Gość: pimpuś
IP: *.crowley.pl
15.01.03, 14:02
W naszym Kochanym kraju nie myśli się jak zaktywizować
społeczeństwo tylko o tym jak pozostawić je dalej biernym.
Zamiast zmieniać konstytucję niech szanowne partie i rząd
wyłożą pieniądze na zachęcenie ludzi do pójścia na referendum,
do chodzenia na wybory, bez otoczki jestem za lub przeciw,
tylko w oparciu o zasady demokracji, że każdy głos jest
wyrażeniem jakiejś opinii i że Ci, którzy nie uczerstniczą w
wyborach tracą podwójnie - nie mają prawa głosu i inni decydują
za nich.
Ale partią zależy na jak najmniejszej frekwencji, gdyż
utrzymywanie jej nie pozwoli na gwałtowne rewolucje i
nieprzewidywalne zjawiska na scenie politycznej. Ba nawet na te
przewidywalne też (choćby sytuacja, że im wieksza frekwencja,
tym większa przewaga SLD w wyborach).