Dodaj do ulubionych

Problemem nie jest dziadek, ...

15.10.05, 18:57
Problemem nie jest dziadek, problemem jest mentalnosc wyborcy. Polski wyborca
lubi sie babrac w blocie. Ostatnie miesiace pokazaly, ze wyborcow nie
interesuje kandydat i jego predyspozycje na konkretne stanowisko. Wazniejsze
jest co robila babcia kandydata.... Paranoja! :o((((((
Obserwuj wątek
    • ariadna-enta Re: Problemem nie jest dziadek, ... 16.10.05, 19:25
      Masz rację !!!
      • pjuk Problemem jest prawdomownosc Tuska ... 17.10.05, 04:13
        cytuje :

        Wbrew temu co usiłują nam wmówić sztabowcy Tuska nie chodzi tu o kwestię czy to
        dobrze czy źle, że dziadek kandydata służył w armii hitlerowskiej. Problemem
        jest prawdomówność i szczerość polityka postrzeganego jako ostatnia nadzieja
        odchodzącego "układu"

        tutaj poczytaj wiecej : galba.blox.pl/html
    • xtrin Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 04:24
      Śmiem twierdzić, iż wyborca lubuje się w takich "smaczkach" w każdym kraju, nie
      tylko w Polsce.
      • axx6 Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 04:52
        Oczywiscie ze nie. Problemem jest wnuczek.
    • my.uczennice.vii.liceum Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 04:59
      Oszolomy od czasow Cimoszenki wrzeszczcza, ze kandydat nie odpowiada
      za to co w przeszlosci robila jego rodzina.
      Musimy zapytac, czy w zwiazku z tym nalezy utajnic przeszlosc wszystkich kandydatow?

      Naszym zdaniem historia rodzinna powinna byc jawna, moze ona byc
      bardziej, lub mniej waznym czynnikiem podlegajacym OCENIE wyborcow i majacym wplyw na ich decyzjie, takie juz psie prawo wyborcow.

      Od oceny do odpowiedzialnosci droga jest daleka.
      • pies_na_czarnych Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 09:23
        my.uczennice.vii.liceum napisała:
        > Musimy zapytac, czy w zwiazku z tym nalezy utajnic przeszlosc wszystkich
        kandyd
        > atow?

        Mowisz o kandydacie, a babrzesz sie w przeszlosci jego przodkow.
        Do ktorego pokolenia czyny i slowa przodkow sa istotne do oceny twojej osoby?
        Mentalnosc komunistyczna dalej wywiera pietno na narodzie. Komunisci w PRL
        rowniez sprawdzali do ktoregos tam pokolenia. Nie daj Bozie, aby delikwent mial
        przodka u Andersa lub bohatera w RAF.

        Fuj :(((((((
      • trevik Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 13:36
        Nie calkiem jest tak, jak piszesz. Sa sprawy jawne, ktore owszem, powinny byc
        poddane ocenie wyborcow, ale oprocz tego jest jeszcze prywatnosc ludzi - ta
        prywatnosc, ktora mamy Ty, czy ja.
        O ile sami kandydaci startujac w wyborach maja prawo, czy wrecz obowiazek byc
        ludzmi przejrzystymi do bolu i oswiadczac, rozwiewac watpliwosci, tlumaczyc sie
        i pokazywac wyborcom, to jednak rodzina kandydata pod te reguly nie podlega juz
        w takich szczegolach. Czy dziadek Tuska chcial, aby tak go walcowano? Czy nie
        jest to obdzieranie jego godnosci ze skory, tylko dlatego, ze jakiejs grajacej
        na najnizszych instynktach ludzkich swini ze sztabu jednego z kandydatow na
        urzad prezydenta sie zamarzylo, ze bedzie wchodzic w zycie jakiegos czlowieka z
        butami, bo moze mu to zapewnic zwyciestwo?
        I gdyby jeszcze Jozef Tusk byl zbrodniarzem, czy kims potepienia godnym, ale
        nie, to nie dosyc, ze patriota (tak wynika z jego historii), to jeszcze zupelnie
        zwykly czlowiek, ktory chcial normalnie zyc a ktoremu po jego smierci robi sie z
        jego zycia material do lustrowania jego wnuka. Nawet jego wnuk ma takie sobie
        prawa do publikowania szczegolow z zycia dziadka, nie wspominajac o pozostalych.
        Dopominanie sie wiecej i wiecej, bo "opinia publiczna ma prawo wiedziec" to
        chwyt ponizej pasa i w jakiejs czesci nawet przypomina publiczne egzekucje
        palenia czarownic, gdzie ku uciesze gawiedzi mordowano ludzi a gawiedz sie
        gapila, bo "takie jej bylo prawo".

        Gruss, T.
    • goldenwomen Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 09:25
      a jakie predyspozycje ma TUSK?
      • pies_na_czarnych Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 13:20
        goldenwomen napisała:

        > a jakie predyspozycje ma TUSK?

        Ten watek nie jest o kandydatach, a o wyborcach i ich mentalnosci.
        Pamietam kilka lat temu (czasy Walesy), w zach prasie pisano o korupcji w
        Polsce. Jednym z wnioskow bylo taki, ze wyborcy chetnie glosuja na cwaniaczkow,
        ktorym sie "powiodlo". :)) Na tych co swoj pierwszy milion ukradli :))
        Dzisial z przebiegu dyskusji na FK widze, ze dalej przecietny wyborca to
        koltun, ktory nie mysli o kraju!
        Prywata i pieniactwo tylko to sie liczy!
        • savena Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 13:38
          tylko dlaczego w tak patriotycznym domu tak dlugo mowilo sie po niemiecku ? przeciez donald jeszcze w szkole mial z tego powodu klopoty, koledzy przezywali go szwab /lata 60-te/.
          • pies_na_czarnych Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 13:43
            savena napisała:

            > tylko dlaczego w tak patriotycznym domu tak dlugo mowilo sie po niemiecku ?
            prz
            > eciez donald jeszcze w szkole mial z tego powodu klopoty, koledzy przezywali
            go
            > szwab /lata 60-te/.

            Widzisz u mnie mowilo sie po francusku. Rodzice znali lepiej ten jezyk.
            Przestali mowic po francusku dopiero gdy pewien pan w kapeluszu zaczal sie
            zastanawiac dlaczego ja uzywam takich "salonowych" slow.
            Nie jezyk jest dowodem na to kim jestes, a to kim sie czujesz.
            • savena Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 13:47
              mysle, ze oni nie rozmawiali po niemiecku w celu uczenia malego donaldka gdyz ten w tej chwili bez tlumacza ani w zab. byl im ten jezyk po prostu blizszy.
              • pies_na_czarnych Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 13:54
                savena napisała:

                > mysle, ze oni nie rozmawiali po niemiecku w celu uczenia malego donaldka gdyz
                t
                > en w tej chwili bez tlumacza ani w zab. byl im ten jezyk po prostu blizszy.

                To samo napisalem wyzej. Ja rowniez dzieki temu panu w kapeluszu zapomnialem
                francuski mimo, ze byl to moj pierwszy jezyk. W tamtych czasach znajomosc
                jezykow obcych byla baaaardzo niewskazana. Dzieci mowiace obcym jezykiem, to
                niebezpieczenstwo dla calej rodziny:(((

          • lucyperek2 Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 13:45
            > tylko dlaczego w tak patriotycznym domu tak dlugo mowilo sie po niemiecku ?

            No bo Donald jako były oficer SS musiał szlifować mowę ojczystą.
          • trevik Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 13:57
            Czy Karol Miarka byl polskim partiota?
        • goldenwomen Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 18:41
          A daj dowody ze Donald o mnie mysli:)zaznaczam że nie kradłam, nie kradnę i
          kraść nie będę :DDDD bo takie wychowanie wyniosłam z rodzinnego domu
    • wiewiorzasta Re: Problemem nie jest dziadek, ... 17.10.05, 14:11
      Co powiedział Jacek Kurski Tomaszowi Lisowi? Że "doskonale wie, na czym gra - na
      pewnej cesze pewnej części polskiego ludu - na ciemnocie".

      Jak widać ta ciemnota ma duży zasięg.
    • szpikulec1 Babcia robila "placek" 17.10.05, 14:34
      tzn padala krzyzem na ziemie podczas nalotow aliantow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka