Dodaj do ulubionych

Prywatyzacja!

14.11.07, 07:44
To najskuteczniejsza, najszybsza i najefektywniejsza forma pchnięcia
gospodarki na szybszą ścieżkę rozwoju. Do tego rozwiązuje węzeł
gordyjski sprzecznosci pomiedzy obniżaniem podatków a obniżaniem
deficytu i reformą finansów publicznych. Sprzedawać 50% +1 przez
przetarg a całą reszte przez giełdę. Pawlak wreszcie zniesie
kretyński podatek od zysków kapitałowych to wpływy ze sprzedaży
wielokrotnie przewyższą wątpliwe zyski z podatku oraz wzmocni proces
akumulacji rodzimego kapitału. Naprawdę mamy wreszcie szansę
powtórzyć sukces Irlandii... (a mamy duuużo trudniej, oni już mieli
prywatna gospodarke i nie musieli odwracać procesu komunistycznej
nacjonalizacji poprzez prywatyzacje...)
Obserwuj wątek
    • goldenwomen3 he he he he he 14.11.07, 07:47

      • wan4 no no, co za merytoryczna wypowiedź PiSdzielątka 14.11.07, 07:49

        • goldenwomen3 ta ci pasi? 14.11.07, 20:58
          ...cyt. "Historia grabieży finansów Polski nie zna okresu, w którym władza
          ustawodawcza podjęłaby skuteczne środki zablokowania złodziejskich działań elit
          władz komunistycznych. Okres taki był niemożliwy, bowiem elity władzy
          ustanawiały prawo, które wykorzystywały instrumentalnie przeciwko własności
          państwa i obywateli. Po 1989 r. nie podjęto też z tą praktyką zdecydowanej
          walki. Gorzej! Utrzymanie i pogłębianie paraliżu organów ścigania i wymiaru
          sprawiedliwości, będącego spuścizną po PRL politycznej dyspozycyjności
          prokuratorów i sędziów, uniemożliwiło w groźnych dla państwa przestępstwach
          wyjaśnienie wielu wątków oraz dotarcie do sprawców i ujawnienie ich powiązań z
          postkomunistami. Rzeczywistość ta ośmiela do kolejnych przestępstw przeciwko
          skarbowi państwa i powoduje szkody nie do pokrycia. Występują tu wyraźne
          utrudnienia ze strony kliki pezetpeerowsko- esbeckiej w wyjaśnieniu tych afer
          przez organa sprawiedliwości.

          Jak dotąd, nigdy publicznie nie wyjaśniono zasadności zarzutów trwonienia
          pieniędzy państwowych. Ministrowie w Polsce są praktycznie bezkarni za
          nieuzasadnione decyzje finansowe liczone w miliardach złotych i dewiz. Bez
          poczucia odpowiedzialności karnej dysponują państwowym majątkiem, rozstrzygają
          przetargi, udzielają koncesji, nie tłumacząc się z wątpliwie słusznych decyzji.
          Po prostu ukrywa się ich przestępczą działalność. Natomaist próby ujawnienia jej
          kończą się dla przeciwników postkomunistów, mówiąc delikatnie, dymisją i
          przekreśleniem kariery politycznej.

          Rzeczywistość taka sprzyja przestępczości wymierzonej w skarb państwa.
          Gospodarka jest rozgrabiana i doprowadzona do upadku....."





          >
          • wan4 ctrl+c i ctrl+v to każdy głupi potrafi wcisnąć 15.11.07, 06:33
            na klawiaturze, czego jesteś żywym dowodem. Beznadziejnie
            kretyńskich tekstów jest w internecie od groma i ich cytowanie bez
            zrozumienia, nie wspominajac o pogłebionej analizie, nie dodaje iq
            • goldenwomen3 prawda zawsze bolała :) 15.11.07, 10:39
              ....cyt. "Niewielu z najmłodszego pokolenia Polaków wie, że mafia
              złożona z byłych funkcjonariuszy PZPR, UB i SB, postkomunistycznych
              premierów i ministrów sprywatyzowała połowę majątku narodowego w
              taki sposób, że oficjalnie i głośno szydzą z tego nawet zachodni
              współuczestnicy tej grabieży. Prasa, radio i telewizja są jedynie
              polsko- języczne, a nie polskie. Są one w stanie wykreować z łajdaka
              wybitny autorytet moralny, usprawiedliwić każde przestępstwo
              gospodarcze, mafijny charakter władania państwem, jego administracją
              i strukturami gospodarczymi, nazywając budowaniem demokracji.
              Osuwanie się społeczeństwa w ubóstwo firmować jako stabilizację,
              milczeć o setkach rozkradzionych bilionach złotych i dziesiątkach
              miliardów dolarów, sprawców osłaniać immunitetami poselskimi,
              wypróbowaną metodą mafijnych preferencji i zasadą nietykalności
              przenosić ich na inne równorzędne stanowiska.

              Na zaistnienie takiej sytuacji wpływ miał brak radykalnych zmian w
              instytucjach finansowych i politycznych państwa. Wielkie afery
              finansowe, jak ART- B i FOZZ były dokonywane pod osłoną i z udziałem
              oficerów i agentury byłego Zarządu II Sztabu Generalnego WP i
              Departamentu I MSW. Dziś już wiemy, że niekontrolowany obieg tajnych
              dokumentów byłych cywilnych i wojskowych służb specjalnych PRL jest
              ukrytą przyczyną wielu szkodliwych dla państwa decyzji rozmaitych
              władz, źródłem bezkarności wielu afer gospodarczych i finansowych, a
              także szkodliwej dla bezpieczeństwa Polski polityki informacyjnej
              mediów publicznych.

              FOZZ, a także Bank Handlowy, nie mogłyby dokonywać rabunku finansów,
              gdyby Międzynarodowy Fundusz im na to nie zezwolił. Jest to system
              naczyń połączonych. Ci sami ludzie spotykali się na prywatnych
              uroczystościach i na korytarzach centralnych urzędów. Jedno i to
              samo środowisko od ponad dwunastu lat. Afera FOZZ pokazuje jasno do
              jakiego stopnia służby specjalne opanowały finanse państwa i banki.
              Oczywiście, są tego przyczyny.

              Jedyną szansą wygodnego i niezależnego życia w „nowej” Polsce dla
              ludzi związanych z aparatem PZPR, SB, WSW itd., zaangażowanych w
              upadlanie przeciwników politycznych, było zajęcie kluczowej pozycji
              ekonomicznej. Im po prostu paliło się pod nogami. Tylko niektórzy
              mieli status naukowca- ekonomisty, finansisty, znawcy bankowości,
              czy handlu zagranicznego. Prawie całe MSZ, czy handel zagraniczny
              splecione były z MSW poprzez podwójne etaty, tajną współpracę, albo
              etaty niejawne. Podobnie wielu ludzi z Biur Radcy Handlowego (BRH)
              na placówkach pracowało dla MSW w pełnym zakresie od wywiadu
              gospodarczego do inwigilacji politycznej.

              W końcu lat osiemdziesiątych ludzie ci przechodzą do jawnej,
              prywatnej działalności ekonomicznej. Powołują przedsiębiorstwa i
              spółki, głównie handlowe, których formalnymi właścicielami zostają
              np. członkowie ich rodzin. To wtedy właśnie pojawia się nie ukrywany
              przepływ środków z zagranicy. Żony, dzieci i bracia prominentów
              nabywają nagle przedsiębiorstwa prywatne, wywożą pieniądze za
              granicę i zakupują nieruchomości, np. na Lazurowym Wybrzeżu, w
              Alpach, czy mieszkania w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku. Dobra te
              stanowią lokatę materialną na niepewną przyszłość.

              Podobnie kiedyś postępowały niemal wszystkie rodziny powiązane z
              wysokim szczeblem aparatu PZPR, MSZ, służbami specjalnymi MSW. Dziś
              widać gołym okiem pięcio- sześcioosobowe grupy interesów. One zawsze
              mają swoich zaufanych kolegów, współuczestniczących w interesie - w
              Ministerstwie Finansów, banku, BRH, w ambasadzie, czy MSZ. Mają
              własne przedsiębiorstwa - jak wspomniałem - na Cyprze, w
              Luksemburgu, czy w Belgii, albo joint venture w Polsce. Klasycznym
              przykładem tak zorganizowanych siatek jest handel bronią.

              Dla ludzi zajmujących się tym procederem kluczową postacią był i
              pewnie pozostał Leszek Balcerowicz, członek PZPR i wykładowca w
              Instytucie Marksizmu i Leninizmu, a zarazem doradca w sieci.
              Szanowany przez niektórych ludzi z “Solidarności”, ale i przez
              komunistów, którzy widzieli w nim nadzieję na nowe oblicze PZPR. Tym
              ludziom wydawało się wtedy, że porządek opozycyjny da się dołączyć
              do dotychczasowego i zatrzeć granice między nimi. Do takich ludzi
              należał Grzegorz Kołodko, skądinąd specjalista, wielokrotny
              stypendysta i seminarzysta amerykański; dawniej I sekretarz PZPR na
              SGPiS, przedtem szef ZSP....."



              Kto broni ci czytac cós innego niż GW? wybór nalezy do ciebie;)
      • 1tomasz1 Re: he he he he he 14.11.07, 07:57
        Goldi, nie ma to jak własność państwowa? Można się nachapać...
        • goldenwomen3 chapią to przy tzw. "prywatyzacji" 14.11.07, 08:08
          1tomasz1 napisał:

          > Goldi, nie ma to jak własność państwowa? Można się nachapać...
          • 1tomasz1 Re: chapią to przy tzw. "prywatyzacji" 14.11.07, 08:16
            Czyli nie prywatyzować? Pozostawić państwowe? Będą spółki do obsadzenia dla
            polityków, nie?
            • goldenwomen3 Tomeczku głupa rzniesz :)))))))))))))))))))))) 14.11.07, 08:22
              1tomasz1 napisał:

              > Czyli nie prywatyzować? Pozostawić państwowe? Będą spółki do
              obsadzenia dla
              > polityków, nie?
              • 1tomasz1 Re: Tomeczku głupa rzniesz :))))))))))))))))))))) 14.11.07, 08:37
                Toż to oczywista oczywistość, że państwowe (czyli niczyje) się kradnie.
                Jesteś jakimś socjalistą?
                • goldenwomen3 Re: Tomeczku głupa rzniesz :))))))))))))))))))))) 14.11.07, 08:46
                  > Toż to oczywista oczywistość, że państwowe (czyli niczyje) się
                  kradnie.
                  > Jesteś jakimś socjalistą?


                  Dla mnie akurat nie jest to oczywiste :))))))))))))))))))))))))
                  Gdzie uczą takich poglądów jak Twoje? ;)
                  • 1tomasz1 Poglądy 14.11.07, 08:50
                    A jakie Ty masz poglądy na formy własności? Póki co tylko krytykujesz.
                    Pytanie - należy prywatyzować czy nie?
                    • goldenwomen3 tak ! 14.11.07, 08:52
                      Pytanie : jak sprywatyzować by łapska lepkie nie były? :)
                      • 1tomasz1 Re: tak ! 14.11.07, 09:10
                        goldenwomen3 napisała:

                        > Pytanie : jak sprywatyzować by łapska lepkie nie były? :)
                        >
                        Dobrze, wiemy już że prywatyzacja jest ok.

                        A tymczasem...
                        finanse.wp.pl/POD,1,wid,9390830,wiadomosc.html?rfbawp=1195025697.262&ticaid=14d19
                        • goldenwomen3 a gdzie moje obiecane 100 mln? 14.11.07, 11:19
                          i kto to obiecywał???????? :)
                          • 1tomasz1 Re: a gdzie moje obiecane 100 mln? 14.11.07, 11:21
                            goldenwomen3 napisała:

                            > i kto to obiecywał???????? :)

                            Kaczyńscy z Wałęsą.
                            • goldenwomen3 Kaczki w to nie mieszaj :) 14.11.07, 12:42
                              bo to zakrawa na złośliwośc z Twojej strony.Sam prezydent
                              obiecywał.Obiecywał robi róznice co? :))))))))))
                              • 1tomasz1 Re: Kaczki w to nie mieszaj :) 15.11.07, 07:41
                                Sam tego nie wymyślił. Ponoć Kaczyńscy mu podszepnęli. ;)
    • opowiadacz Prywatyzacja!To bardzo skuteczne kręcenie lodów. 14.11.07, 08:25
      Gospodarka w reęce mafi.
      • goldenwomen3 mamy jakąs uczciwa "prywatyzację" w Polsce ? 14.11.07, 08:30
        opowiadacz napisał:

        > Gospodarka w reęce mafi.
        • 1tomasz1 Re: mamy jakąs uczciwa "prywatyzację" w Polsce ? 14.11.07, 08:38
          Mamy. Firmy sprywatyzowane prze GPW.
          W Korei Pn nie ma w ogóle firm prywatnych i mafii tam też nie ma prawda? ;)
          • goldenwomen3 PO II Japonii,IrlandiI jest gdzieś jeszcze lepiej 14.11.07, 08:51
            :))))))))))))))))))))
            • 1tomasz1 Na Kubie 14.11.07, 09:12
              Nie mają problemów z prywatyzacją, przynajmniej. ;)
              • goldenwomen3 Re: Na Kubie 14.11.07, 09:13
                banany im sie jeno ostały :)
                • 1tomasz1 Re: Na Kubie 14.11.07, 09:17
                  I to wszystkie państwowe.
        • jola_iza Re: Uczciwa według Ciebie 14.11.07, 08:40
          to jaka?
          • goldenwomen3 Re: Uczciwa według Ciebie 14.11.07, 08:54
            jola_iza napisała:

            > to jaka?


            Uczciwośc ma wiele twarzy? ja zawsze myslałam ze jest jedna.
            Uczciwy=uczciwy
            • jola_iza Re: Uczciwa według Ciebie 14.11.07, 09:02
              goldenwomen3 napisała:
              Uczciwośc ma wiele twarzy? ja zawsze myslałam ze jest jedna.
              > Uczciwy=uczciwy
              Goldzia nie rżnij głupa.
              Ja się ciebie pytam jak według Ciebie uczciwie pryawtyzować?
              Uczciwie znaczy zgodnie z obowiązującymi normami moralnymi.
              • goldenwomen3 zrozumiesz to co napiszę :)))))))) n/t 14.11.07, 09:16

      • ukos Siedzi się w państwowej radzie nadzorczej? 14.11.07, 21:43
        Czy w zarządzie? Samemu czy wujcio?
    • paralela1 Re: Prywatyzacja! 14.11.07, 08:51
      A jak się sprzeda wszystko zagranicznym inwestorom, którzy zyski będą
      wyprowadzali z kraju to z czego będą następne zyski? Skończy się prosperita,
      która trwała tylko dzięki wyprzedaży wszystkiego? Zostanie do zaoferowania tylko
      tania siła robocza?
      • goldenwomen3 tania siła robocza wyjechała do WB,Irlandii i inny 14.11.07, 09:01
        m.in. dzieki "prywatyzacji"
      • 1tomasz1 Re: Prywatyzacja! 14.11.07, 09:16
        Jak się wyprowadza zyski za granicę?
        • woda.woda Jak to - jak? 14.11.07, 09:25
          Jeździ się za granicę na zakupy.

          • goldenwomen3 ty to na powaznie? ;) 14.11.07, 09:33

      • wariant_b Re: Prywatyzacja! 14.11.07, 21:14
        paralela1 napisała:

        > A jak się sprzeda wszystko zagranicznym inwestorom, którzy zyski będą
        > wyprowadzali z kraju to z czego będą następne zyski?

        W tym celu podejmuje się przedsięwzięcia takie jak obniżanie podatku
        CIT (żeby opłacało się generować zysk w Polsce) oraz planowany
        niski podatek liniowy (żeby kadrze menadżerskiej też się opłacało
        zarabiać tutaj). Częściowo skutkuje, ale dalej są "tańsze" miejsca
        na kuli ziemskiej.
    • grzegorzlubomirski Polglowku, wez dowolny podrecznik do ekonomii 14.11.07, 11:18
      i sie doucz.

      Od dawna jest wiadome ze nie forma wlasnosci decyduje o efektywnosci
      zarzadzania lecze forma rynku. Jezeli mamy monopol z firma prywatna
      to jest on tak samo nieefektywny jak panstwowy moloch, bo dlaczego
      mialoby byc inaczej skoro nie ma konkurencji?

      Poza tym, "prywatyzacja" jest tutaj dosyc mylnym okresleniem i nie
      oddaje tego co sie naprawde dzieje. Firma "prywatyzowana" nie staje
      sie firma prywatna ale spolka akcyjna. Paradoksalnie gdy w swiecie
      anglojezycznym spolka idzie na gielde mowi sie o "going public" i
      staje sie wtedey public co.
      Jezeli chodzi o forme wlasnci to spolka akcyjna nie rozni sie
      funkcjonalnie od firmy panstwowej (wlasciciel jest abstrakcyjny,
      podobne problemy z kontrola, managerowie sa tez pracownikami,
      problemy z korupcja - manager nie jest wlascielem). Jedyne co sie
      zmeinia to to ze taka spolka moze wejsc na konkurencyjny rynek i byc
      zagrozona upadkiem w razie nieefektywnosci.

      Prywatyzacja nie oznacza ze raptem przyjdzie prywatny wlasciciel i
      bedzie dobrze zarzadzal bo to jego. Taki prymitywny kapitalizm
      juzdawno sie skonczyl. Wlasnosc w przypadku spolki pozostanie dalej
      abstrakcyjna, jedynie co sie zmienia to fakt konkurencji.
      • wan4 Re: Polglowku, wez dowolny podrecznik do ekonomii 14.11.07, 20:07
        hm, widać że trochę liznąłeś ekonomii... z ksiązek. ...Zarządy sp.
        akcyjnych wybierają Walne a tu decyduje więksośc i mamy normalna
        kontrolę właścicielską. Problem powstaje, gdy jest rozdrobniona i
        dlatego napisalem, by 50% + 1 sprzedawać w przetargu konkretnemu
        inwestorowi a wszystkie pozostałe akcje dopiero przez giełdę. SP
        inkasuje wtedy premię za sprzedanie pakietu kontrolnego a spółka
        perspektywę rozwoju.

        Natomiast masz racje co do monopoli... Są szkodliwe zarówno
        państwowe jak i prywatne i tu własnie państwo ma decydującą rolę
        jako regulator rynku w postaci stanowienia dobrego prawa równego dla
        wszystkich i instytucji stojacych na straży tego prawa
        • wariant_b Re: Polglowku, wez dowolny podrecznik do ekonomii 14.11.07, 21:03
          Nauczony przykrymi doświadczeniami dotychczasowych prywatyzacji
          jestem raczej za przepuszczeniem całości przez giełdę.
          Tak zwany inwestor strategiczny jest w stanie taniej wybudować
          zakład od nowa "w szczerym polu", więc faktycznie kupuje udział
          w rynku. Zwykle jest mu to potrzebne dla tworzenia własnej
          monopolistycznej pozycji, co niekoniecznie jest w interesie
          społecznym. Pomijam fakt, że stosunki własnościowe nowego
          "właściciela" są niekiedy bardzo skomplikowane, a często jest
          on "atrapą" lub pośrednikiem.
        • grzegorzlubomirski Nastepny abnegat. Nawet gdyby nie byla rozdrobnion 15.11.07, 11:38
          to sytuacja jest takak sama jak w przupaku firmy panstwowej. Pnastwo
          tez moze powolac zarzad i go odwolac duo szybciej i sprawniej niz
          spolka akcyjna.

          Ale na Zachodzie kots moze uwazac sie za szczesliwca gdy ma 20%
          firmy jakiejs akcji. NP: w Niemczech istnieje tak zwana VW-Gesetz,
          ktora mowi ze nawet jak ktos ma wiecej niz 20% akcji to i tak nie
          moze dysponowac wiesza iloscia glosow niz 20%. NP: Najwiekszy
          inwestor w VW to land dolna saksonia z 18%, inni inwestorzy to tez
          spolki akcyjne. Najwiekszy prywatny inwestor ma nie wiecej niz 0.05%
          akcji.

          Faktycznego wlasciela w tym nie widac. Bo jezeli jedna spolka kupuje
          akcje inna a ta z kolej jeszcze innej,a anjwieszy inwestor ma 15% w
          jednej to znaczy ze wlasnoc prywatna de facto nie istnieje. Jest to
          wlasnosc zbiorowa.

          50% + 1, zalosnie smieszne, pojedz troche za granice zeby zobaczyc
          jak to wyglada a nie opisuj mi tu chorej i niedorozwinietej
          rzeczywistosci.

          Z takimi betonami jak Ty nigdzie nie zajdziemy (pelno takich w
          administracji i biznesie), taka jest prawda.

          Doucz sie praktycznie i teoretycznie koles
          • wan4 Re: Nastepny abnegat. Nawet gdyby nie byla rozdro 18.11.07, 10:48
            strasznie agresywny frustrat jestes... W swoich rozważaniach wziąłem
            pod uwage maksymalizacje korzyści dla budżetu państwa. A to można
            osiagnać tylko poprzez sprzedaz od razu pakietu kontrolnego w drodze
            przetargu. Wcześniej można 49% sprzedac przez giełde co pozwoli
            obiektywnie wycenic firmę. Potem, oczywiscie plus premia za pakiet
            kontrolny, konkretnemu inwestorowi, który zaoferuje najwiecej
            • wariant_b Re: Nastepny abnegat. Nawet gdyby nie byla rozdro 18.11.07, 11:48
              wan4 napisał:
              > strasznie agresywny frustrat jestes...

              grzegorzlubomirski jest tylko cyniczny. Pokazuje, że można policzyć
              i sprawdzić, a nie bazować na przekonaniach i dobrych chęciach.

              Maksymalne korzyści dla budżetu państwa to nie tylko jednorazowa
              korzyść z prywatyzacji. To także przyszłe przychody z tytułu podatków
              od osób prawnych, osób fizycznych oraz podatku od wartości dodanej.

              Podstawowa korzyść dla inwestora "kapitałowego", to szybki wzrost
              cen akcji zakupionej spółki, w drugiej kolejności dywidendy,
              w trzeciej - zyski pośrednie, czyli pieniądze, które inwestor
              transferuje do siebie posiadając kontrolę nad firmą.

              Podstawowa korzyść dla inwestora "branżowego" to eliminowanie
              konkurencji i powiększanie swojego udziału w rynku, bo to
              generuje wyższe ceny a co za tym idzie wyższe zyski.
              Dodatkowym argumentem jest to, że wartość giełdowa połączonych
              firm jest zwykle wyższa, niż suma ich wartości.

              Firmy giełdowe są towarem wirtualnym. Utylizują nadwyżki pieniężne.
              Wartość giełdowa ma się średnio do "obiektywnej wyceny firmy".
              Firma jest towarem na rynku, na którym popyt znacznie przekracza
              podaż.
              • wan4 Re: Nastepny abnegat. Nawet gdyby nie byla rozdro 22.11.07, 23:30
                wariant_b napisał:
                > grzegorzlubomirski jest tylko cyniczny. Pokazuje, że można policzyć
                > i sprawdzić, a nie bazować na przekonaniach i dobrych chęciach.

                niczego nie policzył natomiast bazuje na przekonaniach i dobrych
                chęciach. Przytaczasz wytarte i teoretyczne farmazony. Firma
                gieldowa to nie towar wirtualny tylko jak najbardziej realny o ile
                wypracowuje stabilne na przestrzeni wielu lat zyski
                • wariant_b Re: Nastepny abnegat. Nawet gdyby nie byla rozdro 23.11.07, 00:31
                  wan4 napisał:

                  > niczego nie policzył natomiast bazuje na przekonaniach i dobrych
                  > chęciach. Przytaczasz wytarte i teoretyczne farmazony. Firma
                  > gieldowa to nie towar wirtualny tylko jak najbardziej realny o ile
                  > wypracowuje stabilne na przestrzeni wielu lat zyski

                  Tak?

                  Firmy giełdowe publikują raporty roczne i kwartalne.
                  Bądź tak dobrzy, otwórz sobie raport jakiejś firmy i sprawdź
                  jak się ma jej wartość giełdowa do wartości księgowej, obrotów,
                  przychodów lub czegokolwiek.

                  Przypomnij sobie krach NASDAQ w 2002 roku?

                  Uzasadnij wpływ rynku nieruchomości w USA na kursy naszej giełdy.
                  Co - produkcja nam nagle spada?

                  Co to są stabilne na przestrzeni wielu lat zyski?
                  Ten sam model samochodu sprzedający się przez dekadę?
                  Tylko monopol daje gwarancję stabilności i to tylko na kilka lat.
                  Potem nasz produkt może być nikomu do niczego nie potrzebny.

                  Na giełdzie realne są tylko wkładane i wyjmowane pieniądze.
                  Reszta jest głównie grą kapitałową.

                  PS.
                  A grzegorzalubomirskiego czytaj uważnie. Zwykle pisze o tym, na
                  czym się zna z autopsji. To dość trudny przeciwnik w dyskusji.
    • gelimer Prywatyzacja najskuteczniej robi z kolesi bogaczy. 14.11.07, 11:19
      Do tej pory mieliśmy tylko złodziejską prywatyzację.
      • goldenwomen3 Re: Prywatyzacja najskuteczniej robi z kolesi bog 14.11.07, 20:42
        .....cyt. "Niewielu z najmłodszego pokolenia Polaków wie, że mafia złożona z
        byłych funkcjonariuszy PZPR, UB i SB, postkomunistycznych premierów i ministrów
        sprywatyzowała połowę majątku narodowego w taki sposób, że oficjalnie i głośno
        szydzą z tego nawet zachodni współuczestnicy tej grabieży. Prasa, radio i
        telewizja są jedynie polsko- języczne, a nie polskie. Są one w stanie wykreować
        z łajdaka wybitny autorytet moralny, usprawiedliwić każde przestępstwo
        gospodarcze, mafijny charakter władania państwem, jego administracją i
        strukturami gospodarczymi, nazywając budowaniem demokracji. Osuwanie się
        społeczeństwa w ubóstwo firmować jako stabilizację, milczeć o setkach
        rozkradzionych bilionach złotych i dziesiątkach miliardów dolarów, sprawców
        osłaniać immunitetami poselskimi, wypróbowaną metodą mafijnych preferencji i
        zasadą nietykalności przenosić ich na inne równorzędne stanowiska.

        Na zaistnienie takiej sytuacji wpływ miał brak radykalnych zmian w instytucjach
        finansowych i politycznych państwa. Wielkie afery finansowe, jak ART- B i FOZZ
        były dokonywane pod osłoną i z udziałem oficerów i agentury byłego Zarządu II
        Sztabu Generalnego WP i Departamentu I MSW. Dziś już wiemy, że niekontrolowany
        obieg tajnych dokumentów byłych cywilnych i wojskowych służb specjalnych PRL
        jest ukrytą przyczyną wielu szkodliwych dla państwa decyzji rozmaitych władz,
        źródłem bezkarności wielu afer gospodarczych i finansowych, a także szkodliwej
        dla bezpieczeństwa Polski polityki informacyjnej mediów publicznych.

        FOZZ, a także Bank Handlowy, nie mogłyby dokonywać rabunku finansów, gdyby
        Międzynarodowy Fundusz im na to nie zezwolił. Jest to system naczyń połączonych.
        Ci sami ludzie spotykali się na prywatnych uroczystościach i na korytarzach
        centralnych urzędów. Jedno i to samo środowisko od ponad dwunastu lat. Afera
        FOZZ pokazuje jasno do jakiego stopnia służby specjalne opanowały finanse
        państwa i banki. Oczywiście, są tego przyczyny.

        Jedyną szansą wygodnego i niezależnego życia w „nowej” Polsce dla ludzi
        związanych z aparatem PZPR, SB, WSW itd., zaangażowanych w upadlanie
        przeciwników politycznych, było zajęcie kluczowej pozycji ekonomicznej. Im po
        prostu paliło się pod nogami. Tylko niektórzy mieli status naukowca- ekonomisty,
        finansisty, znawcy bankowości, czy handlu zagranicznego. Prawie całe MSZ, czy
        handel zagraniczny splecione były z MSW poprzez podwójne etaty, tajną
        współpracę, albo etaty niejawne. Podobnie wielu ludzi z Biur Radcy Handlowego
        (BRH) na placówkach pracowało dla MSW w pełnym zakresie od wywiadu gospodarczego
        do inwigilacji politycznej.

        W końcu lat osiemdziesiątych ludzie ci przechodzą do jawnej, prywatnej
        działalności ekonomicznej. Powołują przedsiębiorstwa i spółki, głównie handlowe,
        których formalnymi właścicielami zostają np. członkowie ich rodzin. To wtedy
        właśnie pojawia się nie ukrywany przepływ środków z zagranicy. Żony, dzieci i
        bracia prominentów nabywają nagle przedsiębiorstwa prywatne, wywożą pieniądze za
        granicę i zakupują nieruchomości, np. na Lazurowym Wybrzeżu, w Alpach, czy
        mieszkania w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku. Dobra te stanowią lokatę materialną
        na niepewną przyszłość.

        Podobnie kiedyś postępowały niemal wszystkie rodziny powiązane z wysokim
        szczeblem aparatu PZPR, MSZ, służbami specjalnymi MSW. Dziś widać gołym okiem
        pięcio- sześcioosobowe grupy interesów. One zawsze mają swoich zaufanych
        kolegów, współuczestniczących w interesie - w Ministerstwie Finansów, banku,
        BRH, w ambasadzie, czy MSZ. Mają własne przedsiębiorstwa - jak wspomniałem - na
        Cyprze, w Luksemburgu, czy w Belgii, albo joint venture w Polsce. Klasycznym
        przykładem tak zorganizowanych siatek jest handel bronią.

        Dla ludzi zajmujących się tym procederem kluczową postacią był i pewnie pozostał
        Leszek Balcerowicz, członek PZPR i wykładowca w Instytucie Marksizmu i
        Leninizmu, a zarazem doradca w sieci. Szanowany przez niektórych ludzi z
        “Solidarności”, ale i przez komunistów, którzy widzieli w nim nadzieję na nowe
        oblicze PZPR. Tym ludziom wydawało się wtedy, że porządek opozycyjny da się
        dołączyć do dotychczasowego i zatrzeć granice między nimi. Do takich ludzi
        należał Grzegorz Kołodko, skądinąd specjalista, wielokrotny stypendysta i
        seminarzysta amerykański; dawniej I sekretarz PZPR na SGPiS, przedtem szef
        ZSP......"


        fragm. "Zbrodnia bez kary" dostępna na necie
    • frank_drebin Melduj to Donaldu ;) Z jakiejkolwiek prywatyzacji 14.11.07, 20:55
      PO pewnie tez sie wycofa ;)
    • ukos Po to PO bierze Ministerstwo Skarbu 14.11.07, 21:58
      Grad powinien sprywatyzować tyle i tak szybko, jak się tylko da.
      Tak, żeby po przyszłej porażce PO w wyborach (kiedyś przecież
      nastąpi) nie było już czego obsadzać kolesiami.

      I nie ma się co przejmować PiSdackimi wrzaskami o "srebrach
      narodowych". Skoro PiSiory łżą (choćby w tym wątku), że w ogóle nie
      było żadnej uczciwej prywatyzacji, to o przyszłych prywatyzacjach
      będą mówić to samo niezależnie od ich przebiegu. Nie można mieć co
      do tego żadnych złudzeń. Oni przecież ludziom wciskają kit,
      że "złodziejskie" były nawet prywatyzacje przeprowadzone całkowicie
      przez giełdę, kiedy cena emisyjna była wyznaczana w szerokich
      widełkach na zasadzie równoważenia popytu i podaży! Skor nie było
      ANI JEDNEJ uczciwej, to i te musiały być "złodziejskie". W
      rzeczywistości ssynom chodzi o państwowe posadki, co trzeba raz na
      zawsze uciąć.
      • wan4 Re: Po to PO bierze Ministerstwo Skarbu 15.11.07, 06:28
        ukos napisał:
        > Grad powinien sprywatyzować tyle i tak szybko, jak się tylko da.
        > Tak, żeby po przyszłej porażce PO w wyborach (kiedyś przecież
        > nastąpi) nie było już czego obsadzać kolesiami.
        >
        > I nie ma się co przejmować PiSdackimi wrzaskami o "srebrach
        > narodowych". Skoro PiSiory łżą (choćby w tym wątku), że w ogóle
        nie
        > było żadnej uczciwej prywatyzacji, to o przyszłych prywatyzacjach
        > będą mówić to samo niezależnie od ich przebiegu. Nie można mieć co
        > do tego żadnych złudzeń. Oni przecież ludziom wciskają kit,
        > że "złodziejskie" były nawet prywatyzacje przeprowadzone
        całkowicie
        > przez giełdę, kiedy cena emisyjna była wyznaczana w szerokich
        > widełkach na zasadzie równoważenia popytu i podaży! Skor nie było
        > ANI JEDNEJ uczciwej, to i te musiały być "złodziejskie". W
        > rzeczywistości ssynom chodzi o państwowe posadki, co trzeba raz na
        > zawsze uciąć.



        Dokładnie tak! Zgadzam się z Twoja wypowiedzią co do joty i nie
        zmieniłbym zdania. Państwowe znaczy partyjne co aż nadto udowodnili
        PiSdzielce przez ostatnie 2 lata. A przykład TVPiS wręcz bije po
        oczach. Ten nie zauważa co nie chce albo ma w tym interes, by dalej
        doić dojne państwowe krowy jak własne za to bez zmartwien, ze
        wydojone a zaniedbane zdechną w końcu z głodu (albo odstawi sie cyrk
        solidarnościowo-strajkowy, by podatnicy wykarmili...)
    • goldenwomen3 PO ma chrapkę na telewizję? patrzymy im na łapska 15.11.07, 10:17
      ....cyt. "Skok na media
      Politycy, zwłaszcza ci sprawujący rządy, chcą mieć telewizję po
      swojej stronie również i po wyborach, by zagwarantować sobie, że do
      społeczeństwa będą docierać tylko informacje dla nich korzystne.
      Platforma Obywatelska, która dzięki poparciu wielu gazet, stacji
      radiowych i telewizyjnych zdobyła władzę, dzisiaj ma wyraźne
      ciągoty, by przejąć też media publiczne. Zdobycie Telewizji Polskiej
      byłoby istotnym łupem dla PO, gdyż pomimo rozwoju telewizji
      komercyjnych jest to wciąż potężne medium obejmujące swoimi
      nadajnikami naziemnymi całą Polskę i nadające poprzez satelitę do
      wielu zakątków świata. Warto też pamiętać, że telewizja publiczna
      przez lata swojego istnienia dzięki wsparciu finansowemu państwa i
      wpływom z abonamentu płaconego przez Polaków wypracowała potężne
      archiwum filmowe oraz zgromadziła pokaźny majątek w postaci
      budynków, wyposażenia technicznego i dobrze wyszkolonej kadry.
      Majątek ten jest własnością wszystkich Polaków i nie może być
      zawłaszczony przez jedno ugrupowanie czy też rozkradziony przez
      stacje komercyjne, które chętnie pozbyłyby się konkurenta,
      przejmując mienie i częstotliwości zwolnione przez telewizję
      publiczną.
      Zaproponowane przez Donalda Tuska zniesienie abonamentu wyraźnie
      uderza w autonomię instytucjonalną mediów publicznych, które mogą
      zostać uzależnione od władzy wykonawczej. Jak mówi lider
      Platformy: "Nie chcę straszyć prywatyzacją, lecz oczekuję od mediów
      publicznych misji" ("Polska", 31.10 - 1.11.2007, s. 24). Takie
      zapowiedzi, tuż po wyborach, rodzą obawy, że PO próbuje
      podporządkować sobie media publiczne, które w pewnej mierze różniły
      się od wielu mediów komercyjnych w sposobie relacjonowania kampanii
      wyborczej. Platforma Obywatelska wyraźnie zapomina, iż media
      publiczne powinny być ważnym elementem budowania systemu
      demokratycznego. Można odnieść wrażenie, że PO próbuje w swojej
      koncepcji wrócić do czasów PRL, gdzie telewizja była pod ścisłą
      kontrolą rządzących. Zniesienie abonamentu musi więc prowadzić do
      sprywatyzowania mediów publicznych, a więc ich likwidacji, na czym
      skorzystałyby zwłaszcza Polsat i TVN, które są przychylne dla PO.
      Może też dojść do sytuacji, iż media publiczne pozbawione abonamentu
      będą utrzymywane wprost z budżetu czy też przez instytucję
      kontrolowaną przez rząd.

      Misja na sprzedaż
      Trzeba przypomnieć, że obecny postulat nie jest pierwszą propozycją
      zreformowania mediów publicznych przedłożoną przez Platformę
      Obywatelską. Pod koniec 2004 r. został ogłoszony projekt likwidacji
      abonamentu opracowany przez Jakuba Bierzyńskiego, Jacka Bochenka i
      Pawła Dobrowolskiego, który miał być wprowadzony w życie po wyborach
      parlamentarnych w 2005 roku. Patronat nad tym przedsięwzięciem objął
      Jana Maria Rokita, typowany wówczas przez PO na premiera.
      Zaproponowano, by powołać Fundację Misji Publicznej, która
      dysponowałaby publicznymi funduszami i rozdzielała je między stacje,
      które zostały wytypowane do realizacji konkretnych programów
      uznanych za misyjne. Jak argumentował pracujący pod skrzydłami
      Platformy Jakub Bierzyński, zadania misyjne, w jego rozumieniu,
      najlepiej realizuje TVN 24 czy "Gazeta Wyborcza" (ma obecnie własny
      internetowy serwis telewizyjny). Bierzyński, pytany o zdefiniowanie
      misji mediów publicznych, dał do zrozumienia, że grupa, w której
      pracuje, pojmuje ją jako... partyjniactwo. Stwierdził, iż definicja
      misji zależy od wyników wyborów i to rządzący politycy "(...)
      powinni zdecydować, czy misją są skoki Adama Małysza, programy o
      edukacji seksualnej czy msze na żywo" ("Misja to może być dobry
      interes", "Gazeta Wyborcza", 25-26.09.2004, s. 31). Biorąc pod uwagę
      liberalne poglądy partii Tuska, nietrudno wywnioskować, co z tych
      trzech możliwości zostałoby uznane za działalność misyjną.
      Obecnie Platforma chce, by po likwidacji abonamentu pieniądze na
      realizację programów misyjnych rozdzielał minister kultury (na to
      stanowisko zaproponowano Bogdana Zdrojewskiego z PO). Tak więc
      względy partyjne decydowałyby o rozdziale pieniędzy, a Tusk zyskałby
      programy kontrolowane przez jego rząd w wielu stacjach.
      Beneficjentem tego sposobu podziału publicznych pieniędzy zostałaby
      zapewne wspomniana już wcześniej TVN 24. Na realizację propozycji
      Platformy czeka już od dłuższego czasu prezes TVN Piotr Walter,
      gdyż, jak stwierdził, "(...) już dawno zwracaliśmy uwagę na fakt, że
      nadawcy komercyjni mają w swoim repertuarze sporo wartościowych
      pozycji, które mogliby finansować lub współfinansować z abonamentu"
      (www.dziennik.pl). Warto zadać pytanie, dlaczego w prowadzonej
      szeroko debacie wśród stacji, które mogłyby uzyskać takie
      dofinansowanie, nie wymienia się Telewizji Trwam, która poprzez
      filmy dokumentalne, programy edukacyjne i inne audycje niewątpliwie
      wspiera rodzimą kulturę i tożsamość narodową oraz działa na rzecz
      budowania społeczeństwa obywatelskiego, co - według kryteriów
      uznanych powszechnie w wielu państwach - jest realizacją misji
      publicznej. Czyżby zatem było prawdą, iż celem tej reformy jest
      realizacja partykularnych celów PO poprzez dominację w mediach
      elektronicznych?

      Abonament zapewnia niezależność
      Znamienny jest też fakt, że Platforma nie bierze pod uwagę, iż
      podobne koncepcje nie sprawdziły się w innych państwach. Zbliżone
      rozwiązanie próbowano wprowadzić w Nowej Zelandii. Pod koniec lat
      80. ubiegłego wieku w ramach reformy mediów elektronicznych
      powierzono funduszowi Broadcasting Commission, działającemu pod
      nazwą New Zealand on Air, czuwanie nad produkcją programów misyjnych
      emitowanych przez stacje państwowe i prywatne. Fundusz ten był
      utrzymywany z abonamentu, a po jego likwidacji - z budżetu państwa.
      Tamtejszej telewizji publicznej TVNZ (Television New Zealand)
      postawiono za główny cel maksymalizację wpływów finansowych, które
      miały dawać duże dochody budżetowi państwa. Ta pogoń za zyskiem
      spowodowała, że zniesiono wymogi w dziedzinie jakości programu oraz
      udziału produkcji krajowej. Po dekadzie zorientowano się, iż tego
      typu działanie przyniosło znaczne zubożenie kulturalne. Dlatego też
      w 1999 r. zaczęto przywracać państwowej telewizji charakter nadawcy
      publicznego zarówno poprzez reformę programową, jak i zdefiniowanie
      na nowo struktury organizacyjnej, tak by zbudować telewizję
      publiczną, która będzie postrzegała odbiorców jako obywateli, a nie
      konsumentów (zob. szerzej: K. Jakubowicz, Media publiczne, Warszawa
      2007, s. 115).
      Warto dodać, że media publiczne są obecne w większym czy mniejszym
      stopniu w wielu państwach, a ich siła i sposób finansowania zawsze
      mają wpływ na cały rynek mediów. Większość państw finansuje ich
      działalność jednocześnie ze źródeł publicznych i komercyjnych. Przy
      czym abonament lub dotacje z budżetu państwa tworzą zazwyczaj ponad
      połowę wpływów. W Polsce abonament stanowi ok. 32 proc. budżetu
      telewizji publicznej (przy czym ośrodki regionalne funkcjonują
      praktycznie tylko dzięki abonamentowi). W Szwecji i Norwegii - ponad
      90 proc., w Niemczech - ok. 80 proc., w Wielkiej Brytanii - 75
      procent. Finansowanie poprzez abonament zapewnia w dużym stopniu
      dostęp do programu publicznego wszystkim obywatelom. Pozwala też
      niezależnie od zmian ekip rządowych utrzymać stabilność zapewniającą
      sprawną działalność. Media te mogą więc wypełniać nałożone na nie
      cele społeczne, realizując dobry jakościowo program. Obywatele mają
      też możliwość większego nacisku na nadawcę w zakresie programu -
      gdyż to oni go utrzymują (w skrajnych przypadkach może dojść nawet
      do bojkotu abonamentu)....."

      www.wirtualnapolonia.com
    • wan4 Re: Prywatyzacja! 18.11.07, 11:01
      I co z tym podatkiem od zysków kapitałowych, Pawlak? Kolejny z gęby
      cholewę zrobi... W 2007 nie bedzie takich wpływów jak w 2006 na
      szczycie hossy malych spólek. A w 2008 jeszcze gorzej. Zniosa w
      2009... z typowym dla polityków refleksem i przenikliwoscią.
      Tymczasem w obecnym roku i przyszłym drobni inwestorzy oddadzą całe
      zyski z 2006r , z których podatek juz odprowadzili! I kolejny raz
      poczują sie zrobieni w trabę i zniecheca do giełdy. Ten podatek jest
      bez sensu.
    • veni.vidi.vici1 Precz z prywatyzacja! renacjonalizacja! 18.11.07, 11:05
    • adalberto3 Pawlak nie zniesie zadnego podatku ! 18.11.07, 13:28
      Podatek od zyskow kapitalowych to wymaganie unijne. Istnieje we
      wszystkich krajach, a na pewno w sasiadujacych z Niemcami. Pawlak
      moze zaproponowac co najwyzej kwote wolna od podatku. W Niemczech
      wynosi ona ok.1600 Euro (dla rodziny 2x wiecej) i wystarcza dla
      zwyklych ciulaczy.
      • 440417mz Re: Pawlak nie zniesie zadnego podatku ! 22.11.07, 23:45
        A czy Kargulowi biega o zwykłych ciułaczy?Tak jak nagłośnili sprawę podatku od
        darowizn,jakby to było tylko dla prostych ludzi którzy pozostawiają milionowe
        spadki.A ile to fiskus zabiera zwykłym ciułaczom:19 % zysku lokat na 3 %!!Np
        lokata 10 tys-zysk 300 zł,fiskus zabiera 19 % czyli 60 zł rocznie.O to ten
        szum?Tu biega o milionowych lokatorów(?!).O 5 zł miesięcznie.
    • qqazz Prywatyzacja wg. PO 18.11.07, 13:35
      pl.youtube.com/watch?v=8ob09_G2aZo


      pozdrawiam
    • w0man29 Re: Prywatyzacja! 23.11.07, 04:30
      Nie mow ze nie prywatyzowano .. i to na potege ..
      Lot - czesc akcji sprzedano Swissairowi ktory upadl ..
      STOEN
      Huta im Sedzimira
      Huta Czestochowa
      Elektrocieplownie Warszawskie
      prywatyzowano zaklady przesylowe przed sprzedaza elektrocieplowni
      ORLEN (skarb Panstwa ma tylko ok 25% akcji)
      Zaklady Papiernicze w Kwidzynie - sprzedane za bezcen Amerykanom
      Polmosy:
      Warszawa + Wyborowa - Francuzi
      Bialostok - Amerykanie
      Sprzedano wszystkie banki:
      BRE, PKO SA, WBK, Gdanski/BIG, Bank Slaski ..

      rozumiem ze teraz chcesz prywatyzacji Gieldy oczywiscie przed prywatyzacja
      innych zakladow

      Aha i jeszcze jedno .. skoro bylo tak dobrze to dlaczego jest tak zle ?
    • ka12332 prywatyzować relikt PRL-u nieruchawy moloch TVP 23.11.07, 17:39
      i to subito !



      --
      apostazja.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka