Dodaj do ulubionych

Michnik drugi dzień przed komisją

    • Gość: ... MIchnik musi odejsc IP: 138.49.34.* 22.10.03, 17:02
      I like it:-)
    • Gość: colombo mozaika jest prawie kompletna IP: *.basf-ag.de 22.10.03, 17:09
      przeciez to proste jak drut.

      Prace nad ustawa sa w toku. Pani J. z Panem C. i Panem K.
      wysylaja Pana R. z propozycja nie do odrzucenia.
      Poniewaz wydaje im sie, ze sie dogadali, ustawa nabiera
      pozadanego przez Agore ksztaltu. Wieczorem 22. lipca Pani J.
      przekazuje "przyjazna" wersje ustawy przedstawicielce Agory.
      Tego samego wieczoru, powtarzam - tego samego wieczoru, Pan M.
      informuje Premiera M. o probie przekretu.
      Nastepnego dnia, 23. lipca Pani J. przynosi na posiedzenie rzadu
      i poddaje glosowaniu ustawe "nieprzyjazna" Agorze.
      Czy sa dalsze pytania ?
      • Gość: Adi Re: mozaika jest prawie kompletna IP: *.man.polbox.pl 22.10.03, 18:47
        Gość portalu: colombo napisał(a):
        > przeciez to proste jak drut.
        > Prace nad ustawa sa w toku. Pani J. z Panem C. i Panem K.
        > wysylaja Pana R. z propozycja nie do odrzucenia.
        > Poniewaz wydaje im sie, ze sie dogadali, ustawa nabiera
        > pozadanego przez Agore ksztaltu. Wieczorem 22. lipca Pani J.
        > przekazuje "przyjazna" wersje ustawy przedstawicielce Agory.
        > Tego samego wieczoru, powtarzam - tego samego wieczoru, Pan M.
        > informuje Premiera M. o probie przekretu.
        > Nastepnego dnia, 23. lipca Pani J. przynosi na posiedzenie rzadu
        > i poddaje glosowaniu ustawe "nieprzyjazna" Agorze.
        > Czy sa dalsze pytania ?

        do tego trzeba dodac straszak dla agory, ktory dzialalby nawet wtedy gdyby pani
        J przyniosla na posiedzenie rzadu ta wersje autopoprawki ktora wreczyla w
        sejmie czyli rywinowskie "uwala to w sejmie"

        faktycznie proste...

        ale czemu miller (uwazam ze nie maczal palcow w knuciu tej afery) wrzucil te
        spikerke (pania J) na tak wysokie i wazne stanowisko po wybuchnieciu tej
        afery???

    • Gość: jak Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.acn.waw.pl 22.10.03, 17:10
      Michnik - totalna kompromitacja - jeszcze idiota poległ w walce
      o premiera który cały czas go robił wała , czy tow.Miller ma na
      Adasia , haka? czy to może chodzi o te listy do gazet świata z
      kazamatów Rakowieckiej?
    • Gość: bubu Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.acn.pl 22.10.03, 17:17
      Skadinad sympatyczny z niego facet... Ale krętacz i lawirant. Matko Boska i
      takiego faceta nazywano "autorytetem moralnym"??? A poza tym, taki "ślizgacz" z
      niego byl zawsze, wiec nie nalezy sie podniecac jego obecnymi zeznaniami.
    • Gość: Sympatyk Re: Walka mrówek trwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 17:42
      Walka coraz bardziej zacięta.
      Malutcy wyciagaja armaty.
      Myślę Adasi że jesteś przyzwyczajony.
      Gdyby Polska nie była dla mnie sprawą poważną to bym się
      świetnie bawił widząc te naiwne wypowiedzi.
      W tobie Adamie nadzieja na przyszłość.
      • Gość: pedro Re: Walka mrówek trwa IP: 195.205.45.* 22.10.03, 17:46
        A jednak Michnik nieźle sie plącze. Ciekawe, jak z tego wszystkiego wybrnie. Może byłoby jednak lepiej dla niego, żeby przestał tak uporczywie chronić premiera i prezydenta?
      • Gość: Sympatyk Re: Walka mrówek trwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 17:57
        Czyżbyś nie zauważył "pedro”, że to Adam musi bronić demokracji
        i prawa.
        Ze walczy nie tylko z komisją, ale ze wszystkimi wrogami
        demokracji.
        Nie zauważyłem by go Adam bronił. On tylko wypowiada swoje
        opinie i ma do tego prawo. Miler niech się broni sam, jeśli ktoś
        go zaatakuje,też ma prawo.
        To jest właśnie demokracja i praworządność.
        Czas pokaże, kto winny a kto nie.
        Ale demokratycznie i praworządnie
        • Gość: pedro Re: Walka mrówek trwa IP: 195.205.45.* 22.10.03, 18:06
          Myślę, że trochę przesadzasz czyniąc z Michnika rycerza - obrońcę demokracji. Cenię go, ale widzę też, że dzięki dobrym kontaktom z Millerem mógł zadbać o interesy Agory (jakby nie było prywatnej spółki), słyszę też, że chyba troche konfabuluje w kolejnych zeznaniach... Ale może to tylko moje subiektywne wrażenie. I wcale nie mam pewności, że Miller nie jest w to wszystko umoczony, a Michnik staje za nim murem. To oczywiście też moje wrażenie, całkiem subiektywne, ale po dzisiejszych przesłuchaniach wzmacnia się. I jeszcze jedno: Michnik powinien trzymać nerwy na wodzy. Czasem robi z siebie skrzywdzoną dziewicę.
          • Gość: Sympatyk Re: Walka mrówek trwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 18:17
            Zdaje się że Miler nic nie zaatwił Agorze. On jestdopiero 2 lata pramieram.
            Kiedy powstała GW odsyłam do histori. Co robił Miler jak Adam siedział w
            Więzieniu z demokracje. Odsyłam do histori. A jeśli w demokratycznym państwie
            masz prawo do wypowiadania swoich subiektywnych odcuć, to pozwul Adamowi na to
            samo. On właśnie wszystkich uczy tej demokracji. Ze mu puszczają nerwy to się
            nie dziwię. Ja prawdopodobnie bym szczelił w pysk, za niektóre pytania. Ale
            byłoby to niedemokratyczne zachowanie. Dlatego Adama traktuje jak rycerza. on
            tylko się trochę denerwuje.
            • Gość: pedro Re: Walka mrówek trwa IP: 195.205.45.* 22.10.03, 18:27
              Wiem, kiedy powstawała Agora i GW (czytałem jej pierwsze egzemplarze w 89 r.) i wiem kiedy i za co siedział Michnik w pierdlu. I za to go cenię, o czym tez pisałem (i za odwagę w czasach komunizmu i za to, że potrafił uczynić z GW największy dziennik w kraju). Ale to nie znaczy, że bohaterów nie wolno krytykować, za to co robią teraz. Mi nie podoba sie to, co mówił i jak sie zachowywał wczoraj i dzisiaj przed komisją. Uważam, że coś ukrywa lub kogoś kryje. I to wszystko. Oczywiście bardziej wierzę jemu niż Jakubowskiej lub Czarzastemu, ale pewien niesmak pozostaje...
              • Gość: Sympatyk Re: Walka mrówek trwa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 18:39
                No to rozumiem. Krytykować mozna bo o to właśnie chodzi. A czy Adam może
                powiedzieć wszystko to czas pokaże. Mam nadzieje że jak sprawa dojdzie do końca
                to będziemy wiedzieć dlaczego tak zeznawał a nie inaczej. Przypominam że ma
                duże doświadczenie w zeznawaniu. Nie chodzi mi o Millera, ja go nie cierpię i
                pamiętam kim był. Ale czy redaktor naczelny jak samwiesz największego dziennika
                w Polsce ma się zachowywać jak idiota. Przecież Miller to Premier Polski
                wybrany w demokratycznych wyborach. Jak by wyszło że Miller jest w całą sprawę
                zamieszany to Adam powie przepraszam zostałem oszukany. Dopóki nie ma dowodów
                trzeba być mądrym i Adam jest.
              • Gość: Jagnieszka Więzienie Michnika II IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.10.03, 21:34
                Pedro napisał: >>>wiem kiedy i za co siedział Michnik w pierdlu<<<

                Skoro tak, to czy mógłby Pan wskazać KONKRETNE PISANE źródła, zawierające
                informację, GDZIE I KIEDY pan Michnik, jak Pan to ujmuje, "siedział w pierdlu"?
                Podobno sześć lat siedział...
                • Gość: pedro Re: Więzienie Michnika II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 22:51
                  Sugeruję, żeby się Pani rozejrzała za opracowaniami dotyczącymi najniowszej
                  historii Polski, np. Ajnenkiela. Tam Pani znajdzie odpowiednie informacje oraz
                  bibliografię. To, że Michnik siedział w więzieniu i to kilka razy (pierwszy raz
                  w latach 60-tych) nie jest famą, to fakt.
                  • Gość: Jagnieszka Nie da rady. Proszę o konkrety. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.10.03, 23:47
                    Rozmawiałam nie tylko z prof. Ajnenkielem, ale i z szeregiem sławnych
                    peerelowskich opozycjonistów. Także odwiedziłam w tej sprawie IPN (dwukrotnie).
                    Wszystko bez rezultatu. Każdy mówi, że słyszał, iż Michnik kiblował za komuny,
                    ale gdy proszę o źródła - nikt ich nie potrafi wskazać. Może Pan, don Pedro,
                    podpowie coś KONKRETNEGO, na przykład pod czym szukać w Bibliotece Narodowej
                    albo w Archiwum Akt Nowych? Tzn. tam też pytałam, i też z zerowym skutkiem...
                    • Gość: Iza Re: Konkrety dla integralnej Agnieszki! IP: *.chello.pl 23.10.03, 05:09
                      Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

                      > Rozmawiałam nie tylko z prof. Ajnenkielem, ale i z szeregiem sławnych
                      > peerelowskich opozycjonistów. Także odwiedziłam w tej sprawie IPN
                      (dwukrotnie).
                      >
                      > Wszystko bez rezultatu. Każdy mówi, że słyszał, iż Michnik kiblował za
                      komuny,
                      > ale gdy proszę o źródła - nikt ich nie potrafi wskazać. Może Pan, don Pedro,
                      > podpowie coś KONKRETNEGO, na przykład pod czym szukać w Bibliotece Narodowej
                      > albo w Archiwum Akt Nowych? Tzn. tam też pytałam, i też z zerowym skutkiem...

                      Z Kuroniem pani rozmawiała? Czytała jego wspomnienia? Może poda pani jakieś
                      nazwiska "sławnych peerelowskich opozycjonistów" - paninych interlokutorów.
                      Poza tym to, czy ktoś siedział, czy nie siedział najlepiej sprawdzić w
                      archiwach sądowych i więziennych.
                      Bez pozdrowień.
                      p.s. jakiego przedmiotu i w jakiej "uczelni" pani uczy? jeśli nie zwolnili pani
                      z pracy do tej pory z powdu rozszepienia jaźni i pomroczności jasnej, to proszę
                      przekazać swoim studentom moje szczere kondolencje.
                      • Gość: Jagnieszka Szanowna Pani Izo IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 09:55
                        Podała Pani takie oto "konkrety":

                        1. >>>to, czy ktoś siedział, czy nie siedział, najlepiej sprawdzić<<<
                        2. >>>jeśli nie zwolnili pani z pracy do tej pory z powdu rozszepienia jaźni i
                        pomroczności jasnej, to proszę przekazać swoim studentom moje szczere
                        kondolencje<<<

                        Ad 1. Wbrew temu, co Pani pisze, ja NIE MAM najmniejszych wątpliwości, że pan
                        Adam Michnik za swą szlachetną patriotyczną działalność siedział w więzieniach
                        PRL, tylko pytam: gdzie, z kim i jak długo. Nie rozumiem, dlaczego takie
                        pytania miałyby być nie w porządku. W swoich wczorajszych i przedwczorajszych
                        zeznaniach przed komisją pan Michnik wielokrotnie mówił, że pamięć ludzka jest
                        zawodna, i nie raz zmieniał własne wcześniejsze opisy faktów sprzed półtora
                        roku. Tymczasem te pobyty w więzieniach miały miejsce nawet 30 lat temu. Pamięć
                        ludzka jest naprawdę zawodna i każdy może się pomylić.
                        Ad 2. Czemu Pani jest taka złośliwa i niegrzeczna? Czy ja Pani coś złego
                        zrobiłam?
                        Z szacunkiem
                        Jagnieszka
            • Gość: Jagnieszka Więzienie Michnika IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.10.03, 21:30
              Sympatyk napisał: >>>Adam siedział w
              > Więzieniu z demokracje. Odsyłam do historii<<<

              Gdzie można tę historię przeczytać? Może to tylko tzw. fama? Proszę o KONKRETY.
              • Gość: Sympatyk Re: Więzienie Michnika IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 21:47
                O konkrety mozesz zapytać Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego. Napewno nie
                powie Ci że jeżdził z Michnikiem do Norwegi na jagody.
                • Gość: Jagnieszka To nie jest odpowiedź... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.10.03, 23:49
                  ...na moje pytanie o konkrety.
                  • Gość: Robert Teraz lepiej? IP: *.chello.pl 23.10.03, 00:41
                    Argumenty typu: "rozmawiałam z Ajnenkielem" są na tyle niesprawdzalne, że każdy
                    może sie nimi posłużyć w celu w celu zmanipulowania czytelników.
                    A zatem, pani Jagnieszko, poprosimy w rewanżu o autoryzowany przez prof.
                    Ajnenkiela zapis pani rozmowy z nim, z której wynika, że nie wie on nic
                    konkretnego o przebywaniu Adama Michnika w areszcie, więzieniu i obozie dla
                    internowanych w czasach PRL. To samo dotyczy pani rozmów z "szeregiem sławnych
                    peerelowskich opozycjonistów", z których każdy z pewnością z panią rozmawiał i
                    chętnie dzielił się z panią swoją wiedzą (a raczej niewiedzą) na temat pobytów
                    Adama Michnika "w pierdlu". Ma pani zapewne w swoim archiwum również stosowne
                    oświadczenia z IPN i AAN o braku materiałów na temat aresztowań i uwięzień
                    Adama Michnika. Na pewno zechce się pani nimi podzielić z czytelnikami forum
                    GW. W razie kłopotów technicznych (dostęp do kopiarki lub skanera), jestem
                    gotów słuzyć pomocą. Wreszcie - mam prawo zakładać, że zirytowana powszechną
                    niewiedzą na temat faktów i konkretów związanych z historią kryminalną
                    redaktora naczelnego GW, postanowiła pani sięgnąc do źródła, czyli zapytać o to
                    samego Michnika (sądzę, że pozwalały na to pani znajomości w kręgach "sławnych
                    peerelowskich opozycjonistów"). Czy Adam Michnik również słyszał jedynie,
                    że "kiblował za komuny", ale nie pamięta, jak długo i gdzie?

                    A oto konkrety, których pani nie znalazła w tych wielu ważnych instytucjach
                    oraz u "szeregu" wybitnych postaci (a mam nieodparte wrażenie, że albo pani ich
                    nie szukała, albo - z różnych możliwych powodów - zbywano panią):

                    * marzec 1965 - dwa miesiące w areszcie (śledztwo w związku z listem otwartym
                    Kuronia i Modzelewskiego do PZPR)
                    * marzec 1968 - skazany na 3 lata (protest przeciwko zdjęciu "Dziadów" z
                    repertuaru), zwolniony w 1969 (amnestia)
                    * 13 grudnia 1981 internowany, w trakcie internowania, w 1982 roku oskarżony o
                    próbę obalenia ustroju; zwolniony w 1984 (amnestia)
                    * luty 1985 - skazany na trzy lata więzienia, zwolniony w 1986 (amnestia).

                    • Gość: Jagnieszka Nie do końca IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 04:01
                      Tyle (a nawet jeszcze więcej) to ja wiem z relacji samego Michnika. Niestety,
                      wciąż nie udaje mi się zweryfikować tych danych poprzez świadectwo
                      współwięźniów. Teoretycznie AM mógł te sześć lat siedzieć w celi sam jak palec.
                      Ale wydaje mi się to mało prawdopodobne. Do tej pory mam w ten sposób (poprzez
                      współtowarzyszy niedoli) zweryfikowane w sumie niewiele ponad dwa lata
                      (Białołęka, Barczewo, Rakowiecka). Ale gdzie, kiedy i z kim w pozostałych
                      kiciach przez prawie cztery pozostałe lata - nie wiadomo. Pan Michnik czuł się
                      urażony, że o to pytam, jakbym mu nie dowierzała.
                      A ja uważam, że takie dane tak zasłużonej dla Polski osoby powinny być
                      powszechnie dostępne w jakichś opracowaniach z zakresu historii najnowszej, w
                      jakichś osobistych życiorysach pana Michnika, na przykład w "Who's who", albo w
                      redakcyjnych notach przedstawiających czołowe postacie "GW" - właśnie dlatego,
                      żeby każdy ciekaw szczegółów rodak mógł do tego zajrzeć w razie badawczej
                      potrzeby.
                      • Gość: Andrzej.A Do Jagnieszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 09:08
                        Widzę, że jednak zaczyna Pani wierzyć w "spiskową teorię dziejów".
                        • Gość: Jagnieszka Do Andrzeja.A. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 09:41
                          To ma Pan jakieś omamy. Ale może zna Pan, choćby cząstkowo, konkretną
                          merytoryczną odpowiedź na moje proste pytania?
                          • Gość: Andrzej.A Re: Do Andrzeja.A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 09:53
                            Nie nie mam takiej odpowiedzi, a co do moich amamów to też ich nie mam,
                            ponieważ wielokrotnie słyszałem i to z różnych źródeł o pewnych dziwnych
                            wydarzeniach jakie miały miejsce podczas "odsiadki" Pana Michnika.
                            • Gość: Jagnieszka Re: Do Andrzeja.A. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 09:59
                              O, to ciekawe. "Dziwne wydarzenia"? Ja nic o takich nie słyszałam. Może
                              podzieli się Pan tym, co Pan słyszał, i to "z różnych źródeł"?
                              Przepraszam, jeśli od razu nie odpowiem, ale teraz muszę już na jakieś pół
                              godziny wejść do wanny.
                              • Gość: Andrzej.A Re: Do Andrzeja.A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 10:20
                                Jak siedzieli na Białołęce to wszystkim innym klawisze wyrywali nawet
                                najmniejszy kawałek papieru, a Panu Michnikowi udało się w tym samym pierdlu
                                napisać książkę opublikowaną następnie w Paryżu.
                                Ale z drugiej strony to mnie się wydaje, że o tym fakcie to wiedzą wszyscy.
                                • Gość: Jagnieszka Re: Do Andrzeja.A. IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 10:45
                                  O kurcze! Dzięki, popytam.
                                  • Gość: pedro Re: Do Andrzeja.A. IP: 195.205.45.* 23.10.03, 11:45
                                    Szanowna Pani Jagnieszko. Jeśli nie wierzy Pani w słowa Michnika oraz innych opozycjonistów, niech Pani sięgnie: primo do akt sądowych, secundu - do akt w wymienionych przez mojego poprzednika więzieniach, tertio - może Pani przeprowadzić śledztwo kto i kiedy siedział z Michnikiem w więzieniu i postarać się odnaleźć tych ludzi. Niech mi tylko Pani nie wciska argumentów typu: Ajnenkiel nie wie, inni nie wiedzą, Michnik sie obraził itp. To są Pani przeżycia, ma Pani świadków na to? Świadków, którzy mogą to potwierdzić tu i teraz, na tym formum? Proszę o dowody! Bo ja nie wierzę, że Ajnenkiel nie wie.
                                    I jeszcze jedno: ma Pani jakiś dowód na to, że bitwa pod Grunwaldem naprawde się odbyła? Tu i teraz, natychmiast!
                                    • Gość: Andrzej.A Do Pedra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 12:07
                                      Z Ajnenkielem to ja bym uważał. On był razem z Michnikiem w grupie ludzi (tam
                                      był jeszcze ktoś trzeci ale nie pamiętam nazwiska) zwanej później "komisją
                                      Michnika", która w nieograniczony sposób i bez żadnej kontroli buszowała po
                                      archiwach bezpieki zaraz po 1989 roku.
                                      • Gość: pedro Re: Do Pedra IP: 195.205.45.* 23.10.03, 12:11
                                        No dobra, ale pozostają jeszcze archiwa sądowe, więzienne i cała masa wspomnień ludzi, którzy uczestniczyli w tych wydarzeniach. Historia opozycji w PRLu jest naprawdę nieźle udokumentowana. Trzeba tylko troche poszukać...
                                        • Gość: Andrzej.A Re: Do Pedra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 12:17
                                          Ja bynajmniej nie podzielam sceptycyzmu Pani Jagnieszki na temat tego czy
                                          Michnik siedział, nie mam do tego podstaw. Natomiast pytanie jest jak siedział
                                          (czyli w jakich warunkach). Parę postów wcześniej napisałem o tej książce co ją
                                          Michnik wysmarzył w Białołęce. I to jest właśnie sedno problemu według mnie.
                                          • Gość: pedro Re: Do Pedra IP: 195.205.45.* 23.10.03, 12:22
                                            Nie przesadzajmy: nawet PRLowskie więzienia nie były obozami koncentracyjnymi ani średniowiecznymi ciemnicami. Dotyczy to zwłaszcza lat 70tych, za Gierka. Faktem jest jednak, że Michnika stać było na to, by oddac parę lat swojego życia w imię tego, w co wierzył. W odróżnieniu od wielu szczekaczy, którzy dziś odsądzają go od czci i wiary, a sami w latach realnego socjalizmu siedzieli cicho i nie nadstawiali karku.
                                            • Gość: Andrzej.A Re: Do Pedra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 12:32
                                              Sformułuję to inaczej. To tak jakbym znał dwóch różnych Adamów Michników. Jeden
                                              to opozycjonista z lat 1968 - 1989 i drugi z lat po 1989, bratający się z
                                              czerwonymi, współautor "grubej kreski".
                                              Oczywiście każdemu wolno robić to na co ma ochotę (żyjemy w wolnym kraju), ale
                                              jak ktoś zaczyna bratać się z czerwonymi to nie powinien udawać wielkiego
                                              autorytetu moralnego, przynajmniej takie jest moje zdanie.
                                              • Gość: pedro Re: Do Pedra IP: 195.205.45.* 23.10.03, 12:36
                                                Michnik po 1989 r. dokonał pewnego wyboru. I trwa przy nim. Co do słuszności tego wyboru można się zastanawiać. I oczywiście mi też nie wszystkie jego kroki sie podobają, nie jest to dla mnie bohater bez skazy.
                                                • Gość: Andrzej.A Re: Do Pedra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 12:46
                                                  Można powiedzieć, że doszliśmy do konkluzji: Nie jest to dla nas bohater bez
                                                  skazy. To Twoje słowa ale ja je w pełni podzielam.
                                                  Co do jednego z Twoich postów wyżej, to trochę nie tak z tymi więzieniami w PRL
                                                  za Gierka.
                                                  Tak na prawdę to można było stracić życie i to wcale nie w więzieniu. Jako
                                                  sztandarowy wręcz przykład może posłużyć sprawa Pyjasa.
                                                  • Gość: pedro Re: Do Pedra IP: 195.205.45.* 23.10.03, 12:51
                                                    Pełna zgoda. W więzieniach też się zdarzały różne rzeczy. Mówiłem tylko generalnie: polityka Gierka wobec opozycji była dużo łagodniejsza niż np. w NRD czy Rumunii, a nawet w Czechosłowacji. On chciał mieć dobra prasę na Zachodzie. A tam, w latach 70tych, polska opozycja to byli głównie Kuroń i Michnik. Oni byli najbardziej znani i w stosunku do nich nawet bezpieka musiała uważać. Tak było przynajmniej do 1976 r.
                                          • Gość: Jagnieszka Do AA i Don Pedra IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 14:01
                                            Skąd Pan AA wziął ten mój rzekomy sceptycyzm?

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8638079&a=8660071
                                            • Gość: Andrzej.A Re: Do AA i Don Pedra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 16:44
                                              Tak po prostu odczułem, niewątpliwie subiektywnie, Pani wypowiedzi.
                                          • Gość: Jagnieszka Nie tutaj IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 14:04
                                            To miała być odpowiedź na post pana AA z 12.17. Nie wiem, czemu komputer
                                            forumowy włożył ją w inne miejsce.
                                            • Gość: Anisia Re: Nie tutaj IP: *.pkobp.pl 23.10.03, 14:06
                                              A muha wysiusiana??
                                      • Gość: pedro Re: Do Pedra IP: 195.205.45.* 23.10.03, 12:13
                                        A tak swoja drogą: co to za historyk, który nie potrafi wskazaź źródeł do faktów, które opisuje?
                                        • Gość: Andrzej.A Re: Do Pedra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 12:23
                                          Niestety nie jestem historykiem.
                                  • Gość: pedro Re: Do Andrzeja.A. IP: 195.205.45.* 23.10.03, 12:05
                                    Sorry, z tym Grunwaldem to troche mnie poniosło. Sceptycyzm jest zdrowym podejściem do życia, pod warunkiem, że nie jest to sceptycyzm wybiórczy...
                      • Gość: Andrzej.A Niestety Miller jest niewinny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 09:48
                        Dlaczego?
                        To proste. Miller nie potrzebował żadnego pośrednika, żeby przekazać Michnikowi
                        jakąkolwiek propozycję, ostatecznie mogli to załatwić przy jakiejś małej
                        wódeczce.
                        A tak to po pierwszej wizycie Rywina w Agorze najpewniej Michnik zadzwonił do
                        Millera z awanturą pt. "Co Ty mi za palanta przysyłasz ?".
                        To był jedyny błąd jaki zrobił Rywin (powołał się na Millera), i dlatego zupa
                        się wylała.
                        Dowód pośredni potwierdzający tą tezę: Jakubowska (ostatecznie na stanowisku v-
                        ce ministra) dzwoni do Rapaczyńskiej aby ta poprosiła Michnika o interwencję u
                        Millera w sprawie przesunięcia jednego punktu obrad rządu. To z tego wynika, że
                        Michnik, w końcu w tym układzie przynajmniej teoretycznie osoba postronna, ma
                        łatwiejszy dostęp do premiera niż minister tegoż rządu.
                        To jest chore, ale tak to wygląda i niestety jest to zasługa Panów Michnika,
                        Mazowieckiego i innych, którzy wymyślili "grubą kreskę" w 1989 roku.
                        Niestety mają rację ci forumowicze, którzy wyciągają życiorysy obecnych
                        ludzi "elity", bo z tych życiorysów wynika, że oni wszyscy są ze sobą powiązani
                        od około 100 lat, poprzez układy towarzyskie, biznesowe ale również rodzinne.
            • Gość: ja DO SYMPATYKA IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.10.03, 08:07
              a ty to chyba u niego pracujesz. tak mu włazisz w du....
              tak was uczą tego w warszawie!???????
    • Gość: JA [...] IP: *.swipnet.se 22.10.03, 17:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Sympatyk Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 18:00
        Masz racje idż na porno strone tam się rozerwiesz antyswmito
      • itsme01 Re: Michnik drugi dzień przed komisją 22.10.03, 18:01
        kolejny patridiota ,weszpolak.
        • Gość: Sympatyk Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 18:06
          Brawo masz 30 IQ, wielkie osiągnicie.
    • Gość: Wese Co ten Adam taki nerwowy ? IP: *.slowiki.eu.org / *.gazeta.pl 22.10.03, 17:57
      Oj puszczają nerwy Adamowi ,nie wiedzieć czemu? On taki niewinny
      kto śmie drażnić Adasia ? Premier niewinny , Kwachu też nic
      niewiedział to pewno nachlany Urban wszystkim steruje .
    • Gość: tom Wiele mam zastrzeżeń do Michnika... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 17:58
      kontakty z miernotami jak Urban, wsparcie Kiszczaka i Jaruzela - którzy
      szczęśliwie wylądowali na śmietniku historii, itd...
      Ale jeżeli nie wierzymy Agorze, prywatnym mediom, niezależnym dziennikarzom -
      to komu mamy wierzyć?
      Jakubowskiej, Czarzastemu, Millerowi, Nałęczowi który uświadomił sobie że SLD
      może go na listę nie wpuścić, Błochowiak WC kaczce, Kopczyńskiemu który jest
      obecny tylko ciałem, Sldowskim pijakom, oszustom i przestępcom, faszyzującej
      prawicy lprowskiej dla której od gospodarki ważniejsza jest walka z Nieznalską,
      zmieniającym już wielokrotnie partie politycznie centroprawicowym
      farbowańcom, "publicznym" mediom, skostniałemu kościołowi, powolnym sądom,
      nieudolnej szkole?
      W tym całym bagnie ostały się jeszcze niektóre media. I całe szczęście.

      To że możecie na tym forum gadać głupoty i popisywać się swoją tępotą jest
      także zasługą tego właśnie Michnika, którego tutaj opluwacie.
      • Gość: Sympatyk Re: Wiele mam zastrzeżeń do Michnika... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 18:03
        no nareszcie jeden z większym IQ w tej debacie.
        BRAWO!!!
      • zbychuk Re: Wiele mam zastrzeżeń do Michnika... 22.10.03, 20:05
        Brawo!!
        • Gość: Sympatyk Re: Wiele mam zastrzeżeń do Michnika... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 20:13
          Dzięki zbychu.
      • Gość: aria Re: Wiele mam zastrzeżeń do Michnika... IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 22.10.03, 23:47
        No właśnie!!!!!!!!!!!
        Popieram i protestuję przeciw "buraczanym" opiniom ćwierćinteligentów.
        A.
    • Gość: Lucjan Wszystko powoli staje się jasne... IP: *.devs.futuro.pl 22.10.03, 18:05
      Jakubowska, Czarzasty i Nikolski wysłali Rywina.
      SLD niewiedziec czemu jeszcze ich broni.
      Blochowiak sie kompromituje.
      Michnik to jest dla mnie klasa gość!

      Pozdrawiam
      Lucjan
      • Gość: Edyta Re: Wszystko powoli staje się jasne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 18:11
        A Czarzastego kryła Jakubowska i Sokołowska.
        • Gość: krzyś Re: Wszystko powoli staje się jasne... IP: *.icpnet.pl 22.10.03, 23:50
          jak już to czarzasty pokrył je a nie odwrotnie:))
      • Gość: omega Halo, przewrotni obrońcy demokracji! IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.10.03, 18:43
        Od pół godziny czytam dzisiejsze wpisy i nadziwić się nie mogę, że nagle tylu
        przeciwników Michnika i Gazety skrzyknęło się na jej portalu. Masochiści jacyś,
        słowo daję. To już nie ma innej możliwości ględzenia w internecie? Tak się wam
        Adam nie podoba, a przychodzicie do niego w gości... Brawo, Gazeto, dobrze że
        nic dziś nie wyrzuciliście z tego bełkotu. Bić Żyda, pewnie... Wstyd mi, że
        jestem Polką, a inni Polacy bronią Polski przed "samozwańcami". Już widzę
        tych "prawdziwych Polaków" z kurzym móżdżkiem, który we włąsnym mniemaniu
        górują nad wstrętnymi Żydami, może jeszcze cyklistami i dziennikarzami.
        Panie Adamie - niech się Pan nie gniewa, to bardziej głupota niż podłość. Jest
        Pan równy gość. A że troszkę Pan kręci w zeznaniach, to inna sprawa...
        • Gość: Sympatyk Re: Halo, przewrotni obrońcy demokracji! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 18:54
          Brawo Omego już myślałem że jestem osamotniony między tymi
          małymi mrówkami które tak sa dokuczliwe dla Adama.
          Nic się nie przejmuj onjest zachartowany.
          Mam nadzieje że jak to czyta to tylko bardziej utwierdza się w
          przekonani jak wiele wysiłku i pracy przed nim i jego Gazetą.
          Pozdrawiam Sympatyk
          • zbychuk Re: Halo, przewrotni obrońcy demokracji! 22.10.03, 20:07
            I ja sie dolaczam! (no moze tyle, ze ja uwazam, ze p.Adam jest zahartowany:))
            • Gość: Sympatyk Re: Halo, przewrotni obrońcy demokracji! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 20:18
              Masz rację że zahartowany. Przyznaje że jak piszęna klawiaturze
              to robię błedy i literówki. Przepraszam. Ale wielkie dzięki
            • Gość: tom jak mało nas rozsądnie myślących... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 23:21
    • Gość: Feliks Premier podejrzany IP: *.crowley.pl 22.10.03, 19:04
      Panie Redaktorze Szanowny
      Po cóż Pan tak broni premiera?
      Widać przecież wyraźnie, że za cymbałem Rywinem stoi co
      najmniej jakubowska,jeżeli nie nikolski i wagner. Tymczasem,
      miler, gdy już sprawa Rywina wybuchła, awansuje jakubowską, nie
      odsuwa ani jednej osoby mającej jakikolwiek związek z
      korupcyjną propozycją. Podobnie jak kwiatkowski, choć twierdzi,
      że sam jest poszkodowany, zdaje się wspierać grupę trzymającą
      władzę. Może sam do niej należy?
      Oczywiście, zapewe nie wdawał się w szczegóły, lecz tylko
      zaordynował: dopier*cie Agorze?
      miler to facet, dla którego postępowanie głupie i niegodne do
      chleb powszedni. Wymarzyły się naszym komuszkom, którzy nie
      załapali się na władzę przed `89, układy iście afrykańskie.
      Mamy już kacyka i jego klikę.
      Czas, Redaktorze Szanowny, zapomnieć o bruderszaftach z
      millerm, i przyznać, że ubabrany jest mały premier w to g*wno
      po sam ryj. Nie warto dla ochrony jakiegoś kacyka pośledniej
      prowenencji tracić dobrego imienia.
      • hepik1 Re: Premier podejrzany 22.10.03, 19:13
        I czym wy tutaj się tak podniecacie.Powagę komisji bardzo dobrze pokazuje
        zdjęcie w dzisiejszej Rzepie.Większość dyskutantów a w zasadzie wszyscy nad
        łóżkiem sobie je powinni powiesić albo koło monitora,i przed sięgnięciem do
        klawiszy uzmysłowić z czego oni się tak naprawdę śmieją.
        • Gość: sympatyk Re: Premier podejrzany IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 19:36
          Brawo. Piekne zdjecie. A wszyscy się czepiają że Adam się
          denerwuje. Na szczęście ten się smieje kto sie śmieje ostatni.
          Tego Adamowi Zyczę
      • rolotomasi Re: Premier podejrzany 22.10.03, 19:40
        Nic dodać
        nic ująć
      • Gość: Leszek Re: Premier podejrzany IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 22.10.03, 20:17
        Popieram
    • Gość: Czytelnik Precz z komisją w TVP IP: 209.234.157.* 22.10.03, 19:29
      Niedobrze mi się robi, kiedy kolejny dzień włączam TVP3 i
      zamiast opłaconego przeze mnie programu znowu widzę te same
      nudne gęby roztrząsające, kto, gdzie, kiedy dopisał albo
      skasował jakieś słowa. Wynocha z tym chłamem z państwowej
      telewizji! Ewentualnie po 10 latach przepychanek można dać
      kilkuminutowe streszczenie. To co jest teraz, składnia mnie do
      rozważenia rezygnacji z płacenia abonamentu.
      • Gość: heh Re: Precz z komisją w TVP IP: 212.76.37.* 22.10.03, 22:00
        Trybuna?
    • strajker Re: Michnik drugi dzień przed komisją 22.10.03, 19:29
      Ten dokument z 12.16 wcale nie musi być sensacyjny jak mówi Michnik.
      Po prostu przygotowywali wszystkie wersje. Moim zdaniem plan mógł być
      też taki:
      wyłudzić pieniądze od Agory i dodatkowo ją oszukać nie idąc na
      ustępstwa konkurentowi Czarzastego
      • Gość: kazik Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.icpnet.pl 22.10.03, 19:47
        CI WSZYSCY CO JESZCZE BRONIĄ MICHNIKA TO PRZYKŁAD DOKŁADNIE
        ZMANIPULOWANYCH MAS. TAK JAK MICHNIK, TO JESZCZE NIKT NIE ROBIŁ
        SOBIE TAKICH JAJ Z KOMISJI I SPOŁECZEŃSTWA.
        LUDZIE!!!
        POPATRZCIE TRZEŹWO; PRZECIEŻ TE JEGO RZEKOME ZDENERWOWANIA, SĄ
        POD JEGO PEŁNĄ KONTROLĄ, AKTORZY PRZY JEGO GRZE MOGĄ SIĘ
        SCHOWAĆ. OBSERWUJCIE JEGO OCZY (JEDYNE W NIM CO NIE KŁAMIE),
        JAK ZIMNO PATRZĄ I OCENIAJĄ SYTUACJĘ PO KAŻDEJ SWOJEJ KWEŚCIE.
        MICHNIK JUŻ DAWNO STRACIŁ SWOJĄ NIEWINNOŚĆ WOJUJĄCEGO O PRAWDĘ
        INELEKTUALISTY. ŻAŁUJĘ JEDYNIE, ŻE GO KIEDYŚ PODZIWIAŁEM.
    • Gość: Mandragora Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 19:40
      W moim życiu nastąpił przełom, nigdy już nie uwierzę Adamowi
      Michnikowi, który był dla mnie alter ego przez 25 lat
      • Gość: Sympatyk Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 20:07
        To jest walka Gigantów. A tymała mrówko ktra 25 lat wierzyłaś
        Adamowi, zwatpiłaś w jeden dzień. Możesz tylko wykrzyczeć się na
        tej stronie, a Adam i tak będzie walczył dalej. Więcej
        skromności mała mrówko.
    • Gość: antymichnik Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.ceramika.agh.edu.pl 22.10.03, 19:43
      To najwiekszy lgarz w III Rp. Pseudo filozof, ktory na pytanie o
      kolor sciany wyglosi pean na pol godziny a na konkretne pytanie
      przebiera nogami i chwyta sie cwaniackich sztuczek. Chamstwa i
      aroganctwa to sie chyba uczyl od kumpli Urbana i Milera (niezla
      szkloa). Cwaniactwo ma we krwi. Przykro bylo patrzec i sluchac
      jak robi kolo piora Agorze. Po tych jego fajerwerkach firma
      niechybnie upadnie. Rywin przy nim wypada jak aniolek choc takim
      nie jest. Ten pseudo intelektualista i filozof, pseudo
      dziennikarz lze, a przy tym nie umie sie zachowac. Lze bo mowi,
      ze on byl tylko listonoszem ale jakos dziwnie widac golym okiem,
      ze to on o te kasiorke walczyl. Altruista podobno, ze niby akcji
      Agory nie wziol... terefere. Wyszlo szydlo z worka. Widac jak na
      dloni, ze to juz nie afera Rywina tylko Michnika. To jest
      wlasnie matacz i oszust, ktory w kilka minut po peeeeaaanie na
      temat publicznego odbioru zeznan w ramach tego odbioru robi z
      siebie pajaca i robi na szaro owa publicznosc. Do tego pozer nad
      pozerami, jak odpowiada to wstaje (nie ma takiego wymogu) i z
      pieknym za'jakiem rzecze wielce szanowny panie lub szanowna
      pani..., a za chwile zachowuje sie jak biblijny cham i do tego
      prostak. Ta czlowieczyna nie potrafi uszanowac zarowno wladzy
      (komisja sejmowa w koncu) ani telewidzow - wiekszosci wyborcow
      (tych mial zawsze w d... chyba) ani tez siebie samego. To chyba
      wszystko co mi sie nasuwa. Jak sobie cos przypomne to doloze.
      Aha, jeszcze jedna prosba na koniec do Poczty Polskiej jak go
      wywala z Agory nie przyjmujcie go na listonosza - blagam.
      • Gość: Leszek [...] IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 22.10.03, 20:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Ryszard Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 22.10.03, 20:38
        Jestes prymitywny i glupi jak malo kto w tym nieszczesnym kraju. Nadajesz z
        AGH (ceramika) , co to , podje... kompa czy odlozyles kubel i szmate by sobie
        troche postukac? Twoj swiat ma konstrukcje cepa, a w cepie nie ma miejsca na
        inteligencje niestety. Jak nie rozumiesz to nie zabieraj glosu prymitywie. R.
        • Gość: Sympatyk Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 21:02
          Uzywajac wyzwis zniżasz sie do takiego samego poziomu.
          Moja ocena Ciebie Ryszardzie to 30 IQ jakie osiagnołeś swoim wpisem
      • Gość: RTG Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.03, 23:04
        antymichnik jesteś pajac nad pajace bez krzty rozumu aby zauważyć tylko jedną
        prostą sprawę, że michnik odsiedział w wiezieniach dobrych parę lat tylko po to
        abyś ty mógł bezkarnie pisać te swoje wypociny obrazajac jego i tych, którzy
        tak jak on walczyli o demokrację. Ty w tym czasie albo nosiłeś majtki w zębach
        albo jeśli wiek Ci pozwalał siedziałeś przerażony trzęsąc się za strachu.
        RTG
    • Gość: ? --CZY ZNAJDZIE SIE PILSUDSKI ??-- IP: *.crowley.pl 22.10.03, 19:46
      ...ktory powie calej tej politycznej "elycie":
      "wam kury szczac prowadzic, a nie za polityke sie brac!!"
    • rolotomasi Re: Michnik drugi dzień przed komisją 22.10.03, 20:05
      rolotomasi pisał:
      Nic dodać
      nic ująć.
      Cholera! oczywiście: do tekstu Feliksa.

      Można pisać na różniste tematy i temaciki, jak wyżej: o Żydach,
      skarpetkach, częściach rowerowych,i niżej/pewnie podobnie/.
      Ale 'cluo' jest dopiero przed nami.

      Dotąd(do Feliksa) dyskusja kojarzy mi się z ludowym porzekadłem:
      Szukają włosa w cudzym oku, a nie widzą belki, we własnym.
      Wyjaśniam: włos - to u Adama, belka - to u forumowiczów, /każdy
      ma swoją/.
      • Gość: zdsm Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 21:02
        Posłance A.Błochowiak udało się dzisiaj zrelaksować Naczelnego
        Gazety po przejściach z Posłem Rokitą. Będą mnieć znowu
        inspirację do swoich skeczy kabareciarze:

        Tak naprawdę, to sejmową komisję śledczą mogliby tworzyć tylko
        rzej posłowie: J.Rokita("śledczy analityk"), Z.Ziobro("śledczy
        sędzia") i prof.T.Nałęcz ("śledczy historyk"), pozostali
        posłowie w zasadzie nie wnoszą nic nowego do prac komisji.

        Jak powiedział w Radiu TOK FM red.R.Ziemkiewicz "żyjemy
        czasach, że każdy może mówić to co chce, chociaż jest idiotą".
        Tak jest na tym forum - znajdują się też wypowiedzi niemądre i
        nieprzemyślane tym bardziej, że odnoszą się do osoby REDAKTORA
        ADAMA MICHNIKA, od którego winiśmy sobie przyswoić, że w życiu
        obowiązują jakieś normy etyczne i nie wszysto jest na sprzedaż.

        • Gość: Sympatyk Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.03, 21:12
          Drogi zdsm mam nadzieje że to co napisałeś nie bedzie tylo wołaniem na puszczy.
          Smutny to obraz naszego społeczeństwa.
          Demony buszują a sprawiedliwi śpią.
          Moze jednak się obudza
          Pozdrawiam Sympatyk (oczywiście Adama)
    • Gość: Jazon Nie wierzę już w nic co powie Michnik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 20:19
      • Gość: źrenica MAŁA STRATA!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 22.10.03, 21:00
    • strajker Co myślicie o tym wywodzie? 22.10.03, 21:17
      15 lipca


      ok 11 00

      Rywin przychodzi do Rapaczyńskiej i składa propozycję;
      Rapaczyńska odpowiada, że od tej pory sprawą będzie zajmował się Michnik

      ok 14 00

      Rapaczyńska opowiada wszystko Michnikowi i postanawiają nie mówić na razie
      nikomu o propozycji Rywina

      ok 18 00
      Nagle Jakubowska dzwoni do Rapaczyńskiej z prośbą, żeby ta zwróciła się do
      Michnika bo właściwie klamka juz zapadła, ustawa staje jutro na posiedzeniu
      rządu i zmienić zapisy może już tylko premier jeśli zostanie przekonany przez
      Adama Michnika (to pogrąża moim zdaniem Jakubowską na pewno, no bo skąd miała
      wiedzieć, że teraz trzeba już rozmawiać z Michnikiem, a nie z Agorą- wiedziała
      to od Rywina, nie ma chyba innej możliwości. To w sumie pogrąża
      też Millera bo przecież gdyby Jakubowska go oszukiwała to niemogłaby
      doprowadzać do sytuacji @,
      po złożeniu propozycji przez Rywina, @ spotkania Millera z Michnikiem gdzie
      byłoby niebezpieczeństwo, że jej oszustwo zostanie zdemaskowane.)

      Ten telefon był w zasadzie tą samą propozycją, nawet bardziej agresywną jeśli
      chodzi o meritum, którą złożył Rywin Rapaczyńskiej.
      Tylko ton i dobór słow był łagodniejszy:

      Rywin mówił- dajcie pieniądze bo jak nie dacie nie będziecie mieli ustawy...

      Jakubowska- KLAMKA już ZAPADŁA i tylko Michnik może coś zmienić 'przekonując'
      (czyli dając te 17,5 miliona Millerowi).

      Telefon do Rapaczyńskiej był po to żeby jednoznacznie dowiedzieć się czy
      Agora, a w zasadzie już teraz Michnik w to wchodzi czy nie (on moim zdaniem
      udając dziś głupiego, broniąc Millera i zaprzeczając bez przerwy twierdzeniu o
      negocjacjach nie zawahał się nawet powiedzieć, że zachował się jak idiota
      słuchając polecenia Jakubowskiej)
      Więc Michnik:

      ok 20 00

      rozmawia z Millerem o szczegółach zapisów antykoncentracyjnych; według
      pierwszej wersji Michnika Miller nie jest zaskoczony tym, że sprawa ma stanąć
      na posiedzeniu rządu następnego dnia. Dziś Michnik oczywiście znów broni
      premiera i mówi, że premier jednak był zaskoczony.
      Ale Miller musiał wiedzieć o Rywinie bo w wyniku tej rozmowy ustawa...

      Koniec w końcu szesnastego ustawa jednak na posiedzeniu rządu nie staje i jest
      jeszcze cały tydzień na sfinalizowanie oferty Rywina (zdaje się, że tylko
      premier może zdjąc coś z posiedzenia rządu). To było po prostu odsunięcie w
      czasie; po co się tak śpieszyć, wszystko dopracujemy.


      18 lipca


      Michnik mówi Millerowi o propozycji Rywina i zapewnia, że Agora nie da żadnej
      łapówki. Ale tu jeszcze też Michnik coś zmieniał zeznania jak przypomniał
      niedawno Ziober w tvn24. Coś tam było, ze najpierw mówił, że mówił Millerowi,
      dziś mówił ,że nie mówił- już nie pamiętam.

      22 lipca


      Rywin powtarza wszystko Michnikowi. Podczas tej rozmowy Miller zaprasza
      Michnika na konfrontację na wieczór- tak więc dzisiejsze kluczowe pytanie
      Nałęcza o to komu ten powiedział o nagraniu, co niby spłoszyło gtw więc o 18
      powstała wersja niekorzystna dla Agory
      - otóż to pytanie wcale nie musi być kluczowe. Ono jest kluczowe w sytuacji
      kiedy Miller jest poza ofertą Rywina, bo wtedy być może ktoś poinformował
      Jakubowską albo kogoś, że jest nagranie. Ale nawet niekoniecznie... ale to już
      nieważne. Jeśli natomiast Miller o wszystkim dobrze wiedział i był móżgiem
      całej operacji po prostu powiedział do reszty gtw 3 dni po wizycie
      Michnika na rie:
      słuchajcie- Michnik mi powiedział, że nie zapłacą; ja Rywinowi o tym nie
      powiedziałem żeby on wszystko powtórzył Michnikowi, żeby nie było cienia
      wątpliwości że ja się z Rywinem nie kontaktuję (ale zaraz tu mam pytanie- nie
      wiecie czy Miller wiedział, że Rywin ma propozycję jeszcze powtórzyć
      Michnikowi czy nie?)
      Po prostu może to Miller powiedział gtw władzę, że nie wypaliło i szykujcie po
      prostu oszustwo. Taki średni kompromis na dziś , a jutro i tak przedłożymy na
      rządzie swoje.

      Chyba że: ten kompromis może był nawet po posiedzeniu rządu 23- ego bo
      przeciez jak słusznie dziś Rokita Michnikowi wytknął i Michnik to przyznał-
      przecież po 23 Michnik nie interweniował już u Millera- moze ten kompromis
      był?) a miał być uwalony dopiero w sejmie?

      itd

      Co o tym myślicie?
      • Gość: PABLO Re: Co myślicie o tym wywodzie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.03, 21:46
        Nie wiem po co się tym tak ekscytujesz: kto, co, komu kiedy. W tej sprawie
        ważne są następujące rzeczy:
        1) w IIIRP ustawy załatwia się za łapówki
        2) pieniądze pobiera od zainteresowanych "grupa trzymająca władzę" czyli
        premier RP i jego zaufani
        3) największy koncern medialny w polsce uczesticzu w tych łapówkarskich
        krętactwach aby załatwić korzystną z punktu widzenia koncernu wersję ustawy
        4) największy dziennik IIIRP jest po same uszy zanurzony w bagnie, redaktor
        naczelny Adam Michnik rozmawia z messengerem Rywinem o przypierdalaniu z
        drugiego szeregu wrogom rządu i o zakupie stacji telewizyjnej, słownictwo
        używane w tej rozmowie przypomina tanie filmy gangsterskie
        5)afera pokazuje że IIIRP budowana na bazie PRLu jest tak samo przegnita jak
        PRL, brak rozliczeń i opieranie się na ludziach byłego systemu doprowadziło do
        totalnego przegnicia struktur państwa
        6) dla IIIRP to już koniec - miejmy nadzieję że dla Adama Michnika też
        • rolotomasi Re: Co myślicie o tym wywodzie? 22.10.03, 23:06
          Co JA myślę? Ja myślę że mosz głowa.
          U mnie masz Ocenę Ogólną: Dupę Urywa. /tzn. powyżej skali/

          >Pablo: zgoda co do pkt1,2,5.
      • Gość: źrenica POSZARPANE, ALE LOGICZNE - WSADZIŁEM DO ARCHIWUM IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 22.10.03, 23:08
        WYGŁADŹ I POWTÓRZ W PIĄTEK JAKO BAZĘ DO DYSKUSJI - TERAZ JEST PÓŹNO I W GŁOWIE
        SZUMI OD "WIELCE SZANOWNYCH POSŁÓW NA SEJM" I "PEDAŁÓW". POZDROWIENIA
      • basia.basia Re: Co myślicie o tym wywodzie? 22.10.03, 23:28
        strajker napisał:

        ) 15 lipca
        ) ok 11 00
        ) Rywin przychodzi do Rapaczyńskiej i składa propozycję;
        ) Rapaczyńska odpowiada, że od tej pory sprawą będzie zajmował się Michnik

        Wiadomo, że już wcześniej jej coś mówił i ona się spodziewała takiej wizyty.
        Ale to miały być rozmowy na temat włączenia się Rywina w poparcie dla
        prywatnych nadawców w walce o kształt ustawy.
        )
        ) ok 14 00
        ) Rapaczyńska opowiada wszystko Michnikowi i postanawiają nie mówić na razie
        ) nikomu o propozycji Rywina
        )
        Oni tłumaczyli oboje, że zwietrzyli grubą aferę i trzeba będzie sprawę
        rozgryźć i w tym najlepszy będzie Michnik. Nagrywanie wymyśliła ona.

        ) ok 18 00
        ) Nagle Jakubowska dzwoni do Rapaczyńskiej z prośbą, żeby ta zwróciła się do
        ) Michnika bo właściwie klamka juz zapadła, ustawa staje jutro na posiedzeniu
        ) rządu i zmienić zapisy może już tylko premier jeśli zostanie przekonany
        przez Adama Michnika

        Ja to odebrałam tak, że nagle się okazało, że ustawa będzie rozpatrywana
        w następnym dniu. To było dla Olki zaskoczenie i wpadła w panikę, bo Proksa
        zdecydował, że to będzie właśnie 16.go. To by świadczyło, że pomysł tego
        przekręt powstał dopiero co. Do Rapaczyńskiej zadzwoniła dlatego, żeby premier
        się nie kapnął, że ta ustawa nie może być jeszcze klepnięta! Rapaczyńska nie
        ma dostępu do premiera a Michnik i owszem, więc poprosiła by Michnik wpłynął
        na premiera, żeby on to zdjął, bo niegotowe. W rzeczywistości było już gotowe
        ale gdyby było zatwierdzone to nici z forsy.

        Ja w dalszym ciągu uważam, że Miller nie wiedział co się knuje pod jego bokiem.
        Co do Michnika, to dalej uważam że się dał użyć do tego interesu nieświadomie
        i wyszedł na głupca. Dzisiaj się to potwierdziło. Sam się nazwał idiotą.
        Tylko, że ja nie bardzo mu wierzę, że on to dzisiaj odkrył. Uważam, że wczoraj
        urządził przedstawienie, że niby to sobie przypomina kiedy to rozmawiał przez
        telefon i co premierowi mówił. Bo o tym, że został użyty niezgodnie z
        przeznaczeniem wie od dawna i wszystkie jego nieczyste zagrania miały jeden
        cel - ukrycie tego właśnie.

        Znamienne jest to, że się Miller dziwił dlaczego to Jakubowska nie dzwoni do
        niego z prośbą o niezajmowanie się tą ustawą. To jasne! Było w URMie,
        przesłane tam oficjalnie z podpisem J. jako gotowe do zatwierdzenia. A tu się
        trafia okazja wyduszenia forsy. Trzeba było stworzyć wrażenie, że to Agora
        jeszcze coś wymyśliła i trzeba jakiś drobiażdżek poprawić - Miller musiał
        Jakubowską pytać potem o to a ona coś mu ściemniła.

        (to pogrąża moim zdaniem Jakubowską na pewno, no bo skąd miała wiedzieć, że
        teraz trzeba już rozmawiać z Michnikiem, a nie z Agorą- wiedziała to od
        Rywina, nie ma chyba innej możliwości. To w sumie pogrąża
        ) też Millera bo przecież gdyby Jakubowska go oszukiwała to niemogłaby
        ) doprowadzać do sytuacji @,po złożeniu propozycji przez Rywina, @ spotkania
        Millera z Michnikiem gdzie byłoby niebezpieczeństwo, że jej oszustwo zostanie
        zdemaskowane.)

        Jest winna jak cholera. Dzwoniąc do Rapaczyńskiej była pewna, że Agora idzie
        na ten interes. Ten manewr z wplątaniem to Michnika to na pewno pomysł
        Czarzastego, bo ona jest na to za głupia.
        TRZEBA KONIECZNIE PRZEŚLEDZIĆ Z KIM I O JAKICH PORACH ONA ROZMAWIAŁA W TYM
        DNIU!
        )
        ) Ten telefon był w zasadzie tą samą propozycją, nawet bardziej agresywną
        jeśli
        ) chodzi o meritum, którą złożył Rywin Rapaczyńskiej.
        ) Tylko ton i dobór słow był łagodniejszy:
        )
        ) Rywin mówił- dajcie pieniądze bo jak nie dacie nie będziecie mieli ustawy...
        )
        ) Jakubowska- KLAMKA już ZAPADŁA i tylko Michnik może coś
        zmienić 'przekonując'
        ) (czyli dając te 17,5 miliona Millerowi).
        Tylko, że Rapaczyńska nie miała pojęcia, o co chodzi.
        Napisałam to i coś mi się nie zgadza. Przecież już wiedziała, że Rywin
        uprzedził, że jak nie dadzą to się ustawę uwali. A może była świadoma tego,
        że Jakubowska chce wycofać projekt, żeby trzymać ich w szachu?
        )
        ) Telefon do Rapaczyńskiej był po to żeby jednoznacznie dowiedzieć się czy
        ) Agora, a w zasadzie już teraz Michnik w to wchodzi czy nie (on moim zdaniem
        ) udając dziś głupiego, broniąc Millera i zaprzeczając bez przerwy twierdzeniu
        o
        ) negocjacjach nie zawahał się nawet powiedzieć, że zachował się jak idiota
        ) słuchając polecenia Jakubowskiej)

        Sądzę, że nasz Wielki Michnik może sobie być mądry ale w sprawach praktycznych
        jest kompletnym idiotą i nie domyślił się do czego go Jakubowska użyła.
        Wtedy się nie domyślił. Coś mi znowu nie gra! Jak mógł się nie domyśleć!
        To przecież chodzi o ustawę, którą wedle jednastej Rywin mu przyszedł
        sprzedać! I wieczorem premier oddzwania a Michnik go prosi, żeby wycofać tę
        ustawę! Tak! Michnik wiedział co robi. Uczestniczył w zastawianiu pułapki,
        więc ustawa nie mogła być uchwalona przed finałem negocjacji o forsę.

        Widzę, że nie mamy jeszcze bardzo istotnych danych Strajker!
        Musimy wiedzieć kiedy Jakubowska posłała to do Proksy i co tam było w tym
        tekście. Oraz kto fizycznie zdecydował, że to stanie "na rządzie" właśnie tego
        dnia. I także kto to zdjął. Czy sam premier i w którym momencie czy może to
        ona i jak to zrobiła. Bo jeśli ona to znaczyłoby, że premier kazał się jej
        wytłumaczyć i jak go przekonała do wycofania to pozwolił jej to zrobić - mam
        na myśli jakieś formalności, pismo itp.


        ) Więc Michnik:
        )
        ) ok 20 00
        )
        ) rozmawia z Millerem o szczegółach zapisów antykoncentracyjnych; według
        ) pierwszej wersji Michnika Miller nie jest zaskoczony tym, że sprawa ma
        stanąć
        ) na posiedzeniu rządu następnego dnia. Dziś Michnik oczywiście znów broni
        ) premiera i mówi, że premier jednak był zaskoczony.

        Zauważyłam to! Ale nie wiem jakie to ma znaczenie. Okaże się czy to miało
        wejść na rząd oficjalnie i z wyprzedzeniem czy w ostatniej chwili ktoś
        zdecydował i on mógł nie wiedzieć.

        ) Ale Miller musiał wiedzieć o Rywinie bo w wyniku tej rozmowy ustawa...
        )
        Myślę, że nie wiedział. Ale nie jestem nieomylna.

        ) Koniec w końcu szesnastego ustawa jednak na posiedzeniu rządu nie staje i
        jest
        ) jeszcze cały tydzień na sfinalizowanie oferty Rywina (zdaje się, że tylko
        ) premier może zdjąc coś z posiedzenia rządu). To było po prostu odsunięcie w
        ) czasie; po co się tak śpieszyć, wszystko dopracujemy.
        )
        Tak właśnie.

        )
        ) 18 lipca
        )
        )
        ) Michnik mówi Millerowi o propozycji Rywina i zapewnia, że Agora nie da
        żadnej
        ) łapówki. Ale tu jeszcze też Michnik coś zmieniał zeznania jak przypomniał
        ) niedawno Ziober w tvn24. Coś tam było, ze najpierw mówił, że mówił
        Millerowi,
        ) dziś mówił ,że nie mówił- już nie pamiętam.

        Komitet Integracyjny czy coś. Najpierw truł, że nie zawracał tym Millerowi
        głowy, bo nie było sposobności i moment nie ten. A dzisiaj mówił co innego.
        I nawet, że to właśnie wtedy Miller powiedział, że nie ma wyjścia i trzeba
        zrobić konfrontację.
        )
        ) 22 lipca
        )
        )
        ) Rywin powtarza wszystko Michnikowi. Podczas tej rozmowy Miller zaprasza
        ) Michnika na konfrontację na wieczór- tak więc dzisiejsze kluczowe pytanie
        ) Nałęcza o to komu ten powiedział o nagraniu, co niby spłoszyło gtw więc o 18
        ) powstała wersja niekorzystna dla Agory
        ) - otóż to pytanie wcale nie musi być kluczowe. Ono jest kluczowe w sytuacji
        ) kiedy Miller jest poza ofertą Rywina, bo wtedy być może ktoś poinformował
        ) Jakubowską albo kogoś, że jest nagranie.

        Muszę nad tym pomyśleć i coś sobie przypomnieć.


        Ale nawet niekoniecznie... ale to już
        ) nieważne. Jeśli natomiast Miller o wszystkim dobrze wiedział i był móżgiem
        ) całej operacji po prostu powiedział do reszty gtw 3 dni po wizycie
        ) Michnika na rie:
        ) słuchajcie- Michnik mi powiedział, że nie zapłacą; ja Rywinowi o tym nie
        ) powiedziałem żeby on wszystko powtórzył Michnikowi, żeby nie było cienia
        ) wątpliwości że ja się z Rywinem nie kontaktuję (ale zaraz tu mam pytanie-
        nie
        ) wiecie czy Miller wiedział, że Rywin ma propozycję jeszcze powtórzyć
        ) Michnikowi czy nie?)
        • Gość: źrenica CZYLI KAŻDA STRONA MIAŁA INNY CEL W ZWEKSLOWANIU IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 23.10.03, 00:11
          "Tak! Michnik wiedział co robi. Uczestniczył w zastawianiu pułapki,
          więc ustawa nie mogła być uchwalona przed finałem negocjacji o forsę."
          ALE... DOBRA , ZOBACZYMY I USŁYSZYMY
        • strajker Basiu 23.10.03, 17:22

          )Wiadomo, że już wcześniej jej coś mówił i ona się spodziewała takiej wizyty.
          )Ale to miały być rozmowy na temat włączenia się Rywina w poparcie dla
          )prywatnych nadawców w walce o kształt ustawy.

          No chyba nie- włączenie się Rywina w prace nad ustawa to było chyba
          rozmowa Rywina z Rapaczyńską jedenastego.




          )Ja to odebrałam tak, że nagle się okazało, że ustawa będzie rozpatrywana
          )w następnym dniu. To było dla Olki zaskoczenie i wpadła w panikę, bo Proksa
          )zdecydował, że to będzie właśnie 16.go. To by świadczyło, że pomysł tego
          )przekręt powstał dopiero co. Do Rapaczyńskiej zadzwoniła dlatego, żeby
          premier
          )się nie kapnął, że ta ustawa nie może być jeszcze klepnięta! Rapaczyńska nie
          )ma dostępu do premiera a Michnik i owszem, więc poprosiła by Michnik wpłynął
          )na premiera, żeby on to zdjął, bo niegotowe. W rzeczywistości było już gotowe
          )ale gdyby było zatwierdzone to nici z forsy.

          Nie no w to też raczej nie wchodzę. Z tego wynika, że właściwie
          Proksa to gtw. Moim zdaniem kiedy Jakubowska i Miller by chcieli
          tu byłoby to na rządzie- krótko mówiąc wątpię, żeby tam wtedy było
          tak, że Proksa wyznaczył itd a Jakubowska wpadła w panikę...
          Pomysł mi się wydaje powstał dużo wcześniej- znikające 'lub czasopisma'
          żeby ustawa uderzała tylko w Agorę, Nikolski straszący w telewizji
          Michnika:
          'co będzie jak ktoś powie zatrzymać gazetę?', niedawno wywiad
          w przekroju, że nawet jak Miller nie był premierem to już o wszystkim
          z Czarzastym decydował itd (krótko mówiąc nie bardzo skłaniam się
          ku temu, że tam coś na szybko sobie wymyślili, że wezmą łapówke,
          to szybko wezwali Rywina i ten poszedł. W moim przekonaniu tam
          wszystko jest zaplanowane od początku do końca, jest konkretny,
          bardzo precyzyjny plan działania).
          No Rapaczyńska nie ma dostepu do premiera- ale tego nie można
          powiedzieć o Jakubowskiej. To sie kupy nie trzyma, że ona go oszukiwała
          - jeszcze raz powtarzam:
          załóżmy, że Jakubowska na pewno była w grupie, która wysłała Rywina-
          - więc była jedną z osób, która chciała wyłudzić pieniądze. Być może
          chciała też oszukać Agorę. Jednoczęsnie załóżmy, że przez cały czas
          oszukiwała też Millera- więc moim zdaniem ostatnią rzeczą, którą
          powinna była zrobić to było doprowadzenie do bezpośredniego spotkania
          osób, które niezależnie były przez nią oszukiwane.
          Jeszcze raz- ja ten telefon do Rapaczyńskiej widzę tak:
          Rywin złożył już propozycję, powiedział o premierze i dowiedział
          się, że od tej pory sprawą zajmuje się Michnik (Rywin nie dowiedział
          się od Rapaczyńskiej: odwal się, tylko dowiedział się, że sprawą
          dalej się zajmujemy, ale rozmawiać będzie Michnik- tak więc tu jest
          pierwszy sygnał- O!- idą na to!). Rywin przekazuje to Jakubowskiej
          - więc co sobie myśli Jakubowska- moim zdaniem to myśli sobie tak:
          weszli w to, powiedzieli, że Michnik będzie rozmawiał więc niech
          rozmawia z Millerem- po prostu już wszystko idzie zgodnie z planem,
          rozmawiamy jest git.




          )Ja w dalszym ciągu uważam, że Miller nie wiedział co się knuje pod jego
          bokiem.
          )Co do Michnika, to dalej uważam że się dał użyć do tego interesu nieświadomie
          )i wyszedł na głupca. Dzisiaj się to potwierdziło. Sam się nazwał idiotą.
          )Tylko, że ja nie bardzo mu wierzę, że on to dzisiaj odkrył. Uważam, że wczoraj
          )urządził przedstawienie, że niby to sobie przypomina kiedy to rozmawiał przez
          )telefon i co premierowi mówił. Bo o tym, że został użyty niezgodnie z
          )przeznaczeniem wie od dawna i wszystkie jego nieczyste zagrania miały jeden
          )cel - ukrycie tego właśnie.

          Ja nie wierzę, ze on się dał, zachował się jak idiota itd.
          Wiadomo przecież jaki on jest inteligentny- nie róbmy z niego
          kolegi śniegowego. On się nikomu nie dał- jak chodzi o napiętnowanie
          Czarzastego wykazuje się taką inteligencją, że ho, potrafi nagle
          snuć takie wywody itd. No rzeczywiście Millera zawsze bronił, broni
          i bronić będzie- pytanie jest dlaczego? Michnik mówi, że 15 lipca
          z Rapaczyńską nie miał najmniejszego powodu, żeby sądzić że to Miller
          przysłał Rywina- to jest jakieś kuriozum. Były prace nad ustawą-
          nagle przychodzi Rywin, chce łapówki, mówi, że przysłał go Miller
          a Michnik w tym już właśnie momencie wiedział, że Rywin kłamie.
          To jest jakieś powtarzam horendum.
          Michnik często mówi rzeczy, które obciążają Millera a na drugi dzień
          się z nich wycofuje- najpierw mówi, że 15 Miller nie był zaskoczony,
          potem zmienia zeznanie. Najpierw zdaje się mówi, że powiedział
          Millerowi o nagraniu Rywina jeszcze przed konfrontacją, potem
          mówi, że wieczorem. Takich przykładów możnaby znaleźć dużo więcej;
          dlaczego on go tak broni?- może dlatego, że on jest po prostu
          zainteresowany tym, żeby ten układ mimo wszystko zawsze trwał:
          Miller i Kwaśniewski są najuczciwsi ze zwszystkich i niech rządzą,
          a my musimy tylko Czarzastego upieprzyć bo on nam zabiera koncesje.





          )Znamienne jest to, że się Miller dziwił dlaczego to Jakubowska nie dzwoni do
          )niego z prośbą o niezajmowanie się tą ustawą. To jasne! Było w URMie,
          )przesłane tam oficjalnie z podpisem J. jako gotowe do zatwierdzenia. A tu się
          )trafia okazja wyduszenia forsy. Trzeba było stworzyć wrażenie, że to Agora
          )jeszcze coś wymyśliła i trzeba jakiś drobiażdżek poprawić - Miller musiał
          )Jakubowską pytać potem o to a ona coś mu ściemniła.

          Nie tyle może wrażenie stwarzać - tu chodziło to, żeby
          uzyskać sygnał jasny i oczywisty, że idziemy na układ. Chociaż
          - no rzeczywiście wrażenie też- żeby to Michnik sprawił, że odkładamy
          to na za tydzień. Tu też chodziło o prowokację- to właśnie,
          że im zależało na tym, żeby to Michnik spowodował dalsze działanie.
          No i po drugie to żądanie tego na piśmie. Tylko, że Michnik ich
          przechytrzył- nie dał nic na piśmie i jeszcze do tego sam wszystko
          udokumentował.





          )Sądzę, że nasz Wielki Michnik może sobie być mądry ale w sprawach praktycznych
          )jest kompletnym idiotą i nie domyślił się do czego go Jakubowska użyła.
          )Wtedy się nie domyślił. Coś mi znowu nie gra! Jak mógł się nie domyśleć!
          )To przecież chodzi o ustawę, którą wedle jednastej Rywin mu przyszedł
          )sprzedać! I wieczorem premier oddzwania a Michnik go prosi, żeby wycofać tę
          )ustawę! Tak! Michnik wiedział co robi. Uczestniczył w zastawianiu pułapki,
          )więc ustawa nie mogła być uchwalona przed finałem negocjacji o forsę.


          'tak Michnik wiedział co robi'- jasne, że wiedział. W ogóle co wyszło
          już jak kawa na ławę wczoraj- Michnik w odpowiedzi na pytanie
          i sugestię Rokity- trzeba było przerwać bo ktoś zażądał pieniędzy
          powołując się na premiera, Michnik na to: 'no to co'- ludzie co
          to jest? Michnik opiera swoje przekonanie, że to w żadnym wypadku
          nie mógł być Miller bo on by przyszedł sam- no więc właśnie- dlaczego
          Michnik z góry odrzuca hipotezę, że Miller chciał tych pieniędzy dla
          sld, ale wiedział, że nie może przyjść sam i wiedział, ze jak
          przyśle kogoś to Michnik będzie przekonany, że ten ktoś kłamie
          więc ewentualna niechęć Michnika do propozycji i potem zrzucanie
          winy spadnie tylko na tego kogoś, a nie na Millera.





          )Zauważyłam to! Ale nie wiem jakie to ma znaczenie. Okaże się czy to miało
          )wejść na rząd oficjalnie i z wyprzedzeniem czy w ostatniej chwili ktoś
          )zdecydował i on mógł nie wiedzieć.

          To ma znaczenie- dlatego właśnie Michnik zmienił zeznania, bo
          po pierwszym dniu zeznań uświadomili sobie wszyscy w redakcji,
          że to obciąża Millera- jeśli Miller nie byłby zaskoczony to widać
          jedną całość i zgodność opinii Millera i Jakubowskiej, że ustawa
          stanie następnego dnia.





          )Muszę nad tym pomyśleć i coś sobie przypomnieć.

          Drugi ważny moment, w którym
          zdaje się najpierw obciążył Millera a potem sie wycofał. Chodzi
          o to, że gdyby Michnik powiedział Millerowi o taśmie w ciągu dnia
          (jeszcze przed wieczorną konfrontacją) to możnaby przypuszczać,
          że było tak: Rywin co prawda powtórzył propozycję, ale zaraz
          potem Miller powiedział wszystkim, że jest nagranie więc stąd
          zaczęły powstawać poprawki niekorzystne d
          • strajker cd 23.10.03, 18:02
            ... coś ucięło tam nie wiem

            ciąg dalszy:

            dla Agory- po prostu cofka.
            Michnik dlatego zmienił zdanie, żeby znowu chronić Millera i uciąć
            kolejną ścieżkę prowadzącą do premiera. Dlatego Michnik uznał
            to pytanie Nałęcza za takie kluczowe że musi teraz wymyślić
            komu on to powiedział i jak można to skonstruować, ze to mogło
            dotrzeć bądź do Rywina, bądź Czarzastego, bądź Kwiatkowskiego.



            I jeszcze na koniec- to, że Łuczywo wtedy tak czekała na Jakubowską.
            Myślę, że Jakubowska specjalnie to zrobiła; właśnie tak jak mówiła
            Łuczywo- żeby ją upokorzyć. Jakubowska pomyślała sobie tak:
            france z Agory, nie dosć że nie zapłacili to jeszcze nagrywają.

            I teraz jeszcze wpadło mi do głowy dlaczego Michnik nie interweniował
            u Millera po 23 lipca (no bo niby powinien bo kompromisu nie było)
            - a no może dlatego, że po prostu tam stosunki zostały zerwane,
            delikatnie mówiąc ochłodzone. Jedni obrazili się na drugich.
            Tylko, ze Agora z Michnikiem niczego nie ujawniali, bo po pierwsze
            nie chcieli bruździć komunistom, po drugie mieli nadzieję, że
            jednak Miller wiedząc, ze Michnik ma nagranie, w końcu da Michnikowi
            te zapisy co chce. Jesienią Agora zobaczyła, że już nic z tego nie
            będzie i wtedy Michnik zaczął wszystkim to opowiadać i w końcu
            to ujawnił w gazecie.
            A cały rok 2003 przerósł najśmielsze wyobrażenia
            zarówno Michnika jak i Millera i jego grupy.
            Michnik miał nadzieję, że pozycja i mentalność Kwiatucha
            i Czarzastego zostanie obnażona i tyle. Tymczasem wszystko uderzyło
            też w Millera i to konkretnie, bo niektórzy porównują już sld do aws.
            Z kolei Miller był przekonany, że sprawę jak wszystkie inne przyklepie
            Kapusta, Wiadomości wszystko wyśmieją, Jenerał z Durczokiem zakpi
            i tyle. Powołali nawet jakąś tam komisję wyśmieje się Michnika,
            a z Agory zrobi się agresywny koncern medialny i to wszystko.

            I Michnik i Miller nie przewidzieli jednego: Rokita
      • Gość: tom Ja myślę, że ktoś w rządzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 23:34
        czekał do 22 lipca (do konfrontacji??) aż agora zapłaci. Bo korzystny dla agory
        projekt był przygotowany!!
    • kotpi Re: Michnik drugi dzień przed komisją 22.10.03, 21:51
      Uważnie słuchając przesłuchania przed komisją dochodzę do wniosku,że Michnik
      poto nagrał Rywina aby mieć haka na SLD.
    • Gość: kik Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: *.acn.pl 22.10.03, 22:19
      Tak jest! Tylko ze on nigdy politykiem nie byl...
      Nie moze sie wiec skonczyc.A wplyw na twoje życie bedzie miec nadal...:-)
      • Gość: totolotkowiczka Re: Michnik drugi dzień przed komisją IP: 213.17.152.* 22.10.03, 22:59
        A ja tam MIchnika bardzo lubię,jak mówi mądrze i głupio,jak się denerwuje i jest opanowany,jak błądzi i idzie prosto-dobrze,że jest,to taka barwna i ludzka postać!Swiat bez Michnika byłby nudniejszy.Tylko jednego Mu nie mogę darować:jak był jeszcze posłem i było głosowanie w sprawie opodatkowania totka-PODNIÓSŁ rękę!Ja nie mam ochoty płacić na tych...Panie Michnik,co oni z tymi pieniędzmi robią?Wszystkim są potrzebne,a oni sobie niesłusznie je zagarnęli.Niech Pan coś zrobi w tej sprawie! Proszę w imieniu milionów grających.Jak wejdziemy do unii to może będą dostępne nieopodatkowane gry.
    • Gość: tom KTOŚ w rządzie czekał na pieniądze agory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.03, 23:29
      Dostrzeżmy jedną może przełomową rzecz w aferze Rywina. Michnik nagrywa Rywina
      22 lipca. Tego samego dnia w ministerstwie kultury (w ktorym jest Jakubowska)
      powstaje projekt idealnie odpowiadający oczekiwaniom mediów prywatnych i Agory
      w szczególności. Agora łapówki nie dała i projekt nigdy nie trafił ani do
      spółki ani na obrady rządu.
      Czy stąd może płynąć wniosek, że ktoś w rządzie czekał aż Agora zapłaci???
      czyżby Jakubowska???
      • rolotomasi Re: KTOŚ w rządzie czekał na pieniądze agory 23.10.03, 00:02
        Dobrze kombinujesz. ale> Basia.basia pisała : "Ten manewr z wplątaniem w to
        Michnika to na pewno pomysł Czarzastego, bo ONA JEST NA TO ZA GŁUPIA".
        Co potwierdziła swoimi 'zeznaniami', cokolwiek zmiennymi w czasie.
        Zadajesz pytana: "Czy stąd może płynąć wniosek, że ktoś w rządzie czekał aż
        Agora zapłaci???
        czyżby Jakubowska???"
        Wnioskować umiemy(Ja iTy), to i o odpowiedź nie powinno być trudno.
        Uwaga: p.Cz. nie jest członkiem rządu.
        • Gość: tom oczywiście Czarzasty za tym stał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 00:07
          w końcu wyszło, że spora część ustawy powstawała w KRRiT poza wiedzą Brauna
          (więc pod kontrolą przynajmniej Sokołowskiej i Czarzastego). Natomiast rola
          Kwiatkowskiego jest też w miarę jasna - Robert najlepiej znał Rywina i zapewne
          był łącznikiem (i w końcu na Roberta Rywin się powołuje)
          • rolotomasi Re: oczywiście Czarzasty za tym stał 23.10.03, 00:21
            Z tym Twoim wnioskowaniem to chyba nie jest najlepiej - pan Czarzasty NIE JEST
            CZŁONKIEM RZĄDU ergo, nie mógł decydować, czy wpływać na decyzję rządowe co do
            terminu rozpatrywania projektów.
            A to jest decydujące dla powodzenia operacji " Dali - nie dali" .
    • Gość: jac GDYBY NIE BEGER I JEJ ...KI... IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 22.10.03, 23:52
      Gdyby nie pani z samoobrony nie wniosła o wezwanie naczelnego
      wyborczej nie byłoby tych sensacji dzisiaj.

      A nikt go wcześniej za bardzo nie chciał przesłuchiwać....
      • Gość: źrenica I ZIOBRO SIĘ PRZEŁAMAŁ - ANITA GO ZAGRYZIE IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 23.10.03, 00:14
    • Gość: Antoni Czyli Miller wystawił Rywina Michnikowi IP: *.chello.pl 22.10.03, 23:56
      bo już 18.07.2002 dowiedział się o propozycji złożonej Rapaczyńskiej. A
      przynajmniej nic nie zrobił, żeby go uchronić przed wpadnięciem w sidła Agory.
      Jednocześnie wcześniejszym zachowaniem (w rozmowie telefonicznej 15.07)
      obnażył "dziwne" zachowanie Jakubowskiej, posługiwanie się przez nią Michnikiem
      w celu przesunięcia o tydzień zajmowania się ustawą na posiedzeniu rządu.
      Wynika z tego, że rzeczywiście Miller raczej jest niewinny, a wszystkim kręciła
      Jakubowska. Chyba, że chciał mieć alibi w razie wpadki i dlatego zrobili z
      Jakubowską teatr przed Michnikiem 15.07, a potem jeszcze sam 18.07. Jeśli jest
      niewinny, to że wcześniej zachowywał się tak jakby był winny wynika z tego, że
      nie jest, oględnie mówiąc, zbyt bystry, o czym w dzisiejszej Polityce pisze
      Żakowski.
      Jest jeszcze kilka pytań:
      1) Dlaczego Michnik nie powiedział o wydarzeniach 15 i 18 lipca od razu?
      Jakubowska już wtedy by była trafiona. Czy liczył na to że Rywni pęknie?
      2) Co by było, gdyby posłanka Renata Beger nie wnioskowała miesiąc temu o
      ponowne przesłuchanie Adama Michnika (swoją drogą to są jaja - komu
      zawdzięczamy przełom w śledztwie)?
      3) Dlaczego Miller forsował na stanowiskach Jakubowską, Kwiatkowskiego itd. Czy
      z jego wyobraźnią jest aż tak źle?
      A w ogóle to thriller jest niezły. Niech żałuje ten kto go przestał oglądać.
      • Gość: Antoni I jeszcze coś IP: *.chello.pl 23.10.03, 00:20
        Michnik i Agora mogli być całkiem na luzie 22 lipca, wiedząc że akcja Rywina to
        nie jest prowokacja ze strony najwyższych czynników w państwie, bo one
        wiedziały o sprawie, tylko kogoś niżej postawionego. Szkoda że w tych warunkach
        nie nagrali wszystkiego na wideo, byłoby ciekawiej. Teraz rozumiem dlaczego
        Millerowi i jego żonie Rapaczyńska robiła w nocy grilla jesienią 2002 i
        przeszli na ty, a Michnik go obcałowywał jak wrócił z Kopenhagi w grudniu.
        Uznali że to wprawdzie (jak pisze Żakowski) dość tępy, ale uczciwy chłop.
    • Gość: Jagnieszka Po czym poznać, kto łże? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 00:00
      Po czym poznać, że łże ta strona, a ta druga mówi prawdę? Na przykład że prawdę
      mówi Jakubowska a łże Rapaczyński (albo na odwrót), po czym to poznać?
      • basia.basia Re: Po czym poznać, kto łże? 23.10.03, 00:21
        Jagnieszko, Ty chyba nie masz dzieci.
        Ja dokładnie wiedziałam kiedy mnie moja
        cyganiła. To widać po oczach, mimice itd.
        Ale masz, zdaje się, studentów. Nie rozpo-
        znajesz, jak się usprawiedliwiają i wymy-
        ślają niestworzone historie, kiedy łżą?
        • rolotomasi Re: Po czym poznać, kto łże? 23.10.03, 00:37
          by the way: na 'Puls'ie leci powtórka odsłuchania Adama.
          • Gość: marynat Re: Po czym poznać, kto łże? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 03:48
            Dopiero wróciłem po całym dniu poza domem - i słucham relacji, i czytam, i
            popatruję na replay w PULS-ie.
            Bardzo pomocny do rozumienia tej układanki jest diariusz z komentarzami
            Strajkera z 21.17 i refleksjami kolejnych dyskutantów.
            Nasuwa mi sie kilka uwag.
            1- czy ktoś wie, która wersja autopoprawki miała zostać "klepnięta" przez rząd
            na posiedzeniu 16 lipca? Bo to może zmienić znaczenie prośby Jakubowskiej o
            wyjednanie przez Michnika u Millera tygodniowej prolongaty.
            a. Jeśli Jakubowska nie była gotowa z robotą, to mogła ratować własny tyłek;
            b. Jeśli to była gotowa wersja niekorzystna dla Agory i nadawców prywatnych -
            to "amatorzy łatwych pieniędzy" z GTW (czyli grupa dostatecznie wpływowa, żeby
            móc skutecznie rzeźbić w ustawie na kolejnych etapach jej wędrówki przez rząd,
            sejm, senat i p r e z y d e n t a, wraz z jego kancelarią - o czym zbyt
            często sie zapomina) potrzebowali czasu na zorientowanie się czy Agora wchodzi
            w deal i na podjęcie decyzji - czy będzie użyty kij, czy zostanie wyciągnięta
            z rękawa marchewka.
            c. Jesli to była wersja korzystna - a Rywin po rozmowie z Rapaczyńską i
            Niemczyckim nie dał jednoznacznego sygnału, że Agora "wchodzi w układ
            korupcyjny" - to by GTW oddała "coś za nic".
            Przyznam, że nie wiem jaki jest w RM obyczaj - ministrowie dostają projekty
            dokumentów z wyprzedzeniem, żeby się mogli z nimi zapoznać i decydować w
            sposób odpowiedzialny - czy to wszystko leci na łapu-capu? Czy przed
            posiedzeniem 16 lipca był rozesłany tekst projektu autopoprawki? A jeżeli ten
            punkt był w planie i został "zdjęty" (przez premiera?)- to czemu w przeddzień
            pod wieczór Miller w rozmowie z Michnikiem "sie żacha" i ogólnie rżnie głupa?

            Ale - nie dajmy się wpuścić w kanał! Popatrzmy na sprawę oczami GTW. Jest
            ustawa do sprzedania. Oferujemy ja Agorze za 17,5 zielonych baniek. Agora robi
            fochy. To co? Nie dostalismy forsy od jednego interesanta i sobie taka walizę
            szmalu odpuszczamy? Nie posyłamy Rywina (albo innych emisariuszy-inkasentów)
            do firm konkurencyjnych? A niby czemu? Już kiedyś o tej wątpliwości pisałem.
            Przecież świat korupcji na najwyższych szczeblach państwa nie kręci się wokół
            Agory, tylko wokół władzy i pieniędzy. Wygrywa ten, kto gra wyżej. Rywin
            Michnikowi tłumaczył to bardzo przystępnie. Skąd my wiemy, że ktoś inny Agory
            nie przepłacił? Albo, że np. z jednej strony była oferta finansowa, a z
            drugiej - np. obietnica lojalnego wsparcia politycznego? Rzecz też cenna (choć
            czasem może wyglądać głupawo) - ale trudniej wymierna.
            d. możliwe tez jest, że ten tydzień był potrzebny na ubicie interesu z kimś
            innym? (Marcowa afera z "lub czasopisma" może to sygnalizować, bo to był wtedy
            przepis dla Agory obojetny, ale mógł stanowić element przetargu z np. jakims
            wielkim, zagranicznym wydawcą czasopism, mającym chęć wejścia na polski rynek
            telewizyjny.)
            Jakkolwiek wygladała prawda - ktoś potrzebował, żeby to Michnik spowodował
            opóżnienie prac legislacyjnych i posłużył się Jakubowską, ta - Rapaczyńską i
            za jej pośrednictwem Michnikiem. A wszystko to jest frycowe płacone za jakąś
            dziwaczną dwuznaczność postawy...

            2. Czemuś Nałęcz przeszkodził Rokicie wyjasnić sprawę, która mnie męczy od
            czasu konfrontacji p. Jakubowskiej i p. Łuczywo. Jak to sie stało, że "gruby
            plik" stał sie dwiema kartkami. Moje przypuszczenie szło w takim kierunku, ze
            kiedy Jakubowska 22 lipca póżnym popołudniem jechała z ministerstwa do
            siedziby premiera - zabrała ze sobą 2 strony poprawek do kolejnej wersji
            autopoprawki oraz pełny tekst autopoprawki. I ten plik (miała go w jednym
            egzemplarzu) wręczyła p. Łuczywo. Ta przez kilkanaście minut próbowała
            przeanalizować otrzymany tekst. Potem obie panie z Nikolskim i Dabrowskim
            weszły do saloniku, w którym czekał premier z Michnikiem. I - wedle zeznania
            Michnika - Jakubowska wyjęła plik kartek mówiąc coś w takim sensie, że to jest
            ten dokument. Rokita próbował tę sprawę wyświetlić i Nałęcz mu przeszkodził.
            Wiemy - że p. Łuczywo pozostały tylko dwie kartki. Czym wymachiwała
            Jakubowska? Michnik się zdenerwował, bo chyba miał wrażenie, że Rokita
            kwestionuje jego zeznanie. I w efekcie sprawa sie rozmyła. A szkoda, bo być
            może, że Jakubowska w którymś momencie się zorientowała, że tekst, który
            zabrała z ministerstwa w żadnym wypadku nie może wpaść w ręce prawników Agory.
            Z dwóch kartek można się jakoś wytłumaczyć, ale z pełnego tekstu całkowicie
            odmiennego od tego co sie dopiero gdzieś tam (prawdopodobnie w KRRiT) dopiero
            pichci, a co - po konfrontacji z Rywinem, kiedy wiadomo już, że Michnik
            nagrał propozycję korupcyjną Rywina - ma zostać przedłożone Radzie Ministrów.
            I zrobiła się awantura, która trwa do dzisiaj.
            3. W międzyczasie - projekt nowelizacji ustawy o RTV poszedł do kosza. Ale
            znów sprawa niejasna. Michnik szkicuje proste równanie, tak jak je przedstawił
            Rywin: "Zapłacicie - będziecie mieli zapisy po swojej mysli, nie zapłacicie -
            nawet jak ustawa przejdzie przez rząd, będzie uwalona w sejmie lub w senacie.
            Nie zapłaciliśmy - jest uwalona." Ale - przecież "uwalona" została wersja
            niekorzystna dla Agory. Więc może jest jeszcze inne równanie, z
            innymi "iksami" i "ygrekami"? Może Agora powiedziała non possumus, wstała od
            stolika i odpadła z gry. A ktoś inny gra dalej? Już mnie raz Basia pytała, ku
            czemu zmierzam pisząc:
            "A tak na marginesie, projekt ustawy leży w koszu i wszyscy
            ujawnieni uczestnicy sporu o jej kształt i poszczególne zapisy
            wyszli na palantow.
            Agora gówno sobie załatwiła;
            Czarzasty, Jakubowska, Kwiatkowski, Nikolski - każdy ma na
            swój sposób przesrane;
            Miller i jego rząd dali dupy jak cienkie cwele, teraz już nie
            walczą o cześć i cnotę, ale o przetrwanie.
            Pytanie: Kto na tej aferze zrobił dobry interes? Jeśli to
            ustalimy będziemy bliżej rozwiązania całej zagadki."
            Myślę, że to nie bedzie prędko. Dopiero czas pokaże: jaka firma opanuje rynek
            telewizyjny w Polsce, komu przypadnie największy kawałek tortu reklamowego,
            kto zdominuje politycznie telewizje publiczną itd itp. I wtedy będziemy
            wiedzieć napewno - kto jak grał i kto wygrał. A teraz - możemy tylko zgadywać
            i sie wkurzać widząc jaka ta gra jest brudna.
        • Gość: Ayran Re: Po czym poznać, kto łże? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 10:57
          basia.basia napisała:

          > Jagnieszko, Ty chyba nie masz dzieci.
          > Ja dokładnie wiedziałam kiedy mnie moja
          > cyganiła. To widać po oczach, mimice itd.

          Ciekawe. A więc może w roli sędziów należałoby obsadzać doświadczonych rodziców?
          BTW używanie słowa "cyganić" jako synonimu klamstwa jest politycznie
          niepoprawne i merytorycznie nieuzasadnione. Zostawmy Anicie monopol na
          polityczną niepoprawność.


          Ay.
      • Gość: Robert Re: Po czym poznać, kto łże? IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.10.03, 01:16
        Wydaje mi się, że np. po tym, że ktoś utrzymuje, iż rozmawiał z "szeregiem
        sławnych peerelowskich opozycjonistów", z których każdy twierdzi, że tylko
        słyszał o tym, że Adam Michnik "kiblował za komuny", a zarazem ten ktoś nie
        zadał sobie trudu, żeby porozmawiać z takimi sławnymi peerelowskimi
        opozycjonistami, jak Władysław Frasyniuk, czy Bogdan Lis, którzy "kiblowali"
        razem z Michnikiem (proces gdański). I oczywiście nie chodzi o to, że nie
        istnieje "szereg" sławnych opozycjonistów, którzy nie znają szczegółów o
        uwięzieniu Michnika, bo pewnie są tacy (pomijam kwestie długości tego szeregu i
        znaczenia określenia "sławny"). Natomiast podawanie w wątpliwość uwięzienia
        Michnika w czasach PRL, pomimo znanych, dostępnych i sprawdzalnych faktów
        uważam za manipulację. A manipulacja to dla mnie łgarstwo.
        • Gość: Jagnieszka Do pana Roberta IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.10.03, 14:20
          To jest odpowiedź na post "Roberta" z godziny 1.16:

          1. Kto podaje co w wątpliwość?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8638079&a=8660071
          2. Pani Rapaczynski mówi, że pani Jakubowska coś powiedziała. Na to pani
          Jakubowska: nic takiego nie powiedziałam. Jeśli nie ma innych dowodów
          materialnych ani sprzeczności logicznych, to po czym poznać, że akurat ta (nie
          inna) pani łże, a ta druga mówi prawdę?
          (Jaśniej już nie potrafię).
          3. Sam Pan mówi, że Pan nie wie, ale oceny ZA PYTANIA Pan wystawia. Całkiem tak
          jak pan Michnik pani Kolendzie. Czy Pan się tego nie wstydzi?
      • Gość: źrenica PO RÓŻNICY KULTUROWEJ - PROSTE !!!!! IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 23.10.03, 09:19
    • Gość: autor Przeciez Michnik to legenda IP: *.highway.telekom.at 23.10.03, 00:42
      Nazywam sie Adam Michnik, mnie - sile antysocjalistycznej mozecie chyba
      wierzyc - te slowa zapobiegly tragedii, gdy rozwscieczony tlum chcial
      zlinczowac milicjantow zabarykadowanych na jakims posterunku, gdzies w Polsce
      roku 1981.

      Gdzie ten Adas w Polsce roku 2003?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka