camille_pissarro
07.06.07, 18:29
Czytając dokładnie tekst O.M.Zięby czułem się tak jakbym mial do czynienia z
Déjà vu, bo problemy , które porusza O.M.Zięba w tekście "Cały świat
zwariował" artykułowałem we własnych wątkach na FK może nieco ostrzej,
dosadniej niż czyni to M.Zięba ale jednak były przeze mnie poruszane ani
chybi.
Weźmy pod uwage problem zagrożenia demokracji w RP, tak ostro przedstawiany
przez srodowiska opozycyjne - co o nim mysli o.M.Zięba:
"
...
Gdy słyszę, że Polska jest zagrożona, to sądzę, że owszem, ale w tym głębszym
sensie psucia jakości demokracji przez ogół klasy politycznej, bo prawo oraz
racje są upartyjniane, a wartości relatywizowane stosownie do potrzeb.
Zarazem żyjemy dziś w wolnym, demokratycznym kraju. Mówienie o zagrożeniu
ustroju demokratycznego jest absurdalne i śmieszne"
Moje zdanie jest idealnie takie samo i tak tą sprawe przedstawiałem na FK.
Kolejna sprawa dotyczy oceny eurodeputowanego prof. B.Geremka , o którym na
FK poswięciłem kilka wątków - M.Zieba profesora ocenia poniżej:
"
...
To szersze zjawisko, nad którym się zastanawiałem, gdy Parlament Europejski
bronił prof. Geremka. Padały słowa o faszyzacji i stalinizmie, które każdy
Polak obecny na sali powinien natychmiast zdezawuować, bo to obraża i nasz
kraj, i zdrowy rozsądek. Ja prof. Geremka niezmiernie szanuję, a niezwykle
mało łączy mnie z poglądami prof. Giertycha. Zadałem sobie jednak pytanie,
czy gdyby to samo zagrożenie pozbawienia mandatu dotyczyło prof. Giertycha,
Parlament tak samo by się rzucił w jego obronie? Obawiam się, że usłyszałbym
argumenty o autonomii krajów członkowskich, poszanowaniu krajowego
prawodawstwa itp. A przecież zasady powinny być transparentne, Temida winna
mieć opaskę na oczach.
A sama postawa Bronisława Geremka podobała się ojcu?
To jest jakaś niedobra polska cecha, że próbuje się wykorzystywać opinię
publiczną innych krajów do promocji swoich poglądów i realizacji własnych
celów politycznych. Takich przypadków jest wiele. Zrobiła się wręcz moda na
używanie zachodnich mediów do walki politycznej tutaj, w kraju. Na tym
oczywiście cierpi Polska. Na dodatek realne niezręczności klasy rządzącej, a
czasami i jej błędy powodują, że międzynarodowa pozycja Polski jest słabsza
niż dwa lata temu. Wiele osób jednak, w ramach załatwiania własnych
interesów, pogarsza tę opinię. Dobro wspólne zostało osłabione, narodowa
solidarność naruszona, a patriotyzm bywa traktowany instrumentalnie. To boli,
bo - powtórzę -mamy do czynienia z psuciem demokracji.
...
"
Nie ma sensu dalej prezentować kolejnych wyimków , ponieważ , odeślę
zainteresowanych ( podając stosowny link ) do tego artykułu.
Problem w tym, że ten tekst przede wszystkim powinni przeczytać nasi
politycy, Ci , którzy zasiadają w ławach poselskich, senatorskich na
Wiejskiej,jak i zarówno Ci którzy zasiadają w ławach rządowych , Ci , którzy
rezyduja w Pałacu Namiestnikowskim , kolejni to mianowani przedstawiciele
władzy każdego szczebla od sołtys, wójta, marszałka województwa na
prezydentach miast kończąc.
Powinni ten tekst przeczytac i się nad nim zastanowić, zrobić rachunekj
sumienia spróbować kontynuować działalność mając na uwadze te przemyslenia,
które dostarcza ten artykuł.
Zwrócić chciałbym jeszcze na jedna rzecz uwagę, na zbiezność moicih i
O.M.Zięby ( moze zbyt pochlebiam sobie, podajac ta kolejność ale mój punkt
widzenia w sprawie lustracji i dekomunizacji pisałem na FK wiel lat
wcześniej ) - a oto ciekawa uwaga O.M. Zięby o lustracji :
"Dziś w Polsce osoby dobrowolnie kolaborujące z SB, jeśli ich teczka się nie
znajdzie, są autorytetami.A jesli sie odnajdzie , to zostaja uznane za ofiary
SB!"
Zapraszam do ciekawej lektury:
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070606/opinie_a_1.html
P.S. Zastanawiam się czy taki tekst miałby szansę ukazać się w GW, pytanie
zdaje się li tylko retoryczne ...