mistrz_ognia
02.09.07, 15:35
To przestaje byc śmieszne. Nie może być tak że ludzie o interesach
nie chcą rozmawiać przez telefon ani w biurze.
Wolą przejść się do parku lub jakiejś dyskretnej knajpki (bez
monitoringu).
Własnie ostatnio czegoś takiego się dowiedzialem. I nie chodzi tu o
jakies wielkie interesy z pierwszej ligi. Obroty na poziome kilku
marnych milionów złotych w skali miesiaca....
Taki jest początek państwa policyjnego - ludzie zaczynają się bać...