buraque
11.04.06, 18:56
Celnie punktuje Olejniczak:
"Kazimierz Marcinkiewicz jednego dnia mówi, że jest chory, więc nie wypowiada
się w sprawach powołania koalicji z Samoobroną. I tego samego dnia - jak
widzimy - niesie potężną palmę podczas procesji czyli okazuje się, że nie
jest aż tak słaby na jakiego wygląda" - powiedział Olejniczak. "Więc być może
dziś Kazimierz Marcinkiewicz powie, że zostaje w rządzie z Lepperem, a jutro
powie, że nie ma tyle siły, żeby wspólnie z Lepperem nieść tę palmę" - dodał.