obseerwator
09.09.07, 12:22
wiadomosci.onet.pl/1602519,11,item.html
Ministerstwo Sprawiedliwości naciskało na krakowskich prokuratorów,
by postawili Jackowi Piechocie z SLD zarzut korupcji, na którą nie
było dowodów - ustalił "Newsweek".
Według tygodnika, Bogdan Święczkowski, obecny szef ABW, który w 2006
r. był dyrektorem biura przestępczości zorganizowanej w Prokuraturze
Krajowej, wydał takie polecenie szefowi Prokuratury Apelacyjnej w
Krakowie Józefowi Giemzie. - Najpierw się zatrzyma, a potem znajdą
się dowody - miał powiedzieć Święczkowski.
Giemza wezwał do swojego gabinetu Marka Wełnę, szefa grupy
prokuratorów rozpracowujących mafię paliwową i przekazał mu
polecenie postawienia Piechocie zarzutów. Wełna powiedział o tym
swoim podwładnym, ale polecenia nie wykonał.
- Nie mieliśmy wystarczająco mocnych dowodów, by stawiać Piechocie
jakiekolwiek zarzuty - tłumaczą prokuratorzy.
-------
Pocieszające jest to, że sa jeszcze w prokuraturze przywoici ludzie,
którzy tym sq-synom potrafią się przeciwstawić.
Głupota pisowskiej wierchuszki jest obezwładniająca - czy oni
naprawdę liczą na to , że ujdzie im to na sucho ?