Dodaj do ulubionych

Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesada?

19.05.06, 14:30
"(...) Film przedstawia świadomie zdeformowany wizerunek Kościoła katolickiego, bluźnierstwo tego obrazu to nie tylko mieszanie fikcji z historią, ale także wystawianie na sprzedaż kłamliwej historii Jezusa Chrystusa. Nie ma wątpliwości, że film jest symptomem szerzącej się w niektórych warstwach społeczeństw nienawiści do Kościoła katolickiego. Ukrytym bowiem celem filmu jest przekonanie widzów, że chrześcijaństwo jest religią sprzeczności, zatajeń i fałszu. "Kod da Vinci", podobnie jak książka Dana Browna, oparty na licznych błędach i kłamstwach zaprzecza bóstwu Jezusa Chrystusa, podważa wiarygodność Ewangelii oraz w bezprecedensowy sposób uderza w Kościół katolicki. Z tego względu może stać się pożywką dla wrogów Kościoła do wywołania kolejnych oskarżeń pod jego adresem i swoistej kampanii antykościelnej i antyreligijnej w ogóle.
(...)
Kardynał Stanisław Dziwisz
Metropolita Krakowski"

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=kl&dat=20060519&id=kl11.txt
Nie czytałem, nie widziałem, ale odnoszę wrażenie, że reakcja niektórych, a tu w szczególności Dziwisza, robi się już trochę histeryczna. Film jest symptomem szerzącej się w niektórych warstwach społeczeństw nienawiści do Kościoła katolickiego? No patrzcie, patrzcie. A ja myślałem, że jest to ekranizacja bardzo popularnej książki autora, który wpadł na ciekawy (?) pomysł stworzenia oryginalnej teorii spiskowej. Ksiązka się sprzedawała, to znalazł się ktoś, kto chce tłuc mamonę na filmie. Nic nowego. Do tej pory nie zaliczałem Dziwisza do fanatyków...
Obserwuj wątek
    • rzewuski1 Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 14:32
      ale sie burza na ten film i na ta ksiazke
      kto normalny uzna to za prawde?
      a moze jest to prawda?
      • ford.prefect Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 14:44
        rzewuski1 napisał:

        > ale sie burza na ten film i na ta ksiazke
        > kto normalny uzna to za prawde?
        > a moze jest to prawda?

        No ba. Ale cóż to jest, ta prawda? To co się stało czy to w co się powszechnie wierzy? Dla mnie jest bez znaczenia ile jest prawdy w książce Browna. Mnie tam irytuje fanatyzm. A tu jeszcze fragment z listu Ryszki i Bendera do Ziobry:

        "Dlaczego jednak wpleciono do filmu wątki bluźniercze, niezgodne z Ewangelią, m.in. ożenek Jezusa z Marią Magdaleną, powierzenie jej założenia i kierowania Kościołem świętym (ponadto ich dzieci dały rzekomo początek francuskiej dynastii Merowingów, uważanej przez autora książki za kontynuatorów tzw. Świętego Graala). (...) W dalszej kolejności, jeśli fala protestów narośnie, należałoby na dobrą sprawę ten film natychmiast zdjąć z ekranów."

        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=kl&dat=20060519&id=kl13.txt
        Pozwolę sobie odpowiedzieć na zadane przez panów senatorów (!) pytanie, ot, dla odreagowania emocji jakie się we mnie wzbierają, gdy czytam takich... : Otóż wpleciono takie wątki, bo się komuś podobało i miał do tego cholerne prawo, bo Ewangelia nie jest jeszcze uznana za źródło wszelkich prawd niepodważalnych! Religia powinna być zabroniona dla jednostek słabych psychicznie, bo je najwyraźniej niszczy.
    • loppe Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 14:44
      hm, nie czytałeś, nie widziałeś

      mamy wolnośc więc jedni kręcą i pokazują filmy a drudzy je krytykują
      • ford.prefect Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 14:59
        > hm, nie czytałeś, nie widziałeś

        Nie. Może nadrobie, może nie. Ja nie o tym.

        > mamy wolnośc więc jedni kręcą i pokazują filmy a drudzy je krytykują

        Dziwisz nie krytykuje (w tym tekście) tylko robi histerię o ataku przez nienawidzących kościoła. Cokolwiek się zawiodłem.
    • b.krakus a Ostatnie Kuszenie Chrystusa 19.05.06, 15:04
      pamiętacie?
      • palnick Re: a Ostatnie Kuszenie Chrystusa 19.05.06, 15:22
        To była jedyna filmowa opowieść o rabbim Joshua, która nie trąciła fałszem.
        • b.krakus Re: a Ostatnie Kuszenie Chrystusa 19.05.06, 16:31
          trochę głupio zestawiać go z tym całym Kodem, ale nie o treść idzie, tylko o
          reakcję...
    • humbak Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 15:04
      Problem w tym że on nie wpadł na ten pomysł. Kluczowe wątki pochodzą z innej
      książki- tym razem naukowej- Święty Graal Święta Krew- wymienianej w treści.
      • basia.basia Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 15:10
        humbak napisał:

        > Problem w tym że on nie wpadł na ten pomysł. Kluczowe wątki pochodzą z innej
        > książki- tym razem naukowej- Święty Graal Święta Krew- wymienianej w treści.

        Jakiej tam naukowej?!

        Nie byłoby takiego giełku gdyby reżyser zgodił się umieścić tuż za czołówką
        stwierdzenie, że film oparty jest na literackije fikcji. Nie zrobił tego,
        więc intencje stają się jasne.

        Ciekawa jestem czy gdyby jakiś "literat" wziął się za obalanie jakiejś
        żydowskiej świętości to czy znalazłby się odważny w Hollywood i nakręcił film. I
        co by się dalej działo?!
        • humbak Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 15:13
          Św. Graal jest jak najbardziej książką naukową. Inna sprawa że wyniki śledztwa
          przeprowadzonego przez angielskich naukowców zostały obalone.
        • ford.prefect Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 15:32
          > Nie byłoby takiego giełku gdyby reżyser zgodił się umieścić tuż za czołówką
          > stwierdzenie, że film oparty jest na literackije fikcji.

          Ale to, to wiem nawet ja, chociaż nie miałem książki w ręku. Więcej - to jest oczywiste. Gdyby ktoś to udowodnił, to byłby rwetes nie z tej ziemii, a filmy powstawałby w tysiącach. A chrześcijanin to już wie na pewno. Ponadto nie ma tam informacji, że jest oparte na badaniach naukowych oraz (uwaga - kwestia dla niektórych będzie kontrowersyjna, jeśli jesteś nawiedzonym fanatykiem nie czytaj dalej) nie przypominam sobie, żeby z kolei treść Pisma Świętego były udowodniona naukowo. No bo jak? A to oznacza tyle, że poruszamy się jedynie w kwestii tego kto i w co chce wierzyć (przepraszam za stwierdzanie banałów). I nie rozumiem w czym katolikowi przeszkadza to, że ktoś piszę taką książkę jak Brown? A nie przeszkadzają mu np. miliony muzułmanów, którzy mają cokolwiek inne spojrzenie na to "jak się sprawy mają".

          > Nie zrobił tego,
          > więc intencje stają się jasne.

          Intencje stają się jasne??? Widzisz, dla mnie tym właśnie się charakteryzuje fanatyzm religijny.

          > Ciekawa jestem czy gdyby jakiś "literat" wziął się za obalanie jakiejś
          > żydowskiej świętości to czy znalazłby się odważny w Hollywood i nakręcił film.
          > I
          > co by się dalej działo?!

          Dokładnie to samo, to akurat jasne.
          • humbak Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 15:34
            ;>
            en.wikipedia.org/wiki/Pierre_Plantard
            Fikcja owszem, ale nie tylko literacka.
        • iza.bella.iza Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 21:55
          basia.basia napisała:

          > Ciekawa jestem czy gdyby jakiś "literat" wziął się za obalanie jakiejś
          > żydowskiej świętości to czy znalazłby się odważny w Hollywood i nakręcił
          film.
          > I
          > co by się dalej działo?!

          Nazwano by go antysemitą a wszystkie postępowe media namawiałby do bojkotu:(
      • iza.bella.iza Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 21:54
        humbak napisał:

        > Problem w tym że on nie wpadł na ten pomysł. Kluczowe wątki pochodzą z innej
        > książki- tym razem naukowej- Święty Graal Święta Krew- wymienianej w treści.

        Raczej pseudonaukowej - ta książka opiera sie tylko i wyłącznie na spekulacjach.
    • lauriane Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 15:16
      A czy film ev traktujacy o "konsumpcji malzenstwa" Mahometa z jego 9-letnia
      zona wzbudzilby tyle emocji ? W koncu to fakt historyczny przeciwnie do
      fikcji "Da Vinci Code".....
      Czy ktos odwazlby sie zrealizowac tego rodzaju film ?
      J.C.
    • palnick Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - histeria plebana 19.05.06, 15:20
      ford.prefect napisał:

      > Do tej pory nie zaliczałem Dziwisza do fanatyków...
      ------
      Toś się zdziwił :-)
      Ja uważam tego kapciowego Wojtyły za prymitywa o umysłowości wsiowego wikarego.
      Dlatego mnie nie zaskoczył.
    • obraza.uczuc.religijnych Jak zwykle w tego typu wątkach 19.05.06, 15:25
      pojawiaja się idiotyczne posty w stylu "co by było gdyby zrobili to o Mahomecie
      albo Żydach". A skąd mamy wiedzieć?!. Natomiast jest coś takiego o KK i widzimy
      zadziwiającą histerię. To już wiele mówi o tej chorej organizacji.
      • humbak Re: Jak zwykle w tego typu wątkach 19.05.06, 15:26
        Co więcej. Histerię KK i muzułman;)
        • obraza.uczuc.religijnych Oczywiście. Ale mówimy o katolickim chyba kardynal 19.05.06, 15:35
          e.
          • humbak Re: Oczywiście. Ale mówimy o katolickim chyba kar 19.05.06, 15:36
            Ty napisałeś o chorej organizacji, nie ja;)
            • obraza.uczuc.religijnych Napisałem komentując "występ" kardynała. 19.05.06, 15:44

              • humbak Re: Napisałem komentując "występ" kardynała. 19.05.06, 15:45
                Czemu cudzysłów?
                • obraza.uczuc.religijnych Przypomina kabaret. Ale wyjątkowo słaby. 19.05.06, 16:06

      • lauriane Re: Jak zwykle w tego typu wątkach 19.05.06, 15:41
      • lauriane Re: Jak zwykle w tego typu wątkach 19.05.06, 15:48
        obraza.uczuc.religijnych napisał:

        > pojawiaja się idiotyczne posty w stylu "co by było gdyby zrobili to o
        Mahomecie
        >
        > albo Żydach". A skąd mamy wiedzieć?!. Natomiast jest coś takiego o KK i
        widzimy
        >
        > zadziwiającą histerię. To już wiele mówi o tej chorej organizacji.
        L. Nie jest to idiotyczne z tej prostej przyczyny, ze jest absolutnie
        niemozliwe, azeby zrobiono film (napisano ksiazke) podwazajacy "kanony
        swietosci" judaizmu badz religii muzulmanskiej.....
        Co do histerii, to sie poniekad zgadzam, jak osoby majace choc srednie
        wyksztalcenie moga sie rajcowac "Harrym Potterem dla nastolatkow".....
        J.C.
        • obraza.uczuc.religijnych To sobie taką książkę napisz. 19.05.06, 16:08
          A co do drugiej części posta to zgoda.
          • lauriane Re: To sobie taką książkę napisz. 19.05.06, 16:19
          • lauriane Re: To sobie taką książkę napisz. 19.05.06, 16:20
            obraza.uczuc.religijnych napisał:

            > A co do drugiej części posta to zgoda.
            Non licet, jak powiadali starzy ludzie....
            J.C.
    • indris Dziwisz to szczyt umiarkowania... 19.05.06, 15:32
      ..w porównaniu z paranoiczną reakcją senatorów Bendera i Ryszki, a także ks.
      Skubisia (red. nacz. Niedzieli), którzy domagaja się reakcji sądowej.
      W sprawie "Kodu" Amerykanie napisali ksiązki polemiczne, Polacy
      (oczywiście "prawdziwi Polacy") potrafili tylko napisać donosy.
      To pokazuje różnice w pojmowaniu wolności słowa w tych 2 społeczeństwach.
      • humbak Re: Dziwisz to szczyt umiarkowania... 19.05.06, 15:35
        Najpierw zaznaczasz że chodzi Ci o "prawdziwych Polaków" a potem walisz w całe
        społeczeńśtwo- gdzie tu konsekwencja?:)
        • indris Wyjaśniam 19.05.06, 15:46
          Donosy piszą "prawdziwi Polacy". Ale większość społeczeństwa nie uważa tego za
          idiotyzm. W USA żaden senator nie zaryzykowałby napisania takiego listu jak
          Bendera i Ryszki z obawy przed ośmieszeniem.
          • humbak Re: Wyjaśniam 19.05.06, 15:50
            Fakt.
    • palnick Zobaczcie jak KK postępował ze swoją wesją baśni:) 19.05.06, 15:41
      Rzym przez wieki zakazywał czytania Biblii, a swoją doktrynę budował w oparciu
      o Tradycję, która często przeczyła Biblii. Aby te sprawy nie wyszły na jaw,
      Biblię zamykano przed ludźmi. Oto przykłady:

      Papież Grzegorz VII (1073-1085) oświadczył królowi czeskiemu ...:
      „Panu Bogu upodobało się i podoba jeszcze dziś, żeby Pismo Św. pozostało
      nieznane, ażeby ludzi do błędów nie przywodziło” ...

      Sobór w Tuluzie w 1229 roku wydał pierwszy zakaz czytania Biblii ...

      Papież Grzegorz IX (1227-1241) wydał zakaz czytania Biblii w ogóle...

      W 1622 roku papież Grzegorz XV zakazuje katolikom czytania Biblii. Następnie
      Kościół katolicki zabrania jej rozpowszechniania.

      W roku 1634 synod katolicki w Warszawie wydaje oświadczenie, iż samodzielne
      czytanie Biblii jest inspirowane przez samego szatana. Stanowisko to zostaje
      zatwierdzone przez papieża.

      Papieże Innocenty XI (1676-1689), Klemens XI (1700-1721) i Klemens XIII (1750-
      1769) zakazywali ludowi czytania Biblii.

      Grzegorz XVI (1831-1846) nazwał towarzystwa biblijne powszechną zarazą ...

      Pius IX nazwał Biblie „trucizną” ...

      Leon XIII wydał w roku 1897 wykaz ksiąg zakazanych (Index librorum
      prohibitorym) i w nim figuruje także Biblia, jeśli jest tłumaczona na język
      ojczysty.

      Sobór Trydencki (1545-1563) nie uznaje Pisma Świętego za jedyne i wystarczające
      źródło objawienia Bożego oraz najwyższe kryterium prawdy. Do kanonu Biblii
      dodaje 7 ksiąg, uznawanych do tej pory za apokryficzne. (Reformatorzy nie
      włączyli ich do kanonu Biblii).

      Według najnowszego Katechizmu Katolickiego, Słowo Boże nie jest synonimem
      Biblii czy Pisma Świętego. Według tego Katechizmu Słowo Boże to Pismo Święte
      oraz Tradycja, która obejmuje nawet to, co głoszą księża.
      Wezwanie do posłuszeństwa wobec Słowa Bożego oznacza zatem wezwanie do
      posłuszeństwa wobec nauki głoszonej również przez księży katolickich. :))))))
      • humbak Re: Zobaczcie jak KK postępował ze swoją wesją ba 19.05.06, 15:43

        dodaje 7 ksiąg, uznawanych do tej pory za apokryficzne.

        O których księgach tu mowa?
    • lauriane Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 16:05
      Papieze, tacy, inni, to, badz tamto itp. Ale tak czy inaczej - to panska
      sprawa (katolikow) nie Wasza.....
      Nawet jesli sa jakiekolwiek protesty, histeria itp to Was to nie dotyczy, to
      sprawa srodowiska katolickiego !
      J.C.
      • obraza.uczuc.religijnych Skąd! Zrobią demonstrację i zablokują ulicę 19.05.06, 16:07
        przed kinem. W dodatku moje dzieci będą musiały oglądać tych fetyszystów. Czy
        to nie fetyszystowski faszyzm?
        • blyskawica11 Re: Skąd! Zrobią demonstrację i zablokują ulicę 19.05.06, 16:13
          Kosciol Katolicki sam wpedzil sie w slepy zaulek bez wyjscia,jeszcze troche za
          ogl;adanie filmu naloza na nas ekskomunike.
          • lauriane Re: Skąd! Zrobią demonstrację i zablokują ulicę 19.05.06, 16:24
          • lauriane Re: Skąd! Zrobią demonstrację i zablokują ulicę 19.05.06, 16:25
            blyskawica11 napisała:

            > Kosciol Katolicki sam wpedzil sie w slepy zaulek bez wyjscia,jeszcze troche
            za
            > ogl;adanie filmu naloza na nas ekskomunike.
            L. Jak dotad KK nigdy nie nalozyl ekskomuniki za glupote.....
            Tak wiec nie obawiaj sie....
            J.C.
        • lauriane Re: Skąd! Zrobią demonstrację i zablokują ulicę 19.05.06, 16:19
          No coz, dzieci integrysty beda ogladac innych integrystow.....
          J.C.
      • marekzopola Kieckowi w popłochu..mówi się pasterz czy pastuch? 19.05.06, 16:10

        ... może nie na temat ale zawsze
        • palnick Re: Kieckowi w popłochu..mówi się pasterz czy pas 19.05.06, 20:32
          pastuch albo kłusownik :)
      • ford.prefect Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 17:20
        > Nawet jesli sa jakiekolwiek protesty, histeria itp to Was to nie dotyczy, to
        > sprawa srodowiska katolickiego !

        W jakimś stopniu jednak jest to i moja sprawa, bo Dziwisz jest wysokim hierarchą kościoła do którego przynależność uznaje zdecydowana większość polskiego społeczeństwa. W połączeniu z postawami takimi jak Bendera (zakazać wszystkim, zniszczyć, spalić, przeklnąć) interesuje mnie do dodatkowo, bo dotyczy już mnie bezspośrednio. Tyle na tej płaszczyźnie. A poza tym sprzyja to refleksjom natury ogólnej nad tym co się dzieje w kraju (nie tylko głupawymi przepychankami partyjnymi człowiek żyje). Więc proszę mi nie mówić, że to nie moja sprawa. Ja co najwyżej nie muszę się wstydzić swojego kapłana. Ostatniego zdania proszę nie traktować jako złośliwość.
        • lauriane Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 19.05.06, 17:32
          ford.prefect napisał:

          > > Nawet jesli sa jakiekolwiek protesty, histeria itp to Was to nie dotyczy,
          > to
          > > sprawa srodowiska katolickiego !
          >
          > W jakimś stopniu jednak jest to i moja sprawa, bo Dziwisz jest wysokim
          hierarc
          > hą kościoła do którego przynależność uznaje zdecydowana większość polskiego
          spo
          > łeczeństwa.
          L. Ale Ty chyba nie.....
          W połączeniu z postawami takimi jak Bendera (zakazać wszystkim, zni
          > szczyć, spalić, przeklnąć) interesuje mnie do dodatkowo, bo dotyczy już mnie
          be
          > zspośrednio.
          L. Odkiedy extremalne postawy moga wplywac na uksztaltowane umysly ?
          Tyle na tej płaszczyźnie. A poza tym sprzyja to refleksjom natury
          > ogólnej nad tym co się dzieje w kraju (nie tylko głupawymi przepychankami
          party
          > jnymi człowiek żyje).
          L. Rozwazania o pogodzie tez....
          Więc proszę mi nie mówić, że to nie moja sprawa. Ja co na
          > jwyżej nie muszę się wstydzić swojego kapłana.
          L. Jesli kiedykolwiek mialbys sie wstydzic, to wstydz sie za siebie i tylko za
          siebie....
          Ostatniego zdania proszę nie tra
          > ktować jako złośliwość.
    • palnick Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 16:50
      Muzułmanie nie wierzą w boskość Jezusa, domniemanej części Boga i "trójcę".
      U nich takie twierdzenie to bluźnierstwo.

      Sura 4:171 O ludu Ksiegi! Nie przekraczaj granic w twojej religii i nie mów o
      Bogu niczego innego, jak tylko prawde! Mesjasz, Jezus syn Marii, jest tylko
      poslancem Boga; i Jego Slowem, które zlozyl Marii; i Duchem, ppchodzacym od
      Niego. Wierzcie wiec w Boga i Jego poslanców i nie mówcie: "Trzy!"
      Zaprzestancie! To bedzie lepiej dla was! Bóg-Allah - to tylko jeden Bóg! On
      jest nazbyt wyniosly, by miec syna! Do Niego nalezy to, co jest w niebiosach, i
      to, co jest na ziemi. I Bóg wystarcza jako opiekun!
      ----
      Klechy - do bojuuuu!!!!!!
      • palnick Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 17:20
        Koran odrzuca ukrzyżowanie, a tym samym śmierć Chrystusa na krzyżu.

        Koran, Sura 4:157-158
        [Że mówili oni (z chlubą), “Zabiliśmy Chrystusa, syna Marii, Apostoła
        Allacha”. – Ale oni go nie zabili, ani go nie ukrzyżowali, ale nastąpiło coś,
        że im się tak wydawało, a ci, których to wyróżnia są pełni wątpliwości, nie
        mają (pewnego) poznania, lecz tylko przypuszczenia, gdyż na pewno go nie zabili.
        Nie tak, gdyż Allach zabrał go do Siebie; a Allach jest wywyższony w Mocy,
        Mądrości ...]

        Proszę zwrócić uwagę, że według tego źródła Jezus był człowiekiem, synem Marii
        (dzieckiem panieńskim), prorokiem a nie synem boga, nie ukrzyżowano go i nie
        zmartwychwstał.

        Chrześcijaństwo to blaga :)
        • n.krug Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 17:43
          Wolno Ci tak sądzić, ale czemu mieszasz do tego Mahometa?
          • palnick Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 17:57
            n.krug napisał:

            > Wolno Ci tak sądzić, ale czemu mieszasz do tego Mahometa?
            -----------
            Dziękuję uprzejmie za zezwolenie.
            Muzułmanie to ludzie tej samej księgi, tego samego boga. W kwestii rzekomego
            bóstwa Jezusa są równie pryncypialni jak Żydzi. Warto pamiętać, że Jezus
            awansował na boga na polecenie cesarza Konstantyna, w czasie soboru w Nicei
            (dziś Turcja). Po tej decyzji wszelkie ślady jego normalnego człowieczeństwa
            zostały usunięte z pism.
            Muzułmanie nie musieli tego robić, dla nich Jezus to Jeshua ben Miriam,
            nieślubne dziecko pewnej Żydówki, które zostało Prorokiem.
            • humbak Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 18:05
              Nieprawda. Kwestia boskości Jezusa była już wtedy uznana. Cele soboru są
              zasadniczo znane. Kwestionował boskość Chrystusa Ariusz, ale to przeciez tylko
              część ówczesnego chrześcijaństwa.
            • humbak Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 18:09
              Za dowód można wziąć nawet takie coś (za Wikipedią):
              "Wśród teologów i historyków upowszechnił się pogląd, że sobór ten został
              zwołany z powodu kontrowersji ariańskiej, nie jest to jednak prawdą."

              Skąd pojawiłby się taki pogląd, gdyby przed soborem nie było przynajmniej
              powszechnie znanego poglądu o boskości Chrystusa?
              • palnick Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 18:13
                humbak napisał:

                > Skąd pojawiłby się taki pogląd, gdyby przed soborem nie było przynajmniej
                > powszechnie znanego poglądu o boskości Chrystusa?
                -------------
                To jak z boskością Lenina :-)
                A w nicei cesarz Konstantyn pogodził zwaśnionych, narzucił niedzielę zamiast
                soboty jako dzień swięty, uznał nową religię za państwową i zmitraizował baśń o
                Jezusie (ubóstwienie, trójca i inne szczegóły).
                • humbak Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 18:18
                  Hehe:)
                  Poczytałem se Ozona dziś:
                  Św. Paweł w I lisćie do Koryntian pisze o Niedzuieli jako święcie. (a więc
                  przed soborem)
                  Koncepcja boga zbawcy pojawiła się w kulcie Mitry kilkadziesiąt lat po
                  ukrzyżowaniu- więc to zadziałało raczej na odwrót;)
                  A teraz muszę się już zmywać.
                  • palnick Jezus Mitra! 19.05.06, 18:32
                    humbak napisał:

                    > Hehe:)
                    > Poczytałem se Ozona dziś:
                    > Św. Paweł w I lisćie do Koryntian pisze o Niedzuieli jako święcie. (a więc
                    > przed soborem)
                    ----------
                    Poakż mi ten fragment tekstu :-)
                    --------
                    > Koncepcja boga zbawcy pojawiła się w kulcie Mitry kilkadziesiąt lat po
                    > ukrzyżowaniu- więc to zadziałało raczej na odwrót;)
                    > A teraz muszę się już zmywać.
                    ---------
                    Cennym przykładem chrześcijańskiej propagandy milczenia, mijania się z prawdą,
                    jest tak ważny dla wyznawców tej wiary dzień 25 grudnia. Obchodzone, co roku
                    tzw. Boże Narodzenie gromadzi tysiące nieświadomych ludzi, nie zdających sobie
                    sprawy z podstępnej mistyfikacji, mającej swe korzenie w IV w. Czy świętując
                    dzień 25 grudnia świętujemy tylko i wyłącznie narodziny Chrystusa? Czy
                    Boże Narodzenie jest, jak nam się wydaje, dniem charakterystycznym jedynie dla
                    chrześcijaństwa? Podszyte kłamstwem Boże Narodzenie, dnia 25 grudnia,
                    nieustannie potwierdza Kościół, ale na szczęście, obłudy tej nie potwierdza
                    historia, lecz tą z kolei znają tylko nieliczni, z powodu rozmiłowanej w fałszu
                    ambonie.

                    W starożytnej Persji za Achemenidów, ok. 550 – 330 r. p.n.e. czczony był dość
                    powszechnie Mitra – indoeuropejski bóg światła, wspomniany już w najstarszej z
                    indyjskich Wed (XIV w. p.n.e.). W I wieku kult Mitry szerzył się w Rzymie
                    przenoszony, głównie przez żołnierzy wojsk stacjonujących na Wschodzie oraz
                    kupców z Azji Mniejszej. Wiadomym jest, że tajemniczy rytuał Mitry,
                    dotyczący wyłącznie mężczyzn, przewidywał siedem stopni wtajemniczenia i
                    ciężkie, surowe próby. Obszerna legenda Mitry obejmuje, ponadto jego narodziny
                    ze skały w praczasach, próbę sił z bogiem Słońca zakończoną przymierzem, a
                    dokładniej rzecz ujmując identyfikacją oraz walkę z kosmicznym bykiem, uważanym
                    za protoplastę całej przyrody. Od II – V w. na terenie Rzymu kult Mitry
                    uznawany był oficjalnie, a sam Mitra został jednym z bogów państwowych.
                    Swą niezwykłą popularność zyskiwał dzięki idei, zakładającej konieczność
                    aktywnej walki ze złem.

                    Przejdźmy jednak do meritum. Powszechnie znany i czczony Mitra - Sol invictus,
                    czyli niezwyciężony bóg słońca stał się niestety celem ataku chrześcijaństwa,
                    które w owym czasie rozrastało się w potężną siłę.
                    Chrześcijaństwo walczące do tej pory z religią pogańską, odkryło nowego „wroga”
                    znacznie bardziej niebezpiecznego, bo „wroga” łatwo przechodzącego do
                    świadomości i obyczajowości ludzi, dzięki głoszonej wierze w nieśmiertelność,
                    zmartwychwstanie i Sąd w zaświatach. Legenda Mitry dawała ludziom nadzieję na
                    życie pośmiertne i skuteczną walkę ze złem, dlatego też była dla
                    chrześcijaństwa pierwszorzędnym oponentem. Oprócz wiary w nieśmiertelność i Sąd
                    Ostateczny występuje szereg innych, zaskakujących analogii pomiędzy
                    chrześcijaństwem a kultem Sol invictus: chrzest, komunia, konfirmacja, Trójca
                    święta Mitry (znacznie starsza od chrześcijańskiej), nabożeństwa w świątyniach,
                    a nawet arka i potop, żeby wymienić najważniejsze z nich.

                    Walka między tymi religiami była zażarta i krwawa. Chrześcijaństwo nie cofało
                    się nawet przed najokrutniejszymi czynami, siłą zdobywało wyznawców Mitry, a co
                    najważniejsze, przejęło dzień 25 grudnia – dzień narodzin Mitry, jako
                    obchodzone obecnie Boże Narodzenie. Zburzono w tamtym czasie mitreum w
                    Dieburgu, a w mitreum saarburskim odnaleziono szkielet związanego kapłana,
                    którego zwłoki wrzucono tam, w celu zbezczeszczenia świątyni.

                    Analogie występujące między chrześcijaństwem a kultem Mitry świadczą przede
                    wszystkim o potędze Mitry, którego wyznawców chrześcijanie zdobywali nie tylko
                    siłą, ale także przez przejmowanie, niemalże kradzież motywów i świąt
                    przynależnych Sol invictustj. Trójca święta Mitry, wybór przez chrześcijan
                    niedzieli, jako dnia świątecznego, zamiast soboty, czyli biblijnego Sabatu
                    (wg H. Lawera)
                    Nie ulega wątpliwości, chrześcijaństwo to znakomity demagog, bo któż lepiej
                    operuje fałszem i banałem? Chrześcijaństwo - kreator prawdy na własny użytek a
                    w rzeczywistym rozrachunku kreator czystej fikcji.

                    www.geocities.com/judaizm_humanistyczny/boe.htm
                    • karbat Re: Kazdy katolik moze sie przekonac osobiscie 19.05.06, 22:42
                      palnick napisał:

                      > Przejdźmy jednak do meritum. Powszechnie znany i czczony Mitra - Sol
                      invictus,
                      > czyli niezwyciężony bóg słońca stał się niestety celem ataku chrześcijaństwa,
                      > które w owym czasie rozrastało się w potężną siłę.
                      > Chrześcijaństwo walczące do tej pory z religią pogańską, odkryło nowego „
                      > wroga” znacznie bardziej niebezpiecznego, bo „wroga” łatwo przechodzącego
                      > do świadomości i obyczajowości ludzi, dzięki głoszonej wierze w
                      nieśmiertelność, zmartwychwstanie i Sąd w zaświatach. Legenda Mitry dawała
                      ludziom nadzieję na
                      > życie pośmiertne i skuteczną walkę ze złem, dlatego też była dla
                      > chrześcijaństwa pierwszorzędnym oponentem. Oprócz wiary w nieśmiertelność i
                      Sąd Ostateczny występuje szereg innych, zaskakujących analogii pomiędzy
                      > chrześcijaństwem a kultem Sol invictus: chrzest, komunia, konfirmacja, Trójca
                      > święta Mitry (znacznie starsza od chrześcijańskiej), nabożeństwa w
                      świątyniach, a nawet arka i potop, żeby wymienić najważniejsze z nich.
                      > Walka między tymi religiami była zażarta i krwawa. Chrześcijaństwo nie cofało
                      > się nawet przed najokrutniejszymi czynami, siłą zdobywało wyznawców Mitry, a
                      co najważniejsze, przejęło dzień 25 grudnia – dzień narodzin Mitry, jako
                      > obchodzone obecnie Boże Narodzenie.

                      Konstantyn wprowadzil chrzescijanstwo jako religie w Rzymie .
                      Element Boga Mitry SLONCE od tego czasu przyozdabia swietych
                      chrzescijanskich .
                      Glowa Kazdego Swietego ukazywana jest w aureoli w tarczy slonecznej.
                      Ten kompromis mial niejako pojsc na reke wyznawcom MITRY aby latwiej sie
                      idebntyikowali z nowa religia .

                      Ogladajac swietych w aureli w kosciolach naocznie mamy do czynienia z
                      elementem kultu MITRY ,ktorego symbolem byla tarcza sloneczna .
                      Kazdy bedac w kosciele moze sie o tym osobiscie przekonac ,

                      I Zaden teolog ,archeolog badacz kultury basenu morza srodziemnego temu nie
                      zaprzeczy.


                    • humbak Re: Jezus Mitra! 20.05.06, 11:33
                      Za fragmentem teraz nie grzebnę, bo Biblię mam w domu.
                      Co do tego co dalej: Guci (koleś z Forum świat) wkleił kiedyś bardzo fajny
                      tekst (a właściwie polskie tłumaczenie) dowodzące że Chrześcijaństwo to kopia
                      kultów Mitry, Horusa i kilku innych. Najfajniejsza historia była z mitem
                      Horusa. Przytoczył tam wersję, której nie tylko ja nie słyszałem (to w sumie
                      nie dziwne- nie jestem znawcą mitologii), ale której nie znalazłem jak dotąd
                      nigdzie poza jego tekstem. Prosiłbym więc o źródła z których korzystała pani,
                      której tekst wkleiłeś.
                    • humbak Re: Jezus Mitra! 20.05.06, 11:36
                      PS
                      Z tego co wiem nie ma śladu kultu mitry w Pompejach. Nie ma też żadnego mnika
                      tej religii starszego niż pierwszy wiek po Chrystusie.
            • n.krug Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 18:17
              Sobór w Nicei - rok 325. Przez trzysta lat poprzedzających to wydarzenie
              www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TT/sobory01a.html
              pierwsi chrześcijanie wierzyli w co, jak sądzisz?
              • palnick Ostatnie słowa Jezusa na krzyżu. 19.05.06, 23:16
                n.krug napisał:

                > Sobór w Nicei - rok 325. Przez trzysta lat poprzedzających to wydarzenie
                > pierwsi chrześcijanie wierzyli w co, jak sądzisz?
                -------------
                Byli nieco skołowani i każda gmina miała swoją wersję. Jak tu zresztą nie być
                zdezorientowanym skoro baśń o ukrzyżowaniu jest niespójna od ust skazanego
                począwszy !?

                Mateusz 27:46-50, Marek 15:34-37.
                Ostatnie słowa Jezusa umierającego na krzyżu: "Boże mój Boże dlaczego mnie
                porzuciłeś?"

                Lukasz 23:46 - "Ojcze w twoje ręce oddaje duszę moja."

                Jan 19:30 - "Wypełniło się"

                PROSZĘ WYJAŚNIJ TO a sprawa jest powazna bo pierwsza wersja wskazuje, że Jezus
                nie uznawał siebie za syna bożego i część trójcy - był zwyczajnie po ludzku
                przerażony i nie wiedział o zmartwychwstaniu, odkupieniu grzechów itp.
                bzdurach. Drugi cytat to pełne rezygnacji oddanie sie w rece Boga - to tez nie
                jest wypowiedź syna bozego, który przecież musiałby wiedziec, że Ojciec po to
                go przysłał na ziemię aby Jezus zginął dla odkupienia grzechów.
                Dopiero trzecia wersja to objaw zadowolenia. Te trzy wersje nie mogą jednak
                dotyczyć prawdziwej wypowiedzi tej samej osoby :-)
                • humbak Re: Ostatnie słowa Jezusa na krzyżu. 20.05.06, 11:39
                  Twoja interpretacja nie jest jednoznaczna. Pierwsze wcale nie wyraża
                  przerażenia, choć jego interpretacja faktycznie nie jest dla mnie jasna. Co do
                  drugiego to już zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Acha- co do pierwszego- nie
                  zapominaj że Chrystus był w pełni człowiekiem.
                  • palnick Re: Ostatnie słowa Jezusa na krzyżu. 20.05.06, 17:34
                    humbak napisał:

                    > Twoja interpretacja nie jest jednoznaczna. Pierwsze wcale nie wyraża
                    > przerażenia, choć jego interpretacja faktycznie nie jest dla mnie jasna. Co
                    do drugiego to już zupełnie się z Tobą nie zgadzam. Acha- co do pierwszego- nie
                    > zapominaj że Chrystus był w pełni człowiekiem.
                    -------
                    A nie bogiem? Bluźnisz?
                    • humbak Re: Ostatnie słowa Jezusa na krzyżu. 21.05.06, 14:20
                      Nie zgrywaj się cfaniaku;)
                      • palnick Re: Ostatnie słowa Jezusa na krzyżu. 21.05.06, 21:45
                        Jezus występuje zamiennie jako bóg i człowiek. Zależy czego trzeba dowieść :-)
                        • humbak Re: Ostatnie słowa Jezusa na krzyżu. 21.05.06, 22:10
                          Błąd. Wiesz o co poszło na soborze chalcedońskim?
        • humbak Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 17:45
          No posiłkowanie się inną religią by negować chrześcijaństwo to juz niezła
          jazda:) Ty aby nie jesteś ateistą?
          • palnick Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 17:52
            humbak napisał:

            > No posiłkowanie się inną religią by negować chrześcijaństwo to juz niezła
            > jazda:) Ty aby nie jesteś ateistą?
            -----

            bingo :-)))

            Zwalczanie oczadzenia, oczadzeniem daje niezłe skutki :-) Wyłazi czysty
            idiotyzm po obu stronach. Trzeba tylko trochę jasnego umysłu i braku uprzedzeń.
            Pomyśleć, że kiedyś w imię tych bzdur ludzie masowo mordowali się nawzajem a i
            dziś się nie miarkują. :(

            Życie jest piękne.
            • humbak Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 17:59
              Daje dobre skutki? Spróbuj odczadzać chrześcijanina biblia LaVeya:)
              • palnick Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 18:02
                humbak napisał:

                > Daje dobre skutki? Spróbuj odczadzać chrześcijanina biblia LaVeya:)
                ---------
                To jak elektrowstrząsy :-)
                Ale mi na tym nie zależy.
                • humbak Re: Dziwisz - Kod to kłamliwa historia Jezusa :) 19.05.06, 18:06
                  Pamiętaj chemiku młody...;>
          • indris To mogłoby mieć inne znaczenie... 19.05.06, 18:18
            ...i niepozbawione sensu. Koran zaprzecza niektórym prawdom głoszonym przez
            chrześcijaństwo. Według "logiki" niektórych wrogów Browna, tych, którzy piszą
            donosy do prokuratury, należałoby go uznać za zniewagę chrześcijaństwa i
            zakazać rozprowadzania oraz ukarać dystrybutorów.
            • palnick Re: To mogłoby mieć inne znaczenie... 19.05.06, 18:24
              indris napisał:

              > ...i niepozbawione sensu. Koran zaprzecza niektórym prawdom głoszonym przez
              > chrześcijaństwo. Według "logiki" niektórych wrogów Browna, tych, którzy piszą
              > donosy do prokuratury, należałoby go uznać za zniewagę chrześcijaństwa i
              > zakazać rozprowadzania oraz ukarać dystrybutorów.
              ---------
              Ale klechy BOJĄ się islamu.
              Widziałeś choć jednego dzielnego krzewiciela Chrystusa w Arabii Saudyjskiej,
              Iranie?
              W tym przypadku uznają podział rynku handlu złudzeniami :-)
              • n.krug Re: To mogłoby mieć inne znaczenie... 19.05.06, 18:44
                Coś mi się zdaje, że jednego pokazywali ostanio w prasie. Za posiadanie Pisma
                Świętego groziło mu skrócenie o głowę.
                Lepiej wychodzi Ci pisanie o Tusku.
                • palnick Re: To mogłoby mieć inne znaczenie... 19.05.06, 18:48
                  n.krug napisał:

                  > Coś mi się zdaje, że jednego pokazywali ostanio w prasie. Za posiadanie Pisma
                  > Świętego groziło mu skrócenie o głowę.
                  ---------
                  Bujda. NT nie jest dla islamu pismem świętym :-) To dla nich Kod Da Vinci :)))))
                  --------
                  > Lepiej wychodzi Ci pisanie o Tusku.
                  -------
                  Zdania są podzielone :-)
                  • karbat Re:Kazdy moze sie osobisci przekonac 19.05.06, 23:01
                    palnick napisał:

                    > Przejdźmy jednak do meritum. Powszechnie znany i czczony Mitra - Sol
                    invictus,
                    > czyli niezwyciężony bóg słońca stał się niestety celem ataku chrześcijaństwa,
                    > które w owym czasie rozrastało się w potężną siłę.
                    > Chrześcijaństwo walczące do tej pory z religią pogańską, odkryło nowego „
                    > wroga” znacznie bardziej niebezpiecznego, bo „wroga” łatwo przechodzącego
                    > do świadomości i obyczajowości ludzi, dzięki głoszonej wierze w
                    nieśmiertelność, zmartwychwstanie i Sąd w zaświatach. Legenda Mitry dawała
                    ludziom nadzieję na
                    > życie pośmiertne i skuteczną walkę ze złem, dlatego też była dla
                    > chrześcijaństwa pierwszorzędnym oponentem. Oprócz wiary w nieśmiertelność i
                    Sąd Ostateczny występuje szereg innych, zaskakujących analogii pomiędzy
                    > chrześcijaństwem a kultem Sol invictus: chrzest, komunia, konfirmacja, Trójca
                    > święta Mitry (znacznie starsza od chrześcijańskiej), nabożeństwa w
                    świątyniach, a nawet arka i potop, żeby wymienić najważniejsze z nich.
                    > Walka między tymi religiami była zażarta i krwawa. Chrześcijaństwo nie cofało
                    > się nawet przed najokrutniejszymi czynami, siłą zdobywało wyznawców Mitry, a
                    co najważniejsze, przejęło dzień 25 grudnia – dzień narodzin Mitry, jako
                    > obchodzone obecnie Boże Narodzenie.

                    Konstantyn wprowadzil chrzescijanstwo jako religie w Rzymie .
                    Element Boga Mitry SLONCE od tego czasu przyozdabia swietych
                    chrzescijanskich .
                    Glowa Kazdego Swietego ukazywana jest w aureoli w tarczy slonecznej.
                    Ten kompromis mial niejako pojsc na reke wyznawcom MITRY aby latwiej sie
                    identyfikowali z nowa religia .

                    Ogladajac swietych w aureli w kosciolach naocznie mamy do czynienia z
                    elementem kultu MITRY ,ktorego symbolem byla tarcza sloneczna .
                    Kazdy bedac w kosciele moze sie o tym osobiscie przekonac ,

                    I Zaden teolog ,archeolog badacz kultury basenu morza srodziemnego temu nie
                    zaprzeczy.




                    • palnick Papież B16, szczerze o przyczynach ataków na Kod. 20.05.06, 00:04
                      "Papież przypomniał, że zmartwychwstanie stanowi centralne wydarzenie
                      chrześcijaństwa i podstawową prawdę, której trzeba bronić. Podkreślił, że
                      negowanie tej prawdy oznacza uczynienie wiary daremną."
                      -------

                      Przekładając na zrozumiały język:

                      DOGMAT o zmartwychwstaniu jest jedyną podstawą istnienia chrześcijaństwa a z
                      prawdą nie ma nic wspólnego. Negowanie tej baśni stanowi ogromne zagrożenie dla
                      sprawnego funkcjonowania globalnej korporacji sprzedającej złudzenia jaką jest
                      KK.
    • palnick Kamerdyner Wojtyły o Kodzie :-) 19.05.06, 23:43
      A świnie o gwiazdach :-)

      Niezmierzona jest pycha ciasnego umysłowo kapciowego JPII.
      • karbat Re: Kamerdyner Wojtyły o Kodzie :-) 20.05.06, 00:20
        palnick napisał:

        > "Papież przypomniał, że zmartwychwstanie stanowi centralne wydarzenie
        > chrześcijaństwa i podstawową prawdę, której trzeba bronić. Podkreślił, że
        > negowanie tej prawdy oznacza uczynienie wiary daremną."
        > -------

        a wszystko przez weza poslugujacego sie ludzka mowa
        z przekazu stosunkowo mlodego w porownaniu z innnymi textami tory

        z drugiej strony lubie jak ktos mowi kawe na lawe .B 12
        wielebnych belkotow starszych ranga w kraju nie da sie sluchac
        co za zenujaca nowokatomowa szkoda mowic ,
    • palnick Kod da Vinci - motyle w brzuszyskach kleru :-) 20.05.06, 20:02
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=42142173&a=42156979
      • palnick Re: Kod da Vinci - motyle w brzuszyskach kleru :- 20.05.06, 23:38
        To jest film o wydźwięku wybitnie antytotalitarnym, antyautorytarnym.
        Nie przypadkowo wstrzmano jego projekcje na Białorusi.

        Faktem jest, że na przestrzeni wieków człowiek myślący,samodzielny i niezalezny
        stanowił zagrożenie dla władców tego świata (duchownych i świeckich) pragnących
        utrzymywać swoje owieczki w bezmyślnym posłuszeństwie. W dobie internetu nie
        jest już mozliwe skuteczne pacyfikowanie nieprawomyślnych. Podważanie dogmatów
        jest motorem rozwoju ludzkości. Coraz trudniej narzucić człowiekowi
        ograniczenie poznania i trzymać go w baśniowym zabobonie.

        Mysle, że KK protestuje jednak bardziej z tego powodu, że chyba po raz pierwszy
        ktos odwazył sie pokazać ile grzechów wielebni popełnili na przestrzeni dziejów.
        To nie przysporzy im dochodów z tacy.
    • 1normalnyczlowiek Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 21.05.06, 22:36
      ford.prefect napisał:
      > A ja myślałem, że jest to ekranizacja bardzo po
      > pularnej książki autora, który wpadł na ciekawy (?) pomysł stworzenia oryginaln
      > ej teorii spiskowej.

      ---> A wiesz, że dziadek Donalda był kochankiem matki człowieka honoru. Z tego
      związku urodził się potajemnie ten, od które powinniśmy się odpier...,
      adoptowany przez inną, równie patriotyczna rodzinę.
      Już wszystko jasne, dlaczego tak potoczyły się zmiany polityczne.
      • palnick Re: Dziwisz o Kodzie da Vinci - czy to nie przesa 22.05.06, 09:23
        1normalnyczlowiek napisał:

        > ford.prefect napisał:
        > > A ja myślałem, że jest to ekranizacja bardzo po
        > > pularnej książki autora, który wpadł na ciekawy (?) pomysł stworzenia
        oryginalnej teorii spiskowej.
        >
        > ---> A wiesz, że dziadek Donalda był kochankiem matki człowieka honoru.
        Z tego związku urodził się potajemnie ten, od które powinniśmy się odpier...,
        > adoptowany przez inną, równie patriotyczna rodzinę.
        > Już wszystko jasne, dlaczego tak potoczyły się zmiany polityczne.
        ----------
        ??? :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka