Dodaj do ulubionych

Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc honor

18.09.08, 15:23
niż karierę?
Obserwuj wątek
    • prskchx Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 15:25
      zanim zaczniemy się kłócić napisz co robiłeś wtedy gdy on współpracował z SB?
      Ja uczyłem się w liceum, a Ty?
      • lech.niedzielski [...] 18.09.08, 15:28
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • 1normalnyczlowiek Załóż najpierw wątek na temat wpływu działalności 18.09.08, 15:35
        prskchx napisał: zanim zaczniemy się kłócić napisz co robiłeś wtedy gdy on współpracował z SB?

        ---> ... normalnych ludzi na decyzję Wolszczana, by donosić na innych ludzi, w tym na własną rodzinę, za pieniądze i inne "podarunki", dobrze? Tam podyskutujemy.
        W tym wątku tematem są ludzie, którzy nie ulegli tamtemu systemowi, przez co nawet teraz są uważani - m.in. przez takich jak Ty - za frajerów.

        > Ja uczyłem się w liceum, a Ty?
        • prskchx Re: Załóż najpierw wątek na temat wpływu działaln 18.09.08, 15:40
          prof. Wolszczana nie uważam za frajera. Za frajerów mam komunistyczny aparat
          bezpieczeństwa w latach 70', który dał się karmić chłamem sprzedawanym przez
          Pana Profesora i brał tenże chłam za prawdę. "Prawdę", która doczekała się qpy
          śmiechu z przewagą qpy dzisiaj!
          ale nie wszyscy są w stanie mieć zwoje mózgowe....
          • 1normalnyczlowiek Skoro z prostych słów nie potrafisz wyciągać 18.09.08, 15:46
            prskchx napisał: prof. Wolszczana nie uważam za frajera.

            ---> ... logicznych wniosków, to jakim cudem (czyżbyś był jasnowidzem) wiesz i
            to bez żadnych wątpliwości, że frajerem był "komunistyczny aparat bezpieczeństwa
            w latach 70', który dał się karmić chłamem sprzedawanym przez Pana Profesora i
            brał tenże chłam za prawdę"
            • prskchx Re: Skoro z prostych słów nie potrafisz wyciągać 18.09.08, 15:50
              90% Twej wypowiedzi to moje słowa. Zarzucasz mi, że "nie potrafię wyciągać
              wniosków z prostych słów". Proszę o wykładnię. Bo jak na razie myśli Twej lotnej
              jako ten siarkowodór pojąć nie mogę i nie chcę.
              • 1normalnyczlowiek Skoro z prostych słów nie potrafisz wyciągać 18.09.08, 17:16
                prskchx napisał: 90% Twej wypowiedzi to moje słowa.

                ---> Jakim cudem ze słów:
                "... tematem są ludzie, którzy nie ulegli tamtemu systemowi, przez co nawet teraz są uważani - m.in. przez takich jak Ty - za frajerów..."
                można wyciągnąć wniosek:
                "prof. Wolszczana nie uważam za frajera"?

                ---> A tu inny Twój kwiatek:
                "A może on donosił (TVN24 podało dzisiaj rano, że jego 48 kontaktów z SB było łajnem) a potem dokonał "samospalenia" wobec kolegów?"

                Ta informacja o "samospaleniu" nie dotyczyła Wolszczana!!!

                Za to ta, dotyczy:

                "O elektrykach, co przemycali dolary
                TW zrelacjonował SB, że w drodze powrotnej z RFN do kraju napotkał Polaków, którzy wracali po przepracowaniu czterech miesięcy w Belgii jako elektrycy i wieźli z sobą dużo rzeczy i dewiz. Przekazał, że ukryli oni przed celnikami dolary i złoto pod siedzeniem w przedziale, a na korytarzu w paczkach, których nie sprawdzili celnicy, znajdowało się wiele części samochodowych. Po tym doniesieniu zastępca naczelnika Wydziału SB KWMO w Toruniu kpt. Synogradzki nakazał zebrać dane personalne Polaków wracających z Belgii w celu poprowadzenia przeciwko nim dalszych działań."
                wiadomosci.onet.pl/1507891,2678,1,lange,kioskart.html
                ---> To przeczytaj całe:
                "W zeszłym tygodniu pewna postać z kreskówek dla dzieci plując i prychając obwieściła całemu światu i okolicom, że wytoczy proces za kojarzenie jej z podpisaną lojalką. „Jestem bez skazy!” – cedziła z duszoną wściekłością. Takich animowanych bohaterów znamy więcej: „Ja i SB??? Nigdy! To potwarz! Kłamstwo! Fałszerstwo ludzi Kiszczaka!” Nie ma sensu wymieniać nazwisk tych spadłych gwiazd, słyszeliśmy o nich wszyscy. Jest sens natomiast wymienić nazwisko Pani Marty Walter, która prostodusznie wyznała swoją historię. Zwykła, przeciętna działaczka „S” okazała się uczciwsza, godniejsza od niezliczonych pseudobohaterów, odważnych w mowie i piśmie – ale nie w życiu.

                I to właśnie Lolek oraz Tola powinni wytłumaczyć swojemu koledze."
                www.wpisz24.pl/2008/05/17/zaparcia-bohaterow/
                • leszek.sopot Przemytnicy... 18.09.08, 21:18
                  W czasach PRL marynarze dorabiali sobie na przemycie i dorabiali się
                  w Trójmieście - szczególnie w Gdyni - domów z ogródkiem. Wielu z
                  nich, tak jak i dziś, opłacało się celnikom. Jeśli jakiś człowiek
                  doniósłby na nich to byłby szmatą, że przemytnikom nie pozwolił
                  bezkarnie się bogacić, gdy inni frajerzy musieli pracować na
                  państwowym?
                • testereks Wolsczan nie jest jakimś elektrykiem... 19.09.08, 10:35
                  Jest najbardziej rozpoznawalnym polskim uczonym na świecie. Ludzie zapomną o niskich politykach z niskimi pobudkami, a o Wolszczanie będą dalej pisać w podręcznikach.
                  Kopernik - słynny autor modelu heliocentrycznego układu słonecznego
                  Wolszczan - odkrywca pierwszych pozaziemskich układów planetarnych

                  A kim Ty jesteś, żeby mieszać Pana Profesora z błotem?
                  Może uważasz się za uczciwego. W końcu nie myli się ten, co nic nie robi. I nic nie osiąga.
                  • 1normalnyczlowiek Poszukaj sobie Forum Astronomia i tam dyskutuj 19.09.08, 10:59
                    testereks napisał: Wolsczan nie jest jakimś elektrykiem...

                    ---> ... na temat osiągnięć naukowych prof. Wolszczana. Tu na Forum Kraj
                    dyskutujemy o zupełnie czymś innym. Skoro twój poziom percepcji w tych tematach
                    (m.in. w temacie donoszenia na innych ludzi) jest na poziomie prof. Wolszczana,
                    to też lepiej nie zabieraj głosu, bo się ośmieszysz jak i on.

                    > A kim Ty jesteś, żeby mieszać Pana Profesora z błotem?

                    ---> Dawaj linki do swoich wypowiedzi omawiających osiągnięcia profesora
                    Czochralskiego - wtedy pogadamy. :)))
    • mietowe_loczki Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 15:29
      Pewnie sporo. I pewnie dlatego nauka jest na takim poziomie, na
      jakim jest.
      • 1normalnyczlowiek I gospodarka, i drogi, i opieka zdrowotna ... :) 18.09.08, 17:46
        mietowe_loczki napisała: I pewnie dlatego nauka jest na takim poziomie, na
        jakim jest.
      • tomcat21 Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 19.09.08, 09:34
        mietowe_loczki napisała:

        > Pewnie sporo. I pewnie dlatego nauka jest na takim poziomie, na
        > jakim jest.

        I pewnie dzięki temu nie jesteśmy drugą Koreą Północną.
    • ukos Nie ma Wolszczanów na pęczki 18.09.08, 15:29
      1normalnyczlowiek11 napisał:

      > niż karierę?

      Najwyżej paru, może nikt. Jednak wielu ludzi utalentowanych, chociaż
      niekoniecznie aż na granicy Nobla, za niepodporządkowanie komunie
      zapłaciło złamaniem kariery.
    • boblebowsky Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 15:32
      Nie bardzo rozumiem jak można od każdego oczekiwać bohaterskiej postawy. I w
      dodatku piszesz to ty, który byłeś w ORMO a później w Milicji Obywatelskiej.
      Szczyt obłudy.
      Nawet kaczki zdobyły swoje tytuły w komunistycznych uczelniach i co??
      • mietowe_loczki Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 15:33
        Normals był ORMO?
        • boblebowsky Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 15:37
          Nie wiedziałaś ????? W ORMO był tylko parę lat, bo później za wybitne
          zasługi przenieśli go do MO.
          • mietowe_loczki Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 15:39
            I on ma czelność kogokolwiek potępiać, rozliczać, oceniać?!?!?
        • 1normalnyczlowiek boblebowsky,jako złóg esbecki,zawsze uważał, 18.09.08, 15:42
          mietowe_loczki napisała: Normals był ORMO?

          ---> ... że normą jest praca albo w SB albo w ZOMO. Ponieważ z akt SB nie wynikało, by tam pracowali normalni ludzie, więc wyciągnął wniosek (przepraszam za to nadużycie słowne, posądzając bezpodstawnie boblebowskiego o zdolność wyciągania jakichkolwiek wniosków), że w takim razie musieli być w ZOMO ... :)))
          • mietowe_loczki Re: boblebowsky,jako złóg esbecki,zawsze uważał, 18.09.08, 15:44
            Dobra, dobra. To napisz, co wtedy robiłeś.
            • 1normalnyczlowiek boblebowsky,jako złóg esbecki,zawsze uważał, 18.09.08, 15:48
              mietowe_loczki napisała: Dobra, dobra. To napisz, co wtedy robiłeś.

              ---> Może np. rozmawiałem z Modzelewskim ... :)))
              • mietowe_loczki Re: boblebowsky,jako złóg esbecki,zawsze uważał, 18.09.08, 15:55
                Przystawiając mu lufę do skroni?
                • 1normalnyczlowiek Re: boblebowsky,jako złóg esbecki,zawsze uważał, 18.09.08, 17:20
                  mietowe_loczki napisała: Przystawiając mu lufę do skroni?

                  ---> Może przy kawie ... wygadał się i ... uznałem, że nie będzie nam po drodze
                  ... :)
                  • mietowe_loczki Re: boblebowsky,jako złóg esbecki,zawsze uważał, 18.09.08, 17:22
                    Uhm ... A było to przed jego internowaniem czy po?
                    • ayran Re: boblebowsky,jako złóg esbecki,zawsze uważał, 18.09.08, 17:25
                      mietowe_loczki napisała:

                      > Uhm ... A było to przed jego internowaniem czy po?

                      W trakcie. Internujący byli przecież (1)normalnymi ludźmi.
                    • 1normalnyczlowiek Re: boblebowsky,jako złóg esbecki,zawsze uważał, 18.09.08, 17:51
                      mietowe_loczki napisała: Uhm ... A było to przed jego internowaniem czy po?

                      ---> Możliwe, że po wyjściu ...
              • boblebowsky Re: boblebowsky,jako złóg esbecki,zawsze uważał, 18.09.08, 16:04
                > ---> Może np. rozmawiałem z Modzelewskim ... :)))
                Możesz czerwony pająku pisać różne rzeczy, ale kolor twojego odwłoka
                zawsze będzie widoczny.
    • woda.woda Ilu naukowców i artystów straciła polska 18.09.08, 15:35
      nauka i kultura wyrzucając w '68 roku Żydów z kraju?

      Summa summarum cud, że w ogóle mamy jakichś naukowców i artystów...
      • mal_contenti Załóż wątek 18.09.08, 15:48
        w tym temacie.


        woda.woda napisała:
      • 1normalnyczlowiek W rodzinne sprawy nie chcę się wtrącać. :))) 18.09.08, 15:52
        woda.woda napisała: Ilu naukowców i artystów straciła polska
        nauka i kultura wyrzucając w '68 roku Żydów z kraju?
        Summa summarum cud, że w ogóle mamy jakichś naukowców i artystów...

        ---> Pamiętajmy, że wtedy "był" i Kudelski z Nagrą i jeden z najlepszych na świecie konstruktorów gitar elektrycznych (nie pamiętam w tej chwili nazwiska) i wielu, wielu innych utalentowanych ludzi ...
    • hummer Np. Kaczyńscy - kablowali za pączki :) 18.09.08, 15:45
      1normalnyczlowiek11 napisał:

      > niż karierę?

      Honorowo :)
    • socjalliberal Ty antypapieski stalinisto! 18.09.08, 15:58
      Wojtyła wyjechał, masz coś do niego, moralny stalinowski karle???!!!
    • mietowe_loczki Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 16:03
      A jeśli kwity na Wolszczana są sfałszowane?
      • prskchx Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 16:10
        Ale to przecież nie jest ważne! A może on donosił (TVN24 podało dzisiaj rano, że
        jego 48 kontaktów z SB było łajnem) a potem dokonał "samospalenia" wobec
        kolegów? Co wiemy na ten temat?
      • remez2 Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 17:53
        mietowe_loczki napisała:

        > A jeśli kwity na Wolszczana są sfałszowane?
        Sfałszowane to są jedynie dokumenty obciążające pana prezydenta i brata jego.
        Wszystkie inne są prawdziwe, nawet jak ich nie ma.
        • mietowe_loczki Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 20:09
          A to przepraszam.
    • ayran Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 17:08
      Podaj ze trzy - cztery nazwiska, zobaczymy, czy można ich określić jako
      "Wolszczanów".
      • fury11 Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 17:15
        wielu wolało honor, niż zostać profesorem albo kimś znanym. Kończyli
        pięć klas albo i trzy, nic w życiu nie osiągnęli, ale honorowi
        zostali. Nikt o nich na świecie nie usłyszał. Noble im z astronomii
        dać
        • 1normalnyczlowiek [...] 18.09.08, 17:28
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • solardragon ayran: to pozukaj sobie profesor Włodizsław Duch 19.09.08, 10:35
        też z Torunia - wyjątkowy człowiek większość czasu jest za granicą, atorytet w
        dziedzinie badania ludzkiego mózgu.

        Ma Plitechnice Gdańskiej jest np chyba już profesor Chorodecki [wydział fizyki]
        zajmuje się na światowym poziomie kryptografią kwantową
        • ayran Re: ayran: to pozukaj sobie profesor Włodizsław D 19.09.08, 12:36
          solardragon napisała:

          > też z Torunia - wyjątkowy człowiek większość czasu jest za granicą, atorytet w
          > dziedzinie badania ludzkiego mózgu.
          >
          > Ma Plitechnice Gdańskiej jest np chyba już profesor Chorodecki [wydział fizyki]
          > zajmuje się na światowym poziomie kryptografią kwantową


          Litości....
          Na pewno "Włodizsław".
          A jeśli fizyka kwantowa, to raczej Horodecki niz Chorodecki.
          Słabo ich szanujesz...
    • polski_francuz Ilu ? 18.09.08, 17:24
      Na uczelni (w latach 70) wyjazd za granice byl jedyna droga do wlasnego
      mieszkania, samochodu.

      Co wie kazdy, ktory skonczyl doktorat w latach 70. I SBcy z tego korzystali.

      Odpowiedz zatem: tylu ile nie chcialo zdobyc mieszkania i samochodu.

      A ja idealistom niezbyt wierze. Mamy zreszta takich idealistow u wladzy. Konta
      wlasnego nie umieja zalozyc i z kotem zyja a krajem rzadza.

      PF

      • 1normalnyczlowiek Co wie każdy,który skończył doktorat? :))))))))))) 18.09.08, 17:39
        polski_francuz napisał: Ilu ?
        Na uczelni (w latach 70) wyjazd za granice byl jedyna droga do wlasnego mieszkania, samochodu.

        ---> Czyżbyś był synkiem Anety K., bo ona podobnie uważała, że drogą do własnego samochodu i mieszkania nie jest uczciwa praca, uczciwy biznes, lecz sprzedawanie się?
        > Co wie kazdy, ktory skonczyl doktorat w latach 70.

        > A ja idealistom niezbyt wierze.

        ---> Trudno, żebyś z takim podejściem do życia i brakiem wszelkich zahamowań miał inne zdanie ...
        Tylko że zapominasz, gdzie jest odpowiednie miejsce dla takich ludzi ...
        • polski_francuz Co rozumie każdy,który ma dobra wole 18.09.08, 19:27
          No chyba masz zla wole.

          Raz jeszce ci powtorze, ze wyjazd za granice byl dla mlodych naukowcow droga do
          urzadzenia sie. Nie bylo innej.

          Postaraj sie zrozumiec co ci pisze a nie to co chcesz zrozumiec.

          Moze sprecyzuje sie czy p. Wolszczan komus zaszkodzil, donosil na kolegow, itd.
          Na razie to jest brudny atak na znanego naukowca.

          Aha, i to jest ostatnia szansa na rozmowe, jesli znowu bluzniesz ad personam to
          skonczymy rozmowy.

          PF

          • nangaparbat3 Re: Co rozumie każdy,który ma dobra wole 18.09.08, 20:15
            Jako Francuz mozesz nie wiedziec: doktoratu sie nie kończy, doktorat sie robi -
            w latach 70. tez się robiło.
            To po pierwsze.
            Po drugie: o ile wyjazd byl znakomita szansą na "urzadzenie się", nie wszyscy -
            zwlaszcza naukowcy - pragneli za wszelka cene wyjechac, by sie "urzadzic".
            Znałam takich, dla ktorych siłą napędową bylo poznawanie świata,
            nieporownywalnie wieksze mozliwosci prowadzenia badań naukowych, a przede
            wszyskim - wolnosc myśli (nawet jesli iluzoryczna). Ja sama z Zachodu
            przywoziłam ksiązki - i nie byla to pornografia.
            Sprobuj to sobie wyobrazic: w systemie wartosci wielu z nas "urzadzenie się"
            mogło stac wysoko, ale niekoniecznie najwyzej.
            • polski_francuz Zrobic a skonczyc 18.09.08, 20:27
              Po zrobieniu doktoratu sie go konczy czyli broni. Cazsami obrona (czyli koniec)
              jest dlugo po zrobieniu doktoratu. Bo recenzenci, bo rada, bo czort wie co. To
              po pierwsze. I to wiesz jako Polka, jak sadze.

              Poznawanie swiata jest glownym motorem dzialania naukowca. Naukowcem sie jednak
              staje z czasem, ma sie do niego "Zeug" jak mowia Niemcy albo nie. Doktorat jest
              do tego "stawania sie" dopiero pierwszym i niesmialym krokiem. I to jest inna
              dyskusja.

              Tu chodzi o wyjazdy. O ile te czasy pamietasz, to adiunkci zarabiali z 2 czy 3 x
              mniej od spawaczy w owczesnej Polsce. I kilkaset dolarow to byl prawdziwy
              majatek. I ja bym sie na tym aspekcie skoncentrowal. Bo jest bardziej ludzki. Ma
              sie dziecko, zone (albo meza) i chce sie po ludzku zyc. I tu sie szykuje wyjazd
              ale trzeba dostac nan paszport. I na tym grali manipulatorzy z SB.

              PF
              • nangaparbat3 Re: Zrobic a skonczyc 18.09.08, 20:44
                1. "Skończyc" to najwyzej mozesz pisanie pracy doktorskiej. I nie jest to akurat
                kwestia faktów, tylko frazeologii.
                2. Jedni sie koncentruja na tym, inni na owym. Na czym sie koncentrował profesor
                Wolszczan 30 lat temu, tego nie wiem.
                Nie wiem, czy aspekt materialny jest bardziej ludzki niż pasja poznawcza.
                W latach siedemdziesiatych moi koledzy - wtedy studenci fizyki - marzyli nie o
                urządzeniu się, ale o akceleratorze cząstek (jakoś tak to sie nazywa?) pod Genewą.
                • polski_francuz Re: Zrobic a skonczyc 18.09.08, 21:01
                  Frazeologia nie ma nic do rzeczy z faktem, ze "skonczenie" doktoratu a jego
                  "zrobienie" to sa dwie rozne rzeczy. I dwie rozne daty.

                  Wielu z nasz marzylo o dobrych warunkach pracy. Tym niemmniej, i raz jeszcze,
                  kazdy dyskutant moze zrozumiec chec dorobienia sie. I dlatego koncentruje sie na
                  tym.

                  Fizycznie rzecz ujmujac, patrzmy sie na wartosc srednia rozkladu Gaussa a nie na
                  obszar poza 6x sigma.

                  PF
                  • nangaparbat3 Re: Zrobic a skonczyc 18.09.08, 21:11
                    Wiesz co - mnie Wolszczan ni brat, ni swat, ale jednak wartosc średnia rozkladu
                    Gaussa to chyba nie do niego.
                    Wracajac do frazeologii:
                    Po polsku mowi się (ale juz niekoniecznie pisze, chyba ze w necie;) "zrobic
                    doktorat", a nie "skończyc doktorat". Jak sie upierasz przy kończeniu, to chyba
                    przewodu doktorskiego.
                    • polski_francuz Re: Zrobic a skonczyc 18.09.08, 21:17
                      Wartosc srednia rozkladu Gaussa chce sie dorobic.

                      Na pouczenia o "konczeniu" i "robieniu" to szkoda i naszego czasu i pieniedzy na
                      internet.

                      PF
                      • nangaparbat3 Re: Zrobic a skonczyc 18.09.08, 21:22
                        Pieniedzy? Czasu to rozumiem.
                        I chyba ten przewod sie nie "konczy", ale "zamyka". Sama sie rąbnełam.
                        • polski_francuz Re: Zrobic a skonczyc 18.09.08, 21:26
                          Time is money.

                          See ya.

                          PF
      • janspruce Re: Ilu ? 19.09.08, 11:43
        Ja bylem nikim w 1982roku a kiedy staralem sie o paszport zeby
        pojechac do Turcji na handelek to wezwalo mnie SB i wydanie
        paszportu uzaleznilo od tego ze po powrocie opowiem o probach
        werbowania mnie przez jakies obce wywiady! No i jak myslicie co
        zrobilem? Oczywiscie podpisalem ze wszystko opowiem po powrocie! Ale
        jako ze bylem "cienki bolek" to nikt mnie nawet nie wzywal. Teraz
        mysle ze jesli chcialbym pelnic jakies wysokie funkcje to droga do
        nich zamknieta - bylem tajnym wspolpracownikiem bo przeciez
        podpisalem! Dlatego oglaszam wszem i wobec ze ja Jan Spruce bylem TW
        takim samym jak Pan Profesor ale nic nie donosilem bo nikt mnie nie
        pytal!!! Byle dupkow SB nie wzywala i nie wypytywala - ci szmaciarze
        moga dzis spac spokojnie! Kto nie mial kontaktu z SB byl po prostu
        nikim!
        • janspruce Re: Ilu ? 19.09.08, 11:47
          Profesor byl wielki i takim pozostanie - inni byli i sa nikim.
    • remez2 Re: Nie wiem,ty się lepiej orientujesz. 18.09.08, 17:55
      1normalnyczlowiek napisał:


      > ---> Ja zawsze chodzę własnymi drogami ...
      To piękna cecha/zasada. Tylko czemu rozmijają się one z drogami przyzwoitych
      ludzi? Masz pecha?
      • 1normalnyczlowiek Bardzo rzadko się rozmijają... 18.09.08, 18:00
        remez2 napisał: To piękna cecha/zasada. Tylko czemu rozmijają się one z drogami przyzwoitych ludzi? Masz pecha?

        ---> ... ale jak widać na załączonym obrazku (wątku - żeby była jasność) czasami ludzie przyzwoitymi byli tylko z pozoru - dlatego wsłuchuję się w różne głosy i opinie ...
    • mariner4 [...] 18.09.08, 19:57
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • orwella totez oni niczego nie dokonali, a on tak 18.09.08, 20:12
      najpierw trzeba udowodnic, ze on naprawde komus zaszkodzil.
    • donald.castro Też mi kariera pracować na zmywaku 18.09.08, 20:27
      1normalnyczlowiek11 napisał:

      > niż karierę?
    • etta2 Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 20:30
      A ilu nie wyjechało, nie zrobiło żadnej kariery i KAPOWAŁO lub
      wysługiwało się SBecji, jak Kryże, Jasiński, Wasserman etc. Toż to
      pisi kwiat!
      Czy naprawdę ta pisia swołocz nie ma umiaru? Żadnych zahamowań?
      Żadnych barier moralnych i etycznych?
      Wolszczan niby donosił, ale nie donosił. Gdyby w zgrzebnej PRL nie
      wyjechał w świat, nie miał kontaktów z naukowcami na Zachodzie, nie
      uczestniczył w tym, co stanowiło JEGO ZYCIE: badania i odkrycia
      naukowe w dziedzinie astronomii, nie byłby tym, kim jest - światowym
      autorytetem w swojej branży naukowej. Każdy, kto w PRLu wyjeżdżał na
      Zachód PODPISYWAŁ LOJALKĘ, to był rytuał w czasie odbioru
      paszportu. "Będę lojalny wobec władz PRL...". Po powrocie była
      spowiedź: gdzieś był, u kogo, po co, coś widział, coś słyszał...
      Jedni spowiadali się bardzo dokładnie, inni nieco mniej, a bardziej
      inteligentni wogóle się nie spowiadali zaganiając SBeka w kozi róg...
      Czy zgłosił się choć jeden człowiek, który ucierpiał na
      skutek "działalności" Wolszczana?????? Podaj nazwisko takiego
      człeka. Jesli nie jestes w stanie tego zrobić, to ZAMKNIJ DZIOBA i
      przestań pieprzyć głupoty. Nie znasz realiów tamtych czasów, pojęcia
      bladego nie masz, czym była komuna i ilu ludzi dostało zdrowo po
      zadzie. Osądzaj WŁASNE ŻYCIE, a nie zycie innych. Czy pieprząc takie
      bzdury na forum, nie jesteś kapusiem? Pisim? Za marne grosze
      klepiesz najbardziej nieprawdopodobne brednie, a więc służysz, jak
      najbardziej pospoplity kundel i kapuś. Gdyby ci dołożyli 1 zł to byś
      doniósł na własną matkę lub ojca, KUNDLU.
      • bpos racja! 19.09.08, 14:12
        Gdzieś tam napisałem, że jest wielu odważnych.
        Dzis, po 30 latach od tamtych czasów!
        I ilu nieskazitelnych sędziów.
        Rzygać mi się chce.
    • hrabia.m.c Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 18.09.08, 20:30
      Ilu/
      same miernoty ,prawnicy którzy pisali o Leninie.ktorzy mieli wille z sb
      i mamuśkę albine.
    • indris A iIu jest w Polsce Wolszczanów ? 19.09.08, 08:28
      Talent a "honor" (zwłaszcza w pojęciu wścieklizny lustracyjnej), to są różne rzeczy.
      • 1normalnyczlowiek Wolszczanów naukowców,czu Wolszczanów kapusiów? 19.09.08, 09:09
        indris napisał: A iIu jest w Polsce Wolszczanów ?
        Talent a "honor" (zwłaszcza w pojęciu wścieklizny lustracyjnej), to są różne rzeczy.

        ---> Sam widzisz, że chcąc dostać odpowiedź, musisz stawiać bardziej precyzyjne
        pytanie.
    • rosfita Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 19.09.08, 09:54
      Dzięki temu w kraju zostaną takie tuzy intelektualne (które pociagną
      nas wszytkich do przodu) jak Jarosław Kaczyński (ksywka: mąż stanu
      lub wielki strateg), jego brat Lech Kaczyński (ksywka bełkot lub
      prezydęt), Edgar Gosiweski, Janusz Kurtyka z bandą swoich mądrych
      inaczej historyków (ksywka darmozjady z IPN). Studenci nie będą się
      juz uczyli astronomii lecz głównie zasad prowadzenia śledztw
      historycznych (obowiązkowe praktyki w IPN). Nalezy Pamiętać, ze
      zostanie jeszce Antoni Maciarewicz i Jan Olszewski (czyli
      wspóltwórcy najlepszego rządu w dzieajch ludzkości i wszechświata).
      Od spraw astronomii zostanie Andrzej Gwiazda (wszak nazwisko daje mu
      to uprawnienie) i Anna walemtynowicz (wariaci podobno nieźle radzą
      sobie w astronomi)
      • 1normalnyczlowiek Twoja głupota wystarczy za wszystkich tych,których 19.09.08, 10:08
        rosfita napisał: Dzięki temu w kraju zostaną takie tuzy intelektualne (które pociagną nas wszytkich do przodu)


        ---> ... wymieniłeś.
        Musisz wyjść ze swojego zaścianka. Wtedy zobaczysz, że świat nie składa się tylko z polityków a Polska może być dumna i z tych żyjących i z nie żyjących naukowców, ludzi kultury itd., którzy nie kablowali ... :)
        • rosfita Re: Twoja głupota wystarczy za wszystkich tych,kt 19.09.08, 15:15
          Ależ nie musze wychodzić z zaścianka, żeby zauwazyć, że w Polsce
          osób o takim prestizu naukowym jak Wolsztan policzy sie na palcach
          jednej reki. Ot i cała prawda. Natomiast takich pieniaczy jak
          Kaczyńscy i spółka jest w Polsce cała masa. I jest jescze jedna
          rózniaca tych Kaczyńskich i spółke nikt na świecie nie chce i nie
          zatrudni ich za funta kłaków natomaist Wolsztana a i owszem chętnie
          przygarnie wiele prestizowych instytucji. Więc jesli m0owa o
          głupocie to polecam lustro.
    • edi54 Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho 19.09.08, 10:05

      Wkrotce zostana w tym kraju jedynie pisuarowskie pomyje ,
      za to dumnie wystawiajace piersi do orderow za ..honor.
      Ja mysle,ze Pan Prof.Wolsztan nie musi sie wstydzic swej
      wspolpracy z wywiadem PRLu.Tak na marginesie : agentami sluzb
      specjalnych nie zostaja miernoty (jak Kaczynscy i im podobni),
      lecz osoby o wysokim poziomie intelektualnym ,posiadajacy
      rozlegle kontakty osobiste.Nie zdziwil mnie tez fakt,ze na
      roznej masci listach tworzonych przez schizofrenicznych
      oszolomow (a'la Macierewicz, Wildstein) znajduje sie tak
      wiele zacnych nazwisk.Jesli pojawia sie tam jakis "smiec"
      to zapewne przez przypadek.
      • 1normalnyczlowiek Ja myślę,że inne złogi esbeckie też tak uważają 19.09.08, 10:11
        edi54 napisał: Ja mysle,ze Pan Prof.Wolsztan nie musi sie wstydzic swej
        wspolpracy z wywiadem PRLu.

        ---> ... jak i ty :)))
    • papac Zatruty komfort prof. Wolszczana 19.09.08, 10:16
      Jeszcze kilka dni temu szanowałem Aleksandra Wolszczana jako wybitnego Polaka,
      który osiągnął niesamowity sukces w świecie naukowym. Kilkadziesiąt godzin temu
      ten szacunek zaczął znikać, a w tej chwili właściwie wyparował. I to nie przede
      wszystkim dlatego, że profesor okazał się konfidentem bezpieki, ale z powodu
      jego reakcji na ujawnienie tego faktu.


      Zacząć trzeba od tego, że akta wskazują, iż Wolszczan był donosicielem gorliwym
      i interesownym. Brał pieniądze i upominki, z oficerami spotykał się ponad 40
      razy. To nie było przypadkowe wplątanie się, które można by jeszcze jakoś
      wytłumaczyć, ale w pełni świadoma współpraca.

      Szczególnie absurdalnie, głupio i niestosownie brzmią w tym kontekście
      wynurzenia „Dziennika", który w przypadku Wolszczana postanowił wystąpić w roli
      pierwszej i ostatniej instancji oceniającej i piórem red. Marszałek orzekł
      autorytatywnie, że prof. Wolszczan nikomu nie szkodził. Apodyktyczność tego sądu
      „Dz" jest równa apodyktyczności podobnych sądów „GW", tyle że sposób dowodzenia
      jest bez porównania prymitywniejszy, grubiej ciosany i głupszy. „Dz" nie ma
      żadnego prawa do wydawania takiego osądu, ponieważ nie ma do tego najmniejszych
      kompetencji. Żeby stwierdzić, czy czyjeś donosy szkodziły, czy nie, trzeba by
      przeanalizować tysiące tomów akt, a na dodatek mieć doskonałą wiedzę o sytuacji
      ludzi, których w danym czasie owe donosy mogły dotknąć. A i tak nie wiedziałoby
      się z całą pewnością, że były one nieszkodliwe. SB - o czym wie każdy historyk,
      zajmujący się kwestiami aparatu bezpieczeństwa lub opozycji - potrafiła
      wykorzystywać w efektywny sposób nawet pozornie nie mające znaczenia informacje,
      które często wydawały się nie mieć znaczenia wyrwane z kontekstu, ale nabierały
      wartości zestawione z innymi informacjami, nierzadko także pozornie niewinnymi.

      „Obrona" Wolszczana, jaką przeprowadza „Dz", jest tym idiotyczniejsza, że akta
      wyraźnie wskazują, iż mamy do czynienia z agentem ochotnym i interesownym. A
      teraz spuśćmy na „Dz" zasłonę miłosiernego milczenia i zajmijmy się samym
      profesorem.

      Wolszczan opublikował oświadczenie, będące jego rozmową z dziennikarzem „GP",
      która w końcu nie znalazła się w tekście. Jego treść jest kuriozalna, choć nie
      zaskakująca - zawiera bowiem typową linię obrony ludzi, którzy za wszelką cenę
      chcą uzasadnić i usprawiedliwić swoje haniebne postępki z przeszłości. Z
      ciekawszych fragmentów czytamy w nim np.:

      „Jest prawdą, że na początku lat 70-tych, gdy zacząłem wyjeżdżać za granicę,
      zgodziłem się nieopatrznie na kontakty z SB i na podpisywanie się pseudonimem.
      Jeśli nie liczyć groteskowości tej sytuacji, nie widziałem w tym wtedy nic
      szczególnego".

      Trudno zrozumieć, jak można było „nieopatrznie" zgodzić się na współpracę ani co
      było w tym groteskowego w ówczesnych realiach. Chyba że ...
      iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2935&Itemid=3
      • testereks Co Polsce najbardziej szkodzi? 19.09.08, 10:44
        Moim zdaniem - mieszanie autorytetów z błotem.
        Mieliśmy słynnych na cały świat Lecha Wałęsę, Aleksandra Wolszczana.

        Ale znalazły się na nich papiery, bo maluczcy strasznie im zazdrościli.
        Udało się ich ud*pić. Gratulacje. Cały świat patrzy i się dziwi. Ci Polacy, nie dość że mało mają obecnie znanych osobistości, to jeszcze sami ich pogrążają. Co za wspaniały naród to musi być.

        Jak to dobrze, że Jan Paweł II nie żyje. Na Niego też by na na pewno by się coś znalazło. On też wyjeżdżał...

        W końcu - jak mówili maluczcy - na każdego się coś znajdzie.
        • zwykly322 Re: Gdzie tu mieszanie z błotem? 19.09.08, 10:59
          Był kapusiem. Był. Brał za to szmal. Brał. O co więc chodzi
          tetesterks?
      • testereks Reakcja Pana Profesora jest adekwatna... 19.09.08, 10:48
        ...nie ukrywał on prawdy (jak choćby pewien arcybiskup), próbował ludziom
        przybliżyć realia tej decyzji.

        Ale nie ma szans dotrzeć do ludzi, którzy nigdy nie musieli dokonać wyboru, a
        komunizmu chyba nie pamiętają, dlatego się chcą wykazać tak zaciekle walcząc "z
        jego agentami".
        • 1normalnyczlowiek Dotarł do gwiazd a do ludzi nie potrafi????? :)))) 19.09.08, 11:05
          testereks napisał: Reakcja Pana Profesora jest adekwatna...
          Ale nie ma szans dotrzeć do ludzi, którzy nigdy nie musieli dokonać wyboru

          ---> Dlaczego uważasz, że tacy wybitni twórcy naszego prawa jak np. Zoll, Filar,
          Safjan ... są złodziejami????
          • testereks Masz niewłaściwy nick... 19.09.08, 11:20
            1normalnyczlowiek napisał:

            > ---> Dlaczego uważasz, że tacy wybitni twórcy naszego prawa jak np. Zoll, F
            > ilar,
            > Safjan ... są złodziejami????

            Kochany, czas na leki. Nigdzie nie użyłem słowa złodziej, ani jego synonimu. Też
            polecam Ci zmianę forum, łyk świeżego powietrza.

            Masz rację, to forum "Kraj", nie "Astronomia". Kopernik nie skończył
            kilkakrotnie rozpoczętych studiów w Italii. Jednak nie za to jest pamiętany
            przez cały świat jako wielki Polak.
            Tak samo będzie z Wolszczanem - chyba że go Amerykanie naturalizują.
            Naprawdę tego chcesz?
            Ciekawe z jakiego kraju będzie Wolszczan, jak będzie odbierać Nobla.
            Ja bym wolał, żeby to jednak był Polak.
            • 1normalnyczlowiek Masz niewłaściwy nick... 19.09.08, 11:35
              testereks napisał: Kochany, czas na leki. Nigdzie nie użyłem słowa złodziej, ani jego synonimu.

              ---> Chciałem sprawdzić, czy jesteś dobrym testerem - niestety wynik negatywny.
              A wracając do "złodziei". To ty i wielu tobie podobnych usiłuje wmawiać, że ci, którzy "nic" nie osiągnęli nie mają prawa zajmować się tymi, którzy "coś" osiągnęli, że jak ktoś nie donosił, to nie zrozumie i nie ma prawa oceniać tych, którzy donosili, itp., itd. Idąc tym tokiem rozumowania, przepisy prawa, np. kodeks karny powinni napisać bandyci, bo tylko oni dobrze znają się na przestępstwach, zapisy kk dotyczące złodziei powinni pisać złodzieje ...
              Już rozumiesz skąd się wzięli ci "złodzieje", czy mam dalej tłumaczyć? :)))
    • golden-women Tych mozna policzyc na jednej ręce :) 19.09.08, 10:18
      Reszta skundlona.
    • testereks miernoty zazdroszczą jedynemu kandydatowi na Nobla 19.09.08, 10:30
      Jakiś uprzejmy kolega-nieudacznik pewnie doniósł.
      Tylko nieuczciwi i zazdrośni ludzie udają teraz, że nie wiedzą, że w czasach komuny każdy naukowiec wyjeżdżając na zachód musiał przejść przez takie 'rozmowy'.
      Niektórym łatwiej nic nie robić i donosić na kolegów, którzy cokolwiek własną pracą osiągnęli.

      A prof. Wolszczan to chyba na jakieś pulsary donosił:)))

      Nie rozumiem półgłówków, którzy woleliby, żeby nasi najwybitniejsi Rodacy nigdzie nie wyjechali, niczego nie osiągnęli.
      Może i mieliby czyste konto - ale na pewno też pod względem naukowym.
      Ale co tu wyjaśniać ludziom, którzy nie mają pojęcia o współczesnej nauce i cieszą się, gdy znowu uda się kogoś wielkiego pogrążyć.
      • 1normalnyczlowiek Jesteś wyjątkową miernotą,skoro nie potrafisz... 19.09.08, 10:52
        testereks napisał: A prof. Wolszczan to chyba na jakieś pulsary donosił

        ---> ... znaleźć i przeczytać nawet kilku zaledwie materiałów z jego
        wypowiedziami i dotyczących jego działalności, m.in. na kogo i za co donosił ...
        Wolisz kłamać i chować głowę w piasek. :)

        > w czasach komuny każdy naukowiec wyjeżdżając na zachód musiał przejść przez
        takie 'rozmowy'

        ---> Tu też, jak wielu innych, próbujesz przedstawiać fałszywy obraz tamtych
        lat, mając za jedyny cel wybielanie kapusiów, TW, agentów, esbeków ...
        Otóż nie każdy "musiał przejść przez takie 'rozmowy'", bo oprócz "zbiorowego"
        załatwiania niektórych wyjazdów, w indywidualnych przypadkach SB/UB działała
        wybiórczo - i to właśnie na podstawie informacji od innych kapusiów - naciskając
        i namawiając do współpracy tych, o których wcześniej dowiedzieli się, że są
        podatni na jakieś wpływy a w tym, że są łasi na podarki i pieniądze.
        Mówiąc o "wszystkich", o "każdym", stosujecie znany bolszewicki zabieg
        socjotechniczny, by ukrywać się w tłumie, bo w "mętnej wodzie ..." :)
        • testereks rozumiem, że szanujesz tylko "naukowców"... 19.09.08, 11:11
          ...którzy od 40 lat nic nie odkryli, niczego nie osiągnęli.
          Pierdzą za pieniądze podatników w PANowskie stołki (nb. instytucja komunistyczna) i czekają na emeryturkę.
          Liczy się tylko to, że nie donosili?

          Jesteś kryształowo czysty, wspaniały autorytet z Ciebie.
          Nigdy nie współpracowałeś z komuną - albo miałeś 10 lat jak się skończyła, albo nic nie osiągnąłeś, więc nie mieli powodu, by cokolwiek Ci oferować.
          Łatwo mieszać wybitnych ludzi z błotem, za tak wspaniałym nickiem, nie podpisując się nazwiskiem.

          Ale "normalny człowiek" przede wszystkim patrzy na siebie - na własne osiągnięcia, własną czystość moralną.
          Rozumiem, że niektórzy mogą udawać "czystych" dopiero gdy wszystkich wokół obrzucą błotem.

          Za łapczywym wytykaniem błędów i amoralności innych kryje się własny defekt społeczny - frustracja, hipokryzja itp.
          Nie potrafię być lepszym od innych - to przynajmniej ich uwalę.
          • 1normalnyczlowiek Nadal niczego nie rozumiesz-naucz się googlować!:) 19.09.08, 11:23
            testereks napisał: rozumiem, że szanujesz tylko "naukowców"...
            ...którzy od 40 lat nic nie odkryli, niczego nie osiągnęli.
            Pierdzą za pieniądze podatników w PANowskie stołki

            ---> Głupoty, które wypisujesz, to nie jest chyba nawet zła wola, ale obowiązek
            - tylko czyj obowiązek ... byłego kapusia, esbeka, frustrata, nieudacznika ...???

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=84845369&a=84867054
            www.ptwk.org.pl/pol/documents/czochralski_45.html
            • testereks Dzięki za linka... 19.09.08, 11:29
              ... wynika z niego, że wg Ciebie wszyscy nasi zdolni naukowcy winni paść świnie,
              aby tylko niczego nie odkryć i nie współpracować.
              I Polska by tylko z tego słynęła...
              Piękna perspektywa. Daj innym przykład - wyłącz komputer i zajmij się trzodą:)
              • 1normalnyczlowiek Dzięki za linka... 19.09.08, 11:50
                testereks napisał: ... wynika z niego, że wg Ciebie wszyscy nasi zdolni naukowcy winni paść świnie, aby tylko niczego nie odkryć i nie współpracować.

                ---> Nie jest tak. Każdy ma prawo wyboru własnej drogi życiowej. Wiadomo, że im bardziej będzie trudna i ryzykowna, tym bardziej stanie się niebezpieczna, ale - jak i w interesach - może przynieść za to wiele korzyści i sukcesów. Błędy i pomyłki też są rzeczą ludzką. Ale za tym powinna iść refleksja.
                Nigdy nie krytykowałem Wałęsy za to, że "zbłądził", że donosił, że współpracował z esbekami - ja go krytykuję tylko i wyłącznie za to, że kłamał i oszukiwał Polaków po 89 roku zarówno w sprawach osobistych dotyczących jego, jak i w wielu innych sprawach. Nie była błędem ryzykowna gra, jakiej się podjął w czasach walki opozycyjnej, ale błędem było kontynuowanie tej "gry" po transformacji.
                Podobnie można by mówić o prof. Wolszczanie ...

                > Daj innym przykład - wyłącz komputer i zajmij się trzodą:)

                ---> Właśnie miałem o tym napisać, że niestety muszę przerwać na kilka godzin tę dyskusję, wyłączyć komputer i zająć się trzodą ... :)))
      • paczula8 Re: miernoty zazdroszczą jedynemu kandydatowi na 19.09.08, 11:36
        testereks napisał:

        > Jakiś uprzejmy kolega-nieudacznik pewnie doniósł.
        > Tylko nieuczciwi i zazdrośni ludzie udają teraz, że nie wiedzą, że
        w czasach ko
        > muny każdy naukowiec wyjeżdżając na zachód musiał przejść przez
        takie 'rozmowy'


        a gdyby nikt nie podpisał to co? by sie stało, gdyby solidarnie
        (sic!) wszyscy odmówili?


        i czy dociera do Ciebie fakt, ze byli tacy co nie podpisali i dzięki
        temu różne miernoty robiły karierę? nie piszę o Wolszczanie, ale
        wkurza mnie to Wasze pisanie, ze wszyscy musieli, albo, ze wszyscy
        podpisywali ... bzdura.


        • helentroja Do widzenia! 19.09.08, 11:40
          O czym ta cała rozmowa?
          Poprostu jest tak, że profesor od astronomii to taki sam fachowiec
          jak hydraulik lub piłkarz np. Wichniarek.
          Ma swój fach, zarabia na nim i tyle.
          Przypisywanie mu jakiegoś autorytetu moralnego z tytułu biegłości w
          hydraulice lub nasłuchiwaniu odgłosów planet to nadużycie.

          Fachowiec i tyle. Nie należy się po nim niczego poza fachowością
          spodziewać.

          Czas przestać wierzyć w pozytywistyczne mity, że inteligencja..., że
          kaganek oświaty itp.

          Powtarzam: niech spada pan profesor i panowie piłkarze. Polska sobie
          poradzi.
          • paczula8 Re: Do widzenia! 19.09.08, 11:43
            coś w tym jest, łaski nikt nie robi.
          • remez2 Re: Do widzenia! 19.09.08, 11:59
            helentroja napisała:

            > O czym ta cała rozmowa?
            O wydawaniu wyroku przez coś, co dla żartu nazwano "opinią publiczną"



            > Czas przestać wierzyć w pozytywistyczne mity, że inteligencja..., że
            > kaganek oświaty itp.
            Nie jestem pewny czy masz rację. Ale brak dwóch elementów - uzgodnionej na
            potrzeby tej rozmowy definicji inteligencji i czasu.

            > Powtarzam: niech spada pan profesor i panowie piłkarze. Polska sobie
            > poradzi.
            Słowo wytrych - Polska, Polsce, dla Polski.
    • hummer Też jestem ciekaw 19.09.08, 12:41
      1normalnyczlowiek11 napisał:

      Re: Ilu Wolszczanów nie wyjechało,wyżej ceniąc ho
      niż karierę?

      Pokaż mi Wolszczana, co został :)
      • hummer Brak takich :) ? 19.09.08, 15:47

    • karbat Re: gdyby 19.09.08, 15:20
      gdyby w Polsce bylo dzis tylu Wolszczanow co biskupow
      byloby mniej mocherow i ciemnoty , nic poza tym .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka