Gość: Ogorek
IP: *.dip.t-dialin.net
18.11.01, 13:49
Kiedy mysle o zagrozeniach, ktore niszcza sumienie, przede wszystkim nieufnie
spogladam na media. To one tak oswajaja nas z cierpieniem, z przestepstwem, z
morderstwem. Tak bardzo pozbawiaja je otoczki grozy, niesamowitosci, winy,
zamieniajac przemoc w widowisko, przez co usypiaja sumienie i sa w swej istocie
antywychowawcze. (...)
Jezeli ktos zasiada do sutego obiadu i oglada w tym samym czasie sceny z
sahelu, a tam umierajacych ludzi, to usypia swe sumienie. Przekonalem sie, do
czego jestesmy doprowadzeni, kiedy w 1993 roku razem z pania Ogata z United
Nations Commission for Refugees polecielismy do uchodzcow na granicy Sudanu i
Etiopii - do 300 000 umierajacych mlodych ludzi (starcami byli tam
trzydiestolatkowie). Ludzi obdartych, nedznych znajdujacych sie w straszliwych,
malarycznych warunkach. Z tej makabry wyruszylismy do Addis Ababy i wlasciwie
tego samego dnia odelecielismy do Rzymu. Wieczorem poszedlem na pelen
rozesmianych ludzi Piazza Navona w Rzymie, a tam - zabawa, restauracje,
doskonale jedzenie, ciepla noc, i wtedy - gdy uswiadomilem sobie ten kontrast -
rozplakalem sie co mi sie rzadko zdarza. Wowczas tez wlasnie uprzytomnilem
sobie, jak bardzo nieprzekazywalne jest moje doswiadczenie.
Zadna instytucja, czy to koscielna, czy charytatywna, nie wychowa naszych
sumien, poniewaz wszystkie media na skutek powszechnego zapominania o losie
wiekszosci ludzi naszej planetyusypiaja nasze sumienie. Jest to tym
smutniejsze, ze rozwiazania z jakich korzysta wspolczesna ludzkosc, moga byc
juz jedynie planetarne.
Jezeli przy tej planetarnej wizji gubimy rzecz najistotniejsza, a mianowicie
fakt, ze 3/4 ludzkosci zyje zle i bez perspektyw ma lepsze zycie, to nie ma
szans na globalne rozwiazania.
To jest cytat z "Lapidarium III" Ryszarda Kapuscinskiego
Zarabiam dobrze i prawie, ze w ogole nie ogladam telewizji.
I co robie dla polepszenia swiata?
Gowno.
To taka mala samokrytyka - kopanie sie po dupie zeby sie obudzic.
Ogorek