wartburg4
31.05.06, 12:34
rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060531/kraj/kraj_a_8.html
- Czy policja założyła panu niebieską kartę?
- To nie jest tak, jak oni przedstawiają. To są informacje od chorych osób.
Nie będzie tego wniosku o uchylenie immunitetu, niech pan w to nie wierzy.
Sędzia Trybunału Krzysztof Śniegocki to sympatyk PSL i radca prawny z
wieloletnim doświadczeniem. W październiku 1983 r. jako radca w Ministerstwie
Rolnictwa występował w sądzie pracy przeciwko wyrzuconemu
działaczowi "Solidarności".
(...)
Prokuraturę zawiadomił członek spółdzielni Olgierd B., bo spółdzielnia m.in.
za pieniądze wpłacone przez niego wybudowała już w 1996 r. mieszkania. W
jednym z nich zamieszkał Śniegocki. Okazało się, że swój wkład wpłacił na
konto Krokusa później niż Olgierd B., tymczasem Olgierd B. nie dostał
mieszkania i nie mógł odebrać ze spółdzielni wpłaconych pieniędzy.
Po ujawnieniu sprawy wybuchł skandal. Przeciwko kandydaturze Śniegockiego
protestowała m.in. Transparency International. Sam Śniegocki, pytany wtedy o
sprawę przez "Gazetę Wyborczą", mówił: - Nie czuję, bym się musiał z
czegokolwiek tłumaczyć. Takich spraw w prokuraturach to ja mam setki. Gdybym
chciał o nich opowiadać, to trwałoby to godzinami.
Sprawa o wyłudzenie pieniędzy skończyła się umorzeniem. Śniegocki pozostał
sędzią Trybunału. W 2003 r. dostał Srebrny Krzyż Zasługi od prezydenta
Aleksandra Kwaśniewskiego.
W listopadzie 2005 r. Sejm wybrał 18 nowych członków Trybunału. W głosowaniu
Śniegocki występował jako wspólny kandydat PSL, LPR i PiS.