moped
13.09.06, 18:19
Wielka Potrzeba Bilansu Otwarcia RP !!
Jaka Polska, czyja Polska, dla kogo Polska!?
List otwarty do Zbigniewa Ziobry - ministra sprawiedliwosci i prokuratora
generalnego, oraz do Artura Zawiszy - posla PIS i przewodniczacego
parlamentarnej komisji sledczej do zbadania rozstrzygniec dotyczacych
przeksztalcen kapitalowych i wlasnosciowych w sektorze bankowym oraz dzialan
organow nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 r. do 19 marca 2006 r.
Trudna sytuacja, w ktorej znalazla sie nasza Ojczyzna u progu trzeciego
tysiaclecia, zmusza nas do refleksji i podjecia zdecydowanego dzialania.
Musimy zastanowic sie nad naszym wplywem na dzialania, ktore mialy miejsce w
ciagu 16 ostatnich lat, godzace w dobro naszego Narodu i suwerennosc Polski.
W okresie tym w imie przystosowywania naszej gospodarki do struktur
zachodnich, zapoczatkowano bezwzgledna wyprzedaz za bezcen (rozkradanie)
majatku narodowego, zbudowanego wysilkiem wielu pokolen, w ktorego obronie
miliony Polakow ponioslo wiele ofiar, z utrata zycia wlacznie.
Obowiazkiem kazdego prawdziwego Polaka jest obrona dobr narodowych i
suwerennej panstwowosci polskiej. Bylo to oczywiste dla szlachetnych Polakow
(znanych i nieznanych), ktorzy broniac granic kraju przed obca agresja, na
zawsze wpisali sie do historii naszej Ojczyzny. Niech beda oni przykladem dla
obecnych i przyszlych pokolen, a zwlaszcza dla osob znieczulonych na wspolne
dobro. Tylko obrona wspolnego dobra, jakim jest Ojczyzna, moze przyniesc
dobro kazdemu Polakowi.
Rozumieli to zjednoczeni w imie wspolnego dobra Polacy walczacy o wolnosc
Ojczyzny w okresie rozbiorow czy okupacji, kierujac sie patriotyzmem i
obowiazkiem wobec Ojczyzny. Wyplywalo to z ksztaltowanej przez stulecia
mentalnosci narodowej Polaka, czlowieka uczciwego i honorowego, kierujacego
sie w zyciu zasadami etyki chrzescijanskiej. Zadajemy sobie pytanie. Jaka
jest dzis mentalnosc Polaka? Jaka etyka sie kierujemy? Moze ktos narzuca nam
inna, obca "mentalnosc", egoistyczna, wyzuta z ludzkich uczuc i poczucia
dobra wspolnego?
Konieczna jest wiec zmiana obecnej mentalnosci i powrot do naszej mentalnosci
narodowej. Tylko wtedy mozliwa bedzie naprawa Rzeczypospolitej.
Nasz wielki Rodak Jan Pawel II w przemowieniu do ambasadora Rzeczypospolitej
Polskiej przy Stolicy Apostolskiej 3 grudnia 2001 roku powiedzial:
"Stajac sie czlonkiem Wspolnoty Europejskiej, Rzeczpospolita Polska nie moze
stracic niczego ze swych dobr materialnych i duchowych, ktorych za cene krwi
bronily pokolenia naszych przodkow".
Czy wartosci te zostaly zachowane? Ocene pozostawiamy czytelnikom.
Skutki restrukturyzacji polskiego gornictwa!
Od dawna Narod Polski inwestowal ogromne srodki w dokumentowanie bogatych
zasobow wegla kamiennego, ktore zostaly wytworzone przez przyrode w ciagu
kilkuset milionow lat dzieki energii slonecznej i geotermicznej. Dzieki
pracom, wykonanym glownie po
II wojnie swiatowej, udokumentowano ponad 100 miliardow ton wegla (Gorny
Slask, Row Lubelski), co stawialo Polske na czwartym miejscu w swiecie.
W toku restrukturyzacji przemyslu weglowego po 1989 roku, prowadzonej przez
ekipy rzadowe roznych barw, likwidujac 23 kopalnie wegla, zaprzepaszczono
okolo 20 miliardow ton zasobow wegla. Kolejna likwidacja kopaln prowadzilaby
do dalszego zmarnowania duzej ilosci udostepnionych zasobow.
Restrukturyzacja przemyslu weglowego w okresie tzw. transformacji ustrojowej
zajmowali sie przede wszystkim ekonomisci (z pominieciem geologow i
gornikow), dla ktorych miernikiem wszelkich dzialan byla wylaczna
maksymalizacja doraznych zyskow bez wzgledu na to, ile to kosztuje, jakie
powoduje straty w majatku narodowym i jak uderzy ekonomicznie w ludzi.
Ekonomisci (tzw. plan Balcerowicza) nie brali pod uwage wartosci straconych
zasobow, ktore kosztowaly Narod Polski na przestrzeni dziejow tak wiele
wyrzeczen i wysilkow. Nieporozumienie wynika rowniez stad, ze polska
Konstytucja, mimo sugestii srodowisk PAN, nie okreslila, ze zasoby
przyrodnicze w Polsce sa wlasnoscia Narodu. Ustawowo przyjeto, ze stanowia
one wlasnosc Skarbu Panstwa, ktorym zarzadzaja zmieniajacy sie ministrowie,
pochodzacy z roznych opcji politycznych, majacy rozne poglady na znaczenie
zasobow oraz na sposob ich wykorzystania do celow spolecznych i prywatnych.
Jak to wyglada w praktyce? Minister Skarbu Panstwa, ktory jednoosobowo
zarzadza zasobami przyrodniczymi, przekazuje swoje uprawnienia wlasnosciowe
innym ministrom, np. w przypadku wegla - ministrowi gospodarki. Wydawaloby
sie, ze takie rozwiazanie jest sluszne, gdyz minister ten powinien dbac o
gospodarnosc, pelne zatrudnienie pracownikow i odpowiednie warunki spoleczne.
Niestety, 16 lat tzw. restrukturyzacji polskiej gospodarki doprowadzilo do
zmniejszenia wydobycia wegla prawie o polowe, ograniczenia produkcji stali,
energii, przemyslu lekkiego, przetworczego, spozywczego i wielu innych. Modne
kiedys "wygaszanie" rozwoju przemyslowego kraju spowodowalo brak
zapotrzebowania na wegiel kamienny i rozwiniecie nadmiernego importu gazu, za
ktory trzeba placic dewizami i dla ktorego trzeba budowac odpowiednie sieci
przesylowe i zbiorniki do przechowywania w Polsce. Przemysl weglowy, ktory
przez ponad 50 lat po II wojnie swiatowej byl wizytowka Polski i przyczynil
sie do powstania Europejskiej Wspolnoty Wegla i Stali, poprzedniczki Unii
Europejskiej, stal sie obecnie przeszkoda dla wielu biznesmenow do
sprzedawania na rynku polskim gazu, ropy naftowej, energii elektrycznej, a
nawet biopaliw. Myslenie przedstawicieli wladzy po ukladzie okraglostolowym
ciagle nie moglo oderwac sie od utartych schematow w tzw. planie Balcerowicza
i kolejne ekipy rzadowe proponowaly nam tylko ograniczanie produkcji, co w
konsekwencji doprowadzilo do wzrostu bezrobocia, ktore osiagnelo poziom ponad
5 mln osob.
Apele zespolu krakowskiego w powyzszych sprawach, opublikowane w "Naszym
Dzienniku" 3 pazdziernika 2003 roku, zostaly zignorowane.
Katastrofalna wyprzedaz polskich hut stali!
W chocholim tancu (zaslugujacym tez na miano dance macabre) wyprzedazy
wszystkiego, co stanowilo o sile i bezpieczenstwie Polski, przyszedl czas na
tzw. restrukturyzacje polskiego przemyslu stalowego. Kolejny sektor
strategiczny gospodarki narodowej teoretycznie zostal juz sprzedany. Nabywca
zostala hinduska grupa kapitalowa LNM, ktora 27 pazdziernika 2003 roku
podpisala umowe prywatyzacyjna z ministrem skarbu na zakup Polskich Hut Stali
(PHS).
Koncern panstwowy PHS, grupujacy cztery najwieksze i najlepsze
przedsiebiorstwa branzy hutniczej: Hute Katowice, Hute im. T. Sendzimira,
Hute Florian i Hute Cedlera - kupili Hindusi. Spolka PHS kontrolowala i
wytwarzala przeszlo 70 proc. polskiej stali. Eksport tych hut stanowil
przeszlo 40 proc. sprzedazy wyrobow PHS. W roku 2003 do polskich odbiorcow
trafialo prawie 8 mln ton stali. W najblizszych latach na pewno zuzycie to
bedzie znaczaco wzrastac. Z danych opublikowanych przez Miedzynarodowy
Instytut Zelaza i Stali wynikalo, ze w 2003 roku huty na calym swiecie
wyprodukowaly przeszlo 900 mln ton stali (czyli o 8 proc. wiecej niz przed
rokiem). Trwala nieprzerwana swiatowa koniunktura w produkcji stali, podobnie
jak w gornictwie, gdzie ceny wegla na rynkach swiatowych osiagnely w tym
czasie trzykrotny wzrost, przekraczajac kwote 60 USD za 1 tone wegla. I w
takim oto zlotym okresie gornictwa i hutnictwa swiatowego rzad L. Millera
likwiduje kolejne polskie kopalnie i wyprzedaje rentowne huty. Na takie
katastrofalne dla polskiej gospodarki decyzje nie bylo przyzwolenia -
zwlaszcza ze spoleczenstwo permanentnie nie bylo informowane o decyzjach
kolejnych rzadow, oklamywane, co wiecej - jak sie okazuje - przedstawiciele
rzadu sami nie wiedzieli, co i komu sprzedaja. Tak wlasnie dzialo sie w
przypadku wyprzedazy Polskich Hut Stali. Skandal to skromne okreslenie.
Sabotaz i dzialanie na