Gość: jacek84
IP: *.net.okay.pl / 192.168.3.*
21.10.02, 18:21
Kiedy prywatny detektyw p. Rutkowski zlapał w Czechach mordercę notoriuszki
z Oświęcimia, zrobiło się dużo szumu. Ale najważniejszy wątek powiedziała
nasza Policja, że i tak by mordercę złapała, tylko że trochę później.
Taka sama historia powtórzyła się na Wegrzech, gdzie znowu p.Rutkowski MUSIAŁ
WYRĘCZAĆ POLICJĘ !!!
Bandzior K. Jędrzejczyk został namierzony i zlokalizowany WYŁĄCZNIE przez
ekipę Rutkowskiego. Policja w tym drugi przypadku, właściwie asystowała przy
aresztowaniu.
I znowu zabrał głos przedstawiciel Policji w osobie zastąpcy Komendanta
Głównego. Pan Generał i tu nadmienił z całym naciskiem, że dla Policji to też
była kwestia kilku dni. . . . chociaż szukali go od 22 maja, kiedy uciekł z
sądu w Łodzi.
Panie Generale ! niech pan nie pieprzy głodnych farmazonów. Nieudolna
Policja tylko przez przypadek mogłaby samodzielnie złapać takich bandziorów.
Zresztą fakty się liczą a nie słowa.