Dodaj do ulubionych

***** _____ Aborcja _____ Mozgu _____ *****

IP: *.proxy.aol.com 17.07.03, 20:27
Aborcja mózgu - nie pochodzi z "Niedzieli", "Mateusza", "NCz" czy podobnego
badziewia lecz ze znakomitego Tygodnika NIE. Zycze milej lektury.
.
.

"NIE" rozmawia z prof. BarbarĄ Stanosz, logikiem, twórczynią kwartalnika "Bez
Dogmatu"

– Dziesięć lat temu z Pani inicjatywy powstało pismo "Bez Dogmatu". To
dziesięć lat walki o prawo kobiet do aborcji, dziesięć lat pełzającej
klerykalizacji życia społecznego i coraz bardziej pokornej akceptacji tego
stanu przez społeczeństwo, nawet światłą jego część. Poglądy, dziesięć lat
temu oczywiste, dziś są niecenzuralne, jak choćby wezwanie do rozdziału
Kościoła od państwa. Co się stało, że pozwoliliśmy czarnym wejść sobie na
głowę?

– "Spokornienie" Polaków w tej sprawie jest przejawem ogólnego spadku
nastrojów obywatelskich: utraty wiary, że obywatele mogą wpływać na kształt
tego państwa, a w szczególności wymusić na władzach pewne rozwiązania
prawne. "Bez Dogmatu" zaczynaliśmy wydawać w apogeum istnienia jedynego
prawdziwego ruchu obywatelskiego w III RP, tj. komitetów na rzecz referendum
w sprawie karalności aborcji.

– I co się stało?

– Wniosek o przeprowadzenie takiego referendum, podpisany przez ponad 1 300
000 obywateli, został zignorowany przez parlament. Był to wyraźny sygnał
wysłany społeczeństwu przez władze: to państwo nie jest wasze, lecz nasze...
i Kościoła. Sygnał został zrozumiany: komitety się rozwiązały i już nigdy nie
powstał żaden ruch choćby z grubsza przypominający tamten.

– Jedno niepowodzenie i po społeczeństwie obywatelskim? Po walce o prawa
kobiet?

– Złożyło się na to parę innych czynników, m.in. rejterada Barbary Labudy,
która w pewnym sensie przewodziła tamtemu ruchowi, po czym wycofała się
oświadczając, że "opuszcza okopy antyklerykalizmu"; osiadła na posadzie u
prezydenta i podejmuje działania, które jej dawny image przywódczyni ruchu
społecznego zmieniły w image zabawnej, podstarzałej harcerki. Były też,
oczywiście, ważniejsze czynniki – przede wszystkim wszechobecny strach przed
utratą pracy, a jeśli się ją już utraciło, troska o zapewnienie sobie i
rodzinie materialnych podstaw egzystencji. To nie nastraja proobywatelsko,
nastraja raczej do skupienia całej uwagi na własnych interesach. A tymczasem
wokół rozwijało się, pod czułą opieką demokratycznie wybranych władz, państwo
wyznaniowe. To było jak narastanie jakiejś klęski żywiołowej, wobec której
pojedynczy człowiek jest bezradny. W grupie można najwyżej łatwiej przetrwać
tę klęskę, ale nie sposób jej przeciwdziałać.

– I tak całkiem od tego strachu zgłupieliśmy? Bo że zgłupieliśmy, nie ulega
kwestii. W moim środowisku chociażby, kiedy 10 lat temu czarni zaczynali tę
krucjatę, dziennikarze w swej masie byli za prawem wyboru, a takie postacie,
jak Nowina-Konopczyna czy Walerian Piotrowski, niech imię jego będzie
zapomniane, postrzegaliśmy jako jednostki groteskowe. Teraz oglądam tych
samych dziennikarzy, moich rówieśników, którzy nagle stali się obrońcami
życia poczętego. Co się stało? Są przekonani, że tego oczekuje tzw. opinia
publiczna?

– Nie sądzę. Znają przecież wyniki badań opinii publicznej. Są raczej
przekonani, że zwichną sobie karierę, jeśli ujawnią postawę "pro choice".

– Może zmienił im się światopogląd?

– To jest prawie niemożliwe psychologicznie. Wykształcony człowiek nie może
zmienić poglądów w tym kierunku na rzecz zabobonu, zgodnie z którym
przerwanie rozwoju zygoty jest "mordem dokonywanym na niewinnej istocie
ludzkiej". Ktoś, kto w wieku dwudziestu paru lat miał otwartą głowę, w wieku
trzydziestu paru nie może mieć zakutego łba.

– Może otrzymali "łaskę wiary"...

– Otrzymywanie tej "łaski" polega na podleganiu indoktrynacji religijnej w
dzieciństwie – w okresie gdy intelektualnie jest się jeszcze zupełnie
bezbronnym. Wprawdzie niektórym nie dość skutecznie indoktrynowanym w
dzieciństwie zdarzają się później "cudowne nawrócenia", ale są to bardzo
rzadkie przypadki. I w części zapewne symulowane w imię całkiem ziemskich
interesów.

– Nie, to jest coś więcej. Ów zabobon sączy się każdą szczeliną do mózgu.
Nawet wśród feministek broniących misji "Langenorta" były takie, które
skamlały do kamer, że "one też nie chcą zabijać dzieci", ale są takie
sytuacje, że kobieta musi, bla, bla, bla...

– Takie zachowania są echem postawy religijnej i dość często występują w
ruchu "pro choice", który przecież nie skupia wyłącznie ateistów. Nie
rozumiem natomiast niewierzących, którzy wypowiadając się w tej sprawie
zaczynają od słów "aborcja jest złem, ale...". Świecka moralność utożsamia
czynienie zła z wyrządzaniem krzywdy – z nieusprawiedliwionym zadawaniem bólu
fizycznego lub psychicznego istocie czującej, a wszak zygota usuwana z macicy
we wczesnym okresie ciąży nie jest istotą czującą. Dlaczego więc nie
mielibyśmy uważać aborcji za rzecz moralnie neutralną?

– Może ze względu na zdrowie psychiczne kobiety? Z obawy przed tym, że za
ileś tam lat zacznie sobie zadawać pytanie o to, jakie byłoby to dziecko,
którego nie ma?

– Nic nie wskazuje na to, by kobiety, wokół których nie stworzono
chorobliwego klimatu potępienia dla aborcji, miały poważne problemy
emocjonalne związane z usunięciem ciąży. Natomiast te, które rodzą dzieci i
oddają je do adopcji, do czego "obrońcy życia" natrętnie namawiają kobiety w
niechcianej ciąży, zwykle cierpią z tego powodu do końca życia.

*

– Pani Profesor, nieodmiennie mnie zastanawia, dlaczego Kościół tak
obsesyjnie skupia się na seksie, czyli na czymś, czego jego funkcjonariusze –
przynajmniej teoretycznie – nie powinni doświadczać?

– Jeżeli chce się trzymać człowieka krótko "za pysk", tak by miał niewiele
wyborów i by można było nim sterować, to trzeba sięgnąć do sfery najbardziej
intymnej, a jednocześnie takiej, w którą człowiek silnie angażuje się
emocjonalnie. Sfera seksu i życia rodzinnego najlepiej nadaje się do tego
celu.

– Ale to się sprawdza tylko w Polsce – otwarte społeczeństwa Europy
Zachodniej już dawno Kościół z jego seksualną obsesją wyrzuciły do kosza. Czy
Karol Wojtyła, Pani zdaniem, ma to w swoich kalkulacjach – oddać cały świat,
żeby zachować katolicki charakter ojczyzny?

– On ma zapewne nadzieję, że Polska będzie rozsadnikiem tych obsesji, że nimi
zarazi zeświecczone społeczeństwa zachodnie i w ten sposób wzmocni tam
pozycję Kościoła. Rozumni ludzie z kręgów kościelnych są świadomi
postępującego upadku swojej instytucji i być może liczą się z tym, że jest to
proces nieodwracalny, ale myślą przecież w kategoriach najbliższych pokoleń,
a nie trzeciego millenium. Dokładają więc starań, żeby utrzymać się na
powierzchni jeszcze przez te kilkadziesiąt czy sto kilkadziesiąt lat, nie
pozwolić się całkowicie zmarginalizować. I może im się to udać. Wyrażałam już
w "NIE" obawę, że wstąpienie Polski do Unii może uświadomić politykom krajów
zachodnich, że warto zawierać kompromisy z klerem katolickim, ponieważ
ułatwia on władzy życie: krzewi postawę pokory i posłusznej zgody na własny
los, przeciwdziałając nastrojom buntu i sprzeciwu, a w każdym razie
zapobiegając ich szerzeniu się na taką skalę, jak ma to miejsce na Zachodzie.
Proszę zwrócić uwagę na to, jak nieporównywalnie słabsze były w Polsce na
przykład protesty antywojenne, choć skala dezaprobaty była podobna jak na
Zachodzie. Jeszcze bardziej znamienna jest dysproporcja zasięgu protestów w
sprawach socjalnych między Polską a na przykład zamożnymi społeczeństwami
Francji czy Włoch. Z punktu widzenia klasy politycznej jest to bezcenna
zasługa Kościoła.

– I myśli Pani Profesor, że ta zaraza rzeczywiście może się roznieść? Że coś
takiego dałoby się zrobić z Francuzami czy Włochami?

– Bez amputacji zasad ustrojow
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzys52 ***** _____ Aborcja _____ Mozgu _____ ***** - dok. IP: *.proxy.aol.com 17.07.03, 20:28
      Aborcja mózgu - dok.
      .
      .
      – I myśli Pani Profesor, że ta zaraza rzeczywiście może się roznieść? Że coś
      takiego dałoby się zrobić z Francuzami czy Włochami?

      – Bez amputacji zasad ustrojowych zapewniających neutralność światopoglądową
      państwa społeczeństwa Zachodu są dla Kościoła nie do odzyskania. Ale mogą
      pojawić się w nich polityczni chirurdzy, którzy podejmą próby takiej amputacji.
      A polscy politycy chętnie by przy takiej operacji asystowali, już sprzątają
      salę operacyjną, forsując wprowadzenie Invocatio Dei do konstytucji
      europejskiej. Miejmy nadzieję, że nieskuteczne.

      – Kościół nie odpuszcza. Nie było takiego przypadku, żeby Kościół wycofał się z
      czegoś, co zdobył – przynajmniej w Polsce.

      – A dlaczego miałby to zrobić? W myśl pewnej popularnej zasady racjonalności,
      racjonalnie postępuje ten, kto zachowuje się optymalnie ze względu na swoje
      interesy na gruncie swojej wiedzy o rzeczywistości. Wiedza Kościoła o polskiej
      rzeczywistości podpowiada mu, że może żądać coraz więcej, a już na pewno nie
      oddawać tego, co zdobył. Postępuje więc racjonalnie.

      – Ale wynikałoby z tego, że Kościół swoje interesy lokuje nie w rządzie dusz,
      ale w rządzie politycznym – zyskując władzę polityczną traci bowiem rząd dusz.

      – Ależ naturalnie. Przecież rząd dusz to tylko środek do celu, wcale nie
      jedyny. A celem jest władza, bogactwo, wpływy. Jak prawie u wszystkich.

      – A co się wobec tego stało z politykami lewicy jak Miller czy Kwaśniewski?
      Przecież oni umizgując się do Kościoła tracą elektorat, a zatem, w
      perspektywie, władzę i wpływy. Gdzie się podziała ich racjonalność?

      – Aby zdobyć władzę, lewica kokietowała elektorat (m.in. obietnicą
      liberalizacji ustawy antyaborcyjnej). Aby utrzymać władzę, umizguje się do
      Kościoła, ceniąc sobie jego pomoc w pacyfikowaniu niezadowolenia społecznego.
      Racjonalne to, choć krótkowzroczne.

      – Rezygnacja SLD ze zmiany ustawy antyaborcyjnej była interpreto-wana jako
      efekt zmowy pomiędzy Kościołem a władzą – aborcja za akcesję. Ale referendum
      mamy już za sobą, a Leszek Miller na kongresie SLD jednym tchem mówił o prawie
      kobiet do wyboru i świadomego macierzyństwa i o "przestrzeganiu obowiązującego
      ustawodawstwa aborcyjnego". Poza efektem humorystycznym co można z tego
      wywnioskować? Była zmowa czy nie?

      – Władze, a właściwie niemal cała klasa polityczna, były żywotnie
      zainteresowane tym, by ludzie poszli do urn. Z punktu widzenia interesów Polski
      nie miało to znaczenia, bo efekt głosowania w parlamencie (w przypadku
      nieważności referendum) byłby taki sam – tj. przystąpienie do Unii – a na
      przegranie referendum nie było szans. Cały ten kosztowny spektakl służył
      jedynie interesom polityków, zwłaszcza rządzących, ponieważ stworzył pozory
      poparcia społecznego dla ich działań – w każdym razie w oczach polityków
      zachodnich. Niewielu z nich dowie się, że większość tych, którzy głosowali za
      przystąpieniem Polski do Unii, robiła to w przekonaniu, iż polskie władze są
      tak notorycznie nieudolne, że może lepiej będzie pod obcymi – czy do pewnego
      stopnia obcymi – rządami.

      – Czyli deal nie polegał na tym, że Kościół poprze integrację – i tak by ją
      poparł – tylko na tym, że napędzi ludzi do urn?

      – Tak sądzę.

      – A zatem nawet ci, którzy wzywali do głosowania "przeciw", działali na rzecz
      Millera? Liga Polskich Rodzin i Rydzyk z jego oszalałą stacyjką, wszyscy księża
      gromiący z ambon bezbożną Europę?

      – Tak. Może właśnie dlatego episkopat ich nie powściągał. Co prawda w ogóle
      rzadko to robi, świadom faktu, że klientela Kościoła jest zróżnicowana.
      Pieronek używa języka inteligencji, Rydzyk mówi językiem tłumu, Jankowski –
      językiem antysemickiego motłochu, każdy do kogoś trafia, co zapewnia szeroką
      strefę oddziaływania.

      *

      – W Liście otwartym do polskiej inteligencji, opublikowanym w sygnalnym
      numerze "Bez Dogmatu", napisała Pani, iż zatrzymanie procesu klerykalnej
      degrengolady demokracji jest jeszcze możliwe, "wymaga jednak zmobilizowania w
      społeczeństwie woli oporu wobec ideologizacji państwa i wskrzeszenia wiary w
      możliwość konstrukcji państwa, które służy wolności pod rządami prawa.
      Warunkiem wstępnym jest odwaga głośnego publicznego mówienia prawdy o realiach
      i zagrożeniach naszego życia społecznego. Odwaga jednostek i środowisk, pisarzy
      i publicystów, uczonych i twórców kultury, nauczycieli i lekarzy. Jestto już
      trudne, ale jeszcze nie wymaga bohaterstwa i może zapobiec sytuacji, w której
      mówienie własnym głosem będzie aktem heroizmu".

      – Dziś już bywa to aktem heroizmu.

      – Nie ma Pani Profesor wrażenia, że to samonakręcająca się spirala, również w
      tym wymiarze, że skandale się ludziom opatrzyły? Nawet nam, w "NIE", nie chce
      się już krzyczeć z powodu każdego łamania praw człowieka przez Kościół – choć
      każde, samo w sobie, jest skandalem. To im bardzo ułatwia.

      – To kolejna przyczyna sprawiająca, że ludzie mają coraz mniejszą ochotę mówić
      na takie tematy: znużenie. W gronie autorów i redaktorów "Bez Dogmatu" też je
      czasem odczuwamy. Narzuca się pytanie, czy warto całymi latami odsłaniać te
      same nadużycia, spierać się z wyznawcami tych samych przesądów i próbować
      obalić poglądy, które są impregno-wane na kontrargumenty. Ale nadal nie jestem
      pewna, czy mamy prawo powiedzieć, że nie warto.

      Autor : Agnieszka Wołk Łaniewska
    • Gość: debil Re: ***** _____ Aborcja _____ Mozgu _____ ***** IP: *.utaonline.at 17.07.03, 20:29
      trzeba miec tak nasrane we lbie jak ty zeby to czytac.komuna precz razem z
      toba czerwony pacholku!!!!!!!!!
    • Gość: doradca jordolniety polaczku IP: *.acn.waw.pl 17.07.03, 20:29
      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
      Powstarzam, ze jezeli uwazasz tygodnik Niezaleznej Inicjatywy Europejskiej za
      ciekawy to dla mnie jestes typowym jordolnietym polaczkiem.
    • Gość: Pytak Sejm lekcewazacy glosy 1.3 mln obywateli IP: *.gen.twtelecom.net 17.07.03, 23:22
      Co to za Sejm ? To banda lajdakow, ktorych nalezaloby
      wypedzic na zbity pysk i zamknac w kryminale.
      Wiele osob pozamykalo geby na klodki, jak za komuny, bo
      stolek w Klechistanie zalezny jest od dobrych ukladow z
      klechami. Klechy zastapily doskonale aparatczykow z Pzpr
      w ty zakresie.
      • Gość: Krzys52 Re: Sejm lekcewazacy glosy 1.3 mln obywateli IP: *.proxy.aol.com 17.07.03, 23:49
        Gość portalu: Pytak napisał(a):

        > Co to za Sejm ? To banda lajdakow, ktorych nalezaloby
        > wypedzic na zbity pysk i zamknac w kryminale.
        > Wiele osob pozamykalo geby na klodki, jak za komuny, bo
        > stolek w Klechistanie zalezny jest od dobrych ukladow z
        > klechami. Klechy zastapily doskonale aparatczykow z Pzpr
        > w ty zakresie.
        ..
        ::
        Alez oczywiscie, ze tak. Na tym wlasnie polega owo polskie panstwo krypto-
        wyznaniowe. Przy czym czesc "krypto" nie zmienia zasadniczo nic w bezsprzecznej
        wyznaniowosci panstwa.
        Ponizej podaje link do innego watku w ktorym objasnilem w jaki sposob czerwoni
        przehandlowali spoleczenstwo czarnym - za pieniadze tegoz spoleczenstwa.
        Takie kurewskie numery mozna wywijac jedynie w Polsce, i tylko do spolki
        zklerem. Nawet w Afryce nie przeszedlby przekret tak potezny.
        .


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=6955781
        • Gość: Pytak czerwoni okazali sie niezlymi "politykami" bydlo IP: *.gen.twtelecom.net 18.07.03, 00:37
          Trzeba im to przyznac mimo calej niecheci jaka sie ma do
          nich. Tez gdzies juz pisalem na ten temat. Oni ze swojej
          kleski zrobili zwyciestwo dzieki wejsciu w uklady z
          klerem i podzieleniu sie z nim Polska Odwieczny ich
          nieprzyjaciel (bo konkurent do wladzy i mozliwie
          najwiekszych dobr) wykorzystuje tradycyjna ciemnote i
          glupote polskich katolikow z jednej strony, a z drugiej
          podsycana stale, umiejetnie, jak niewdzieczny ale cwany
          kundel niechec spoleczenstwa do czerwonych. Czerwoni
          faktycznie nie sa juz dawno czerwoni. Dbaja wylacznie o
          wlasne interesy i grabia ile wlezie na spole z czarnymi.
          La likwidacji PRL skorzystaly wlasnie te grupy. A wladza
          czerwonych zostala zalegalizowana w wyborach i nareszcie
          jest tolerowana przez czarnych. Czy Stalin moglby
          pomyslec o takim sukcesie ?
          • Gość: Krzys52 czerwona Banda rabala spoleczenstwo i rabie nadal IP: *.proxy.aol.com 18.07.03, 07:02
            teraz do spolki z klerem, oczywiscie.
            .
            :
            Wiesz, najbardziej wpadl mi w oko nastepujacy fragment (ponizej) dot.
            zniszczenia zalazka panstwa obywatelskiego. To ze pozniej mozliwy byl TKM oraz
            aktualny syf mozliwe bylo dzieki podzieleniu sie Polska poniedzy czerwonymi i
            czarnymi.
            .
            .
            >>– Wniosek o przeprowadzenie takiego referendum, podpisany przez ponad 1 300
            000 obywateli, został zignorowany przez parlament. Był to wyraźny sygnał
            wysłany społeczeństwu przez władze: to państwo nie jest wasze, lecz nasze...
            i Kościoła. Sygnał został zrozumiany: komitety się rozwiązały i już nigdy nie
            powstał żaden ruch choćby z grubsza przypominający tamten.>>

    • Gość: Krzys52 ***** Powtorka dla Katarynki ***** IP: *.proxy.aol.com 17.07.03, 23:29
      > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
      >
      Aborcja mózgu - nie pochodzi oczywiscie z "Niedzieli", "Mateusza", "NCz",
      czy podobnego badziewia, lecz ze znakomitego Tygodnika NIE.
      >
      na F.A. Kartarynka powiedziala:
      .
      Krzysiu, mam pytanie całkiem serio (i bez podtekstów). Jak człowiek, który
      siedział za komuny w więzieniu może zachwycać się Urbanem, człowiekiem
      całkowicie bezideowym, który pewnie do dziś żałuje, że ówczesna władza była za
      miękka, za szybko z więzień powypuszczała i dała sobie wejść na głowę? Czy
      naprawdę antyklerykalizm jest tak wielką wartością, że położony na jednej wadze
      z wszystkimi innymi (o które sam walczyłeś) przechyla szalę? Czy w walce z
      Kościołem jest Ci po drodze z każdym, bez względu na to co sobą prezentował
      przez całe swoje życie? Jak wiele jesteś w stanie człowiekowi zapomnieć jeśli
      akurat na ten temat się z nim zgadzasz?
      .
      ::K.P.)
      .
      Katarynko,
      przeciez caly Twoj tekst to jeden wielki podtekst, wiec nie miej (znow)
      nadziei, ze trafilas na naiwnego.
      Czy gdzies tam u samej gory widoczne jest nazwisko Urban, ktorym sie zachwycam,
      czy tez moze mowilem o NIE ?
      Ale skoro o Urbane mowa, to nie wydaje mi sie, akurat, zeby byl on bezideowy.
      Ba, zdecydowanie nie jest wedlug mnie, choc czasem usiluje grac
      zdemoralizowanego cynika. Mam dla Urbana duzo uznania za utworzenie tygodnika
      NIE oraz jego wklad w budowe demokracji. Bez Urbana chodzilabys juz Katarynko
      parami do kosciola a w domu na stale goscilabys kapelana - tego co w kazdej
      alkowie.
      O tym ze Kosciol bedzie najwiekszym przeciwnikiem demokracji - po upadku
      komuny - przekonany bylem przynajmniej 20 lat temu, a wiec jeszcze wtedy gdy z
      ta kamuna walczylem a ona mnie wiezila. Moich pogladow nie zaczal ksztaltowac
      tygodnik NIE.
      Antyklerykalizm nie jest moim celem Katarynko, i Ty doskonale o tym wiesz, wiec
      cele dorobienia mi mordy sa oczywiste. Moim celem jest liberalna demokracja w
      Polsce, a wiec odzdzielenie religii od panstwa. I o to wlasnie gardluje od
      przynajmniej 10 lat. Gdy zajrzysz do posta pt. "Zdzblo w cudzym oku, czyli
      krytyka selektywna" to znajdziesz tam sporo nt. NIE. W watku adresowanym do
      takze do Ciebie “O korupcji do Katarynki i Camrut”, natomiast, znajdziesz
      fragment mojego tekstu z miesiecznika Dzis w ktorym mowie o tym samym pakcie
      ktory klepnela komuna z kosciolem. Nie czytuje "Bez dogmatu" wiec o B.Stanosz
      nawet nie slyszalem (teraz zaczne czytywac).
      Podsumowujac, zaprezentowalas kompletnie niepoprawna interpretacje moich
      poczynan, albowiem to nie z kazdym jest mi po drodze w walce z kosciolem ale z
      kazdym jest mi po drodze kto takze chce liberalnej demokracji. Zwlaszcza jesli
      poszczycic sie moze takmi walorami intelektualnymi jak Urban.
      Czy Ty doprawdy sadzisz, ze powinienem poddac moje liberalne cele tylko
      dlatego, ze i z Urbanem mi po drodze? Czy Ty to na powaznie...
      A czy papiez albo Glemp nie sciskali sie z Kwasniewskim czy Millerem - bez
      wzgledu na ich przeszlosc? Najwyrazniej laczy ich jakas wspolnota celow, ktora
      pozwala przejsc nad historia. Kwasniewskiemu daleko dosc do Mr. Moralnosc a i
      Urban nikogo nie zabil, oraz nie okradl.
      A teraz Ty mi powiedz Katarynko, czy w walce ze zwolennikami liberalnej
      demokracji po drodze Ci jest z takimi amoralnymi osobnikami (klamcami i
      oszczercami) jak np. Pieronek i Zycinski, badz pijakami i przekretasami jak
      Sliwinski badz Goclowski? Przy czym wszyscy okradaja podatnika bezczelnie,
      zyjac za jego pieniadze, oklamuja go i wmawiaja, ze kosciol jest oddzielony od
      panstwa.
      Jesli na tle wyzej wymienionych autorytetow moralnych postawisz Urbana ktory,
      notabene ma wlasny byznes i jest na swoim utrzymaniu, to dopiero odnotujesz
      jakim blaskiem ten czlowiek swieci (oczywiscie jego majestatyczne uszy
      zwlaszcza:) Sprawdz wiec moze czy cos nie utknelo Ci w oczku :))
      .
      K.P.
    • Gość: camrut Re: ***** _____ Aborcja _____ Mozgu _____ ***** IP: *.echostar.pl 18.07.03, 00:15
      Coz pozostaje mi tylko podtrzymac moja wczesniejsza mysl, dalej rozwinieta na
      watku '...krytyki selektywnej'. Choc wcale taka perspektywa mnie nie cieszy,
      mam jej pelna swiadomosc.
      ...
      ...
      ...Doszło do swoistej
      symbiozy, gdzie w interesie obu organizmów biorących udział w procesie
      istnieje potrzeba o zabieganie o siebie nawzajem. KK gwarantuje niezmienność,
      trwałość, żadnej konkurencji, żadnej konfrontacji, żadnej weryfikacji -
      możesz pozostać ‘największym jełopem’, a dane ci będzie usłyszeć o swojej
      wyjątkowości, o mesjanizmie, o trudnej wręcz do przecenienia roli jaka masz do
      odegrania na tym świecie, o wielkiej niesprawiedliwości, która to przesądza o
      twoim losie, o zgniłym zachodzie; toż to nikt inni jak ‘prostaczkowie’ są
      najbliżej Pana, a że upadają, grzeszą, toć to los nas wszystkich... a więc i
      cham największy usłyszy ,że jest i na to jest ‘lekarstwo’...przeczyszczenie/
      oczyszczenie co niedziela tuż po akcie dania na tace....Poza tym świadomość
      jedności w ‘kupie’; nawet największy psychopata i jednostka asocjalna potrafi
      się zjednoczyć w wierze i ukochać swego kapłana mając jednocześnie los
      umierającej sąsiadki za ścianą głęboko w dupie.
      Byle do następnego ‘przeczyszczenia / oczyszczenia’...

      Pomyśl Krzyś ile osób stać na odstawienie kościelnego ‘cycka’?!

      Im większe usamodzielnienie, tym większa konsternacja w łonie kościoła, który
      dba o jak największe ubezwłasnowolnienie wiernych, wciskając się coraz
      większym klinem w suwerenność państwa.

      I tu pojawia sie kolejny problem...temu panstwu (czyli rzadzacym elitom,
      ktore dobitnie pokazuja,ze panstwo to oni a nie my) taki uklad zdaje sie
      wyjatkowo sluzyc pelniac swoisty bufor bezpieczenstwa (...)

      ...
      ...
      Choc tym razem mysle sobie,ze przyszlosc jednak bedzie dla nas mniej
      czarna:)).Wszelkiego rodzaju pakty sztucznie reanimowane dla chwilowych
      korzysci maja jedna znamienna ceche: faktycznie sa chwilowe a zalamanie
      ulozonego w taki sposob porzadku jest nieuchronne i bolesne dla obydwu stron.
      Poniewaz nie kibicuje ani leniwym 'czerwonym' ani kabotynskim 'czarnym' juz
      wykupuje sobie bilet na najlepsze miejsca w lozy szydercow. Bede nawet domagac
      sie bisow, a moze i da sie ujrzec w moim wydaniu 'standing ovation':)
      ...
      ...

      Na udany poczatek proponuje swoiste credeo:

      miejsce religii chrzescijanskiej wraz z jej odlamami (np.katolicyzmem) jest
      tam, gdzie miejsce innych religii, a wiec zaliczenie ich do grupy zjawisk
      interesujacych socjologicznie, jako wytworow grup spolecznych, czy calych
      spoleczenstw nawet; ciekawych szczegolnie dla religioznastwa.

      Takie podejsie dyskwalifikuje, degraduje, a w koncu odbiera
      wierzacym/parafianom wraz z calym aparatem wladzy koscielnej - duchownymi /
      uprzywilejowana pozycje wiazaca sie z posiadaniem tzw. monopolu na 'jedyna
      prawde' wynikajaca miedzy innymi z przekonania powyzszych o pozostawaniu w
      szczegolnych kontaktach z absolutem a nawet w strefie jego szczegolnych
      zainteresowan (...).
      ...

      Moral z tego taki:
      Kodeks moralny kazdej grupy wyznaniowej jest budulcem kregoslupa li tylko ich
      wyznawcow.

      Ujmujac to inaczej:
      decydujac sie na przynaleznosc do jakiejs grupy wyznaniowej, przyjmuje sie tez
      sila rzeczy system wartosci, przekonan, ustalen nakazow i zakazow
      charakterystycznych dla danej grupy. Poniewaz zadna z grup nie posiada
      monopolu na 'jedynie obowiazujaca prawde' przekazana za takim czy innym
      posrednictwem wyznawcom przez 'abosolut'- [ religia, system wierzen jest
      wytworem jak najbardziej ludzkim, o jaknajbardziej 'czlowieczym' obliczu
      mechanizmem pomagajacym scalac, integrowac grupy koncentrujac je wokol
      wspolnych wartosci czy nadajac im 'sens zycia']- zakres kazdej grupy
      wyznanoiowej zaczyna i konczy sie na danej grupie, a hermetycznosc takiego
      ukladu zapewnia jego przetrwanie;

      A wiec:
      Zadna z grup wyznaniowych z racji swojej BASNIOWEJ KONSTRUKCJI (pozostajac
      wytworem, projekcja ludzkiego umyslu) a nie FAKTYCZNEGO OBCOWANIA Z ABSOLUTEM
      nie ma zadnego prawa (w tym moralnego z racji braku dowodu na wyzszosc jednej
      grupy nad druga; jako,ze wszystkie w takim samym stopniu pozostaja w sferze
      fantasmagorii) do ekstrapolowania swoich przekonan, czy systemu wartosci na
      inne jednostki, tudziez grupy.

      czyli:
      kosciol lapy precz od panstwa!!!!!!!





      • Gość: Palnick Re: ***** _____ Aborcja _____ Mozgu _____ ***** IP: *.stenaline.com 18.07.03, 00:48
        Gość portalu: camrut napisał(a):

        > A wiec:
        > Zadna z grup wyznaniowych z racji swojej BASNIOWEJ KONSTRUKCJI (pozostajac
        > wytworem, projekcja ludzkiego umyslu) a nie FAKTYCZNEGO OBCOWANIA Z ABSOLUTEM
        > nie ma zadnego prawa (w tym moralnego z racji braku dowodu na wyzszosc jednej
        > grupy nad druga; jako,ze wszystkie w takim samym stopniu pozostaja w sferze
        > fantasmagorii) do ekstrapolowania swoich przekonan, czy systemu wartosci na
        > inne jednostki, tudziez grupy.
        >
        ================================
        Bóg zapytany o to, która religia jest właściwą do niego drogą odpowiedział:
        - ŻADNA Z ISTNIEJĄCYCH.
        >
        >
        >
        >
        >
        • Gość: camrut ciekawe co na to wierzacy..pewnie maja to w d...:) IP: *.echostar.pl 18.07.03, 00:50
          • Gość: Palnick O tak maja to w d IP: *.stenaline.com 18.07.03, 00:56
            Maja w dupie i nadal uważają własną wiarę za jedyną właściwą.
            Na marginesie. Nie uwierzę, że gdyby nawet bóg istniał to uzależniałby dotarcie
            do siebie od miejsca urodzenia człowieka a nie od jego walorów duchowych,
            moralnych etc.
            Czyż logicznym jest, żeby uczciwy, wrażliwy spolegliwy człowiek rodzący się w
            Iranie nie mógł dostąpić "królestwa bożego" bo nie jest chrześcijaninem,
            członkiem KK ( i vice versa)???
            • Gość: camrut albo i jeszcze glebiej:) w czarnych czelusciach:)) IP: *.echostar.pl 18.07.03, 02:06
              Co prawda 'dusza':) ze mnie ateistyczna dlatego sila rzeczy tego typu
              dywagacje sa mi obce. Nie zdarzylo mi sie jeszcze ocenic kogokolwiek poprzez
              pryzmat jego wiary - bo to moim zdaniem niewiele tlumaczy. Ot, chocby uznaje
              sie,ze skladamy sie (Polacy) w przeszlo 90% z katolikow, gdy tymczasem
              wiekszosci z nich trudno nawet przypisac praktykowanie wartosci
              chrzescijanskich. TO samo dotyczy innych zdeklarowanych wyznawcow - gdzie w
              praktyce odbiegaja od mniej lub bardziej slusznych zalozen wyznawanej przez
              siebie doktryny.

              )Czyż logicznym jest, żeby uczciwy, wrażliwy spolegliwy człowiek rodzący się w
              )Iranie nie mógł dostąpić "królestwa bożego" bo nie jest chrześcijaninem,
              )członkiem KK ( i vice versa)???

              to wlasnie slabosc takiego myslenia i proby oceniania ludzi w rownie naiwny,
              co malo skuteczny sposob.

              Jednakze prawdziwym zagrozeniem jest przedziwna a zarazem nagminna chec do
              ograniczania praw innych przez zindoktrynizowanych wyznawcow, ktorzy
              rezygnujac swiadomie/badz tez nie/ z mozliwosci decydowania o swoim losie i
              ponoszenia jednoczesnie pelnych konsekwencji swoich dzialan staraja sie ze
              wszech miar narzucic podobne samoograniczenie nie - wyznawcom. A to juz
              zakrawa na 'czarny' totalitaryzm.



    • here.tyk Re: ***** _____ Aborcja _____ Mozgu _____ ***** 18.07.03, 07:36
      Witam odważnych.
      Sam niedawno rozpocząłem wątek "niedobre tematy", jakoś zignorowany na tym
      forum, to myślę, że się do waszej dyskusji można dołączyć. Najpierw jednak
      zacytuję tamten wątek:

      here.tyk 16-07-2003 08:46
      Pamiętam, jak na początku lat 90-tych odsyłano do Tworek tych, którzy mówili
      o mafii w Polsce. Do niedawna jeszcze tematem tylko dla oszołomów była
      korupcja, która nabrała statusu realności dopiero po odkryciu Michnika.
      Może by tak nas, nieuświadomionych forumowiczów, bywalcy tutejsi uświadomili,
      co aktualnie nie istnieje i o czym mówić nie należy, przynajmniej na tym zacnym
      forum.
      Pomożecie?

      Re: niedobre tematy
      here.tyk 16-07-2003 13:51
      Hm, widzę że ten temat też nie jest dobry.
      Mam rozumieć, że takie tematy też nie istnieją?
      To jak w Mistrzu i Małgorzacie trochę:
      czego się nie dotknąć, to nie istnieje.
      Nieprawdaż?

      Teraz co do dyskusji. Zdajecie się nie dostrzegać tego, o czym Kościół wie od
      wielu dziesięcioleci: wyczerpała się formuła państwa oświeceniowego. Odbudowują
      się stany, zanikają cnoty obywatelskie, a obywatele stają się na powrót
      poddanymi. Telewizyjne wybory, kultura masowa, obniżenie poziomu edukacji -
      wszystko to sprawia, że demokracja staje się tylko fasadową liturgią władzy, a
      lud - plebsem. Szerzej o tym piszę w forum prywatnym "Co po demokracji" w
      dziale "Społeczeństwo". Tutaj skonstatuję tylko, że tak naprawdę wszyscy
      bardziej świadomi myśliciele szukają dziś pomysłu na nowy ład i nową formułę
      państwa. Pomysł Kościoła gloryfikuje oczywiście Średniowiecze, i kwestie
      aborcji, Invocatio Dei czy wbudowywania Kościoła w finanse publiczne są tylko
      tego przejawem. Konkurencyjnych pomysłów nie znam, choć przypuszczam, że
      ideolodzy globalizacji już się do nich przymierzają. A tak przy okazji - może
      sami coś tu wymyślimy?
      • Gość: camrut i wymyslilismy - oddzielenie kosciola od panstwa! IP: *.echostar.pl 18.07.03, 22:10
      • Gość: Krzys52 Re: ***** _____ Aborcja _____ Mozgu _____ ***** IP: *.proxy.aol.com 20.07.03, 07:02
        here.tyk napisał:

        Teraz co do dyskusji. Zdajecie się nie dostrzegać tego, o czym Kościół wie od
        wielu dziesięcioleci: wyczerpała się formuła państwa oświeceniowego. Odbudowują
        się stany, zanikają cnoty obywatelskie, a obywatele stają się na powrót
        poddanymi. Telewizyjne wybory, kultura masowa, obniżenie poziomu edukacji -
        wszystko to sprawia, że demokracja staje się tylko fasadową liturgią władzy, a
        lud - plebsem.
        .
        :::
        Czesc,
        o wyczerpaniu sie "formuly panstwa oswieceniowego" mowi kk od poczatku
        istnienia Stanow Zjednoczonych. Innymi slowy, kk nigdy nie zaakceptowal
        liberalizmu choc zgodzile sie na zawieszenie broni w okresie pomiedzy
        VaticanumII a upadkiem komunizmu. Wspolnym celem Watykanu i Zachodu (ze Stanami
        na czele) bylo zwalczneie komunizmu - wspolny wrog. Wkrotce po upadku komunizmu
        Wojtyla przystapil do odrabiania utraconego gruntu i powrotu na pozycje
        przedsoborowe. Dleczego zatem twierdzisz ze oni wiedza od dziesiecioleci skoro
        oni nigdy nie przyjeli do wiadomosci mozliwosci akceptacji liberalnej
        demokracji.
        ..
        ::
        Szerzej o tym piszę w forum prywatnym "Co po demokracji" w
        dziale "Społeczeństwo". Tutaj skonstatuję tylko, że tak naprawdę wszyscy
        bardziej świadomi myśliciele szukają dziś pomysłu na nowy ład i nową formułę
        państwa. Pomysł Kościoła gloryfikuje oczywiście Średniowiecze, i kwestie
        aborcji, Invocatio Dei czy wbudowywania Kościoła w finanse publiczne są tylko
        tego przejawem. Konkurencyjnych pomysłów nie znam, choć przypuszczam, że
        ideolodzy globalizacji już się do nich przymierzają. A tak przy okazji - może
        sami coś tu wymyślimy?
        ..
        :::
        K.P.) Koscielny integryzm nie jest zadna nowa propozycja - nie jest nowym
        pomyslem na "nowy lad". To jest stary lad podany w nowym sosie.
        Jesli chodzi o mnie to nie wydaje mi sie abym potrafil wymyslec system lepszy
        niz liberalna demokracja. Jesli jednak proponenci "nowych formul" koniecznie
        chca cos wymyslec - ja poczekam. Dotad az wymysla. W miedzyczasie natomiast
        wystepowal bede przeciwko wszelkim probom odzierania mnie z praw i narzucania
        mi obcych mi wizji i recept na dobre zycie.
        Jak na razie ta nowa formula kk w Polsce polega na zrobieniu sobie zPolski
        prywatnego folwarku przez kler do spolki z czerwonymi. Postepuje podziel lupow.
        Ciekawe co na to wymyslisz ?)))
        .
        Pzdr.
        K.P.
        • here.tyk Re: ***** _____ Aborcja _____ Mozgu _____ ***** 20.07.03, 16:50
          Szanowny Krzysiu,

          Co tu ma do rzeczy, od kiedy Kościół kwestionuje państwo oświeceniowe?

          Ważne jest to, że ono się naprawdę kończy. Demokracja staje się fasadą,
          elektorat - ludem, odradzają się stany, cechy itd.

          Trójpodział władz staje się historią, bo po pierwsze władze ustawodawcza,
          wykonawcza i sądownicza są w większości jawnie współzależne, a po drugie -
          doszła władza wychowawcza (szkoły, media, kościoły - często prywatne) i
          przeoczona przez Locka finansowa (głównie duże banki, z reguły prywatne). Dwie
          ostatnie nie są co gorsza przypisane do jednego państwa, bo bywają ponad lub
          międzynarodowe.

          Świat jest inny niż w dobie Ojców Założycieli USA - i niezależnie od poglądów
          mężów pobożnych czy uczonych.

          Uznawanie za główną przyczynę degeneracji Polski sojuszu Kościół - Partia brzmi
          nieco obsesyjnie. To dotyczy tylko jednego z aspektów powierzchni zjawisk
          politycznych. Rzeczywistość wydaje mi się dużo bogatsza.

          Pozdrawiam.
          • Gość: Krzys52 Re: ***** _____ Aborcja _____ Mozgu _____ ***** IP: *.proxy.aol.com 20.07.03, 18:22
            here.tyk napisał:

            Szanowny Krzysiu,
            >
            Co tu ma do rzeczy, od kiedy Kościół kwestionuje państwo oświeceniowe?
            .
            ::
            K.P.) Otoz ma. Skoro stwierdzasz, ze wyczerpala sie formula panstwa
            oswieceniowego ("Zdajecie się nie dostrzegać tego, o czym Kościół wie od
            wielu dziesięcioleci: wyczerpała się formuła państwa oświeceniowego")to
            sugerujesz, iz przez jakis przynajmniej czas w oczach kk ta formula byla do
            zaakceptowania. Tymczasem, kk nie tyle od dziesiecioleci "wie", jak twierdzisz -
            lecz wie o tym "od zawsze". Innymi sprzedajesz swa oferte w nastepujacy
            sposob: OK, dzialalo to panstwo oswieceniowe przez czas jakis, ale teraz widac
            ze jest ono coraz bardziej do dupy, przy czym kk wie o tym juz od kilku
            dziesiecioleci. Powolujesz sie na kk z uwagi na jego rzekome obserwacje dot.
            niefunkcjonalnosci liberalizmu podczas gdy kk nigdy go nie zaakceptowal, ale na
            gruncie dotrynalnym. Coz wiec za roznica dla kk czy byl/jest liberalizm
            bardziej funkcjonalny, czy nie, skoro kk i tak go nie akceptuje.
            .
            ::
            Ważne jest to, że ono się naprawdę kończy. Demokracja staje się fasadą,
            elektorat - ludem, odradzają się stany, cechy itd.
            .
            ::
            K.P.) Kto Ci takich bzdur naopowiadal. Mieszkam od lat w Stanach i widze, ze
            demokracja ma sie tutaj calkiem dobrze, a juz zwlaszcza na lokalnym poziomie,
            gdzie zdecydowana wiekszosc decyzji podejmowanych jest w drodze referendum.
            .
            ::
            Trójpodział władz staje się historią, bo po pierwsze władze ustawodawcza,
            wykonawcza i sądownicza są w większości jawnie współzależne, a po drugie -
            doszła władza wychowawcza (szkoły, media, kościoły - często prywatne) i
            przeoczona przez Locka finansowa (głównie duże banki, z reguły prywatne). Dwie
            ostatnie nie są co gorsza przypisane do jednego państwa, bo bywają ponad lub
            międzynarodowe.
            .
            :::
            K.P.)Widze, ze niewiele rozumiesz z tego o czym tu opowiadasz. Trojpodzial
            wladzy na tym wlasnie polega, ze poszcegolne obszary zachodza na siebie oraz
            wzajemnie kontroluja to sie nazywa tutaj 'overlapping' albo 'checks and
            balances'.
            Co ma J.Locke do tego wszystkiego - nie za bardzo chwytam. Wiem jednak z tego,
            ze raczej powinienes zajac sie czyms innym, moze.
            .
            ::
            K.P.)Rozumiem ze braki w wyksztalceniu musiales nadrobic demagogia, i stad to
            wszystko co ponizej.
            Moja opinie juz znasz: jak wymyslisz cos lepszego niz liberalna demokracja to z
            przyjemnoscia zapoznam sie z Twoja propozycja. Na razie widze, ze masz niewiele
            do powiedzenia, badz nic zgola.
            .
            Pozdrawiam
            K.P.
            .
            .
            >
            > Świat jest inny niż w dobie Ojców Założycieli USA - i niezależnie od poglądów
            > mężów pobożnych czy uczonych.
            >
            > Uznawanie za główną przyczynę degeneracji Polski sojuszu Kościół - Partia
            brzmi
            >
            > nieco obsesyjnie. To dotyczy tylko jednego z aspektów powierzchni zjawisk
            > politycznych. Rzeczywistość wydaje mi się dużo bogatsza.
            >
            > Pozdrawiam.

            Witam odważnych.
            Sam niedawno rozpocząłem wątek "niedobre tematy", jakoś zignorowany na tym
            forum, to myślę, że się do waszej dyskusji można dołączyć. Najpierw jednak
            zacytuję tamten wątek:

            here.tyk 16-07-2003 08:46
            Pamiętam, jak na początku lat 90-tych odsyłano do Tworek tych, którzy mówili
            o mafii w Polsce. Do niedawna jeszcze tematem tylko dla oszołomów była
            korupcja, która nabrała statusu realności dopiero po odkryciu Michnika.
            Może by tak nas, nieuświadomionych forumowiczów, bywalcy tutejsi uświadomili,
            co aktualnie nie istnieje i o czym mówić nie należy, przynajmniej na tym zacnym
            forum.
            Pomożecie?

            Re: niedobre tematy
            here.tyk 16-07-2003 13:51
            Hm, widzę że ten temat też nie jest dobry.
            Mam rozumieć, że takie tematy też nie istnieją?
            To jak w Mistrzu i Małgorzacie trochę:
            czego się nie dotknąć, to nie istnieje.
            Nieprawdaż?

            Teraz co do dyskusji. Zdajecie się nie dostrzegać tego, o czym Kościół wie od
            wielu dziesięcioleci: wyczerpała się formuła państwa oświeceniowego. Odbudowują
            się stany, zanikają cnoty obywatelskie, a obywatele stają się na powrót
            poddanymi. Telewizyjne wybory, kultura masowa, obniżenie poziomu edukacji -
            wszystko to sprawia, że demokracja staje się tylko fasadową liturgią władzy, a
            lud - plebsem. Szerzej o tym piszę w forum prywatnym "Co po demokracji" w
            dziale "Społeczeństwo". Tutaj skonstatuję tylko, że tak naprawdę wszyscy
            bardziej świadomi myśliciele szukają dziś pomysłu na nowy ład i nową formułę
            państwa. Pomysł Kościoła gloryfikuje oczywiście Średniowiecze, i kwestie
            aborcji, Invocatio Dei czy wbudowywania Kościoła w finanse publiczne są tylko
            tego przejawem. Konkurencyjnych pomysłów nie znam, choć przypuszczam, że
            ideolodzy globalizacji już się do nich przymierzają. A tak przy okazji - może
            sami coś tu wymyślimy?






            • here.tyk Re: ***** _____ Aborcja _____ Mozgu _____ ***** 21.07.03, 07:05
              Rzeczywiście szkoda słów.
              Pozdrawiam.
    • Gość: camrut A JA TU WLASNIE W TYM BAGNIE WIDZE NADZIEJE:) IP: *.echostar.pl 18.07.03, 22:39
      A ja tu wlasnie w tym bagnie widze nadzieje. Ba, kciuki trzymac bede,
      zeby takich wypadow jak z Langenortem i skazaniem - nie dalej jak dzisiaj -
      (na razie nieprawomocnym wyrokiem )przez sad artyski za obrazenie uczuc
      religijnych grupki 15 osob(...)na prace po 20h miesiecznie przez pol roku
      bodajze na rzecz Caritasu:
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1583213.html
      bylo jak najwiecej!!!

      Mysle nawet, gleboko wierze wrecz,ze to nie wszystko jeszcze na co stac nasz
      narodowy tandem moralnosci (LPR + kk) - czekam z utesknieniem i
      zainteresowaniem zarazem, na kolejne posuniecia wyzej wymienionych. I oby byly
      jak najbardziej spektakularne, jak 'najkrwawsze', jak 'najglupsze'takie
      medialne:) o sile masowego razenia....az przekonany o swojej 'potedze'
      i 'wszechmocy' ow tandem straci kompletnie resztki panowania nad wynoszonym
      przez siebie motlochem (gownem)
      - co nam wszystkim odbije sie w koncu mega - pawiem - a co bedzie oznaczalo
      niechybnie ich koniec, dokladnie taki, jaki czeka kazda kolejna dochodzaca do
      wladzy grupe, ktora pchana jakimis prymitywnym zrywem zapomina o
      przedwyborczych haslach pochlonieta przyklejaniem zadow do stolkow i
      zagarniamia kasy - o czym uczy nas historia kolejnych wyborow.

      Nie ma u nas w kraju innej metody na wyeliminowanie (politycznego) wroga jak
      dopuszenie go do wladzy.

      I na potrzeby bierzace (te wyzej naznaczone) niech i tym razem tak bedzie!

      W imie Ojca i Syna i Ducha Sw. Amen:)!


    • Gość: jan Re: ***** _____ Aborcja _____ Mozgu _____ ***** IP: *.multicon.pl 18.07.03, 23:03
      Podobna sytuacja z czarnymi byla kilkadziesiat lat temu w kilku krajach
      europejskich , np w Hiszpanii , Irlandii , Portugalii , Wloszech. Dzisiaj sa
      oni w tych krajach zmarginalizowani. Za kilkanascie lat podobnie bedzie w
      Polsce. Do tego doprowadza wolne media , oraz pojedynczy ludzie ( w tym i
      internauci !!! ). Ten proces zlaicyzowania Polski juz jest w toku. On jest
      troche malo widoczny ,gdyz dotyczy ludzkich umyslow. Coraz wiecej mlodziezy
      zdobywa wyzsze wykstalcenie , wyjezdza za granice, znaja obce jezyki. Oni sa
      bardzo krytyczni w stosunku do kleru. Zreszta , nawet ludzie starsi , slabiej
      wyksztalceni dotychczas posluszni czarnym odmawiaja im posluszenstwa. Jestem
      dobrej mysli w "tym temacie". Za kilkanascie lat bedziemy sie smiali z
      dzisiejszych naszych obaw.
      • Gość: camrut Janie! IP: *.echostar.pl 19.07.03, 00:03
        Zgadzam sie z Toba, dokladnie w takim duchu jest moja powyzsza wypowiedz.
        Dodatkowo postuluje tylko jedna jeszcze rzecz. Pozwolmy im dojsc do wladzy,
        toz to w naszym 'kraju' sprawdzony sposob na kleske totalna, o czym przekonuja
        kolejne wybory parlamentarne:)!
        pozdrawiam!
        • Gość: Krzys52 Re: Kamilo! IP: *.proxy.aol.com 19.07.03, 16:29
          Gość portalu: camrut napisał(a):

          > Zgadzam sie z Toba, dokladnie w takim duchu jest moja powyzsza wypowiedz.
          > Dodatkowo postuluje tylko jedna jeszcze rzecz. Pozwolmy im dojsc do wladzy,
          > toz to w naszym 'kraju' sprawdzony sposob na kleske totalna, o czym
          przekonuja
          > kolejne wybory parlamentarne:)!
          > pozdrawiam!
          .
          ::
          Obawiam sie Kamilo, ze teraz mozna liczyc jedynie nadlugodystansowe
          podejscie "odreligijniania" (sprosne dowcipy o swietosciach osmieszanie wierzen
          i zachowan, wytykanie kazdego potniecia w szerszym kontekscie wladzy kleru).
          Widzisz ta klasa polityczna ktora utworzyla sie w Polsce bedzie rzadzic przy 10
          procentowym poparciu a juz glowa kleru by pacanami manipulowal tak aby nie
          wyszli na ulice. A jeski juz wyjda to tylko przeciwko danemu rzadowi a nigdy
          przeciwko systemowi. O zbaranieniu owiec wzgledem kk nie mosze chyba mowic.
          I to by bylo na razie - znow szykuje sie upalek a ja musze jechac (pod slonce).
          Klimatyzacja samochodowa to istny "dar bozy" :))
          Serdecznosci
          Krzysztof
          • Gość: Jan Oto program "liberalnej demokracji" IP: *.hispeed.ch 20.07.03, 21:56
            ...a raczej liberalnej demagogii

            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
            > Obawiam sie Kamilo, ze teraz mozna liczyc jedynie nadlugodystansowe
            > podejscie "odreligijniania" (sprosne dowcipy o swietosciach osmieszanie
            wierzen
            > i zachowan, wytykanie kazdego potniecia w szerszym kontekscie wladzy kleru).

            Ja wiem, że Kościół nie jest doskonały, ale taka propaganda, o jakiej mówisz,
            niestety budzi we mnie tylko odrazę. Poza tym tak zalatuje propagandą, że
            trudno ją traktować serio. Wiem, jakie są Twoje wieczne tematy, wiem, że musisz
            tak pisać - "wytykanie kazdego potniecia...", ale oprócz głębszego poznania
            Twojej psychologii nie wnosi mi to za wiele do sprawy.

            Wyśmiewać można każdego, zwłaszcza tego, który próbuje być poważny, ale dla
            osób powyżej 16 lat powinien to już być temat zamknięty.

            > Klimatyzacja samochodowa to istny "dar bozy" :))
            Raz się z Tobą zgadzam.

            > Serdecznosci
            Nie do mnie, nie odwzajemniam.
            • Gość: Krzys52 porozmawiajmy o Blonie Dziewiczej Przenajswietsz IP: *.proxy.aol.com 20.07.03, 22:03
              ...Przenajswietszej Panienki.
              O tej blony cudownej rozciagliwosci oraz innych cudownych wlasnosciach. Jako
              typowy Gumiak powinienes lubic ten temat
              • Gość: Jan Co to jest Gumiak? IP: *.hispeed.ch 20.07.03, 23:17
                I czemu (jak zwykle) zmieniasz temat?
                • Gość: Krzys52 Gumiak to ty IP: *.proxy.aol.com 21.07.03, 16:47
                  n/t
          • Gość: camrut Re: Kamilo! IP: *.echostar.pl 20.07.03, 23:29
            Ja wypatruje pragmatyzmu w wielkim, niepohamowanyn, konwulsyjnym 'pawiu',
            rzygu przesytu wywolanym nagminna, tepa, prostacka indoktrynacja,ktora kk
            wciska w najmniejszy nawet zaulek suwerennosci nie tylko juz jednostkowej ale
            i tej panstwowej pragnac nadawac 'odpowiedni' ton w kazdym aspekcie
            dzialalnosci (ostatnio i kulturalnej sic!) .Im ich wszedzie wiecej, tym
            gorzej - dla nich samych. To problem kazdego z zapedeami totalitarnymi -
            bunt.
            Choc, przyznaje, dobra satyra i poczucie zdrowego absurdu - zawsze w cenie:)!

            pozdrawiam!
            • Gość: Krzys52 Re: Kamilo! IP: *.proxy.aol.com 20.07.03, 23:57
              Gość portalu: camrut napisał(a):

              > Ja wypatruje pragmatyzmu w wielkim, niepohamowanyn, konwulsyjnym 'pawiu',
              > rzygu przesytu wywolanym nagminna, tepa, prostacka indoktrynacja,ktora kk
              > wciska w najmniejszy nawet zaulek suwerennosci nie tylko juz jednostkowej ale
              > i tej panstwowej pragnac nadawac 'odpowiedni' ton w kazdym aspekcie
              > dzialalnosci (ostatnio i kulturalnej sic!) .Im ich wszedzie wiecej, tym
              > gorzej - dla nich samych. To problem kazdego z zapedeami totalitarnymi -
              > bunt.
              > Choc, przyznaje, dobra satyra i poczucie zdrowego absurdu - zawsze w cenie:)!
              >
              > pozdrawiam!
              .
              :::
              Alez oczywiscie, ze TAK Kamilo,
              Na tym to polega, ze wydzieranie ludzi czarownikom zaczyna sie od trywializacji
              swietosci. Postawy krytycznej NIGDY nie spotkasz u osobnika balwochwalczo
              zapatrzonego w te swietosci i oraz, co za tym idzie, w kler. By mogl wystapic
              pewienluz w podejsciu osobnika do tych kretynizmow - nalezy mu w tym pomoc
              poprzez humorystyczne przemywanie oczu. Czasem mozna splunac w jakas swietosc a
              zwlaszcza przy okazji konkretnego a nagannego zachowania klechy. Nie
              odciagniesz nikogo od tych kretynizmow bez ruszenia tej atmosfery powagi i
              namaszczenia, przy czym najlepiej jest ruszyc ja zartem.
              .
              Czy wiesz np. na co ksiedzu ministrant?))
              .
              Serdecznosci
              Krzysztof
              • Gość: Jan A dla dorosłych? IP: *.hispeed.ch 21.07.03, 00:22
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                > ...Czasem mozna splunac w jakas swietosc...

                Czy nie zauważyłeś na tym forum, że jest to dość kontraproduktywne? Że nikt
                poważny się na to nie bierze?
                Ciągle proponujesz strategie dla osobników na wczesnym etapie pokwitania,
                którzy się chichoczą z byle czego.
                A co masz dla dorosłych?

                Poza tym to zaczyna być słabiące, że omijasz wszystkie konkretne pytania i
                myślisz że tymi antyklerykalnymi wyzwiskami coś załatwisz. Wierzę, że masz plan
                rozmiękczania przeciwnika, czarnej i szarej propagandy, ale czyżbyś sam w to do
                końca wierzył?
    • Gość: doradca jak widze to IP: *.acn.waw.pl 18.07.03, 23:41
      dochodze do wniosku, ze administrator ma duzo niepotrzebnego zajecia. Niech
      dalej bawi sie w wykasowanie wypowiedzi. Wolnosc i demokracja w bolszewickim
      stylu. Bawcie sie dobrze bolszewickie parchy.
      PS To tez mozecie wykasowac bo przeciez jest wolnosc wypowiedzi....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka