douglasmclloyd
16.08.02, 17:10
Oszolomy gloszace wyprzedaz majatku narodowego nie maja racji. Oto
kontrargument dla prof. Jaroszynskiego, Nowaka i im podobnym.
"Kolei nie udało się sprzedać bocznicy biegnącej ze stacji w Blachowni do
centrum tego miasteczka.
PKP pozbywają się zbędnego - z swojego punktu widzenia - majątku. W tym
wypadku torów. "Gazeta" pisała przed miesiącem, że jeśli znikną, Blachownia
straci bezpowrotnie szansę uruchomienia w przyszłości szybkiej komunikacji
szynowej z Częstochową. Odtworzenie torowiska w centrum miasteczka będzie
bowiem praktycznie niemożliwe. Gmina nie jest jednak zainteresowana torami,
twierdząc, że komunikacja autobusowa jest sprawna i tańsza. Oponowało
Towarzystwo Miłośników Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej: - Wcześniej czy później
drogi się zakorkują - mówił Tomasz Ziębacz, członek Towarzystwa. Sens w
uruchomieniu w przyszłości pociągów do Blachowni widzi też firma BIT z
Poznania, opracowująca na zlecenie Częstochowy reformę komunikacji.
Niepotrzebna bocznica na razie zostanie, bo do przetargu zorganizowanego
przez Zakład Nieruchomości PKP nikt nie przystąpił: - Stagnacja na rynku, być
może ponowimy próbę sprzedaży - powiedział wczoraj "Gazecie" dyr. Henryk
Bacior."