gorby12
30.01.08, 22:22
W wielu przedsiębiorstwach budowlanych, handlowych i usługach
brakuje rąk do pracy. Tymczasem statystycznie na jedną ofertę pracy
w aż sześciu województwach przypada ponad 100 bezrobotnych -
pisze "The Wall Street Journal Polska"Dziennik informuje, że w
czwartym kwartale ubiegłego roku 12 procent przedsiębiorstw różnych
branż miało problem ze znalezieniem pracowników, co, według NBP,
było ważną barierą w ich działalności. Tymczasem z danych GUS
wynika, że na jedną ofertę pracy w kraju przypadało w grudniu
średnio 39 zarejestrowanych bezrobotnych. "WSJ" zwraca uwagę, że aż
w sześciu województwach było ich ponad stu - najwięcej w
świętokrzyskim (511), warmińsko-mazurskim (341) i podlaskim
(176).Zdaniem cytowanych przez dziennik ekspertów przyczyn
paradoksalnej sytuacji, w której z jednej strony brakuje rąk do
pracy, z drugiej liczba bezrobotnych jest bardzo duża jest kilka.
Zdaniem Grzegorza Maliszewskiego (Bank Millenium) pracodawcy nie są
skłonni do rozwijania działalności w rejonach, gdzie bezrobocie jest
duże, gdyż nie są one atrakcyjne dla inwestorów. Karolina Sędzimir
(PKO BP) dodaje, że osoby z rejonów, gdzie nie ma pracy nie chcą lub
nie mogą przenieść się tam, gdzie mogą znaleźć zatrudnienie. Często
nie ze swojej winy - barierą są zbyt wysokie koszty zamieszkania czy
trudności z dojazdem. Zdaniem cytowanego przez "WSJ" Zenona
Wiśniewskiego (UMK w Toruniu) problemem dla przedsiębiorców są
również niskie kwalifikacje bezrobotnych.
Zdaniem cytowanych przez dziennik ekspertów przyczyn paradoksalnej
sytuacji, w której z jednej strony brakuje rąk do pracy, z drugiej
liczba bezrobotnych jest bardzo duża jest kilka. Zdaniem Grzegorza
Maliszewskiego (Bank Millenium) pracodawcy nie są skłonni do
rozwijania działalności w rejonach, gdzie bezrobocie jest duże, gdyż
nie są one atrakcyjne dla inwestorów. Karolina Sędzimir (PKO BP)
dodaje, że osoby z rejonów, gdzie nie ma pracy nie chcą lub nie mogą
przenieść się tam, gdzie mogą znaleźć zatrudnienie. Często nie ze
swojej winy - barierą są zbyt wysokie koszty zamieszkania czy
trudności z dojazdem. Zdaniem cytowanego przez "WSJ" Zenona
Wiśniewskiego (UMK w Toruniu) problemem dla przedsiębiorców są
również niskie kwalifikacje bezrobotnych.
Ktoz w Pis mialby glowe aby pomyslec o preferencjach podatkowych dla
dajacych prace w najbardziej dotknietych bezrobociem regionach ?
Ktoz w PiS pomyslalby o finansowaniu szkolen w zawodach,w ktorych
jest najwiekszy popyt? Pis obiecal 3 mln mieszkan. Pewnie na
ksiezycu,bo do dzisiaj nie chce zdradzic ile ich wybudowal w Polsce.