luciferrr
06.03.06, 21:09
Jarosław Kaczyński i jego żołnierze jeśli chcą kogoś zdyskredytować
to zarzucają mu przynalezność do układu.
Do układu należą już nie tylko przeciwnicy partii Kaczyńskich,ale
wszyscy,którzy bez entuzjazmu wyrażają się o
PiS:dzienikarze,prawnicy,naukowcy,łże-elity,
organy konstytucyjne i instytucje państwa oraz organizacje pozarządowe i
prywatne firmy.
PiS potrzebuje koniecznie przeciwnika,a jeśli go nie ma to należy go
wykreować.Przeciwnik jest mu potrzebny do walki i mobilizowania elektoratu.
To taka permanentna rewolucja.
Władze PRL stosowały podobne narzędzia sprawowania władzy kreując
sobie dogodnych przeciwników:a to rewizjinistów,a to imperialistów,a to siły
antysocjalistyczne.
Dla PiS słowo u k ł a d spełnia już funkcję MACZUGI,którą okładają każdego kto
jest inny od pisowskiego wzorca.
Czy MACZUGA będzie symbolem Prawa i Sprawiwedliwości,herbem IV RP?