piotr7777
06.05.06, 09:02
Każdy kto pisze i mówi o Helenie Łuczywo ( i nie tylko) w kontekście jej
powiązań rodzinnych jest według mnie nikim. Począwszy od samego fuhrera
Kaczyńskiego a na różnych żałośnych opluwaczach kryjących się pod nickiem.
To w kontekście kolejnej serii chamskich ataków jakich się spodziewam na p.
Łuczywo po jej mądrym komenttarzu na pierwszej stronie dzisiejszej "GW".