tadeuszx
25.03.06, 13:07
Wygląda na to, że pragmatyczny styl myślenia, ukierunkowany na skuteczność,
jest obcy sporej części naszej klasy politycznej, w tym również części
polityków PiS-u.
Zadziwiające, nawet w miarę zgodna opinia forumowiczów z FK, w kwestii
politycznego angażowania się na Białorusi, nie spowodowała pozytywnych zmian w
tym kierunku! ;))) Oj, źle się dzieje! Ignorują nas! :))) A my tu tak
bohatersko walczymy, bronimy często głupawych decyzji, wijemy się jak żmijki,
żeby w jakiś, w miarę logiczny sposób, uzasadnić nonsensowne posunięcia
„naszych”. Taaaakie cenne rady i wskazówki im dajemy ;))) Bezinteresownie. I
nic, oni dalej swoje :)
W obecnej sytuacji na Białorusi, osobiste angażowanie się prominentnych ;)
polityków PiS jest przejawem lekkomyślności (łagodnie mówię, łagodnie..).
Stąd, o ile rzadko zgadzam się z GW, to w tym wypadku, muszę poprzeć zdanie
W.Gadomskiego, który dzisiaj (25.03) w programie TVP3 „Tygodnik Trójki”,
stwierdził, że zmiany świadomości społecznej na Białorusi, są postępujące ale
widoczne w perspektywie DEKADY. Generalnie, realistyczne oceny wszystkich
uczestników. Śmiem twierdzić, że spektakularne hucpy czynnych polityków partii
rządzącej, włącznie z osobistym i bezpośrednim zaangażowaniem, nie tylko nie
są skuteczne w sensie pozytywnym, wręcz przeciwnie. Wzmagając czujność organów
represji, utrudniają „pracę u podstaw”, blokują możliwości udzielania
szerszego wsparcia opozycji, wzmagają represje reżimu skierowane przeciw
polskiej mniejszości... Ludzie! Przecież oni podają Łukaszence „na tacy”
argumenty o „wrogu zewnętrznym”, bezpośredniej ingerencji obcego państwa w
sprawy wewnętrzne... Wspierają JEGO pozycję w kraju i dają mu argumenty dla
świata – jawne dowody ma! Chyba nikt nie ma wątpliwości, że należy wspierać
proces demokratyzacji Białorusi. Ale należy to robić w sposób przemyślany.
Taki, aby nasze działania, wynikające z najszczerszych nawet, szczytnych
pobudek, nie spowodowały skutków odwrotnych do zamierzeń.