yoma 26.01.13, 18:46 pojawiło się całe stado żurawek, a u pana Podstolca alstromerii. JAK ŻYĆ, PANIE PREMIERZE, JAK ŻYĆ??? [rozdzierająco] Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lellapolella Re: U pana Grzegorza 26.01.13, 19:31 JAK ŻYĆ spokojnie i statecznie:) te żurawki to pułapka na kolekcjonerów, części z tych nowych odmian nawet w/w nie potrafią odróżnić. Jeśli kupuję, wybieram do koloru, żeby urozmaicić kącik żurawkowy. Alstroemerie po co komu, skoro nie zimują? Odpowiedz Link
yoma Re: U pana Grzegorza 26.01.13, 19:41 Po to, że je bardzo lubię i zawsze chciałam mieć. Raz mi wyrosła z nasion i nawet zakwitła, ale zdechła. Potem doczytałam, że te z nasion tak mają. Odpowiedz Link
yoma Re: U pana Grzegorza 26.01.13, 20:39 Przecież róże zimują :P W Roku w ogrodzie pokazywali dzisiaj facetkę, która ma ambicję stworzyć największą przynajmniej w Polsce kolekcję żurawek. Powodzenia, zwłaszcza że jej się sieją i krzyżują :) Odpowiedz Link
kizuk Re: U pana Grzegorza 26.01.13, 20:46 Powtórzę z rozpaczą:JAK ŻYĆ??? Zrobiłam zakupy jesienią i teraz rozsądek walczy z sercem,bo kupiłoby się jeszcze..........;) A i tak,jak M. zobaczy paczkę od Podstolca,co to zamówiłam jesienią,to moje szczęście małżeńskie rozsypie się w pył.;) Odpowiedz Link
lellapolella Re: U pana Grzegorza 26.01.13, 21:10 spokojnie, Kizuk, wytrzymał tyle, to i jedną(lub dwie) paczki zniesie z honorem:) A jak zobaczy, że jesteś szczęśliwa to już na pewno:) W ostateczności zawsze możesz zapytać: Kochanie, wolałbyś, żebym kolekcjonowała biżuterię? Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: U pana Grzegorza 26.01.13, 21:38 Kizuk, nie ściemniaj :) Gdybym nie poznała Twojego M. i nie widziała tych maślanych oczu, które robi do Ciebie, to mogłabym uwierzyć :) Odpowiedz Link
kizuk Re: U pana Grzegorza 26.01.13, 22:40 dorkasz1 napisała: > Kizuk, nie ściemniaj :) Gdybym nie poznała Twojego M. i nie widziała tych maśla > nych oczu, które robi do Ciebie, to mogłabym uwierzyć :) no wiem Ci ja,przez 44 wspólne lata przywykłam,że mi wszystko wolno.:) Tylko sama rozumiem,że to On musi przygotować miejsce na 11 nowych bylin i posadzić.To kiedyś w końcu może stracić cierpliwość,dlatego teraz patrzę na Wasze zakupy i przymiarki i mówię sobie:kizuk,tobie już nie wolno,na ten rok wystarczy.buuuuu Odpowiedz Link
asta6265 Re: U pana Grzegorza 26.01.13, 23:20 U mnie też wszystko po cichu kupowane. Mój M mnie jest wyrozumiały, ale do pewnego stopnia, a ja ten stopień już dawno przekroczyłam u Podstolca i Grzegorza w tym rok:):):). Yoma a może piwonia żółta yellow itoh? Po ostatniej wizycie na stronie Marka właśnie na niej poległam:) Odpowiedz Link
yoma Re: U pana Grzegorza 27.01.13, 09:39 Widziałam ją. Milcz, serce... A ja jeszcze chcę w tym roku iglaków powtykać w żywopłot, bo latem to on już jest fajny, ale zimą łyso. Odpowiedz Link
lellapolella Re: U pana Grzegorza 27.01.13, 11:44 Kizuk, po prostu otwórz przed nim swoje serce i zapytaj, czy będzie chciało mu się kopać;) Wiesz, to Twój chłop, pewnie tęskni za odrobiną grzebania:) Ta żółta piwonia itoh też mnie fascynuje, jak kupicie, to się przyjrzę:P Ja się staram nie szaleć, bo mam przeczucie, że wolnej ziemi mi zostało tyle, co za paznokciem. Odpowiedz Link
yoma Re: U pana Grzegorza 28.01.13, 09:08 Kizuk, cóż to jest 11 bylin, toż chłop nawet nie zauważy, że cokolwiek posadził. Walnij mu 111 :) Odpowiedz Link
edziakrys Re: U pana Grzegorza 27.01.13, 11:45 A ja Wam opowiem historię o alstromerii. W ogrodnictwie , w którym kiedyś pracowałam mieli zagon z alstromerią. Pewnej ciężkiej zimy szkło się załamało, rury popękały i musieli rozebrać. Myśleli że ją trafi jaśnisty (mróz), ale odbiła wiosną piękna i bujna! Historia nr2 opowiadana przez P. prof Annę Lisiecką (guru roślinkowe). Mięli na akademii w tuelu doswiadczalnym różne odmiany i znów historia z zima wiatrem i porwaną folią. jedyne co mogli to przykryć to słomą.Potem utonęło to wszystko w wodzie a na wiosne ruszyło z kopyta bez większych strat. No ale to Poznań i na zachód od tegoż. Odpowiedz Link
yoma Re: U pana Grzegorza 28.01.13, 09:07 Co wiele wyjaśnia, toż i gen. Chłapowski w Turwi w ogrodzie figowce hodował z powodzeniem. Odpowiedz Link
lellapolella Re: U pana Grzegorza 28.01.13, 13:56 tak sobie poszperałam przy tych alstromeriach i piszą, że odmiany, które teraz się sprzedaje, są w miarę odporne i pod okryciem mogą zimować w gruncie. Trzeba tylko uważać, co się kupuje, ponoć dzieli się je w handlu na doniczkowe i ogrodowe Odpowiedz Link
yoma Re: U pana Grzegorza 28.01.13, 13:59 Rzuć jakimś linkiem. Mam bardzo ograniczone zaufanie do sformułowania "w miarę odporne". Mrozoodporne palmy i bananowce też sprzedają... Odpowiedz Link
horpyna4 Re: U pana Grzegorza 28.01.13, 17:45 W brytyjskiej encyklopedii nie podzielono ich na bardziej i mniej mrozoodporne. Napisano ogólnie, że są "częściowo zimotrwałe" i w ostrzejsze mrozy wymagają okrywania suchą słomą lub luźnym torfem. Jak się jeszcze weźmie poprawkę na różnicę między naszym, a brytyjskim klimatem, to okaże się, że Leloop może je hodować, owszem... Odpowiedz Link
yoma Re: U pana Grzegorza 28.01.13, 18:33 Otóż. Pan Podstolec uczciwie pisze, że niezimotrwałe. Odpowiedz Link
lellapolella Re: U pana Grzegorza 28.01.13, 20:02 uczciwie piszę, ze nie pamiętam, gdzie to wyczytałam:{ Odpowiedz Link
yoma Re: U pana Grzegorza 31.01.13, 14:48 U pana Podstolca wielkie stado nowych peonii. Ale tę allegro.pl/show_item.php?item=2992049018 to chyba sobie trzeba będzie sprawić ze względu na nazwę, cierpliwości baronesso, nie? Odpowiedz Link
lellapolella Re: U pana Grzegorza 31.01.13, 16:18 są, baronesso, są ale ja ostatnio ogromnie gustuję w pojedynczych:) Ta "Claire de la Lune"(chyba, bo net mam tak słaby, że teraz nie sprawdzę i jeszcze prąd mi się rwie, bo piździ), no w każdym razie ona... Ach... Ale stówa?! Jeszcze nie mam tak dobrze w portfelu ani tak źle z głową(I hope) Odpowiedz Link
yoma Re: U pana Grzegorza 31.01.13, 17:13 No to masz pojedynczą Buckeye Belle za jedne 17... Odpowiedz Link