Gość: @^^@
IP: *.chello.pl
11.07.06, 21:26
Dziś na Ursynowie jakiś "rowerzysta" jechał jak szatan po chodniku i wpadł na
pieszego. Rzucił popularnym słóweńkiem na k i odjechał.
Potrącony człowiek nie jest mocno poturbowany, ale ma uraz nogi.
To nie po raz pierwszy kiedy na ursynowskich chodnikach królują rowerzyści-
chuligani.
Cykliści, walczycie, i słusznie, o respektowanie Waszych praw na ścieżkach
rowerowych ( uważam, że spacerowiczom po ścieżkach należy się mandat).
Chcecie czuć się bezpiecznie na jezdniach - i macie do tego prawo.
Dlaczego na chodnikach, gdy piesi są bezbronni wstępuje w znakomitą część Was
duch walki i gotowi jesteście rozjechać każdego, kto porosza się na dwóch
nogach?
Dlaczego siejecie strach wśród przechodniów?
Gdzie ma się podziać pieszy? Fruwać?
Może jednak Straż Miejska i Policja zajęłaby się karaniem wysokimi mandatami
rowerzystów-chuliganów. W starciu z Wami pieszy jest bez szans.