Dodaj do ulubionych

Krótka historia Moheru ...

09.12.05, 18:10
Czytając te wszystkie komentarze postanowiłem wszystkim mniej
zorientowanym przedstawić portret statystycznego "Moherowego beretu"
słuchającego Radia "Maryja" na przykładzie własnych rodziców .
Historia będzie długa i niezbyt wesoła , a żeby dobrze ją zrozumieć muszę
zacząć od krótkiego rysu historycznego . Więc wszyscy ciekawi proszę zapiąć
pasy ... zaczynamy .
Mieszkam w jednym z największych miast Polski , ja się tu urodziłem , moi
rodzice się tu urodzili , jak również rodzice moich rodziców, itd. . Dziadek
od strony ojca był przed wojną wojskowym , brał udział w wojnie obronnej '39
r. ,za co został nawet odznaczony . Rodzice mojej matki są rolnikami , a
raczej byli (babka nie żyje , a dziadek jest już za stary na uprawianie
ziemi , nie mówiąc już o nie opłacalności tego zajęcia) . Wspominam swoich
dziadków po to byście lepiej zrozumieli kim są moi rodzice , tzn. skąd się
wywodzą , kto ich wychował itd. Prawda jest taka , że nie można powiedzieć
kim człowiek jest nie znając jego rodziny .
Po wojnie jak to po wojnie , dziadkowie (tak jak i cały naród zresztą )
brali udział w odbudowywaniu zniszczonego państwa , jeden budował Hutę ,
drugi odbudowywał miasto XYZ , narzekali na nową władze , ale z optymizmem
patrzyli w przyszłość .
I tu pojawiają się moi rodzice , oboje dorastają w PRLowskich realiach ,
ojciec kończy studia zostaje inżynierem , pracuje w Państwowej firmie , nie
angażuje się w politykę , nie należy ani do partii , ani do Solidarności (
znając ludzi i z jednej i z drugiej organizacji nie ufał ani jednym , ani
drugim ) . Nie boi się jednak głośno wypowiadać swojego zdania , za co
niejednokrotnie ma nieprzyjemności . Nigdy nie zajmuje stanowiska
kierowniczego z wiadomych względów (nie należy do partii) . Jeśli chodzi o
matkę to kończy ona liceum , również pracuje w Państwowej firmie , poznaje
ojca , biorą ślub , rodzimy się my itd. Jeszcze tylko wspomnę , ze w latach
najcięższego kryzysu w Polsce rodzice jeżdżą na tzw. "tranzyt" i jakoś dzięki
temu i pomocy wuja ze stanów dożywamy roku '89 i wielkich przemian .
Wszyscy są podnieceni zachodzącymi zmianami i otwierającymi się przed ludźmi
możliwościami . Rodzice idą głosować na Wałęse `wybawiciela' naszego kraju .
Równocześnie zaczynają planować co zrobić aby w tej nowej rzeczywistości się
odnaleźć i żyć na przyzwoitym poziomie .
I tak w roku '91 , czy też '92 pożyczają się kasy od wujka from states ,
sprzedają mieszkanie i w należącym do nas budynku otwierają PUB . I tak
zaczyna się przygoda mojej rodziny z prywatną inicjatywą i hasłem `Bierzcie
sprawy w swoje ręce' ( wiadomo kto tak mówił) .
Knajpę rodzice wyremontowali swoimi rękami , aż w końcu doczekali się
otwarcia !!!
Na początku było ciężko schodziły się wszelkiej maści lumpy i menele , ale po
roku walk(w dosłownym tego słowa znaczeniu) atmosfera się oczyściła , Pub
zaczął bardzo dobrze funkcjonować przychodzili sami normalni i porządni
ludzie , a my zaczęliśmy zarabiać naprawdę duże pieniądze ( Nigdy nie zapomnę
Mikołaja i gwiazdki w pierwszym roku dużych dochodów ŕ wspaniałe
prezenty ;) ) . Pracy było równie dużo , ale rodzice uznali , że jeśli się
chce do czegoś dojść to tak trzeba ( 7 dni w tygodniu po 12 h dziennie w
zadymionej knajpie ) .
Kupiliśmy samochód , mieszkanie wszystko się wspaniale układało , a do tego
rodzice wykazywali , aż zbytnią uczciwością , rozliczali się z fiskusem z
każdego rozlanego piwa, z każdej sprzedanej paczki orzeszków . Wystarczy , że
powiem , że przez najlepsze 2 lata rodzice zapłacili 600 mln. zł podatku ( na
stare oczywiście , na nowe to jest 60 tys.) , a były to początek lat 90 gdy
podatki jeszcze nie były tak wysokie , VAT dopiero wchodził , co daje pojęcie
o tym jak rodzice się rozliczali z fiskusem .
Z roku na rok robiło się coraz ciężej , wchodziły nowe podatki , nowe
wymagania , coraz więcej przepisów , ustaw , kruczków , ale dalej wszystko
szło dobrze . Zarobki co prawda nie były już tak wysokie , ale dało się
wyżyć , aż w końcu nadszedł rok '95 czy też 96 ...
Wtedy to moi rodzice spotkali się oko w oko z Demokracją w rozumieniu
najlepszych demokratów w Polsce , a mianowicie z demokracją w wykonaniu Unii
Wolności . Tak się niezbyt dobrze złożyło , że wszystkie urzędy w naszym
mieście obstawione były przez unitów na czele z funkcją Prezydenta Miasta .
Poszło co tu dużo mówić o łapówkę ,łapówkę za przedłużenie koncesji na
sprzedaż piwa . Rodzice , którzy jak już wspomniałem są ludźmi nad wyraz
uczciwymi tej łapówki oczywiście nie dali , rozpoczynając walkę z
urzędnikami , którzy tą łapówkę chcieli . W swojej walce zwrócili się nawet
do samego Prezydenta Miasta , nie wzięli jednak pod uwagę faktu , a raczej
nie spodziewali się tak szokującej prawdy , że prezydent i wszyscy urzędnicy
to jedna klika ( i tu sprostuje , że ta klika jest nad ponad partyjna ) ,
która doskonale zdaje sobie sprawę ze swoich poczynań . I tak w ramach
poparcia dla moich rodziców V-ice Prezydent Miasta w obecności Prezydenta
Miasta na apel mojej mamy , że to jest przestępstwo i , że skazuje nas to na
bankructwo i , że moi rodzice mają dwójkę dzieci na utrzymaniu usłyszała
(tutaj cytat dosłowny ) ,że `on jej dzieci nie robił' !!!
I tak od tamtej pory do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy żadnej decyzji w
sprawie owej koncesji , pomimo , że urząd na wydanie zgody , lub negatywnej
opinii ma 3 miesiące ( Od tego czasu minęło 8 lat !!! ) . Nagłą utratę
źródła dochodów i w zasadzie stanięcie na krawędzi bankructwa ojciec
przypłacił ciężką chorobą wieńcową , a matka depresją . Nie musze chyba
dodawać , że rodzice walczyli jak mogli , dawali sprawy do prokuratury ,
która też się okazała jednym wielkim bagnem , próbowali zainteresować sprawą
dziennikarzy , którzy też okazali się w większości być powiązani jakimiś
dziwnymi układami . Nie wywalczyli w swojej sprawie dosłownie nic !!!
Rodzice popadli oboje w stan , który można opisać jedynie jako wegetatywny ,
byli sceptycznie nastawieni do wszystkiego , wszędzie widzieli tylko i
wyłącznie klikę i zmowę
( co muszę przyznać wcale nie mijało się z prawdą ) .
Przetrwać nam było niezwykle ciężko , żeby przeżyć sprzedaliśmy sporą część
naszego majątku , wiele pamiątek rodzinnych , wszystko za grosze , żeby tylko
przeżyć .
Rodzice szukali pracy , ale wszędzie byli za starzy , matki nie chcieli nawet
na stanowisko sprzątaczki przyjąć !!! Jakoś nam się udało ... przetrwaliśmy .
Przetrwaliśmy , ale kłopoty finansowe , które rozpoczęły się od przymusowego
zamknięcia PUBu trwają do dzisiaj ( a to było 8 , prawie 9 lat temu !!! ) .
Po wszystkich tych przeżyciach rodzice byli cieniami samych siebie ,
apatyczni , depresyjni , pozbawieni nadziei i wiary w nasz kraj , a raczej w
to , że da się tu żyć .
Wszystko co tylko zaczynali robić natrafiało na urzędniczy opór i chamstwo .
Dodatkowym ciosem dla nich był fakt , że na ich oczach osoby , które były
odpowiedzialne za nasz dramat w jakiś dziwny sposób zamiast iść siedzieć za
to co nam zrobili dorabiały się olbrzymich majątków , wiodło się im po prostu
fantastycznie .
I tu pojawiło się Radio Maryja , całkiem przypadkowo przez mój głupi dowcip .
Malowałem swój pokój słuchając równocześnie radia , a że często zmieniałem
stację raz przez przypadek trafiłem na RM i dla `checy' zacząłem go słuchać .
W pokoju obok byli moi rodzice , którzy wszystko słyszeli i w pewnym momencie
przyszli do mnie żebym pogłośnił . Jako , że opinie o tym radiu miałem
wyrobioną (najgorsze `wieśniactwo' jakie może być) powiedziałem , że jeśli
chcą go słuchać to nie w moim pokoju i oddałem im radio do kuchni , gdzie
stoi do dnia dzisiejszego z nie zmienioną częstotliwością od 5 , 6 lat .
Na początku bardzo mnie to irytowało , sam dźwięk tego radia , nie mogłem
zrozumieć czemu moi rodzice go słuchają , jak mogą to robić j
Obserwuj wątek
    • ksiaze.ciemnogrodu Re: Krótka historia Moheru ... c.d 09.12.05, 18:14
      jak mogą to robić jak powszechnie przecież wiadomo , że to jest `totalny
      dewotyzm' . Byłem wściekły , uważałem , że mówią w tym radiu same głupoty !!!
      Nigdy jednak nie starałem się słuchać tego co tam mówią . Z wiekiem zacząłem
      większą uwagę zwracać na politykę , zacząłem oglądać dzienniki , różne programy
      publicystyczne i równocześnie starałem się słuchać RM po to by znaleźć tam brak
      logiki , lub jakieś zakłamanie i ku mojemu zdziwieniu okazało się na odwrót ,
      że więcej zakłamania można znaleźć w TV publicznej i tej prywatnej , niż w
      RM . Teraz jestem trochę starszy , mam 23 lata na karku i mam trochę większe
      pojęcie o otaczającym mnie świecie i tym co spotkało moją rodzinę . Dopiero
      niedawno zrozumiałem , czemu moi rodzice słuchają RM , bo tylko ono spójnie
      tłumaczy to co się nam przytrafiło , a nie określa tego jedynie mianem
      `nieprzystosowanych do demokracji' . Moi rodzice byli jak najbardziej do
      demokracji przystosowani , tylko to nasza Polska demokracja nie jest
      przystosowana do takich ludzi jakimi są moi rodzice ... uczciwych ,
      porządnych , kochających swój kraj i ciężko
      pracujących !!! I to właśnie RM pokazało im ,że takich jak oni ( oszukanych
      przez system i przez ludzi w których wierzyli ) jest więcej ,że Polska nie
      składa się jedynie z gangsterów , różnej maści kombinatorów i sprzedawczyków ,
      ale w większości składa się z ludzi którzy chcą tu żyć normalnie , a nie na
      skraju nędzy tylko dlatego , że inni rozkradają to na co pracowali ich rodzice
      i oni sami . Ludzi którzy wierzą , że ich dzieci nie będą pracowały na
      majątki złodziei pokroju Jaśnie nam jeszcze panującego .
      To jest właśnie statystyczny `zjadacz moheru' i ja w tym nie widzę żadnych
      powodów do drwin !!!
      Dziękuję wszystkim , którzy dobrnęli do końca tej trochę przydługawej
      historii , tego mojego małego ekshibicjonizmu i mam nadzieje , że niezależnie
      od wyznawanych poglądów każdy znajdzie w niej coś co pozwoli mu lepiej
      zrozumieć to co dzieje się w naszym kraju ... pozdrawiam

      yamaha_r1, 2005-12-09 17:03
    • przyladek.dobrej.nadziei Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 18:15
      Po przeczytaniu tekstu nasuwa sie pytanie, czy od sluchania radia im sie
      polepszylo.
      • pralinka.pralinka Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:24
        przyladek.dobrej.nadziei napisał:

        > Po przeczytaniu tekstu nasuwa sie pytanie, czy od sluchania radia im sie
        > polepszylo.

        Finansowo pewnie nie, ale są jeszcze inne ważne polepszenia - tylko czy
        przylądki to rozumieją?
        • przyladek.dobrej.nadziei Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:28
          pralinka.pralinka napisała:

          > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
          >
          > > Po przeczytaniu tekstu nasuwa sie pytanie, czy od sluchania radia im sie
          > > polepszylo.

          > Finansowo pewnie nie, ale są jeszcze inne ważne polepszenia - tylko czy
          > przylądki to rozumieją?

          Z zacisnietymi ustami i piesciami od razu czuja sie lepiej?
          • pralinka.pralinka Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:33
            przyladek.dobrej.nadziei napisał:

            > pralinka.pralinka napisała:
            >
            > > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
            > >
            > > > Po przeczytaniu tekstu nasuwa sie pytanie, czy od sluchania radia i
            > m sie
            > > > polepszylo.
            >
            > > Finansowo pewnie nie, ale są jeszcze inne ważne polepszenia - tylko czy
            > > przylądki to rozumieją?
            >
            > Z zacisnietymi ustami i piesciami od razu czuja sie lepiej?

            Dlaczego swoje odczucia przypisujesz innym? Osoby, które znam a słuchają Radia
            wcale nie mają zaciśniętych ust i pięści, choc niektórzy z nich może i powinni.
            Ale może ja w złych kręgach się obracam.
            • przyladek.dobrej.nadziei Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:35
              pralinka.pralinka napisała:

              > Dlaczego swoje odczucia przypisujesz innym? Osoby, które znam a słuchają Radia
              > wcale nie mają zaciśniętych ust i pięści, choc niektórzy z nich może i
              powinni.
              > Ale może ja w złych kręgach się obracam.

              Skoro tak, to dlaczego zawsze atakuja kamerzystow?
              • montenegra Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:38
                przyladek.dobrej.nadziei napisał:

                > pralinka.pralinka napisała:
                >
                > > Dlaczego swoje odczucia przypisujesz innym? Osoby, które znam a słuchają
                > Radia
                > > wcale nie mają zaciśniętych ust i pięści, choc niektórzy z nich może i
                > powinni.
                > > Ale może ja w złych kręgach się obracam.
                >
                > Skoro tak, to dlaczego zawsze atakuja kamerzystow?


                Pewnie walczą o wolnośc i...demokrację!:D
                • przyladek.dobrej.nadziei Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:48
                  montenegra napisała:

                  > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
                  >
                  > > pralinka.pralinka napisała:
                  > >
                  > > > Dlaczego swoje odczucia przypisujesz innym? Osoby, które znam a słu
                  > chają
                  > > Radia
                  > > > wcale nie mają zaciśniętych ust i pięści, choc niektórzy z nich moż
                  > e i
                  > > powinni.
                  > > > Ale może ja w złych kręgach się obracam.
                  > >
                  > > Skoro tak, to dlaczego zawsze atakuja kamerzystow?

                  > Pewnie walczą o wolnośc i...demokrację!:D

                  U Lisa wczoraj jeden taki byl, od razu widac ze ZBOWiD albo SB.
              • pralinka.pralinka Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:45
                przyladek.dobrej.nadziei napisał:

                > pralinka.pralinka napisała:
                >
                > > Dlaczego swoje odczucia przypisujesz innym? Osoby, które znam a słuchają
                > Radia
                > > wcale nie mają zaciśniętych ust i pięści, choc niektórzy z nich może i
                > powinni.
                > > Ale może ja w złych kręgach się obracam.
                >
                > Skoro tak, to dlaczego zawsze atakuja kamerzystow?

                Drogi przylądku, ja tylko tak mądrze wygladam, ale słowo marynarza, że
                wszystkiego nie wiem, więc nie wiem czy zawsze, nie wiem czy atakują i nie wiem
                czy kamerzystów. Być może dlatego, że kamerzyści wolą pokazywac desperatów.
                • przyladek.dobrej.nadziei Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:47
                  pralinka.pralinka napisała:

                  > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
                  >
                  > > pralinka.pralinka napisała:
                  > >
                  > > > Dlaczego swoje odczucia przypisujesz innym? Osoby, które znam a słu
                  > chają
                  > > Radia
                  > > > wcale nie mają zaciśniętych ust i pięści, choc niektórzy z nich moż
                  > e i
                  > > powinni.
                  > > > Ale może ja w złych kręgach się obracam.
                  > >
                  > > Skoro tak, to dlaczego zawsze atakuja kamerzystow?

                  > Drogi przylądku, ja tylko tak mądrze wygladam, ale słowo marynarza, że
                  > wszystkiego nie wiem, więc nie wiem czy zawsze, nie wiem czy atakują i nie
                  wiem
                  > czy kamerzystów. Być może dlatego, że kamerzyści wolą pokazywac desperatów.

                  Maja nosa, jak tylko zjawiaja sie w okolicach zwolennikow RM od razu pojawia
                  sie desperat.
                  • pralinka.pralinka Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:51
                    przyladek.dobrej.nadziei napisał:

                    > Maja nosa, jak tylko zjawiaja sie w okolicach zwolennikow RM od razu pojawia
                    > sie desperat.

                    Zapewne masz większą wiedzę ode mnie na temat nosów, zwolenników i kamerzystów,
                    pozostaje więc mi tylko Cię pozdrowić :)
                    • przyladek.dobrej.nadziei Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:53
                      pralinka.pralinka napisała:

                      > przyladek.dobrej.nadziei napisał:
                      >
                      > > Maja nosa, jak tylko zjawiaja sie w okolicach zwolennikow RM od razu poja
                      > wia
                      > > sie desperat.

                      > Zapewne masz większą wiedzę ode mnie na temat nosów, zwolenników i
                      kamerzystów,
                      > pozostaje więc mi tylko Cię pozdrowić :)

                      No widzisz. Patrz, czytaj i ucz sie ;)))
    • aferal.z.po Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 18:28
      no niestety, życie jest brutalne, jednym się udaje a innym nie ale tak już musi
      byc bo innego wyjscia po prostu nie ma..dziś są czasy dla ludzi twardych i
      przedsiębiorczych a tzw nieuczciwośc to nic innego jak tylko nazjwyklejszy
      ludzki spryt i zaradność. Zamiast wojować z politykami UW czy innymi liberałami
      powinni twoi rodzcie trzymac z nimi sztame..ale nie uczciwości im się
      zachciało no to teraz mają to co mają
      • melisa-bb Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 18:52
        Krąg ludzi słuchajacy Radia Maryja powieksza się. Dzisiaj na poczcie kilka
        osób wpłacało datki ja też.Dzięki mediom ludziom otwieraja sie oczy .
        Społeczeństwo nie zapomni jak zostało potraktowane przez nasz wspaniałe elyty,
        jak kraj został ograbiony , przez tych co" Zarli, pili, hulali a gęby mieli
        wypełnione frazesami o ojczyżnie", nie zapomni ,że nasze dzieci żebrza na
        ulicach , ze nasze matki i dziadkowie są wyśmiewani.
        • obseerwator Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:02
          to że twoje dzieci żebrzą na ulicach, to wyłącznie twoja wina
          • melisa-bb Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:06
            Nie bądż taki dowcipny, moje nie muszą ,nie myśl tylko o sobie miej oczy
            szeroko otwarte, nie widzisz tego na ulicach , no chyba żeś spod lasa.
            • obseerwator Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:17
              nie jestem dowcipny, napisałaś, że nasze dzieci zebrzą na uliach, więc piszę,
              żwe to twoja wina
              • pralinka.pralinka Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 19:28
                obseerwator napisał:

                > nie jestem dowcipny, napisałaś, że nasze dzieci zebrzą na uliach, więc piszę,
                > żwe to twoja wina

                Kiepski z Ciebie obseerwator. A gdyby nawet to jej dzieci, to jaka jej wina, że
                nie może znależć pracy? Nie bądź taki pewny swej pozycji, bo w życiu się różnie
                wiedzie. Może być i tak, że to Twoje dzieci będą Cię utrzymywać i to właśnie z
                żebrania.
                • obseerwator Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 21:11
                  bzdura, jak jest ciężko z pracą, to można jej poszukać, jak nie tu, to tam,
                  chośby pod Berlinem zbierać szparagi, bieda, którą - przyznaje czasem widać na
                  ulicach, nie bierze się z znikąd, to w 99% wynik alkoholu i narkotyków.

                  jak ktośchce znaleźć pracę, to ją znajdzie, co oczywiście nie oznacza, że
                  każdemu uda się zarobić an willę z basenem i mercedesa
    • b.krakus urzekła mnie twoja historia… 09.12.05, 19:12
      bo to co napisałeś jest poruszające - (pozdrowienia dla rodziców!), tylko
      jeżeli panaceum na frustrację ludzi życiowo przegranych (w sposób zawiniony lub
      niezawiniony) ma być szczucie i napuszczanie ich na ludzi nieprzegranych, to ja
      dziękuję za taką ewangelizację...
    • bladatwarz MOja historia jest bardzo krotka 09.12.05, 19:13
      Zaczelam sluchac, bo namawiala mnie sasiadka, jak usilowalysmy pewnej mafijnej
      organizacji wyrwac kawalek naszej wlasnosci. Wtedy lewactwo z GW nie pisalo o
      uwalszczeniu, bo lewactwu chodzilo o to, zeby mafia sie umocnila.

      potem zaczely mnie wkurzac wypowiedzi lewackich prostakow, ktore pisaly brednie
      o RM. Wiec zaczelam sluchac go na przekor i relacjonowac moje spstrzezenia na FK.
      Okazalo sie, ze rozbrykane lewactwo zamknelo dzioby, bo RM nie sluchali, a
      pisali tylko zgodnie z wytycznymi mocodawcow.

      :))))))))))))))))

      Teraz slucham bardzo sporadycznie, bo na zmiane walkuje: Kazika, Okean Elzy i
      tybetanska mniszke.
      • ubogacony_w_walce_o_wolnosc Prawdy, Prawdy nam potrzeba jak wody i chleba! 09.12.05, 19:15
    • henryk.log Re:O Mohair'e! p. "Gałęski", p. masz czelność!? 09.12.05, 19:22
      ;-((((((Re: czy sa już jakieś wyniki z wyborów do rad osi
      oszolom.z.radia.maryja 14.03.2005 14:58

      dziękuję wszystkim którzy oddali na mnie głos...przegrałem mandat o włos ale do
      rady dostał sie taki chorowity pan którego dni na tym świecie są policzone więc
      najdalej za rok zajmę jego miejsce w radzie osiedla bowiem wśród przegranych
      osiągnąłem najlepszy rezultat
      ...................................

      zostałem radnym
      oszolom.z.radia.maryja 02.07.2005 22:55
      gość po prostu wykitował a ja wszedłem na jego miejsce bo sposród przegranych
      miałem największe poparcie
      • montenegra Re:O Mohair'e! p. "Gałęski", p. masz czelność!? 09.12.05, 19:36
        No patrz:D nie wspomniał o firmie budowlanej swojego ojca:D
        • henryk.log Re:O Mohair'e! p. "Gałęski", p. masz czelność!? 09.12.05, 19:50
          "Rafał" firmy ojca wstydzi się??
          O! Mohair'e !
          • karbat Re:Radyjo dla sfrustrowanych 09.12.05, 20:05
            jest dla ww rodzajem terapii zbiorowej dla sfrustrowanych,wspolczuje
            Podoba mi sie rycyk jak cyka niby inteligenznych,
            -wszystko ukradzione
            -zydzi sa winni
            -komunisci przyczyna zla
            -trzeba rozliczac i pietnowac
            otoz ten gosc pajacuje i robi kase a maluczcy kiwaja glowami ,to prawda ,tak
            jest..... .
            Nic Polakom i sfrustrowanym nie pomoze ,Unia bedziePolske cywilizowac ale to
            potrwa 2,3 pokolenia .
            Jak znam zycie sami przesramy swa szanse i do tego nie potrzeba ani zydow ani
            komunistow .
    • deltalima Re: Krótka historia Moheru ... 09.12.05, 21:37
      no cóż, twoja historia jest niestety typowa dla bantustanu, w którym żyjemy. im
      więcej styku biurokracji i biznesu tym więcej bezczelności i korupcji o czym na
      własnej skórze przekonali się twoi rodzice. socjalizm i korupcja - syjamskie
      rodzeństwo.
      a radio maryja? fakt, że rydzyk żeruje na ludziach, których zniszczył socjalizm
      jest podwójnie naganny. okradać przegranych - to dopiero podłość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka