ssabaudia
25.05.08, 23:31
wiem, wiem... tytuł wącika powala.
Ale to niestety prawda.
Ponad dwa miesiące temu wzięliśmy owczarka poniemieckiego ;) ze schroniska.
Pies był zaziębiony (kaszel, zapalenie krtani, zapalenie oskrzeli), daliśmy
radę wyleczyć serią antybiotyków pod ścisłą kontrolą weterynaryjną.
Dodatkowo pies był powtórnie odrobaczony.
Psica była już dwukrotnie wykąpana, wyczesywana jest co kilka dni (teraz
strasznie się "pierzy"), kilka razy dziennie jest wietrzona, legowisko staram
się utrzymywać w czystości, psica nie ma cieczki.
Na początku myślałam, że to normalne, pies nie pieści zmysłów wonią fiołków,
szczególnie że to dośc duża psica.
Kurcze ale już kilkukrotnie spotykałam się z innymi psami, PSAMi,wczoraj byłam
u koleżanki, która ma ogromnego syberiana i który nie wydziela tak dośc
"specyficznego" zapachu.
Podpowiedzcie, ten typ tak ma czy to jakiś niepokojący objaw?