sawa.com
21.06.07, 06:53
Rozbiły pomarańczowe namioty. Śpią na karimatach. Nie można się oprzeć
wrażeniu, ze gdzieś to widzielismy!
Z drugiej strony, Jarosław Kaczyński czuje na własnej skórze i widzi na
własne oczy do czego prowadzi centralizacja i ubranżowienie państwa.
Gdyby system opieki zdrowotnej był zdecentralizowany, przekazany samorządom -
takie sceny rozgrywały by się na podwórkach ratuszy.
Pani Gronkiewicz Waltz nie częstowałaby pielęgniarki kanapeczkami...
musiałaby z nimi rozmawiać o płacach (co oczywiście nie wyklucza
poczęstunku).
O przyjęciu przez samorządy systemu zdrowotnego mówiło się od dawna. Ale to
nic nie da bez radykalnej reformy finansów publicznych. W tej reformie trzeba
przede wszystkim zlikwidowac KRUS.
Obawiam się jednak, że nasi politycy nie wypuszczą finansów z rąk bo czym by
korumpowali różne grupy roszczeniowe by sobie zapewnć poparcie wyborcze? I
nie chodzi tu tylko o rolników.
Z drugiej strony myslę, że nasze państwo stać tylko na stworzenie
podstawowego systemu opieki zdrowotnej opartego o "koszyk usług
gwarantowanych".
Natomiast opieka wysoko specjalistyczna powinna byc sprywatyzowana.
Medycyna oparta o wysokie technologie wymaga od ludzi którzy ja wykonuja
wyjatkowej mobilizacji i aktywności intelektualnej. Lekarzy i pielęgniarek.
Tego nie moga robić sentymentalni Judymi, choćby nie wiem jak tego chcieli
nie podołają takiemu zadaniu. Jednym słowem wysoko specjalistyczna medycyna
jest droga. Drogi jest sprzet i droga jego obsługa. Oczywiście nie znaczy to,
żebyśmy nie wymagali od służb medycznych etycznych zachowań. Wręcz
przeciwnie: "płacę i wymagam"
Dla poszerzenia kręgu ludzi, którzy mogliby z tych usług korzystać państwo
powinno umozliwić ubezpieczenie się na wypadek konieczności skorzystania z
wysoko specjalistycznej pomocy. Takich towarzystw ubezpieczeniowych powinno
być sporo... tak jak np. teraz banków w których mozna wybierać kredyty.