Dodaj do ulubionych

Niech ktos...

IP: *.ipt.aol.com 22.11.02, 17:54
poniewaz ostanio ujawnily sie zapedy administratora do
kasowania "wulgaryzmow",do czego znow nawoluja "milosierni w chrystusie"-
chcialbym aby ktos podal mi jasna i prosta DEFINICJE wulgaryzmu-czy moze byc
nim np. slowo KURWA???Moim zdaniem-nie,jest to bowiem wyraz w wielu jezykach
oznaczajacy linie krzywa,zakret lub wygibas gimnastyczny;czy moze byc slowo
PIERDOLIC???Znowu mam watpliwosci-na dobra bowiem sprawe,ono NIC nie
oznacza,a tylko koltuneria nadala mu takie a nie inne znaczenie,a jest to
slowo WIELCE UNIWERSALNE i przydatne niemal na kazda okazje!Powiedziec komus-
"stosunkuje ciebie"-to brzmi i smiesznie i zalosnie,ale powiedziec "pierdole
cie"-OOOO to dopiero dociera niemal do kazdego.Czy powiedzenie "mam cie w
dupie" jest wulgaryzmem,a stwierdzenie "mam cie w kiszce stolcowej"-juz nie???
Dlaczego powiedzenie "pocaluj mnie w dupe" stanowi kamien obrazy,skoro
niemal wszyscy wrecz uwielbiaja te czynnosc w odniesieniu do osobnika plci
przeciwnej???Wezmy teraz na przylklad kaczora i jego "SPIEPRZAJ DZIADU"-
oznacza to dokladnie to samo co "spierdalaj" lub "odpierdol sie"-a jednak nie
jest uznane za wulgaryzm-podobnie jak slowo "pieprzyc sie" a oznaczajace
stosunek seksualny jest rownoznaczne z "pierdolic sie" lub bardziej
slowiansko "ruchac sie",a jednak to pierwsze jest jeszcze do przelkniecia
przez tych "moralnych i etycznych",natomiast dwa pozostale wywoluje "swieta"
zgroze i oburzenie,choc akurat "ruchac sie" jest jak najbardziej na miejscu-
czysto polsko-slowianski synonim poruszania sie-a nikt chyba nie zaprzeczy,ze
podczas stosunku cala przyjemnosc lezy w ilosci i czestotliwosc ruchow
posuwisto-zwrotnych,jak rowniez w manipulacji odnozami gornymi(rencami)takoz
dolnymi(nogamy)-czyli po prostu RUCHANIU SIE!!!
Cholera-do czego doprowadzilo to polskie ciemnogrodzkie mieszczanstwo
uwazajace sie za "moralne" i "etyczne"-slowo "CHUJ" jest
ciezkim "wulgaryzmem"-choc entymologia jego wywodzi sie od azjatyckiego slowa
HOJ a oznaczajacego "ZLY" lub "ZBOJ"-natomiast gowniane powiedzenie
zaprowadzone jeszcze za matuszki-komuny "zwis meski ozdobny" oznacza
krawat,choc mnie akurat kojarzy sie jako zywo z KUTASEM-nie wiem dlaczego
okreslenie kogos mianem "chuja" jest obraza rozpatrywana przez sady-wszak
przeciez posiadanie jak najwiekszego(choc to akurat nie jest warunkiem
udanego seksu)i najsprawniejszego "tego" narzada jest wrecz marzeniem KAZDEGO
mezczyzny i powodem do slusznej dumy???
A co powiecie na nazwisko Kus,Kusinski itd-wszak nie budzi to zadnych
emocji-A PRZECIEZ W STAROPOLSKIM(czyli jak najbardziej patriotycznym jezyku)
OZNACZA WLASNIE KUTASA,ktory od tegoz wlasnie slowa bierze swe pochodzenie.
WIECIE CO WY "PRAWOMYSLNI"-WEZCIE COS CIEZKIEGO I PIERDOLNICJE SIE DO KURYW
NEDZY W TE DURNE GLOWY, NA KTORE Z CHUJAMI ZESCIE SIE POZAMIENIALI!!!!!
I w dupie mam czy pierdolniety admin zdejmie to,czy nie-leje na to cieplym
moczem
Obserwuj wątek
    • Gość: Kraken Re: No,curva-co jest??? IP: *.ipt.aol.com 23.11.02, 15:13
      NIKT nie potrafi podac jednoznacznej definicji wulgaryzmu????
      • Gość: PULS Re: No,curva-co jest??? IP: *.tnt91.chi5.da.uu.net 23.11.02, 15:49
        Gość portalu: Kraken napisał:

        > NIKT nie potrafi podac jednoznacznej definicji wulgaryzmu????

        Oczywiscie ze nie potrafia bo jak pisalem to jest sprawa umowna
        tak jak i jest sprawa umowna narzucanie komus jakiejs opinni czy ideologii.
        • Gość: Kraken Re: No,curva-co jest??? IP: *.ipt.aol.com 23.11.02, 16:45
          Gość portalu: PULS napisał:

          > Gość portalu: Kraken napisał:
          >
          > > NIKT nie potrafi podac jednoznacznej definicji wulgaryzmu????
          >
          > Oczywiscie ze nie potrafia bo jak pisalem to jest sprawa umowna
          > tak jak i jest sprawa umowna narzucanie komus jakiejs opinni czy ideologii.
          **********************
          -Kr. Skad wiec liczne dosyc procesy sadowe o "zniewazenie"????W jaki sposob
          mozna kogos zniewazyc??Przez powiedzenie,ze jest powiedzmy glupi???Tego nie da
          sie w zaden sposob udowodnic,jako ze ani poziom wyksztalcenia,ani doswiadczenie
          zyciowe nie moga byc ZADNYM miernikiem glupoty-czy polanalfabeta,ktory na
          przekretach dorobil sie fortuny jest madrzejszy,czy glupszy od profesora(ale
          nie Bendera)uniwersytetu,klepiacego przyslowiowa biede???Albo,ze ktos jest
          skurwysynem???Pomijam juz fakt,ze slowo to wlasciwie nie ma znaczenia,jako ze
          powinno brzmiec "kurwim synem"-rzecz rowniez problematyczna,jak bowiem wiadomo
          slowo kurwa nie moze miec znaczenia obrazliwego,poniewaz jest to okreslenie
          linni krzywej-moznaby za zniewage poczytywac okreslenie "syn prostytutki"-lecz
          jakos nie przyjelo sie!Zreszta dlaczego okreslenie prostytutka mialoby byc
          obrazliwe??Wszak to dosc ciezki sposob zarabiania na zycie,i na pewno znacznie
          uczciwszy anizeli wiekszosci polskich politykow.
          Proponuje wiec uznanie okreslenie "ty polski polityku" za szczegolnie
          obrazliwe dla kazdego uczciwego(nie zajmujacego sie poltyka) obywatela RP,czy
          chociazby w swietle ostatnio ujawnionych wyczynow tych "wzorcow moralnych"
          wsrod polskiego klaru-powiedzenie komus "ty klecho katolicki" powinno wywolywac
          natychmiastowa reakcje w postaci solidnego mordobicia!!
          Jasno wiec widac,ze doprawdy WSZYSTKO jest wzgledne-nawet bardziej anizeli
          spodziewal sie tego Einstein.
          • Gość: PULS Re: No,curva-co jest??? IP: *.tnt75.chi5.da.uu.net 23.11.02, 21:35
            Gość portalu: Kraken napisał:

            > Gość portalu: PULS napisał:
            >
            > > Gość portalu: Kraken napisał:
            > >
            > > > NIKT nie potrafi podac jednoznacznej definicji wulgaryzmu????
            > >
            > > Oczywiscie ze nie potrafia bo jak pisalem to jest sprawa umowna
            > > tak jak i jest sprawa umowna narzucanie komus jakiejs opinni czy ideologii
            > .
            > **********************
            > -Kr. Skad wiec liczne dosyc procesy sadowe o "zniewazenie"????W jaki sposob
            > mozna kogos zniewazyc??Przez powiedzenie,ze jest powiedzmy glupi???Tego nie
            da
            > sie w zaden sposob udowodnic,jako ze ani poziom wyksztalcenia,ani
            doswiadczenie
            >
            > zyciowe nie moga byc ZADNYM miernikiem glupoty-czy polanalfabeta,ktory na
            > przekretach dorobil sie fortuny jest madrzejszy,czy glupszy od profesora(ale
            > nie Bendera)uniwersytetu,klepiacego przyslowiowa biede???Albo,ze ktos jest
            > skurwysynem???Pomijam juz fakt,ze slowo to wlasciwie nie ma znaczenia,jako ze
            > powinno brzmiec "kurwim synem"-rzecz rowniez problematyczna,jak bowiem
            wiadomo
            > slowo kurwa nie moze miec znaczenia obrazliwego,poniewaz jest to okreslenie
            > linni krzywej-moznaby za zniewage poczytywac okreslenie "syn prostytutki"-
            lecz
            > jakos nie przyjelo sie!Zreszta dlaczego okreslenie prostytutka mialoby byc
            > obrazliwe??Wszak to dosc ciezki sposob zarabiania na zycie,i na pewno
            znacznie
            > uczciwszy anizeli wiekszosci polskich politykow.
            > Proponuje wiec uznanie okreslenie "ty polski polityku" za szczegolnie
            > obrazliwe dla kazdego uczciwego(nie zajmujacego sie poltyka) obywatela RP,czy
            > chociazby w swietle ostatnio ujawnionych wyczynow tych "wzorcow moralnych"
            > wsrod polskiego klaru-powiedzenie komus "ty klecho katolicki" powinno
            wywolywac
            >
            > natychmiastowa reakcje w postaci solidnego mordobicia!!
            > Jasno wiec widac,ze doprawdy WSZYSTKO jest wzgledne-nawet bardziej anizeli
            > spodziewal sie tego Einstein.

            P.Rzekla swinia do swini:Nie badz czlowiekiem nie wyzeraj mnie.Chcesz wiec
            obrazic swinie nazwij ja czlowiekiem.Tak masz racje,ale jak widac tlum sklada
            sie z przewazajacej wiekszosci z slepych owiec i jest tak latwo wykorzystac ich
            ped dla piewcow boskich nauk jak i dla dwulicowych politykow.To juz zostalo
            wykorzystane w niejednej rewolucji spolecznej zeby tylko pozniej te masy ktore
            poszly za cukierkowa obiecanka obudzic sie z reka w nocniku.
            Wsztstko jest wzgledne i to co obrazliwe tez bo ja juz tez pisalem ze "kurwa"to
            spolszczenie zakretu,linii zakrzywionej ale wytlumacz to ludowi ktory jest
            prymitywny(nie ublizajac tym slowem ludowi ktory jest z natury ludem zyciowo
            madrym)nie ma zadnej oglady intelektualno-kulturowej i dla takiego jedynym
            autorytetem jest Klecha lub nauczyciel ktory oczywiscie do komuchow nalezal
            przynajmniej w czasach nieboszczki PZPR.Wodzenie sie po sadach politykow
            Polskich za rzekome obrazanie to tak prymitywny sposob na eliminowanie swoich
            oponentow jak rozstrzeliwanie w czasach rewolucji pazdziernikowej.Swiadczy o
            prymitywizmie polityka a nie o jego madrosci.W Polsce dalej komuchy strasza i
            szarpia opinie innego sadami a klechy wrecz w tym im wtoruja.
            Jak wiadomo Konkordat to wspolnie podpisany cyrograf na wladanie polskimi
            duszami i kieszeniami.Jedni potrzebuja drugich zeby Polak czasem nie zacza sam
            myslec.
            • Gość: Kraken Re: No,curva-co jest??? IP: *.ipt.aol.com 23.11.02, 21:56
              Co tych "kurew"-pamietam jak podczas studiow(w czasach "nieslusznych) pojawily
              sie w sprzedazy niemieckie krzywiki kreslarskie(oczywiscie wyeksponowane na
              wystawie)-i w sklepie "Skali" przy ul. Ratajczaka w Poznaniu robilismy sobie
              jaja kazac ekspedientkom pokazac sobie "ten komplet kurwow"-jezuu-co sie
              dzialo,wydarly na nas mordy "jak sie pan wyraza" i rozne takie-w odpowiedzi
              pokazywalismy im etykiete z napisem "kurven" na opakowaniu-trwalo to chyba z
              tydzien,wiara dla jaj lazila i co chwile ktos kazal sobie te "kurven" pokazywac
              (nawiasem mowiac byly to ZNAKOMITE krzywiki)-w koncu schowaly towar pod lade i
              wyciagaly tylko na pytanie "czy sa krzywiki"?
              Ale dla ciemnogrodzkiego drobnomieszczanstwa wyraz "kurwa" nadal zostal
              synonimem prostytutki-choc nadal nie wiem dlaczego mialby byc obrazliwy-wiele
              prostytutek ma znacznie wiecej uczciwosci i honoru anizeli ci "prawdziwi Polacy-
              katolicy"
              • _sorciere Re: Do krakena 23.11.02, 22:39
                To nie chodzi o wulgaryzm.Dla mnie to chodzi o "upierdliwosc " Kagana jak sobie
                cos wymysli to kopiuje to w kazdym watku.Jak jest watek o dupie,w ktorym dzien
                wczesniej pisles ,to z ciekawoscia go na drugi dzien otwierasz,co ci kto
                odpisal.Czasami watek otwiera sie dlugo ,facet jest podpisany demonstrant ,a tu
                co sie okazuje?Kaganek ze swoim nowym wierszykiem.A jak otwieram takich watkow
                dziesiec w jednym dniu?
                Niech pisze do rzeczy niech pisze o konkretach .Jak ma racje czy jej nie ma to
                nikt mu watkow nie kasuje.
                Jak mu kiedys odbilo to logowal sie jako kraken 1 .Wies dobrze.Tyle pute co ty
                posylasz to chyba ciezko pobic twoj rekord.Z tym,ze ty posylasz w jednym watku
                i i dziesz dalej nie spamujesz jednym wierszykiem po wszystkich watkach.
                Napisalam ci cos na aktualnosciach.
                Mnie to dopiero chca zalatwic wyobraz sobie,ze moje belgijskie IP podrobili.
                Tyle zachodu o biedna Anie z Belgii??
              • Gość: czyzunia Re: No,curva-co jest??? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.11.02, 22:39
                kurwa-to charakter
                prostytutka to zawód.
                daj im krakenku trochę luzu.
                miałem taką sąsiadkę. należała do jakiejs kościołowej sodalicji czy chuj wie
                jak to się nazywało. w każdym razie był to kościół w kościele. do wieczora
                siedziała w tym bałaganie.
                ale jeak wracała do domu to dopiero była frajda. z synową słały se takie kurwy,
                jak najstarsi furmani[ a ci to potrafią, prawie tak jak ja].

                pozowstańmy przu swoim.używajmy polskiego języka. toż to słowa w kanonie
                literatury światowej. a jak jakiś gamoń zdejmie uśmiechnij się, no trudno.
                pa
                • ateista No,qurva-co jest??? 24.11.02, 05:53
                  Gość portalu: czyzunia napisał:
                  kurwa-to charakter
                  prostytutka to zawód.
                  daj im krakenku trochę luzu.
                  miałem taką sąsiadkę. należała do jakiejs kościołowej
                  sodalicji czy chuj wie jak to się nazywało. w każdym
                  razie był to kościół w kościele. do wieczora siedziała w
                  tym bałaganie. ale jeak wracała do domu to dopiero była
                  frajda. z synową słały se takie kurwy, jak najstarsi
                  furmani[ a ci to potrafią, prawie tak jak ja].
                  pozowstańmy przu swoim.używajmy polskiego języka. toż to
                  słowa w kanonie literatury światowej. a jak jakiś gamoń
                  zdejmie uśmiechnij się, no trudno.
                  pa

                  Niewatpliwie proby cenzury obycajowej Internetu sa
                  skazane na kleske, bo jak admin zabanuje wyraz "kurwa",
                  to ludzie beda pisac "curwa", "kurva", "qurva", "qrwa",
                  "qrva",
                  "ku.wa" itp. itd. Mozliwych kombinacji sa setki, a
                  pomyslowosc ludzka praktycznie nie zna granic...
                  Ateista
                  • orangutan_jan Re: No,qurva-co jest??? 24.11.02, 05:56
                    Nad polem walki mgła rzednieje
                    I gdzies w opłotkach pieje kur.
                    A czterej młodzi przyjaciele
                    W okopach wiodą cichy spór.

                    Rzekł Krzys52: "Patrzcie, świta w dali,
                    Już wkrótce zagrzmi armat głos.
                    A w Kremlu nasz marszałek Stalin
                    Nad mapą czuwa, pełen trosk".

                    A Czyzunia na to: "Z niezłej stali
                    Wykuwa Ural naszą Broń.
                    Podobno sam marszałek Stalin
                    Do pracy tej przykłada dłoń".

                    "Dojrzewa zboże..." - w szczerej trosce
                    Cichutko westchnął Kraken.
                    "Na pewno w mej dalekiej wiosce
                    Marszałek nasz dogląda żniw".

                    Wschód słońca niby błysk rakiety
                    Oświetlił widok szarych pól.
                    Z okrzykiem: "Naprzód! Na bagnety!"
                    Do boju szedł za pułkiem pułk.

                    Wtem Kagan, już z oddali,
                    W bitewnym zgiełku, w huku bomb,
                    Zawołał: "Patrzcie, z nami Stalin.
                    Na samym przedzie - oto On".

                    • Gość: Kraken Re: No,qurva-co jest??? IP: *.ipt.aol.com 24.11.02, 20:27
                      JOB TWOJU MAC-MY KULTURNYJ NAROD
                      MY GIERMANCA NIE BOIMSIA
                      I WSIEGDA IDIOM WPIERIOD!
                      JOB TWOJU MAC-BYL CZAPAJEW GIEROJ
                      ZA RODINU,ZA STALINU-NA BOJ,NA BOJ,NA BOJ!!!
    • Gość: dred Re: Niech ktos... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 21:59
      Wygląda na to, że to admin cię olał.
      • Gość: Kraken Re: Niech ktos... IP: *.ipt.aol.com 24.11.02, 22:02
        Gość portalu: dred napisał:

        > Wygląda na to, że to admin cię olał.
        **************
        -Kr. Albo polecial po istrukcje co robic z takim plugawcem jak ja.Tak,czy owak-
        bardzo sie ciesze!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka