23.12.05, 22:31
Witam wszystkie mamy. Jak fajnie że jest takie forum, dopiero teraz je
odkryłam.
Jestem mamą 11,5 miesięcznego chłopczyka i w marcu spodziewam sie drugiego
dzidziusia (na usg wychodzi ze bardziej dziewczynka niz chłopiec ale nie na
100%), czyl różnica bedzie bardzo mała - jak wszystko pójdzie zgodnie z
planem to 14 miesięcy.
Synek jest bardzo absorbujacym dzieckiem, takim małym łobuziaczkiem. Do tego
jest dość poważnie chory, ma niewydolnośc nerek.
Jak jestem z nim sama w domu to nie za bardzo moge cos zrobić (typu obiad czy
sprzątanie) poniewaz, tak sie cwaniak nauczył że trzeba sie z nim bawić albo
chociaż siedziec obok.
Ciesze sie ze będzie drugie dziecko ale jakos nie moge sobie wyobrazić tego
jak sobie dam rade. Wszystkie moje obawy zaczynają sie od tego co ja zrobie
jak zaczną sie bóle porodowe a ja będe z nim sama w domu? Jak sobie poradze
nie widząc go przez pare dni jak będe w szpitalu? No ijak podziele czas
pomiędzy dwuch maluszków? Jakos nie moge sobie tego ułożyć w głowie.
Wszystkiego. Od A do Z.
Musze tu dodać że maz naprawde baaardzo duzo mi pomaga i przy małym i w
pracach domowych.
Pocieszcie jakoś, napiszcie czy Wy tez miałyście takie obawy.
Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • monika9990 Re: Witam! 23.12.05, 22:56
      Witaj.
      Tak samo nie miałam pojęcia jak ja wychowam to pierwsze. W drugiej ciązy to był
      na początku płacz i zgrzytanie zębów. Kacper ciągle wisiał mi u szyi. Początki
      były trudne. Kacper z zazdrości bił po głowie Bartka podczas karmienia. Ogólnie
      nie jest źle. Są plusy. Maluchy chodzą za sabą a nie za matką.
      Co ja piszę? Zobaczysz czasem będziesz mówiła,że masz mniej pracy przy dwójce,
      niż przy jedynaku. Dzieci Cię zaskoczą tym jak bardzo się różnią i jak bardzo
      się kochają.
      Powodzenia.
    • sybillka1 Re: Witam! 26.12.05, 00:43
      Też się bałam jak to będzie jak pójdę do szpitala a w domu zostanie moja 1.5
      roczna Kruszynka?Jak "się zaczęło" to nie umiałam o niczym innym myśleć jak
      tylko o niej,jak ja bez niej wytrzymam te 3 dni w szpitalu?Tęskniłam
      strasznie,płakałam i powiem szczerze to moja druga córeczka za bardzo mnie
      wtedy nie interesowała.Ale wszystko minęło,wróciłam do domu i teraz to chyba ta
      druga jest oczkiem w głowie wszystkich domowników!Nie jest tragicznie,ale
      trzeba wpaść w "ten rytm" a potem to już jakoś poleci.Nam bardzo pomaga moja
      mama,dlatego jest łatwiej.Głowa do góry,będzie dobrze!POWODZENIA!
    • zwiatrem Re: Witam! 27.12.05, 19:57
      witajcie
      mam 36 lat, dwóch starszych synów (10 i 8 lat) i maluchy- czerwiec ubiegłego
      roku i październik tego (jedyna w CAŁEJ rodzinie córeczka)- oj znam i obawy i
      radochy takiego rok po roku ale i wyrzuty sumienia wobec tego już biegającego
      też znam i zmęęęczenie też znam, a czego ja nie znam- łatwiej byłoby napisać,
      pozdrawiam
      gg 1852133

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka