Dodaj do ulubionych

Komentarz Gottesmana do afery starachowickiej

07.07.03, 12:00
Za Rzepą:

Działanie przez zaniechanie


Sojusz Lewicy Demokratycznej nieustannie potwierdza swoimi decyzjami, jak
wielką wagę przywiązuje do przestrzegania norm moralnych i etycznych. Tej
treści oświadczenie wydały w sobotę władze SLD. Śmiać się czy płakać? Dzień
po publikacji "Rzeczpospolitej", opisującej kolejną aferę z udziałem radnych
i posłów z tej partii, a być może również ministrów, Sojusz kpi, w żywe oczy,
z opinii publicznej. Przecież ostatnie miesiące pełne są opisów korupcyjnych
i chuligańskich afer z udziałem członków SLD.

Władze partii powinny być tym bardziej ostrożne, że o sprawie starachowickiej
dowiadujemy się coraz więcej bulwersujących szczegółów. Premier Leszek Miller
powiedział wczoraj, że o wszystkim wiedział dwa tygodnie przed publikacją
w "Rzeczpospolitej". Poprosił wówczas ministra sprawiedliwości o osobisty
nadzór nad sprawą. Nie prosił jednak o przyśpieszenie wyjaśnienia, by nie być
posądzonym o wywieranie presji.

Czy to nam czegoś nie przypomina? Czy afera Rywina, którą szef rządu z
początku zlekceważył, niczego premiera nie nauczyła? Na co czekał minister
spraw wewnętrznych, który już dawno powinien był zawiesić wiceministra
Sobotkę i dopilnować, by zarzuty wobec niego były drobiazgowo sprawdzone?
Wygląda na to, że w ujawnionej przez "Rzeczpospolitą" aferze starachowickiej
powtarza się ten sam mechanizm, co przy okazji sprawy Rywina. Dla
przedstawicieli władzy sprawy nie ma dopóty, dopóki nie napiszą o niej media.
Gdyby było inaczej, to z przesłuchaniem posła Jagiełły i ministra Sobotki
prokuratura nie czekałaby aż do dzisiaj.

Choć korupcja i łamanie prawa nie są wyłączną specjalnością SLD, to jako
partia rządząca ponosi on szczególną za to odpowiedzialność. Trzeba o tym
politykom Sojuszu znowu z całą stanowczością przypomnieć. Tym bardziej, gdy
czyta się takie oświadczenia, jak przytoczone na wstępie i gdy słyszy się
wczorajszą wypowiedź premiera Millera, który stwierdził, że były minister
zdrowia Mariusz Łapiński nie złamał regulaminu Sejmu ani Klubu SLD i dlatego
klub nie jest zainteresowany usuwaniem tego posła ze swych szeregów. Byłby to
nawet niezły żart, gdyby nie to, że sprawa jest śmiertelnie poważna.

Krzysztof Gottesman

Obserwuj wątek
    • Gość: l Re: Komentarz Gottesmana do afery starachowickiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 12:35
      Bardzo dobry komentarz, powinien byc odczytany w Faktach, Informacjach i
      Dzienniku.To przykład recydywy kanclerza.
      • Gość: wartburg Re: Komentarz Gottesmana do afery starachowickiej IP: *.arcor-ip.net 07.07.03, 14:05
        Gość portalu: l napisał(a):

        > Bardzo dobry komentarz, powinien byc odczytany w Faktach, Informacjach i
        > Dzienniku.To przykład recydywy kanclerza.


        O ilez latwiej rzadziloby sie Millerowi,
        gdyby dopial swego i przejal kontrole nad
        "Rzeczapospolita". Przeciez to jest nadal
        jego zadeklarowany cel. Pisal o tym w
        zeszlym tygodniu w alarmujacym tonie
        Lukasiewicz. Gdyby Leszkowi udalo sie
        wreszcie przejac wiekszasc udzialow w
        "Rzepie", mialby z glowy Tymow, Rybinskich,
        Gottesmanow i Wildsteinow. Cisza cmentarna
        w polskim krajobrazie mediow by zapanowala.

        Czas, by wszyscy zrozumieli, ze wlasnie o to
        chodzilo w aferze Rywina. Zeby zakneblowac
        media. Inna sprawa, ze w przypadku GW Rywin
        cel swoj jakby osiagnal. Gazeta nie pcha sie
        do przodu. Zeszla cichutenko z pola walki i
        z boku przyglada sie potyczkom. Czyz nie tego
        zyczyla sobie grupa trzymajaca wladze?
        • kataryna.kataryna Re: Komentarz Gottesmana do afery starachowickiej 07.07.03, 14:14
          Gość portalu: wartburg napisał(a):

          > Gość portalu: l napisał(a):
          >
          > > Bardzo dobry komentarz, powinien byc odczytany w Faktach, Informacjach i
          > > Dzienniku.To przykład recydywy kanclerza.
          >
          >
          > O ilez latwiej rzadziloby sie Millerowi,
          > gdyby dopial swego i przejal kontrole nad
          > "Rzeczapospolita". Przeciez to jest nadal
          > jego zadeklarowany cel. Pisal o tym w
          > zeszlym tygodniu w alarmujacym tonie
          > Lukasiewicz. Gdyby Leszkowi udalo sie
          > wreszcie przejac wiekszasc udzialow w
          > "Rzepie", mialby z glowy Tymow, Rybinskich,
          > Gottesmanow i Wildsteinow. Cisza cmentarna
          > w polskim krajobrazie mediow by zapanowala.
          >
          > Czas, by wszyscy zrozumieli, ze wlasnie o to
          > chodzilo w aferze Rywina. Zeby zakneblowac
          > media. Inna sprawa, ze w przypadku GW Rywin
          > cel swoj jakby osiagnal. Gazeta nie pcha sie
          > do przodu. Zeszla cichutenko z pola walki i
          > z boku przyglada sie potyczkom. Czyz nie tego
          > zyczyla sobie grupa trzymajaca wladze?



          Pozostaje niepokojące pytanie dlaczego Gazeta się wycofała?

          • Gość: bratek czy na pewno? IP: *.biaman.pl 07.07.03, 14:17
            >
            >
            > Pozostaje niepokojące pytanie dlaczego Gazeta się wycofała?
            >


            Czy Wy serio o tym wycofaniu się Wyborczej? Owszem, wywiad Michnika z Kwachem
            był głupi, naiwny, ale GW zdaje sie na bieżąco donosi o aferach kolesiów. Może
            ja muszę to wszystko jeszcze raz poczytać, żeby uwierzyć w Wasze zarzuty?
            • kataryna.kataryna Re: czy na pewno? 07.07.03, 14:23
              Gość portalu: bratek napisał(a):

              > >
              > >
              > > Pozostaje niepokojące pytanie dlaczego Gazeta się wycofała?
              > >
              >
              >
              > Czy Wy serio o tym wycofaniu się Wyborczej? Owszem, wywiad Michnika z Kwachem
              > był głupi, naiwny, ale GW zdaje sie na bieżąco donosi o aferach kolesiów.
              Może
              > ja muszę to wszystko jeszcze raz poczytać, żeby uwierzyć w Wasze zarzuty?



              Mnie na przykład zastanawia jak zgrabnie Gazeta umie oddzielić afery w SLD od
              Millera, Rzepa nie stara się tego robić. Gazeta natomiast usiłuje wskazywać
              nieprawidłowości w SLD ale tak, żeby oszczędzić Millera, czasami wbrew logice
              (patrz - artykuł o niezatapialnych, gdzie aż się prosiło o wskazanie kto
              odpowiada za tę niezatapialność). Podobnie w przypadku zeznań przed komisją, a
              zwłaszcza słynnego "jest pan zerem", które Wyborcza skomentowała ustami
              Szmajdzińskiego, Siwca i Pola w tekście "Czarny dzień komisji". Nie mogę się
              połapać o co Gazecie chodzi, bo rzeczywiście o aferach pisze, więc SLD nie
              kryje, ale dlaczego tak bardzo oszczędza capo di tutti capi? Gdyby Buzek
              zachowywał się jak Miller, Gazeta chyba zaczynałaby każdy dzień od
              wstępniaka "Buzek musi odejść" a towarzysza świadka traktuje wyjątkowo ulgowo.
              Nie wiem dlaczego.
              • Gość: bratek well, you're right IP: *.biaman.pl 07.07.03, 14:25
                kataryna.kataryna napisała:

                > Gość portalu: bratek napisał(a):
                >
                > > >
                > > >
                > > > Pozostaje niepokojące pytanie dlaczego Gazeta się wycofała?
                > > >
                > >
                > >
                > > Czy Wy serio o tym wycofaniu się Wyborczej? Owszem, wywiad Michnika z Kwac
                > hem
                > > był głupi, naiwny, ale GW zdaje sie na bieżąco donosi o aferach kolesiów.
                > Może
                > > ja muszę to wszystko jeszcze raz poczytać, żeby uwierzyć w Wasze zarzuty?
                >
                >
                >
                > Mnie na przykład zastanawia jak zgrabnie Gazeta umie oddzielić afery w SLD od
                > Millera, Rzepa nie stara się tego robić. Gazeta natomiast usiłuje wskazywać
                > nieprawidłowości w SLD ale tak, żeby oszczędzić Millera, czasami wbrew logice
                > (patrz - artykuł o niezatapialnych, gdzie aż się prosiło o wskazanie kto
                > odpowiada za tę niezatapialność). Podobnie w przypadku zeznań przed komisją,
                a
                > zwłaszcza słynnego "jest pan zerem", które Wyborcza skomentowała ustami
                > Szmajdzińskiego, Siwca i Pola w tekście "Czarny dzień komisji". Nie mogę się
                > połapać o co Gazecie chodzi, bo rzeczywiście o aferach pisze, więc SLD nie
                > kryje, ale dlaczego tak bardzo oszczędza capo di tutti capi? Gdyby Buzek
                > zachowywał się jak Miller, Gazeta chyba zaczynałaby każdy dzień od
                > wstępniaka "Buzek musi odejść" a towarzysza świadka traktuje wyjątkowo
                ulgowo.
                > Nie wiem dlaczego.
          • Gość: jojkaa Re: Komentarz Gottesmana do afery starachowickiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 14:34
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: wartburg napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: l napisał(a):
            > >
            > > > Bardzo dobry komentarz, powinien byc odczytany w
            Faktach, Informacjac
            > h i
            > > > Dzienniku.To przykład recydywy kanclerza.
            > >
            > >
            > > O ilez latwiej rzadziloby sie Millerowi,
            > > gdyby dopial swego i przejal kontrole nad
            > > "Rzeczapospolita". Przeciez to jest nadal
            > > jego zadeklarowany cel. Pisal o tym w
            > > zeszlym tygodniu w alarmujacym tonie
            > > Lukasiewicz. Gdyby Leszkowi udalo sie
            > > wreszcie przejac wiekszasc udzialow w
            > > "Rzepie", mialby z glowy Tymow, Rybinskich,
            > > Gottesmanow i Wildsteinow. Cisza cmentarna
            > > w polskim krajobrazie mediow by zapanowala.
            > >
            > > Czas, by wszyscy zrozumieli, ze wlasnie o to
            > > chodzilo w aferze Rywina. Zeby zakneblowac
            > > media. Inna sprawa, ze w przypadku GW Rywin
            > > cel swoj jakby osiagnal. Gazeta nie pcha sie
            > > do przodu. Zeszla cichutenko z pola walki i
            > > z boku przyglada sie potyczkom. Czyz nie tego
            > > zyczyla sobie grupa trzymajaca wladze?
            >
            >
            >
            > Pozostaje niepokojące pytanie dlaczego Gazeta się
            wycofała?
            >

            "Gazeta" i jej wydawcy są stroną w toczącej się sprawie.
            Dlatego chyba musiała się nieco "zasznurować" i
            dobrowolnie zrezygnować z przysługujących niezależnym
            mediom praw i przywilejów. Czy była to decyzja słuszna?
            Trudno powiedzieć, ale na pewno da się ją zrozumieć.
            Mam nadzieję, że wkrótce się "rozsznurują".
            • Gość: wartburg Re: Komentarz Gottesmana do afery starachowickiej IP: *.arcor-ip.net 07.07.03, 16:20
              Gość portalu: jojkaa napisał(a):


              >
              > "Gazeta" i jej wydawcy są stroną w toczącej się sprawie.
              > Dlatego chyba musiała się nieco "zasznurować" i
              > dobrowolnie zrezygnować z przysługujących niezależnym
              > mediom praw i przywilejów. Czy była to decyzja słuszna?
              > Trudno powiedzieć, ale na pewno da się ją zrozumieć.
              > Mam nadzieję, że wkrótce się "rozsznurują".


              Przeciez nie chodzi tylko o afere Rywina. Czy nie zauwazylas,
              ze od miesiecy niemal codziennie ujawniane sa nowe afery i ze
              w wiekszosci przypadkow zawdzieczamy to "Rzeczypospolitej",
              "Superexpressowi", ale prawie nigdy GW? Czy "Gazeta" nie
              ma wlasnych dziennikarzy, ktorzy wscibialiby swoje nosy tam,
              gdzie nie trzeba?

              Widac ktos pilnuje, zeby tego nie robili. Komus zalezy,
              zeby nie pograzac ekipy rzadzacej jeszcze bardziej. "Gazeta"
              zachowuje sie co najmniej dziwnie. Wiem, ze sie powtarzam
              ale sprawia to wrazenie, jak gdyby Rywin dobil przed rokiem
              w jakis przedziwny sposob interesu z Agora i dostal te
              swoja gwarancje nietykalnosci dla Millera.

              Poza tym nawet jesli GW jest strona w aferze Rywina, to
              co stoi na przeszkodzie, zeby z wiekszym zaangazowaniem
              pomagala w jej wyjasnieniu? Jest przeciez gazeta.
              Jej zadaniem jest rzetelne informowanie czytelnikow
              bez wzgledu na to czy to jej dotyczy, czy nie. Chocby
              dlatego, ze jest niezaleznym medium powinna nawet
              gorowac dociekliwoscia nad konkurencja. To nawet nie
              jest jej prawem i przywilejem, tylko obowiazkiem.
              • basia.basia Dziwne zachowanie GW 07.07.03, 16:33
                Gość portalu: wartburg napisał(a):

                > Gość portalu: jojkaa napisał(a):
                >
                >
                > >
                > > "Gazeta" i jej wydawcy są stroną w toczącej się sprawie.
                > > Dlatego chyba musiała się nieco "zasznurować" i
                > > dobrowolnie zrezygnować z przysługujących niezależnym
                > > mediom praw i przywilejów. Czy była to decyzja słuszna?
                > > Trudno powiedzieć, ale na pewno da się ją zrozumieć.
                > > Mam nadzieję, że wkrótce się "rozsznurują".
                >
                >
                > Przeciez nie chodzi tylko o afere Rywina. Czy nie zauwazylas,
                > ze od miesiecy niemal codziennie ujawniane sa nowe afery i ze
                > w wiekszosci przypadkow zawdzieczamy to "Rzeczypospolitej",
                > "Superexpressowi", ale prawie nigdy GW? Czy "Gazeta" nie
                > ma wlasnych dziennikarzy, ktorzy wscibialiby swoje nosy tam,
                > gdzie nie trzeba?
                >
                > Widac ktos pilnuje, zeby tego nie robili. Komus zalezy,
                > zeby nie pograzac ekipy rzadzacej jeszcze bardziej. "Gazeta"
                > zachowuje sie co najmniej dziwnie. Wiem, ze sie powtarzam
                > ale sprawia to wrazenie, jak gdyby Rywin dobil przed rokiem
                > w jakis przedziwny sposob interesu z Agora i dostal te
                > swoja gwarancje nietykalnosci dla Millera.
                >
                > Poza tym nawet jesli GW jest strona w aferze Rywina, to
                > co stoi na przeszkodzie, zeby z wiekszym zaangazowaniem
                > pomagala w jej wyjasnieniu? Jest przeciez gazeta.
                > Jej zadaniem jest rzetelne informowanie czytelnikow
                > bez wzgledu na to czy to jej dotyczy, czy nie. Chocby
                > dlatego, ze jest niezaleznym medium powinna nawet
                > gorowac dociekliwoscia nad konkurencja. To nawet nie
                > jest jej prawem i przywilejem, tylko obowiazkiem.

                Kto nie wierzy niech sobie przypomni jak się gazeta
                zachowywała w pierwszym okresie przesłuchań.
                Potem nastąpił moment, ten na który wskazuje Kataryna
                (zero Millera).Zamiast własnych komentarzy dawali
                ściągawki z rzepy ŻW i z czego się dało.
                Pamiętam to, bo Kataryna wkurzała się na GW
                i im to wytykała. Przełamali się tymi Niezatapialnymi
                ale też nie do końca.
                Myślę, że ciekawe rzeczy będziemy czytać
                w "zdaniu odrębnym" Rokity i Ziobry. O tym (roli GW)
                też tam będzie. Dobrze pamiętam jakie wątki były
                w zainteresowaniu Rokity.

                Pozdrawiam
                • Gość: wartburg Re: Dziwne zachowanie GW IP: *.arcor-ip.net 07.07.03, 16:45
                  Ciesze sie, ze pamietasz. Chociaz tez do konca
                  nie wiem, czy mialem wtedy racje. Ale chyba
                  reczywiscie cos w tym jest.

                  Teraz, kiedy pisalem ten post, uswiadomilem
                  sobie, ze taka postawa GW, jaka widzimy, nie
                  moze byc dzielem przypadku. Musialy zapasc
                  odnosne decyzje, ktos musial wydac
                  dyrektywy.

                  pozdrawiam
                  • basia.basia Re: Dziwne zachowanie GW 07.07.03, 17:01
                    Ja byłam naiwna. Na początku sprawy.
                    Ale potem doszłam do wniosku,że,
                    że nic się nie dzieje bez przyczyny.
                    Jest akcja i jest reakcja.

                    Stale pamiętam o tym, że Miller "wydusił"
                    przed komisją, że Michnik mu kasety nie dał.
                    Okazało się, że potem nie wyraził ochoty aby odsłuchać.
                    Skąd więć mógł wiedzieć, że sprawa nie jest absurdalna itp.?
                    Jego linia obrony.
                    A Michnik kasetę przy sobie miał ale "zapomniał"
                    premierowi dać. A zapis nagrania w GW był okrojony,
                    choć Smoleński napisał, że jest bez skrótów.

                    Od samego początku podawano nam spreparowaną wersję wypadków.


                  • kataryna.kataryna Re: Dziwne zachowanie GW 07.07.03, 17:03
                    Gość portalu: wartburg napisał(a):

                    > Ciesze sie, ze pamietasz. Chociaz tez do konca
                    > nie wiem, czy mialem wtedy racje. Ale chyba
                    > reczywiscie cos w tym jest.


                    Wartburg, nie jesteś chyba Rokitą???


                    > Teraz, kiedy pisalem ten post, uswiadomilem
                    > sobie, ze taka postawa GW, jaka widzimy, nie
                    > moze byc dzielem przypadku. Musialy zapasc
                    > odnosne decyzje, ktos musial wydac
                    > dyrektywy.



                    Ja na przykład z dużym zainteresowaniem śledzę zachowanie wicenaczelnego Piotra
                    Stasińskiego. Oglądam go w Loży Prasowej na TVN24 i słyszę coś czego nigdy
                    chyba nie wyczytam w Gazecie, nawet piórem tego samego człowieka. I nie
                    rozumiem jak to jest, że facet znacznie lepiej wypada "w gościach" niż jak coś
                    pisze na własnych łamach. I dlaczego u siebie nigdy nie napisze tego co tak
                    zdecydowanie mówi u innych? Po prostu pewnych rzeczy w Gazecie już się nie
                    pisze, najlepszy przykład mieliśmy przy liście "niezatapialnych" gdzie ani
                    słowem nie wspomniano kto o głównym kamizelkowym owych "niezatapianych" -
                    Millerze.
                    • Gość: SLD-UPek Gazeta realizuje porozumienie zawarte przy grilu. IP: 195.205.230.* 07.07.03, 17:19
                    • Gość: MACIEJ STRATEGIA ZDOBYWANIA WLADZY IP: *.ny325.east.verizon.net 07.07.03, 17:21
                      kataryna.kataryna napisała:


                      > Mnie na przykład zastanawia jak zgrabnie Gazeta umie oddzielić afery w SLD od
                      > Millera, Rzepa nie stara się tego robić. Gazeta natomiast usiłuje wskazywać
                      > nieprawidłowości w SLD ale tak, żeby oszczędzić Millera, czasami wbrew logice
                      > (patrz - artykuł o niezatapialnych, gdzie aż się prosiło o wskazanie kto
                      > odpowiada za tę niezatapialność). Podobnie w przypadku zeznań przed komisją,
                      a
                      > zwłaszcza słynnego "jest pan zerem", które Wyborcza skomentowała ustami
                      > Szmajdzińskiego, Siwca i Pola w tekście "Czarny dzień komisji". Nie mogę się
                      > połapać o co Gazecie chodzi, bo rzeczywiście o aferach pisze, więc SLD nie
                      > kryje, ale dlaczego tak bardzo oszczędza capo di tutti capi? Gdyby Buzek
                      > zachowywał się jak Miller, Gazeta chyba zaczynałaby każdy dzień od
                      > wstępniaka "Buzek musi odejść" a towarzysza świadka traktuje wyjątkowo
                      ulgowo.
                      > Nie wiem dlaczego.

                      Cala strategia zdobywania wladzy polega na tym,zeby zniszczyc wroga,a jak sie
                      juz go zniszczylo doszczetnie,to wtedy wszystko co po nim jest dobrodziejstwem.
                      No bo niby co sie stanie jak SLD zostanie odsunieta od wladzy?
                      Chodzi o stworzenie wrazenia,ze bedzie gorzej,bo przyjda Sami Swoi i min.fin
                      Berger.
                      Wiekszosc ludzi niezorientowanych jest wystraszona,bo nie zna sie na tych
                      gierkach komunistycznych i przystaje na najwyzsza kare jaka jest wykluczenie z
                      partii,jak za dobrych lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka