Dodaj do ulubionych

Milewicz: Gilowska jako narzędzie

08.01.06, 11:27
Ewa Milewicz w Loży Prasowej powiedziała, że "jest zaskoczona bo nie sądziła,
że Gilowska da się wykorzystać jako narzędzie do rozbijania Platformy". To
tak a propos wczorajszej dyskusji o kopaniu Gilowskiej.
Obserwuj wątek
    • anyab1 Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:31
      Najwidoczniej pani Ewa Milewicz przeczytała SMS pani prof. Lubińskiej. I
      stwierdziła, że była minister finansów ma dobre informacje na ten temat.
    • echo_o Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:31
      Słyszałam to o 'narzędziu' i nadal słucham tych histerycznych metafor...
      Analitycy od siedmiu boleści :) Pies z kulawą nogą nie interesował się Gilowską
      od maja 2005, a teraz takie larum...
      • kataryna.kataryna Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:36
        echo_o napisała:

        > Słyszałam to o 'narzędziu' i nadal słucham tych histerycznych metafor...



        Na przykład w dalszej wypowiedzi Milewicz, też na temat Gilowskiej, że to jest
        polityka pokazywania, że każdego można kupić to tylko kwestia ceny. Jednym
        słowem Gilowska się sprzedała, żeby dać sobą rozbić Platformę. Tego, że po
        prostu uznała, że może jeszcze coś sensownego w polityce zrobić Milewicz
        najwyraźniej nie dopuszcza. Gilowska powinna do końca życia pozostać poza
        polityką i już.


        • goniacy.pielegniarz Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:40
          kataryna.kataryna napisała:


          > Na przykład w dalszej wypowiedzi Milewicz, też na temat Gilowskiej, że to jest
          > polityka pokazywania, że każdego można kupić to tylko kwestia ceny.

          Też mam wrażenie, patrząc na Kaczyńskiego, że prowadzi politykę, wierząc, że
          każdego da się ograć, każdego przechytrzyć i każdego opanować.

          > Jednym
          > słowem Gilowska się sprzedała, żeby dać sobą rozbić Platformę. Tego, że po
          > prostu uznała, że może jeszcze coś sensownego w polityce zrobić Milewicz
          > najwyraźniej nie dopuszcza. Gilowska powinna do końca życia pozostać poza
          > polityką i już.
          >
          >
          • kropek_oxford Ale to akurat nie sa wady w przypadku polityka: 08.01.06, 11:42
            popatrz na Blaira - nie bez kozery Kaczor wlasnie od niego Kodeks Etyki spisal;)
            • goniacy.pielegniarz Re: Ale to akurat nie sa wady w przypadku polityk 08.01.06, 11:47
              kropek_oxford napisał:

              > popatrz na Blaira

              Wolę patrzeć na Millera. Tamten też nie wiedział, kiedy się pohamować i nie
              wiedział, czym jest pokora. W Polsce granica między miłością a nienawiścią jest
              bardzo cienka i jeśli się Kaczorowi noga powinie, to może zostać wywieziony na
              taczce zupełnie jak Miller, który jeszcze trzy lata temu był królem polskiej
              polityki.
              • kataryna.kataryna Re: Ale to akurat nie sa wady w przypadku polityk 08.01.06, 11:49
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > kropek_oxford napisał:
                >
                > > popatrz na Blaira
                >
                > Wolę patrzeć na Millera. Tamten też nie wiedział, kiedy się pohamować i nie
                > wiedział, czym jest pokora. W Polsce granica między miłością a nienawiścią
                jest
                > bardzo cienka i jeśli się Kaczorowi noga powinie, to może zostać wywieziony na
                > taczce zupełnie jak Miller, który jeszcze trzy lata temu był królem polskiej
                > polityki.




                I byłby dalej gdyby nie afery. Millera nie zgubiła pazerność na władzę tylko
                gigantyczne afery. Gdyby nie one wszystko potoczyłoby się inaczej.
                • goniacy.pielegniarz Re: Ale to akurat nie sa wady w przypadku polityk 08.01.06, 12:00
                  kataryna.kataryna napisała:


                  > I byłby dalej gdyby nie afery. Millera nie zgubiła pazerność na władzę tylko
                  > gigantyczne afery. Gdyby nie one wszystko potoczyłoby się inaczej.

                  Racja, ale mi chodzi raczej o pewne trendy, gdzie w chwili gdy się jest na
                  szczycie, następuje taki moment, który pociąga za sobą lawinę. I im się jest
                  silniejszym, im więcej się opanowało, tym mocniej toczy się ta lawina. Wtedy
                  wszystkie rzeczy, które nie stanowiłyby większego problemu w innej sytuacji,
                  stają się ogromnym problemem.
                  • kataryna.kataryna Re: Ale to akurat nie sa wady w przypadku polityk 08.01.06, 12:03
                    goniacy.pielegniarz napisał:

                    > Racja, ale mi chodzi raczej o pewne trendy, gdzie w chwili gdy się jest na
                    > szczycie, następuje taki moment, który pociąga za sobą lawinę. I im się jest
                    > silniejszym, im więcej się opanowało, tym mocniej toczy się ta lawina. Wtedy
                    > wszystkie rzeczy, które nie stanowiłyby większego problemu w innej sytuacji,
                    > stają się ogromnym problemem.



                    To już zbyt tajemnicze dla mnie, nie wiem dobrze rozumiem co masz na myśli.
                    • goniacy.pielegniarz Re: Ale to akurat nie sa wady w przypadku polityk 08.01.06, 12:14
                      kataryna.kataryna napisała:


                      > To już zbyt tajemnicze dla mnie, nie wiem dobrze rozumiem co masz na myśli.


                      To proste. To tak jak w kontaktach między ludźmi. Gdy jest dobrze, to jest
                      dobrze, wiele można wybaczyć i różne rzeczy nie przeszkadzją, ale gdy coś się
                      zaczyna psuć, to wtedy nagle wszystko, co dotąd nie stanowiłoby większego
                      problemu, zaczyna przeszkadzać. Trudno mi jaśniej wytłumaczyć, co mam na myśli.
                      Myślę, że w polityce jest podobnie i inaczej podchodzimy do tych, których
                      popieramy, a inaczej do tych, których zwalczamy.
                • elfhelm A AWS? 08.01.06, 14:04
                  AWS zgubiła pazerność na władzę, niekompetencja i drobne (w porównaniu do
                  millerowskich afery). Do tego brak zaplecza parlamentarnego, podkopywanie
                  budżetu i często nietrafione nominacje kadrowe.

                  Co do PiSu - jest wiele analogii. Zwłaszcza, że w znacznej części są to ci sami
                  ludzie (w tym przeciętni ministrowie środowiska i kultury).
          • kataryna.kataryna Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:45
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            >
            > > Na przykład w dalszej wypowiedzi Milewicz, też na temat Gilowskiej, że to
            > jest
            > > polityka pokazywania, że każdego można kupić to tylko kwestia ceny.
            >
            > Też mam wrażenie, patrząc na Kaczyńskiego, że prowadzi politykę, wierząc, że
            > każdego da się ograć, każdego przechytrzyć i każdego opanować.



            To nie jest tożsame. Oczywiście, że każdego można ograć, przechytrzyć i
            opanować i nie ma w tym nic złego bo polityka to sztuka realizowania swoich
            celów a nie herbatka u cioci i robienie sobie uprzejmości. Natomiast zupełnie
            czym innym jest mówienie, że Gilowska się dała kupić, a więc zarzucanie jej
            najniższych motywacji, jakby nie istniały inne.

            > > Jednym
            > > słowem Gilowska się sprzedała, żeby dać sobą rozbić Platformę. Tego, że p
            > o
            > > prostu uznała, że może jeszcze coś sensownego w polityce zrobić Milewicz
            > > najwyraźniej nie dopuszcza. Gilowska powinna do końca życia pozostać poza
            >
            > > polityką i już.
            > >
            > >
            • goniacy.pielegniarz Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 12:26
              kataryna.kataryna napisała:


              > To nie jest tożsame. Oczywiście, że każdego można ograć, przechytrzyć i
              > opanować i nie ma w tym nic złego bo polityka to sztuka realizowania swoich
              > celów a nie herbatka u cioci i robienie sobie uprzejmości.

              Pamiętam, że się kiedyś spieraliśmy po wypowiedzi Rokity, w której stwierdził,
              że polityka to jest walka czy coś takiego:)


              • kataryna.kataryna Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 12:28
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                >
                > > To nie jest tożsame. Oczywiście, że każdego można ograć, przechytrzyć i
                > > opanować i nie ma w tym nic złego bo polityka to sztuka realizowania swoi
                > ch
                > > celów a nie herbatka u cioci i robienie sobie uprzejmości.
                >
                > Pamiętam, że się kiedyś spieraliśmy po wypowiedzi Rokity, w której stwierdził,
                > że polityka to jest walka czy coś takiego:)



                A ja nie pamiętam :)
                Natomiast na pewno nigdzie nie twierdziłam, że umiejętność wygrywania jest w
                polityce czymś złym :)
                • goniacy.pielegniarz Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 12:30
                  Jeśli uda mi się znaleźć, to Ci podrzucę. Ciekawe czy się zdziwisz:)
        • dr.szfajcner Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:43
          kataryna.kataryna napisała:

          > echo_o napisała:
          >
          > > Słyszałam to o 'narzędziu' i nadal słucham tych histerycznych metafor...
          >
          >
          >
          > Na przykład w dalszej wypowiedzi Milewicz, też na temat Gilowskiej, że to
          jest
          > polityka pokazywania, że każdego można kupić to tylko kwestia ceny. Jednym
          > słowem Gilowska się sprzedała, żeby dać sobą rozbić Platformę.

          Znowu manipulujesz.
          Milewicz nie powiedziala ze Gilowska sie sprzedala tylko ze PiS prowadzi
          polityke kupowania.

          Milewicz nie ni podwazyla dobrych inetencji Gilowskiej,
          bo Gilowska moze nie czuc sie kupiona, i poszla do rzadu
          w dobrej wierze.
          Milewicz potwierdzila niedobre inetencje Kaczynskich.


          • echo_o Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:49
            dr.szfajcner napisał:

            > Znowu manipulujesz.
            > Milewicz nie powiedziala ze Gilowska sie sprzedala tylko ze PiS prowadzi
            > polityke kupowania.
            >
            > Milewicz nie ni podwazyla dobrych inetencji Gilowskiej,
            > bo Gilowska moze nie czuc sie kupiona, i poszla do rzadu
            > w dobrej wierze.
            > Milewicz potwierdzila niedobre inetencje Kaczynskich.
            >

            ```````````````````````````````

            Zarzucasz komuś manipulowanie, a sam... ?

            'Milewicz potwierdziła niedobre intencje Kaczyńskich' ???

            A to co ? POTWIERDZIĆ złe czy dobre intencje może tylko osoba, która te
            intencje ma, a nie recenzent - to jedno. Poza tym, intencje Kaczyńskiego mogą
            być dobre dla jednych,a niedobre dla innych - kwestia indywidualnych poglądów...

            Zapędziłeś się w kozi róg...
            • dr.szfajcner Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 12:01
              echo_o napisała:

              > dr.szfajcner napisał:
              >
              > > Znowu manipulujesz.
              > > Milewicz nie powiedziala ze Gilowska sie sprzedala tylko ze PiS prowadzi
              >
              > > polityke kupowania.
              > >
              > > Milewicz nie ni podwazyla dobrych inetencji Gilowskiej,
              > > bo Gilowska moze nie czuc sie kupiona, i poszla do rzadu
              > > w dobrej wierze.
              > > Milewicz potwierdzila niedobre inetencje Kaczynskich.
              > >
              >
              > ```````````````````````````````
              >
              > Zarzucasz komuś manipulowanie, a sam... ?

              > 'Milewicz potwierdziła niedobre intencje Kaczyńskich' ???
              >
              > A to co ? POTWIERDZIĆ złe czy dobre intencje może tylko osoba, która te
              > intencje ma, a nie recenzent - to jedno. Poza tym, intencje Kaczyńskiego mogą
              > być dobre dla jednych,a niedobre dla innych - kwestia indywidualnych
              poglądów..
              > .
              >
              > Zapędziłeś się w kozi róg...

              Obawiam sie ze ze wlasnie dokopales katarynia, a nie mnie.

              Wlasne ja pisze ze Milewicz potwierdza [swoj poglad] ze
              zle intencje ma Kacznaski, natomias intencje Gilowskiej
              wcale nie musza bc zle, lecz czyste.
              [ bo np. wierzy Kaczynskiemu w to co jej naopowiadal,
              a czego ani p. Milewicz ani my nie wiemy]

    • dr.szfajcner Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:32
      kataryna.kataryna napisała:

      > Ewa Milewicz w Loży Prasowej powiedziała, że "jest zaskoczona bo nie sądziła,
      > że Gilowska da się wykorzystać jako narzędzie do rozbijania Platformy". To
      > tak a propos wczorajszej dyskusji o kopaniu Gilowskiej.

      Ponadto wszystcy w studio, w tym rowniez Skwiecinski, potwierdzili
      ze powolanie Gilowskiej moze przycznic sie do rozbica Platformy.


      To tak a propos moich twierdzen ze jestes
      PiSowska manipulatorka.
    • pan.nikt Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:33
      Czy tą Gó..aną opluwaczkę można brać na poważnie??
      • wladyslaw.studnicki Ale forum mają ekstra. 08.01.06, 11:34

        • kataryna.kataryna Re: Ale forum mają ekstra. 08.01.06, 11:36
          Forum mają ekstra, najlepsze.
    • goniacy.pielegniarz Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:37
      Nie dla każdego jest to kopanie. Dla niektórych jest to stwierdzenie faktu.
      • kataryna.kataryna Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:46
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Nie dla każdego jest to kopanie. Dla niektórych jest to stwierdzenie faktu.



        Ale tylko dla tych, którzy siedzą w głowie Zyty Gilowskiej i dobrze znają jej
        motywacje, myśli i plany.
        • goniacy.pielegniarz Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:49
          kataryna.kataryna napisała:


          > Ale tylko dla tych, którzy siedzą w głowie Zyty Gilowskiej i dobrze znają jej
          > motywacje, myśli i plany.


          Uznaję Zytę za osobę inteligentną, a nie za idiotkę, która nie zdaje sobie
          sprawy z całego kontekstu.
          • kataryna.kataryna Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:51
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > Uznaję Zytę za osobę inteligentną, a nie za idiotkę, która nie zdaje sobie
            > sprawy z całego kontekstu.



            Ja też uznaję Gilowską za osobę inteligentną, uznaję ją też za odpowiedzialnego
            propaństwowca dlatego dopuszczam, że przyszła do rządu by mieć pierwszą i
            ostatnią okazję zrobienie czegoś sensownego w polityce z poziomu rządzenia.
            • goniacy.pielegniarz Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 11:52
              kataryna.kataryna napisała:


              > Ja też uznaję Gilowską za osobę inteligentną, uznaję ją też za odpowiedzialnego
              >
              > propaństwowca dlatego dopuszczam, że przyszła do rządu by mieć pierwszą i
              > ostatnią okazję zrobienie czegoś sensownego w polityce z poziomu rządzenia.


              Jedno nie wyklucza drugiego.
            • a.adas Zgoda, tylko... 08.01.06, 13:49
              jak można sobie wyobrazić, że Zyta Gilowska podporządkuje się Kaczyńskiemu?
              Szczególnie jeśli nadal bedzie trwała praktyka kupowania ustaw: ja tobie, a ty mi?

              Jakos tego nie widzę... no chyba, że Gilowska ma zastąpić Platformę w roli kozła
              ofiarnego cięć budżetowych... jeśli nadal będzie trzymać się swojego kursu z
              czasów PO, to długo w tym układzie rządowym i/lub sejmowym nie pociągnie, jesli
              nie, to traci wizerunek polityka błyskotliwego i niezłomnego, nie poddającego
              się naciskom.

              I jeszcze drobnostka, ta nominacja może spowodować pewne ruchy wewnątrz samego
              PiS...

              Dziwna nominacja, obydwie strony wiele ryzykują, a nie bardzo widzę co by mogły
              zyskać, szczególnie Gilowska (poza teką wicepremiera na kilka miesięcy i w cv?)

              kataryna.kataryna napisała:

              > Ja też uznaję Gilowską za osobę inteligentną, uznaję ją też za odpowiedzialnego
              >
              > propaństwowca dlatego dopuszczam, że przyszła do rządu by mieć pierwszą i
              > ostatnią okazję zrobienie czegoś sensownego w polityce z poziomu rządzenia.
    • kropek_oxford A nie mowilem? Milewicz zachowuje sie wobez Zyty 08.01.06, 11:40
      jak porzucona kochanka - to obsesja!
      • sawa.com budowa centro-prawicy 08.01.06, 12:11
        Żadne podkupowanie. Jasno i wyraźnie powiedział to Jarosław Fajkowskiej po
        uhonorowaniu go przez WPROST tytułem człowieka roku 2005. Że widzi dobre twarze
        dla swojego celu politycznego w PO, to tylko dobrze o nim świadczy. W naszej
        polityce jest az nadto takiego zacietrzewienia i szufladkowania parterowego.
        A i Pani Gilowska niekogo nie zdradziła. Była wolnym człowiekiem. Grzechem
        byłoby taką wiedze i dorobek naukowy trzymać w szfie na pożarcie molom.
        • kropek_oxford Tym razem w pelni podzialam twoja opinie, o czym 08.01.06, 12:34
          juz pisalem; gdyby PO nie dawalo tylka na calej linii, to Rokita mogl
          zaoferowac juz dawno takie samo stanowisko Zycie w swym "gabinecie cieni";) Nie
          widze powodow, dla ktorych Zyta mialaby pozostawac do konca zycie w odstawce.
          Podobnie jak Plazynski (powinien miec bardziej aktywne stanowisko, nizli
          senator, tu sie marnuje - ale to inna inszosc).
        • dr.szfajcner Re: budowa centro-prawicy 08.01.06, 14:00
          sawa.com napisała:

          > Żadne podkupowanie. Jasno i wyraźnie powiedział to Jarosław Fajkowskiej po
          > uhonorowaniu go przez WPROST tytułem człowieka roku 2005. Że widzi dobre
          twarze
          >
          > dla swojego celu politycznego w PO, to tylko dobrze o nim świadczy. W naszej
          > polityce jest az nadto takiego zacietrzewienia i szufladkowania parterowego.
          > A i Pani Gilowska niekogo nie zdradziła. Była wolnym człowiekiem. Grzechem
          > byłoby taką wiedze i dorobek naukowy trzymać w szfie na pożarcie molom.

          Z pietnem nepotyzmu.
          I to jest dobra twarz dla PiSu?
    • leszek.sopot PO stanie się zbędne 08.01.06, 11:54
      kataryna.kataryna napisała:

      > Ewa Milewicz w Loży Prasowej powiedziała, że "jest zaskoczona bo nie sądziła,
      > że Gilowska da się wykorzystać jako narzędzie do rozbijania Platformy". To
      > tak a propos wczorajszej dyskusji o kopaniu Gilowskiej.


      Nie trzeba być Kolumbem, żeby odkryć, że mianowanie Gilowskiej siłą rzeczy jest
      dotkliwym ciosem dla PO, gdyż to tylko dzięki Gilowskiej tuskowcy mieli image
      partii dbającej o gospodarkę. Nie ma teraz w PO nikogo, kto umiałby o sprawach
      ekonomicznych mówić sensownie i z haryzmą.
      Natomiast czy na pewno PiS przyciągnęło Gilowską tylko po to aby zrobić na
      złość PO? Bardzo wątpię. Funkcja ministra finansów waży przecież na kształcie
      całego rządu, dlatego też wypowiedzi Lubieńskiej o hipermarkietach oraz kilka
      innych wpadek już na starcie spowodowały, że zaczęto ekonomiczną wizję PiS
      kojarzyć tak jakby pochodziły z krypty. A nie o Opowieści z krypty temu rządowi
      chodzi. PiS, co ja odczytuję z różnych wypowiedzi i wywiadów, a także programu
      wyborczego, chce wykręcić bardzo trudny piruet - jeśli mu się to uda to brawo,
      jeśli nie to - to szkoda. Piruet ma polegać na tym, aby nowoczesną wizję
      gospodarki pogodzić z wrażliwością społeczną, a główne akcenty położyć na
      równości wobec prawa. Przecież program PiS - oprócz pomysłu podatkowego - był
      prawie tożsamy z programem PO. Tylko różnice podatkowe umożliwiły kampanię
      propagandową z lodówką. Swoją drogą, to PO chyba już przed wyborami z tej
      propozycji liniowej się pomału wycofywało twierdząc, że zweryfikują swój pomysł
      gdy zobaczą prawdziwy stan finansów.
      Kaczyński na pewno po wpadkach bardzo miłej byłej pani minister był w kropce.
      PiS ma ambitne plany wzrostu gospodarczego, a więc nowym ministrem musił być
      ktoś kto ma głowę na karku, a że przy okazji oberwie się PO - to tylko
      dodatkowy a nie nadrzędny walor nominacji Zyty, albo też: dwa w jednym.
      Nawiasem mówiąc, jeśli Zyta z Płażyńskim i którymś z Kaczyńskich zaczną się
      częściej pokazywać to wielu ludziom się pomyli, niektórzy się nawet ucieszą, że
      w końcu doszło do powstania POPiSu, a jak na miejsce Dorna MSW zacznie kierować
      Rokita, to PO stanie się po prostu zbędne.
      • kataryna.kataryna Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 11:57
        leszek.sopot napisał:


        > Natomiast czy na pewno PiS przyciągnęło Gilowską tylko po to aby zrobić na
        > złość PO? Bardzo wątpię. Funkcja ministra finansów waży przecież na kształcie
        > całego rządu, dlatego też wypowiedzi Lubieńskiej o hipermarkietach oraz kilka
        > innych wpadek już na starcie spowodowały, że zaczęto ekonomiczną wizję PiS
        > kojarzyć tak jakby pochodziły z krypty. A nie o Opowieści z krypty temu
        rządowi
        >
        > chodzi. PiS, co ja odczytuję z różnych wypowiedzi i wywiadów, a także
        programu
        > wyborczego, chce wykręcić bardzo trudny piruet - jeśli mu się to uda to
        brawo,
        > jeśli nie to - to szkoda. Piruet ma polegać na tym, aby nowoczesną wizję
        > gospodarki pogodzić z wrażliwością społeczną, a główne akcenty położyć na
        > równości wobec prawa. Przecież program PiS - oprócz pomysłu podatkowego - był
        > prawie tożsamy z programem PO. Tylko różnice podatkowe umożliwiły kampanię
        > propagandową z lodówką. Swoją drogą, to PO chyba już przed wyborami z tej
        > propozycji liniowej się pomału wycofywało twierdząc, że zweryfikują swój
        pomysł
        >
        > gdy zobaczą prawdziwy stan finansów.
        > Kaczyński na pewno po wpadkach bardzo miłej byłej pani minister był w kropce.
        > PiS ma ambitne plany wzrostu gospodarczego, a więc nowym ministrem musił być
        > ktoś kto ma głowę na karku, a że przy okazji oberwie się PO - to tylko
        > dodatkowy a nie nadrzędny walor nominacji Zyty, albo też: dwa w jednym.




        Ja to bardzo podobnie widzę. Kaczor nie jest idiotą samobójcą, żeby brać na
        ministra finansów kogoś tylko po to, żeby zrobić na złość, to jest wiekszy
        pomysł.
        • leszek.sopot Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 12:07
          kataryna.kataryna napisała:
          > Ja to bardzo podobnie widzę. Kaczor nie jest idiotą samobójcą, żeby brać na
          > ministra finansów kogoś tylko po to, żeby zrobić na złość, to jest wiekszy
          > pomysł.

          Pomysł wymuszony przez sytuację, a nie pomysł sam z siebie - przynajmniej ja to
          tak oceniam, a że jest zgodny z dawniej już upublicznioną wizją szerokiej
          partii centrowej, to tym bardziej Kaczyńskiemu to odpowiada. Jednocześnie ten
          jeden aspekt "dwóch w jednym" jest strzałem w dziesiątkę. Aż się uśmiecham pod
          wąsem, gdy sobie wyobrażam, jak PO będzie atakowało politykę gospodarczą rządu
          Marcinkiewicza - czy Tusk stanie też w obronie damy jak w czasach ministra
          Hausnera? Który z polityków PO odważy się stanąc w szranki polemiczne z Zytą?
          Dla rozczarowanego elektoratu PO, który jest/był zniesmaczony polityką Tuska,
          nominacja Gilowskiej jest oczywistym sygnałem, że na PO nie ma po co dalej
          liczyć. Jestem ciekawy sondaży, bo zgaduję, że tuskowcom spadnie, ale czy
          wzrośnie PiS, a jeśli to o ile? Kaczyńscy mogą jednak śmielej patrzeć na
          przyspieszone wybory i liczyć na to, że zdobędą koło 50 proc.
          • dr.szfajcner Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 12:12
            leszek.sopot napisał:

            > Kaczyńscy mogą jednak śmielej patrzeć na
            > przyspieszone wybory i liczyć na to, że zdobędą koło 50 proc.

            Zapminsz o jedny,

            PiS kupujac wyborcow PO straci swoich.
            A mial ich mimo wszystko wiecej, niz PO swoich :-)

            A wogole, gdyby Tusk przeszdl do PiS to bylby tez juz O.K?

            • leszek.sopot Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 14:11
              dr.szfajcner napisał:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > Kaczyńscy mogą jednak śmielej patrzeć na
              > > przyspieszone wybory i liczyć na to, że zdobędą koło 50 proc.
              >
              > Zapminsz o jedny,
              >
              > PiS kupujac wyborcow PO straci swoich.
              > A mial ich mimo wszystko wiecej, niz PO swoich :-)
              >
              > A wogole, gdyby Tusk przeszdl do PiS to bylby tez juz O.K?
              >

              OK? Wszystko mi jedno. Dla mnie w tym całym bajzlu nic nie jest ok. Jest to
              okres smuty i boruty, gorzej niż za AWS.
              • panidalloway Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 14:27
                Coś mi sie wydaje, że nie jestes całkiem konsekwentny w swoich wypowiedziach.
                Raz wydajesz się pełnym nadziei kibicem PiS-u. To znowu smuta Cie dopada. I
                gratulacji nie przyjmujesz?
                • leszek.sopot Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 14:40
                  panidalloway napisała:

                  > Coś mi sie wydaje, że nie jestes całkiem konsekwentny w swoich wypowiedziach.
                  > Raz wydajesz się pełnym nadziei kibicem PiS-u. To znowu smuta Cie dopada. I
                  > gratulacji nie przyjmujesz?

                  Ja poplecznikiem PiS? Co najwyżej nabijam się z PO i postawiłem na Lecha
                  Kaczyńskiego, ale aby posądzać mnie, że popieram partię Jacka Kurskiego, to
                  przesada.
                  • panidalloway Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 16:54
                    Jesteś niedościgniony w krytykowaniu PO i Donalda. Ja jestem w dużo gorszej
                    sytuacji, bo choć nie byłam nigdy PO-lubna, to zawsze bliżej mi do naiwniaków
                    niż do spryciarzy, nawet jeśli naiwniaków spryciarstwo zafascynowało. Liderom
                    PO nie wpadło do głowy, że PiS poleci do Radia Maryja topić Platformę i że
                    zacznie się umizgiwać do Leppera i Giertycha. I dzięki temu zyskali odrobinę
                    mojej sympatii. Jeśli PiS oprócz elektoratu SO i LPR, sięgnie jeszcze po
                    część elektoratu PO, co jest bardzo prawdopodobne, a dzięki umizgom takim,
                    jak na przykład twoje, zgarnie pod skrzydła resztki wolnych elektronów,
                    żałobników po UW, to będzie rzeczywiście mógł rządzić samodzielnie. Tylko, że
                    mając taki różnorodny elektorat pęknie przy pierwszych ważnych decyzjach z
                    wielkim hukiem. A jak nie pęknie, to biada nam i naszemu potomstwu.

                    A z tym bratem lepszym i bratem gorszym to taki bardziej bajkowy pomysł. .
                    • panidalloway To miało być pod odpowiedzią nr 2 nt 08.01.06, 17:02
                    • leszek.sopot Rozbite oddziały 09.01.06, 00:15
                      panidalloway napisała:

                      > Jesteś niedościgniony w krytykowaniu PO i Donalda. Ja jestem w dużo gorszej
                      > sytuacji, bo choć nie byłam nigdy PO-lubna, to zawsze bliżej mi do
                      naiwniaków niż do spryciarzy, nawet jeśli naiwniaków spryciarstwo
                      zafascynowało. Liderom PO nie wpadło do głowy, że PiS poleci do Radia Maryja
                      topić Platformę i że zacznie się umizgiwać do Leppera i Giertycha. I dzięki
                      temu zyskali odrobinę mojej sympatii. Jeśli PiS oprócz elektoratu SO i LPR,
                      sięgnie jeszcze po część elektoratu PO, co jest bardzo prawdopodobne, a
                      dzięki umizgom takim, jak na przykład twoje, zgarnie pod skrzydła resztki
                      wolnych elektronów, żałobników po UW, to będzie rzeczywiście mógł rządzić
                      samodzielnie. Tylko, że mając taki różnorodny elektorat pęknie przy pierwszych
                      ważnych decyzjach z wielkim hukiem. A jak nie pęknie, to biada nam i naszemu
                      potomstwu.


                      Jestem zafascynowany twoją oceną rzeczywistości i w tym widzeniu "lepszości" w
                      PO. W czym PO jest lepsze od PIS? Pewnie coś o tym wie nowy/stary szef
                      demokratów.pl w Gdańsku Krzysztof Pusz, który w kilka minut po wyborze
                      powiedział, że przystąpią do PO przed wyborami samorządowymi. To po jaką
                      cholerę się teraz wybierali? Ja krzysztofa rozmumiem. W Pomorskim biznesie
                      wszystko zależy od układów, a te w zdecydowanej większości są w rękach
                      przenikających się wpływów Wałęsa-Gocłowski-Tusk. Wpływy, wpływami, ale czy z
                      tego wynika coś pożytecznego, coś lepszego od układów, które zaserwowałby PiS?
                      Na moje oko nic. Choć może zdrowe dla życia społecznego byłoby gdyby rządzący
                      Trójmiastem układ co jakiś czas choć w części się zmieniał. Mniej byłoby władzy
                      dla lokalnej sitwy, która skostniała i ma się coraz lepiej.
                      Ja bym sobie zaśpiewał piosenkę Kaczmarskiego: "pod każdym sztandarem, byle nie
                      białym, szukają zwycięstwa rozbite oddziały" (Jacek Kaczmarski "Rozbite
                      oddziały"). Cóż mój świat, moje życie i ideały rozbiły się w drzazgi dawno,
                      nigdzie ich nie można znaleźć. Wszystko stało się szaro-szare. Nie szanuję i
                      nigdy szanować nie będę ludzi, którzy są podli, niehonorowi i nieuczciwi. Mój
                      rozbity oddział od lat nie może znaleźć tej armii, dla której niegdyś można
                      było i zginąć, dać się zamknąć, spałować, poświęcić własną przyszłość. Nie
                      będzie już żadnego zwycięstwa i albo należy się pogodzić z badziewiem, albo
                      zwisnąć na sznurze lub wyskoczyć z okna.
                      W pluciu na bliźnich równe mistrzostwo wykazywali wszyscy popisowcy -
                      wyznawcy "jedynej słusznej sprawy i prawdy". Trzeba mieć zeza aby o taki ton
                      partyjnej retoryki oskarżać jedynie PiS. Popisowcy byli tacy sami w 1991 roku i
                      przez ostatnie 4 lata. A co, PO ma się bardziej podobać, bo są bardziej
                      kulturalni czy też dlatego, że maczają ręce w biznesie i mają forsę? Pisowcy
                      też mają, a Walendziak rozstawia wszędzie swoich pampersów - Pawłowicz jest w
                      Orlenie, Rusiecki w Ruchu, a Sarnowski został wybrany szefem TVP w Gdańsku. I
                      tu i tam wszytkimsteruje szmal. Gdański lider demokratów czuje, że trzeba
                      pełznąć do tych, z któymi od dawna wiele załatwiał i załatwiać chce dalej.
                      Dawno zwinął sztandar a teraz ogłosił kapitulację. Mój rozbity oddział dalej
                      będzie samotny, aż skończy jak Maciek Chmielnicki na śmietniku historii wśród
                      śmiechu zadowolonych z siebie "tych lepszych", którzy zawsze wiedzą, że nie
                      wartości, ale inne przyziemne rzeczy mają wartość dla naszego życia. A życie,
                      życie krótkie jest, więc trzeba korzystać z niego dla siebie jak najszybciej i
                      najprędzej.
                      Nie pierwsza klęska, ale może już ostatnia. Może teraz tylkopozostanie zanurzyć
                      sięw winie i coś sobie zanucić, może jeszcze coś pozostawić poza sobą. Może
                      jeszcze powędrować po bezdrożach, może nie tylko błędne ogniki będą wskazywały
                      drogę. Nie ma już nadziei, ale gdzieś w głębi są jeszcze może jakieś resztki...
                      Ech, "mądry nie śmieje się z klęski", a tu na forum sami chyba głupcy. Rechot
                      zwycięzców przenika przez ściany...


                      > A z tym bratem lepszym i bratem gorszym to taki bardziej bajkowy pomysł. .


                      Mniejszy niż historyczna misja Tuska.
          • anyab1 Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 12:14
            Jeśli prawdą jest to co mówił Jarosław Kaczyński w RM, iż to Zyta Gilowska
            zmieniła poglądy, to PO nie będzie miało żadnego problemu z atakowaniem jej
            pomysłów. Ważne jest nie kto mówi ale co mówi.
            • kropek_oxford Czy wam sie powaznie wydaje, ze bez liniowki nie 08.01.06, 12:41
              mozna miec sensownej polityki gospodarczej? Przeciez dotyczy to tylko podatku
              dochodowego od osob fizycznych i sluzy obronie kominow placowych, co budzi
              poczucie niesprawiedliwosci spolecznej i co nawet Torysi biora bardzo powaznie
              pod uwage (odczucia spoleczne, nie zas obrone kominow). Gospodarke napedza
              mozliwie niski (i np. co roku obnizany, jak w Irlandii) podatek korporacyjny
              i...jak najmniej regulacji gospodarczych:)
              • kropek_oxford PS: Dlugo by o tym, ale Zyta nie musi tak bardzo 08.01.06, 12:48
                zadzialac preciwko samej sobie, rezygnujac z tej nieszczesnej liniowki - mowi o
                obnizaniu pozaplacowych kosztow placy (a wiec i ZUS, i ow podatek korporacyjny -
                w obu naszych krajach ciagle zbyt wysoki, tj.19%). Nie oznacza to tez
                obnizenia dochodow przedsiebiorcow ze spolek prawa handlowego czy pracownikow
                najaktywniejszych - to, co nie przybedzie im z braku liniowki w placy,
                przybedzie w dywidendzie czy rzeczowych swiadczeniach firmy (sluzbowy samochod,
                mieszkanie etc)
              • dr.szfajcner Re: Czy wam sie powaznie wydaje, ze bez liniowki 08.01.06, 12:49
                kropek_oxford napisał:

                > mozna miec sensownej polityki gospodarczej?

                Linowka podlug jej zwolennikkow ( w tyk takze bylej Gilowskiej ),
                jest dobra dlatego bo jest prosta i nie potrzeba armii
                urzednikow do jej kotrolowania.

                Chyba ze wprowadzi sie ulgi, wyjatki, odstepstwa itp ...
                • kropek_oxford Powtarzam: jaki sens ma w Polsce manipulowanie 08.01.06, 12:52
                  podatkiem dochodowym od osob fizycznych? Liniowka zdala egzamin w Rosji, ale
                  tam wszelkim prywaciarzom wliczano dochody ich firm do dochodow osobistych. A w
                  Polsce przeciez ow przypadek nie wystepuje.
                  • dr.szfajcner Re: Powtarzam: jaki sens ma w Polsce manipulowani 08.01.06, 13:52
                    kropek_oxford napisał:

                    > podatkiem dochodowym od osob fizycznych? Liniowka zdala egzamin w Rosji, ale
                    > tam wszelkim prywaciarzom wliczano dochody ich firm do dochodow osobistych. A
                    w Polsce przeciez ow przypadek nie wystepuje.

                    Przeciez w Polsce z poczatku bylo tak samo.
                    Dochody z firmy bylo rozdzielone od dochodow z posady.
                    Pracujac na posadzie, mozna bylo zalozyc sobue
                    firme, wykazywac straty i poprzez zbilansowania
                    ich z dochodmi na posadzie zmniejszyc podatki.
          • panidalloway Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 13:49
            Po pierwsze, proszę przyjąć gratulacje. Leszku Ty już całkiem przestałeś
            histeryzować! I pomyśleć, że były czasy, kiedy próbowałam Cie przed takimi
            zarzutami bronić. Pewnie chce Ci się śmiać pod wąsem. I słusznie.
            Dla pisowców PO może już spokojnie zniknąć z powierzchni, bo co miała do
            zrobienia to zrobiła. Wdeptywała UW w ziemię, przygotowała tendencyjny raport w
            sprawie Rywina, wynalazła Jarucką i Kurtykę, wylansowała Gilowską i teraz może
            ogon podwinąć i iść do domu. Jednak los dziwne figle płata i wbrew woli PO
            powierza jej historyczną misję przeciwstawienia się Polskiej Zjednoczonej
            Jedynie Słusznej i Jedynie Potrzebnej Partii. Czy te fujary potrafią się
            pozbierać i stanąc na wysokości zadania? Oto jest pytanie.
            • nurni Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 13:56
              panidalloway napisała:

              > Po pierwsze, proszę przyjąć gratulacje. Leszku Ty już całkiem przestałeś
              > histeryzować! I pomyśleć, że były czasy, kiedy próbowałam Cie przed takimi
              > zarzutami bronić. Pewnie chce Ci się śmiać pod wąsem. I słusznie.
              > Dla pisowców PO może już spokojnie zniknąć z powierzchni, bo co miała do
              > zrobienia to zrobiła. Wdeptywała UW w ziemię, przygotowała tendencyjny raport w
              >
              > sprawie Rywina, wynalazła Jarucką i Kurtykę, wylansowała Gilowską i teraz może
              > ogon podwinąć i iść do domu. Jednak los dziwne figle płata i wbrew woli PO
              > powierza jej historyczną misję przeciwstawienia się Polskiej Zjednoczonej
              > Jedynie Słusznej i Jedynie Potrzebnej Partii. Czy te fujary potrafią się
              > pozbierać i stanąc na wysokości zadania? Oto jest pytanie.

              Mniej wiecej pomyslalem dzis rano to samo.
              Przyjdzie chyba wrocic aparatowi Platformy do listu Frasyniuka. Powrot do
              korzeni wydaje sie nieuchronny bo nominacja Gilowskiej przekresla plany
              tworzenia prawicowej alternatywy dla PIS.
              Czyms trzeba sie bedzie roznic bo spory z Gilowska w kwestiach gospodarczych
              wroza srednio orientujacym sie we wlasnym programie liderom PO okazje do
              dalszych kompromitacji.

              Trzeba bedzie wrocic do etosu. A etos dzierzy Wladek.
              • panidalloway Nie mogą zrobić w tył wzrot i do Frasyniuka 08.01.06, 14:38
                To by ich jednak ośmieszyło. Ale mogą postępować jak ludzie szanujący siebie
                i innych, dotrzymujący słowa i nie schodzący poniżej pewnych standardów
                cywilizacyjnych. To jest, jeśli wziąć pod uwagę upodobania publiczności, rola
                niewdzięczna, ale jak się PiS zagalopuje na całego, może się uwdzięcznić.
                • nurni Re: Nie mogą zrobić w tył wzrot i do Frasyniuka 08.01.06, 15:23
                  panidalloway napisała:

                  > To by ich jednak ośmieszyło.

                  A od kiedy oznacza to dyskwalifikacje w naszym kraju? :)

                  > Ale mogą postępować jak ludzie szanujący siebie
                  > i innych, dotrzymujący słowa i nie schodzący poniżej pewnych standardów
                  > cywilizacyjnych. To jest, jeśli wziąć pod uwagę upodobania publiczności, rola
                  > niewdzięczna, ale jak się PiS zagalopuje na całego, może się uwdzięcznić.

                  Natchnela mnie ta rozmowa do watku ktoren juz prawie skonczony.
                  Nie jest to jakis powazny watek - bo w koncu moj wlasny....

                  Ale poruszylas pytania o przyszla strategie PO. O miejsce nie tylko Platformy
                  ale i wydawac by sie moglo formacji skazanych juz na niebyt.

                  Jesli w PO pojawia sie glosy podobne do Twego to byc moze czekaja nas
                  zaskakujace powroty. Nominacja Gilowskiej niesie za soba bardzo dalekie skutki .

                  Klaniam sie.......
              • dr.szfajcner Gilewska socjalistka? 08.01.06, 15:09
                nurni napisał:

                >
                > Czyms trzeba sie bedzie roznic bo spory z Gilowska w kwestiach gospodarczych
                > wroza srednio orientujacym sie we wlasnym programie liderom PO okazje do
                > dalszych kompromitacji.
                (...)
                > Czyms trzeba sie bedzie roznic bo spory z Gilowska w kwestiach gospodarczych
                > wroza srednio orientujacym sie we wlasnym programie liderom PO okazje do
                > dalszych kompromitacji.

                Pod warunkiem ze program PiSu bedzie programem Gilowskiej.
                Dzs w TVN Kaminski (ten grubszy) stwierdzi, ze w trakcie
                kampanii okazalo sie ze programy PiSu i Gilowskiej sa identyczne.

                Myslaelm najpierw ze spadne z krzesla, ale po przemysleniu,
                doszedlm do wniosku ze jest w tym sens a przy okazji
                wyjasnilo sie, dlaczego Gilowska odeszla z PO.
                Skoro jej program gospodarczy jest identyczny z PiSowskim,
                to znaczy ze _ona _jest_socjalistka_ :-)

                Jak na razie kopmpromituje sie PiS, ze swoim
                programem wyborczym.
            • leszek.sopot Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 14:35
              panidalloway napisała:

              > Po pierwsze, proszę przyjąć gratulacje. Leszku Ty już całkiem przestałeś
              > histeryzować! I pomyśleć, że były czasy, kiedy próbowałam Cie przed takimi
              > zarzutami bronić. Pewnie chce Ci się śmiać pod wąsem. I słusznie.
              > Dla pisowców PO może już spokojnie zniknąć z powierzchni, bo co miała do
              > zrobienia to zrobiła. Wdeptywała UW w ziemię, przygotowała tendencyjny raport
              w sprawie Rywina, wynalazła Jarucką i Kurtykę, wylansowała Gilowską i teraz
              może ogon podwinąć i iść do domu. Jednak los dziwne figle płata i wbrew woli PO
              > powierza jej historyczną misję przeciwstawienia się Polskiej Zjednoczonej
              > Jedynie Słusznej i Jedynie Potrzebnej Partii. Czy te fujary potrafią się
              > pozbierać i stanąc na wysokości zadania? Oto jest pytanie.


              Wątpię. Tak sami z siebie to nijak się nie pozbierają. Ludzi z UW, którzy do PO
              mają taki sam stosunek jak ja jest dużo. Nie może to przecież zaskakiwać,
              albowiem jak można cenić partię, której liderzy od początku uprawiali bardzo
              brudną politykę i niszczyli wiele z tego, co możnaby nazwać etosem, cnotą
              polityczną, kulturą czy zwykłą moralnością. W moich oczach PO stała się partią
              handlowców, którzy zamiast politykować uprawiali marketing by sie jak najlepiej
              sprzedać. A że wylądowali z ręką w nocniku to ich własna wina. Przez 4 lata
              bliżej im było do PiS niż do kogokolwiek innego - innych wyrzucili za burtę.
              Prześcigali PiS w retoryce, redykalizmie i po prostu chamstwie. Oczywiście nie
              wszyscy, bo przecież mam w tej partii znajomych, nawet dość ważnych, których
              dalej lubię bo takimi cechami w osobistych kontaktach się nie wykazywali. Ale
              co myśleć o partii, która sama wylansowała pomysł budowania IV RP i głosiła
              konieczność zburzenia starych układów, co myśleć o partii, której głównym
              hasłem w przedwyborczych zapasach była lustracja wszystkich i wszyskiego i
              odsądzanie od czci i wiary Mazowieckiego. Ja naprawdę dziwię się wielu ludziom
              z UW, że zdecydowali się poprzeć tę handlową hybrydę, którą jest PO. Chyba sami
              nie wiedzą przecież co popierają - może Niesiołowskiego, a może HGW, lub też
              Palikota? Między tymi ludźmi a liderami jaka jest różnica? Chyba tylko taka, że
              należą do gangu z innego podwórka i walczą ze sobą kto ma rządzić w dzielnicy.
              Przy czym PiS ma stałe "zasady" a PO ma kurka na dachu, który obraca się tak
              jak wiatr dmucha. Nie zdiwi mnie, jeśli Donald po raz kolejny zmieny poglądy,
              ale ja nie dam się zwieść na to, że ma jakąś historyczną misję do spełnienia.
              Ta historyczna misja dyszy za jego plecami i napiera, że miały być synekury a
              tu nic nie ma.
              Mnie w PiS nic nie skłania do optymizmu, ale inaczej patrzę na Lecha
              Kaczyńskiego i ludzi, któymi się otoczył. Oni moim zdaniem będą
              mieli "historyczną misję do spełnienia" - tzn. pohamowanie brata bliźniaka i
              jego popleczników. Ci oni to: Borsuk, Płażyński, Urbański, Maciej Łopiński i
              kilku innych. W jaki niby sposób Tusk miałby wypełnić historyczne zadanie, z
              jakimi ludźmi, z jakim programem? CZy gdy był w UW miał jakiś program? Nie miał
              żadnego poza kilkoma chwytami marketingowymi. Już o wiele sensowniejsi byli
              Jacek Merkel i Janusz Lewandowski, ale ci nie potrafili dbać (raczej wogóle
              niedbali) o swoich popleczników, które jest niezbędne przy każdych wyborach i
              stąd zupełnie nijaki Tusk w UW zdobył po cichu taką przewagę nad lepszymi od
              siebie. Tusk po prostu "załatwia" sprawy a nie dyskutuje, ustawia ludzi, a nie
              polega na wyborach. Jak taki człowiek może spełnić misję gdy nie tylko trzeba
              kombinować i ubierać slogany w efektowne opakowania, ale trzeba po prostu mieć
              coś mądrego do powiedzenia.
      • dr.szfajcner Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 12:03
        leszek.sopot napisał:


        Njaciewsze jest to, ze w dyskusji ani
        razu nie padla kwestia nepotyzmu Gilowskiej.

        Czyzby PiS odchodzil od swoich zasad etycznych,
        i idzie w najlepsze droga SLD?
        • anyab1 Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 12:12
          dr.szfajcner napisał
          > Czyzby PiS odchodzil od swoich zasad etycznych,
          > i idzie w najlepsze droga SLD?

          Od zasad to Pis odeszedł, głosując za za Lepperem. "Przestępstwo" Gilowskiej
          nie było duże i nawet PO by jej wybaczyła, ale pani profesor postanowiła odejść
          z tej partii.
          • dr.szfajcner Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 12:20
            anyab1 napisała:

            > dr.szfajcner napisał
            > > Czyzby PiS odchodzil od swoich zasad etycznych,
            > > i idzie w najlepsze droga SLD?
            >
            > Od zasad to Pis odeszedł, głosując za za Lepperem. "Przestępstwo" Gilowskiej
            > nie było duże i nawet PO by jej wybaczyła, ale pani profesor postanowiła
            > odejść z tej partii.


            Ja tam mam swoaj prywatna teoryjke " w temacie",
            wyeliminowania Piskorskiego i Gilowskiej, czyli
            dwoch najlepszych ludzi PO przed wyborami.

            "Dlugie rence" Kaczynskich, ale oczywisce
            nie mam na razie zadnych dowodow.
            Jestem przekonany ze wyplyna, predzej czy pozniej.
            • kropek_oxford Na Zachodzie i Maciej, i Zyta byliby u chadekow. 08.01.06, 13:21
              Podobnie zreszta jak Rokita (ale nie lubie goscia, no - nie lubie!). Stad chyba
              blizej do PiS Kaczorow, nizli do Tuska (dla mnie od KLD czlowiek bez
              wlasciwosci), Merkla czy Schetyny - moim zdaniem dlugie rece Kaczorow tu nie sa
              potrzebne, wystarcza wewnetrzna uczciwosc Plazynskiego czy Gilowskiej, moze i
              Rokity. Nb. Plazynski odszedl jako pierwszy, gdy PO zaczelo wyraznie wekslowac
              w strone KLD Bis, nie o taka Platforme mu chodzilo).
              PS: Czemu w Polsce nie mogla powstac normalna chadecja? Podzialy pomiedzy
              grupami wymienianych tu politykow wygladalyby zupelnie inaczej: Zyta, Rokita
              itp. nie musieli by nalezec do PO, a Kaczynscy nie musieli by byc obciazeni
              przed endekow czy semi-endekow.
              • dr.szfajcner Re: Na Zachodzie i Maciej, i Zyta byliby u chadek 08.01.06, 15:14
                kropek_oxford napisał:

                > Plazynski odszedl jako pierwszy, gdy PO zaczelo wyraznie wekslowac
                > w strone KLD Bis, nie o taka Platforme mu chodzilo).

                IMHO Plazynski zaczal wekslowac, wiec odszedl.
                "Klase" tego polityka wychodzi dzisuaj.

                > PS: Czemu w Polsce nie mogla powstac normalna chadecja?

                Nie moze bo jest o. Rydzyk ktory jakby "z urzedu" musialby
                byc Ojcem Chrzestnym takiej partii, gdyz w przeciwnym
                wypadku ta partia by sie nie liczyla.
                ( Tak samo jak nie licza sie stacje naprawde katolickie,
                ktorych w Polsce co najmniej kilka funkcjonuje ).
        • leszek.sopot Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 12:18
          dr.szfajcner napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          >
          > Njaciewsze jest to, ze w dyskusji ani
          > razu nie padla kwestia nepotyzmu Gilowskiej.


          Ze swoim synem to się pewnie nie popisała, ale przecież w ichniej lubelskiej
          Radzie Regionalnej każdy miał wolność w głosowaniu i Zyta nikomu pistoletu do
          skroni nie przystawiała. A czy, gdy lokalny kacyk partyjny nie foruje w podobny
          sposób jak Zyta syna, ale jakiegoś swojego przydupasa, to jest w porządku? W
          Trójmieście po to, aby pewni ludzie bez przeszkód weszli do Sejmu Tusk nie
          pozwolił wpisać na listy kandydatów najpoważniejsze nazwiska - prezydenta
          Sopotu i Gdyni (ich miejsca zajęli Aziewicz i Nowak). Czy to nie jest nepotyzm?
          Chyba nie, to jest po prostu nagradzanie osób oddanych liderowi i w pełni mu
          posłusznych. Wiadomo przecież, że lider bez "zaplecza" nie jest liderem. Takie
          jest już ta polska demokracja wewntrzpartyjna - we wszystkich partiach. W czym
          więc różni się Gilowska - tylko tym, że jej zaufany człowiek w parti był jej
          synem.




          > Czyzby PiS odchodzil od swoich zasad etycznych,
          > i idzie w najlepsze droga SLD?

          A PO nie naśladuje w swojej polityce kadrowej wzorów SLD, czyż ta polityka
          kadrowa nie jest chorobą polskiej demokracji?
          • dr.szfajcner Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 12:24
            leszek.sopot napisał:

            > A PO nie naśladuje w swojej polityce kadrowej wzorów SLD, czyż ta polityka
            > kadrowa nie jest chorobą polskiej demokracji?

            he! he!
            Ciebie tez dpadla Pisowaska choroba, "a oni tez tak robili".

            Otoz PiS nie dlatego zdobyl najwieksza ilosc glosow,
            bo Kaczynski ma najdluzszego pisorka ( :-) ),
            tylko dlatego ze jakoby jest inny od PO, SLD i UW .
            • leszek.sopot Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 12:31
              dr.szfajcner napisał:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > A PO nie naśladuje w swojej polityce kadrowej wzorów SLD, czyż ta polityk
              > a
              > > kadrowa nie jest chorobą polskiej demokracji?
              >
              > he! he!
              > Ciebie tez dpadla Pisowaska choroba, "a oni tez tak robili".
              >
              > Otoz PiS nie dlatego zdobyl najwieksza ilosc glosow,
              > bo Kaczynski ma najdluzszego pisorka ( :-) ),
              > tylko dlatego ze jakoby jest inny od PO, SLD i UW .

              Coś mi to forum dziś chodzi jak przedpotopowy traktor... Ale do rzeczy.
              Pisałem, że jest to choroba wszystkich partii. Kaczyński jest inny od innych
              partii we wszystkim, tylko nie w jednym - w nieposzanowaniu dla
              wewnątrzpartyjnej demokracji. Kaczyński tak samo jak Tusk czy Rokita
              wewnątrzpartyjnymi karierami decyduje jak dyktator. Jakieś tam zjazdy, zebrania
              itp. nie mają w praktyce żadnego sensu. Jak ktoś się wychyli, jak. np.
              Sośnierz, to go bęc z partii się wyrzuca, a zależności partyjne sięgają bardzo
              daleko, już w każdą gałąź życia i dotknąć mogą pojedyńczego mieszkańca miasta,
              który może się narazić jakiejś partii, której to członkiem jest prezydent
              takiego miasta.
              • dr.szfajcner Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 12:45
                leszek.sopot napisał:

                > Kaczyński jest inny od innych
                > partii we wszystkim, tylko nie w jednym - w nieposzanowaniu dla
                > wewnątrzpartyjnej demokracji.

                Jak widac od PO rozni sie jeszcze tym ze nepotyzmu nie toleruje
                tylko i winnych partiach.
                • leszek.sopot Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 14:08
                  dr.szfajcner napisał:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  > > Kaczyński jest inny od innych
                  > > partii we wszystkim, tylko nie w jednym - w nieposzanowaniu dla
                  > > wewnątrzpartyjnej demokracji.
                  >
                  > Jak widac od PO rozni sie jeszcze tym ze nepotyzmu nie toleruje
                  > tylko i winnych partiach.

                  Wiadomo, bliźniaków to nie dotyczy bo pod latarnią najciemniej;) Niemniej ja
                  pojmuję nepotyzm nie tylko jako promowanie krewnych, ale także i znajomych
                  królika.
                  Ciągle pojawia mi się komunikat:
                  "No Response from Application Web Server
                  There was no response from the application web server for the page you
                  requested.
                  Please notify the site's webmaster and try your request again later".

                  Jak na złość, bo nie chce mi się ostatnio rozmawiać na forum, a jak mi się w
                  końcu zachciało, to ni w ząb.
                  • dr.szfajcner Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 14:23
                    leszek.sopot napisał:


                    > Ciągle pojawia mi się komunikat:
                    > "No Response from Application Web Server
                    > There was no response from the application web server for the page you
                    > requested.
                    > Please notify the site's webmaster and try your request again later".
                    >
                    > Jak na złość, bo nie chce mi się ostatnio rozmawiać na forum, a jak mi się w
                    > końcu zachciało, to ni w ząb.

                    Chyba forum jest bardzo oblegane i przez to przeciazone ...

                    A troche z innej beczki.
                    - Wyobrazasz sobie taka rozmowe Kaczynskiego z Tuskiem,
                    grubo przed wyboroam, gdy jeszcze Gilowska byla w PP:

                    "...Wisz Donald, doszly na sluchy ze Gilowska wsadza
                    swoich krewnych na stlki, i na listy wyborcze.
                    ja tam do niej nic nie mam, ale wiesz Kur...ski,
                    to bulterrier, na pewno poczuje trop, a przeciez
                    nie moga mu jawnie zakazywac,m zeby tego nie uzyl..."

                    Oczywiści to jest fikcja, ale postawilbym piwo,
                    a nawet dwa, ze taka rozmowa moglaby sie zdarzayc.

                    Przeciez wiadomo jak Kaczynski zmusil PO do wykopsania,
                    Piskorskiego i jego ekipy Warszawy i z PO, a potem dzieki
                    glosom tych wkopsanych uzyskal absolutorium.
                    Aczywiscie wcale nie kupil ich glosow, o nie!
                    • leszek.sopot Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 14:49
                      dr.szfajcner napisał:
                      > "...Wisz Donald, doszly na sluchy ze Gilowska wsadza
                      > swoich krewnych na stlki, i na listy wyborcze.
                      > ja tam do niej nic nie mam, ale wiesz Kur...ski,
                      > to bulterrier, na pewno poczuje trop, a przeciez
                      > nie moga mu jawnie zakazywac,m zeby tego nie uzyl..."
                      >
                      > Oczywiści to jest fikcja, ale postawilbym piwo,
                      > a nawet dwa, ze taka rozmowa moglaby sie zdarzayc.


                      To ja też bym postawił piwo, a może i dwa, że odbyła się, ale inna rozmowa.
                      Otóż pewnemu producentowi wódki znudziło się być tylko milionerem i zagadnął do
                      Donka: Donek sfinansuję ci wydanie i reklamę książki, to znaczy ta rekalma to
                      będzie reklama twojego zdjęcia we wszystkich gazetach i księgarniach, a ty
                      wysiudasz syna Gilowskiej - masz nawet pretekst, bo te pajace, które teraz
                      platformą w Lublinie rządzą wybrały go na pierwsze miejsce. Po prostu podlizują
                      się mu i jej bo myślą, że karierę zrobią. To takie ich małe gierki na dole.
                      Donek słuchaj, trzeba zrobić interes nie na dole ale na górze. Ile potrzebujesz
                      na kampanie?

                      >
                      > Przeciez wiadomo jak Kaczynski zmusil PO do wykopsania,
                      > Piskorskiego i jego ekipy Warszawy i z PO, a potem dzieki
                      > glosom tych wkopsanych uzyskal absolutorium.
                      > Aczywiscie wcale nie kupil ich glosow, o nie!

                      Piskorski sam się wykopał, a wówczas wszystkie media były przeciwko niemu - z
                      Julią Piterą na czele.
                      • dr.szfajcner Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 15:18
                        leszek.sopot napisał:

                        > Piskorski sam się wykopał, a wówczas wszystkie media były przeciwko niemu - z
                        > Julią Piterą na czele.

                        Bo wowczas wszystkie media wierzyly _jeszcze_ Kaczynskiemu,
                        o czym teraz semkowszyzno-lysiasiakowszczyzna dziwnie milczy.

                        Do osoby p. Pitery wole byc ambiwalentno-transparentny.

                        A swoja droga nie wykluczam, ze mogly sie odbyc
                        obie rzomowy :-)
      • anyab1 Re: PO stanie się zbędne 08.01.06, 12:20
        leszek.sopot napisał:

        > Natomiast czy na pewno PiS przyciągnęło Gilowską tylko po to aby zrobić na
        > złość PO? Bardzo wątpię.
        Pani Lubińska mówi jakie są przyczyny tej decyzji, chodzi o wyrwanie 30-40
        posłów z PO
        www.radiozet.pl/n_rozmowy.htm,4154
        • kropek_oxford Rownie sensowne jak slowa o tym, ze Tesco niszczy 08.01.06, 12:50
          polska gospodarke:)
      • kropek_oxford Tylko nie Rokita...To Jonasz, klasyczny Jonasz... 08.01.06, 12:36
        Do jakiej partii nie wejdzie, ta sie zaraz rozpada lub "mumifikuje"...
    • borbali Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 12:20
      Może pozwolicie wielcy znawcy Kaczyzmu i PO,że powiem dwa zdania w omawianym
      temacie.
      Millera nie zniszczyły afery lecz Michnik.
      Gilowska nie ma odwrotu z obecnej sytuacji,bo co zrobi jak ją Kaczor kopnie?Na
      chłopski rozum to jest typowa rola narzędzia.
      Na uprawianie niezależnej polityki trzeba mieć władzę lub pieniądze.Ani jednego
      ani drugiego Pani ZYTA nie posiada.Marnie wygląda jej przyszłośc.
      Na tych manipulacjach Kurdupli ludzie szybko poznają się tak jak swego czasu
      poznał się Wałęsa i wykopią tych pokrętnych oszołomów.
      Na tej całej kaczej wojnie wygra PO,zjednoczona lewica i populiści różnej
      maści.
      • sawa.com Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 12:29
        borbali napisał:

        > Na tej całej kaczej wojnie wygra PO,zjednoczona lewica i populiści różnej
        > maści.

        To sie okaże. Gilowska po raz drugi staje przed wielka szansą.
        Pierwszy raz było to, kiedy Olechowski wstawił ja na pierwsze miejsce listy
        lubelskiej. Wykorzystała tę szansę do samego dna.

        Teraz ma drugą, trudniejszą misję. I to o niebo trudniejszą. Przeciw sobie ma
        nie tylko graczy politycznych, którzy moga ją ograć, ale i "opór materii". Tu
        trzeba nielada intelektu, zeby sobie z tym poradzić.
        Ale jesli sobie poradzi to może stanąć w pierwszym rzędzie najważniejszych
        reformatorów gospodarczych Polski.
        • borbali Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 12:41
          A jeżeli Zyta sobie nie poradzi co jest bardzo prawdopodobne to co?.
          Obecnie nie jest dla nikogo tajemnicą co należy w Polsce robić aby iść
          naprzód.Do tego nie potrzeba fachowców.Sęk jest w tym,żeby budować dobrobyt
          społeczny i jednocześnie nie żałować ewentualnej utraty władzy.To jest zadanie
          dla ludzi ideowych jak np.Rokita,a nie dla Kurdupli fizycznych i moralnych,
          którzy muszą władzą leczyć swoje kompleksy.
          • echo_o Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 12:44
            borbali napisał:

            > To jest zadanie dla ludzi ideowych jak np.Rokita,a nie dla Kurdupli
            > fizycznych i moralnych, którzy muszą władzą leczyć swoje kompleksy.

            ```````````````````````````````

            Jakie kompleksy ?
            • borbali Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 12:50
              Piętnastoletnia działalność polityczna z mizernymi rezultatami.
              Za duży stosunek ciężaru ciała do jego wysokości.
              Brak sukcesu w życiu rodzinnym,bo mama i kot to nie rodzina[Jarek].
              • echo_o Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 12:58
                borbali napisał:

                > Piętnastoletnia działalność polityczna z mizernymi rezultatami.


                Po piętnastoletnim medialnym deprecjonowaniu, żeby nie powiedzieć biczowaniu
                mieć w końcu: swojego prezydenta i swój rząd nazywasz mizernymi rezultatami ? :)
                Pomijam, że po drodze Lech sprawował kilka bardzo eksponowanych i
                odpowiedzialnych funkcji (prezes NIK, min. sprawiedliwości, prezydent w-wy)


                > Za duży stosunek ciężaru ciała do jego wysokości.


                To stwierdzenie faktu. Nie oznacza to, że bracia mają z tego powodu kompleks...


                > Brak sukcesu w życiu rodzinnym,bo mama i kot to nie rodzina[Jarek].

                Skąd wiesz czy samotność nie jest jego wyborem ?

                Coś jeszcze ?

      • dr.szfajcner Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 12:42
        borbali napisał:
        (...)
        > Na tej całej kaczej wojnie wygra PO,zjednoczona lewica i populiści różnej
        > maści.

        PO moze nie wygrac, na pewno wygraja ci
        co beda stali z boku.

        Najgorsze jest jest to, o czym ani kataryna.kataryna,
        ani Leszk z Sopotu nie pisza, ze partia ktora zdobyla
        najwieksza liczbe glosow, uzywajac hasel odnowy
        moralno-etycznej polityki polskiej, utrwala swoja
        wladze uzywajac najgorszych, amoralnych i nieetycznych
        praktyk.

        Marszalek Lepper, Kurtyka, lekarze, Sosnierz, Gilowska,
        Jacuzzi, TVP - taka seria drobnych malych swinstewek.
        Za chwile moga pojawic sie wieksze - np. wcielanie do woja.

        Rybinski, Ziemkiewicz, Semka, kataryna.kataryna, wciskaja
        publice ze ta, sa drobe odstepstwa, ale wazna jest skutecznosc
        a cel uswieca srodki.

        Tylko czekac az dzieki ich propagandzie, publika dojdzie do
        wniosku, ze wlasciwie gwarancja zatrudnienia, darmowe mieszkania,
        leczenie i szkolnictwo ,jest warte tego ze kilka osob siedzi
        w wiezieniu za przekonania, paszport trzeba oddawac na policje
        ( wlasiwie to i tak nie jest potrzebny ), a glosowac
        nalezy bez skreslan na liste Jednolitego Frontu.

    • kataryna.kataryna Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 13:30
      Ciekawe czy gdyby Gilowska dała się skusić Hausnerowi, który ją chciał ściągnąć
      do PeDe na drugi dzień po jej odejściu z PO, pani Milewicz też by to
      komentowała w takim tonie jak dzisiaj.
      • pamiec.leszka ja to pytanie kieruje do Ciebie 08.01.06, 13:36
        Ciekawe czy gdyby Gilowska dała się skusić Hausnerowi, który ją chciał ściągnąć
        do PeDe na drugi dzień po jej odejściu z PO, pani kataryna.kataryna też by to
        komentowała w takim tonie jak dzisiaj?
        • pamiec.leszka pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) n/t 08.01.06, 13:52
          • dr.szfajcner Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 13:57
            Mozna tez spytac:

            Dlaczego kataryna.kataryna zawodzila gdy
            Frasyniuk podkupil z SLD Hausnera.

            Wszystkie posuniecia PiSu sa robione
            po to by osiagnac efekt ptopagandowy,
            ktory mozna w taki czy inny sposob wykorzystac.

            Przyznaje ze sa w tym mistrzami.
          • kataryna.kataryna Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 13:59
            No właśnie. Dlatego na moje pytanie nikt nie odpowiedział.
            • pamiec.leszka Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 14:02
              kataryna.kataryna napisała:

              > No właśnie. Dlatego na moje pytanie nikt nie odpowiedział.


              na twoje pytanie moglaby odpowiedziec tylko Milewicz, na moje zas tylko ty.
              zalosna jestes.
              • kataryna.kataryna Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 14:03
                pamiec.leszka napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > No właśnie. Dlatego na moje pytanie nikt nie odpowiedział.
                >
                >
                > na twoje pytanie moglaby odpowiedziec tylko Milewicz, na moje zas tylko ty.
                > zalosna jestes.



                Wzajemnie.
                • pamiec.leszka Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 14:19
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Wzajemnie.

                  przyznaje - masz racje. czyms wielce zalosnym jest domaganie sie od
                  zaczadzonego umyslu, zeby zdobyl sie na obiektywizm. obiecuje, ze wiecej tego
                  nie zrobie.
                  • kataryna.kataryna Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 16:15
                    pamiec.leszka napisał:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > > Wzajemnie.
                    >
                    > przyznaje - masz racje. czyms wielce zalosnym jest domaganie sie od
                    > zaczadzonego umyslu, zeby zdobyl sie na obiektywizm. obiecuje, ze wiecej tego
                    > nie zrobie.



                    Bardzo mnie obchodzą Twoje zamiary, o superobiektywna i niezaczadzona :)))
                    Pocieszna jesteś, ja się prznajmniej za obiektywną nigdy nie uważałam, Ty
                    siebie najwyraźniej tak :)))
                    • goniacy.pielegniarz Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 16:58
                      "pamiec.leszka" to kobieta? Nie wiedziałem.
                      • kataryna.kataryna Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 17:03
                        goniacy.pielegniarz napisał:

                        > "pamiec.leszka" to kobieta? Nie wiedziałem.



                        Sprawdź pocztę.
                      • pamiec.leszka Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 17:26
                        goniacy.pielegniarz napisał:

                        > "pamiec.leszka" to kobieta? Nie wiedziałem.

                        "pamiec" to nazwa rodzaju zenskiego:)
                        • goniacy.pielegniarz Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 19:10
                          pamiec.leszka napisał:


                          > "pamiec" to nazwa rodzaju zenskiego:)


                          OK, ale jak się pamięć zmaterializuje, to przy kompie siedzi chłop czy baba?
                          • pamiec.leszka Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 19:28
                            goniacy.pielegniarz napisał:

                            > pamiec.leszka napisał:
                            >
                            >
                            > > "pamiec" to nazwa rodzaju zenskiego:)
                            >

                            > OK, ale jak się pamięć zmaterializuje, to przy kompie siedzi chłop czy baba?


                            a jak parka, to co? :))))))
                            • goniacy.pielegniarz Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 19:35
                              pamiec.leszka napisał:


                              > a jak parka, to co? :))))))


                              Parka z jednej pamięci? Nikt nie ma takiej pamięci.
            • dr.szfajcner Re: pytanie niewygodne zbywa sie milczeniem:)))) 08.01.06, 14:08
              kataryna.kataryna napisała:

              > No właśnie. Dlatego na moje pytanie nikt nie odpowiedział.

              Bo Twoje pytanie jest manipulacja w stylu PiSowskim.

              demokraci.pl nie byli przeciwko liberalizmowi w gospodarce,
              ani przeciw podatkowi liniowemu.
              Twyrdzili tylko ze ich wesraj 19% poatku liniowego
              jesy korzystniejsza od 15% podatku liniowego Gilowskiej.

              Prawo i Sprawiedliwosc bylo.
              W calej sprawie chodzi i zmiene pogladow Gilowskiej, lub PiSu.

              Gdyby Balcerowicz zostal ministrem finansow w rzadzie Leppera,
              albo Rydzyk redaktorem Gazety Wyborczej, komentarzae bylyby
              identyczne, i tak samo uprawnione jak w przypadku Gilowskiej.
      • goniacy.pielegniarz Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 08.01.06, 14:06
        kataryna.kataryna napisała:

        > Ciekawe czy gdyby Gilowska dała się skusić Hausnerowi, który ją chciał ściągnąć
        >
        > do PeDe na drugi dzień po jej odejściu z PO, pani Milewicz też by to
        > komentowała w takim tonie jak dzisiaj.

        1)Tworzysz jakąś całkowicie hipotetyczną sytuację. Czy Gilowska dała do
        zrozumienia, że jest zainteresowana? Takich hipotetycznych pytań można postawić
        setki. Niektóre całkowicie bajkowe.
        2)Najpierw chciałbym się dowiedzieć, czy w koncepcji Polski podzielonej na tę
        złą-liberalną i dobrą-solidarną, Zyta mieściła się w części z PD czy może w
        części z PiSem(bo rozumiem, że PiS nie mieścił się w tej samej części co PD). To
        ważny podział, bo zdaje się, że podstawowy i fundamentalny.
    • pamiec.leszka Gilowska jak Piwnik 08.01.06, 13:55
      Gilowska tak samo jak Piwnik dala sie skusic, kladac na szale swa reputacje i
      tak samo zostanie potaktowana przez Kaczora jak Piwnik prze Millera.

      "kobieto, puchu marny..."
      • basia.basia Re: Gilowska jak Piwnik 08.01.06, 14:11
        pamiec.leszka napisał:

        > Gilowska tak samo jak Piwnik dala sie skusic, kladac na szale swa reputacje i
        > tak samo zostanie potaktowana przez Kaczora jak Piwnik prze Millera.

        Nie byłabym taka pewna. Jeżeli uświadomili sobie, że pani Lubińska nie radzi
        sobie z budżetem (do Sejmu poszedł budżet Belki), bezrobocie jest katastrofalne
        itd. a obiecało się radykalną poprawę i chce się ją przeprowadzić to pomysł z
        Zytą może być strzałem w dziesiątkę. A opowiadanie o jej nawróceniu to zwykłe
        mydlenie oczu elektoratowi.

        Tak czy owak wkrótce się dowiemy jakie intencje miał Kaczyński.

        >
        > "kobieto, puchu marny..."
        • michal00 Re: Gilowska jak Piwnik 08.01.06, 14:22
          Skad przypuszczenie, ze Lubinska nie radzi sobie z budzetem? Budzet Belki
          poszedl do sejmu, bo nie bylo i byc nie moglo z braku czasu innego projektu.
          Rzad Marcinkiewicza zlozyl autopoprawke przygotowana przez Lubinska, gdzie
          skorygowano m.in. prognozy dochodow i dokonano przesuniec pewnych srodkow.
          Gilowska nie jest nadczlowiekiem, by w tydzien zrobic jakies zasadnicze zmiany
          w projekcie ustawy budzetowej.
        • pamiec.leszka Re: Gilowska jak Piwnik 08.01.06, 14:23
          basia.basia napisała:

          > Nie byłabym taka pewna. Jeżeli uświadomili sobie, że pani Lubińska nie radzi
          > sobie z budżetem (do Sejmu poszedł budżet Belki), bezrobocie jest
          katastrofalne
          > itd. a obiecało się radykalną poprawę i chce się ją przeprowadzić to pomysł z
          > Zytą może być strzałem w dziesiątkę.


          o naiwnosci! Zyta wlasnie po to zostala sciagnieta do rzadu, zeby na jej barki
          zwalic opowiedzialnosc za niepowedzenie reform. zadne reformy w tym sejmie nie
          przejda jesli nie dojdzie do koalicji PiSu z PO - czy to tak trudno zrozumiec?
        • borbali Re: Gilowska jak Piwnik 08.01.06, 14:54
          Intencje Kaczora to mnie gó..no obchodzą.Powiedz co z nich wyniknie w
          najbliższym czasie dla mnie i milionów bezrobotnych oraz biednych.
      • idiotyzmy-kacze Piwnik została ministrem tylko z jednego powodu 08.01.06, 14:14
        Po to aby proces w sprawie FOZZ musiał się zacząć od początku
        • pamiec.leszka Re: Piwnik została ministrem tylko z jednego powo 08.01.06, 14:26
          idiotyzmy-kacze napisał:

          > Po to aby proces w sprawie FOZZ musiał się zacząć od początku

          czyli w bardzo konkretnym celu. z Zyta jest podobnie - ta nominacja ma
          doprowadzic do przyspieszonych wyborow.

          • michal00 Re: Piwnik została ministrem tylko z jednego powo 08.01.06, 14:28
            A to w jaki sposob?
            • pamiec.leszka Re: Piwnik została ministrem tylko z jednego powo 08.01.06, 14:31
              a w taki, ze nie dojdzie uchwalenia budzetu.
              • michal00 Re: Piwnik została ministrem tylko z jednego powo 08.01.06, 14:38
                Dojdzie do uchwalenia budzetu. Lepper juz zapowiedzial poparcie. Inni moga nie
                przyjsc na glosowanie zmniejszajac ilosc glosow potrzebna do przeprowadzenia
                ustawy budzetowej. Doprowadzajac do nieuchwalenia budzetu opozycja daje
                prezydentowi mozliwosc decyzji co do rozwiazania sejmu - Kaczynski moze ale nie
                musi tego zrobic. Przy uchwalonym budzecie Kaczor nie ma mozliwosci manewru.
                Nie musze chyba tlumaczyc, dlaczego to drugie rozwiazanie jest lepsze dla
                opozycji.
                • pamiec.leszka Re: Piwnik została ministrem tylko z jednego powo 08.01.06, 14:49
                  michal00 napisał:

                  > Doprowadzajac do nieuchwalenia budzetu opozycja daje
                  > prezydentowi mozliwosc decyzji co do rozwiazania sejmu - Kaczynski moze ale
                  nie
                  >
                  > musi tego zrobic.

                  na jaki artykul konstytucji sie powolujesz?

                  • michal00 Re: Piwnik została ministrem tylko z jednego powo 08.01.06, 14:58
                    art.225
                    Jeżeli w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy
                    budżetowej nie zostanie ona przedstawiona Prezydentowi Rzeczypospolitej do
                    podpisu, Prezydent Rzeczypospolitej może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie
                    kadencji Sejmu.

                    • pamiec.leszka Re: Piwnik została ministrem tylko z jednego powo 08.01.06, 17:25
                      dzieki:) sorry, ze mnie nie chcialo sie szukac, ale ... obiad stygl na stole:)
                  • borbali Re: Piwnik została ministrem tylko z jednego powo 08.01.06, 15:07
                    Kluczowe jest tu słowo MOŻE.O tym już wcześniej mówiono nawet same
                    Kaczory.Teraz o tym milczą,bo zamierzają to wykorzystać.
                • borbali Re: Piwnik została ministrem tylko z jednego powo 08.01.06, 14:57
                  Masz rację.Już gdzie indziej o tym pisałem kilkakrotnie.
          • idiotyzmy-kacze Re: Piwnik została ministrem tylko z jednego powo 08.01.06, 14:31
            moim zdaniem Kaczyński chce przejść do opozycji. To jego ulubiona postawa - być w opozycji do własnego rządu.
      • haen1950 Re: Gilowska jak Piwnik 08.01.06, 14:22
        pamiec.leszka napisał:

        > Gilowska tak samo jak Piwnik dala sie skusic, kladac na szale swa reputacje i
        > tak samo zostanie potaktowana przez Kaczora jak Piwnik prze Millera.
        >
        > "kobieto, puchu marny..."

        A ja sądzę, że to się odbędzie inaczej. Podstawową sprzecznością pomiędzy
        Gilowską i Kaczyńskimi będzie ich program bogatego i dyspozycyjnego państwa.
        Zyta to nie Colbert i dla fanaberii Kaczyńskich nie będzie realizowała ich celu
        kosztem podatników. Jeżeli zobaczy, że kroi jej się los Piwnikowej to będzie to
        rozstanie z wielkim hukiem. Ona ma w tym wprawę, lepszą od Jakubowskiej.
        • pamiec.leszka Re: Gilowska jak Piwnik 08.01.06, 14:27
          haen1950 napisał:

          > Jeżeli zobaczy, że kroi jej się los Piwnikowej to będzie to
          >
          > rozstanie z wielkim hukiem. Ona ma w tym wprawę, lepszą od Jakubowskiej.

          jak jej nie zabraknie refleksu - Kaczor moze byc szybszy. moze tez "wywalic"
          sejm za pomoca wotum nieufnosci.
    • goniacy.pielegniarz Dobrze gadał Wróblewski 08.01.06, 14:24
      PiS idzie do przodu, a Platforma stoi w miejscu.
      • jacekm22 Re: Dobrze gadał Wróblewski 08.01.06, 14:29
        Wroblewski , kolejny po Ziemkiewiczu obronca PIS .
        • goniacy.pielegniarz Re: Dobrze gadał Wróblewski 08.01.06, 14:32
          jacekm22 napisał:

          > Wroblewski , kolejny po Ziemkiewiczu obronca PIS .


          Nie wiem, kogo broni Wróblewski. Wiem tylko, że bardzo trafnie ocenił sytuację.
      • borbali Re: Dobrze gadał Wróblewski 08.01.06, 15:04
        Ale czy ta droga PIS-u do przodu jest we właściwym kierunku.Widać,że nie.Trzeba
        będzie się cofać z dużymi stratami.
        Czekanie to też często dobry manewr.Bardzo często stosowany z powodzeniem przez
        wytrawnych myśliwych.
      • dr.szfajcner Re: Dobrze gadał Wróblewski 08.01.06, 15:22
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > PiS idzie do przodu, a Platforma stoi w miejscu.

        Tylko co to jest ten "przod",
        a dokladnie z czyjego punktu widzenia to jest "przod".


    • hrabia.m.c Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie-rozkoszy? 08.01.06, 17:01
      Gusta Jarosława są jednak spaczone.
    • basia.basia Re: Milewicz: Gilowska jako narzędzie 09.01.06, 01:14
      kataryna.kataryna napisała:

      > Ewa Milewicz w Loży Prasowej powiedziała, że "jest zaskoczona bo nie sądziła,
      > że Gilowska da się wykorzystać jako narzędzie do rozbijania Platformy". To
      > tak a propos wczorajszej dyskusji o kopaniu Gilowskiej.

      Może jestem naiwna ale nie sądzę, żeby Gilowska była głupia i dała się w ten
      sposób wykorzystać. Uważam, że Kaczyński popełnił błąd, bo ona będzie chciała
      wprowadzić w życie program PO i nic nie pomoże opowiadanie, że ona się nawróciła
      i to już nie jest program liberalny tylko solidarnościowy:) I wszyscy naokoło
      będą trąbić (a pierwsza PO), że Zyta wprowadza w życie pomysły PO na tanie
      państwo, upraszcza i zmiejsza podatki (zadeklarowała, że docelowo będą liniowe).
      Ale tak w ogóle to ta nominacja nam wszystkim może wyjść na zdrowie:)
      Chyba, że nie pozwolą Zycie robić co chce to odejdzie z hukiem a nagada się
      przy tym i będzie straszny blamaż PiSu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka