Dodaj do ulubionych

SLD - zombi

IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 13:35
W wierzeniach niektórych narodów "zombi", to powołany magicznymi zaklęciami
do ponownego życia trup. Nie jest to jednak taka sama istota, jak w
pierwszym życiu, gdyż już nie posiada duszy, a jedynie tylko warunkowe
odruchy, by w tej postaci istnieć bez względu na cokolwiek i kogokolwiek.
Bierze się z tego masa nieszczęść. Proszę Państwa! - głosując na SLD - bo ja
niestety też popełniłem ten fatalny błąd - wyciągnęliśmy z "politycznego
grobu" "politycznego trupa", który jako "rasowy zombi" dba jedynie o
zaspokajanie swoich "bytowo-fizjologicznych" potrzeb nie licząc się z nikim i
niczym. Powoływanie się w sporach z nim na jakieś wyższe racje i idee nic nie
daje, bo do ich odbioru potrzebna jest właśnie rozumna dusza, a takowej już
nie posiada jako zombi. Gdyby komunizm "wysypał" się kilka dziesiątków lat
wcześniej, to chyba z niejednym ówczesnym komunistycznym ideowcem o wiele
łatwiej dałoby się coś sensownego stworzyć, niż z tymi, których na początku
lat dziewięćdziesiątych złożono do "politycznego grobu". Kiedy poprzedni
system się kończył, jego ówczesna "młodzieżówka", która obecnie nadaje ton w
SLD, po kątach naśmiewała się z idei Marksa, Engelsa, Lenina; marzył jej się
liberalny blichtr i luz bogatych zachodnich społeczeństw bez wchodzenia w
istotne dla tych systemów szczegóły, a zarazem jak ich poprzednicy byli
przekonani, że są, będą i zawsze być muszą "wiodącą siłą narodu" no i jednak
sprawnie organizowali propagandowe hece na rzecz "idei Lenina wiecznie
żywych". Wielki Brat ze wschodu jeszcze się trzymał, więc warto się było
starać dla załapania jakichś korzyści, przywilejów i stanowisk. Czegoż możemy
się spodziewać po ich wskrzeszeniu? Przy wyborach wydawało się nam, że to już
jest taka sama socjaldemokracja, jak gdzie indziej na świecie. A jakże! Ich
bezideowość jest porażająca. Skoro sowiecki Wielki Brat "pagib", to z
determinacją typowych "kondotierów" wdzięczą się do każdej liczącej się siły
w krajach dominujących i próbują świecić odbitym blaskiem różnych
intelektualnych środowisk, choć na ich idee są w rzeczywistości kompletnie
"nieprzemakalni", ale sami w sobie nie mają ani odrobiny intelektualnego
blasku, a starają się robić dobre wrażenie i zwodzić wyborców. Nie dajmy się
nabierać tym, którzy już nie mają żadnej "ideowej duszy", a jedynie chcą
nadal bezdusznie istnieć jako "wiodąca siła narodu" - typowe zombi.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka