Dodaj do ulubionych

LO im Chałubińskiego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 16:20
Jest moze ktos kto skonczyl to liceum mieszczace sie przy Rakowieckiej???
Obserwuj wątek
    • Gość: mamut Re: LO im Chałubińskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.02.05, 11:14
      Ja zacząłem ale nie skończyłem, bo to syfna szkoła była i przeniosłem się do
      innej. zaczynałem bodaj w '92 roku.
      • joanna77 Re: LO im Chałubińskiego 02.03.05, 17:49
        to zaczynalismy w tym samym roku :-)
        Ale w zupełności sie z Tobą zgodzę - niski poziom,szkoła za tamtych czasów
        bynajmiej chciała chyba działać jak zakon albo przedszkole dla grzecznych
        dzieci- lipa - nie polecam nikomu kto ma swój charakter i chce sie rozwijać. No
        chyba ze zmienili nauczycieli - teraz nie wiem.
        Pozdrawiam
        • Gość: mamut Re: LO im Chałubińskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.03.05, 16:31
          Niewiele pamietam szczegółow z tej szkoły, ale:
          szatnia była beznadziejna. Jakieś małe pomieszczonko ok. 2 metry na 2 metry
          (chodzi mi o meską szatnię) i wyglądało jak przerobiona kanciapa - tzn wywalono
          wszystko i przykręcono wieszaki). Sala gimnastyczna była zabójcza - mozna było
          pograć tylko w ping ponga ewentualnie w chinczyka. Boiska nie było, chyba, że
          chaszcze przed szkołą miały byc nazywane boiskiem (raz na wf próbowaliśmy grać
          tam w piłkę). Była taka baba od anglika - pal licho że brzydka jak nie wiem co,
          ale bardzo jej nie lubiłem - sam nie wiem dlaczego - chodziłem tam tylko 3
          tygodnie, wiec nie podpadła mi za bardzo). Z klasy pamietam tylko tyle, ze było
          bardzo dużo dziewczyn i kilku chłopaków (i to było najlepsze w tej szkole). Z
          osób pamiętam tylko dwie osoby takiego punka i długowłosego o pseudonimie Miluś
          czy jakoś tak - obaj starsi od reszty - spadkowicze z poprzedniego roku.
          Wychowawczynią była babka od chemii. Aaa no i biologiczka! Chora baba!
          wietrzyła non stop. Zima mróz dwa okna musza być otwarte, choc jak wspominałem
          do zimy nie wytrzymałem. Ogólnie szkoła była dziwna. Organizacyjnie koszmarna -
          bodajże drugi rok istniało tm liceum. Niestety nie pamietam do jakiej klasy
          chodziłem (czy I a, b może w? nie mam zielonego pojęcia - nazwisk tez nie
          bardzo). Może akurat chodzilismy do tej samej klasy ?
          • joanna77 Re: LO im Chałubińskiego 12.04.05, 16:59
            Ja byłam w klasie gdzie były same dziewczyny więc raczej nie byliśmy w tej samej
            klasie pozatym moją wychowawczynią była przeokrutna pani Orzeł:-(((
    • rubeus Re: LO im Chałubińskiego 28.02.05, 15:11
      skończyłem w 1998 r. Nawet przyzwoite liceum było - dość wysoki poziom biologi
      i chemi - ale jak ma się ono obecnie... nie orientuje się...
      Z różnych źródeł dochodzą informacje, że czeka je przeprowadzka w inne miejsce -
      bo częsci budynków grozi katastrofa budowlana...
      • Gość: etnisiak Re: LO im Chałubińskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 19:41
        Ja skonczylam 4 lata temu...milo wspominam ten okres,zwlaszcza moja ukochana
        klase,Nasza wychowawczynie-rybcie,Kornaszewska,koszmarna Gurtat...zostalo wiele
        wspomnien z wycieczek,a i Pan Baginski!!! Hehehe..
        Tez slyszalam,ze lo sie przenosi..
    • wichura Re: LO im Chałubińskiego 15.03.05, 13:03
      Matura 1998, niezapomniany rocznik (IV z - pozdrówki). Za moich czasów było to
      świetne liceum (choć rankingi tego nie odzwierciedlały) - znakomicie dobrana
      kadra. Potem (z tego co wiem) znaczna część nauczycieli odeszła, dziś nie wiem
      co tam się dzieje.
    • Gość: clarissima Re: LO im Chałubińskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.04.05, 10:21
      Ja tez ukonczylam ta szkole...pierwsza wychowawczyni to pani Stefanicka,a potem
      Róża a jak na nazwisko nie pamietam :)to byla kobieta od fizyki a matura to
      chyba w 98r o rany juz nie pamietam :)Chodzilam do klasy z.Pamietam,ze mja
      klasa byla beznadziejna, z panienkami,ktorym wlosy sie elektryzowaly na wf
      dlatego nie mogly cwiczyc.Najpiekniejsza byla pani dyrektor, ktorej coreczka
      miala 6 z wf choc ledwo zginala sie w pol, albo z jezyka polskiego na maturze
      dostala 6 u slawetnej pani Orzeł...zalosne.

      pozdrawiam,
      justysia
      • wichura Re: LO im Chałubińskiego 13.04.05, 15:41
        Z opisu wnioskuję, że zdawałaś maturę w 1997 roku (rocznik 1978, nieprawdaż?).
        Panie Róża i Orzeł... nad tablicami w swoich salach miały piękne, okazałe
        krzyże (przyniosły swoje prywatne, zanim Sz. Dyrekcja nabyła hurtowo po jednym
        na klasę ;-)).
        • formelka1 Re: LO im Chałubińskiego 14.04.05, 21:26
          ooooooooo tak :) rocznik 78, a krzyze..oczywiscie,ze przyniosly swoje :) Rany
          jak ja nie znosilam tej polonistki,przy ktorej za kazdym razem czulam sie jak
          uwsteczniona,a studia na Uniwerku skonczylam jakos z wyroznieniem....moze
          dlatego nawet nie pamietam kiedy byla matura :) Co jak co ale do tego liceum to
          nawet sila by mnie nikt spowrotem nie zaciagnal :)

          pozdrawiam,
          formelka
        • joanna77 Re: LO im Chałubińskiego 20.04.05, 01:19
          Jestem ciekawa czy znam was chociaz z widzenia?
          moze prv? gg?
          • hansgrubber Re: LO im Chałubińskiego 28.05.05, 00:45
            :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka