Dodaj do ulubionych

Czy slumsowata Chmielna zmartwychwstanie

IP: *.acn.waw.pl 24.04.08, 23:09
Patrycjusze Bartelskiego? Czytam i oczom nie wierzę. Patrycjusze, wina władz w
latach 1990-tych, skąd Bartelski się urwał? No to dlaczego na Chmielnej
mogłoby być lepiej, a np. przy pl. 3+ mamy hajendowe sklepy i dobre knajpy?
Obserwuj wątek
    • Gość: orient Czy slumsowata Chmielna zmartwychwstanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 00:39
      "Powszechna jest wiara, że wystarczy sprywatyzować i właściciel zadba już o
      wszystko. Wyremontuje kamienice, wynajmie lokale, wokół zrobi się pięknie.

      - Jestem liberałem i podzielam ten tok myślenia, ale na Chmielnej póki co nie
      sprawdza się to do końca. Mamy tu tylko jedną kamienicę miejską - nr 15. Jest w
      nie najgorszym stanie."

      Jednym słowem: skoro fakty nie zgadzają się z założeniami tym gorzej dla faktów.
      Gratuluję toku myślenia.
    • Gość: qwerty Re: Czy slumsowata Chmielna zmartwychwstanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 00:48
      "Konieczna jest jej rewaloryzacja, bo teraz mamy na niej nawierzchnię z szarej kostki betonowej, ławki z giętych rurek i desek. (...)Trzeba położyć granit, zaprojektować i wykonać stylowe meble uliczne, efektowne oświetlenie." koszt? kilkanaście milionów złotych.

      jak wygląda pasaż wiecha rok po remoncie? popękane, powykrzywiane i huśtające się płyty, w dodatku brudne. jak wygląda nawierzchnia wciąż remontowanego krakowskiego przedmieścia? plamy ze smarów, kebabów, gum do żucia etc. wiatr przewala jakieś torebki, papiery etc.

      w warszawie dominuje chyba podejście "zmienić nawierzchnię a będzie ona czysta po wiek wieków". no niestety tak nie jest. wymiana nawierzchni, to dopiero początek. potem trzeba dbać o jej konserwację.

      1,5 roku temu kładziono nową nawierzchnię na świętokrzyskiej. dziś oczywiście płyty chodnikowe huśtają się na dosłownie 5 cm (np. na przystanku przed ministerstwem finansów), w chodniku porobiły się doliny i pagórki

      jaki jest więc sens kładzenia nowych nawierzchni? niby ma być dzięki nim lepiej, a wychodzi jak zwykle - byle jak
    • Gość: dd bo wojna, bo komuna, bo Zlote Tarasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 08:55
      Oczywiscie brak kompetencji i profesjonalizmu urzednikow najlepiej
      usprawirdliwiac wojna i komuna ( a teraz jeszcze ZT - standardowe pytanie
      Gazety: Czy Tarasy zniszczyly Srodmiescie i dlaczego tak, swoje droga w centrum
      Berlina otwarto centrum handlowe Alexia, a ulice stolicy Niemiec jakos nie
      wymarly)
      Prawda jest nastepujaca: mamy beznadziejne wladze, ktorym brak jest wizji miasta
      i zwyklego poczucia estetyki. Spojrzcie ttylo na Wroclaw, miasto zniszczone
      podczas wojny, pelne naplywu ze wschodu; a jednak tam udaje sie przywracac
      przestrzen miejska dla mieszkancow i robi sie to na europejskim poziomie. Co
      przez20 lat od upadku komuny udalo sie zrobic w Warszawie w kwestii miejsc "
      miastotworczych"?- wyremontowano elegancko NS i polowe KP no i PW, ale to raczej
      antyremont. We Wroclawiu nagradza sie miejsca na kulturalnej mapie miasta, w
      Warszawie wywala: patrz La madame( jakos tak). Nie powino nikogo dziwic, ze
      Warszawa zostala uznana za jedno z najnudniejszych miast w UE.Zeby oywic puste
      Srodmiescie potrzebne jest dzialanie wladz- one powinny zainicjowac zmiany
      poprzez np. programy wspierania remontow kamienic( jak np. w Krakowie), pomocy
      finansowej dla galerii itd. Skoro wladze Warszawy nie sa w stanie wymyslec nic
      sensownego to niech zerzna pomysly z innych miast Europy.
      • Gość: mieszczuch Re: bo wojna, bo komuna, bo Zlote Tarasy IP: *.chello.pl 26.04.08, 21:28
        Masz rację, miasto powinno dofinansowywać remonty budynków. Zwłaszcza, że jest w
        nich znaczącym właścicielem (poprzez ZGN). Ale to właśnie miasto (Dzielnica
        Śródmieście) głosami swoich pracowników (ZGN) podtrzymuje złodziejskie, głupie,
        niereformowalne, leniwe (itp) zarządy wspólnot mieszkaniowych. Na czym to
        polega? Jeżeli tylko wspólnota chce od miasta dofinansowanie poza funduszem
        remontowym - przegrywa. Jeżeli jest grzeczny zarząd (taki jak powyżej napisałem)
        i niczego od miasta nie chce , a dodatkowo płaci na rzecz miasta głupie i
        niepotrzebne opłaty (np. dzierżawa podwórek!) to ZGN głosuje na tak. Nawet
        pozwala funkcjonować zarządom uwikłanym w "dziwne" dokonania. Nawet takim gdzie
        znika kilkaset tysięcy złotych. Nie pamiętam kto jest twórcą gniota ustawowego
        (tzw. własności lokali) ale powinien smażyć sie w piekle za to. I żadna
        wspólnota nie utrzyma sąsiadującej ulicy (chyba, że kosztem remontów, napraw,
        itp). A miasto st. Warszawa ma to w d... Spytajcie sklepikarzy jaki płacą miastu
        czynsz - a jakie środki z tego czynszu wracają od miasta do wspólnot jako tzw.
        składki na fundusz remontowy. To jest fikcja a nie zarządzanie miastem. Może w
        końcu Pani Prezydent zrozumie, ze miasto to nie tylko przetargi na grunty,
        usługi itp, nowe stacje metra - ale przede wszystkim ulice, które są jej
        wizytówkami. Jak wygląda ulica Warszawy po remoncie? - przepięknie. Aby po roku
        nadawać sie do generalnego sprzątania lub naprawy. I dalej będą takie tematy jak
        ten - bo włodarze dzielnic mają to gdzieś. Możemy sobie dalej gaworzyć i nic z
        tego nie wyniknie, bo nie ma chęci zmiany tego stanu ze strony władz.
    • Gość: yelonek Co za lafik IP: 193.108.78.* 25.04.08, 10:03
      Jakim cudem taki frajer zajmuje tak wazne stanowisko? Jezeli
      rozwiazaniem wielu problemow tego miasta jest calkowita
      dekapitalizacja polowy zabudowy, to w ogole nic nie robmy, niech
      wszystko zarosnie, zaorze sie i za 700 lat wrocimy budowac nowe. A w
      miedzyczasie nie potrzebne beda wszelkie wladze miejskie, w tym
      stanowisko burmistrza Srodmiescia.

      Nie wiem czy ten wywiad to nieumiejetnosc zadawania pytan przez
      dziennikarza czy calkowity brak wiedzy i kompetencji tego pana.
      • rydzyk_fizyk Re: Co za lafik 25.04.08, 12:06
        Ale właśnie tylko dekapitalizacja może rozwiązać problem takich
        potworów jak Osiedle za Żelazna Bramą.

        W innym wypadku nie ma mowy o dogadaniu się z wszystkimi
        mieszkańcami.
    • Gość: mk Re: Czy slumsowata Chmielna zmartwychwstanie IP: *.aster.pl 25.04.08, 10:36
      Jest rzecz, ktora MIASTO, czyli jego WLADZE moga zrobic natychmiast,
      co bardzo poprwai wyglad Warszawy: trzeba wprowadzic calkowity
      zakaz wieszania reklam, banerow, tablczek i nie wiadomo czego
      jeszcze gdzie popadnie. Jest to zmora stolicy Polski. Paryz, Berlin
      czy Rzym wygladalby rownie OHYDNIE gdyby wladze miast nie
      wprowadzily takich bardzo ostrych zakazow. Dlaczego nikt tego do tej
      pory ni wprowadzil w Warszawie?! Od wjazdu w granice miasta
      wygladamy jak Trzeci Swiat! Wstyd to cudzozmiemcom pokazywac, bo
      patrza z politowaniem.
      • Gość: Ania mk IP: *.aster.pl 23.05.08, 16:54
        Zgadzam się z Tobą całkowicie!Kiedy miasto zrobi porządek z tymi
        szpetnymi"reklamami",niszczącymi jego wizerunek?!
    • Gość: jk Czy slumsowata Chmielna zmartwychwstanie IP: *.chello.pl 25.04.08, 15:30
      Sa kraje i miasta , w ktorych sa uchwalone przepisy zobowiazujace
      wlascicieli nieruchomosci do ich okreslonego wygladu , poziomu
      estetycznego . Dotyczy to szczegolnie repezentacyjnych czesci
      miasta .
      Dlaczego miejscy urzednicy udaja bezbronnego w sytuacji popadania
      prywatnych kamienic w ruine . Jezeli wlascicieli nie stac na
      utrzymanie posesji na okreslonym poziomie , niech ja
      sprzedadza ,chetni z pewnoscia sie znajda do wykupu i wyremontowania
      lokali przy popularnym pasazu handlowym .

      Sorry , pozostawienie dominujacej roli w pasazu "rzemieslnikom" nie
      zwiekszy jego atrakcyjnosci , przy takim zalozeniu od razu , na
      starcie przegrywaja z galeriami handlowymi . Drobni kupcy ,
      rzemieslnicy moga byc co najwyzej uzupelnieniem dla ekskluzywnych
      butikow i reprezentacyjnych sklepow firmowych , ktore powinny sie
      miescic przy Chmielnej , zeby wrociła jej swietnosc .


    • Gość: T To przez parkomaty IP: 87.105.164.* 25.04.08, 15:56
      Nie można swobodnie patrkowaćwię tylko menele bez samochodów chcą
      tam być... ostatnio to nawet badyl tam się zalągł.
    • Gość: Dobromir Pomyslowy Czy slumsowata Chmielna zmartwychwstanie IP: *.chello.pl 25.04.08, 18:20
      Czy miejscy urzednicy do spolki z wladzami samorzadowymi nie moga
      uchwalic przepisow odnosnie rejonow , nawijmy je , kulturalno-
      rozrywkowymi .
      Bylyby pod specjalna miejska kuratela , miasto przeznaczalo by
      specjalne srodki na nie , ale w tych rejonach obowiazywalyby rowniez
      wymogi .
      Starowka , Trakt Krolewski , Chmielna , warszawskie place ,
      planowane centrum przy PKiNie . To wszystko miejsca
      reprezentacyjne , salony stolicy . Niech miasto podchodzi do nich z
      wiekszym pietyzmem , ale osoby mieszkajace , pracujace przy nich
      musza tez byc swiadome pewnych obowiazkow , przestrzegania
      okreslonych wymogow , regol .
    • Gość: Archie szambo zamiast fontanny tuz przy urzedzie IP: *.aster.pl 28.04.08, 00:35
      Panie Burmistrzu Bartelski ! Jeśli pan tak dba o slumsowatą
      Chmielną, to czemu pan nie zadba najpierw o to, aby kilkaset metrów
      od pańskiego urzędu - przy Skwerze Baonu AK Zaremba (przy ul.
      Wspólnej) - zamiast fontanny było szambo, z którego śmierdzi bo
      pływają w nim śmieci i padnięte ptaki ? Czy to panu nie
      przeszkadza, bo pan tam nie chodzi z dziećmi na spacery ? Jednak
      inni chodzą ...
      Archie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka