Dodaj do ulubionych

A GDYBY PAPIEZ KOCHAL KIEDYS KOBIETE, TO CO

IP: *.proxy.aol.com 13.09.02, 20:50
Radiomaryjne koltuny oburzone sa informacja na temat rzekomego,bardzo
dawnego, romansu Papieza. Taéka informacja moze byc oburzony chyba wylacznie
koltun, odmawiajacy innym prawa do najpiekniejszych ludzkich uczuc.Wszystko
zalezy od tego co ma sie w danym momencie na mysli. Mysli koltunow sa w tym
przypadku brudne i prostackie.
Obserwuj wątek
    • Gość: pol Re: A GDYBY PAPIEZ KOCHAL KIEDYS KOBIETE, TO CO IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.02, 21:06
      Kiedys poeci modlili sie w swych wierszach do wyimaginowanych kochanek.JP II
      modli sie do niejakiej Maryji zawsze dziewicy.Czyzby bylo to poklosie tamtej
      niespelnionej milosci?

      pozdr
      • Gość: Ja Re: A GDYBY PAPIEZ KOCHAL KIEDYS KOBIETE, TO CO IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.09.02, 21:08
        A jaka ona moze byc dziewica, skoro ja wyjebalo juz tylu ksiezy, katolikow i
        wszelkiej masci okurwiencow pociesznych?
        Toz to, kurwa, ewenement medyczny, ze jej blona nie pekla do tej pory, hehe
      • Gość: J.K. A jezeli nawet, to... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.09.02, 21:18
        co w tym zlego ?
        • Gość: Kraken Re: A jezeli nawet, to... IP: *.ipt.aol.com 13.09.02, 21:25
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > co w tym zlego ?

          -Kr. Moim zdaniem NIC!!!Swiadczyc by to moglo,o tem,ze swej kariery nie
          zawdziecza nadstawianiu odbytnicy biskupowi Sapieze.Normalny chlop,ktory wie,ze
          otrzymal "wisielca" nie tylko w celu "odmocznienia" sie!
          Gdyby to byla prawda-zaczalbym chyba darzyc go pewna sympatia!!!Bardzo bowiem
          lubie "ten sport"
      • Gość: Grom Re: A GDYBY PAPIEZ KOCHAL KIEDYS KOBIETE, TO CO IP: *.proxy.aol.com 13.09.02, 21:25
        Taka jest moze prawda, ale niestety Papiez nigdy do niej sie nie przyzna.
        Koltunskie otoczenie jest zbyt brutalne
        • Gość: bandzior z SB Re: A GDYBY PAPIEZ KOCHAL KIEDYS KOBIETE, TO CO IP: 62.199.8.* 13.09.02, 21:31
          Gość portalu: Grom napisał(a):

          > Taka jest moze prawda, ale niestety Papiez nigdy do niej sie nie przyzna.
          > Koltunskie otoczenie jest zbyt brutalne

          Wasz bohater Piotrowski którego portrety przechowujecie nad luzkiem i który
          zamordowal ksiedza chcial znalezc kochanke Papieza w Krakowie.
          Tak szukal, ze po pijaku rozbil sie o latarnie i zdekonspirowal.Potem musial
          wracac do jaskini morderców do W-wy o suchym pysku - moze on cos wam doda na
          zaspokojenie chamskiej wrodzonej ciekawosci
          • Gość: Grom Ty jestes psychopata - szatanski pomiocie !! IP: *.proxy.aol.com 13.09.02, 21:43
            Co to wy, kanalio, skurwysynu popierdolony. Licz sie bydlaku ze slowami bo ci
            tak przyp.. , ze lucyfer cie nie pozbu=iera. Won mi stad, szatanski pomiocie
    • sala_paulina Rydzyk atakuje ? 13.09.02, 21:36
      Nawet nie wie Rydzyk,ze strzelil sobie gola do wlasnej bramki....
      :))
    • pl.adex Re: A GDYBY PAPIEZ KOCHAL KIEDYS KOBIETE, TO CO 14.09.02, 08:37
      Papiez chyba uprawial milosc sam ze soba to dlatego mu sie tak teraz ta jedna
      reka trzesie po prostu jej troche naduzywal za mlodu,o dawaniu tylka Sapiesze
      tez kiedys slyszalem od dawno niezyjacego hrabiego Reszki jak mawiaja w Anglii
      you have to do what you have to do.
      • Gość: Bandzior Re: A GDYBY PAPIEZ KOCHAL KIEDYS KOBIETE, TO CO IP: 62.199.0.* 14.09.02, 09:32
        pl.adex napisała:

        > Papiez chyba uprawial milosc sam ze soba to dlatego mu sie tak teraz ta jedna
        > reka trzesie po prostu jej troche naduzywal za mlodu,o dawaniu tylka Sapiesze
        > tez kiedys slyszalem od dawno niezyjacego hrabiego Reszki jak mawiaja w
        Anglii
        > you have to do what you have to do.

        Widac, ze masz w tej trzesacej sie raczce spora praktyke, zwierzad domowych sie
        nie czepiales.
        • pl.adex Re: A GDYBY PAPIEZ KOCHAL KIEDYS KOBIETE, TO CO 14.09.02, 23:51
          Drogi bandziorze.W San Francisco uprawiaja cos takiego zwane zoolove,Ty jestes
          blisko tego miejsca to mozez sprawdzic to od razu.
    • Gość: Zyciorys [...] IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 16.09.02, 07:01
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Kagan Re: A GDYBY PAPIEZ KOCHAL KIEDYS KOBIETE, TO CO IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.* 16.09.02, 07:51
      To by dobrze bylo! Bowiem naprawde to bylo jak ponizej:
      Na poczatek cofnijmy sie o ponad 80 lat, do pamietnego roku 1920, kiedy to
      najpierw wojska polskie najechaly mloda Republike Rad, po czym zostaly
      odrzucone az pod Warszawe, gdzie niemalze cudem zostaly zatrzymane dzieki
      niespotykanej ani przed tem, ani potem pomocy tzw. zachodu. Otoz w tymze
      pamietnym roku 1920 zanotowano w tzw. Liber Natorum (vol. IV z r.
      1920 str. 549 nr. 671), ze dnia 18 maja tegoz roku Karol Wojtyla i jego zona
      Emilia z Kaczorowskich "powili" dziecie plci... No wlasnie, jakiej plci bylo
      niemowle ochrzczone nieco pozniej jako "Karol Jozef Wojtyla"? Jego rodzice
      chrzestni: Jozef Kusnierczyk (oficjalnie kupiec, a tak naprawde to paser) i
      Maria Wiadrowska (bez zawodu), przysiegli by sie na wszystkie swietosci, ze owe
      niemowle bylo plci meskiej. Ale tak naprawde, to zostalo owe dziecie wpisane do
      ksiag parafialnych jako chlopiec, za porada madrego Cadyka z Gory Kalwarii,
      gdzie przechta Karol Wojtyla (naprawde Chaim Zylbersztajn) udal sie cichcem po
      porade. Albowiem potomek Wojtyly seniora byl tak zwanym dwuplciowcem, to znaczy
      ze mial zarowno meskie jak i zenskie organa seksualne. Mial wiec on czlonka,
      ale bez jader, oraz szczatkowa vagine. Madry Cadyk doradzil wiec staremu
      Wojtyle, aby nikomu nie pokazywac dokladnie dzieciaka, i aby zarejestrowac go
      jako chlopca, jako ze ma on przeczucie, iz mlodego Wojtyle czeka kariera
      duchowna. I tak sie stalo...
      Zostal on wciagniety przez lokalnego ksiedza Figlewicza do tzw. kola
      ministrantow, gdzie obaj uprawiali (w miare bezpiecznie, jak na owe przed-
      AIDSowskie czasy) seks. Jako dawca swych wdziekow ksiedzu proboszczowi, mlody
      Wojtyla szybko zostal tzw. prezesem mninistrantow. Dzieki protekcji kleru, dla
      ktorego taki obojniak to bylo owo przyslowiowe ziarno, ktore sie przytrafilo
      slepej kurze, Karol zostal (niemalze od pierwszego dnia nauki w gimnazjum)
      prezesem Solidacji Marianskiej. Tam tez poznal znanego homoseksualiste,
      Mieczyslawa Kotlarczyka, ktory tez pochodzil z Wadowic, ale dla lepszego
      kamuflazu uczyl w znacznie wiekszym Sosnowcu. Obaj zboczency sie szybko
      zaprzyjaznili, i od kolejnego swego protektora Wojtyla zaczal dostawac glowne
      role, a nawet "posade" rezysera w teatrzyku amatorskim Kotlarczyka. Po
      ukonczeniu gimnazjum Wojtyla dostal sie dzieki protekcji lokalnego kleru i
      miejscowych pedalow na polonistyke do UJ w Krakowie. W Krakowie Wojtyla poznal
      kolejnych wplywowych ksiezy-homoseksualistow z otoczenia kardynala Sapiehy.
      Mieszkanie obu Wojtylow (seniora i juniora) na ul. Tynieckiej stalo sie szybko
      de facto domem publicznym dla miejscowych pedalow, a jego glowna atrakcja byl
      mlody Wojtyla, ktory, jak sie okazalo, mogl "dawac" i "brac"... Ksiadz
      Figlewicz dzieki swym rozleglym znajomosciom zalatwil sobie intratna posadke
      Wikariusza Generalnego Katedry Wawelskiej, aby byc blizej swego kochanka i
      kochanki w jednej osobie. Wybuch wojny przerwal Karolowi studia, zostawiajac
      wiecej czasu na aktywnosc seksualna, ktora byla przez okupanta niemieckiego nie
      tylko tolerowana, ale wrecz zachecana, jako rodzaj "opium dla ludu polskiego".
      Oczywiscie, oficjalnie zachecano jedynie do tzw. seksu zdrowego (np. w
      pisemku "Fala"), ale Gestapo patrzalo przez palce na aktywnosc seksualna
      mlodego Wojtyly, jako iz doprowadzal on ich do prawie wszystkich co wazniejszych
      lokalnych homoseksualistow. Jako konfidentowi Gestapo mlodemu Wojtyle wlos nie
      mogl spasc z glowy... Na wszelki wypadek Karol Wojtyla otrzymal fikcyjna prace
      w fabryce Solvay, a w Kenkarcie mial wpisane "robotnik", aby nie budzic
      najmniejszych podejrzen. Administracja niemiecka pozwolila nawet Wojtyle
      sprowadzic do swego mieszkania przy ul.Tynieckiej Kotlarczyka, jako iz byl on
      zbyt znany w Zaglebiu jako agent Gestapo. W roku 1941 Wojtyla zostal, z innymi
      homoseksualistami, czlonkiem tzw. "Zywego Rozanca Mlodziezy Meskiej" (naprawde
      klub pedalow). Wojtyla pelnil tam funcje tzw. zelatora, czyli przywodcy 15
      mlodych zboczencow seksualnych. Jako iz cala ta organizacja byla pod dyskretna
      opieka Gestapo, Wojtyla mogl kontynuowac swa zabawe w teatr, i co wiecej, nawet
      wystawiac (oczywiscie dla malej ilosci widzow) sztuki klasykow polskiego
      teatru. W roku 1942, z protekcji Figlewicza, Wojtyla zostaje przyjety do
      kskluzywnego, poltajnego seminarium duchownego prowadzonego przez arcybiskupa
      Sapiehe. W seminarium wbito do dosc opornego umyslu Wojtyly podstawy
      scholastyki. Nie kazdemu w Krakowie podobala sie ta dzialalnosc Wojtyly, wiec
      grupa nieznanych Patriotow Polskich dokonala na niego zamachu (proba
      przejechania samochodem - niestety, nieudana). Aby uchronic swego konfidenta,
      Gestapo zezwolilo Sapiesze na ulokowanie Wojtyly w palacu arcybiskupim. Wojtyla
      zamieszkal, z innymi konfidentami i agentami Gestapo, na pierwszym pietrze
      palacu, w pokojach Arcybiskupa. Tam, odzielony od codziennych kloppotow i trosk
      prawdziwych Polakow, mlody kolaborant spokojnie dozywa wyzwolenia Krakowa przez
      Armie Radziecka. W miedzyczasie Wojtyla zyskuje nowych protektorow i kochankow,
      takich jak pozniejszy rektor semuinarium, ks. dr. karol Kozlowski i ksiadz
      Stanislaw Smolenski. Najwazniejszy protektor Wojtyly, sam Sapieha, zalatwia
      Karolowi swiecenia kaplanskie w trybie przyspieszonym, aby wyslac go do Rzymu,
      bo coraz glosniej sie zaczyna mowic o niechlubnej dzialanosci owego kleryka w
      czasie okupacji. I tak 1 listopada 1946 syn przechty, homoseksualista i
      kolaborant zostaje ksiedzem katolickim, po czym szybko wyjezdza do Rzymu,
      albowiem, jak na przyslowiowym zlodzieju goreje na nim czapka...
      W Rzymie poznaje on wplywowych lokalnych pedalow, ktorzy zalatwiaja mu miejsce
      na tzw. Angelicum na Uniwersytecie Dominikanskim im. Sw. Tomasza. Temat swej
      pracy doktorskiej ma trywialny (Pojecie wiary u Sw. Jana od krzyza), wiec ma
      mnostwo czasu na dzialanosc seksualna wsrod licznego pedalstwa rzynmskiego. Za
      pieniadze otrzymane od swych kochankow i kochanek Karol zwiedza cala Europe
      Zachodnia. W czasie, gdy prawdziwi Polscy Patrioci odbudowywali w pocie czola
      ojczyzne, ow zboczeniec seksualny uprawia sex z podobnymi sobie w Paryzu,
      Brukseli i Amsterdamie...
      Tymczasem w Polsce dochodza do wladzy komunisci, wsrod nich tez kochankowie i
      kochanki Karola. Moze on wiec wrocic spokojnie do Polski: AK zostalo
      rozgromnione, a ci, co znali prawde o nim, albo zostali wymordowani, albo sa tak
      zastraszeni, ze nic nie powiedza. Tak wiec w roku 1948 Wojtyla wraca do Polski,
      i zostaje na poczatek, aby zbyt nie draznic ludzi swym wygladem, wikarym w
      Niegowici. Ale juz rok pozniej zostaje wikarym w kosciele Sw. Floriana w
      Krakowie, bo dla jego partnerow seksualnych Niegowic jest zbyt daleko. W
      Krakowie organizuje sobie Wojtyla krag modych homoseksualistow, z ktorymi
      uprawia sex najczesciej na lonie natury pod pretekstem tzw. wycieczek. W tym
      kregu jest on znany jako tzw. "wujek"... W tym czasie pisze on tez wiersze jako
      Andrzej Jawien.
      Tak wiec mamy Zylbersztajn-Wojtyla-Jawien... Poniewaz te "wycieczki" staly sie
      zbyt glosne, wiec kardynal Sapiecha w trybie natychmiastowym usuwa Wojtyle z
      parafii Sw. Floriana, i kieruje go na boczny tor tzw. pracy naukowej, po czym
      szybko umiera dnia 23 lipca roku 1951 (nie wytrzymal, biedaczek, Swieta 22
      Lipca)...
      Nowy arcybiskup Baziak kategorycznie zakazuje Wojtyle jakichkolwiek kontaktow z
      mlodzieza, po otrzymaniu ostrzezenia z KW MO, ze jak sie te niemalze publiczne
      praktyki homosexualne nie skoncza, to Wojtyla zostanie aresztowany i oskarzony
      o sex z nieletnimi. Chcac nie chcac, Karol odsuwa sie od kontaktow z mlodzieza,
      i zaczyna pisac tzw. habilitacje z zakresu "filozofii wartosci Maksa Schelera".
      Koniec cz. I
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka