pisz_pan_na_berdyczow
04.04.08, 14:08
W OBRONIE DROBNYCH POSIADACZY
Zaczelo sie bardziej od kolezenskiej pomocy niz od typowej
dzialalnosci spolecznej czy politycznej.
Nasz kolega Leszek poprosil nas o pomoc w swojej walce z wladzami
miasta Sopotu, ktore odmowily jego
mamie realizacji jej ustawowego prawa do zamiany prawa uzytkowania
wieczystego na wlasnosc
nieruchomosci. Uwlaszczenie uzytkownikow wieczystych, ktorzy za
komuny nabyli swoje prawo na
Ziemiach Odzyskanych, gwarantowala ustawa z roku 2002. Niestety jej
wykonanie zostalo zboj-
kotowane przez wladze wiekszosci gmin, dzialajace wspolnie i w
porozumieniu z administracja
rzadowa, prokuratura i elitami politycznymi.
Kilku przyjaciol zaczelo pomagac koledze Leszkowi w jego
administracyjnej walce. Stwierdzilismy
jednak, ze sprawa jest grubymi nicmi szyta i samo pisanie podan i
odwolan nie wystarczy.
Trzeba zalozyc stowarzyszenie. Na poczatku mialo byc to
stowarzyszenie na rzecz obrony
uzytkownikow wieczystych. Potem stwierdzilismy, ze skoro robimy z
tego sprawe publiczna, to
powinnismy spojrzec poza czubek wlasnego nosa, stworzyc cos
szerszego. Zaczelismy myslec
o czyms co bedzie mialo w nazwie "uwlaszczenie", ale po namysle
stwierdzilismy, ze to juz troche
skompromitowane i osmieszone okreslenie.
W koncu wymyslilismy cos nowego i uniwersalnego - STOWARZYSZENIE
OBRONY DROBNYCH
POSIADACZY. Bylo to troche na wyrost, bo przeciez wiadomo bylo ze
wszystkich nie obronimy ani
nawet nie wlaczymy do aktywnosci stowarzyszenia, ale od czegos
trzeba bylo zaczac. Zajmowalismy
sie wieloma aspektami obrony praw szeroko rozumianych polskich
drobnych posiadaczy, czyli
wiekszosci Polakow. Jednak glownym frontem naszej walki byla walka o
uwlaszczenie uzytkownikow
wieczystych na Ziemiach Odzyskanych.
Leszka podnioslo na duchu zaangazowanie sie Prokuratury Okregowej i
Apelacyjnej w Gdansku po jego
stronie (prokuratura ma prawo wlaczenia sie w wyjatkowych wypadkach
do postepowania administracyjnego
i w przypadku mamy Leszka skorzystala z tego prawa). Ja bylem od
poczatku sceptyczny. Czulem w tym
element jakiejs rozgrywki politycznej, jakiegos "zbierania hakow" a
nie rzeczywistego zaangazowania
prokuratorow po stronie obywateli. I niestety to ja mialem racje. Co
prawda Leszek wygral sprawe w NSA,
ale w miedzyczasie ustawa uwlaszczajaca uzytkownikow wieczystych
zostala znowelizowana a wladze
miejskie uznaly, ze prawo dziala wstecz i kazaly ma sie ubiegac o
uwlaszczenie od nowa, na mniej
korzystnych warunkach. Prokuratura zaakceptowala takie postepowanie
wladz miejskich.
Podobny los spotkal innych uzytkownikow wieczystych, ubiegajacych
sie o uwlaszczenie. Mozna wiec
powiedziec, ze stowarzyszenie konkretnego sukcesu nie odnioslo. Ot -
kolejna "heroiczna kleska" Polakow.
Jednak nie jest to do konca prawda. Stowarzyszenie odnioslo jeden
wielki polityczny sukces - chociaz raczej
niezamierzony. Obnazylismy cala hipokryzje rzadzacych elit - wladz
miejskich, prokuratury i politycznych
elit roznych zabarwien. WSZYSTKICH ELIT - BEZ WYJATKU.
Co do politykow PO i SLD to, co prawda
wiadomo bylo, ze sa przeciwko powszechnemu uwlaszczeniu obywateli,
przeciwko interesom drobnych
posiadaczy. Dzieki nam pokazali, ze w tym celu potrafia nawet
ZBOJKOTOWAC USTAWE i wyroki sadow
administracyjnych. Tak czesto podcieraja sobie geby "panstwem
prawa", gdy chodzi np. o obrone
roznych kanalii, ale w tym przypadku potrafili zbojkotowac wykonanie
obowiazujacej ustawy i kpic z wyrokow
sadowych. Ale i rozni PISiacy i im podobni takze sie
skompromitowali - nie robiac nic, poza jalowym gadaniem,
czesto totalnie zaciemniajacym rzeczywiste problemy. A niektorzy jak
sam wodz Kaczynski po prostu klamali.
No, chocby o tym, ze nie pozwola aby Polska weszla do Unii
Europejskiej z nieuregulowanymi kwestiami
wlasnosciowymi na Ziemiach Odzyskanych. Przeciez wejscie Polski do
UE Kaczory poparly a kwestia uwlaszczen
Ziemiach Odzyskanych nie jest uragulowana do dzis! Wladze miejskie
pokazaly, ze sa manipulowane lub
troszcza sie tylko o budzet a nie o interesy mieszkancow miasta.
No i prokuratura pokazala, ze jest dziwka do wynajecia, ktora nagina
sie tam gdzie wiatr zawieje.
A wiec warto bylo dzialac w Stowarzyszeniu Obrony Drobnych
Posiadaczy, chocby po to, by obnazyc prawde
o polskich elitach. Szkoda tylko, ze wiekszosc ludzi nie chce
zauwazyc, ze krol jest nagi.
Klaudiusz Wesolek