9EC6D.7CFF@postoffice.worldnet.att.net)
        >
        > As for Ashkenazim being Khazars, for one thing there were Jews on the Rhine
        > (who came with the Romans) long before there was a Khazaria and even before
        > many Germanic tribes settled there. In fact, the word Ashkenaz means Germany
        in
        >
        > Hebrew. Second, even if a group of Khazars abandoned their own homeland and
        > adopted Jewish peoplehood by conversion it still doesn't negate their right
        to
        > the land of Israel. Even Moses's wives weren't born Hebrews and Ruth the
        > Moabitess was a convert (see Book of Ruth). Unlike the Germans, membership in
        > the Jewish peoplehood is not based soley on blood.
        K: Czyzby? To sprobuj zostac zydem!
        Jak nie masz matki zydowki, to koniec...

        • Gość: diabeł Jeśli pokryjesz koszty,deklaruje sie zostac Żydem! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 13:55
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: diabeł napisał(a):
          >
          > >
          > > DID MODERN JEWS DESCEND FROM KHAZARS?
          > >
          > >
          > > Many anti-Semites complain that modern Jews are not the Biblical Jews but
          > are
          > > descended from the Khazars. The Khazars converted to Judaism and thus mode
          > rn
          > > day Jews, it is claimed, are imposters who have no claim on the Land of
          > Israel,
          > >
          > > Eretz Yisrael. This claim will be discussed in the following sections.
          > >
          > > It is also interesting to note that the same anti-Semites who complain abo
          > ut
          > > the alleged contents of the Talmud, which was completed no later than 500
          > C.E.
          > > also claim that the Jews of today are "self-styled Jews" descended from th
          > e
          > > Khazars who converted to Judaism in 740 C.E. Some even claim that the "tru
          > e"
          > > descendants of the Biblical Jews are the modern day "Aryans". So according
          > to
          > > this "logic" the Talmud which they complain about would actually be an
          > "Aryan"
          > > book and not that of the modern Jews!
          > >
          > > Its difficult to see how they can reconcile these two seemingly contradict
          > ory
          > > positions.
          > >
          > > David S. Maddison<a
          > href="mailto:"maddison@connexus.net.au""target="_blank">"ma
          > > ddison@connexus.net.au"</a>
          > >
          > > RESPONSE (1)
          > >
          > >
          > > THE HISTORICAL EVIDENCE
          > > From: JGARBUZ@postoffice.worldnet.att.net
          > > Subject: Re: Jewish Filth Taking Over the World
          > > Date: 7 Aug 1998 01:51:14 GMT
          > > Message-ID: (35C9EC6D.7CFF@postoffice.worldnet.att.net)
          > >
          > > As for Ashkenazim being Khazars, for one thing there were Jews on the Rhin
          > e
          > > (who came with the Romans) long before there was a Khazaria and even befor
          > e
          > > many Germanic tribes settled there. In fact, the word Ashkenaz means Germa
          > ny
          > in
          > >
          > > Hebrew. Second, even if a group of Khazars abandoned their own homeland an
          > d
          > > adopted Jewish peoplehood by conversion it still doesn't negate their righ
          > t
          > to
          > > the land of Israel. Even Moses's wives weren't born Hebrews and Ruth the
          > > Moabitess was a convert (see Book of Ruth). Unlike the Germans, membership
          > in
          > > the Jewish peoplehood is not based soley on blood.
          > K: Czyzby? To sprobuj zostac zydem!
          > Jak nie masz matki zydowki, to koniec...

          Żaden koniec! Zobacz sobie strony " convert to judaism" !
          Jeśli pokryjesz koszty to deklaruje sie zostac Żydem.


          >
          • Gość: Kagan Re: Jeśli pokryjesz koszty,deklaruje sie zostac Ż IP: *.vic.bigpond.net.au 21.08.02, 14:10
            Gość portalu: diabeł napisał(a):
            Unlike the Germans, membership in the Jewish peoplehood is not based soley on
            blood.
            K: Czyzby? To sprobuj zostac zydem!
            Jak nie masz matki zydowki, to koniec...
            >
            > Żaden koniec! Zobacz sobie strony " convert to judaism" !
            > Jeśli pokryjesz koszty to deklaruje sie zostac Żydem.

            K: Za duze pieniadze to i Michael Jackson zrobil sie z murzyna bialym...
            Nie watpie, ze za dobra kase kazdy moze zostac zydem.
            Tyle, ze np. zostanie Muzulmaninem nic nie kosztuje.
            A za konwersje np. na Swiadka Jehowy czy Mormona nawet placa...
            Widzisz, zydostwo to rodzaj bardzo ekskluzywnego klubu.
            99.9% czlonkow to potomstwo poprzednich czlonkow. A ten ulamek procenta?
            To bez wiekszego znaczenia, w granicach tzw. bledu statystycznego...
            Moja znajoma zydochazarka, aby wyjsc za maz za zydem, ale nizszej kasty
            (ona Kochenka, on zwykly zyd z Rosji) musiala dostac specjalna syspense od
            rabina. Pewnie za duza kase, taki rabin da kazdemu certyfikat zydostwa.
            Tylko sie pytam, czy ktos nie zna przyjemniejszych metod marnowania
            pieniedzy?...
            Pozdr.
            Kagan
            • Gość: diabeł za niewielkie pieniądze też sie da... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 13:23
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Gość portalu: diabeł napisał(a):
              > Unlike the Germans, membership in the Jewish peoplehood is not based soley on
              > blood.
              > K: Czyzby? To sprobuj zostac zydem!
              > Jak nie masz matki zydowki, to koniec...
              > >
              > > Żaden koniec! Zobacz sobie strony " convert to judaism" !
              > > Jeśli pokryjesz koszty to deklaruje sie zostac Żydem.
              >
              > K: Za duze pieniadze to i Michael Jackson zrobil sie z murzyna bialym...
              > Nie watpie, ze za dobra kase kazdy moze zostac zydem.
              > Tyle, ze np. zostanie Muzulmaninem nic nie kosztuje.
              > A za konwersje np. na Swiadka Jehowy czy Mormona nawet placa...
              > Widzisz, zydostwo to rodzaj bardzo ekskluzywnego klubu.
              > 99.9% czlonkow to potomstwo poprzednich czlonkow. A ten ulamek procenta?
              > To bez wiekszego znaczenia, w granicach tzw. bledu statystycznego...
              > Moja znajoma zydochazarka, aby wyjsc za maz za zydem, ale nizszej kasty
              > (ona Kochenka, on zwykly zyd z Rosji) musiala dostac specjalna syspense od
              > rabina. Pewnie za duza kase, taki rabin da kazdemu certyfikat zydostwa.
              > Tylko sie pytam, czy ktos nie zna przyjemniejszych metod marnowania
              > pieniedzy?...
              > Pozdr.
              > Kagan


              mysle, ze w granicach 2-5 tys.USD - koszty szkolen i nauk niezbednych do
              przejscia na judaizm.
              Slyszałem o jakichś Murzynach w NY, ktorzy postanowili przejsc na judaizm i
              wyjechac do Izraela.... Izrael nie wyraził zgody.... co z kolei pociagneło za
              sobą oskarżenia Izraela o rasizm.... w efekcie musieli się zgodzic.
              • Gość: Kagan Re: za niewielkie pieniądze też sie da... IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 30.08.02, 06:34
                Gość portalu: diabeł napisał(a): Unlike the Germans, membership in the Jewish peoplehood is not based soley
                on blood.
                K: Czyzby? To sprobuj zostac zydem! Jak nie masz matki zydowki, to koniec...

                Żaden koniec! Zobacz sobie strony " convert to judaism" ! Jeśli pokryjesz koszty to deklaruje sie zostac Żydem.

                K: Za duze pieniadze to i Michael Jackson zrobil sie z murzyna bialym... Nie watpie, ze za dobra kase kazdy moze
                zostac zydem. Tyle, ze np. zostanie Muzulmaninem nic nie kosztuje. A za konwersje np. na Swiadka Jehowy czy
                Mormona nawet placa...
                Widzisz, zydostwo to rodzaj bardzo ekskluzywnego klubu. 99.9% czlonkow to potomstwo poprzednich czlonkow. A
                ten ulamek procenta? To bez wiekszego znaczenia, w granicach tzw. bledu statystycznego...
                Moja znajoma zydochazarka, aby wyjsc za maz za zydem, ale nizszej kasty (ona Kochenka, on zwykly zyd z Rosji)
                musiala dostac specjalna dyspense od> rabina. Pewnie za duza kase, taki rabin da kazdemu certyfikat zydostwa.
                Tylko sie pytam, czy ktos nie zna przyjemniejszych metod marnowania pieniedzy?...
                Pozdr.
                Kagan

                Mysle, ze w granicach 2-5 tys.USD - koszty szkolen i nauk niezbednych do przejscia na judaizm.
                Slyszałem o jakichś Murzynach w NY, ktorzy postanowili przejsc na judaizm i
                wyjechac do Izraela.... Izrael nie wyraził zgody.... co z kolei pociagneło za
                sobą oskarżenia Izraela o rasizm.... w efekcie musieli się zgodzic.
                K: To byli pewnie dosc zamozni murzyni...
                A jka znam 100 przyjemniejszych sposobow wydania tych (srednio) 2 i pol tys. USD:
                1. Na dziwki (za te pieniadze gwarancja, ze bez AIDSa).
                2. Urlop na Karaibach.
                3. Nowy komputer.
                Itp. Itd.
                • Gość: diabeł tu nie o przyjemność chodzi.... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 22:04
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Gość portalu: diabeł napisał(a): Unlike the Germans, membership in the
                  Jewish
                  > peoplehood is not based soley
                  > on blood.
                  > K: Czyzby? To sprobuj zostac zydem! Jak nie masz matki zydowki, to koniec...
                  >
                  > Żaden koniec! Zobacz sobie strony " convert to judaism" ! Jeśli pokryjesz
                  koszt
                  > y to deklaruje sie zostac Żydem.
                  >
                  > K: Za duze pieniadze to i Michael Jackson zrobil sie z murzyna bialym... Nie
                  wa
                  > tpie, ze za dobra kase kazdy moze
                  > zostac zydem. Tyle, ze np. zostanie Muzulmaninem nic nie kosztuje. A za
                  konwers
                  > je np. na Swiadka Jehowy czy
                  > Mormona nawet placa...
                  > Widzisz, zydostwo to rodzaj bardzo ekskluzywnego klubu. 99.9% czlonkow to
                  potom
                  > stwo poprzednich czlonkow. A
                  > ten ulamek procenta? To bez wiekszego znaczenia, w granicach tzw. bledu
                  statyst
                  > ycznego...
                  > Moja znajoma zydochazarka, aby wyjsc za maz za zydem, ale nizszej kasty (ona
                  K
                  > ochenka, on zwykly zyd z Rosji)
                  > musiala dostac specjalna dyspense od> rabina. Pewnie za duza kase, taki rabi
                  > n da kazdemu certyfikat zydostwa.
                  > Tylko sie pytam, czy ktos nie zna przyjemniejszych metod marnowania
                  pieniedzy?
                  > ...
                  > Pozdr.
                  > Kagan
                  >
                  > Mysle, ze w granicach 2-5 tys.USD - koszty szkolen i nauk niezbednych do
                  przej
                  > scia na judaizm.
                  > Slyszałem o jakichś Murzynach w NY, ktorzy postanowili przejsc na judaizm i
                  > wyjechac do Izraela.... Izrael nie wyraził zgody.... co z kolei pociagneło za
                  > sobą oskarżenia Izraela o rasizm.... w efekcie musieli się zgodzic.
                  > K: To byli pewnie dosc zamozni murzyni...

                  Nie . Chcieli stać się zamożni.....


                  > A jka znam 100 przyjemniejszych sposobow wydania tych (srednio) 2 i pol tys.
                  US
                  > D:
                  > 1. Na dziwki (za te pieniadze gwarancja, ze bez AIDSa).
                  > 2. Urlop na Karaibach.
                  > 3. Nowy komputer.
                  > Itp. Itd.

                  Prawie każdy sposób wydawania pieniedzy jest przyjemniejszy od przechodzenia
                  przez skomplikowane procedury i formalności. Ale tu nie o przyjemność chodzi
                  tylko o zostanie Zydem za niewielką kase....
    • Gość: Alik Dwie fajne definicje nt. antysemityzmu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 18:40
      1) Antysemita to nie jest ten, który nie lubi Żydów
      Ale ten kórego Żydzi nie lubią.

      2) - Mamo, co to będzie jak kopnę tego Jasia Kowalskiego z parteru?
      - Chuligaństwo, synku.
      - A jak kopnę tego Icka Blumsztajna z drugiego piętra?
      - Antysemityzm, synku.
      • Gość: Kagan Re: Dwie fajne definicje nt. antysemityzmu IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 30.08.02, 06:29
        Gość portalu: Alik napisał(a):

        > 1) Antysemita to nie jest ten, który nie lubi Żydów
        > Ale ten kórego Żydzi nie lubią.
        >
        > 2) - Mamo, co to będzie jak kopnę tego Jasia Kowalskiego z parteru?
        > - Chuligaństwo, synku.
        > - A jak kopnę tego Icka Blumsztajna z drugiego piętra?
        > - Antysemityzm, synku.
        K: Jolly GOOD! :)
        TAK TRZYMAC!
        "Jak zydki zabijac gojow, to dobra rzecz, ale jak goje zabijac zydkow to zla rzecz".
        Rabin Moshe Kali-Nowsky (Brooklyn, NY)
    • Gość: diabeł jeszcze jedna do kolekcji IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 17:28
      > Antisemite:

      > (1) Originally, one who did not like Jews; now, one whom
      > the Jews do not like (Lou Rollins);

      > (2) Someone who dares to break the most rigid taboo of Western civilization,
      > namely, the dictum that the Jews and Israel must not be criticized;

      > (3) Someone who recognizes that the most destructive social movements of
      recent times --
      > communism, liberalism, feminism, labor unionism, racial integration,
      > multiculturalism, anti- racism, zionism, the 'civil rights movement',
      > deconstructionism, gun control, and the like
      • Gość: Kagan Re: jeszcze jedna do kolekcji IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 30.08.02, 06:26
        Gość portalu: diabeł napisał(a):
        Antisemite:
        (1) Originally, one who did not like Jews; now, one whom the Jews do not like (Lou Rollins);
        "Dawniej ten, co nie lubial zydkow, dzis ten, kogo zydki nie lubieja"... :)

        (2) Someone who dares to break the most rigid taboo of Western civilization,
        namely, the dictum that the Jews and Israel must not be criticized;
        "Ten, co sie odwazyl przelamac najwieksze tabu cywilizacji zachodniej, czyli
        odwazyl sie krytykowac zydkow i izrael"... :)

        (3) Someone who recognizes that the most destructive social movements of recent times --
        communism, liberalism, feminism, labor unionism, racial integration,
        multiculturalism, anti- racism, zionism, the 'civil rights movement',
        deconstructionism, gun control, and the like
    • Gość: diabeł Pro semityzm - anty talmudyzm IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 11:02
      Copyright (c) 2000 Fundacja Antyk. Wszelkie prawa zastrzeżone.

      Stanisław Kozanecki
      Pro semityzm - anty talmudyzm
      Bruksela, 1998
      Bez pomocy - tak moralnej jak materialnej - Jerzego i Ireny Przyluskich,
      ta pozycja nie ujrzalaby światła dziennego
      Izrael SZAHAK był jednym z pierwszych w naszym pokoleniu który
      mial odwagę w książce p.t. "Żydowskie dzieje i religia" pisać swym
      rodakom prawdę o złowieszczym wpływie Talmudu na tragiczne losy
      narodu żydowskiego. Jemu też to skromne opracowanie poświęcam.

      Wstęp
      M i l i o n y ZYDOW zamordowanych przez reżym hitlerowski - oto owoce zjawiska
      które, od około stu lat, raz słusznie raz niesłusznie, nosi miano: )
      antysemityzm.) (1). W obliczu podobnej tragedii, która - w różnym nasileniu -
      trwa już od ponad trzech tysiący lat (np. pogromy w Babilonii) jest czas,
      najwyższy czas, a szczególnie teraz, po masakrze Schoach, aby naród będący
      objektem tych prześladowań zaczął wreszcie szukać prawdziwych i głównych
      powodów jedynego w swym rodzaju w dziejach ludzkości zjawiska, by z kolei
      znależć odpowiednie środki zaradcze, niwelujące tę odwieczną tragedię.

      Niestety Zydzi, z bardzo małymi wyjątkami - tak ci żyjący w Izraelu jak ci
      rozproszeni w diasporze - uznają za “antysemitów” nie tylko faktycznych
      antysemitów, ale również tych którzy śmią zwrócić im uwagę na główne powody
      tego zjawiska, nie zdając sobie sprawy (albo nie chcąc się przyznać), że o n i
      s a m i, w dużym stopniu, są siewcawi tego nieszczęścia, tak z powodu ich
      specyficznej mentalności, jak też postępowania

      Na szczęście i s t n i e j ą w y j ą t k i i są one coraz bardziej liczne. Mam
      na myśli A. Koestlera, utalentowanego pisarza, książkę którego, dotyczacą tego
      problemu, zdobyć dzisiaj nie sposób (ęLa qučte de ląabsolu)).

      Fakt że nie sposób jej dostać, a mowa w niej o faktach i zjawiskach wielkiej
      wagi ( szczególnie dla narodu żydowskiego ) spowodowało moją decyzję podania
      tutaj choćby części zawartych tam wypowiedzi.

      W tych reflekcjach zacytuję z kolei opinię wybitnego członka Akademii
      Francuskiej André Frossarda, który w swej przedostatniej książce (ęEcoute
      Israël)), przedstawia tę problematykę bez ogródek. Zacytuję nastepnie A.B.
      Yehoshua (laureata nagrody Nobla z literatury) i wreszcie jedną z wypowiedzi
      pierwszego prezydenta Izraela Ch. Weizmana.

      Nie mogę uwierzyć, że wśród Zydow nie znajdą się, coraz częściej, osobistości
      zdolne wreszcie zaakceptować prawdę. Bo budować coś rzetelnego można tylko na p
      r a w d z i e. I tylko wówczas zacznie się stopniowo wytwarzać atmosfera, w
      której znalezienie słusznych i owocnych rozwiązań, dla dobra głównie tego
      narodu, stanie się możliwe. Tym samym zniknie dzisiejsze obustronne czarowanie
      się pustosłowiem, metoda, która wcześniej czy później, rodzi ryzyko nowych
      tragedii.

      Rozumie się też samo przez się, że ta ich samokrytyka w niczym nie zmniejsza
      ohydnej zbrodni reżymu hitlerowskiego na narodzie żydowskim za które III Rzesza
      została skazana, niestety, na miarę nieproporcjonalną do dokonanych zbrodni
      • Gość: diabeł Termin &# 8220;antysemityzm&# 8221; IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 11:04
        Stanisław Kozanecki
        Pro semityzm - anty talmudyzm
        Pro semityzm - anty talmudyzm
        Bruksela, 1998

        Termin “antysemityzm”
        Te reflekcje zaczynam od istotnej sugestii: P o j ę c i e ANTYSEMITYZM (1)
        wprowadza zamieszanie i dlatego winno być poddane głębokiej r e w i z j i, a to
        z szeregu bardzo istotnych powodów :


        jest mgliste, niewyraziste, niedokładne, niejasne, dwuznaczne;

        Zydzi nie są jedynem narodem semickim. Arabowie są również Semitami ;

        Przedrostek )anty°°) nie odnosi się do wszystkich Zydów, lecz jedynie do nurtu
        o podłożu tak mistycznym jak szowinistycznym, mianowice do t a l m u d y s t ó
        w i to tylko tam, gdzie ich założenia są niezgodne z zasadami religii
        mojżeszowej (mozaizmu) ;

        Nikt nie przeczy że istnieje na świecie głęboki antysemityzm o podłożu rasowym.
        Ten zasługuje na bezwględne potępienie. Istnieje jednak także, i to w każdym
        kraju naszej cywilizacji, wielu ludzi którzy krytykują np. czy to ich religię
        (ongiś par excellence mojżeszową a dziś nasiąknięta talmudyzmem), czy to
        politykę ich rządu. Także tym, z miejsca, przyczepia się, jakże niesłusznie,
        miano ę antysemitów ę.
        Ma tu więc dzisiaj miejsce zjawisko u o g ó l n i a n i a z ł a, podczas gdy
        nie ma nic bardziej niesprawiedliwego jak uogólnianie rzucające cień na
        wszystkich;


        Termin “antysemityzm” kładzie nacisk na )anty), to znaczy na s y m p t o m
        wrogości do Zydów (ę....postawa w r o g o ś c i w stosunku do Zydów i ich
        dyskryminacja)) - patrz )Aneks), pod numerem (1)). Nie bierze natomiast pod
        uwagę sprawy zasadniczej, mianowicie p r z y c z y n oraz głównych ź r ó d e ł
        tego jedynego w historii ludzkości zjawiska, podczas gdy bez gruntowej
        znajomości przyczyn nigdy nie osiągnie się eliminacji czy choćby zmniejszenia
        samego Zła.
        • Gość: diabeł Termin &# 8220;antyjudaizm&# 8221; IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 11:06
          Stanisław Kozanecki
          Pro semityzm - anty talmudyzm
          Pro semityzm - anty talmudyzm
          Bruksela, 1998

          Termin “antyjudaizm”
          Pojęcie “antyjudaizm” również nie jest w stanie zastąpić wyżej cytowanego.
          Chodzi bowiem tutaj także o zbytnie uogólnienie, a więc również o zacieranie
          znaczenia, bo:


          JUDAIZM to po pierwsze przede wszystkim k u l t u r a, to znaczy owoc duchowych
          przemyślań wielu pokoleń. Ta zasługuje na głęboki szacunek ;

          JUDAIZM to z kolei również r e l i g i a koncentrująca się niestety wyłącznie
          wokół jednego jedynego narodu, który (w bardzo wyraźnej większości) uważając
          się za naród )w y b r a n y), skupiając się - zamyka się we własnym kręgu.
          Wyjątkowa postać Mojżesza ma na nią wpływ, ale w niej nie dominuje.

          Dwie jakże różne księgi są ich duchowymi drogowskazami: Tora (3) będąca częścią
          Biblii, oraz - niestety - TALMUD.(2).

          Stąd termin )judaizmu t a l m u d y c z n e g o), dziś..dominującego ;

          I wreszcie, według E Lewina (vide: Encyclopedia Universalis, tom 9, str. 520( J
          U D A I Z M dla pewnej kategorii Zydów nie jest ani religią, ani kulturą, ale
          pewnego rodzaju wrażliwością, zbiorem idei i wspomnień, pewnej dozy emocji oraz
          solidarności z Zydami prześladowanymi jako Zydzi.

          Termin “anty-talmudyzm
          • Gość: diabeł Termin &# 8220;anty-talmudyzm&# 8221; IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 11:08
            Termin “anty-talmudyzm"
            Trzeba więc szukać terminu, który lepiej odzwierciedli zachodzące zjawisko i
            przestanie oskarżać o uczucia rasistowskie tych którzy wyrażają krytyki tylko
            dlatego że leży im na sercu pokojowe współżycie narodów, respektujące wszystkie
            Wspólnoty w równym stopniu. Dlatego sugeruję na przykład termin ęANTY-
            TALMUDYZMę który wskazuje na ich mentalność s e k c i a r s t k ą (4), a więc
            jedno z głównych źródeł istniejących konfliktów. Termin

            ęantysemityzmę winien być używany wyłącznie w wypadkach f a k t y c z n ej
            mentalności czy działalności r a s o w e j i to bez względu od jakiej rasy
            pochodzi. Dopiero wówczas można będzie mówić o sprawiedliwości nieodzownej dla
            znalezienie słusznych rozwiązań i to dla wszystkich Wspólnot, a nie tylko dla
            jednej z nich, jak to, niestety, ma miejsce dzisiaj.
            • Gość: diabeł mozaizm IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 13:32
              MOZAIZM

              MOZAIZM to, po pierwsze i przede wszystkim, r e l i g i a. Dekalog oraz Tora
              (Prawo)-(3) są w mozaiźmie przygotowaniem do EWANGELII (znaczenie której
              judaizm poprostu lekceważy). W mozaiźmie nie ma miejsca na mentalność i sposoby
              postępowania jakie sugeruje czy poleca Talmud (który w formie ostatecznej
              skrystalizował się dopiero między II a VII wiekiem po Chrystusie).

              K u l t u r a jest tutaj - również w przeciwieństwie do judaizmu - elementem
              drugorzędnym.

              Osobowością centralną ich religii jest MOJZESZ. Jest on, po pierwsze,
              prawodawcą par excellence. Jest on z kolei prorokiem, pierwszym między
              prorokami. Jest on także orędownikiem między Bogiem a jego ludem.

              Kult Boga, ogniskujący się wokół Arki Przymierza, odnowiony przez Dawida, jest
              kultem religii m o j ż e s z o w e j, to znaczy m o z a i z m u.

              Niestety pełna wierność prawom Mojżesza - a więc wpływ mozaizmu na duchowe
              oblicze tego narodu - najwyrażniej z biegiem wieków malała i już w V-ym wieku
              przed przyjściem Chrystusa nie musiała być silna jeśli tak wyjątkowe
              osobistości jak Ezdrasz ( rok 444 przed Chrystusem(, w obliczu postępu
              formującej się mentalności )talmudycznej), prowadził na szeroką skalę akcję )
              wierności prawu Mojżeszowemu ).

              W tej religii jest cały szereg proroków. Wielu z nich zapowiada przyjście
              Mesjasza, a jeden z nich, Micheasz, mówi o Betlejem: ) A ty, Betlejem Efrata,
              najmniejsza jesteś spośród plemion Judy . Z ciebie wyjdzie TEN, który będzie
              władał w Izraelu..). (1-4, powtórzony także w Ewangelii św. Mateusza 2-6).

              Sam Chrystus często cytuje Biblię, a tym samym Torę Mojżesza, która jest
              częścią Biblii. To normalne, bo wystarczy przypomnieć z niej choćby dwa
              kluczowe zdania, by wykazać jej ducha uniwersalistycznego: ) Pokochasz

              bliźniego jak siebie samego); ) Będziesz miłował

              cudzoziemca jak siebie samego). Te przykazania, zwłaszcza ostatnie, dla
              wyznawców judaizmu talmudycznego - są absurdem. Kościół Chrystusowy jest na tej
              samej drodze

              )mozaistycznej). Kościół nigdy nie cytuje Talmudu, podstawowej księgi prądu
              judaistycznego. Następcy św. Piotra, kładąc nacisk na wspólne korzenie
              chrystianizmu i mozaizmu ()nasz starszy brat) ) opierają się wyłącznie na
              cytatach Starego Testamentu.


              Korzenie chrześcijaństwa znajdują się, w pewnej mierze, w Objawieniu Bożym
              Starego Testamentu, a w p e ł n e j mierze w osobie i nauce Jezusa Chrystusa, a
              n i e w judaiźmie talmudycznym.


              Istniejące problemy między chrześcijaństwem a judaizmem t a l m u d y c z n y m
              mają źródło w tej podstawowej różnicy.

              • Gość: diabeł BŁĘDNE INTERPRETACJE pojęcia "WYBRANY" IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 21:36
                www.antyk.org.pl/teksty/proanty.htm
                BLEDNE INTERPRETACJE pojęcia )°WYBRANY ę

                Gdy się obserwuje te zjawiska bez pasji i z maksimum obiektywizmu, staje się
                jasne, że jednym z głównych powodów zjawiska )anty) u różnych narodów dających
                schronienie Zydom jest FAłSZYWA INTERPRETACJA, przez nich samych, kluczowych
                zasad religii, która u podstaw )mojżeszowa), z biegiem wieków, już na setki lat
                przed przyjściem Chrystusa, przeistaczała się stopniowo w )talmudyczną) i
                wreszcie w Talmud (2) - księgozbiór, różnego pochodzenia, komentujący i
                interpretujący Prawo (Torah).


                a( W pierwszym rzędzie mam na myśli błędną interpretację pojęcia )NAROD
                WYBRANY).


                BOG wybrał sobie ten naród i obarczył go misją szerzenia wiary w j e d n e g o
                Boga nie tylko wśród swoich, ale również wśród ludów i narodów którym nieznana
                była idea monodeizmu. Ten wybór nie był łatwy, bo także w narodzie żydowskim,
                obok wierzących, znajdo-wali się (i dalej znajdują się) niewierzący. Obojętnych
                czy nawet wrogo do Boga nastawionych, było i jest wielu. Nie jest dla nikogo
                tajemnicą że nawet za życia Mojżesza, mimo wyjątkowej miary prestiżu moralnego
                jaki ten pierwszy z proroków słusznie posiadał, po cudownie zakończonej
                ucieczce z Egiptu, bałwochwalcy tworzyli, wśród Zydów część dominującą. Jeśli
                Mojżesz, schodząc z góry Synaj rzucił tablice Dekalogu to dlatego, że tłuszcza
                uwielbiała swoich bożków.

                Możliwość zbawienia mieli jednak i dalej mają wszyscy (tak jak ją mają wszyscy
                członkowie innych narodów czy wspólnot), ale obdarzeni zbawieniem byli i są
                tylko ci którzy zachowują Przymierze.

                W podobnej atmosferze, zapewne dla wzmocnienia więzów ich wspólnoty, duchowi
                przywódcy wpajali swemu narodowi fałszywą interpretację pojęcia ęwybranyę

                (Nawiasem mówiac, jeden z polskich mistyków, Towiański, w okresie niewoli,
                chciał wmówić swym rodakom że jesteśmy )Chrystusem narodów), a tym samym
                duchowo o niebo lepszym i wyższym od innych. Na podobnych strunach grał w
                okresie przedwyborczym prezydent Roosevelt oświadczając że jesteśmy ) sumieniem
                narodów).

                Na szczęście nie ulegliśmy ni mistycznym złudom ni obłudnym podszeptom ).


                Opinia André FROSSARDA


                Frossard w swej książce )Ecoute Israël) (w polskim wydaniu strona 37, we
                francuskim strona 79-80( zwraca uwagę na ten karygodny grzech pisząc: Naród )w
                y b r a n y) musiałby być narodem świętym, aż do szpiku kości, przykładem nie z
                tej ziemi. Taki naród kryształowy, i niezmienny przynależałby do innego gatunku
                niż ludzki. I Frossard dorzuca:

                To właśnie ta różnica w interpretacji tego pojęcia jest pożywką nienawiści i
                antysemityzmu.


                Na temat “WYBRANY” opinia Frossarda jest równie jednoznaczna gdy pisze:

                Izraelu ! nie byłeś wybrany a w y z n a c z o-n y, o b a r c z o ny misją.

                Bóg wyznaczył im zatem służebną m i s j ę wśród otaczających plemion, w pełni
                pogańskich. I na tym koniec. Używając dzisiejszej terminologii można tu mówić
                o )misjonarzach) wysłanych do pogan w celu ich nawracania.

                Cóż za zasadnicza różnica w interpretacji powierzonego im zadania !


                I tak z czasem, z religii Mojżeszowej o charakterze uniwersalnym zrobiono
                religię ograniczoną w praktyce do jednej Wspólnoty. Podobny egocentryzm, w
                sposób nieunikniony, sprowadził ten naród na manowce r a s i z m u który
                zakorzenił się u nich do tego stopnia że dzisiaj, także niewierzący, i nawet
                aktywni ateiści, z bardzo nielicznymi wyjątkami, są przeświadczeni o wyższości
                ich narodu, rzekomo )wybranego) i lepszego od innych


                b( Frossard krytykuje z kolei ( i także tutaj nie sposób nie przyznać mu pełnej
                racji) panujące w Izraelu koncepcję gdzie ich kościół utożsamia się z narodem,
                (a więc działa w granicach j e d n e g o narodu) i mówi

                bez obwijania w bawełnę, że taka koncepcja jest bałwochwalstem. Ma on jednak
                nadzieję ( i ja także ją w sobie zachowuję) że przyjdzie chwila kiedy ich
                głębokie wyczucie boskiej transcendencji odwróci ich od tego pokuszenia co może
                się jednak stać tylko pod warunkiem, że ęty I zraelu poprzestaniesz zamykać się
                w synagogach ę.


                -----------

                • Gość: diabeł BŁĘDNE INTERPRETACJE pojęcia 'WYBRANY' IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 19:39
                  Tak, jeżeli rzeczywiście chce się znaleść rozwiązanie dla tego olbrzymiego
                  problemu, to trzeba powiedzieć i powtarzać, a nie ukrywać, że różnice między
                  NIMI i NAMI były, i są, i to nie rzadko, zasadnicze.

                  A oto kilka przykładów:

                  - ONI ciągle czekają na ) ich ) Mesjasza, który IM da moc, o której innym
                  narodom się nie śniło. Dzięki tej wymarzonej mocy ustawią się siłą faktu p o n
                  a d innymi, a tym samym będą mieli możliwość nad nimi dominować. Dominować nie
                  tylko duchowo, ale także materialnie, bo im śni się także potęga tu na ziemi,
                  potęga materialna, a nie tylko duchowa, jak to ma miejsce w innych religiach


                  Gdy mowa o dominacji materialnej to będzie słusznym i pożytecznym przypomnieć,
                  że Rzym, przez cały szereg wieków, również ulegał podobnym tendencjom. Na
                  szczęście miał odwagę zerwać z tą - jakże szkodliwą tendencją ).


                  Dla Talmudystów - przy ich dzisiejszej mentalności - przestać marzyć i wierzyć
                  w )ich) Mesjasza, w ich rzekomą wyższość, oznaczałoby zrzeczenie się baz ich
                  przekonań, rozczeń i wierzeń. By tą od wieków zasiedziałą mentalność gruntownie
                  zmienić trzebaby wewnętrznej rewolucji u każdego z zaślepionych. To jest
                  problem przerastający możliwości przeciętnych wiernych jednego czy dwóch
                  pokoleń. Do tej pory, z tego błędnego koła, potrafiły wyrwać się tylko
                  jednostki wyjątkowe.


                  - MY, w przeciwieństwie do nich, święcie wierzymy że Bóg - Mesjasz już zstąpił
                  na ziemie około dwa tysiące lat temu i że przyszedł nie tylko dla jednego
                  narodu, ale dla wszystkich narodów i wszystkich ras w tym samym stopniu, bez
                  jakichkolwiek różnic. Oni przeczą więc temu, co dla nas chrześcijan jest
                  oczywiste. Te dwie wizje są więc sobie diametralnie przeciwstawne. Sprzeczne
                  więc między nimi a nami jest wzajemne pojmowanie stosunku BOGA (JAHWE) do Zydów
                  i do miliardów ludzi innych narodowości.

                  Kiedy ogół Zydów pojmie, że nie ma w rodzaju ludzkim dwóch kategorii, lepszych
                  i gorszych, wyższych i niższych $ Zrozumieją to dopiero - jak daje do
                  zrozumienia Ewangelia - tuż przed Apokalipsą $

                  ( Lektura Apokalypsy Swiętego Jana: 7,2....14:

                  ę Ja, Jan ujrzałem anioła, wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć
                  Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc
                  wyrządzić szkodę ziemi i morzu: ) Nie wyrządzajcie szkody ziemi ani morzu, ani
                  drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego) . I usłyszałem listę
                  opieczętowanych : sto czterdzieści cztery tysiące, dwanaście tysięcy z każdego
                  z dwunastu plemion Izraela.

                  Potem ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i
                  ze wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojących przed tronem i przed
                  Barankiem......)).

                  Okres czasu dzięlący nas od Apokalypsy służy przygotowaniu tych ędwunastu
                  plemionę do tego wydarzenia.

                  ----------


                  Tak oni jak i my wierzymy, że B O G (przez nich nazywany JAHWE) jest j e d e n,
                  a więc ten sam dla wszystkich. Tu jednak kończy się wspólna droga chrześcijan z
                  talmudystami, bo ci ostatni nie zaakceptowali do tej pory p e ł n e g o
                  Objawienia B o g a w Trójcy J e d y n e g o. To pełne objawienia miało bowiem
                  miejsce dopiero w Nowym Testamencie, którego oni nie uznają.

                  Chrześcijanin, respektujący swą wiarę, nie może zamknąć oczy na sprzeczne u
                  nich i u nas pojmowanie stosunku Boga do Zydów i nie-Zydów.

                  ---------------
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka