leszek.sopot
14.06.06, 13:23
Właśnie oglądam w TVN 24 i oniemiałem z wrażenia. Ksiądz zaczął czytać
fragment z Ewangeli jak to Jezus przyszedł do synagogi i zaczął nauczać.
Teraz czyta psalm i w końcu Kaczyński odsłonia wyborczy bilbord.
Kaczyński zaczął przemawiać - tzn., że chyba właśnie wszedł do synagogi?
Skojarzenie religi z polityką przekroczyło chyba wszelkie granice
przyzwoitości.