markus.kembi Re: Wassermann szuka kwitów na PO 16.01.06, 12:26 Teraz już wiadomo - to Tusk stał za zamachem na życie Wassermana. To pułkownicy Miodowicz, Brochwicz i Ananicz w przebraniu hydraulików zakradli się do willi Nieustraszonego Tropiciela i podłączyli mu jacuzzi do prądu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaisy7 Re: Wassermann szuka kwitów na PO 16.01.06, 13:02 Podszept dla Wassermana: Hydraulicy od jaccuzi byli w PO ... Odpowiedz Link Zgłoś
cimoszenka Bolszewiku 16.01.06, 13:32 Nie Ty będziesz oceniał kto jest uczciwy a kto nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczyzm A jak tam wanna Panie Wassermann? 16.01.06, 13:43 Czy ciężar wanny spowodował trwałe zaburzenia psychiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
cimoszenka Re: A jak tam wanna Panie Wassermann? 16.01.06, 14:15 Panią emerytkę zamierza powołać w kamasze. Odpowiedz Link Zgłoś
wibednar Re: Wassermann szuka kwitów na PO 16.01.06, 14:14 Dobrym "kwitem" na PO jest GW, a juz wrecz doskonalymi "kwitami" są niektóre wypowiedzi zwolenników PO na forach dyskusyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
cimoszenka Towarzyszu a Wy jak zwykle nie wyryraliście się 16.01.06, 14:16 Donosicie? Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Wassermann szuka kwitów na PO 16.01.06, 14:20 struve napisał: > Uczciwi platformersi nie mają się czego bać a cała reszta won z polityki. Czy akurat tylko tyle masz do powiedzenia??? Lepiej zatem, żebyś nie mówił nic... a nawet więcej: zupełnie nic... Miałem tego nie pisac ze względu na dużą szkodliwość karmienia trolli, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Przydałaba się parlamentarna komisja sledcza 16.01.06, 14:25 która zajełaba się nieprawnymi działanianiami min. Wassermanna Odpowiedz Link Zgłoś
bezcenzury1 Re:POWRÓT PISKORSKIEGO - PRZEGRANA GRONKIEWICZ-WAL 16.01.06, 15:03 powrót Piskorskiego Gazeta Wyborcza, W,Fusiecki 16-01-2006 , ostatnia aktualizacja 15-01-2006 21:34 Małgorzata Kidawa-Błońska, warszawska posłanka PO, jest od soboty szefową warszawskiej Platformy. Dotychczasowa liderka Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma poparcia warszawskiej organizacji, ale jest wciąż kandydatem PO na nowego prezydenta Warszawy Z pozoru sobotni zjazd upłynął pod znakiem zgody. Na obrady zjechał sam Donald Tusk, lider PO. Przyjęto go owacjami. - Zawiła i ponura gra Prawa i Sprawiedliwości, które w walce o władzę instrumentalnie traktuje interes kraju, doprowadzi do wcześniejszych wyborów parlamentarnych - mówił Tusk. Hanna Gronkiewicz-Waltz ostro skrytykowała warszawskie dokonania Lecha Kaczyńskiego. - To była prezydentura zaniechania - mówiła. Potem zjazd wybrał nowego szefa warszawskiej PO. Została nim warszawska posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska. Była jedyną kandydatką. Działacze PO mówili, że ich nowa szefowa ma wybitnych przodków - prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego i premiera Władysława Grabskiego. Konflikt za kwiatami Z podziękowań i oklasków towarzyszących wyborom nowej szefowej można by wywnioskować, że w warszawskiej PO panuje zgoda. Tak jednak nie jest. Sobotni zjazd miał pokazać, jak duże poparcie w partyjnych szeregach ma Hanna Gronkiewicz-Waltz. To jej partyjna centrala powierzyła w marcu ub.r. misję komisarza, rozwiązując demokratycznie wybrane władze. Była szefowa NBP miała oczyścić szeregi warszawskiej Platformy z ludzi uwikłanych w afery tzw. układu warszawskiego, czyli samorządowej koalicji SLD- PO pod patronatem Pawła Piskorskiego. Nie wpuściła tzw. piskorczyków na listy kandydatów PO do Sejmu. Jednak nie udało się jej pozyskać działaczy tzw. środka, nienależących do elit Piskorskiego, ale też z nimi nieskłóconych. - Tej pani wydawało się, że partią można rządzić jednoosobowo. A to nie jest ani PiS, ani bank. Jesteśmy demokratyczną instytucją - powiedział "Gazecie" działacz, który do PO wszedł za Andrzejem Olechowskim. Piskorczycy umocnieni Podczas sobotniego zjazdu okazało się, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest w stanie wygrać żadnego głosowania. Sama nie kandydowała, ale chciała, aby wiceszefem warszawskiej Platformy został Andrzej Halicki, jeden z jej współpracowników. Przegrała. Wybrano trzech innych wiceszefów i sekretarza. W tej grupie jest dwóch piskorczyków, osoba kojarzona z Andrzejem Olechowskim oraz działaczka popierana przez dawne środowisko Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. Piskorczycy umocnili swoją pozycję. Małżeństwo Foglerów wymieniane w kontekście afery mostowej weszło do rady warszawskiej PO. W zarządzie znalazł miejsce Andrzej Machowski, były rzecznik Piskorskiego, i eksszef stołecznej PO. Hanna Gronkiewicz-Waltz starała się sprawiać wrażenie, że nic złego się nie stało. Była jednak wyraźnie przybita przebiegiem zjazdu i miejscem, w którym przyszło jej siedzieć - tuż przy Pawle Piskorskim, za prezydialnym stołem. - Nie ma w tym nic symbolicznego. Ja usiadłam obok Bronka [Komorowskiego - red.], a Paweł Piskorski się po prostu dosiadł - mówiła. Mimo przegranego zjazdu wciąż jest kandydatką PO na prezydenta Warszawy. Jednak niechętni jej działacze mówią, że jeśli wybory odbędą się w październiku, a nie - jak planowano wcześniej - w marcu, jej start nie jest przesądzony. Teraz była szefowa NBP może liczyć wyłącznie na poparcie krajowych władz PO, a ich kadencja kończy się w maju. Jedno jest pewne: od sobotniego zjazdu elity PO skupione wokół Pawła Piskorskiego umocniły swoje pozycje. W przyszłości mogą to być przyczółki, dzięki którym były prezydent Warszawy, a dziś europoseł wróci na krajową scenę polityczną. serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3114766.html "Panie Pośle Rokita, w zamian za co ręczyli pańscy partyjni koledzy Tomaka i Grad ludziom, którym prokuratura stawia zarzuty udziału w mafii paliwowej? Zapewne pan powie, że nie wie. To ja panu podpowiem. W Petro-Tank zatrudniony jest zięć pana posła Tomaki, a brat A. Grada, Stefan, też jest zatrudniony w filii Petro-Tank w Warszawie, mając samochód do dyspozycji, telefony komórkowe, wysokie uposażenie itd. Oto uczciwe państwo PO. Panie Pośle Rokita, mam prośbę, aby pan zbadał powiązania "biznesowe" pomiędzy spółką żony pana Grada a spółką Petro-Tank i uczciwie poinformował o tym opinię publiczną. Jeżeli pan tego nie zrobi, zrobię to ja w odpowiednim czasie. Zapewne spyta pan, a co robiła w tej spółce Rada Nadzorcza? Odpowiem panu – brali ogromną „kasę”. A wie pan kim są członkowie Rady Nadzorczej Petro-Tank? To byli SB-cy, jak ostatni szef SB Anklewicz i jego prawa ręka Wałach, których swego czasu pan bronił przed dekomunizacją. Teraz to pańscy ludzie i aparat byłego SB korzysta z tzw. "transformacji ustrojowej". To dzięki takim politykom jak pan i pańskim partiom, państwo polskie przeżarte jest korupcją, to pan i pańskie partie wpychają Polskę w przepaść. Teraz to swoją pychą, kłamstwem, obłudą, cyniczną grą chce pan budować "uczciwe państwo"? Czy w ramach "uczciwego państwa" J. M. Wł. Rokity mieszczą się rekordziści w Polsce przyjęcia łapówki w kwocie 13 mln zł? Według ABW jednym z beneficjantów okazał się radny z PO i jeden z jej założycieli z Szczecina Janusz W. A może pan Rokita chce budować "uczciwe państwo" z prezydentem z Poznania wykreowanym przez PO, gdzie sprzedaje ziemię w mieście za 6 mln zł zamiast za 20 mln rodzinie Kulczyków? A może z szefem PO Niedbalskim z Tarnobrzega? Niech pan najpierw zacznie budować partię uczciwych ludzi, dopiero wtedy niech pan proponuje coś Polakom. Przecież to pan w Sopocie mówił, że "my sami musimy być radykalnie przyzwoici", proszę zacząć to wdrażać w swojej partii od zaraz. A może pan chce realizować hasło "uczciwe państwo" z ludźmi takimi jak: Z kim zbuduje pan uczciwe państwo? Paweł Piskorski – poseł PO, były prezydent Warszawy z poręki SLD. Razem z UW, następnie PO i SLD rządzili Warszawą. Afera za aferą ciągną się za Piskorskim. Afera mostowa, strata w budżecie miasta W-wy to 65 mln do 350 mln zł. Prokuratura warszawska prowadzi śledztwo. P. Piskorski przydzielał mieszkania z puli zasobów mieszkaniowych Warszawy dla prominentów z prokuratury oraz policji. Nielegalnie otrzymał mieszkanie Szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie pan Goszczyński, obecnie zastępca szefa ABW Barcikowskiego. To jest człowiek do ochrony "interesów" z SLD, UW, PO. P. Piskorski miał wielomilionowy majątek, nagle nie ma nic. Mówił, że dorobił się na giełdzie (sic), to dlaczego przepisał majątek na drugą żonę, z którą ma rozdzielność majątkową? Piotr Fogler – PO, obecnie przewodniczący Sejmiku Mazowieckiego. Z osobą tą kojarzone są afery: mostowa, Jabłonna, mieszkaniowa w W-wie? Piotr Fogler "nabył" 140 m kw. mieszkanie od miasta Warszawy na Saskiej Kępie za 74 tys. zł, czyli 10-krotnie taniej, zarabiając na czysto ponad 600 tys. zł. Radna Julia Pitera oskarżyła Foglera o korupcję. Fogler podał ją do sądu. Sąd w trzech instancjach odrzucił skargę Foglera. W 1994 r. działacze UW z W-wy założyli i prezesowali spółdzielni mieszkaniowej "Dembud". Spółdzielnia ta nabywała grunty od miasta W-wa za bezcen. Na działce przy ul. Grzybowskiej, przejętej od miasta za grosze, miasto straciło 30 mln zł, wówczas kiedy szefem rady dzielnicy Warszawa Śródmieście, wówczas z UW, był P. Fogler. Spółdzielnia wybudowała piękne mieszkania, ale w dowód wdzięczności P. Fogler oczywiście ma mieszkanie własnościowe w "Dembudzie", czyli też jest współwłaścicielem ziemi nabytej od miasta za grosze. Już drugi raz skorzystał z majątku Warszawy. W miejscu, gdzie powstał blok miał być park, tak przewidywał plan zagospodarowania przestrzennego Warszawy. Radny Maciej Wnuk złożył do Odpowiedz Link Zgłoś
makler1122 Re:POWRÓT PISKORSKIEGO - PRZEGRANA GRONKIEWICZ-WA 16.01.06, 15:43 Co do Rokity to Piskorski jest jego wrogiem nr 1 w PO. Odpowiedz Link Zgłoś
hwadu Re:POWRÓT PISKORSKIEGO - PRZEGRANA GRONKIEWICZ-WA 16.01.06, 15:56 Gazeta Wyborcza, W,Fusiecki 16-01-2006 , ostatnia aktualizacja 15-01-2006 21:34 Małgorzata Kidawa-Błońska, warszawska posłanka PO, jest od soboty szefową warszawskiej Platformy. Dotychczasowa liderka Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma poparcia warszawskiej organizacji, ale jest wciąż kandydatem PO na nowego prezydenta Warszawy Z pozoru sobotni zjazd upłynął pod znakiem zgody. Na obrady zjechał sam Donald Tusk, lider PO. Przyjęto go owacjami. - Zawiła i ponura gra Prawa i Sprawiedliwości, które w walce o władzę instrumentalnie traktuje interes kraju, doprowadzi do wcześniejszych wyborów parlamentarnych - mówił Tusk. Hanna Gronkiewicz-Waltz ostro skrytykowała warszawskie dokonania Lecha Kaczyńskiego. - To była prezydentura zaniechania - mówiła. Potem zjazd wybrał nowego szefa warszawskiej PO. Została nim warszawska posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska. Była jedyną kandydatką. Działacze PO mówili, że ich nowa szefowa ma wybitnych przodków - prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego i premiera Władysława Grabskiego. Konflikt za kwiatami Z podziękowań i oklasków towarzyszących wyborom nowej szefowej można by wywnioskować, że w warszawskiej PO panuje zgoda. Tak jednak nie jest. Sobotni zjazd miał pokazać, jak duże poparcie w partyjnych szeregach ma Hanna Gronkiewicz-Waltz. To jej partyjna centrala powierzyła w marcu ub.r. misję komisarza, rozwiązując demokratycznie wybrane władze. Była szefowa NBP miała oczyścić szeregi warszawskiej Platformy z ludzi uwikłanych w afery tzw. układu warszawskiego, czyli samorządowej koalicji SLD- PO pod patronatem Pawła Piskorskiego. Nie wpuściła tzw. piskorczyków na listy kandydatów PO do Sejmu. Jednak nie udało się jej pozyskać działaczy tzw. środka, nienależących do elit Piskorskiego, ale też z nimi nieskłóconych. - Tej pani wydawało się, że partią można rządzić jednoosobowo. A to nie jest ani PiS, ani bank. Jesteśmy demokratyczną instytucją - powiedział "Gazecie" działacz, który do PO wszedł za Andrzejem Olechowskim. Piskorczycy umocnieni Podczas sobotniego zjazdu okazało się, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest w stanie wygrać żadnego głosowania. Sama nie kandydowała, ale chciała, aby wiceszefem warszawskiej Platformy został Andrzej Halicki, jeden z jej współpracowników. Przegrała. Wybrano trzech innych wiceszefów i sekretarza. W tej grupie jest dwóch piskorczyków, osoba kojarzona z Andrzejem Olechowskim oraz działaczka popierana przez dawne środowisko Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. Piskorczycy umocnili swoją pozycję. Małżeństwo Foglerów wymieniane w kontekście afery mostowej weszło do rady warszawskiej PO. W zarządzie znalazł miejsce Andrzej Machowski, były rzecznik Piskorskiego, i eksszef stołecznej PO. Hanna Gronkiewicz-Waltz starała się sprawiać wrażenie, że nic złego się nie stało. Była jednak wyraźnie przybita przebiegiem zjazdu i miejscem, w którym przyszło jej siedzieć - tuż przy Pawle Piskorskim, za prezydialnym stołem. - Nie ma w tym nic symbolicznego. Ja usiadłam obok Bronka [Komorowskiego - red.], a Paweł Piskorski się po prostu dosiadł - mówiła. Mimo przegranego zjazdu wciąż jest kandydatką PO na prezydenta Warszawy. Jednak niechętni jej działacze mówią, że jeśli wybory odbędą się w październiku, a nie - jak planowano wcześniej - w marcu, jej start nie jest przesądzony. Teraz była szefowa NBP może liczyć wyłącznie na poparcie krajowych władz PO, a ich kadencja kończy się w maju. Jedno jest pewne: od sobotniego zjazdu elity PO skupione wokół Pawła Piskorskiego umocniły swoje pozycje. W przyszłości mogą to być przyczółki, dzięki którym były prezydent Warszawy, a dziś europoseł wróci na krajową scenę polityczną. serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3114766.html "Panie Pośle Rokita, w zamian za co ręczyli pańscy partyjni koledzy Tomaka i Grad ludziom, którym prokuratura stawia zarzuty udziału w mafii paliwowej? Zapewne pan powie, że nie wie. To ja panu podpowiem. W Petro-Tank zatrudniony jest zięć pana posła Tomaki, a brat A. Grada, Stefan, też jest zatrudniony w filii Petro-Tank w Warszawie, mając samochód do dyspozycji, telefony komórkowe, wysokie uposażenie itd. Oto uczciwe państwo PO. Panie Pośle Rokita, mam prośbę, aby pan zbadał powiązania "biznesowe" pomiędzy spółką żony pana Grada a spółką Petro-Tank i uczciwie poinformował o tym opinię publiczną. Jeżeli pan tego nie zrobi, zrobię to ja w odpowiednim czasie. Zapewne spyta pan, a co robiła w tej spółce Rada Nadzorcza? Odpowiem panu – brali ogromną „kasę”. A wie pan kim są członkowie Rady Nadzorczej Petro-Tank? To byli SB-cy, jak ostatni szef SB Anklewicz i jego prawa ręka Wałach, których swego czasu pan bronił przed dekomunizacją. Teraz to pańscy ludzie i aparat byłego SB korzysta z tzw. "transformacji ustrojowej". To dzięki takim politykom jak pan i pańskim partiom, państwo polskie przeżarte jest korupcją, to pan i pańskie partie wpychają Polskę w przepaść. Teraz to swoją pychą, kłamstwem, obłudą, cyniczną grą chce pan budować "uczciwe państwo"? Czy w ramach "uczciwego państwa" J. M. Wł. Rokity mieszczą się rekordziści w Polsce przyjęcia łapówki w kwocie 13 mln zł? Według ABW jednym z beneficjantów okazał się radny z PO i jeden z jej założycieli z Szczecina Janusz W. A może pan Rokita chce budować "uczciwe państwo" z prezydentem z Poznania wykreowanym przez PO, gdzie sprzedaje ziemię w mieście za 6 mln zł zamiast za 20 mln rodzinie Kulczyków? A może z szefem PO Niedbalskim z Tarnobrzega? Niech pan najpierw zacznie budować partię uczciwych ludzi, dopiero wtedy niech pan proponuje coś Polakom. Przecież to pan w Sopocie mówił, że "my sami musimy być radykalnie przyzwoici", proszę zacząć to wdrażać w swojej partii od zaraz. A może pan chce realizować hasło "uczciwe państwo" z ludźmi takimi jak: Z kim zbuduje pan uczciwe państwo? Paweł Piskorski – poseł PO, były prezydent Warszawy z poręki SLD. Razem z UW, następnie PO i SLD rządzili Warszawą. Afera za aferą ciągną się za Piskorskim. Afera mostowa, strata w budżecie miasta W-wy to 65 mln do 350 mln zł. Prokuratura warszawska prowadzi śledztwo. P. Piskorski przydzielał mieszkania z puli zasobów mieszkaniowych Warszawy dla prominentów z prokuratury oraz policji. Nielegalnie otrzymał mieszkanie Szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie pan Goszczyński, obecnie zastępca szefa ABW Barcikowskiego. To jest człowiek do ochrony "interesów" z SLD, UW, PO. P. Piskorski miał wielomilionowy majątek, nagle nie ma nic. Mówił, że dorobił się na giełdzie (sic), to dlaczego przepisał majątek na drugą żonę, z którą ma rozdzielność majątkową? Piotr Fogler – PO, obecnie przewodniczący Sejmiku Mazowieckiego. Z osobą tą kojarzone są afery: mostowa, Jabłonna, mieszkaniowa w W-wie? Piotr Fogler "nabył" 140 m kw. mieszkanie od miasta Warszawy na Saskiej Kępie za 74 tys. zł, czyli 10-krotnie taniej, zarabiając na czysto ponad 600 tys. zł. Radna Julia Pitera oskarżyła Foglera o korupcję. Fogler podał ją do sądu. Sąd w trzech instancjach odrzucił skargę Foglera. W 1994 r. działacze UW z W-wy założyli i prezesowali spółdzielni mieszkaniowej "Dembud". Spółdzielnia ta nabywała grunty od miasta W-wa za bezcen. Na działce przy ul. Grzybowskiej, przejętej od miasta za grosze, miasto straciło 30 mln zł, wówczas kiedy szefem rady dzielnicy Warszawa Śródmieście, wówczas z UW, był P. Fogler. Spółdzielnia wybudowała piękne mieszkania, ale w dowód wdzięczności P. Fogler oczywiście ma mieszkanie własnościowe w "Dembudzie", czyli też jest współwłaścicielem ziemi nabytej od miasta za grosze. Już drugi raz skorzystał z majątku Warszawy. W miejscu, gdzie powstał blok miał być park, tak przewidywał plan zagospodarowania przestrzennego Warszawy. Radny Maciej Wnuk złożył do Odpowiedz Link Zgłoś
hwadu Re:POWRÓT PISKORSKIEGO - PRZEGRANA GRONKIEWICZ-WA 16.01.06, 15:59 Gazeta Wyborcza, W,Fusiecki 16-01-2006 , ostatnia aktualizacja 15-01-2006 21:34 Małgorzata Kidawa-Błońska, warszawska posłanka PO, jest od soboty szefową warszawskiej Platformy. Dotychczasowa liderka Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma poparcia warszawskiej organizacji, ale jest wciąż kandydatem PO na nowego prezydenta Warszawy Z pozoru sobotni zjazd upłynął pod znakiem zgody. Na obrady zjechał sam Donald Tusk, lider PO. Przyjęto go owacjami. - Zawiła i ponura gra Prawa i Sprawiedliwości, które w walce o władzę instrumentalnie traktuje interes kraju, doprowadzi do wcześniejszych wyborów parlamentarnych - mówił Tusk. Hanna Gronkiewicz-Waltz ostro skrytykowała warszawskie dokonania Lecha Kaczyńskiego. - To była prezydentura zaniechania - mówiła. Potem zjazd wybrał nowego szefa warszawskiej PO. Została nim warszawska posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska. Była jedyną kandydatką. Działacze PO mówili, że ich nowa szefowa ma wybitnych przodków - prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego i premiera Władysława Grabskiego. Konflikt za kwiatami Z podziękowań i oklasków towarzyszących wyborom nowej szefowej można by wywnioskować, że w warszawskiej PO panuje zgoda. Tak jednak nie jest. Sobotni zjazd miał pokazać, jak duże poparcie w partyjnych szeregach ma Hanna Gronkiewicz-Waltz. To jej partyjna centrala powierzyła w marcu ub.r. misję komisarza, rozwiązując demokratycznie wybrane władze. Była szefowa NBP miała oczyścić szeregi warszawskiej Platformy z ludzi uwikłanych w afery tzw. układu warszawskiego, czyli samorządowej koalicji SLD- PO pod patronatem Pawła Piskorskiego. Nie wpuściła tzw. piskorczyków na listy kandydatów PO do Sejmu. Jednak nie udało się jej pozyskać działaczy tzw. środka, nienależących do elit Piskorskiego, ale też z nimi nieskłóconych. - Tej pani wydawało się, że partią można rządzić jednoosobowo. A to nie jest ani PiS, ani bank. Jesteśmy demokratyczną instytucją - powiedział "Gazecie" działacz, który do PO wszedł za Andrzejem Olechowskim. Piskorczycy umocnieni Podczas sobotniego zjazdu okazało się, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie jest w stanie wygrać żadnego głosowania. Sama nie kandydowała, ale chciała, aby wiceszefem warszawskiej Platformy został Andrzej Halicki, jeden z jej współpracowników. Przegrała. Wybrano trzech innych wiceszefów i sekretarza. W tej grupie jest dwóch piskorczyków, osoba kojarzona z Andrzejem Olechowskim oraz działaczka popierana przez dawne środowisko Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. Piskorczycy umocnili swoją pozycję. Małżeństwo Foglerów wymieniane w kontekście afery mostowej weszło do rady warszawskiej PO. W zarządzie znalazł miejsce Andrzej Machowski, były rzecznik Piskorskiego, i eksszef stołecznej PO. Hanna Gronkiewicz-Waltz starała się sprawiać wrażenie, że nic złego się nie stało. Była jednak wyraźnie przybita przebiegiem zjazdu i miejscem, w którym przyszło jej siedzieć - tuż przy Pawle Piskorskim, za prezydialnym stołem. - Nie ma w tym nic symbolicznego. Ja usiadłam obok Bronka [Komorowskiego - red.], a Paweł Piskorski się po prostu dosiadł - mówiła. Mimo przegranego zjazdu wciąż jest kandydatką PO na prezydenta Warszawy. Jednak niechętni jej działacze mówią, że jeśli wybory odbędą się w październiku, a nie - jak planowano wcześniej - w marcu, jej start nie jest przesądzony. Teraz była szefowa NBP może liczyć wyłącznie na poparcie krajowych władz PO, a ich kadencja kończy się w maju. Jedno jest pewne: od sobotniego zjazdu elity PO skupione wokół Pawła Piskorskiego umocniły swoje pozycje. W przyszłości mogą to być przyczółki, dzięki którym były prezydent Warszawy, a dziś europoseł wróci na krajową scenę polityczną. serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3114766.html "Panie Pośle Rokita, w zamian za co ręczyli pańscy partyjni koledzy Tomaka i Grad ludziom, którym prokuratura stawia zarzuty udziału w mafii paliwowej? Zapewne pan powie, że nie wie. To ja panu podpowiem. W Petro-Tank zatrudniony jest zięć pana posła Tomaki, a brat A. Grada, Stefan, też jest zatrudniony w filii Petro-Tank w Warszawie, mając samochód do dyspozycji, telefony komórkowe, wysokie uposażenie itd. Oto uczciwe państwo PO. Panie Pośle Rokita, mam prośbę, aby pan zbadał powiązania "biznesowe" pomiędzy spółką żony pana Grada a spółką Petro-Tank i uczciwie poinformował o tym opinię publiczną. Jeżeli pan tego nie zrobi, zrobię to ja w odpowiednim czasie. Zapewne spyta pan, a co robiła w tej spółce Rada Nadzorcza? Odpowiem panu – brali ogromną „kasę”. A wie pan kim są członkowie Rady Nadzorczej Petro-Tank? To byli SB-cy, jak ostatni szef SB Anklewicz i jego prawa ręka Wałach, których swego czasu pan bronił przed dekomunizacją. Teraz to pańscy ludzie i aparat byłego SB korzysta z tzw. "transformacji ustrojowej". To dzięki takim politykom jak pan i pańskim partiom, państwo polskie przeżarte jest korupcją, to pan i pańskie partie wpychają Polskę w przepaść. Teraz to swoją pychą, kłamstwem, obłudą, cyniczną grą chce pan budować "uczciwe państwo"? Czy w ramach "uczciwego państwa" J. M. Wł. Rokity mieszczą się rekordziści w Polsce przyjęcia łapówki w kwocie 13 mln zł? Według ABW jednym z beneficjantów okazał się radny z PO i jeden z jej założycieli z Szczecina Janusz W. A może pan Rokita chce budować "uczciwe państwo" z prezydentem z Poznania wykreowanym przez PO, gdzie sprzedaje ziemię w mieście za 6 mln zł zamiast za 20 mln rodzinie Kulczyków? A może z szefem PO Niedbalskim z Tarnobrzega? Niech pan najpierw zacznie budować partię uczciwych ludzi, dopiero wtedy niech pan proponuje coś Polakom. Przecież to pan w Sopocie mówił, że "my sami musimy być radykalnie przyzwoici", proszę zacząć to wdrażać w swojej partii od zaraz. A może pan chce realizować hasło "uczciwe państwo" z ludźmi takimi jak: Z kim zbuduje pan uczciwe państwo? Paweł Piskorski – poseł PO, były prezydent Warszawy z poręki SLD. Razem z UW, następnie PO i SLD rządzili Warszawą. Afera za aferą ciągną się za Piskorskim. Afera mostowa, strata w budżecie miasta W-wy to 65 mln do 350 mln zł. Prokuratura warszawska prowadzi śledztwo. P. Piskorski przydzielał mieszkania z puli zasobów mieszkaniowych Warszawy dla prominentów z prokuratury oraz policji. Nielegalnie otrzymał mieszkanie Szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie pan Goszczyński, obecnie zastępca szefa ABW Barcikowskiego. To jest człowiek do ochrony "interesów" z SLD, UW, PO. P. Piskorski miał wielomilionowy majątek, nagle nie ma nic. Mówił, że dorobił się na giełdzie (sic), to dlaczego przepisał majątek na drugą żonę, z którą ma rozdzielność majątkową? Piotr Fogler – PO, obecnie przewodniczący Sejmiku Mazowieckiego. Z osobą tą kojarzone są afery: mostowa, Jabłonna, mieszkaniowa w W-wie? Piotr Fogler "nabył" 140 m kw. mieszkanie od miasta Warszawy na Saskiej Kępie za 74 tys. zł, czyli 10-krotnie taniej, zarabiając na czysto ponad 600 tys. zł. Radna Julia Pitera oskarżyła Foglera o korupcję. Fogler podał ją do sądu. Sąd w trzech instancjach odrzucił skargę Foglera. W 1994 r. działacze UW z W-wy założyli i prezesowali spółdzielni mieszkaniowej "Dembud". Spółdzielnia ta nabywała grunty od miasta W-wa za bezcen. Na działce przy ul. Grzybowskiej, przejętej od miasta za grosze, miasto straciło 30 mln zł, wówczas kiedy szefem rady dzielnicy Warszawa Śródmieście, wówczas z UW, był P. Fogler. Spółdzielnia wybudowała piękne mieszkania, ale w dowód wdzięczności P. Fogler oczywiście ma mieszkanie własnościowe w "Dembudzie", czyli też jest współwłaścicielem ziemi nabytej od miasta za grosze. Już drugi raz skorzystał z majątku Warszawy. W miejscu, gdzie powstał blok miał być park, tak przewidywał plan zagospodarowania przestrzennego Warszawy." Z listu otwartego Z. Wrzodaka do J. Rokity Odpowiedz Link Zgłoś
ekopomoc Re: porypało was???? 16.01.06, 18:47 To pewnie dlatego,że cenzura wcześniej wycięła te informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
gogol66 Re: Wassermann szuka kwitów na PO 16.01.06, 16:17 Partia Kaczyńskiego zaaplikuje nam powtórkę z komisji orlenowskiej, bezkarne rzucanie błotem na lewo i prawo, zarzuty bez dowodów - o korupcję, kradzież, manipulacje służbami specjalnymi, zdradę. ...tak napisał niejaki Stasiński z Gadziny Wybórczej, czyli jak widzimy frustracja ubekistanu sięga zenitu. Odpowiedz Link Zgłoś
danz5 Kolejna manipulacja i matactwo Michnika. 16.01.06, 16:48 Jeszcze nie tak dawno wszyscy ( no, moze wiekszosc ) byli zgodni,ze skorumpowane panstwo trzeba oczyscic i zniszczyc jego mafijne struktury. Obecnie prace suwerennego rzadu okresla sie jako szukanie kwitow. Powtarzam to jeszcze raz : destrukcyjne dzialanie przywodcow PO dowodzi,ze sa oni wiezniami tych struktur,a sam Tusk stoi na strazy starych ukladow ,bo wg niego wszelkie dzialania wyjasniajace wczesniejsze afery sa niebezpieczne dla Polski. Ciekawy doprawdy punkt widzenia demokratycznego podobno polityka. Odpowiedz Link Zgłoś
parob tytuł art. mocno na wyrost.i nie podłuchy tylko... 16.01.06, 17:19 nazwiska osób, które byłu za poprzednich rządów podsłuchiwane. dziennikarze wyborczej są chorzy, chorzy z nienawiści. Odpowiedz Link Zgłoś
aktsieta Re: Wassermann szuka kwitów na PO 16.01.06, 18:57 Głupio miec PLUSY U Wassermana źle to świadczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
gigiart co za skandal!!!!!!!!!!!! jak można tak łamać .. 16.01.06, 20:39 prawo wolnej wypowiedzi??? a teraz powtórze to co mi cenzor skasował: żyd szuka kwitów na masonów heheh koń by się uśmiał:))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
b.6.1966 Re:ZBIGNIEW powinien ZAPLACIC za remont!! 16.01.06, 22:52 Wierzyciele tez maja KWITY, i co?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
1normalnyczlowiek Obrońcy oszustów -sami elektrycy i lekarze 16.01.06, 23:47 a do tego kłamcy: Re: Wassermann szuka kwitów na PO Przeczytaj komentowany artykuł » annkpo 16.01.06, 08:01 + odpowiedz Pan Wasserman nie jest człowiekiem wiarygodnym; ma przywidzenia, lęki, urojenia. Jak takiemu człowiekowi może ktoś uwierzyć. 1nc: Skoro annkpo kłamie w sprawie Telegrafu, to powyżej mówi prawdę. A może to frustracja, strach albo pieniądze powodują, że poziom argumentacji jest gorszy niż babci klozetowej (przepraszam te "babcie"). Koronne zarzuty, że Wasserman jest niewiarygodny: wanna, kable, woda, krzywo patrzy, zła końcówka nazwiska, rymuje się... Wiem od Was jakich argumentów używa radio Rydzyka, ale wasze argumenty są dużo głupsze i prymitywniejsze niż przytaczanych przez Was "moherów". Podobnie jest w każdym wątku, w którym mówi się o tępieniu oszustów. Za mało chyba Wam płacą. Podnieście swój poziom. A właściwie czego innego można się PO Was spodziewać. I tak będzie tak jak być powinno. Odpowiedz Link Zgłoś