Dodaj do ulubionych

Samokrytyka

IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.01, 13:49
Kiedy mysle o zagrozeniach, ktore niszcza sumienie, przede wszystkim nieufnie
spogladam na media. To one tak oswajaja nas z cierpieniem, z przestepstwem, z
morderstwem. Tak bardzo pozbawiaja je otoczki grozy, niesamowitosci, winy,
zamieniajac przemoc w widowisko, przez co usypiaja sumienie i sa w swej istocie
antywychowawcze. (...)

Jezeli ktos zasiada do sutego obiadu i oglada w tym samym czasie sceny z
sahelu, a tam umierajacych ludzi, to usypia swe sumienie. Przekonalem sie, do
czego jestesmy doprowadzeni, kiedy w 1993 roku razem z pania Ogata z United
Nations Commission for Refugees polecielismy do uchodzcow na granicy Sudanu i
Etiopii - do 300 000 umierajacych mlodych ludzi (starcami byli tam
trzydiestolatkowie). Ludzi obdartych, nedznych znajdujacych sie w straszliwych,
malarycznych warunkach. Z tej makabry wyruszylismy do Addis Ababy i wlasciwie
tego samego dnia odelecielismy do Rzymu. Wieczorem poszedlem na pelen
rozesmianych ludzi Piazza Navona w Rzymie, a tam - zabawa, restauracje,
doskonale jedzenie, ciepla noc, i wtedy - gdy uswiadomilem sobie ten kontrast -
rozplakalem sie co mi sie rzadko zdarza. Wowczas tez wlasnie uprzytomnilem
sobie, jak bardzo nieprzekazywalne jest moje doswiadczenie.

Zadna instytucja, czy to koscielna, czy charytatywna, nie wychowa naszych
sumien, poniewaz wszystkie media na skutek powszechnego zapominania o losie
wiekszosci ludzi naszej planetyusypiaja nasze sumienie. Jest to tym
smutniejsze, ze rozwiazania z jakich korzysta wspolczesna ludzkosc, moga byc
juz jedynie planetarne.
Jezeli przy tej planetarnej wizji gubimy rzecz najistotniejsza, a mianowicie
fakt, ze 3/4 ludzkosci zyje zle i bez perspektyw ma lepsze zycie, to nie ma
szans na globalne rozwiazania.

To jest cytat z "Lapidarium III" Ryszarda Kapuscinskiego

Zarabiam dobrze i prawie, ze w ogole nie ogladam telewizji.
I co robie dla polepszenia swiata?
Gowno.
To taka mala samokrytyka - kopanie sie po dupie zeby sie obudzic.

Ogorek
Obserwuj wątek
    • Gość: jajacek Ja spie spokojnie IP: *.kabel.telenet.be 18.11.01, 14:30
      No i co Ogorek pomoglo ,juz sumienie mniej boli?
      Ja spie spokojnie i bez dodawania sobie otuchy lektura Kapuscinskiego.
      1000 lat temu tez tak bylo ,tylko wtedy nie bylo TV i ludzie mieli male pojecie
      o zyciu na innym kontynecie.
      Nakarmic wszystkich nie nakarmie ,chorob nie zlikwiduje .
      Zawsze na swiecie byly jakies podzialy ,zawsze byly regjony rozwiniete i
      zacofane,zawsze byla smierc ,zawsze byla glupota i mondrosc .
      Predzej ten swiat zginie w jakiejs kosmicznej katastrofie niz to sie zmieni.
      Wiec ciesze sie ze jestem tu gdzie jestem ,ze nie urodzilem sie w Afryce lub
      Azji,ze to nie ja umre z glodu albo na malarje .
      Zal mi tych miljonow ,ale godze sie z ich smiercia ,sadze ze tak jak oni z moja.
      • Gość: debika Re: Ja spie spokojnie IP: 192.168.2.* / *.mtnet.com.pl 18.11.01, 15:21
        A ja nie spie spokojnie postrzegajac rzeczy podobnie jak Ogorek, ale tez g...
        robie, (no moze troszeczke). Wynikaloby wiec z tego, ze jestem takim samym
        sukinsynem jak prawie cala reszta niebiednej Ludzkosci. Swiadomosc, ze taki
        jestem, nie daje mi spac spokojnie...nigdy. Nie mysle tez,ze jest to przejaw
        masochizmu.
      • Gość: Ogorek A mnie sie odbija jak spie IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.01, 15:22
        Gość portalu: jajacek napisał(a):

        > No i co Ogorek pomoglo ,juz sumienie mniej boli?
        > Ja spie spokojnie i bez dodawania sobie otuchy lektura Kapuscinskiego.
        > 1000 lat temu tez tak bylo ,tylko wtedy nie bylo TV i ludzie mieli male pojecie
        > o zyciu na innym kontynecie.
        > Nakarmic wszystkich nie nakarmie ,chorob nie zlikwiduje .
        > Zawsze na swiecie byly jakies podzialy ,zawsze byly regjony rozwiniete i
        > zacofane,zawsze byla smierc ,zawsze byla glupota i mondrosc .
        > Predzej ten swiat zginie w jakiejs kosmicznej katastrofie niz to sie zmieni.
        > Wiec ciesze sie ze jestem tu gdzie jestem ,ze nie urodzilem sie w Afryce lub
        > Azji,ze to nie ja umre z glodu albo na malarje .
        > Zal mi tych miljonow ,ale godze sie z ich smiercia ,sadze ze tak jak oni z moja
        > .


        1000 lat temu nie bylo mozliwosci pomocy tym 3/4.
        Od jakiegos dluzszego czasu wszystkie te mozliwosci istnieja.
        Ale my je wolimy kierowac na badania nowych mozliwosci stosowania srodkow
        obronnych.

        Nie oszukujmy sie, sumienie mnie znaczniej mniej boli niz powinno.
        Jak to ladnie Kapuscinski ujal - zostalo uspione.
        Nawet wowczas gdy sie z ich smiercia nie godze.

        Ogorek
    • Gość: Joanelle Druga strona medalu IP: *.g1.pl 18.11.01, 15:41
      Najsmutniejsze w tym jest to, że również przezwyciężenie tej sytuacji nie
      prowadziłoby do niczego dobrego. Gdyby zacofane cywilizacyjnie narody nagle
      osiągnęły dobrobyt - w krótkim czasie mielibyśmy na świecie kilkadziesiąt
      miliardów ludzi. W końcu WSZYSCY zaczęlibyśmy głodować, a poziom destrukcji
      środowiska naturalnego byłby horrendalny. Jedyna nadzieja w szybkiej
      kolonizacji innych planet.
      • Gość: Ogorek Re: Druga strona medalu IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.01, 16:16
        Gość portalu: Joanelle napisał(a):

        > Najsmutniejsze w tym jest to, że również przezwyciężenie tej sytuacji nie
        > prowadziłoby do niczego dobrego. Gdyby zacofane cywilizacyjnie narody nagle
        > osiągnęły dobrobyt - w krótkim czasie mielibyśmy na świecie kilkadziesiąt
        > miliardów ludzi. W końcu WSZYSCY zaczęlibyśmy głodować, a poziom destrukcji
        > środowiska naturalnego byłby horrendalny. Jedyna nadzieja w szybkiej
        > kolonizacji innych planet.

        Przeciez wlasnie jest odwrotnie.
        Przyrost naturalny w tzw. krajach cywilizowanych jest ulamkiem przyrostu
        naturalnego 3 swiata.
        Swiat mozemy spoko wyzywic tylko uzywajac poletek Europy i USA.
        W Europie Zach. ilosc pola uprawnego zmniejsza sie z roku na rok, za odstawienie
        pola jako nieuprawne ugory placa rzady duze sumy.
        A zarcia jest i tak o wiele za duzo.

        Ja nie jestem komunista tylko realista.

        Ogorek
        • Gość: Joanelle Re: Druga strona medalu IP: *.g1.pl 18.11.01, 21:50
          Gość portalu: Ogorek napisał(a):
          >
          > Przeciez wlasnie jest odwrotnie.
          > Przyrost naturalny w tzw. krajach cywilizowanych jest ulamkiem przyrostu
          > naturalnego 3 swiata.

          Tak, ale to jest efekt głębokich i długotrwałych zmian kulturowych. Dla 3-go
          świata pierwszą reakcją na dobrobyt będzie to, że teraz można mieć jeszcze więcej
          dzieci, które z kolei będą miały całe mnóstwo własnych. Tym bardziej, że
          dostateczna ilość pożywienia nie oznacza jeszcze znaczącego wzrostu
          cywilizacyjnego.

          > Swiat mozemy spoko wyzywic tylko uzywajac poletek Europy i USA.
          > W Europie Zach. ilosc pola uprawnego zmniejsza sie z roku na rok, za odstawieni
          > e
          > pola jako nieuprawne ugory placa rzady duze sumy.
          > A zarcia jest i tak o wiele za duzo.

          Może, ale jak widać - ludzie głodują.
          >
          > Ja nie jestem komunista tylko realista.
          >
          Nie zamierzałam Ci wymyślać od komunistów, nie mam tego w zwyczaju.
          Pozdrawiam
      • Gość: jajacek Pisze ten post...... IP: *.kabel.telenet.be 18.11.01, 16:29
        ....i mam swiadomosc ,ze gdzies w Afryce ilus tam w tym czasie umarlo z glodu,w
        Afganistanie zostalo zastrzelonych ,w Azi zmarlo na malarje itp.
        Nie mam sumienia ? Walasnie popijam piwo ,siedze przed komputerem.
        Taki jest swiat ,kazdy dba o siebie .
        Co mie do tego na co kto wydaje swoje pieniadze ,czy kupi sobie nowa kanape czy
        moze worek maki dla glodnych.
        Moze jestem cyniczny ,ale czy to moja wina ze tysiace umira z nedzy.
        Ludzie dziela np.rasy psow na inteligetne i glupie a przez gardlo nie przejdzie
        im ,ze sa tez rasy ludzi inteligetnych i glupich ,i choc bys im oddal wszystkie
        swoje pieniadze nakarmil ubral to oni i tak powroca do swojej nedzy.
        Mialem kolege ,ktory byl w Angoli zaraz po wyjciu Portugalczykow .
        Rodzimy rzad oddal piekne kolonialne wille obywatelom a ci na ogrodach przed
        domami budowali szalasy a do willi z klimatyzacja chodzili srac i wracali do
        szalasow ,malarji i innych insektow.
        • Gość: Ogorek Re: Pisze ten post...... IP: *.dip.t-dialin.net 18.11.01, 16:57
          Gość portalu: jajacek napisał(a):

          > ....i mam swiadomosc ,ze gdzies w Afryce ilus tam w tym czasie umarlo z glodu,w
          > Afganistanie zostalo zastrzelonych ,w Azi zmarlo na malarje itp.
          > Nie mam sumienia ? Walasnie popijam piwo ,siedze przed komputerem.
          > Taki jest swiat ,kazdy dba o siebie .
          > Co mie do tego na co kto wydaje swoje pieniadze ,czy kupi sobie nowa kanape czy
          > moze worek maki dla glodnych.
          > Moze jestem cyniczny ,ale czy to moja wina ze tysiace umira z nedzy.
          > Ludzie dziela np.rasy psow na inteligetne i glupie a przez gardlo nie przejdzie
          > im ,ze sa tez rasy ludzi inteligetnych i glupich ,i choc bys im oddal wszystkie
          > swoje pieniadze nakarmil ubral to oni i tak powroca do swojej nedzy.
          > Mialem kolege ,ktory byl w Angoli zaraz po wyjciu Portugalczykow .
          > Rodzimy rzad oddal piekne kolonialne wille obywatelom a ci na ogrodach przed
          > domami budowali szalasy a do willi z klimatyzacja chodzili srac i wracali do
          > szalasow ,malarji i innych insektow.

          Naturalnie, masz racje.
          Pusc bace z hali do komputera to pomyli go z owca i jeszcze uzyje go do niecnych
          celow... (bacow juz nie ma, tak ze nikogo tym porownaniem nie obrazam).

          Dzielenie ludzi na inteligentnych i nieinteligentnych jest to kwestia filozofii,
          podejscia do zycia itp. Filozofie moga tez sluzyc temu, zeby nawet najblizszemu
          bratu nie pomoc w potrzebie.

          Ale nie chodzi chyba o oczyszczania sie z odpowiedzialnosci za glod i biede na
          3/4 planety. Albo moze o to chodzi?

          Za brak odpowiedniego dzialania przy wypadku samochodowym, czlowiek nie bedecy
          zadnac z aktywnych stron, ktore wypadek spowodowaly lub od niego ucierpialy,
          rowniez zostaje ukarany.

          Moze powinno rowniez obowiazywac takze w innym zakresie?

          Ogorek
          • Gość: Joanelle Re: Pisze ten post...... IP: *.g1.pl 18.11.01, 21:58
            Gość portalu: Ogorek napisał(a):

            > Za brak odpowiedniego dzialania przy wypadku samochodowym, czlowiek nie bedecy
            > zadnac z aktywnych stron, ktore wypadek spowodowaly lub od niego ucierpialy,
            > rowniez zostaje ukarany.
            > Moze powinno rowniez obowiazywac takze w innym zakresie?
            >
            No, nie! Rozumiem dużo, ale dlaczego mam obowiązkowo ponosić koszty tego, że ktoś
            nie potrafi rządzić własnym krajem???

    • Gość: Puchatek Re: Samokrytyka IP: *.stacje.agora.pl 18.11.01, 16:25
      Ogórku, masz rację, niestety. Większość z nas ma - jak mawiał ks. prof. Tischner - sumienie czyste, bo
      nieużywane...
      :(
      • radca Re: Samokrytyka 18.11.01, 22:30
        Czytajac to wszystko,nasuwa mi sie jeszcze pewne skojarzenie.Kazdy niewatpliwie
        ma tutaj racje.Wydaje sie,ze swiata sie nie naprawi ? O glodzie na swiecie oraz
        o "wyzywieniu narodu na swiecie" czytalismy juz w 1973 roku.Minelo prawie 30 lat
        i Ogorek pisze o tym samym problemie.Rowniez Jajacek ma sporo racji-taka jest
        mentalnosc wielu ludzi.Pije piwo i nie mysli o tym,ze gdzies gloduja na swiecie.
        Racja,bo niby dlaczego ma w tym czasie sie udreczac ? To calkiem zrozumiale.

        Lecz zobaczmy tylko-jesli mowa o sumieniu.Wokol nas,niedaleko sa ludzie,torzy
        ida do knajpy i pija.Nie zastanowia sie,ze w domu czekaja dzieci.Te dzieci
        wielokrotnie zaniedbane i glodne.Niewaspane,glodne udaja sie do szkoly.
        Te dzieci patrza na matke bita i poniewierana.MOzna tutaj wymieniac wiele
        przykladow.Gdzie jest wtedy ich SUMIENIE ? Gdzie jest SUMIENIE nasze,gdy to
        wszystko widzimy.Widzimy i nic nie mozemy poradzic.Gdzie jest wtedy ksiadz
        z parafii ?.Gdzie jest wtedy dzielnicowy ? Gdzie jest wtedy nauczyciel ?
        Gdzie sa sasiedzi ? Gdzie jest wtedy ojciec ? itd.itd.Gdzie jestesmy my-
        dorosli ? Tyle nieszczesc i tragedii wokol nas.Zebrajace dzieci na ulicy.

        Drogi Ogorku.
        Czy byles kiedys we Wroclawiu na dworcu kolejowym ? Tam bys sie znowu poplakal.
        Tyle bezdomnych i zebrajacych.Dorosli ludzie stojacy w lachmanach wokol stolika.
        Wyrzucilem niedojedzonego kurczaka do kosza -i co ??? Natychmiast podszedl
        czlowiek w lachmanach i wygrzebywal te resztki-by zjesc.Jak ja sie czulem-nie
        musze tego opisywac.

        Ukazal bym tego duzo wiecej,lecz mysle,ze wiecie o co mi chodzi ?

        Ukazywac lokalne,krajowe problemy.Tylko,ktory polityk sie takimi sprawami
        zamartwia ? Czy politycy maja SUMIENIE ??? Czy politycy ZNAJA BIEDE ???

        Na razie tego nie widac.

        pozdrawiam
        radca
        • Gość: Joanelle Re: Samokrytyka IP: *.g1.pl 18.11.01, 23:16
          radca napisał(a):
          >
          > Lecz zobaczmy tylko-jesli mowa o sumieniu.Wokol nas,niedaleko sa ludzie,torzy
          > ida do knajpy i pija.Nie zastanowia sie,ze w domu czekaja dzieci.Te dzieci
          > wielokrotnie zaniedbane i glodne.Niewaspane,glodne udaja sie do szkoly.
          > Te dzieci patrza na matke bita i poniewierana.MOzna tutaj wymieniac wiele
          > przykladow.Gdzie jest wtedy ich SUMIENIE ? Gdzie jest SUMIENIE nasze,gdy to
          > wszystko widzimy.Widzimy i nic nie mozemy poradzic.Gdzie jest wtedy ksiadz
          > z parafii ?.Gdzie jest wtedy dzielnicowy ? Gdzie jest wtedy nauczyciel ?
          > Gdzie sa sasiedzi ? Gdzie jest wtedy ojciec ? itd.itd.Gdzie jestesmy my-
          > dorosli ? Tyle nieszczesc i tragedii wokol nas.Zebrajace dzieci na ulicy.

          A gdzie jest sumienie tej matki, która jednak nie wyrzuci tego męża - pasożyta i
          sadysty - z mieszkania i pozwala, aby dalej znęcał się nad jej dziećmi?
          • radca Re: Samokrytyka 18.11.01, 23:23
            Ja ukazalem tylko przyklad-jeden z wielu.Lecz jesli mowa o "wyrzuceniu takiego
            meza" -to nie jest to takie latwe,jak sie wydaje.

            Nie wspomniales o tych bezdomnych i glodujacych po dworcach.O tych grzebiacych
            w smietnikach.Nie wspomniales o politykach-CZY POLITYCY POSIADAJA SUMIENIE ???

            pozdrawiam
            radca
            • Gość: Joanelle Re IP: *.g1.pl 18.11.01, 23:47
              Oczywiście, są rzeczy, na które i mnie szlag trafia. Przykład: emeryci, którzy
              całe życie uczciwie pracowali, a teraz ledwo im wystarcza na chleb, a o czymś
              do chleba mogą pomarzyć. Inny przykład: głodowe płace pielęgniarek, policjantów
              i nauczycieli, których praca jest niełatwa i niezwykle odpowiedzialna, w
              porównaniu z olbrzymimi pensjami i dodatkami dla polityków.
              Ale jeśli chodzi o tych bezdomnych, to nie można generalizować. Wielu z nich
              (choć oczywiście nie wszyscy) "zawdzięcza" swoją obecną sytuację własnemu
              nieodpowiedzialnemu postępowaniu.
              Co do sumienia polityków - nie zapominaj, że nie jest to jakiś odrębny gatunek,
              tylko zwykli Polacy, którym się udało. Tylko lepiej ich widać.
              Pozdrawiam również
    • j.bond Samokrytyka to beknięcie sumienia, gdy w głebi 18.11.01, 23:31
      trzewi zgagą odbije się romantycznie idealistyczna wizja świata, a rozum ma
      ochotę protestować przeciwko prawom przyrody.
      Ogórku masz ochotę - zmieniaj świat, a jak nie masz to TEŻ NIC.
      Pomyśl sobie, że ludzkie problemy dotyczą jednie tej kupki atomów żeglującej w
      kosmosie i w rzeczywistości są kotłowaniną impulsów w ich mózgach.
      NIC TO - i to jest najbardziej nieznośne....
      • Gość: Joanelle Re: Samokrytyka to beknięcie sumienia, gdy w głebi IP: *.g1.pl 18.11.01, 23:54
        j.bond napisał(a):

        > trzewi zgagą odbije się romantycznie idealistyczna wizja świata, a rozum ma
        > ochotę protestować przeciwko prawom przyrody.

        Ale to, że w ogóle ma taką ochotę... to chyba też coś!

        > Ogórku masz ochotę - zmieniaj świat, a jak nie masz to TEŻ NIC.
        > Pomyśl sobie, że ludzkie problemy dotyczą jednie tej kupki atomów żeglującej w
        > kosmosie i w rzeczywistości są kotłowaniną impulsów w ich mózgach.
        > NIC TO - i to jest najbardziej nieznośne....

        Spróbuj spojrzeć na to w ten sposób: czy tęcza jest mniej piękna przez to, że
        wiesz, że to tylko złudzenie optyczne?
        Pozdrawiam i życzę więcej emocji.

    • Gość: Ogorek Re: Samokrytyka IP: 158.234.143.* 19.11.01, 09:16
      Radca:
      Te dzieci patrza na matke bita i poniewierana.MOzna tutaj wymieniac wiele
      przykladow.Gdzie jest wtedy ich SUMIENIE ? Gdzie jest SUMIENIE nasze,gdy to
      wszystko widzimy.

      Ogorek:
      Polska jest jakby nie bylo cywilizowanym krajem - w zwiazku z czym, Polacy sa
      w stanie (albo powinni byc w stanie) rozwiazywac problemy wlasnego kraju.
      Maja do tego finanse (nawet poprzez redukcje plac politykow) oraz prawo (ktore
      zbiza sie coraz bardziej do najlepszych istniejacych).

      Sa kraje, ktore ani jednego ani drugiego nie maja - nasuwa mi sie porownanie
      malego dziecka, ktore jeszcze nie umie chodzic. A co my na to? Zamiast mu podac
      reke, to je wrzucamy w bloto, a zabawki zabieramy dziwiac sie, ze ta brudna
      kurwa nie potrafi chodzic.

      Radca:
      Czy byles kiedys we Wroclawiu na dworcu kolejowym ? Tam bys sie znowu poplakal.
      Tyle bezdomnych i zebrajacych.Dorosli ludzie stojacy w lachmanach wokol stolika.
      Wyrzucilem niedojedzonego kurczaka do kosza -i co ??? Natychmiast podszedl
      czlowiek w lachmanach i wygrzebywal te resztki-by zjesc.Jak ja sie czulem-nie
      musze tego opisywac.

      Ogorek:
      To samo czuje w zakresie calych krajow (okolo 3/4 globu? - jak powiada
      Kapuscinski).

      Radca:
      Nie wspomniales o politykach-CZY POLITYCY POSIADAJA SUMIENIE

      Joanelle:
      Oczywiście, są rzeczy, na które i mnie szlag trafia. Przykład: emeryci, którzy
      całe życie uczciwie pracowali, a teraz ledwo im wystarcza na chleb, a o czymś
      do chleba mogą pomarzyć. Inny przykład: głodowe płace pielęgniarek, policjantów
      i nauczycieli, których praca jest niełatwa i niezwykle odpowiedzialna, w
      porównaniu z olbrzymimi pensjami i dodatkami dla polityków.

      Ogorek:
      Sumienie jak zwykle zalezy to od kazdego czlowieka-polityka. Politycy musza
      dzialac w partiach, torych interesy musza reprezentowac - innaczej traca
      poparcie i wplywy (nie wspominajac o placach, ktore sa chyba wyzsze niz tej
      malej grupki polskich milionerow - a pewno najwyzsze na swiecie w skali
      odniesienia do sredniego zatrudnienia).

      Polacy zamiast sie zjawiac w wyborach na 100% i glosowac na tych klientow,
      ktorzy maja czysty zyciorys - protestuja i niezjawiaja sie na wyborach w ogole.
      Jak daleko trzeba wpasc w gowno, zeby zaczac z niego wychodzic?
      Krotko mowiac, politycy to spokrewniony, ale dosc inny duzy problem.
      Kontrola przez spoleczenstwo czyli przez kazdego czlowieka moze byc (jedyna?)
      czescia rozwiazania.

      Bond:
      trzewi zgagą odbije się romantycznie idealistyczna wizja świata, a rozum ma
      ochotę protestować przeciwko prawom przyrody.
      Ogórku masz ochotę - zmieniaj świat, a jak nie masz to TEŻ NIC.
      Pomyśl sobie, że ludzkie problemy dotyczą jednie tej kupki atomów żeglującej w
      kosmosie i w rzeczywistości są kotłowaniną impulsów w ich mózgach.
      NIC TO - i to jest najbardziej nieznośne....

      Ogorek:
      Masz racje - ale czy bys tez tak uwazal, gdybys byl po drugiej stronie?
      Przeciez to biali spartolili samowystarczajace ekonomie trzeciego swiata.
      A potem (i obecnie) dlugo wykorzystywali wszystko co sie da wykorzystac.
      A moze to pojecie "sumienia" mimo wszystko ma sens?
      To tak ogolnie.

      A szczegolowo, to naturalnie nie interesuje mnie odpowiedzialnosc za tych
      wszystkich anglikow, francuzow, belgow i holendrow, ktorzy poniszczyli te
      ekonomie.

      A mimo wszystko wracam do tematu - ze bratu/siostrze powinienem pomoc.
      Innaczej ogladanie telewizji przy sutym obiedzie czyni ten obiad
      niestrawialnym - i nie pomoze tu opuszczanie sie na wyroki boskie, ktore
      sprawy tak a nie innaczej urzadzily. Moze wlasnie po to, abysmy mogli
      udowodnic, ze fragment czlowieka mimo wszystko tkwi w nas?

      I zrobic dla innych w potrzebie cos wiecej niz g...

      Ogorek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka