Dodaj do ulubionych

Dwie ojczyzny,dwa patriotyzmy - polecam

24.05.09, 11:39
Jan Jóżef Lipski pisał
każde uchylenie się od uznania własnych win-jest niszczeniem etosu narodowego.
Obserwuj wątek
    • masuma Re: Dwie ojczyzny,dwa patriotyzmy - polecam 24.05.09, 11:47
      A my idziemy w zaparte... dymi się nam pod chudopacholskimi czubami...
      Liberum Veto!
    • dr.krisk Ten Lipski, to musi .... 24.05.09, 11:50
      .. żydowin jakiś, albo mason przebrzydły!
      Win żadnych u nas ni ma, myśmy krulefski szczep piastowy od
      starozytnych Sarmatów początek biorący!
      No.
      • 1normalnyczlowiek Nie!Wy od Sramatów POchodzicie i o szczepieniach 24.05.09, 11:54
        dr.krisk napisał: Win żadnych u nas ni ma, myśmy krulefski szczep piastowy od
        starozytnych Sarmatów początek biorący!

        ---> przeciwko wściekliźnie zapominacie!
        • rydzyk_smigly Paranormalnym w dedykacji: 24.05.09, 12:08
          Organ Rydzyka:

          "Najbardziej znanym - choć wcale nieodosobnionym przykładem bezgranicznej
          ofiarności - jest rodzina Ulmów z Markowej k. Łańcuta na Podkarpaciu. 24
          marca 1944 roku Niemcy publicznie zamordowali Józefa Ulmę, jego ciężarną
          żonę Wiktorię oraz ich sześcioro dzieci w wieku od roku do ośmiu lat....

          fragment ze źródeł w:
          www.ipn.gov.pl/portal/pl/229/3566/Polacy_i_Zydzi_pod_okupacja_niemiecka_19391945_Studia_i_materialy.html


          "za przechowywanie na strychu domu kilku Żydów, 24 marca 1944 policja
          granatowa i niemiecka żandarmeria z Łańcuta pod dowództwem Józefa Kokota
          rozstrzelała Józefa Ulmę, jego ciężarną żonę i sześcioro dzieci w wieku od
          1 do 8 lat oraz wszystkich ukrywających się"...

          "1944, Przeworsk - Sprawozdanie komendanta obwodu Ludowej Straży
          Bezpieczeństwa dotyczącego niemieckiej akcji pacyfikacyjnej we wsi
          Markowa.

          Dnia 24.III. 1944 o godz. 4 przybyli do Markowej na trzech furmankach
          żand.niem.,którzy obstąpili dom Józefa Ulmy,gdzie po wejściu do środka
          spotkali na strychu domu ukrywających się 8 Żydów,których wystrzelano na
          strychu, następnie oprawcy zastrzelili 6 dzieci Ulmy,z których najmłodsze
          liczyło 1 rok, najstarsze 8 lat, następnie zastrzelili żonę, a w ostatku
          samego Ulmę.Wypadek ten na ludności polskiej zrobił bardzo przykre
          wrażenie.Żydzi u Ulmy ukrywali się od paru dni,wobec czego zachodzi
          uzasadnione podejrzenie że Niemcy przyjechali na czyjeś doniesienie.

          W sprawie tej prowadzony jest wywiad celem ustalenia donosiciela. (...)
          komendant obwodu LSB
          "Hel"

          Zeznanie oskarżonego Zygmunta Wiśniewskiego
          SAK 229, s. 13-14.
          (..)
          Przyznaję się do tego, że brałem udział w morderstwie żydów między wsią
          Wysokie Małe a Wysokie Średnie gm. Jurkowie pow. Sandomierz. (...)

          Jak mi Domagała Kazimierz oświadczył zabrakło amunicji do zastrzelenia
          tych troje żydów. Więc Domagała kazał mnie i Sosnowskiemu iść po powrozy
          celem powieszenia tychże troje żydów i obydwóch poszliśmy po powrozy do
          gospodarstwa we wsi Wysokie Małe nazwiska nie znam. Po przyniesieniu
          powrozów wzięliśmy tych troje żydów prowadząc ich w stronę Wysokie
          Średnie. Po doprowadzeniu ich do rowu nad którym rosną wierzby
          zatrzymaliśmy się. W tym czasie Sosnowski Franciszek wziął kołka którym
          dwa razy uderzył tą starszą żydówkę raz w kark a drugi raz w plecy na
          wskutek czego upadła na ziemię zamroczona leżąc około godziny jeszcze. Gdy
          zobaczyła jej córka upadła na kolana przed Sosnowskim Franciszkiem prosząc
          go żeby nie bił jej matki kołkiem i nie znęcał się tylko zabił z broni
          mówiąc: "Jaki piękny ten świat i ja jestem młoda i ja chcę żyć."
          Na te słowa Sosnowski mówi ja ci dam żyć i on ją w tym czasie złapał za
          rękę pociągając za sobą, ona w tym czasie zawołała daruj mi życie! a on
          mówi dzisiaj musi się z tobą skończyć! to żydówka prosząc się mówi co pan
          będzie chciał to ja panu dam a pan daruj mi życie.
          W tym czasie Sosnowski przewrócił ja, ściągnął z niej sukienkę całkowicie
          pozostawiając ją jedynie w koszuli i zaczął ją gwałcić. Żydówka ta nie
          broniła się mu w toku gwałcenia ponieważ liczyła, że tym ocali sobie
          życie, Po zgwałceniu przyprowadził ją do drzewa to jest do tej wierzby
          gdzie byliśmy wszyscy i zarzucił powróz na drzewo, ja podniosłem za nogi
          gdyż pętlica nie sięgała, a Sosnowski w tym momencie założył pętlicę ja
          puściłem i ona zawisła nie dostając nogami do ziemi i w ten sposób po
          upływie około 1,5 godziny od chwili powieszenia zakończyła życie.

          Ja po zastrzelonej Żydówce od Domagały dostałem krótkie palto w którym w
          kołnierzu w domu znalazłem 110 dolarów, oraz dostałem 10 dolarów od
          Domagały które były własnością zamordowanych, natomiast Domagała
          pozabierał także odzież po zamordowanych i Sosnowski. Wszyscy zamordowani
          zostali ograbieni przez nas z odzieży a pozostali tylko w bieliźnie.”

          Alina Skibińska, Jakub Petelewicz, Udział Polaków w zbrodniach na Żydach:
          casus region świętokrzyski.
          www.zagladazydow.org/index.php?show=419
          • rydzyk_smigly Re: Paranormalnym w dedykacji: 24.05.09, 12:09
            Dostępna jest stosunkowo obszerna dokumentacja zajść w Szczuczynie. (..)
            Sprawa Stanisława Pieniaka Podobny obraz wydarzeń -w tym kluczowych zajść
            z 27 czerwca i 13 lipca -wyłania się z akt sprawy Stanisława Pieniaka.
            Najważniejsze wydaje się zeznanie Mariana Zyskowskiego ze Szczuczyna.:

            "Stanisław Pieniak, kowal [...], został przez [Niemców] powołany na
            burmistrza [...] był [nim] około 2 miesięcy. W tym właśnie czasie z
            inicjatywy jego brata Alberta i Kosmowskiego, mieszkańca wsi Świdry [-
            Awissa], i niego] samego [...] została urządzona rzeź Żydów". ... Pieniak
            miał odpowiedzieć, że "będzie rzeź Żydów, więc on chciał, ażebym ja z nimi
            poszedł [...] zastaliśmy tam na dziedzińcu [Zarządu Miejskiego] ze 20 osób
            [...]. Kosmowski wygłosił do zebranych następujące słowa: "za nasze
            krzywdy wyrżniemy dziś tych złodziei" i całą grupą udali się na ulicę
            Pawełki [...] [gdzie] zostali wyrżnięci Żydzi, jak również w wielu
            punktach miasta". (..). Po tej rzezi matka moja widziała,
            jak Pieniak przyniósł do domu około 10 par butów.(...)

            Sprawa Józefa Witkowskiego. (...) Sąd nie dał wiary zeznaniom ze śledztwa
            kilku świadków, między innymi Kondrackiego, Bednarowicza i Zalewskiego.
            Wedle tych zeznań Witkowski roztrzaskał głowę niemowlęciu wyjętemu z
            kołyski i zamordował małego chłopca, by zabrać mu buty.

            BZURY
            (..)Lipnik i Skaje nie wyczerpują rejestru tragicznych przeżyć Żydów ze
            Szczuczyna i okolic, niedługo później bowiem w nieodległej wsi Bzury
            doszło do wyjątkowo odrażającego mordu. (...)

            Sam oskarżony zeznał w śledztwie, że do majątku Bzury jeden z pracowników,
            Stanisław Kozłowski, przywiózł ze Szczuczyna do pracy "20 Żydówek w wieku
            od 15 lat do 30 lat". Pracowały one trzy dni w ogrodzie, kiedy to do
            majątku przyjechało na rowerach sześciu mężczyzn, w tym znajomy
            Zalewskiego, niejaki Tkacz. Polecili fornalom z majątku wydać Żydówki, a
            później "iść je zasypać, gdyż mają rozkaz od żandarmerii niemieckiej
            Żydówki te zabić". Ci odmówili, twierdząc, że "kto zabija, niech
            zasypuje". Sam Zalewski, wziąwszy szpadel,przyłączył się do przybyszów.
            Jak zeznał w śledztwie: "osobnicy ze Szczuczyna poszli do majątkowej kuźni
            i okuli pałki na końcu żelazem, ażeby lepiej było zabijać. Po okuciu pałek
            żelazem zabraliśmy Żydówki do wioski Bzury i tam zapędziliśmy do piwnicy
            [...] Po godzinie czasu przyjechały z majątku Bzury dwie furmanki
            drabiniaste, na jednej furmance jechał Krygiel [właśc. Stanisław
            Krygier -A.Ż.], a na drugiej Modzelewski Henryk". Kobietom polecono wsiąść
            na furmanki, tłumaczono im, że zostaną odwiezione do Grajewa. Pojechano
            jednak do "boczkowskiego lasu, gdzie był wykopany okop, i tam kazaliśmy
            Żydówkom zejść z wozów i skupić [się], było wszystkich Żydówek 20 [...] po
            zejściu [...] z wozu kazaliśmy wszystkim Żydówkom porozbierać się do
            koszul i majtek, tylko dwie młode Żydówki, które miały stare ubranie, nie
            kazaliśmy im się rozbierać.
            Po rozebraniu się Żydówek zaczęli prowadzać po jednej nad okop i tam
            zabijali pałkami drewnianymi, na końcu okutymi żelazem. Tkacz zabił 4
            Żydówki. Jeszcze przed zabiciem pięciu osobników, oprócz Tkacza, których
            nazwisk nie znam, gwałcili jedną Żydówkę, [...] uderzając ją pałką 3 razy
            w głowę, i wpadła do okopu, zaś pozostałe Żydówki zabili [...]. Po
            zgwałceniu Żydówki ja wziąłem pałkę drewnianą od Tkacza i sam osobiście
            zabiłem Żydówkę. Z pomordowanych Żydówek otrzymałem pantofle i jedną
            sukienkę, zaś resztę ubrania zabrali [wyżej wymienieni] i zanieśli do
            gospodarza na Dybełce [...]. Pomordowanych Żydów ja sam zasypywałem przez
            dwa dni. Modzelewski furman przyglądał się, jak my mordowali Żydów, zaś
            Krygiel pojechał". (...)

            www.ipn.gov.pl/wai/pl/229/4052/Wokol_Jedwabnego.html
            w Andrzej Żbikowski - Pogromy i mordy ludności żydowskiej w Łomżynskiem i
            na Białostocczyźnie latem 1941 roku w świetle relacji ocalałych Żydów i
            dokumentów sądowych.
          • 1normalnyczlowiek Zastępczym i wybiórczym w dedykacji: 24.05.09, 12:25
            rydzyk_smigly napisała: Paranormalnym w dedykacji:

            ---> "Rzecz nie w stwierdzeniach opisowych, a w wartościach i ocenach; czy
            uważamy się za lepszych - czy tylko za innych; czy sądzimy, że w tej inności
            jest jakaś szczególna wartość (i jaka?); czy uważamy, że przysługują nam z
            jakiegoś tytułu szczególne prawa i przywileje - a może obowiązki. Zależnie od
            odpowiedzi na te pytania - wyznajemy różne patriotyzmy. W skrajnych wypadkach -
            należymy właściwie do różnych ojczyzn - jeśli ojczyzna to przede wszystkim dobra
            duchowe i wartości, a nie tylko fakt takiej, a nie innej przynależności etnicznej."
            "Patriotyzm - to nie tylko szacunek i miłość do tradycji, lecz również
            nieubłagana selekcja elementów tej tradycji, obowiązek intelektualnej pracy w
            tym zakresie. Wina za fałszywą ocenę przeszłości, za utrwalanie fałszywych
            moralnie mitów narodowych, za służące megalomanii narodowej przemilczanie
            ciemnych plam własnej historii - jest zapewne mniejsza z moralnego punktu
            widzenia niż praktykowanie zła wobec bliźnich, lecz przecież jest przesłanką
            aktualnego zła i drogą do przyszłego."
            wyborcza.pl/1,93935,3640733.html
            Tak więc, zamiast gardłować, postaraj się przede wszystkim więcej wymagać od
            siebie. Wy sami to chcielibyście ciągle żyć w kłamstwie i z kłamstwa a gdy się o
            tym powie, to wrzeszczycie, by zagłuszyć głosy mówiące, że nie tylko wy ...
            Gdybyście to jeszcze robili z szacunku dla ofiar, to bym rozumiał, ale wy to
            robicie ze zwykłej chciwości i z pazerności.
          • rccc jak Zydzi wydawali Polakow na Kresach w 39 24.05.09, 17:24
            masz na ten temat jakies wiadomosci?
            Jesli nie, to Ci troche podrzuce - mam z pierwszej reki!
        • rydzyk_smigly Paranormalnemu - c.d. 24.05.09, 12:21
          „Przed paru dniami wyskoczyła z pociągu tuż koło fabryki „Alwa” młoda
          Żydówka z siedmioletnim dzieckiem. Żandarmi wystrzałem z karabinu zabili
          ją na miejscu, dziecko tylko się potłukło padając. Robotnicy z „Alwy”
          nakarmili je, lecz zawiadomili posterunek żandarmerii w Szczebrzeszynie.
          Po paru godzinach przyjechali żandarmi, zastrzelili dziecko na oczach
          robotników i kazali ciało na miejscu zakopać”.

          "(21 X 1942) Od godz. 6 rano rozpoczęła się akcja przesiedlania Żydów, a
          właściwie likwidowania ich w Szczebrzeszynie. Przez cały dzień do zmroku,
          działy się niesamowite rzeczy. Uzbrojeni żandarmi, SS i policjanci
          granatowi uganiali się po mieście tropiąc i wyszukując Żydów. Spędzano ich
          na rynek i grupowano pod ratuszem. Wydobywano ich z najrozmaitszych
          kryjówek, rozbijano bramy, drzwi,wywalano okiennice, do niektórych piwnic
          i mieszkań wrzucano ręczne granaty. Strzelano z rewolwerów, karabinów i z
          karabinów maszynowych ustawionych w różnych miejscach. Bito, kopano i w
          ogóle znęcano się w nieludzki sposób. O godz. 3 wyprowadzono z miasta
          około 900 Żydów - mężczyzn, kobiet i dzieci.
          (...)

          (22 X) Obcy żandarmi i SS-owcy wyjechali wczoraj.
          Dzisiaj działają nasi żandarmi i granatowi policjanci, którym kazano
          zabijać na miejscu każdego złapanego Żyda. Rozkaz ten wykonują bardzo
          gorliwie... W ogóle ludność polska nie zachowywała się poprawnie.
          Niektórzy brali bardzo czynny udział w tropieniu i wynajdywaniu Żydów.
          Wskazywali gdzie są ukryci Żydzi, chłopcy uganiali się nawet za małymi
          dziećmi żydowskimi, które policjanci zabijali na oczach wszystkich.

          (23 X) Tymczasem w Szczebrzeszynie działało gestapo przy pomocy
          miejscowych żandarmów, granatowych policjantów i przy czynnym udziale
          niektórych obywateli miasta. Popisywał się też młody policjant z Sułowa,
          Matysiak. Woźny Skórzak nie mając karabinu ani rewolweru, siekierą rąbał
          głowy wyciąganych z kryjówek Żydów. Inni cywile z amatorstwa też gorliwie
          pomagali, wyszukiwali Żydów, pędzili ich do magistratu lub na posterunek,
          bili, kopali itp.

          (26 X) Wczoraj, w niedzielę, przez cały dzień nieliczni cywile wyłapywali
          Żydów i odprowadzali ich do aresztu przy magistracie... I w dalszym ciągu
          tropiono wszędzie Żydów. Widziałem jak w pobliżu szpitala, w zabudowaniach
          znanych powroźników Dymów, wynaleziono i wyprowadzono 50 Żydów. Liczyliśmy
          gdy pędzono ich do aresztu. Tłum gawiedzi stał i przyglądał się.
          Niektórzy „z amatorstwa" pomagali: rozbijali dachy i ściany szukając
          Żydów, a potem bili ich pałkami... Ludność z otwieranych Żydowskich domów
          rozchwytuje wszystko, co jest pod ręką, ludzie bezwstydnie dźwigają całe
          toboły z nędznym, żydowskim dobytkiem lub towarem z małych sklepików.

          (26 XI) Chłopi w obawie przed represjami wyłapują Żydów po wsiach i
          przywożą do miasta albo nieraz wprost na miejscu zabijają. W ogóle w
          stosunku do Żydów zapanowało jakieś dziwne zezwierzęcenie. Jakaś psychoza
          ogarnęła ludzi, którzy za przykładem Niemców często nie widzą w Żydzie
          człowieka, lecz uważają go za jakieś szkodliwe zwierzę, które należy tępić
          wszelkimi sposobami, podobnie jak wściekłe psy, szczury itd....


          Z.Klukowski, Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939-1944,
          • 1kompilacja Re: Paranormalnemu - c.d. 24.05.09, 16:03
            włos staje na głowie ,że Polak i z reguły Katolik dokonywał tych czynów
            • etwas-geheimnis Re: Paranormalnemu - c.d. 24.05.09, 16:26
              tak bywa jak dzicz czuje się bezkarna:-(
              • rccc Polacy wiedza jak dzicz chazarska w 39 "witala" 24.05.09, 17:39
                Armie Czerwona - kosztowalo to zycie setki tysiecy Polakow zeslanych
                na Sybir!
        • rccc Zydzi Aszkenazyjscy nie sa Semitami 24.05.09, 17:31
          pochodza od ludow Chazarii
          pl.wikipedia.org/wiki/Chazarowie
          Kronikarz al-Masudi podaje, że w latach panowania kalifa Haruna ar-
          Raszida (786-809) elity chazarskie stały się wyznawcami judaizmu.
          Według autora Odpowiedzi króla Józefa kagan-beg, który przeszedł na
          judaizm był Bulan (chazar). Jeden z następców Bulana, Obadjasz
          narzucił religię żydowską swoim poddanym, a na tereny Chazarii
          emigrowali Żydzi z Bizancjum i kalifatu. Wyznawcy innych religii
          zostali uznani za wrogów królestwa. Ustanowienie królestwa
          izraelskiego w kaganacie chazarskim wzbudziło reakcje ze strony
          Bizancjum i Kijowa. Po wyprawie Światosława Chazarowie i Żydzi
          przenieśli się na Krym.

          Istnieje teoria sugerująca, iż pozostałością po Chazarach są
          Karaimi, należy tu jednak zauważyć, że Chazarowie wyznawali judaizm
          rabiniczny, ostro zantagonizowany z judaizmem karaimskim.

    • homosovieticus A cóż w tym odkrywczego. To stara zasada moralna. 24.05.09, 16:27
      Lipski ją przypomniał. Szkoda,że nie wszyscy stosują tą zasadę w
      życiu codziennym i tym w sieci.
      • bodo.2 Re: A cóż w tym odkrywczego. To stara zasada mora 24.05.09, 16:35
        Skoro tak ochoczo gadzinówka wspiera niemieckie opinie na temat Holokaustu,to
        trzeba zadać pytanie,czy powojenny czerwony terror osiągnął by takie
        rozmiary,gdyby nie był nasycony tak wysokim odsetkiem
        żydowskich funkcjonariuszy?Idąc dalej,czy dotyczy to też reszty krajów z zza
        żelaznej kurtyny?
        • homosovieticus Opinia niemiecka ma oczywiście podtekst 24.05.09, 16:53
          polityczny i to tego podtekstu broni gadzinówka.
          Może zechcesz ten podtekst odcyfrowac?
          • bodo.2 Re: Opinia niemiecka ma oczywiście podtekst 24.05.09, 21:14
            Niemców można zrozumieć,tyle lat po wojnie dość mają bicia się w piersi,rozmycie
            zbrodni obarczając inne narody służy do nowej historii.
            Szerszy cel naszej gazeciny,to cała Europa była pożywką dla zbrodni nazistów,a
            jeszcze lepiej to zaczęło się wraz z chrześcijaństwem.
            Cel-za wszystkimi nieszczęściami stoi chrześcijaństwo,ofiarami są tylko
            żydzi.Druga sprawa,czemu wszystkie nacje nie tolerują należycie żydów,czy sami
            na to zapracowali i w jaki sposób,bo w te brednie antysemityzmie w śród narodów
            nie bardzo wierzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka