Gość: Policyjny Serwis I IP: 62.233.214.* 23.09.08, 01:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: marekrafal Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właścic... IP: *.fredolsen.no 23.09.08, 01:06 cholera mnie bierze jak slysze o oddawaniu tych palacow, ktore zostaly odbudowane przez naszych rodzicow i w zadnym wypadku nie naleza sie tym niby spadkobiercom w ktoryms tam pokoleniu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawianka Miejscem bufetowej jest bufet a nie pałac :> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 10:31 j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borow4 szykuje sie jeden z wiekszych skandali IP: *.ifpan.edu.pl 23.09.08, 12:48 Palacu Branickich przed II wojna swiatowa nie bylo. Wtym miejscu stala kamienica, albo i dwie. Palac odbudowano na podstawie obrazu Canaletta - i tez sie okazalo, ze rzezby wokol w rzeczywistosci nie istnialy. Czego zatem chca tzw spadkobiercy? Odpowiedz Link Zgłoś
orcheystra Re: Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właśc 23.09.08, 15:59 Gość portalu: marekrafal napisał(a): > cholera mnie bierze jak slysze o oddawaniu tych palacow, ktore > zostaly odbudowane przez naszych rodzicow i w zadnym wypadku nie > naleza sie tym niby spadkobiercom w ktoryms tam pokoleniu! ale najpierw zostało to przez państwo ukradzione Branickim Odpowiedz Link Zgłoś
dungeon.master Jak ukradzione? 24.09.08, 00:16 Z tego co wiem, to dekret Bieruta był legalnym aktem prawnym w legalnym państwie. Równie dobrze można by żądać zwrotu majątku odebranego przez jakiegoś tam króla 300 lat temu. To raz. A dwa - od XIII w. obowiązuje w Polsce prawo o zasiedzeniu. 60 lat to czas przekraczający dwukrotnie okres zasiedzenia. Że właściciel nie miał możliwości dysponowania swoim majątkiem? To prawda, ale ten, komu odebrano majątek 300 lat temu, też nie miał takiej możliwości. Prawo mówi, że ten kto nie umie upilnować swojej własności przez 30 lat, traci do niej prawo. Niezależnie od okoliczności. Prawo własności NIE JEST ŚWIĘTE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Z. Re: Jak ukradzione? Tak zwyczajnie! IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.08, 18:30 No, pewnie nie dla komunisty, a święte jest prawo własności dla większości cywilizowanego świata w tym EUROPY! Zachodnia Azja z tym sowieckim myśleniem, miejmy nadzieję ...:), że nigdy tu już nie powróci. A propo's PRL-u to bez pomocy sowieckiego wojska, mordów UB i dręczenia przez lata całego narodu nie byłoby to wszystko po prostu możliwe również i bierutowskie dekrety-to również stalinowskie zbrodnie! Czas już określić tych budowniczych komunistycznego państwa, tak jak na to zasłużyli - czyli bandytów przebranych za władzę, a tacy jak dungeon.master w tym dziele tylko niezmiernie pomagają !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dungeon.master Re: Jak ukradzione? Tak zwyczajnie! 24.09.08, 21:13 Tzw. "święte prawo własności" nie istnieje w cywilizowanym świecie. Wie to każdy właściciel zabytku (który chciałby go zburzyć), wie to każdy wywłaszczony posiadacz gruntu na trasie budowanej drogi, wie to każdy, kto chciał bez zezwolenia zbudować coś na swojej ziemi. To, że w Polsce uchodzi czasami płazem zniszczenie zabytku, wstrzymywanie budowy ważnej drogi albo budowa domu bez zezwolenia, świadczy raczej o niskim poziomie cywilizacyjnym naszego kraju. Co na ten temat sądzą komuniści - nie wiem. Wiem tylko, że niektórzy wszędzie widzą komunistów, ale jest raczej pewna przypadłość umysłowa. Co do reszty Twojej wypowiedzi - PRL był państwem uznawanym przez wszystkie inne państwa na świecie. Dekrety Bieruta są do dzisiaj prawem w Polsce, co dobitnie potwierdził nawet PiS, gdy rządził w Warszawie. To, że Ty uważasz, że to zbrodnia... to znaczy, że tak uważasz i nic więcej. O prawie o zasiedzeniu (wprowadzonym przez XIII-wiecznych komunistów) czujnie nie wspominasz. Oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pimpuś Tak zwyczajnie IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.08, 21:20 Taaaak, co za cudowne uczucie napawania się skutkami dekretu tow. Bieruta... i co ulgę poczułeś? Co za zwyczjna normalność ten stalinowski dekret i ten PRL, ci ubowcy, zomowcy i ich polityczni szefowie. Dziwi tylko, że jeszcze w kraju europejskim, który tyle wycierpiał ze strony polskich bolszewików /-bez skrupółów sprzedających swój kraj i naród/ są jeszcze dzisiaj takie oryginalne poglądy! Każdy ma naturalnie prawo i do ograniczenia, jak i wiele jeszcze innych rzeczy. No, cóż również i Białoruś z Łukaszenką też jest w Europie i również jest uznawanym krajem .... tylko co z tego? A na marginesie dziwne, że chwalenie hitleryzmu jest przestępstwem, a stalinizmu jakoś jeszcze nie. Bo zawsze znajdują się "obywatele" broniący swoich lub rodziców zafajdanych życiorysów - budowniczych socjalizmu. Niestety w ten nurt również wpisują się i twoje żałosne wypowiedzi, naturalnie ty jesteś neutralny i nic naten temat nie wiesz i nie miałeś nic wspólnego z budowaniem lub utrwalaniem PRL-u .... ale wtedy to było fajnie :))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marekrafal Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właścic... 23.09.08, 01:14 cholera mnie bierze jak czytam podobne wiesci. przeciez tego palacu po wojnie nie bylo, zostal on odbudowany rekami naszych rodzicow. szlag mnie trafia ze teraz jakis spadkobierca w ktoryms tam pokoleniu dostaje za prawie friko, co nalezy do nas wszystkich!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JanKoko Re: Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właśc IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.09.08, 08:24 Widzisz, ale działka na której stoi ten pałac jest ich. Odpowiedz Link Zgłoś
ormo-zomo Re: Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właśc 23.09.08, 11:35 Ciekawe, czy ja uczciwie nabyli, czy tez raczej ukradli... Odpowiedz Link Zgłoś
orcheystra Re: Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właśc 23.09.08, 15:58 ciekawe czy to co posiadasz na własność uczciwie nabyłeś czy ukradłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ormo-zomo Re: Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właśc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 05:12 Ukradłem. Albo ukradłbym. Dlatego uważam, że inni też by ukradli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właśc IP: *.cdp.entel.pl 23.09.08, 08:30 Rozumiem ze lepiej poczekac az sami odbudują a potem zabrac? jak zreszta czesto czyniono w przypadku kamienic... Czekamy na reprywatyzacje od 1989 r. moze wrescie! Odpowiedz Link Zgłoś
ladne_sny Re: Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właśc 23.09.08, 10:47 koro chce odzyskac niech zaplaci za odbudow. to, ze cos zostalo zburzone przez niemcow to nie wina panstwa polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vladi Re: Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właśc IP: *.acn.waw.pl 23.09.08, 10:59 a kto czerpal korzysci po odbudowaniu???? jesliby policzyc czynsz za 50 lat to saldo jest niekorzystne dla miasta (uwzgledniajac nawet koszt odbudowy). Odpowiedz Link Zgłoś
ormo-zomo Re: Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właśc 23.09.08, 11:36 Czynsz to nalezy sie prawowitym wlascicielom tej dzialki, czyli tym, ktorym Braniccy sila ja zabrali... Odpowiedz Link Zgłoś
sibeliuss Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właścic... 23.09.08, 08:40 Zwrot nieruchomości tak, ale po zapłaceniu za odbudowę minus brak dostepności. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita81 Siedziba ratusza przy Miodowej wraca do właścic... 23.09.08, 08:55 "Cały naród odbudowywał Stolicę" w tym również nasi najbliżsi ,rodzice i dziadkowie,którzy wówczas nie mieli po prostu niczego.Zwrot pałacu spadkobiercom w tych okolicznościach jest niestosowny.Chyba ,że zainteresowani zwrócą całkowity koszt odbudowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ponury Wiesz, ten kij ma dwa końce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 09:50 jowita81 napisała: > Zwrot pałacu spadkobiercom w tych okolicznościach jest niestosowny. > Chyba ,że zainteresowani zwrócą całkowity koszt odbudowy. A co z brakiem możliwości dysponowania swoją własnością przez niemal 60 lat? Czyam, że w 1948/49 Sobańscy rozpoczęli odbudowę. Jeżeli ta wersja się obroni, to przymus odbudowy pałacu przez państwo upada. Odpowiedz Link Zgłoś
ladne_sny Re: Wiesz, ten kij ma dwa końce. 23.09.08, 10:48 nic nie upada. to, ze czynili starania wcale nie znaczy, ze rzeczywiscie odbudowaliby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kmm Re: Wiesz, ten kij ma dwa końce. IP: 217.153.152.* 23.09.08, 11:51 > to, ze czynili starania wcale nie znaczy, ze > rzeczywiscie odbudowaliby. Nawet nie dostali szansy na odbudowę bo odebrano im nieruchomość i potem bezprawnie ją przez 60 lat użytkowano. Nasze państwo jest niestety dziedzicem zbudowanego na wielkim rabunku własnych obywateli PRL-u. Najwyższa pora zacisnąć zęby i zacząć płacić rachunki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ponury Re: Wiesz, ten kij ma dwa końce. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 11:57 Ty nadal mentalnie w PRLu, co? Ich własność ich problem. Odbudowaliby czy wybudowali coś nowego. Nie ma to znaczenia. Odebrano im prawo do decydowania o ich własności ladne_sny napisała: > nic nie upada. to, ze czynili starania wcale nie znaczy, ze > rzeczywiscie odbudowaliby. Na tej zasadzie mogłabyś każdego mężczyznę o gwałt oskarżyć, bo każdy narzędzie ma więc mógłby. Odpowiedz Link Zgłoś
maryko.m Re: Wiesz, ten kij ma dwa końce. 23.09.08, 12:31 Kilkadziesiąt mln Polaków nie mogło dysponować nie tyko swoją własnością ale i swoją osobą. Nie mogło podejmować wybranych studiów, wybranej pracy, prowadzić swobodnie działalności gospodarczej, wyjeżdżać swobodnie za granicę. Itd, itd. I co - kto im za to zwróci? Dlaczego tylko prawo własności ma być święte? A tym, którzy mieli przed wojną pałace, to i po wojnie żyło się całkiem nieźle. Mieli spore zasoby finansowe i wielu bogatych krewnych w krajach zachodnich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wjaz Mieli zasoby... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 05:16 Albo nie mieli. Ale kto by się nad tym zastanawiał. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Siedziba ratusza wraca do właściciela. Brawo! 23.09.08, 16:33 Jeżeli juz ktos zaczyna, jak tu jedni, caly naród budował ta piękna komunistyczna Polskę, moja Babka roznosił Kawę, mój Dziadek sprzedawał tam swoje krecone papierosy, i wlasnorecznie palony Bimber. To nic innego nie znaczy ze jemu lzy za Bandycka Komuna jeszcze w oczach stoja. A co bylo z polakami którym nie wolno bylo budowac polski, bo ich wiwjeziono za nic, na Białe Niedźwiedzie i do polski nigdy niewrócili. A kto z czerwonych, albo z tych dzis brunatnych bylych, zaplaci za to, ze mojego dziada sila z domu zabrali, i musial w kopalni za talez wodnej zupy az do swej śmierci pracować?. Nikt, bo setki tysięcy Polaków cierpialo i tego zapłacić nie można. Brawo! ze nasz Pan Premier wkoncu ten problem wlasnosci próbuje rozwiązać. Arek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bardzodobrze oddać prawowitemu właścicielowi i zbudować nową IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 09:53 władza nie może zachowywać siejak złodziej albo paser. skoro zabroano po wojnie z pogwałecenie nawet dekretu bieruta, to tym bardziej należy się zwrot. dziwne skąd tylu "myślicieli" zabiera głos za pozostaniem miasta w cudzej własności. niech miasto odbuduje pałac saski, to będzie siedziba bez roszczeń plus odbudowa warszawy, hugh Odpowiedz Link Zgłoś
striepo a moze by tak do PKiN wsadzic ich 23.09.08, 10:01 a to nie mozna calego sztabu urzednikow do palacu kultury wsadzic? ilez tam miejsca w koncu wszyscy zmiescili by sie wszystko w jednym miejscu bylo by w samym centrum, latwo dojechac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sarka Re: a moze by tak do PKiN wsadzic ich IP: *.um.warszawa.pl 23.09.08, 11:54 Byłoby dobrze, gdyby się dało ich tam zmieścić... ale problem polega nie w kubaturze PKiN-u, która jest ogromna, ale w powierzchni, a ona wbrew pozorom nie jest tak wielka, jak się większości wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
ladne_sny Re: oddać prawowitemu właścicielowi i zbudować no 23.09.08, 10:50 na tej samej zasadzie odbudowano tytulowy palac. z niczego. jedyne co mozna zwrocic to dzialki lub ich rownowartosc, a nie postawiona od podstaw za spoleczne pieniadze spolecznymi rekoma replike dawnego budynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vladi Re: oddać prawowitemu właścicielowi i zbudować no IP: *.acn.waw.pl 23.09.08, 11:02 tylko ze to miasto przez 50 lat czerpalo korzysci z bezprawnego zajmowania dzialki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bunny Re: oddać prawowitemu właścicielowi i zbudować no IP: *.chello.pl 23.09.08, 12:54 Ale również utrzymywało budynek aby nie popadł w ruinę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borow4 przed wojna nie bylo palacu Branickich IP: *.ifpan.edu.pl 23.09.08, 12:49 byla kamienica Odpowiedz Link Zgłoś
kordian4real Poszanowanie prywatnej wlasnosci jest podstawa.... 23.09.08, 11:16 praworzadnego panstwa!!, komunisci wmowili calemu spoloczenstwu, i to skutecznie, ze wszystko jest "wspolne"..czyli niczyje a skutki takigo poszanowania wlasnosci panstwowej widzielismy...jesli Polacy nie zmienia mentalnosci to naparawde w czarnych kolorach widze ta nasza "druga Irlandie"... Odpowiedz Link Zgłoś
ormo-zomo Re: Poszanowanie prywatnej wlasnosci jest? 23.09.08, 11:39 A skad sie w ogole wzial ten palac? Czy Braniccy uczciwie weszli w posiadanie tej dzialki, na ktorej on stoi i czy aby na pewno uczciwie zaplacili budowniczym tego palacu? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita81 Re: Poszanowanie prywatnej wlasnosci jest podstaw 23.09.08, 12:48 Staram się zrozumieć,że jedyną wartością jest "własność prywatna",ale kto pamięta realia II RP w której właścicielami była mniejszość posiadająca.Wielu warszawiaków,zwykłych pracujących, posiadało bardzo niewiele.Ale to oni własnymi rękami przywrócili do życia nasze miasto.Przecież Warszawa w zamierzeniach okupanta miała zniknąć na zawsze z mapy Europy.I dlatego warto spojrzeć na tę sprawę oczami naszych przodków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stenia M. Re: Poszanowanie prywatnej wlasnosci jest podstaw IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.08, 21:17 "...I dlatego warto spojrzeć na tę sprawę oczami naszych przodków" Czy także i tych przodków, których komunistyczne władze wyrzucały w Warszawie z niezburzonych przez niemców domów, aby zrobić miejsce dla różnego szczebla budowniczych socjalizmu? Al. Przyjaciół, Al. Róż i tak można długo wymieniać ... Czy także tych, których UB i milicja uwięziły lub zmusiły do przeprowadzki daleko poza Warszawę? Czy wreszcie Warszawskich Powstańców okradzionych z dorobku wielu pokoleń przez bierutowski dekret? A losem, których obecnie, tak wielu polityków rzekomo się przejmuje - do momentu jednakże, gdy nie poruszy się tematu zagrabionych im nieruchomości. Nie, nie można zrozumieć racji ludzi, którzy jeszcze i dzisiaj operują komunistycznymi sloganami w swoich wypowiedziach. Kto się dzisiaj zastanawia jaki był oficjalny powód wprowadzenia w Warszawie dekretuz 26.X.1945 r. ? Młodym przypomnę - odbudowa Warszawy po zniszczeniach wojennych :) A i sam dekret przewidywał - nawet wówczas - wypłatę odszkodowania za przejmowane mienie !!!! Nie wypłacane nikomu do dnia dzisiejszego. Obecnie, gdy wreszcie jesteśmy normalnym państwem - wciąż posiadamy nienormalne, bolszewickie prawo, które niestety wielu usiłuje zachować dalej i bronić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamagra Re: Poszanowanie prywatnej wlasnosci jest podstaw IP: *.aster.pl 23.09.08, 22:32 Masz rację Steniu! Świętą rację. Dekomunizacja to jeszcze na kilka pokoleń droga. Trudna, wyboista i niestety trzeba ją przebyć samemu. Komuna tkwi jeszcze w wielu z nas. Zabrać, tak. Oddać, nie. A dlaczego? Bo to nasze!!! A ja zawsze pytam, nasze to znaczy czyje? Twoje? A niby dlaczego? Jakie masz do tego prawo? Że odbudowywali jego dziadkowie i rodzice? Moi też odbudowywali a swój dom rodzinny musiałem odzyskiwać w drodze długiego i kosztownego procesu sądowego. To nic, że cały czas zamieszkiwała w nim moja rodzina. Przez bez mała 60 lat płaciliśmy czynsze do miasta ale remonty, w trosce o stan techniczny budynku, robiliśmy za własne pieniądze. Gdyby nie mądrość moich dziadków i rodziców, dziś dom przedstawiałby taki sam widok jak wiele domów zarządzanych przez różnego rodzaju PGM,ZDM i inne zarządy komunalne. Nie mówić już o sprzedaży przez miasto mieszkań, domów i wszelkich placów, które tak naprawdę do miasta nie należały. Było to zwykłe złodziejstwo, w majestacie, może i w dobrej wierze, stworzonego prawa. Odszkodowanie było, ale tylko werbalne. Bezczelnością urzędników miejskich jest stawianie dziś jakichkolwiek żądań wobec prawowitych właścicieli, bądź ich spadkobierców. Państwo lub miasto odbudowało wiele, wiele nieruchomości warszawskich, ale też prawdą jest, że użytkowało je prze 50 - 60 lat, nie płacąc żadnych czynszów dzierżawnych. W ten sposób, wszelkie nakłady na odbudowę dawno już się zamortyzowały, a z wielu innych nieruchomości czerpało dochody, nie dbając o ich stan techniczny. Wystarczy obejrzeć do dziś straszące domy, noszące jeszcze ślady wojny. A tak, a propos, ile wynosi roczny budżet Warszawy? Ile w nim jest dochodów z nie swojego? Oj, tkwi w wielu z nas komuna, oj, tkwi. Co jest twoje, to je nasze, a co moje, to jest moje. Ma rację Dekretowiec. Pozdrawiam. Mamagra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dawid A HGW zamiast budować pałac Saski na nową siedzibę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 11:28 wolała wybudować stadionik Walterowi za 500 milionów naszych złotych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maria Warszawski ratusz na walizkach IP: *.eranet.pl 23.09.08, 11:50 Biedni umęczeni wojną obywatele całego kraju odbudowywali stolicę nie po to aby teraz jaśnie panowie nie płacący przed wojną podatków z długami wobec państwa dostawali tak kosztowne prezenty.Trzeba dużej buty i bezczelności aby po to sięgać .I znowu zapłacą za to ci szarzy wiążący koniec z końcem obywatele.Gdzie tu sprawiedliwośc dziejowa. Serce się kraje. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Jak spadkobiercy policza czynsz za 60 lat..... 23.09.08, 12:22 to nie wiem, czy duzo beda ´musieli doplacac.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Warszawski ratusz na walizkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 13:09 Tak czytam te komentarze i zastanawiam się: Ludzie, tak was boli, że ktoś jest bogatszy?? A co do zwrotu kosztów postawienia pałacu: Jeśli zbudowano go na bezprawnie odebranej działce, to teoretycznie właściciele działki mogliby obciążyć państwo kosztami rozbiórki pałacu, czyli przywróceniu stanu pierwotnego. Bo może oni chcieli inaczej odbudować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piramida Re: Warszawski ratusz na walizkach IP: *.magma-net.pl 23.09.08, 13:44 Prawo do bogactwa powinien miec kazdy, a nie tylko grupy uprzywilejowane, przedziwnymi Ustawami. Ludziom sie tylko wydaje, ze uczestnicza w wyborach demokratycznych. Parlamentarzysci wybrani zostaja przed wyborami ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Warszawski ratusz na walizkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 13:51 Ale jakiego bogacenia się? Jak komuś oddają to, co mu wcześniej odebrali, to nazywasz to bogaceniem się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piramida Wszyscy mamy prawo do zwotu pogwalconego prawa IP: *.magma-net.pl 23.09.08, 13:35 Wszyscy mamy prawo do zwrotu pogwalconego prawa, a nie tylko zwrotu majatku ! Idziemy w bardzo w zlym kierunku, poniewaz komuna nie tylko zawlaszczala nieruchomosci, a takze o wiele wieksze majatki Tworcze. Kto mi zwroci biliony dolarow za to, ze komunisci nie pozwolili mi otworzyc prywatnej firmy z dobrym pomyslem. Odebrano mi Prawo do bogacenia sie i od obecnego Panstwa, domagam sie odszkodowania dwadziescia bilionow dolarow. Co na to wlasciciele zwroconych majatkow, czy tez beda chcieli tak latwo parcytypowac w zwrocie dla mnie ? Tez mi skradziono - Prawo ! Jak ktos powiedzial - "Kij ma dwa konce". Sprawiedliwosc to nie jeden koniec, a dwa. Uwazam, ze w naszym kraju obowiazuje nadal prawo Sily i dobrych ukladow, a zwlaszcza z poslami, ktorzy ustalaja jakie Ustawy (prawo), pod wybrane grupy spoleczne. Sami sobie na wlasne zyczenie ustalamy prawo Sily, ktore to owe prawo pogwalca Slabszych. Ja szans na odszkodowanie za zagrabione prawo nie mam, a prawo do zwrotu majatku (nieruchomosci) jest. Musze "krasc" inaczej, aby przezyc w tym przedziwnym i smiesznym kraju. Okradam tych wiekszych "zlodzieji". Daje mi to ogromna satysfakcje, jak "zlodzieja" "okradam" w imie Prawa. Nic nie ginie, trzeba tylko umiejetnie poslugiwac sie Prawem. Swiat ludzki jest zbudowany na Prawie, do okradania slabszych. To jest ta oczywistosc, naszej Rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Wszyscy mamy prawo do zwotu pogwalconego praw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 13:45 No, niestety, musiałbyś udowodnić, że byś te 20 bilionów zarobił, a tego nie udowodnisz. Ludzie, którzy odzyskują nieruchomości, mają dowody, że one do nich należały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piramida Re: Wszyscy mamy prawo do zwotu pogwalconego praw IP: *.magma-net.pl 23.09.08, 14:17 Znam niektore dowody. Osobiscie widzialem. Wszystko mozna zalatwic, jak ma sie uklady. Przed IIWS, wiekszosc nieruchomosci byla pozastawianych. A co z tymi, co maja papiery wartosciowe, przedwojenne. Osobiscie troche kupilem, jako makulature, za grosze. Sa tez tacy (spadkobiercy), ze oszczedzali, celem kupienia tych Papierow Wartosciowych, zamiast nieruchomosci. Temat "Morze" ! Ustawami zalatwiono tylko pare spraw, dla tych z Ukladu. Odpowiedz Link Zgłoś
sanmartino palac Branickich 23.09.08, 14:23 To prawda palac przed wojna byl kamienica czynszowa a nie palacem w dzisiejszej formie, podczas wojny zostal niemal kompletni zniszczony, potem odbudowy w formie nawiazujacej do ksztaltu w XVIII przez Skarb Panstwa. Potoccy po wojnie nie byliby w stanie odbudowac tego gmachu w zadnej formie. Opowiesci Sobanskiego to brednie. ALE grunt pod palacem nalezy do Potockich I TYLE. Teraz jest tylko kwestia negocjacji, ugody miedzy miastem a spadkobiercami. Czy Potoccy beda sie bardzo targowac, to juz zalezy od ich dobrej woli, zwyklej przyzwoitosci itp. ALE maja do tego prawo! Polska jest jedynym panstwem EU z dawnego bloku sowieckiego, ktore nie ma ustawy reprywatyzacyjnej raz na zawsze ucinajacej spory dot. powojennych wywlaszczen. Projetk ustawy rzadu Buzka zavetowal komuch Kwasniewski, a prawicowe PIS i PO jakos szybko w kierunku nowej ustawy reprywatyzacyjnej nie podazaja... W metnej wodzie latwej motac > jak widac bylo na przykladzie wielu dziwnych uwlaszczen np. Fundacja Solidarnosc na Nowogrodzkiej... Niestety im pozniej tym gorzej: wartosc gruntow, domow i dziel sztuki rosnie i kiedys niestety my wszyscy podatnicy bedziemy mysieli za to zaplacic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kmm Re: palac Branickich IP: 217.153.152.* 23.09.08, 15:12 Projetk ustawy rzadu Buzka zavetowal komuch > Kwasniewski, a prawicowe PIS i PO jakos szybko w kierunku nowej > ustawy reprywatyzacyjnej nie podazaja... Niestety władza jest na natury złodziejska. Woli mieć niż oddać. Nawet II RP (a czasy były pod tym względem o wiele uczciwsze) nie kwapiła się ze zwrotem majątków skofiskowanych za udział w powstaniu styczniowym przez carat. Odpowiedz Link Zgłoś
dekretowiec Re: Wszyscy mamy prawo do zwotu pogwalconego praw 23.09.08, 18:11 Gadasz jak potłuczony. Jakie biliony dolarów - synu , co ty opowiadasz.Obudź się! Czy znasz dekret Bieruta? Co Ty w ogóle wygadujesz. Pewnie mieszkasz w jakimś mieszkaniu. Nie wiem czy je kupiłeś Ty, czy Twoi rodzice lub dziadkowie, lub pradziadkowie. I teraz wyobraź sobie, że ktoś Ci je zabiera - dalej będziesz sadził takie smuty? Pogodzisz się z tym i zamieszkasz pod mostem? Człowieku - jesteś strasznym szkodnikiem umysłowym. A ukradziony 63 lata temu dom trzeba oddać - zapamiętaj to! A jeśli mieszkasz w zabranym komuś innemu to sam uczestniczysz w tej komunistycznej paranoi. I dalej się rozgrzeszaj ze swojego złodziejstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Warszawski ratusz na walizkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:15 Co mogą wynegocjować byli właściciele, to wiedzą tylko władze Warszawy/ Pan Bajko wie z pewnaścią bardzo wiele/. WARSZAWA NAPISAŁA PRZECIEŻ WŁASNY PROJEKT REPRYWATYZACJI - TYLKO WSTYDZĄ ALBO BOJĄ SIĘ GO POKAZAĆ. Wysłali ten projekt do ministerstwa skarbu i uważają, że na 100% przejdzie. Tylko co przejdzie? WARSZAWIACY NIE ZNAJĄ TEGO PROJEKTU i poznać nie mogą, bo nie jest opublikowany. Co zatem powoduje, że miasto w ogóle negocjuje zwrot? Są dwie możliwości.1 Chcą oddać zanim uchwalą reprywatyzacyjną, bo tam jest coś co nie pozwoli oddać po uchwaleniu. 2 Chcą negocjować, żeby przedłużyć postępowanie i dać to co wyniknie z reprywatyzacyjnej. Stawiam na 1. Jednak ośmielam się pytać DLACZEGO NIE MOŻEMY SIĘ ZAPOZNAĆ Z PROJEKTEM REPRYWATYZACJI W WARSZAWIE? BOICIE SIĘ CZY WSTYDZICIE? A MOŻE JEDNO I DRUGIE? Sprywatyzować wszystko w Warszawie. Urzędnicy nie będą już potrzebni w tak przerażających ilościach. Są zbędni na Starówce jak banki, z którymi tak podobno walczą. Zamykają, idą do domu i Starówka zamiera. Czyż nie tak ratusz próbuje usprwiedliwiać wszystkie swoje sprawki. Zrobią tam hotel i wiemy kto go kupi.Może się wreszcie zapcha. Odpowiedz Link Zgłoś
godlus Warszawski ratusz na walizkach 23.09.08, 19:43 normalnie krew mnie zalewa czasami wrrr... -- chinszczyzna-warszawa.praktycznie.net/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ksenia Warszawski ratusz na walizkach? IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.08, 20:55 Głęboka bolszewicka i sowiecka mentalność przeciwników zwrotu zagrabionej Warszawiakom własności, płynie z niektórych postów na tym forum. To nie tylko oburza !!! To pokazuje jak niebezpieczni dla demokracji ludzie żyją wokół nas, a do tego jeszcze z poczuciem "dziwnej" krzywdy dziejowej, która jakoby im się obecnie dzieje z powodu zwrotów nieruchomości prawowitym właścicielom. PS. W temacie zwrotów - Bajko nie jest tu wcale dobrym przykładem, a temat dotyczy nie tylko kilku pałaców, ale głownie tysięcy niewielkich domów, czy działeczek -także własności przedwojennych firm - /obecnie i tak już zabudowanych przez kolesiów polityków różnych opcji/. To włąsnie z tego powstały tak wielkie fortuny wielu warszawskich urzędników i to oni wreszcie są zainteresowani aby "kręcić dalej lody" w tym temacie. A zatem reprywatyzacja będzie w Warszawie, ale tylko i wyłącznie na gruncie prawnym stalinowskiego dekretu!!! Niestety to smutna warszawska prawda! Odpowiedz Link Zgłoś
kemot696 Warszawski ratusz na walizkach 23.09.08, 21:04 Ciężką pracą własnych rąk i umysłów Potoccy nabyli przecież tą nieruchomość... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenek Re: Warszawski ratusz na walizkach IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.08, 21:20 Mieczem i h...em też trzeba u m i e ć machać - i to niezależnie od nazwiska czy historii rodziny:) Odpowiedz Link Zgłoś
marekrafal reprywatyzacja 23.09.08, 23:20 taka jest ludzka natura, ze jak trzeba cos zwrocic, to sie buntujemy. i to jest normalne. szczegolnie w takim skrajnym przypadku bezprawia. powiem krotko: jak ja bym mial taki palac, to oczywiscie uwazalbym, ze mi sie nalezy zwrot, absolutnie! ale skoro nie mam, to uwazam ze nic sie nikomu nie nalezy. wszystko trzeba podkreslic gruba kreska i zaczynac od nowa. tak mysli wiekszosc normalnych ludzi, bo taka jest natura czlowieka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jowita81 Re: reprywatyzacja 23.09.08, 23:41 Wygląda na to,że ludzie,którzy są biedni nie mają prawa wzbogacić się.Powiem więcej,czy znaczy to ,że bieda musi dziedziczna ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piramida Re: reprywatyzacja IP: *.eranet.pl 24.09.08, 00:27 Dlaczegos biedny ? Bom glupi. Dlaczegos glupi ? Bom biedny. Jest w tym cos z prawdy, ale nie calej. Bieda niekoniecznie powstaje z lenistwa, jak niektorzy sugeruja. Żeby ktos był bogaty, to ktos na tych bogatych musi pracowac. Najczesciej biedni. Taka jest nasza ludzka Rzeczywistosc, ktora nigdy nie wynika z przyzwoitosci czlowieka, a wrecz z pychy i pogardy dla czlowieczenstwa. Jestesmy tylko i az zwierzetami inteligentnymi, a dowodem jest nasze wzajemne zachowanie, niczym nie rozniace sie od zwierzat. Za zwrot majatkow zaplacimy wszyscy, a nie wszyscy chcieli bądź byli komunistami. Jakim prawem, odpowiedzialnosc zbiorowa. Prosze mi pokazac w prawie, ze istnieje odpowiedzialnosc zbiorowa. Jeżeli są tac którzy chca ponosic odpowiedzialnosc, prosze bardzo, ja nie chce dokladac z wlasnej kasy. Nie chcialem komunizmu. Komunizm dla Polski zostal ustalony przez trzech panow. Z USA, Wielkiej Brytani i ZSRR. Niech Oni wyplacaja odszkodowania, bądź pokrywaja koszty zwrotu nieruchomosci. Ja pracowalem w komunizmie, wypracowalem wspolny majatek, a uwlaszczaja sie nieliczni, najczescie zwykli lajdacy, a nie prawowici wlasciciele. A gdybym udowodnil, ze mój praprapradzidek był wlascicielem calego miasta, to tez bym mogl liczyc na zwrot calego miasta ? Najlepiej i najsprawiedliwiej zwrocic wszystko, tylko ciekaw jestem czy wystarczylo by tych nieruchomosci. Jedni maja papiery dowodowe na nieruchomosci, innym sie spalily w czasie wojny wraz z dobytkiem. Trzeba mieć szczescie, albo uklady, z ktorej jest bogactwo. Ludzie nie chcacy wchodzic w uklady, zawsze będą mieć mniej, ale to jeszcze nie oznacza, ze są gorsi, a wrecz odwrotnie - bardziej przyzwoici. Nie wazne co masz na zewnatrz, a wazne co masz w wewnatrz. I to jest najszczersza prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xenia Re: reprywatyzacja IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.08, 00:43 Takie teksty to właśnie czysta demagogia! Jak miasto jest paserem czy złodziejem, to powinno oddać co nie jego i przeprosić, a nie kombinować jak coś jeszcze można zwędzić i tak już okradzionym! Trybuni ludowi - z cyklu bo mój dziadek pasł świnie i wszyscy stracili na wojnie - to równo musi być - również i w unijnej Polsce- dziwnie wygladają. Jak wielu tu broni życiorysów swoich ojców i dziadków, którzy po prostu budowali z całą swoją mocą socjalizm utopię. No, "niestety" jak ktoś z przodków Warszawiaków był kimś, w związku z tym posiadał coś ... to chyba nie powinno juz być dzisiaj takie dziwne. A inwektywy w postach tego nie zmienią. No chyba, że jednak nasza rzeczywistość, to w dalszym ciągu jeden przaśny, słomiany miś ... oczywiście na miarę czasów i aspiracji :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dekretowiec Re: reprywatyzacja IP: *.chello.pl 24.09.08, 01:24 Gościu Piramida. Znowu filozofujesz! Pomyśl o tysiącach zwykłych mieszkańców Warszawy, którzy mieszkają w swoich domkach na swoich działkach a Kaczyński (sic!!!) powysyłał do nich w 2005 r.pozwy o oddanie nieruchomości do sądów. Znasz ten temat? Jak nie - to się zapoznaj i dopiero potem zabieraj głos, OK? Jakby Twój dziadek miał jakąkolwiek nieruchomość wiedziałbyś, ile zdrowia kosztuje walka o jej odzyskanie. A jakbyś odzyskał to nie nazywałbyś siebie łajdakiem, prymitywny populisto i ludowy filozofie. Odpowiedz Link Zgłoś
elaryszard warszawski ratusz na walizkach 24.09.08, 10:30 Chcę tylko przypomnieć, że po ogłoszeniu w grudniu 1945r dekretu o przejęciu majątku osób prywatnych przez skarb państwa ówcześni decydenci zorientowali się, że nie dadzą rady odbudowie w zakładanym tempie. Zaproponowano mieszkańcom Warszawy, że wyłączy się odbudowane przez nich domy lub lokale spod gospodarki kwaterunkowej i to zadziałało. Przypuszczam, że na podstawie tej regulacji zaczęto też odbudowę na Miodowej. Radość oczywiście była krótka - gdy tylko "prywatni" odbudowali co nieco - skasowano ten przepis i objęto wszystko kwaterunkiem, a o przywróceniu własności to nawet mowy nie było. Niepodważalna zasada świętości własności prywatnej jest do tej pory podstawowym fundamentem prawa w wielu krajach tzw. zachodu i źródłem tamtejszego dobrobytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pinokio Re: warszawski ratusz na walizkach IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.08, 12:12 No i co z tego, jak jeszcze propaganda polskich bolszewików dalej huczy w głowach ich dzieci i nie tylko ich. A oni wolą żyć dalej i to dobrze w cudzych mieszkaniach przyznanych przez poprzedni system, cóż z tego, że przy tej okazji skazując innych na poniewierkę w mieście nie remontowanych i rozpadających się kamienic, brudu, krzywych chodników oraz nienawiści do wszystkich, którzy mają cokolwiek wspólnego z dawną Warszawą. R ó w n o wg nich musi być ... ale już niekoniecznie pod ich sufitem! P.S. Ciekawe tylko, że swoich pretensji ci ludzie nie kierują do tych działaczy-bogaczy, którzy najbardziej się obłowili w PRL-u i po nim, a dzisiaj zasiedlając ekskluzywne osiedla i domy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tul_tul A tymczasem w Gdyni.... IP: *.aster.pl 24.09.08, 17:48 www.wiadomosci24.pl/artykul/wiemy_jak_bedzie_wygladala_nowa_siedziba_gdynskiego_um_76895.html? ses_go=11f25e4440ab8a8793d61099dc317e6e Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Warszawski ratusz na walizkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 19:42 To, że ma wracać jest pewne i sprawiedliwe. TYLKO DLACZEGO DO JEDNYCH WRACA A DO INNYCH NIE? To jest interesujące, że była kamienica, zbudowali pałac i to ma podlegać zwrotowi. Natomiast tam gdzie była kamienica/ czasem tylko domek/ i jest kamienica, zwrotów nie ma. Jest przykaz władzy: CZEKAĆ NA USTAWĘ REPRYWATYZACYJNĄ. To jest po prostu bez logiki. A może tu jest logika władzy? Słabego łupić ile się da a z silnym się układać. Tak więc SILNI SPADKOBIERCY WYNEGOCJUJĄ I TROSZKĘ DOPŁACĄ ŻEBY PÓŻNIEJ DROGO SPRZEDAĆ. Słabi poczekają na reprywatyzacyjną i dowiedzą się, że Warszawa wpadła na pomysł,żeby utworzyć jakiś fundusz z nieruchomości komunalnych i z czynszów z tych nieruchomości będzie przez 15 lat płacić groszowe zadośćuczynienie. Dekretowcy płacąc czynsze będą zarabiać na swoje zadośćuczynienie. Zgraja urzędasów nadal będzie administrowała komunałkami i zjadała poważną część środków. Zadośćuczynianie będzie trwało wiecznie. To nasza nowa świecka tradycja. Wesołego Zadośćuczynienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xenia Re: Warszawski ratusz na walizkach IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.08, 20:28 Niestety trudno się nie zgodzić z tą argumentacją. To prawda, że urzędasy z Ratusza przewlekają wydanie decycji o zwrocie i nieraz o naście lat. Często odbywa się to w sytuacji, gdy ich koledzy mieszkają już, na właśnie co wybudowanym budynku, co do którego wiadomo, iż były do niego roszczenia b. właściciela! I co ? I nic bo zawsze koledzy będą kryć! Taka to warszawska dola rzekomo zamożnego Warszawiaka :(((( Smutek tylko ogarnia ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dekretowiec Re: Warszawski ratusz na walizkach IP: *.chello.pl 25.09.08, 01:41 Bardzo trafna diagnoza.Tak właśnie jest.Do ludzi w przedwojennych domkach na peryferiach Warszawy ale objętych dekretem wysłali pozwy o zwrot argumentując troską o mienie komunalne( co za cynizm i hipokryzja!)ale tam gdzie ewidentnie po wojnie odbudował , bym powiedział, Naród - tam teraz miasto się ugina i zaczyna negocjować. Nie jest to też takie, bym powiedział, oczywiste i proste ale wiadomo, że za właścicielami kamienicy na Miodowej stoją lepsi prawnicy niż za babcią w domku na Służewie. Ludzie w domkach, tam gdzie nie dotarła karząca ręka Kaczyńskiego i nie dostali pozwu, zasiadują swoje własne działki, płacąc za to jeszcze 7 proc. ich wartości. Dla tych ludzi są to ogromne kwoty. Taka jest w tej chwili, bym powiedział, rzeczywistość - zgotowana nam przez bolszewickie prawo i jego wiernych strażników = panów Bajków, Jakubiaków, Rudnickich i setki innych bezimiennych. Już mi się nie chce więcej pisać...Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pinokio Re: Warszawski ratusz na walizkach IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.08, 20:43 Brawo za odwagę !!!!!!!!!!!! A jak długo jeszcze Warszawiacy, tak tak również i ... Warszawscy Powstańcy będą zmuszeni znosić jarzmo cynicznych i bezdusznych urzędasów zawłaszczających ich majątek, wypracowywany przez pokolenia. I niech tylko nikt nie mówi, że prezydent W-wy nigdy nic o tym nie słyszała, bo nie! Wydaję się tylko, że Piłat jest tu kryształem !!!!!! Takie to już czasy ostatnie, gdy czyniąc zło mówi się o dobru... ale tylko się mówi.... Odpowiedz Link Zgłoś