Dodaj do ulubionych

Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do Kamp.)

IP: *.chello.pl 16.09.02, 22:14
Witam wszystkich obecnych na tej grupie !

Od pewnego czasu czytam sobie wasze wypowiedzi i to jak zabieracie się do tej
nocnej wycieczki do Kampinosu (na marginesie też kiedyś dałem taką propozycję
na grupie rowerowej KDM ale nie spotkała się ona ze zbytnim uznaniem).
Powiem tylko tyle, że jak tak dalej będziecie planować, to może uda wam się
zorganizować ten wypad w połowie przyszłego roku....raz jedna osoba nie może
bo coś jej akurat wypadnie, innym razem druga ma jakieś "ale" i tak się ta
sprawa ciągnie...ciągnie i dociągnąć nie może.
Ludzie zdecydujcie się wreszcie na coś !!!
Ktoś miał też uwagi odnośnie rozpalania ogniska...ciągle jakieś problemy
stwarzacie zamiast ustalić arbitralnie datę i czas i miejsce spotkania i
osoby chętne pojadą, a marudy zostaną w domu...to już ich problem, ich
strata, będą mieli czego żałować.
Z tygodnia na tydzień noce są coraz zimniejsze, lada moment spadnie śnieg a
wtedy nocna wyprawa napewno nie dojdzie do skutku, bo będzie zbyt zimno :-))
Myślę, że poza mną pewnie wiele osób chętnie by się wybrało na taką
wycieczkę, może warto dać posta na pl.rec.rowery, no chyba, że ma to być
impreza dla wybrańców - stałych bywalców tej grupy dyskusyjnej i nikt spoza
niej nie może z wami jeździć ;-)

Pozdrawiam,

Konrad.
Obserwuj wątek
    • sergiusz.r Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K 16.09.02, 23:17
      Gość portalu: Konrad z KDM napisał(a):

      > Z tygodnia na tydzień noce są coraz zimniejsze, lada moment spadnie śnieg a
      > wtedy nocna wyprawa napewno nie dojdzie do skutku, bo będzie zbyt zimno :-))

      No, nie przesadzaj... zimą jest dopiero wesoło... i piszę to całkiem poważnie :)

      > Myślę, że poza mną pewnie wiele osób chętnie by się wybrało na taką
      > wycieczkę, może warto dać posta na pl.rec.rowery, no chyba, że ma to być
      > impreza dla wybrańców - stałych bywalców tej grupy dyskusyjnej i nikt spoza
      > niej nie może z wami jeździć ;-)

      Bardzo możliwe... pod jednym warunkiem. Ktoś musiałby się podjąć ścisłego
      przewodnictwa w wycieczce. Nie raz jeździłem nocą w większych grupach
      [pl.rec.rowery, Ekipa Malbork] i wiem, że bardzo często taka wycieczka
      kończyła się po 30 minutach przy ognisku...

      A co do pl.rec.rowery... nie wiem jak jest teraz, piszę tam coraz rzadziej,
      od ponad roku jak czytam ową grupę klimat na niej zmienił się nie do poznania
      i trudno mi jest teraz powiedzieć, czego rzeczywiście można się spodziewać
      po czytelnikach Precla (przypomnę tylko MK).

      Wybrać się wybierzemy, najwyżej krócej... ktoś w końcu nie pojedzie,
      ale zobaczymy, wszystko wyjdzie we środę.
      • Gość: AeR Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 08:23
        Witaj Konrad,

        Zapraszam Cie w srode o 19:00 do pubu na Przeskok ( ogrodeczek piwny od strony
        Szpitalnej )

        Pozdrawiam,

        AeR

    • Gość: drZbuszu Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K IP: 195.205.107.* 17.09.02, 11:53
      Gość portalu: Konrad z KDM napisał(a):

      > Witam wszystkich obecnych na tej grupie !
      >
      > Od pewnego czasu czytam sobie wasze wypowiedzi i to jak zabieracie się do tej
      > nocnej wycieczki do Kampinosu (na marginesie też kiedyś dałem taką propozycję
      > na grupie rowerowej KDM ale nie spotkała się ona ze zbytnim uznaniem).
      > Powiem tylko tyle, że jak tak dalej będziecie planować, to może uda wam się
      > zorganizować ten wypad w połowie przyszłego roku....raz jedna osoba nie może
      > bo coś jej akurat wypadnie, innym razem druga ma jakieś "ale" i tak się ta
      > sprawa ciągnie...ciągnie i dociągnąć nie może.
      > Ludzie zdecydujcie się wreszcie na coś !!!
      > Ktoś miał też uwagi odnośnie rozpalania ogniska...ciągle jakieś problemy
      > stwarzacie zamiast ustalić arbitralnie datę i czas i miejsce spotkania i
      > osoby chętne pojadą, a marudy zostaną w domu...to już ich problem, ich
      > strata, będą mieli czego żałować.
      > Z tygodnia na tydzień noce są coraz zimniejsze, lada moment spadnie śnieg a
      > wtedy nocna wyprawa napewno nie dojdzie do skutku, bo będzie zbyt zimno :-))
      > Myślę, że poza mną pewnie wiele osób chętnie by się wybrało na taką
      > wycieczkę, może warto dać posta na pl.rec.rowery, no chyba, że ma to być
      > impreza dla wybrańców - stałych bywalców tej grupy dyskusyjnej i nikt spoza
      > niej nie może z wami jeździć ;-)
      >
      > Pozdrawiam,
      >
      > Konrad.

      słomiany zapał ? za 6 dni bedziemy obchodzic okragla rocznice [dwumiesiecznice]
      zalozenia watku kampinos noca - chyba bedziemy toasty pic u turka na przeskok,
      powaznie mowic: sytuacje te widza odwrotnie niz ty mianowicie jako nieslabnacy
      entuzjazm nakierowany na wspolna nocna jazde; 100 wypowiedzi w watku - to
      niwatpliwie wskazuje na duze zaangazowanie dyskutantow i za slomiany zapal
      poczytywane byc nie powinno. oczywiscie bedziemy te kwestie omawiac
      wielokrotnie u turka mam nadzieje ze z twoim udzialem, ale mam przeczucie ze w
      tym tygodniu nie pojedziemy ;-))) moze za to kazimierz w niedziele ?
      wlasciwie nie widze nic zdroznego w naszym braku zdecydowania. dzialnie jest
      dobre ale przeciez brak dzialania nie od razu jest zly. a atmosfera milosci i
      niekrepowanej wolnosci na forum zabrania arbitralnie decydowac o przyszlosci
      rowerowej zacnego grona rowerzystow. konsensus to jest chyba to slowo, ktore
      zdaje sie byc idealne.
      post na precla - nie bede unikal odpowiedzi wprost: zdaje sie nie najlepszym
      pomyslem, jak ktos ma ochote z nami pojechac niech czyta forum wyborczej ;-)))
      to najprostsza droga zeby zostac wybrańcem... jesli ktos stawia na egalitaryzm
      to na pewno nie ja ! ale nie bede sie dlugo sprzeciwial.

      własnie w tej chwili zadzwonil facet ze sklepu i powiedzial ze velo odmowilo
      wymiany/naprawy ramy - powiedzial ze w opini jest napisane ze sztyca byla za
      wysoko... pedze tam teraz poczytac, btw jestem niezle zalatwiony bo nie mam na
      czym jezdzic ;-(((
      jak ustale co bedzie dalej to was poinformuje...

      pozdr
      marcin
      • Gość: Konrad Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K IP: *.chello.pl 17.09.02, 13:01
        > słomiany zapał ? za 6 dni bedziemy obchodzic okragla rocznice
        [dwumiesiecznice]
        >
        > zalozenia watku kampinos noca - chyba bedziemy toasty pic u turka na
        przeskok,
        > powaznie mowic: sytuacje te widza odwrotnie niz ty mianowicie jako
        nieslabnacy
        > entuzjazm nakierowany na wspolna nocna jazde; 100 wypowiedzi w watku - to
        > niwatpliwie wskazuje na duze zaangazowanie dyskutantow i za slomiany zapal
        > poczytywane byc nie powinno.

        Sytuacje te widza odwrotnie niz Ty. Coś tego entuzjazmu nie widzę, no może u 3
        bądź 4 osób. Zaangażowanie w dyskusję owszem - czyli w pisanie na forum, ale
        brak zaangazówania w sfinalizowanie podjętego wątku.

        oczywiscie bedziemy te kwestie omawiac
        > wielokrotnie u turka mam nadzieje ze z twoim udzialem, ale mam przeczucie ze
        > w tym tygodniu nie pojedziemy ;-))) moze za to kazimierz w niedziele ?
        > wlasciwie nie widze nic zdroznego w naszym braku zdecydowania. dzialnie jest
        > dobre ale przeciez brak dzialania nie od razu jest zly. a atmosfera milosci i
        > niekrepowanej wolnosci na forum zabrania arbitralnie decydowac o przyszlosci
        > rowerowej zacnego grona rowerzystow. konsensus to jest chyba to slowo, ktore
        > zdaje sie byc idealne.

        Jeszcze się nikt taki nie znalazł co by wszystkim dogodził. Zawsze znajdzie się
        ktoś, komu coś nie będzie odpowiadać.

        > post na precla - nie bede unikal odpowiedzi wprost: zdaje sie nie najlepszym
        > pomyslem, jak ktos ma ochote z nami pojechac niech czyta forum wyborczej ;-)))

        No i to jest właśnie egoistyczne podejście do sprawy (zresztą rozumim Cię
        doskonale - nie masz teraz roweru więc czym później wycieczka dojdzie do skutku
        tym lepiej dla Ciebie).

        > to najprostsza droga zeby zostac wybrańcem... jesli ktos stawia na
        > egalitaryzm to na pewno nie ja ! ale nie bede sie dlugo sprzeciwial.
        > własnie w tej chwili zadzwonil facet ze sklepu i powiedzial ze velo odmowilo
        > wymiany/naprawy ramy - powiedzial ze w opini jest napisane ze sztyca byla za
        > wysoko... pedze tam teraz poczytac, btw jestem niezle zalatwiony bo nie mam
        > na czym jezdzic ;-(((
        > jak ustale co bedzie dalej to was poinformuje...

        Współczuję Ci bardzo z tego powodu, ale dlaczego kupiłeś rower
        Authora...domyślam się nie miałeś zielonego pojęcia o tym, że ich ramy są tak
        łamliwe. Jak przeczytałem posty na preclu w odpowiedzi na Twoje pytanie to już
        wiem, że nigdy nie kupię roweru tej firmy. Można by powiedzieć, że Authory
        zasłynęły z pękania ramy w okolicy rury podsiodłowej....gdyby coś podobnego
        miało miejsce w samochodach z góry wiadomo, że linia produkcyjna została by
        wstrzymana i wszystkie wypuszczone w świat egzemplarze wymienione bądź w
        najgorszym wypadku naprawione. Mnie to wygląda na wadę fabryczną do której
        firma nie chce się przyznać.
        Moim zdaniem powinieneś walczyć o swoje i udać się do niezależnego
        rzeczoznawcy. To na jaką głębokość była wsadzona sztyca jest bardzo łatwo
        ocenić po drobnych wyżłobieniach jakie pozostawia ona podczas użytkowania
        roweru w środku rury posiodłowej - każdy solidny rzeczoznawca potrafi to szybko
        ocenić.
        Niestety sklepy często płacą swoim rzeczoznawcom za to żeby byli zależni od
        nich i wydawali większość opinii na korzyść sklepu a nie klienta, ktory
        zazwyczaj musi się zgodzić z opinia biegłego.
        Nawet jeśli nic nie wywalczysz złóż skargę na ten sklep do stowarzyszenia
        konsumentów (oni mają swoich niezależnych rzeczoznawców).

        Powodzenia,

        Konrad.
        • Gość: drZbuszu Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K IP: 195.205.107.* 17.09.02, 15:34
          Gość portalu: Konrad napisał(a):


          Sytuacje te widza odwrotnie niz Ty. - mysle ze nasze stanowiska w tej sprawie
          sa jasne i nie wymagaja wiecej wyjasniania. zycie przeciez na tym polega m.in.
          zeby sie pieknie roznic hehe. no ale z tym egoistycznymn podejsciem i ze
          zrozumieniem dla mnie ze im pozniej pojedziemy w las tym lepiej dla mnie to
          przesadziles... aczkolwiek to jest forum dyskusyjne wiec dyskutujmy ;-)))
          kupilem authora dosyc przypadkowo, kompletnie sie nie znajac na rowerach, to
          sie zreszta wiele nie zmienilo - wydawalo mi sie ze maja dobry stosunek ceny do
          jakosci + czytalem troche precla - akurat wtedy nikt nie pisal ze mu ramy sie
          lamia wrecz odwrotnie pisali ze authory sa ok i chyba tak z reszta jest sporo
          ludzi jezdzi i jest zadowolonych wydaje mi sie ze po prostu mialem pecha trafic
          na rame z wada - zreszta 3 miesiace temu a tyle mialem rower - peknieta rama to
          byla kompletna abstrakcja.
          oczywiscie nie odpuszcze, chyba zeby sie okazalo ze jestem kompletnie bez
          szans, na szczescie studiuje prawo - dosyc kiepsko mi idzie ale jakies pojecie
          o prawie cywilnym mam + mam mozliwosc zasiegnać opini i porady naprawde
          swietnych prawnikow - praktykow prawa cywilnego wiec wstepnie juz wiem jakie
          kroki prawne podejme, ale napisze o tym dopiero jak juz cos zadzialam. problem
          tak naprawde polega na czym innym otoz nie mam roweru i forsy na nowa rame bo
          zanim sie skoncze uzerac to minie bardzo wiele miesiecy - chyba musze kupic
          poprostu tania uzywana rame i jakos sie przebujac az doprowadze do jakiegos
          finalu spor z velo spółki z bardzo ograniczoną odpowidzialnoscia...

          pozdr
          marcin



      • migro Kwestie techniczne czytania forum 17.09.02, 21:29
        Gość portalu: drZbuszu napisał(a):

        > zdaje sie nie najlepszym pomyslem, jak ktos ma ochote z nami pojechac
        > niech czyta forum wyborczej ;-))) to najprostsza droga zeby zostac
        > wybrańcem...

        Nie jest taka znów prosta - pod względem funkcjonalności forum jest niestety
        zdecydowanym krokiem wstecz w rozwoju elektronicznych form komunikacji :(
        Powrót do BBS'owych konferencji czytanych on-line na modemie 2400... Niestety,
        pod tym względem pl.rec.rowery jest dużo wygodniejsze... Ale to tylko takie
        moje marudzenie :-)

        > własnie w tej chwili zadzwonil facet ze sklepu i powiedzial ze velo odmowilo
        > wymiany/naprawy ramy - powiedzial ze w opini jest napisane ze sztyca byla za
        > wysoko...

        A faktycznie wysuwałeś powyżej kreski?

        Gość portalu: drZbuszu napisał(a):

        > zdaje sie nie najlepszym pomyslem, jak ktos ma ochote z nami pojechac
        > niech czyta forum wyborczej ;-))) to najprostsza droga zeby zostac
        > wybrańcem...

        Nie jest taka znów prosta - pod względem funkcjonalności forum jest niestety
        zdecydowanym krokiem wstecz w rozwoju elektronicznych form komunikacji :(
        Powrót do BBS'owych konferencji czytanych on-line na modemie 2400... Niestety,
        pod tym względem pl.rec.rowery jest dużo wygodniejsze... Ale to tylko takie
        moje marudzenie :-)

        > własnie w tej chwili zadzwonil facet ze sklepu i powiedzial ze velo odmowilo
        > wymiany/naprawy ramy - powiedzial ze w opini jest napisane ze sztyca byla za
        > wysoko...

        A faktycznie wysuwałeś powyżej kreski?

        Gość portalu: drZbuszu napisał(a):

        > zdaje sie nie najlepszym pomyslem, jak ktos ma ochote z nami pojechac
        > niech czyta forum wyborczej ;-))) to najprostsza droga zeby zostac
        > wybrańcem...

        Nie jest taka znów prosta - pod względem funkcjonalności forum jest niestety
        zdecydowanym krokiem wstecz w rozwoju elektronicznych form komunikacji :(
        Powrót do BBS'owych konferencji czytanych on-line na modemie 2400... Niestety,
        pod tym względem pl.rec.rowery jest dużo wygodniejsze... Ale to tylko takie
        moje marudzenie :-)

        > własnie w tej chwili zadzwonil facet ze sklepu i powiedzial ze velo odmowilo
        > wymiany/naprawy ramy - powiedzial ze w opini jest napisane ze sztyca byla za
        > wysoko...

        A faktycznie wysuwałeś powyżej kreski?

        Gość portalu: drZbuszu napisał(a):

        > zdaje sie nie najlepszym pomyslem, jak ktos ma ochote z nami pojechac
        > niech czyta forum wyborczej ;-))) to najprostsza droga zeby zostac
        > wybrańcem...

        Nie jest taka znów prosta - pod względem funkcjonalności forum jest niestety
        zdecydowanym krokiem wstecz w rozwoju elektronicznych form komunikacji :(
        Powrót do BBS'owych konferencji czytanych on-line na modemie 2400... Niestety,
        pod tym względem pl.rec.rowery jest dużo wygodniejsze... Ale to tylko takie
        moje marudzenie :-)

        > własnie w tej chwili zadzwonil facet ze sklepu i powiedzial ze velo odmowilo
        > wymiany/naprawy ramy - powiedzial ze w opini jest napisane ze sztyca byla za
        > wysoko...

        A faktycznie wysuwałeś powyżej kreski?
    • Gość: Ben KDM IP: *.chello.pl 17.09.02, 13:30
      Excuse my ignorance, ale co to jest ten KDM?

      ciekawski
      • Gość: Konrad Re: KDM IP: *.chello.pl 17.09.02, 13:59
        KDM to taka grupa rowerowa założona swego czasu przez Przemka Siczka. Andrzej
        AeR miał okazję z nami jeździć - może on wam coś bliżej powie. A to nasza
        strona (w budowie, ale galeria jedna jest do oglądnięcia)
        www.rowery.kdm.pl

        Konrad.
    • Gość: RO Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K IP: *.astercity.net 17.09.02, 13:30
      Nocna wyprawa jest specyficzna i wymaga nieco innych (czytaj: wiekszych
      przygotowan). W zwiazku z tym stawianie sprawy, ze jedziemy danego dnia i o
      danej godzinie jest podejsciem czysto egoistycznym. Ja nie jestem egoista i
      dlatego czekam cierpliwie az wszyscy chetni nabeda odpowiednie akcesoria a
      termin nie bedzie kolidowal z ich prywatnym sprawami. Wiem, ze zima sie zbliza
      i, ze nie dlugo spadnie snieg ale nie widze w tym zadnego problemu. Od poczatku
      ta wyprawa byla dla swego rodzaju elity. Kazdy elitarny rowerzysta nie obawia
      sie jazdy noca, po sniegu czy tez w niskich temperaturach. Takie warunki
      stwazaja dodatkowe atrakcje i nie sa dla nas przeszkoda. Jesli i Ty czyjesz sie
      elita wsrod rowerzystow to serdecznie cie zapraszam.
      • Gość: Ben Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K IP: *.chello.pl 17.09.02, 13:34
        A poza tym, jeśli poczeka się odpowiednio długo, to i noc
        będzie dłuższa. Co to za nocna wyprawa, jeśli świt zaraz
        po zmierzchu...
        • draconessa Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K 17.09.02, 13:35
          Czyli 22 grudnia???;))))
      • Gość: Konrad Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K IP: *.chello.pl 17.09.02, 13:49
        Gość portalu: RO napisał(a):

        > Nocna wyprawa jest specyficzna i wymaga nieco innych (czytaj: wiekszych
        > przygotowan). W zwiazku z tym stawianie sprawy, ze jedziemy danego dnia i o
        > danej godzinie jest podejsciem czysto egoistycznym. Ja nie jestem egoista i
        > dlatego czekam cierpliwie az wszyscy chetni nabeda odpowiednie akcesoria a
        > termin nie bedzie kolidowal z ich prywatnym sprawami. Wiem, ze zima sie
        zbliza
        > i, ze nie dlugo spadnie snieg ale nie widze w tym zadnego problemu. Od
        poczatku
        >
        > ta wyprawa byla dla swego rodzaju elity. Kazdy elitarny rowerzysta nie obawia
        > sie jazdy noca, po sniegu czy tez w niskich temperaturach. Takie warunki
        > stwazaja dodatkowe atrakcje i nie sa dla nas przeszkoda. Jesli i Ty czyjesz
        sie
        >
        > elita wsrod rowerzystow to serdecznie cie zapraszam.


        Prawdę powiedziawszy nie wiem kim jesteś, bo nie podpisałeś się pod postem (a
        RO niewiele mi mówi), ale cóż......pomińmy to milczeniem.
        A co do egoizmu to sprawa wygląda w ten sposób, że tak naprawdę każdy jest w
        jakimś stopniu egoistą...bo zawsze chcemy jak najlepiej dla siebie, co jest
        przecież normalne. Natomiast nie uważam się za sobka, samoluba i nie zwykłem
        zawsze przedkładać interesów własnych nad cudze. Także bycie egoista nie jest
        az tak haniebne ;-) jak by się zdawało. Może o tym nie wiesz ale też jesteś
        egoistą ;-)

        Każdy elitarny rowerzysta jest zawsze przygotowany na wszelkie nie sprzyjające
        warunki atmosferyczne i posiada niezbędne akcesoria do jazdy np. opony z
        kolcami na snieg i lód.

        Ja takowych nie posiadam, więc chyba do elity się nie zaliczam, zresztą nigdy
        nie miałem aż takich ambicji.

        Pozdrawiam,

        Konrad.
    • Gość: Ben Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K IP: *.chello.pl 17.09.02, 14:54
      Ja uważam, że nocna wyprawa do Kampinosu to po prostu
      kolejne stadium ewolucji wycieczek rowerowych. Od dawna
      wiadomo, że najprzyjemniejsze w wycieczkach rowerowych
      jest spotkanie przy piwku (lub gorącej herbatce) i
      wspominki. Dlaczego zatem nie zrezygnować z tych mniej
      przyjemnych elementów, wiażących się z potem,
      zadrapaniami, niewyspaniem i koniecznością czyszczenia
      roweru?
    • jane_blond_007 Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K 17.09.02, 14:56
      Gość portalu: Konrad z KDM napisał(a):

      > Witam wszystkich obecnych na tej grupie !
      >
      > Od pewnego czasu czytam sobie wasze wypowiedzi i to jak zabieracie się do tej
      > nocnej wycieczki do Kampinosu

      No właśnie - 'czytasz sobie',ale ani nigdy z nami nie pojechałeś,ani się nie
      odzywasz na forum, a tu ni z tego ni z owego wpadasz z takim wątkiem i od razu
      krytykujesz nasze metody planowania wycieczki.
      Przyznam, że grupą elitarną nie jesteśmy - do kolejnych wycieczek dołączali się
      nowi ludzie i zawsze było fajnie i nie było problemów, ale wolałabym, żebyś nie
      krytykował ludzi których nie poznałeś ani nie narzucał nam jakiś swoich metod
      tylko dlatego że sobie 'poczytałeś' pare postów i nasze tempo wydaje Ci się
      żółwie.
      Nie odpowiada - nie pisz i nie jedź, ale nie krytykuj skoro jak na razie grupa
      się dogaduje a wycieczki się udają i wszyscy jak dotąd byli zadowoleni.
      Osobiście uważam że to miły gest że większość chce ustalić taki termin, który
      odpowiadałby jak największej liczbie osób.
      A jeśli Tobie nie odpowiadają nasze metody, to wydrukuj wszystkie 100 postów i
      następnie je podepcz zamiast atakować ludzi którzy naprawdę się zgrali i
      polubili. Do tej pory jakoś nie mieliśmy problemów to myślę że damy sobie radę
      z ustaleniem jeszcze jednej wycieczki.

      > Powiem tylko tyle, że jak tak dalej będziecie planować, to może uda wam się
      > zorganizować ten wypad w połowie przyszłego roku....

      Jeśli tak nam będzie akurat pasowało - to nie widzę w tym nic złego. Świat nie
      kończy się w sylwestra 2002 roku.

      raz jedna osoba nie może
      > bo coś jej akurat wypadnie, innym razem druga ma jakieś "ale" i tak się ta
      > sprawa ciągnie...ciągnie i dociągnąć nie może.
      > Ludzie zdecydujcie się wreszcie na coś !!!


      Widzisz - to jest tak, że niektórzy muszą pracować, inni się uczyć, jeszcze
      inni mają nieoczekiwane śluby;> Trochę WYROZUMIAŁOŚCI na litość. Do tej pory
      nam się udawało, to i tym razem się uda, tylko NIE KRYTYKUJ bo to zawsze
      najłatwiej zwłaszcza jak się do tej pory stało z boku.

      > Ktoś miał też uwagi odnośnie rozpalania ogniska...ciągle jakieś problemy
      > stwarzacie zamiast ustalić arbitralnie datę i czas i miejsce spotkania i
      > osoby chętne pojadą, a marudy zostaną w domu...to już ich problem, ich
      > strata, będą mieli czego żałować.

      W tym zdaniu nie bardzo się popisałeś jeśli mam być szczera. Nie znam Cię, ale
      nie jestem pewna czy chciałabym z Tobą gdzieś pojechać, bo możliwe że
      usłyszałabym tekst w stylu - suport Ci się popsuł? To Twój problem, ja jadę
      dalej. Stworzyliśmy tutaj GRUPĘ i jako grupa jeździmy, więc tego typu
      egoistyczne stwierdzenia mnie po prostu wkurzają.

      > Z tygodnia na tydzień noce są coraz zimniejsze, lada moment spadnie śnieg a
      > wtedy nocna wyprawa napewno nie dojdzie do skutku, bo będzie zbyt zimno :-))
      > Myślę, że poza mną pewnie wiele osób chętnie by się wybrało na taką
      > wycieczkę, może warto dać posta na pl.rec.rowery, no chyba, że ma to być
      > impreza dla wybrańców - stałych bywalców tej grupy dyskusyjnej i nikt spoza
      > niej nie może z wami jeździć ;-)
      >
      > Pozdrawiam,
      >
      > Konrad.

      Puścić na precla? Hmm...no comment:/
      • Gość: ponponka Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K IP: *.waw 17.09.02, 15:00
        BRAWO Jane, w pelni sie zgadzam i potwierdzam to co
        napisalas (jako jeden z nowszych nabytkow grupy)
        Pozdrawiam
      • Gość: drZbuszu Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K IP: 195.205.107.* 17.09.02, 15:54
        jane_blond_007 napisała:

        >
        • draconessa Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K 17.09.02, 16:03
          Spokojnie, najmilsi... nie klocmy sie bez sensu. W pewnym sensie rozumiem
          Konrada - bo jak sie z zewnatrz patrzy, to byc moze mozna odniesc wrazenie, ze
          tutaj gadaja, a pojechac to pojada we wlasnej wyobrazni. Z drugiej strony,
          fakt, Konrad moze tez za mocno ujal swoje wrazenia i nieco przesadzil - jak
          widac wycieczki sie odbywaja, ludzie jezdza i to jest pozytywne. Do niedawna
          dzialo sie tu dosc niewiele, a teraz zaczyna sie wszystko mocno rozkrecac.
          Nocny Kampinos to specyficzna impreza i przygotowac ja trzeba starannie -
          akurat milo, ze ludzie chca, aby jak najwiecej osob pojechalo - to znaczy , ze
          lubia nie tylko jezdzic, ale jezdzic ze soba i zalezy im na wzajemnym
          towarzystwie!!! A to jest nie mniej wazne od samej czynnosci jazdy na rowerze.
          Jest dobrze!!!
          • Gość: Konrad Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K IP: *.chello.pl 17.09.02, 16:18
            Witajcie ponownie ;-)

            Tak naprawdę to właśnie o to mi chodziło, żeby trochę zbulwersować niektórych z
            was.
            Widzę, że co niektóre osoby podeszły do tego co napisałem nazbyt emocjonalnie.
            Nie zapieniajcie się aż tak straszliwie.
            Pisać i wyrażać swoje opinie wolno każdemu, nawet jeśli nie bardzo dana osoba
            wie o co chodzi - po to mamy w tym kraju taki ustrój jaki mamy ;-)
            Także krytykować nikt mi nie zabroni...mam do tego pełne prawo, szczególnie że
            podałem powody mojej krytyki.
            Nie twierdzę, że grupa w której jeździcie jest beznadziejna i niezbyt
            zgrana...jeśli udaje się wam razem organizować wspólne wycieczki i przy okazji
            miło spędzać czas we wspólnym gronie to świetnie.
            Owszem jestem osobą, która stoi z boku i ocenia to co widzi a raczej czyta
            bezkompromisowo i z nutką szyderstwa....i nie jest tak, że nigdy z nikim z osób
            wypowiadających się na grupie nie jeździłem i nikogo nie znam...przynajmniej
            dwie osoby są mi znane ;-)

            Pozdrawiam (szczególnie drZbuszu za to, że nie dał się sprowokować ;-) )

            Konrad.
            • draconessa Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K 17.09.02, 16:33
              Dokladnie...byc moze niektorzy sposrod nas reagowaliby w podobny sposob i
              wyglaszali podobne opinie na temat Malborka lub Legionu, gdyby weszli na
              podobne dyskusje o wycieczkach na ich stronach? Grupa nasza pomalu sie tworzy,
              rozrasta, dzieli na podgrupki, stara sie zgrac i jedzic razem... zaczelo sie to
              na poczatku lata pomalu rozkrecac, wiec spokojnie. Kazdy ma prawo miec swe
              zdanie i owo zdanie zmieniac, kazdy ma prawo zdanie wyrazic. Spokojnie, moze
              kiedys sie Konradzie wraz ze swymi Kolegami przylaczysz do jakiejs tutejszej
              wyprawy - a moze kiedys Forumowicze pojada z KDMem? Apeluje do wszystkich -nie
              dzielmy sie juz, nie docinajmy sobie za bardzo ( aczkolwiek wszelkie dyskusje
              sa na miejscu)
              Cieszmy sie kolkami dwoma i niech sie kreca!!! No i jak rozumiem, jako matka-
              zalozycielka zamieszania jestem uprawniona do zaproszenia wszystkich na jutro
              na Przeskok!!!
            • migro Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K 17.09.02, 22:09
              Gość portalu: Konrad napisał(a):

              > i nie jest tak, że nigdy z nikim z osób
              > wypowiadających się na grupie nie jeździłem i nikogo nie znam...przynajmniej
              > dwie osoby są mi znane ;-)

              Przynajmniej trzy! :-)
              • Gość: Grze$ Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K IP: *.chello.pl 18.09.02, 17:18
                migro napisał:

                > > wypowiadających się na grupie nie jeździłem i nikogo
                nie znam...przynajmni
                > ej
                > > dwie osoby są mi znane ;-)
                > Przynajmniej trzy! :-)

                4?!
                • migro Re: Słomiany zapał..(odnośnie nocnej wyprawy do K 18.09.02, 18:30
                  Gość portalu: Grze$ napisał(a):

                  > > > dwie osoby są mi znane ;-)
                  > > Przynajmniej trzy! :-)
                  > 4?!

                  Konrad! Jesteś wśród swoich! :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka