Dodaj do ulubionych

Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje.

23.02.06, 16:41
Mam nadzieje ,ze sie tylko pogubil .Po przeczytaniu art. we Wprost"Ziobro
kontra klika sprawiedliowsci" ,ze zdumienia przecieralam oczy .Wedlug
Widsteina obrzucanie Ziobry epietami typu :"klamaca', "prawny dyletant"
swiadczy ni mniej ni wiecej o tym ,ze to klika sprawiedliowsci go atakuje.
Czy to naprawde mozliwe ,ze inteligentny skadinad dziennikarz moze tak
uwazac. Czy naprawde nie moze dopuscic mysli,ze "krol Slonce Ziobro"zasluguje
za wiekszosc swoich wystapien ,na takie oceny.W koncu oceniany jest przez
wysmienitych prawnikow , ktorzy zgodnym hurem mowia ,ze to dyletant .Czy
wg.Wildsteina kazdy oponent PIS jest powiazany w jakies kliki.Jesli tak ,to
co najmniej 65% spoleczenstwa polskiego jest w jakis klikach ,gdyz nie
popiera PIS-u.I co w tej sytuacji proponuje PIS ,ano oczyscic Polske z tych
klik.Zapytuje sie wiec ,co PIS zamierza zrobic z tymi 65 % Polakow.
Obserwuj wątek
    • www.nasznocnik.pl Tyle razy pewnie słyszał "gub się" - że w końcu... 23.02.06, 16:44
      ...wziął się i posłuchał ;-D
    • frau_blada Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 16:45
      Wildstein wie, co pisze. A pisze, bo jest inteligentny. Obecnie realizowana jest
      akcja osmieszania PiS-u i bedzie trwala dopoki agenturalna mafia ma wplyw na
      polskie media. Pisal o tym JKM.
      • p.smerf Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 16:46
        To samo pisała Trybuna w latach pięćdziesiątych.
      • www.nasznocnik.pl Re: "realizowana jest akcja osmieszania PiS-u" 23.02.06, 16:47
        PiS nie tylko sam jest śmieszny ; ma również - jak się okazuje - śmiesznych
        zwolenników ;-D
      • miss.take Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 16:48
        frau_blada napisała:

        > Obecnie realizowana jest akcja osmieszania PiS-u i bedzie trwala dopoki
        > agenturalna mafia ma wplyw na polskie media. Pisal o tym JKM.

        Mam wrazenie, ze najwiekszy udzial w osmieszaniu PiSu ma sam Kaczynski, czyzby
        dzialal na rzecz mafii?

        Ja nie jestem mafioso, ale dowcipy o Potworach i Spolce chetnie opowiadam.
      • pulchna.lapka.w.pulpit 20 lat temu podobne akcje ośmieszania... 23.02.06, 16:51
        ...MO prowadziły we Wrocku krasnoludki. Pisał o tym Koszałek-Opałek.
        • frau_blada Re: 20 lat temu podobne akcje ośmieszania... 23.02.06, 16:55
          Pomaranczowa Alternatywa....
          Eh... Gdzie te czasy i styl...
      • 22091960u Re: Wildstein wie, co pisze. 23.02.06, 16:51
        Wildstein wie, co pisze. /www.wprost.pl/ar/?O=87085
        • po_godzinach albo pisze, co wie 23.02.06, 16:52
        • 22091960u Re: Wildstein wie, co pisze. 23.02.06, 17:21
          22091960u napisał:

          > Wildstein wie, co pisze. www.wprost.pl/ar/?O=87085

      • buffalo_bill Jako "agenturalna mafia" poośmieszam trochę 23.02.06, 16:52
        wymiar sprawiedliwości Zbynia Ziobry:

        pl.wikipedia.org/wiki/Mord_sądowy

        pl.wikipedia.org/wiki/Roman_Kryże

        pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Kryże

        ale mogę też poośmieszać, np. Ministra Skarbu:

        Znajdź Ministra Skarbu w rządzie PiS - tow. Wojciecha Jasińskiego
        (dla ułatwienia obok Wojciecha Jaruzelskiego):

        pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Politycy_PZPR

        Czy PiS naprawdę trzeba ośmieszać?
        Oni sami w sobie są tragicznie śmieszni :-)))
    • great.one wildstein jest przecietnym gryzipiurkiem.Raz 23.02.06, 16:46
      zrobil cos na zasadzie odruchu /albo na zlecenie,jak teraz chyba widac/i
      przypadkiem zaistnial.
      • frau_blada Re: wildstein jest przecietnym gryzipiurkiem.Raz 23.02.06, 16:53
        Wildstein jest odwaznym facetem. To, ze media za nim nie przepadaja, to tylko
        efekt tego, ze nie moga mu wybaczyc Maleszki, listy IPN, dobrych tekstow i
        zdemaskowania salonu. Polecam ksiazke Wildsteina, a wiele z niej mozna sie
        dowiedziec o metodach dzialania pewnych srodowisk zawodowych.

        www.poczytaj.pl/okladki/16680.jpg
        • pandada Re: wildstein jest przecietnym gryzipiurkiem.Raz 23.02.06, 17:46
          > Wildstein jest odwaznym facetem

          > nie moga mu wybaczyc Maleszki, listy IPN,

          Sprawę wyniesienia listy z IPN umorzono. Albo tonie Wildstein wyniósł, albo nie jest odważnym facetem. Popraw tekst, mówi logika.

          > To, ze media za nim nie przepadaja,

          Przecież on jest pracownikiem mediów (Wprost, Puls), a w TVP częstym gościem.

          > zdemaskowania salonu

          a to nie Valdemar Ku.as Baldhead?
          • frau_blada Re: wildstein jest przecietnym gryzipiurkiem.Raz 23.02.06, 20:07
            > Sprawę wyniesienia listy z IPN umorzono. Albo tonie Wildstein wyniósł, albo nie
            > jest odważnym facetem. Popraw tekst, mówi logika.
            >
            A o co Ci chodzi?

            Zazdroszcza mu, bo on upublicznil sprawe list IPN. A prokuratura zajmowala sie
            wyciekiem listy, a nie Wildsteinem.

            W Pulsie go nie widze. We Wprost jest publicysta. PIsze o ostracyzmie innych
            gazet Rzepy i GW, a poza tvp go nie widuje.

            Ja sadze, ze nie Lysiak, ale MIchalkiewicz, ale Wildstein rozpowszechnil
            informacje i naglosnil kwestie salonu w sposob nalezyty. :)
            • pandada Re: wildstein jest przecietnym gryzipiurkiem.Raz 23.02.06, 20:53
              Przecież podobno Wildstein nie upublicznił.

              Miał listę - nie wiadomo skąd - ipokazał znajomym dziennikarzom. Nie wiadomo który upublicznił.
              Za co tu Bronka nie lubić, że akurat jemu podrzucono listę?

              > W Pulsie go nie widze. We Wprost jest publicysta. PIsze o ostracyzmie innych
              > gazet Rzepy i GW, a poza tvp go nie widuje.

              To on ma być w każdej TV i w każdej gazecie?
              • frau_blada Re: wildstein jest przecietnym gryzipiurkiem.Raz 23.02.06, 21:08
                :))))))))))))))
                EOT
      • 22091960u Re: Wildstein wie co pisze 23.02.06, 16:54
        Ziobro kontra klika sprawiedliwości
        Tygodnik "Wprost", Nr 1211 (26 lutego 2006)

        Zwolennik stalinowskich metod", "kłamca", "prawny dyletant". To tylko kilka
        epitetów, którymi jest obrzucany Zbigniew Ziobro. Przed nim żaden minister
        sprawiedliwości III RP nie był tak zaciekle atakowany przez polityków,
        prawników (szczególnie profesurę), przedstawicieli "trzeciej władzy", byłych
        funkcjonariuszy tajnych służb, a także przez dużą część mediów. Zbigniew Ziobro
        po prostu naruszył - jak kilka lat temu Lech Kaczyński, gdy został szefem
        resortu sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka - ponadpartyjne układy i
        mafijno-przestępcze interesy. To te interesy i układy spowodowały, że Polska
        wciąż jest w czołówce europejskich statystyk dotyczących najgorszych praktyk
        wymiaru sprawiedliwości.

        Bronisław Wildstein
        Grzegorz Pawelczyk

        Gdy Ziobro opowiedział się po stronie ofiar, a nie przestępców, po stronie
        prymatu prawa do sprawiedliwości zamiast prawa do resocjalizacji przestępców,
        został uznany za wroga publicznego numer jeden. W niepamięć poszły urazy
        prawniczej i inteligenckiej warszawki oraz krakówka, które utworzyły wspólny
        front przeciwko Ziobrze. To dowodzi tylko, jak silne były interesy, które
        naruszył.

        Bunt trzeciej władzy?
        Ziobro zakwestionował prawniczy geniusz polskiej profesury. Bo skoro prawnicy
        są tacy wybitni (w niektórych mediach określenia "wybitny" i "profesor prawa"
        są synonimami), to dlaczego napisane przez nich kodeksy są tak niedoskonałe. A
        są, skoro jesteśmy krajem najczęściej w Europie zmieniającym przepisy procedury
        karnej. Kodeks postępowania karnego (jego ojcem jest główny obecnie wróg
        ministra Ziobry, prof. Stanisław Waltoś) był w ciągu ostatnich kilku lat
        nowelizowany aż 25 razy, a tylko jedna ze zmian zawierała 250 poprawek! Mamy
        nie tylko złe prawo, ale i wielu złych sędziów, objętych tak szerokim
        immunitetem, jakiego nie mają ich koledzy w żadnym kraju Europy. W historii III
        RP było kilkadziesiąt głośnych spraw, w których w roli czarnych charakterów
        występowali sędziowie. Na jaw wychodziły ich powiązania ze zorganizowanymi
        gangami, łapówkarstwo, a czasem zwykła pazerność. I właściwie żadna z tych afer
        nie została do końca rozliczona. Nic dziwnego, że gdy Zbigniew Ziobro ogłosił
        chęć ograniczenia immunitetu, odebrania sędziowskiej korporacji decyzji w
        sprawach dyscyplinarnych czy rozliczania z efektów pracy, został
        nazwany "zamordystą" i "stalinistą". Tymczasem chodzi wyłącznie o normalność w
        wymiarze sprawiedliwości. I o walkę z patologami. - Znane są mi przykłady
        adwokatów, notariuszy, a nawet prokuratorów i sędziów uwikłanych w przestępcze
        układy. Chcę być tym, któremu uda się przeciąć ten wrzód i przywrócić Polakom
        wiarę w sprawiedliwość - mówi "Wprost" Zbigniew Ziobro. Nic dziwnego, że tego
        typu deklaracje wywołały bunt w środowisku sędziów i profesorów prawa, swego
        rodzaju wojnę państwa prawników przeciw państwu prawa.

        Front pierwszy: korporacje
        Co wywołało furię prawników? Sąd w Gliwicach wydał wyrok, który zwalniał
        właściciela katowickiej hali targowej z obowiązku odśnieżania dachu.
        Najprawdopodobniej pod ciężarem nie usuwanego śniegu dach się zawalił,
        zabijając 65 osób. Minister sprawiedliwości skrytykował orzeczenie, a wobec
        sędziego, który je wydał, rozpoczął postępowanie dyscyplinarne. Krajowa Rada
        Sądownictwa oburzyła się... ministerialną krytyką owego orzeczenia. Nie tym, że
        było ono niezgodne z prawem, nielogiczne i może być tragiczne w skutkach. Kilka
        dni później 375 osób, w tym ponad 100 profesorów, głównie prawa, opublikowało
        kuriozalny "Apel środowisk prawniczych". Przedrukowany w największych polskich
        gazetach i cytowany w mediach elektronicznych, komentowany był prawie wyłącznie
        przez jego sygnatariuszy. Jest to radykalny atak na ministra Zbigniewa Ziobrę i
        jego projekt reformy wymiaru sprawiedliwości.
        "Zarówno język, jak i sposób działania obecnych władz przypominają łudząco
        czasy PRL" - piszą autorzy apelu. Na poparcie tego sformułowania, które jest
        więcej niż potępieniem, mają jeden przykład: odwołanie prof. Stanisława
        Waltosia ze stanowiska przewodniczącego Komisji Kodyfikacji Prawa Karnego.
        Dlaczego minister nie może zmienić składu komisji, która przygotowuje dla niego
        projekty? Tego z apelu się nie dowiemy. Profesor Waltoś nie podzielał poglądów
        ministra na prawo, którego reforma była jednym z najważniejszych elementów
        programu wyborczego PiS. Nic więc dziwnego, że ten mianował na to miejsce kogoś
        innego, a zasługi prof. Waltosia nie mają tu nic do rzeczy.
        Dziennikarze "Wprost" odkryli, kto był inicjatorem apelu prawników. Okazuje
        się, że była nim... prof. Ewa Łętowska, była rzecznik praw obywatelskich, a
        obecnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Jak to możliwe, że sędzia buntuje
        kolegów przeciwko własnemu ministrowi? - Można występować raz jako sędzia, a
        raz jako niesędzia. W tym wypadku wystąpiłam jako wiceprzewodnicząca Komitetu
        Nauk Prawnych - tłumaczy "Wprost" prof. Łętowska. I dodaje: - Gdybym nie była
        sędzią, tobym się pod tym apelem... podpisała.

        Front drugi: autorytety
        Można odnieść wrażenie, że sygnatariusze apelu kwestionują fundament
        demokracji, który polega na tym, że społeczeństwo za pośrednictwem swoich
        przedstawicieli tworzy prawa, a prawnicy mogą w tej kwestii jedynie służyć mu
        pomocą. Prawnicy podpisani pod apelem zdają się sądzić, że prawo winno się
        znajdować wyłącznie w ich kompetencji. "Wyrażamy głębokie zaniepokojenie
        zarówno formą, jak i treścią zmian wprowadzanych w prawie karnym i wymiarze
        sprawiedliwości. W naszym przekonaniu działania te ignorują rzeczywistą
        sytuację w kraju, a także dorobek nauki - wprowadzają opinię społeczną w błąd,
        są uzasadniane demagogicznie, a w efekcie psują prawo i naruszają zasady
        państwa prawnego" - napisali profesorowie.
        Wypominając ministrowi sprawiedliwości metody rodem z PRL, podpisane pod listem
        prawnicze autorytety zapominają, że to właśnie kilkunastu sygnatariuszy tego
        listu tworzyło PRL-owski system prawny. Przykładem choćby prof. Wiesław
        Skrzydło. Ten konstytucjonalista w pierwszej połowie lat 80. pełnił funkcję
        sekretarza KW PZPR w Lublinie. Zanim dostąpił tego zaszczytu, spod jego pióra
        wyszły takie dzieła, jak "Kierownicza rola PZPR w społeczno-politycznym modelu
        gminy". Dowodzi on w nim, że "Polska Zjednoczona Partia Robotnicza jako
        przewodnia siła narodu wytycza kierunki rozwoju i ustala zasady, na jakich
        winna być oparta struktura organów państwowych". Wśród sygnatariuszy protestu
        jest również prof. Jan Baszkiewicz. W bogatym dorobku naukowym tego historyka
        znajduje się wstęp do "Wojny domowej we Francji" Karola Marksa. Kończy go taka
        konkluzja: "Niech lektura pięknego tekstu Marksa utwierdza nas w tej moralnej
        solidarności z komunardami Paryża".
        Wśród przeciwników ministra Ziobry jest związany z Uniwersytetem Marii Curie-
        Skłodowskiej w Lublinie prof. Antoni Pieniążek, ostatni przewodniczący
        wojewódzkiej rady narodowej w Lubelskiem. Na początku lat 90. znalazł się on w
        radzie Pierwszego Komercyjnego Banku, założonego przez Davida Bogatina,
        biznesmena, którym interesowały się UOP, Interpol oraz amerykański wymiar
        sprawiedliwości. Wokół Bogatina skupiła się wtedy cała śmietanka
        komunistycznego establishmentu Lublina.
        Inny podpisany pod apelem prawnik z UMCS to prof. Lech Antonowicz, który w
        latach 80. pełnił funkcję dziekana wydziału prawa i administracji. W historii
        uniwersytetu zapisał się m.in. związkami z SB. Dla jednego z pracowników
        znajomość z Antonowiczem skończyła się usunięciem z uczelni. - Wyciągnął mnie z
        egzaminu, który akurat przeprowadzałem. Zaprowadził do swojego gabinetu, gdzie
        czekało już czterech funkcjonariuszy. Oskarżono mnie o posiadanie maszyn
        poligraficznych, a mój pokój został bezprawnie przeszukany. Tydzień później
        wyleciałem z pracy - wspomina chcący zachować anonimowość były asystent.
    • w11mil dziwne... 23.02.06, 16:52
      mazuzanka napisała:
      >.Wedlug Widsteina obrzucanie Ziobry epietami typu :"klamaca', "prawny dyletant"
      > swiadczy ni mniej ni wiecej o tym ,ze to klika sprawiedliowsci go atakuje.

      A według Ciebie, nazywanie kogos kłamcą o czym świadczy?
      • 22091960u Re: dziwne... 23.02.06, 16:56
        Zależy kto to jest?
        • frau_blada Re: dziwne... 23.02.06, 16:58
          Nie zalezy kto to jest, ale czy klamie.
        • w11mil Re: dziwne... 23.02.06, 17:00
          22091960u napisał:

          > Zależy kto to jest?
          A kto może nazywac kogos kłamcą i jednoczesnie nie "atakować"?
    • yaddo Wildstein to tylko wybitny kupro-liz. 23.02.06, 17:00
    • mazuzanka Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 17:02
      Czesto slysze ,jak Ziobro klamie ,ze nie to powiedzial, co powiedzial.Za nim to
      samo powtarza Gosiewski ,ze tez nie to powiedzial co powiedzial a ostatnio
      nawet dobrotliwy Cymanski stwierdzil ,ze .J.Kaczynkski powiedzial nie to co
      powiedzial.Klamia ,a potem klamia ,ze nie klamia.
      • w11mil warto to podeprzec jakims przykładem 23.02.06, 17:05
        mazuzanka napisała:

        > Czesto slysze ,jak Ziobro klamie
        • buffalo_bill "...gdy w 1968 roku SB biła Ludwika Dorna..." 23.02.06, 17:09
          Co za SB biła 14-letniego Ludwiczka?
          Czyżby tata z mamą byli funkcjonariuszami?
          • w11mil Re: "...gdy w 1968 roku SB biła Ludwika Dorna..." 23.02.06, 17:44
            To byla pomylka. SB biła Ludwika Dorna 1976
            • buffalo_bill Jak "pomyłka" to Zbynio "pomyla" jak najęty :-))) 23.02.06, 17:52
              A jego zastępca Andrzej Kryże, to pewnie Twoim zdaniem, jest "niewiedza",
              czy może "niedopatrzenie"? :-))))))
              • w11mil co skłamał Ziobro w sprawie Kryże? 23.02.06, 17:59
                buffalo_bill napisał:

                > A jego zastępca Andrzej Kryże, to pewnie Twoim zdaniem, jest "niewiedza",
                > czy może "niedopatrzenie"? :-))))))
                >
                • buffalo_bill Nic nie skłamał, bo boi się o nim mówić :-))) 23.02.06, 18:10
                  Bo co miałby powiedzieć "Polsce solidarnej"?
                  Oto mój zastępca - sędzia Kryże, porządny PRL-owski aparatczyk, co
                  nie tak dawno wsadzał do więzień za świętowanie Dnia Niepodległości
                  11 listopada. Syn stalinowskiego sędziego Romana Kryżego - kata żołnierzy
                  AK. Jak mówiono w latach 50-tych "Sędzia Kryże - będą krzyże". Ale dziś,
                  w IV RP ja smarkaty doktorek razem z moim starszym, doświadczonym kolegą odnowimy wam moralnie prawo :-)))
                  • w11mil no to Ziobro kłamie czy nie kłamie? 23.02.06, 18:12
                    • buffalo_bill "Pomyla" jak pies :-)))))) 23.02.06, 18:14

                      • w11mil eee tam... 23.02.06, 18:17
                        buffalo_bill napisał:

                        >
        • mazuzanka Re: warto to podeprzec jakims przykładem 23.02.06, 17:12
          Ziobro osmieszajac wyrok sadu( a raczej sedziego) w Gliwicach bez zapoznania
          sie z aktami sprawy,zasugerowal mozliwa korupcje.Na stanowczy sprzeciw KRS
          powiedzial ,ze to nie on.Gosiewski powiedzial ,ze CBK mogloby zainteresowac sie
          dzialaniami Naczelnej Rady Adwokackiej , a potem po oburzeniu NRA,
          stwierdzil ,ze nie powiedzial tego co powiedzial i ze mowil tylko o niektorych
          adwokatach.Mam jeszcze wymieniac
          • w11mil Re: warto to podeprzec jakims przykładem 23.02.06, 17:47
            mazuzanka napisała:

            > Ziobro osmieszajac wyrok sadu( a raczej sedziego) w Gliwicach bez zapoznania
            > sie z aktami sprawy,zasugerowal mozliwa korupcje.
            ten dziwaczny wyrok rzeczywiscie sugeruje korupcje

            > powiedzial ,ze to nie on.Gosiewski powiedzial

            A Gosiewski nie powiedzial?



            > dzialaniami Naczelnej Rady Adwokackiej , a potem po oburzeniu NRA,
            > stwierdzil ,ze nie powiedzial tego co powiedzial i ze mowil tylko o
            >niektorych adwokatach
            Oczywiscie ze o niektorych; przeciez nie wszyscy sa skorumpowani

            >Mam jeszcze wymieniac
            no wlasnie - jakis przyklad na klamstwa Ziobry
    • ave_duce Re: Wildstein chyba się nigdy nie odnalazł... 23.02.06, 17:06
      więc nie mógł się, biedaczek, pogubić...

      ;)
    • indris Wildstein jest jak Lenin 23.02.06, 17:08
      Osobiście inteligentny, ale posiadający pewne nieprzezwyciężalne obsesje. Lenin
      miał np. obsesję na punkcie religii.
      • alex.4 Re: Wildstein jest jak Lenin 23.02.06, 17:13
        Wprost zawsze było pismem które jest bardzo miłe wobec włądzy (szczególnie
        kiedy ta zaczyna swoje rządy i ma przed sobą jeszcze wiele czasu zanim odejdzie)
      • 22091960u Re: Wildstein jest najlepszym polskim publicystą 23.02.06, 17:15
        - Idrys z ciebie to wielki megaloman!!!
        • indris Lenin też był znakomitym publicystą... 23.02.06, 17:30
          ...co nie oznacza, że zawsze miał rację, ani że nie miał obsesji.
        • indris Lenin też był znakomitym publicystą... 23.02.06, 17:30
          ...co nie oznacza, że zawsze miał rację, ani że nie miał obsesji.
        • alex.4 Wildstein NIE jest najlepszym polskim publicystą 23.02.06, 17:31
          i bardzo wiele mu do tego brakuje. Umie krzyczeć, ale jest dosyć miernie
          obdarzony przez naturę w inteligencję:)
    • wiewiorzasta Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 17:21
      Jak słucham i czytam teksty tego typu, to przypomina mi się replika Giertycha z
      któregoś śniadania u Olejnik (cytuję z pamięci) "Panie Bielan, jak panu już
      kilka osób mówi, że panu ptak narobił na marynarkę, to trzeba sprawdzić, czy to
      prawda, a nie krzyczeć, że to atak na pana".

      To samo powinno zostać skierowane do Ziobro i jego obrońców w stylu Wildsteina -
      jeśli kilkadziesiąt (kilkaset) osób z dużo większym niż on doświadczeniem i
      wiedzą mówi, że Ziobro jest ignorantem, to może warto się zastanowić, czy to nie
      jest przypadkiem prawda, zamiast krzyczeć, że to atak i wynajdować do tego
      głupawe, kłamliwe, często chamskie i na pewno obraźliwe argumenty.

      Trochę pokory, PiSuje.
      • 22091960u Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 17:26
        Nie zawsze większość ma raje...
        • wiewiorzasta Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 17:49
          22091960u napisał:

          > Nie zawsze większość ma raje...

          Fakt - nie ilość się liczy, ale jakość. Tylko, że Ziobro akurat i tu, i tu nie
          ma się czym pochwalić.
      • w11mil miliony much nie mogą się mylic? 23.02.06, 17:51
        wiewiorzasta napisała:
        > jeśli kilkadziesiąt (kilkaset) osób z dużo większym niż on doświadczeniem i
        > wiedzą mówi,
        • pandada Nie karmić trolla! 23.02.06, 20:01
          Ha, nauczyłem się nowego hasła.
    • piotr7777 Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 18:13
      Nie da się ukryć, że wypowiedzi Ziobra zawierają sporą ilość nie do końca
      sprawdzonych tez. To świadczy raczej o nader lekceważącym stosunku Ziobra do
      kwestii prawdy.
      Nie da się też ukryć, że Ziobor nie ma prawie żadnego doświadczenia jako
      prawnik.
      W tym sensie nie jest to atak a proste stwierdzenie faktów.
      • ewa9823 zaczyna podziwiać Wildsteina :) 23.02.06, 20:13
        :)
        • ewa9823 Re: zaczynam podziwiać Wildsteina :) 23.02.06, 20:21
          i nadal trzymam kciuki za ministra Ziobro - to człowiek niezwykłej odwagi!!
        • bpkw Kundlizm... 23.02.06, 20:24
          Melchior Wankowicz wymyslil to okreslenie; mialo ono odniesienie do wyjatkowo
          dyspozycyjnych "dziennikarzy" prl-u.
          Minelo wiele lat a tu okazuje sie, ze i w wolnej Polsce sa pismacy,ktorym nalezy
          sie ten tytul. "Gratuluje" panie Wildstein...
          • 22091960u Re:Bronisław Wildstein najlepszy polski publicysta 23.02.06, 20:40
            Psy szczekają karawana jedzie dalej. Wszyscy uczciwi i prawi jesteśmy z tobą!!!!
    • krystian71 jesli ktos w jednym slowie dwa bledy wsadzi 23.02.06, 20:44
      to fajnie sluchac ,gdy oponentow nazywa "znakomitymi prawnikami" 0 widac na tym
      sie zna

      W koncu oceniany jest przez
      > wysmienitych prawnikow , ktorzy zgodnym hurem mowia
      • 22091960u Re: jesli ktos w jednym slowie dwa bledy wsadzi 23.02.06, 20:50
        Dzięki tym znakomitym prawnikom, są tak złe sądy.
        Dlaczego?
        -bo im się wydaje,że są wyśmienici:))))))))))))))
      • obseerwator osobowość paranoiczna 23.02.06, 20:51
        pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_paranoiczna
        polecam lekturę powyżej, a potem pomyślcie o Jarosławie K. , Zbigniewie W.,
        Bronisławie W,

        ps: jeśli dobrze pamiętam to "wybitny pranik" to określenie z reklamówki
        politycznej jednego czlowieczka, co przypadkiem ważną funkcję teraz pełni, a
        potem słyszałem to oktreśenie, jak wybierano RPO - też mówiono "wybitny
        prawnik" o jedynym słuszznym kandydacie
    • wuj.truj Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 22:38
      A czy słyszałaś bądź czytałaś choć jedną krytyczną wobec PISu opinię ze strony
      tego niby-dziennikarza ? Niestety, rolą dziennikarza jest patrzeć władzy na
      ręce, Wildstein natomiast broni Pisu we wszystkich debatach z nie mniejszą
      gorliwościa niż czynią to posłowie Partii. Nie on jeden zresztą, drugi taki to
      Semka, do tego cała Gazeta Polka. SLD miało swoją Trybunę i Przegląd, PIS ma
      również swoje media i dziennikarzy.
      Całe szczęście że s jednak media które wrównym stopniu piętnowaly wcześniej SLD
      co teraz piętnują PIS.
      • frau_blada Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 22:40
        Po co ma krytykowac, skoro jako jeden z niewielu mial odwage pisac pozytywnie o
        wyniku wyborow.
        Trzeba bedzie naprawde skrytykowac, to skrytykuje.
        • wuj.truj Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 22:44
          frau_blada napisała:

          > Po co ma krytykowac, skoro jako jeden z niewielu mial odwage pisac pozytywnie o
          > wyniku wyborow.

          A jak miał pisać skoro jego Partia wygrała ?
          • w11mil Wildstein nie należy do PIS 23.02.06, 22:46
            wuj.truj napisał:
            > A jak miał pisać skoro jego Partia wygrała ?
            • wuj.truj Re: Wildstein nie należy do PIS 23.02.06, 23:02
              Udaje dziennikarza więc nie może. Mariusz Kamiński też za chwilę będzie
              apolityczny i wystąpi z Partii. Tak jak politycy SLD wybierani do KRRITV w
              poprzednich kadencjach.
              • w11mil Wildstein nigdy nie należał do PIS 23.02.06, 23:04
                wuj.truj napisał:

                > Mariusz Kamiński też za chwilę będzie apolityczny i wystąpi z Partii. Tak jak
                politycy SLD
          • frau_blada Wildstein to facet z jajami 23.02.06, 22:47
            A po wyborach byl w sztabie i PiS i PO.

            Jego? On na innej fali nadaje i innemu Panu i kregowi sluzy.
            A ze ten krag popiera PiS...
      • bpkw Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 22:49
        wuj.truj napisał:

        > A czy słyszałaś bądź czytałaś choć jedną krytyczną wobec PISu opinię ze strony
        > tego niby-dziennikarza ? Niestety, rolą dziennikarza jest patrzeć władzy na
        > ręce, Wildstein natomiast broni Pisu we wszystkich debatach z nie mniejszą
        > gorliwościa niż czynią to posłowie Partii.


        I na tem wlasnie polega kundlizm Wildsteina...:(((
    • hamlet1111 Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 23.02.06, 23:35
      Uważam, że Wildstein wcale nie jest zafascynowany "Kaczyzmem", bo nie jest to
      jednak głupi facet. Te głupoty o spiskach przeciw Ziobrze pisze czysto
      koniunkturalnie. On raczej liczy na jakies stanowiska w Kaczej administracji lub
      w spółeczkach. Podejrzewam, że nidługo gdzieś go zobaczymy.
    • hulaj_dusza Re: Wildstein chyba sie pogubil, mam nadzieje. 24.02.06, 02:03
      Żałosny PiSzczyk...;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka